netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdrada emocjonalna

92 odpowiedzi16 467 wyświetleńzałożony przez Cubica, 25.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada emocjonalna

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 93 z 93 ]

66

Odp: Zdrada emocjonalna
moniaCo napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

Monia.. wycierpiałaś swoje ale teraz jesteś wolna i szczęśliwa. Gdyby sprawy potoczyły się inaczej.. miałabyś przed każdym snem, stosunkiem, jego wyjściem z domu, dzwoniącym telefonem... projekcje" ona".....................a tak? jesteś wolna i szczęśliwa.. big_smile

Święta racja Malwinko!!!
Sucz by mi się tłukła po głowie w każdym momencie naszego zycia. A zaufania do niego nigdy bym nie odzyskała.
Czy jestem szczęśliwa?
No cóz...są chwile lepsze i gorsze, jak u wszystkich zresztą....ale chyba moge tak powiedzieć:-)

Brutalnie mowiac tylko ten to zrozumie, co tego doswiadczyl. Byl w tym "wirujacym swiecie" i sie z niego uwolnil.

Moze to szczescie teraz jest kijowe ale stabilne, a moze nawet i zmienne in plus, bo spokojniejsze i bez gonitwy natretnych mysli "co oni teraz robia"...

67

Odp: Zdrada emocjonalna

Cubica,

a gdzie Ty jestes? Jak Twoje sprawy? Radzisz sobie?
Napisz co z Toba.

68

Odp: Zdrada emocjonalna
bags napisał/a:
moniaCo napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

Monia.. wycierpiałaś swoje ale teraz jesteś wolna i szczęśliwa. Gdyby sprawy potoczyły się inaczej.. miałabyś przed każdym snem, stosunkiem, jego wyjściem z domu, dzwoniącym telefonem... projekcje" ona".....................a tak? jesteś wolna i szczęśliwa.. big_smile

Święta racja Malwinko!!!
Sucz by mi się tłukła po głowie w każdym momencie naszego zycia. A zaufania do niego nigdy bym nie odzyskała.
Czy jestem szczęśliwa?
No cóz...są chwile lepsze i gorsze, jak u wszystkich zresztą....ale chyba moge tak powiedzieć:-)

Brutalnie mowiac tylko ten to zrozumie, co tego doswiadczyl. Byl w tym "wirujacym swiecie" i sie z niego uwolnil.

Moze to szczescie teraz jest kijowe ale stabilne, a moze nawet i zmienne in plus, bo spokojniejsze i bez gonitwy natretnych mysli "co oni teraz robia"...

Bo wszystkie te slogany na temat spokoju wewnętrznego, stabilizacji, poczucia bezpieczeństwa są istotą każdego dobrego związku. Seks może być średni, zalety, uroda, finase.. ale jeśli drugi człowiek sprawia,że jestem spokojna...powtórzę spokojna..bezpieczna to będę szczęśliwa.. i on też. A zdrada.. zawiedzione zaufanie..niszczy to wszytsko.......na zawsze lub na baaardzo długo...

69

Odp: Zdrada emocjonalna

Cubica co tam u CIebie? trzymasz się?

