Całe życie samotny - grupa wsparcia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Całe życie samotny - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 2 3 4 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 762 ]

66

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Hito Kawaii napisał/a:

hugo258 i Metyl, czyli Lara Croft może być? lol

Coś mi w niej nie pasuje, nie mój typ, tak jak, Metyl uważam, że ma za duże piersi, nie mówię, że to źle ona się serio może podobać i na bank się wielu osobom podoba, ale nie mój typ. Preferowalbym osobiście Kate Beckinsale.

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-05-08 08:43:52)

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
daria89 napisał/a:

Co prawda nie palę ale waszych kryteriów w większości nie spełniam.
Każda osoba ma wymagania, które ta druga połowa musi spełniać i jak wiadomo o wygląd tutaj nie chodzi, lecz o to jakim jest człowiekiem. Ale oczywiście w wyglądzie musi być to coś co nas przyciągnie  smile ale to tylko moja opinia zresztą tylko teoretyczna wink

Jak nie palisz to jedno z moich kryteriow juz spelniasz smile

A na powaznie. Wyglad ma jakies znaczenie ale uwazam, ze najwazniejsze jest to to jak sami czujemy sie w obecnosci drugiej osoby. Nie wyobrazam sobie abym mogl byc z kims przy kim musialbym maski ubierac. Jest to sztuczne i nieslychanie meczace.

A jesli juz mowiac o samym wygladzie - zupelnie rozne dziewczyny sie spotyka i zupelnie rozne sie podobaja smile Jedynie co mnie przeraza to chyba dziewczyny-szkielety.

Czesto sie smieje, ze jak trafie na taka dziewczyne jaka bedzie mi odpowiadala to bedzie ona rownie dziwna co ja smile smile Dziwna w dobrym znaczeniu tego slowa. Ale mysle, ze to fajnie smile

68

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Ktoś tu dzisiaj zajrzy czy tak sam będę siedział? wink

69

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
daria89 napisał/a:

Co prawda nie palę ale waszych kryteriów w większości nie spełniam.
Każda osoba ma wymagania, które ta druga połowa musi spełniać i jak wiadomo o wygląd tutaj nie chodzi, lecz o to jakim jest człowiekiem. Ale oczywiście w wyglądzie musi być to coś co nas przyciągnie  smile ale to tylko moja opinia zresztą tylko teoretyczna wink

I ja również nie palę i w resztę kryteriów się nie wpasowuję.

Sama się jednak przekonałam, że wyobrażenia o drugiej połówce, o tym jakie powinna mieć cechy, zainteresowania itp, rozmijają się z rzeczywistością.

70

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

leukonoe, to skoro często nie wspólne zainteresowania lub wyobrażenia na temat tego gdzie lub jak kogoś poznać zawodzą to co radzisz?

71

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
malyksiaze2 napisał/a:

A jesli juz mowiac o samym wygladzie - zupelnie rozne dziewczyny sie spotyka i zupelnie rozne sie podobaja smile Jedynie co mnie przeraza to chyba dziewczyny-szkielety.

W takim razie jak wygląda dziewczyna-szkielet?
I od kiedy Bytom ma okolice? wink

72 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-05-09 00:57:11)

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
daria89 napisał/a:
malyksiaze2 napisał/a:

A jesli juz mowiac o samym wygladzie - zupelnie rozne dziewczyny sie spotyka i zupelnie rozne sie podobaja smile Jedynie co mnie przeraza to chyba dziewczyny-szkielety.

W takim razie jak wygląda dziewczyna-szkielet?
I od kiedy Bytom ma okolice? wink

Z ta dziewczyno-szkieletem to moze lekka przesada byla. Chodzilo mi o taka bardzo szczupla figure (np Keira Knightley). Raczej srednio mi sie to podoba. Zdecydowanie bardziej podobaja mi sie dziewczyny o normalnej a nawet nieco wiekszej sylwetce.

A te okilice Bytomia to po do zeby nie dac sie zdemaskowac smile Okolice czyli kierunek na polnocny-zachod od tego miasta. Niech strace :-)

73

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Metyl napisał/a:

leukonoe, to skoro często nie wspólne zainteresowania lub wyobrażenia na temat tego gdzie lub jak kogoś poznać zawodzą to co radzisz?

Kiedyś określiłam sobie jasno i wyraźnie kryteria dotyczące mojego potencjalnego partnera. I znalazłam takiego, który te wszystkie kryteria spełniał. Niestety nie wyszło. Takie sztywne trzymanie się listy nie pomaga. Owszem, warto określić pewne ramy, ale generalnie powinno się być elastycznym. Myślę, że ważne są przede wszystkim wartości jakimi kieruje się ta druga osoba. Jeśli są zbieżne, daje to dobre podstawy do udanego związku, aczkolwiek oczywiście nie gwarantuje sukcesu. Reszta jest uzupełnieniem. Poza tym, kocha się daną osobę za to, że po prostu jest, a nie za jej jakieś poszczególne cechy itp.