70

Odp: Zdrada emocjonalna

Hej
Dzięki wszystkim za opinie. Pytanie co u mnie, więc we wtorek 30.04 postawiłem warunki, które jeśli zostaną złamane to koniec dalszego naprawienia. Zona twierdzi ze mnie kocha, strata mnie bedzę najwieksza porażka jej życia, mówi ze nigdy nie brała pod uwagę rozwodu. Ze tam to co było nie wie jak określić, ale czasu nie da sie cofnąć. W relacji widać ze nie wie jak zacząć żeby było ok. Wydaje mi sie ze chciała by żeby wszystko wróciło na swoje tory, ale metlik ma w głowie.
Zaplanowaliśmy sobie wspólny wyjazd z dzieckiem z którego bardzo sie cieszy mówiąc ze dawno nigdzie nie byliśmy razem. Odnoszę jednak wrażenie ze nosi w sobie rownież wyrzuty sumienia co do kolegi i nie chciała by go bardziej skrzywdzić. Gość jest totalnie zakrecony na punkcie mojej zony, ale podobno szanuje jej decyzje i bedzę czekał nie wiem na co? A może domyślam sie tylko sie oszukuje ze nie wiem. Czasami odnoszę wrażenie ze nie znam całej prawdy i jestem oszukiwany, ale może to tylko nadmiar wyobraźni. Żona mówi mi ze nigdy nie mówiła mu ze chce mnie opuścić wręcz odwrotnie chwaliła swoje małżeństwo. To on mówił jak bardzo jest nieszczęśliwy bo kilka lat wstecz jego żona zrobiła mu ten sam numer. Podobno jej wybaczył walczył o nich jednak nie dał rady żyć z takim obciążeniem.
To tyle co u mnie o wszystkich pozytywach i negatywnych będę wam pisał.
A i jeszcze takie pytanko do kobiet i nie tylko. Jak oceniacie z waszego punktu widzenia stosunek mojej żony do naszego małżeństwa po tym co wam dziś napisałem. Gra na czas czy chce naprawy.

71

Odp: Zdrada emocjonalna

Troche ogolnikowo to opisales. To co mowi to jedno ale slepo wierzyc nie mozna.
Jakby naprawde chciala to by zamknela temat definitywnie tego kolegi a on sie caly czas gdzies przewija. Bo kolega to, kolega tamto. Mi sie wydaje ze tam caly czas cos jest i masz racje czujac ze calej prawdy nie znasz.
Wedlug mnie postraszyles rozwodem i stwierdziila ze musi zalagodzic sytuacje i zmienic taktyke. Nie widze w tym co piszesz jej zaangazowania i stanowczosci naprawy. Wszystko wychodzi od Ciebie. Ale to tylko moje przypuszczenia. Trzymaj sie i badz uwazny i silny

72

Odp: Zdrada emocjonalna
Poprostu Daniel napisał/a:

Troche ogolnikowo to opisales. To co mowi to jedno ale slepo wierzyc nie mozna.
Jakby naprawde chciala to by zamknela temat definitywnie tego kolegi a on sie caly czas gdzies przewija. Bo kolega to, kolega tamto. Mi sie wydaje ze tam caly czas cos jest i masz racje czujac ze calej prawdy nie znasz.
Wedlug mnie postraszyles rozwodem i stwierdziila ze musi zalagodzic sytuacje i zmienic taktyke. Nie widze w tym co piszesz jej zaangazowania i stanowczosci naprawy. Wszystko wychodzi od Ciebie. Ale to tylko moje przypuszczenia. Trzymaj sie i badz uwazny i silny

Dzięki tez nie widzę tej stanowczosci naprawy na 100%. Dlatego zapytałem szczególnie kobiety czy poczucie winy świadomość popełnionych błędów może mieć wpływ na takie a nie inne zachowańie?
A może celowy jest brak stanowczosci w strachu ze tam zamknie drzwi a tu ze mną tez do końca nie wie jak bedzę. Może ma świadomość jak to czuja faceci( wzasadzie to co czuł on w mojej ocenie nie do końca facet, ktoś kto świadomie ładuje podobna swoją ukochana na taka minę emocjonalna) w końcu  gości sam jej opowiadał jak sie miotał i ze nie dał rady być ponad tym co wycieła mu zona.
Jestem ciekaw waszych opini o tym co może jej w głowie siedzieć.