74

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Czyli innymi słowy nie ma w zasadzie żadnej zasady, która by regulowała powodzenie ( nawet procentowo-częściowe wink) tego aspektu życia. Trochę to irytujące jest szczerze mówiąc. tongue

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
leukonoe napisał/a:

Kiedyś określiłam sobie jasno i wyraźnie kryteria dotyczące mojego potencjalnego partnera. I znalazłam takiego, który te wszystkie kryteria spełniał. Niestety nie wyszło. Takie sztywne trzymanie się listy nie pomaga. Owszem, warto określić pewne ramy, ale generalnie powinno się być elastycznym. Myślę, że ważne są przede wszystkim wartości jakimi kieruje się ta druga osoba. Jeśli są zbieżne, daje to dobre podstawy do udanego związku, aczkolwiek oczywiście nie gwarantuje sukcesu. Reszta jest uzupełnieniem. Poza tym, kocha się daną osobę za to, że po prostu jest, a nie za jej jakieś poszczególne cechy itp.

Co zawiodło? Może to nie wina listy?

76

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Myślę, że bez sensu jest tworzenie jakichkolwiek list itp. Ludzi łączy to 'coś'...
Możemy powiedzieć jedynie co lubimy, co cenimy... Życie pisze rózne scenariusze, czasami samych siebie zaskakujemy... Chyba każdy miał w życiu moment, gdy mówił: gdyby ktoś powiedział mi o tym  roku temu, w życiu bym nie uwierzył... Takie jest życie smile Jeśli już tworzymy jakieś ramy, to uważajmy by za szybko nie skreślić wink
I jeśli mamy różne zainteresowania, to popatrzmy na to z innej strony: zawsze możemy dowiedzieć się czegoś nowego, tudzież nauczyć i praktykować:)

77

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Metyl napisał/a:

Czyli innymi słowy nie ma w zasadzie żadnej zasady, która by regulowała powodzenie ( nawet procentowo-częściowe wink) tego aspektu życia. Trochę to irytujące jest szczerze mówiąc. tongue

Zobacz jacy my ludzie jesteśmy różnorodni, taki kocił, jak się mieszamy, co z tego powstaje, uzupełniamy, braki kompensujemy czyimiś zaletami...

To właśnie jest wspaniałe big_smile

Gdybym spotkała siebie, w męskim wydaniu: nic by z tego nie było...

78

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

"Gdybym spotkała siebie, w męskim wydaniu: nic by z tego nie było..."


Hito, nie wiem dlaczego tak uważasz ale nie sposób odmówić temu zdaniu swoistej dozy humoru, mimo wszystko. tongue

79

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Metyl napisał/a:

"Gdybym spotkała siebie, w męskim wydaniu: nic by z tego nie było..."


Hito, nie wiem dlaczego tak uważasz ale nie sposób odmówić temu zdaniu swoistej dozy humoru, mimo wszystko. tongue

To prawda, zabawnie brzmi smile Jeszcze śmieszniej byłoby spotkać takiego kogoś tongue
Myślę tak, gdyż znam siebie wink

80

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Hej wam wszystkim.;)

Metyl napisał/a:

To pytanie jest trochę za skomplikowane. tongue

Bo jeśli chodzi o wygląd to wszystko rozbija się o indywidualne preferencje, drobiazgi i tym podobne. Jeśli o mnie chodzi ja preferuję dziewczyny niskie i bardzo niskie. To dla mnie zaleta. smile Jeśli zaś mowa o charakterze, ja lubię dziewczyny otwarte na świat, szczere, z poczuciem humoru.

A lubisz dziewczyny które mają 151cm wzrostu?;)

81 Ostatnio edytowany przez Metyl (2013-05-09 22:32:56)

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Myszeczka23, w którymś już wątku pisałem, lubię niskie. wink Jeżeli w obcasach nie jest znacząco wyższa ode mnie to jest ok. Taki wzrost by mi bardzo pasował.

I tak to jest jak się nie czyta swoich cytatów. Ale się wygłupiłem. tongue W każdym razie wiadomo jak jest.

82

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Metyl napisał/a:

Myszeczka23, w którymś już wątku pisałem, lubię niskie. wink Jeżeli w obcasach nie jest znacząco wyższa ode mnie to jest ok. Taki wzrost by mi bardzo pasował.

I tak to jest jak się nie czyta swoich cytatów. Ale się wygłupiłem. tongue W każdym razie wiadomo jak jest.

A już chciałam Ci napisać, że wiem, że lubisz niskie tylko chciałam sie dowiedzieć czy ten wzrost Ci odpowiada.;)
A Ty ile masz cm?;)

83

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Każdy wzrost poniżej mojego mi odpowiada, im większa różnica tym lepiej. Mój? A co to za niedyskretne pytania. big_smile Mam ... trochę więcej aczkolwiek to jest nadal niski/średni wzrost, tak się z tego wykręcę. wink

84

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Pytam, bo ja po prostu bardzo lubię niższych facetów. Z racji tego, że ja właśnie mam tyle cm i źle się czuje wśród bardzo wysokich ludzi, choć jest przy tym dużo śmiechu zawsze.;)

85

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

No rozumiem, będzie Ci to wybaczone. tongue Powiedzmy że tak na oko jestem o głowę wyższy skoro masz te 151 cm.

86

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Rozumiem. Czyli tak najlepiej dla mnie.;)
Wiesz nie masz sie co wstydzić swojego wzrostu, bo nic złego nie jest w tym, że jesteś troszkę niższy niż przeciętny wzrost facetów. Jak widzisz dla takich maluszków jak ja też są potrzebni tacy faceci jak Ty.;)

87

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

No skoro tak uważasz to się nie będę kłócił. tongue

88

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

A tylko byś spróbował.:p
To bym do rana tu siedziała i tłumaczyła Ci, że masz siebie po kochać takim jakim jesteś, bo na pewno jest ktoś kto o takim kimś jak Ty marzy i Ciebie potrzebuje.;)

89

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Akurat stricte wzrost nie jest jakąś moją szczególną bolączką. Czasami zdarzało(ło) się, że ktoś się tego uczepił, wytykał albo używał jako "argumentu" przeciw mnie czy coś w tym guście ale czasy gdy takich ludzi się spotyka(ło) na swej drodze ( głównie szkoła, no nie oszukujmy się ) minęły w zatrważającej części. smile Teraz, jak już jest się dorosłym to ludzie zwracają uwagę na ważniejsze rzeczy. wink

90

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Myszeczka a tak z ciekawości, to jaki facet jest już dla Ciebie za wysoki? big_smile

91 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-05-10 00:04:39)

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Na ulicy często widzę, że w parze dziewczyna jest niska a chłopak wysoki i wcale mnie to nie razi. Jednak sam będąc w takiej sytuacji inaczej to odbieram. Mam taką niską koleżankę i idąc z nią wydaje mi się jednak, że śmiesznie to może wyglądać. Jakieś 40 cm różnicy jest wink

92 Ostatnio edytowany przez daria89 (2013-05-10 01:15:09)

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
malyksiaze2 napisał/a:

Z ta dziewczyno-szkieletem to moze lekka przesada byla. Chodzilo mi o taka bardzo szczupla figure (np Keira Knightley). Raczej srednio mi sie to podoba. Zdecydowanie bardziej podobaja mi sie dziewczyny o normalnej a nawet nieco wiekszej sylwetce.

A te okilice Bytomia to po do zeby nie dac sie zdemaskowac smile Okolice czyli kierunek na polnocny-zachod od tego miasta. Niech strace :-)

Z okolicami Bytomia to tylko mi się Cidry kojarzą wink

A co do dziewczyn-szkieletów to ja nią jestem.
W takim razie już wiem czemu jestem sama i nikt mnie nie chce.
Kolejne kryterium, którego nie spełniam smile

93 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-05-10 19:16:12)

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
daria89 napisał/a:
malyksiaze2 napisał/a:

Z ta dziewczyno-szkieletem to moze lekka przesada byla. Chodzilo mi o taka bardzo szczupla figure (np Keira Knightley). Raczej srednio mi sie to podoba. Zdecydowanie bardziej podobaja mi sie dziewczyny o normalnej a nawet nieco wiekszej sylwetce.

A te okilice Bytomia to po do zeby nie dac sie zdemaskowac smile Okolice czyli kierunek na polnocny-zachod od tego miasta. Niech strace :-)

Z okolicami Bytomia to tylko mi się Cidry kojarzą wink

A co do dziewczyn-szkieletów to ja nią jestem.
W takim razie już wiem czemu jestem sama i nikt mnie nie chce.
Kolejne kryterium, którego nie spełniam smile

Dziś byłem na Cidrach wink A zresztą bardzo często przejeżdżam przez nie.

A tam przesadzasz Daria z tym niespelnianiem kryteriow. To tak nie dziala, ze musi byc tak a tak i basta. Napisałem wcześniej, że charakter jest najważniejszy. Wygląd to sprawa drugoplanowa ale mimo wszystko istotna. Chodzi mi o to, za jesli ida dwie dziewczyny: jedna bardzo szczupla a druga o normalnej lub nieco wiekszej sylwetce to jakos wzrok przyciaga mi do tej drugiej. Jeśli jednak bedzie "to cos" miedzy ta pierwsza a mna to jej figura nie bedzie miala zadnego znaczenia. Pokocham ją w całości smile

94 Ostatnio edytowany przez Myszeczka23 (2013-05-10 14:18:19)

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Metyl napisał/a:

Myszeczka a tak z ciekawości, to jaki facet jest już dla Ciebie za wysoki? big_smile

Powyżej 170.
Ale to nie jest tak, że jak takiego poznam to już go skreśle! Nie! Po prostu mi się marzy taki facet przy którym jak stanę na palcach to mogę pocałować w usta. Po prostu zwyczajnie skraść pocałunek. A nie prosić się, by się schylił bo chce go pocałować. hmm
Rozumiesz teraz czemu to dla mnie lekki problem?