73

Odp: Zdrada emocjonalna

Wiesz Cubica...zajrzyj na mój wątek, który zaczęłam w 2011 roku. Możesz poczytać, jeśli sił Ci wystarczy, jak to u mnie przebiegało.
Też zaczeło sie od zdrady emocjonalnej...mąż się zakochał w koleżance z pracy!
Niestety...w tym małżeństwie nie było happy endu:-(

74

Odp: Zdrada emocjonalna

Trzyma 2 sroki za ogon, od Ciebie nie odejdzie, jemu kosza nie da. Przestraszyla sie ze bedzie rozwod, ze straci pole wyboru i zostanie z niepewnym facetem wiec to zalagodzila. W domu bedzie grac mila ale znasz ja dobrze i sam to widzisz ze nie do konca jest tak jak powinno.
Jego zmanipulowala zeby czekal, u Ciebie tez zyskala czas, dzieki temu to dalej ona trzyma 2 ogony i ma wybor.
Szczerosc, jedna relacje musi zerwac, jezeli kolega to zwolnienie z pracy, zablokowanie na fb etc i zero kontaktu, i wtedy skupi sie na Was. Jezeli z Toba zrywa to rozwod i niech spada do desperata.
Badz silny

75

Odp: Zdrada emocjonalna

a może nie?
może przezyła fascynację i ona się zagolopowała? facet się zagolopował?
może faktycznie przestraszyła się jego deklaracji?
może postąpiła egoisytycznie ale chciała się zabawić a nie zostawić kubicę?
może nie okazuje uczuć, bo w zasadzie ukłąd między nią i kubicą zawsze był taki bardziej - z dystansu? przecież tak bywa?
a może cubica będzie umiał wybaczyć?
a może ona przestanie czuć się winna i przestanie się bać, że cubica na wszystko co robi patrzy podejrzliwie?
może boi się okazywac uczucia bo boi się, żeby nie zostać uznana za fałszywą?
cubica - moim zdaniem odejdź z wątku na miesiąc, pożyj swoim zyciem, zapomnij o nas i naszych radach
potem wróć
a my w tym czasie będziemy trzymać kciuki za cikebie


ja wiem jak to jest, gdy prób uhjesz wytrwac w jakiś swoich postanowieniach a tutaj każdy, radząc ci,k oceniając ciebie dostarcza ci argumentów na nie, wątpliwości i srtachu...\
czasami trzeba się doerwać
skup się na sobie, swoich uczuciach, potrzebach i związku

ale wróć;)

76

Odp: Zdrada emocjonalna
moniaCo napisał/a:

Wiesz Cubica...zajrzyj na mój wątek, który zaczęłam w 2011 roku. Możesz poczytać, jeśli sił Ci wystarczy, jak to u mnie przebiegało.
Też zaczeło sie od zdrady emocjonalnej...mąż się zakochał w koleżance z pracy!
Niestety...w tym małżeństwie nie było happy endu:-(

Zapoznalem sie z twoja historia, faktycznie dość zbliżona.
Wieże jednak ze u mnie zakończenie bedzę udane zona sama mówi ze wieży ze nam sie uda. Ma w końcu świadomość ze bardzo dużo nas łączy osiągnęliśmy wzasadzie prawie wszystkie wspólne cele i mazenia. Chyba szkoda to utracić?
Dodam ze jej rodzice stoją po mojej stronie i nie zabardzo może liczyć na zrozumienie swoich czynów i wyboru.

77

Odp: Zdrada emocjonalna
Cubica napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Wiesz Cubica...zajrzyj na mój wątek, który zaczęłam w 2011 roku. Możesz poczytać, jeśli sił Ci wystarczy, jak to u mnie przebiegało.
Też zaczeło sie od zdrady emocjonalnej...mąż się zakochał w koleżance z pracy!
Niestety...w tym małżeństwie nie było happy endu:-(

Zapoznalem sie z twoja historia, faktycznie dość zbliżona.
Wieże jednak ze u mnie zakończenie bedzę udane zona sama mówi ze wieży ze nam sie uda. Ma w końcu świadomość ze bardzo dużo nas łączy osiągnęliśmy wzasadzie prawie wszystkie wspólne cele i mazenia. Chyba szkoda to utracić?
Dodam ze jej rodzice stoją po mojej stronie i nie zabardzo może liczyć na zrozumienie swoich czynów i wyboru.

Wiesz...u mnie było 14 lat małżeństwa, córka, wspólne dobre życie. Tez mi sie wydawało, że mój mąz sie opamieta, bo w końcu to nie mozliwe, zeby zostawił nasze, dobre życie...
Ponad rok sie miotał, do tego stopnia, że skończył na kozetce u psychiatry...odszedł w końcu do tamtej....