95

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Nie no, nawet nie myślałem o takim czymś że wyższego o te x cm byś z góry skreśliła. Pytałem tylko z czystej ciekawości. I domyślałem się, że akurat z tego typu kwestiami może być w takim przypadku problem. smile

96

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Metyl napisał/a:

Nie no, nawet nie myślałem o takim czymś że wyższego o te x cm byś z góry skreśliła. Pytałem tylko z czystej ciekawości. I domyślałem się, że akurat z tego typu kwestiami może być w takim przypadku problem. smile

A to ok. Bo przez chwilę myślałam, że się śmiejesz z tego, że dla mnie wzrost może mieć znaczenie. No ma. W mniejszym stopniu, ale ma. Chciała bym np tańcząc z chłopakiem móc położyć sobie głowę na jego barkach, nie na klatce piersiowej. Lubię pary, w których dziewczyna tak max o głowę jest niższa, a najbardziej jak tak mu głową do nosa sięga. Wtedy tylko wystarczy wspiąć się na palach i skraść buziaka. wink
Ale wiadomo, że ważniejsze są inne kwestie. To tylko taki mały, drobny szczegół.;)

97

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Nie, nie śmieję. smile Byłem zwyczajnie ciekaw jakie postawiłaś sobie "ramy" w tej kwestii, po prostu. A to, że ludzie mają różne mniej lub bardziej oryginalne wymagania lub mniemania to nic dziwnego o ile jest to w jakiś sposób zaargumentowane i sensownie wyjaśnione.

98

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Metyl a jaki Ty masz pomysł na poznanie dziewczyny?

99

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Na dziewczyny w sensie partnerki? Nie wiem. I chyba w sumie nie warto bo wiele osób powtarza, że im bardziej się chce i szuka ( partnera ) tym gorsze efekty. I chyba coś w tym jest.

100

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Na siłę nie ma sensu kogoś szukać bo to daje chyba najgorsze efekty. Wydaje mi się, że najrozsądniejszym rozwiązaniem jest stwarzanie sobie sytuacji w których można kogoś poznać. Trzeba wyjść szczęściu naprzeciw jeśli samo nie chce przyjść smile

101

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

malyksiaze2 a dużo miałeś / masz takich sytuacji? Czy zawsze jest jakieś "ale"? W stylu np: panna zajęta, nie w Twoim typie, nie ten typ urody, nie takie poglądy ( np: na związek czy tak zwaną "przyszłość" ) etc?

102

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
malyksiaze2 napisał/a:

Na siłę nie ma sensu kogoś szukać bo to daje chyba najgorsze efekty. Wydaje mi się, że najrozsądniejszym rozwiązaniem jest stwarzanie sobie sytuacji w których można kogoś poznać. Trzeba wyjść szczęściu naprzeciw jeśli samo nie chce przyjść smile

Mądrze ujęte smile Coś w tym jest...
Ja ciągle stwarzam/mam stworzoną, i nic... roll Ale cóż, trzeba próbować dalej...

103 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-05-10 22:15:40)

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Metyl napisał/a:

malyksiaze2 a dużo miałeś / masz takich sytuacji? Czy zawsze jest jakieś "ale"? W stylu np: panna zajęta, nie w Twoim typie, nie ten typ urody, nie takie poglądy ( np: na związek czy tak zwaną "przyszłość" ) etc?

Chodziło mi bardziej o to, żeby nie żyć gdzieś na uboczu samemu sobie tylko dać znać światu, że się istnieje. A nóż coś z tego będzie.

Hito Kawaii napisał/a:

Ja ciągle stwarzam/mam stworzoną, i nic... roll Ale cóż, trzeba próbować dalej...

Szkoda, że nikt się nie pojawił ale coś robisz i nie można Ci zarzucić bierności. Jak się siedzi bezczynnie to nie można oczekiwać, że ktoś zapuka do drzwi z chęcią oferowania swojego serca.


Gdzieś kiedyś przeczytałem fajne zdanie: "zamykając się na ludzi odbieramy jakiemuś człowiekowi szansę na poznanie swojej drugiej połowy".

104

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

malyksiaze2, ja doskonale wiem o co Ci chodzi, serio. wink Pytałem tylko z czystej ciekawości.

105

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Póki jeszcze uczymy się, obracamy się więcej między ludźmi okazji by kogoś poznać jest więcej. Tylko często wtedy człowiek nie zdaje sobie sprawy że właśnie teraz trzeba poznawać ludzi, że potem nasze życie chcąc nie chcąc się trochę zmieni.Przyjdzie praca, myślimy że mamy jeszcze czas na wszystko no i niby mamy tylko jest już inaczej, trudniej ale  trzeba próbować, bo nawet coś co z początku może wydawać się zwykłą znajomością może z czasem przerodzić się w coś więcej. Nie każdy od razu trafia na wielką miłość; powiedziałabym to szczęście ma niewielu...
Według mnie najważniejsze to nigdy w głębi serca się ze samotnością nie pogodzić.