Ale mam nadzieję, że twoja historia będzie inna....szczerze Ci tego zyczę!

78

Odp: Zdrada emocjonalna
End_aluzja napisał/a:

a może nie?
może przezyła fascynację i ona się zagolopowała? facet się zagolopował?
może faktycznie przestraszyła się jego deklaracji?
może postąpiła egoisytycznie ale chciała się zabawić a nie zostawić kubicę?
może nie okazuje uczuć, bo w zasadzie ukłąd między nią i kubicą zawsze był taki bardziej - z dystansu? przecież tak bywa?
a może cubica będzie umiał wybaczyć?
a może ona przestanie czuć się winna i przestanie się bać, że cubica na wszystko co robi patrzy podejrzliwie?
może boi się okazywac uczucia bo boi się, żeby nie zostać uznana za fałszywą?
cubica - moim zdaniem odejdź z wątku na miesiąc, pożyj swoim zyciem, zapomnij o nas i naszych radach
potem wróć
a my w tym czasie będziemy trzymać kciuki za cikebie


ja wiem jak to jest, gdy prób uhjesz wytrwac w jakiś swoich postanowieniach a tutaj każdy, radząc ci,k oceniając ciebie dostarcza ci argumentów na nie, wątpliwości i srtachu...\
czasami trzeba się doerwać
skup się na sobie, swoich uczuciach, potrzebach i związku

ale wróć;)

Masz chyba racje w tym co piszesz. Myśle ze kilka tych znaków zapytania postawionych przez ciebie ma odniesienie do mojej sytuacji.

79

Odp: Zdrada emocjonalna

Cubica
Żeby odpowiedzieć na powyższe wątpliwości musisz postawić sobie pytanie
Co Ty zrobiłyś będąc na miejscu małżonki?
Tzn.gdybyś zdradził,zrozumiał swój błąd i chciał go naprawić.
Zachowywał byś tak jak teraz Twoja żona czy inaczej?.
Jeśli inaczej to jak?.
Wyciągnij wnioski i porównaj zachowanie żony oraz określ co Ci brakuje w jej zachowaniu a bedziesz miał odpowiedź.
Jak dla mnie znowu dajesz żonie szansę za darmo i nic to nie zmieni.
Pierwsza zasada to to że,gdyby ona chciała naprawiać wasze małżeństwo to temat kochanka byłby definitywnie dla niej zamknięty.Nie obchodziło by ją czy go skrzywdzi itp podobne duperele.
Jej priorytetem było by małżeństwo a nie dywagacje nad tym co czuje kochanek.
Zapytaj ją gdy nadal będzie rozczulać się nad kochankiem o to czy tak samo obchodzi ją to co Ty teraz czujesz.Co jest dla nie ważniejsze?.Uczucia kochanka czy Twoje?.Kto dla niej jest priorytetem?
Jak narazie widać że,Ty nim nie jesteś skoro bardziej martwi się o to czy czasem nie skrzywdzi tamtego.
Powiem wprost
Gdyby źałowała tego co się stało,okazywała skruchę etc to miała by głęboko gdzieś uczucia tamtego i skupiła by 100% swoich uczuć i przemyśleń na Tobie.Tak niestety nie jest bo ona jeszcze nie jest świadoma tego co zrobíła.Motylki nadal działają.

80

Odp: Zdrada emocjonalna

A jeśli ona jest zakochana w koledze? ale mimo to walczy z tym uczuciem? może chce rozsądek dopuścić do głosu.. może chce się opamiętać...stąd te wszystkie " uratujemy"...? ale jeśli kocha tamtego............... to odejdzie.. za jakiś czas. .. Gdyby to był tylko skok w bok, chwila zapomnienia, zaćmienie umysłowe a raczej cielesne.. to ok.. sa duże szanse.. ale jeśli to jest zdrada emocjonalna jak sam zwarłeś w tytule.. to ja ..sorki z doświadczenia Ci powiem.. kwestia czasu...............