106

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Coś w tym jest tamari. smile Nie wiem jak u innych ale u mnie wiara jest, po prostu zazwyczaj się nie udaje ( czy to ma być koleżanka czy może coś więcej między mną a taką osobą ) no ale, pożyjemy zobaczymy. Oby nie stało się to za lat powiedzmy 20. wink

107 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-05-10 22:53:17)

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Czas gdy człowiek się uczy to faktycznie najlepsza pora aby kogoś poznać. Ludzi dookoła jest bardo dużo, do tego życie jeszcze dość beztroskie. Ponadto perspektywa takiego stanu przez 5 lat w przypadku studiów. Żyć nie umierać, ktoś na pewno się pojawi w tym czasie. I tak sobie mija dzień po dniu. Po 5 latach kończymy studia i co? Nikt się nie pojawił.

Też tak się zastanawiałem ostatnio jakie są proporcje między tym, że ludzie się poznają i od razu wiedzą, że są sobie przeznaczeni a sytuacją gdy coś pojawia się między nimi dopiero po jakimś czasie znajomości.

108

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
takijedenfacet820 napisał/a:
leukonoe napisał/a:

Kiedyś określiłam sobie jasno i wyraźnie kryteria dotyczące mojego potencjalnego partnera. I znalazłam takiego, który te wszystkie kryteria spełniał. Niestety nie wyszło. Takie sztywne trzymanie się listy nie pomaga. Owszem, warto określić pewne ramy, ale generalnie powinno się być elastycznym. Myślę, że ważne są przede wszystkim wartości jakimi kieruje się ta druga osoba. Jeśli są zbieżne, daje to dobre podstawy do udanego związku, aczkolwiek oczywiście nie gwarantuje sukcesu. Reszta jest uzupełnieniem. Poza tym, kocha się daną osobę za to, że po prostu jest, a nie za jej jakieś poszczególne cechy itp.

Co zawiodło? Może to nie wina listy?

Zawiodło to, że nie było uczucia, po prostu... Był to związek z rozsądku, w którym bardzo się męczyłam. Nie da się stworzyć czegoś na siłę. Musi jednak zaiskrzyć, a u nas tego nie było.

109

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Hito Kawaii napisał/a:

Gdybym spotkała siebie, w męskim wydaniu: nic by z tego nie było...

A ja właśnie spotkałam takie swoje męskie wydanie... Aż byłam w szoku, że może istnieć ktoś tak bardzo podobny do mnie. A skończyło się jak się skończyło...

110

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Ja myślałam, że poznam kogoś na studia a tu nic takiego się nie wydarzyło hmm

malyksiaze2 napisał/a:

Dziś byłem na Cidrach wink A zresztą bardzo często przejeżdżam przez nie.

A tam przesadzasz Daria z tym niespelnianiem kryteriow. To tak nie dziala, ze musi byc tak a tak i basta. Napisałem wcześniej, że charakter jest najważniejszy. Wygląd to sprawa drugoplanowa ale mimo wszystko istotna. Chodzi mi o to, za jesli ida dwie dziewczyny: jedna bardzo szczupla a druga o normalnej lub nieco wiekszej sylwetce to jakos wzrok przyciaga mi do tej drugiej. Jeśli jednak bedzie "to cos" miedzy ta pierwsza a mna to jej figura nie bedzie miala zadnego znaczenia. Pokocham ją w całości smile

No proszę wink a co takiego porabiasz w Radzionkowie?
Nie wiem czemu ale już usłyszałam od kilku osób, że przejeżdżali przez  R-ów bo mijali stadion Ruchu tylko że on jest w Bytomiu smile

Jasne, wiem o co Ci chodzi tylko, że ja to widzę tak: faceci nie przepadają za wieszakami tym samym mam mniejsze szanse na to, że ktoś mnie np. zaczepi na ulicy i zaprosi na kawę (której zresztą nie piję wink

111

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Daria, tak wracając jeszcze do tej chudości. Sporo wg mnie zależy też od tego czy dana osoba jest po prostu tak szczupła ( mimo że odżywia się normalnie itd, są takie przypadki ) czy też sama robi sobie krzywdę bo to dla wielu osób może wyglądać jak anoreksja chociażby. I jeśli jesteś po prostu taka szczupła sama z siebie to cóż, niczyja to wina przecież.

112

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Metyl napisał/a:

Daria, tak wracając jeszcze do tej chudości. Sporo wg mnie zależy też od tego czy dana osoba jest po prostu tak szczupła ( mimo że odżywia się normalnie itd, są takie przypadki ) czy też sama robi sobie krzywdę bo to dla wielu osób może wyglądać jak anoreksja chociażby. I jeśli jesteś po prostu taka szczupła sama z siebie to cóż, niczyja to wina przecież.

Robi sobie krzywdę - co masz konkretnie na myśli?

113

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

No anoreksja to przecież choroba która w konsekwencji i ostateczności może doprowadzić do zgonu, proste.

114

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
daria89 napisał/a:

Ja myślałam, że poznam kogoś na studia a tu nic takiego się nie wydarzyło hmm

malyksiaze2 napisał/a:

Dziś byłem na Cidrach wink A zresztą bardzo często przejeżdżam przez nie.

A tam przesadzasz Daria z tym niespelnianiem kryteriow. To tak nie dziala, ze musi byc tak a tak i basta. Napisałem wcześniej, że charakter jest najważniejszy. Wygląd to sprawa drugoplanowa ale mimo wszystko istotna. Chodzi mi o to, za jesli ida dwie dziewczyny: jedna bardzo szczupla a druga o normalnej lub nieco wiekszej sylwetce to jakos wzrok przyciaga mi do tej drugiej. Jeśli jednak bedzie "to cos" miedzy ta pierwsza a mna to jej figura nie bedzie miala zadnego znaczenia. Pokocham ją w całości smile

No proszę wink a co takiego porabiasz w Radzionkowie?
Nie wiem czemu ale już usłyszałam od kilku osób, że przejeżdżali przez  R-ów bo mijali stadion Ruchu tylko że on jest w Bytomiu smile

Jasne, wiem o co Ci chodzi tylko, że ja to widzę tak: faceci nie przepadają za wieszakami tym samym mam mniejsze szanse na to, że ktoś mnie np. zaczepi na ulicy i zaprosi na kawę (której zresztą nie piję wink

To też doczepię się do tej grupy, która przejeżdża obok stadionu i mówi, że jest w Radzionkowie wink Nie wiem kto mądry wymyślił, żeby nazwać klub Ruch Radzionków skoro jest on w Bytomiu. Ale niech będzie. W ramach sprecyzowania powiem, że przejeżdżam właśnie obok stadionu w drodze do Katowic wink

Nie wiem jak dziewczyny postrzegają takie zaproszenia na ulicy. Czytałem o tym i kiedyś to było podobno normalniejsze. A teraz można za jakieś zboczeńca albo kogoś podobnego być wziętym wink

115

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

ok. A jeśli ktoś by miał wątpliwości to nie odchudzam się, nie pilnuje diety itd. Wieszakiem jestem można by powiedzieć, że od urodzenia smile

116

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

No i właśnie o to chodzi, ktoś taki po prostu jest, sam z siebie a nie przez głodówki ( tak jak nie wiem ... ludzie mają odstające uszy, niejednokolorowe oczy czy tam piegi tak inni są po prostu nad wyraz szczupli - miałem choćby taką dziewczynę w podstawówce ). Co nie znaczy, że jest skazany na samotność.

117

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Aha wink
wystarczy znać trochę historii Bytomia i Radzionkowa wink nie będę  tego tu opisywać, żeby pozostałych osób nie za nudzać.
Czyżbyś podróżował studencką limuzyną?

118

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Moim zdaniem też nie można mówić, że faceci nie przepadają za bardzo szczupłymi dziewczynami. Każdemu podoba się co innego. Jeden lubi to, drugi tamto. Ale to nie jest tak, że na 100 zapytanych facetów 99 odpowie, że bardzo szczupła dziewczyna to nie.

daria89 napisał/a:

Aha wink
wystarczy znać trochę historii Bytomia i Radzionkowa wink nie będę  tego tu opisywać, żeby pozostałych osób nie za nudzać.
Czyżbyś podróżował studencką limuzyną?

Kto jak nie Ty Daria zadba o zaprzestanie rozpowszechniania przekłamań na temat spraw bytomsko-radzionkowskich wink Od tego forum najlepiej zacząć. A co do pytania o studencką limuzynę to odpowiadam twierdząco wink

119

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

A co do podrywania na ulicy - zdarzyło się wam podrywać a może byliście obiektem podrywanym? wink

120

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Jeśli o mnie chodzi to podrywany nie byłem a przynajmniej sobie nie przypominam, sam też nie "podrywałem". Jedyne co to zdarzyło mi się zagadnąć przypadkową w sumie dziewczynę. I tyle.

121

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
malyksiaze2 napisał/a:

Kto jak nie Ty Daria zadba o zaprzestanie rozpowszechniania przekłamań na temat spraw bytomsko-radzionkowskich wink Od tego forum najlepiej zacząć.