81

Odp: Zdrada emocjonalna
Malwina69 napisał/a:

A jeśli ona jest zakochana w koledze? ale mimo to walczy z tym uczuciem? może chce rozsądek dopuścić do głosu.. może chce się opamiętać...stąd te wszystkie " uratujemy"...? ale jeśli kocha tamtego............... to odejdzie.. za jakiś czas. .. Gdyby to był tylko skok w bok, chwila zapomnienia, zaćmienie umysłowe a raczej cielesne.. to ok.. sa duże szanse.. ale jeśli to jest zdrada emocjonalna jak sam zwarłeś w tytule.. to ja ..sorki z doświadczenia Ci powiem.. kwestia czasu...............

Nigdy nie mówiła jakie uczucie czuje lub czuła do niego, sama mówi ze z jego strony było i jest bardzo poważnie o swoich uczuciach nie chce mówić ( dzień po tym jak odkryłem wszystko mówiła ze sie zakochala).  Mowi o uczuciach do mnie,był okres kiedy pytałem czy kocha tylko jednego i nas obu. W odpowiedzi cisza, w koncu stycznia określiła sie ze liczę sie tylko ja. Wiecej juz nie pytałem. Często mówi ze chce być ze mną, bo gdyby chciała inaczej to by odeszła.

82

Odp: Zdrada emocjonalna

"W odpowiedzi cisza, w koncu stycznia określiła sie ze liczę sie tylko ja. Wiecej juz nie pytałem. "
- chyba lepiej pytać i rozmawiać.

83

Odp: Zdrada emocjonalna

Cubica,

tak jak nie mozna byc troche w ciazy nie mozna byc troche w malzenstwie. Albo sie jest albo sie nie jest.
Troche tu a troche tu, ona nie chce go skrzywdzic..... bla bla bla.
Spytaj wszystkich pozostalych: jak sie podejmuje decyzje o zostaniu z zona/mezem to zrywa sie z kolezanka/kolega w 100%. I nie mozna inaczej, bo inaczej - to znaczy, ze tamto trwa.
nie boj sie walczyc o pelne zaangazowanie zony. Teraz sie rozstrzyga, jak bedzie z Wami w przyszlosci. Zona patrzac na to co Ty robisz uczy sie: czy ma traktowac powaznie Ciebie i to co mowisz, czy tylko jej grozisz i moze robic co chce.
Ja tez to przerabialam. Niezdecydowanie daje zdrajcy pole do manewru.

84

Odp: Zdrada emocjonalna
Cubica napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

A jeśli ona jest zakochana w koledze? ale mimo to walczy z tym uczuciem? może chce rozsądek dopuścić do głosu.. może chce się opamiętać...stąd te wszystkie " uratujemy"...? ale jeśli kocha tamtego............... to odejdzie.. za jakiś czas. .. Gdyby to był tylko skok w bok, chwila zapomnienia, zaćmienie umysłowe a raczej cielesne.. to ok.. sa duże szanse.. ale jeśli to jest zdrada emocjonalna jak sam zwarłeś w tytule.. to ja ..sorki z doświadczenia Ci powiem.. kwestia czasu...............

Nigdy nie mówiła jakie uczucie czuje lub czuła do niego, sama mówi ze z jego strony było i jest bardzo poważnie o swoich uczuciach nie chce mówić ( dzień po tym jak odkryłem wszystko mówiła ze sie zakochala).  Mowi o uczuciach do mnie,był okres kiedy pytałem czy kocha tylko jednego i nas obu. W odpowiedzi cisza, w koncu stycznia określiła sie ze liczę sie tylko ja. Wiecej juz nie pytałem. Często mówi ze chce być ze mną, bo gdyby chciała inaczej to by odeszła.