Mi też zdarza się nią jeździć ale jednak wolę tramwaje wink
Haha smile to jakiś pomysł wink W skrócie: w roku w którym budowano stadion Stroszek należał do Radzionkowa, potem Cidry zostały włączone do Bytomia. W 1998 roku odzyskały niepodległość ;D ale Stroszka nam nie oddali (a tak naprawdę to chyba było referendum gdzie chcą należeć i zdecydowali o Bytomiu)

122

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
malyksiaze2 napisał/a:

Na siłę nie ma sensu kogoś szukać bo to daje chyba najgorsze efekty. Wydaje mi się, że najrozsądniejszym rozwiązaniem jest stwarzanie sobie sytuacji w których można kogoś poznać. Trzeba wyjść szczęściu naprzeciw jeśli samo nie chce przyjść smile

Tylko jak sobie te sytuacje stwarzać, co robić?

123 Ostatnio edytowany przez Myszeczka23 (2013-05-11 11:52:00)

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
malyksiaze2 napisał/a:

Nie wiem jak dziewczyny postrzegają takie zaproszenia na ulicy. Czytałem o tym i kiedyś to było podobno normalniejsze. A teraz można za jakieś zboczeńca albo kogoś podobnego być wziętym wink

No ja właśnie nie lubię jak ktoś mnie nieznajomy zaczepia. I to prawda: kiedyś było inaczej, bo nie było komputerów, telefonów. Ludzie po prostu częściej wychodzili na dwór w grupie i ktoś nowy zawsze kogoś mógł poznać. Ludzie dołącząli do paczki, poznawali się i tak się to kręciło. Dziś tylko dzieci na podwórku się bawią, lub żule pod sklepami stoją. Jeszcze studenci wieczorami gdzieś wychodzą. A tacy ludzie co mają pracę już praktycznie nigdzie nie wychodzą prócz na kawę do znajomych.
Dlatego ja gdy kogoś nowego poznaję lub gdy jestem w nowej grupie osób uśmiecham się dużo i pokazuje, że jestem otwarta. Pierwsza rękę wyciągam, odpowiadam pełnymi zdaniami i jakoś to idzie.;)

124

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
malyksiaze2 napisał/a:

A co do pytania o studencką limuzynę to odpowiadam twierdząco wink

oo studencka limuzyna:) wprawdzie nią nie jeżdzę, ale trochę o niej słyszałam:)

125 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-05-11 15:18:54)

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
hugo258 napisał/a:
malyksiaze2 napisał/a:

Na siłę nie ma sensu kogoś szukać bo to daje chyba najgorsze efekty. Wydaje mi się, że najrozsądniejszym rozwiązaniem jest stwarzanie sobie sytuacji w których można kogoś poznać. Trzeba wyjść szczęściu naprzeciw jeśli samo nie chce przyjść smile

Tylko jak sobie te sytuacje stwarzać, co robić?

Myszeczka23 napisał/a:
malyksiaze2 napisał/a:

Nie wiem jak dziewczyny postrzegają takie zaproszenia na ulicy. Czytałem o tym i kiedyś to było podobno normalniejsze. A teraz można za jakieś zboczeńca albo kogoś podobnego być wziętym wink

No ja właśnie nie lubię jak ktoś mnie nieznajomy zaczepia. I to prawda: kiedyś było inaczej, bo nie było komputerów, telefonów. Ludzie po prostu częściej wychodzili na dwór w grupie i ktoś nowy zawsze kogoś mógł poznać. Ludzie dołącząli do paczki, poznawali się i tak się to kręciło. Dziś tylko dzieci na podwórku się bawią, lub żule pod sklepami stoją. Jeszcze studenci wieczorami gdzieś wychodzą. A tacy ludzie co mają pracę już praktycznie nigdzie nie wychodzą prócz na kawę do znajomych.
Dlatego ja gdy kogoś nowego poznaję lub gdy jestem w nowej grupie osób uśmiecham się dużo i pokazuje, że jestem otwarta. Pierwsza rękę wyciągam, odpowiadam pełnymi zdaniami i jakoś to idzie.;)

I tutaj Myszeczko23 trafiłaś w sedno. Dziś są takie czas, ze właściwie wszystko można załatwić za pośrednictwem Internetu albo telefonu. Jeśli pracujesz to poza dojazdem do niej np. własnym samochodem wcale nie musisz z domu wychodzić a i tak przeżyjesz. Ale w taki sposób nie poznasz innych ludzi. Wiadomo, czas jest cenny ale np. przesiadając się z auta na transport publiczny może akurat ktoś by stanął na Twojej drodze na ulicy, przystanku albo w autobusie / tramwaju. Albo np. taka sprawa w urzędzie, która możesz załatwić przez telefon. Może by tak warto udać się tam osobiście? Może akurat tam za biurkiem czeka Twoja druga polowa smile Planujesz cos kupić to nie wykorzystuj tylko Internetu. Wiadomo, tak jest łatwiej i szybciej ale być może straciłeś okazje poznać kogoś " w realu".

No i tak to jest z tym zaczepianiem na ulicy wink Czytam Twoje posty i z każdego płynie wiele mądrych oraz ciepłych słów. Myślę, że każdy by chciał poznać kogoś takiego jak Ty. Ale właśnie takie zaczepianie na ulicy może być różnie odbierane. Osoba, którą się mija może być fantastycznym człowiekiem ale to jednak dla wielu miejsce nie sprzyjające na rozpoczynanie znajomości.

daria89 napisał/a:
malyksiaze2 napisał/a:

Kto jak nie Ty Daria zadba o zaprzestanie rozpowszechniania przekłamań na temat spraw bytomsko-radzionkowskich wink Od tego forum najlepiej zacząć.

Mi też zdarza się nią jeździć ale jednak wolę tramwaje wink
Haha smile to jakiś pomysł wink W skrócie: w roku w którym budowano stadion Stroszek należał do Radzionkowa, potem Cidry zostały włączone do Bytomia. W 1998 roku odzyskały niepodległość ;D ale Stroszka nam nie oddali (a tak naprawdę to chyba było referendum gdzie chcą należeć i zdecydowali o Bytomiu)

Jeśli Ci się czasem zdarza jeździć akurat tym autobusem o którym tu jest mowa to możliwe, że kiedyś nawet minęliśmy się w nim wink Ale w tramwaju to już na pewno nie. Jak się wozić to tylko studencką limuzyną. Dzięki za tą lekcję historii big_smile

leukonoe napisał/a:
malyksiaze2 napisał/a:

A co do pytania o studencką limuzynę to odpowiadam twierdząco wink

oo studencka limuzyna:) wprawdzie nią nie jeżdzę, ale trochę o niej słyszałam:)

Nie wiem co słyszałaś o tej ?limuzynie? ale pewnie same negatywne rzeczy wink Na przystanku wszyscy stoją grzecznie, kulturalnie a jak tylko podjeżdża i drzwi się otwierają to z ludzi diabły wychodzą. Dantejskie sceny w czystej postaci wink No i jak nie wsiadasz na początku trasy to sobie przez godzinkę w ścisku stoisz. Limuzyna jak nic wink

126

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Ja tam od bardzo dawna jeżdżę autobusem ( miejskim na co dzień, pksami też ale znacznie rzadziej ) i chyba jeszcze nigdy żadna "ciekawa sytuacja damsko-męska" mnie nie spotkała. tongue

127 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-05-11 15:24:21)

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Metyl napisał/a:

Ja tam od bardzo dawna jeżdżę autobusem ( miejskim na co dzień, pksami też ale znacznie rzadziej ) i chyba jeszcze nigdy żadna "ciekawa sytuacja damsko-męska" mnie nie spotkała. tongue

Przez to trzeba jakieś sytuacja prowokować wink Trudno, żeby coś było jeśli żadna z osób słowem się nie odezwie. I tak jest w każdym miejscu.

128

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Patrząc na parę wypowiedzi wcześniej można dojść do wniosku, że jednak zagadywanie do obcych może nie być dobrym pomysłem. wink I to tak jest właśnie, nie ma reguły. A szkoda. tongue

Zresztą tak swoją drogą kiedyś był świetny, prześmiewczy ale zarazem prawdziwy występ Kryszaka ( bodajże w programie HBO na stojaka, który to występ można było skwitować tak: jak zapytasz Amerykanina na ulicy - How are you? on odpowie "Fine, thanks" i uśmiechnie się. Zapytasz Polaka to będzie "a co jest ku... chcesz w mordę?". To się o wiele lepiej ogląda niż czyta i niestety pewnej dozy prawdziwości w tym nie brakuje.

129 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-05-11 15:38:12)

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Metyl napisał/a:

Patrząc na parę wypowiedzi wcześniej można dojść do wniosku, że jednak zagadywanie do obcych może nie być dobrym pomysłem. wink I to tak jest właśnie, nie ma reguły. A szkoda. tongue

Zresztą tak swoją drogą kiedyś był świetny, prześmiewczy ale zarazem prawdziwy występ Kryszaka ( bodajże w programie HBO na stojaka, który to występ można było skwitować tak: jak zapytasz Amerykanina na ulicy - How are you? on odpowie "Fine, thanks" i uśmiechnie się. Zapytasz Polaka to będzie "a co jest ku... chcesz w mordę?". To się o wiele lepiej ogląda niż czyta i niestety pewnej dozy prawdziwości w tym nie brakuje.

A byś zagadał Myszeczkę23 np w bibliotece albo innym miejscu (ale nie na ulicy wink ) to myślę, że od razu by bardziej przyjacielsko zareagowała. Na ulicy masz więcej możliwości do zaczepienie kogoś ale równocześnie częściej można spotkać się ze zwykłym zignorowaniem tego. Ale próbować chyba trzeba wink

To tak jak zapytasz policjantów w Polsce i Anglii o to jak leci. U nas pomyślą, że jesteś jakiś pijany chyba. W Anglii to całkiem inny klimat.

130

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

A tego to nie wiem, może tak by było, może nie. wink

Zresztą napisałem, że owe zagadywanie może przynieść złe/neutralne skutki. Aczkolwiek nie musi. wink

Posty [ 66 do 130 z 762 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Całe życie samotny - grupa wsparcia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024