Nie chce Cie ani martwic ani podburzać.. ale to standard.. takie stwierdzenia, takie obiecanki, nadzieje.. to skrywanie strachu przed prawdą.. ona boi się powiedzieć Ci otwarcie jaka jest prawda bo być może walczy z tym co czuje... Przepraszam Cię z góry za to.. ale pozostanie przy mężu/ żonie nie jest dowodem, że tamta strona przestała być istotna..
Ciężkie chwile przed Tobą.. ciągłe zastanawianie się; już? jej minęło, a może kłamie? a może układają już sobie życie za moimi plecami i dopiero przyjdzie czas na prawdę jak będą gotowi...
Trzymam za Ciebie kciuki................

85 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-05-09 14:00:26)

Odp: Zdrada emocjonalna

" Często mówi ze chce być ze mną, bo gdyby chciała inaczej to by odeszła."
To może wyjaśnij szanownej niewiernej małżonce że,gdyby "chciała inaczej" czyli ciebie to nigdy by nie zdradziła cię z tamtym.
Nie widzisz że,Twoja małżonka w tym co mówi i w tym co robi jest sprzeczna?.
Własnymi czynami zaprzecza własnym słowom.
Powtórzę po raz wtóry
Jeśli wybrała Ciebie a nie jego to jej słowa muszą mieć pokrycie w jej czynach.
Jeśli tego nie ma to jest nieszczera w tym co mówi i robi wobec ciebie.

86

Odp: Zdrada emocjonalna

Cubica - żyję w takiej sytuacji już 2 lata. Powiem Ci, że ciężki orzech do zgryzienia i długa droga przed Tobą. Mój M też mówił, że to tylko koleżanka ( tylko dlaczego była wazniejsza niz ja?), że nic ich nie łączy ( to dlaczego telefon zabierał do łazienki i hasła pozakładał?) i mogłabym tak jeszcze długo wymieniać, po prostu klasyka. Słuchaj co zona ci mówi, ale bardziej zwracaj uwagę na takie niuanse i zmiany w zachowaniu np. czepianie się drobiazgów,krytykowanie tego co robisz,co mówisz,jej słowa dlaczego ty..... kiedys tak nie robiłeś, ale ty jesteś .......... wiesz takie małe smaczki ale duzo znaczą o zaangazowaniu emocjonalnym w relację z Tobą.
Mój M gdy stanął przed widmem rozwodu to też niby otrzeźwiał. Obiecał, że zmieni pracę, zerwie kontakt i do dziś nic na razie sie  nie zmieniło. Więc nie nalegaj za bardzo i nie przyspieszaj biegu wydarzeń groźbami. Obietnice złożone pod presją strachu są nic nie warte. Wiem, że to dla ciebie będzie trudne, ale daj żonie czas. Jeśli będzie chciała odejść to i tak odejdzie teraz czy za miesiąc. Jakie to ma znaczenie? Ty powiesz sobie, że zrobiłeś wszystko, czekałeś na jej decyzję, świadomą a nie wymuszoną. Bo tak na prawdę niewiele możesz zrobić, to ona musi się zdecydować.
Ty musisz sie zastanowić tylko nad jednym. Czy dasz radę, jeśli decyzja będzie korzystna dla ciebie. Czy udźwigniesz ten ciężar który twoja zona włożyła ci na barki.

87 Ostatnio edytowany przez Fevers (2013-05-09 14:25:05)

Odp: Zdrada emocjonalna

Cubica, nie ma przebaczenia bez szczerości. Jeżeli Twoja kobieta chce naprawić sytuację między Wami ( co jest bardzo wątpliwym moim zdaniem "jeżeli" ), to zażądaj od niej wyznania całej prawdy! Całej. Bez pomijania szczególików. Gdy to dostaniesz, niewykluczone,  że sam dojrzejesz do tego, by powiedzieć jej "splugawiłaś miłość, jaką Cię obdarzyłem i nie jesteś godna, by dalej ją ode mnie dostawać". Dla mnie nie byłoby już mozliwości przyjęcia partnerki w analogicznej sytuacji. Dlaczego? Bo dojrzałość w związku to gotowość opierania się pokusom, które nas otaczają cały czas. To poświęcenie. To odpowiedzialność. To świadomość, że "trudne chwile" były, są i zawsze będą w każdym związku, ale gdy staniemy z nimi twarzą w twarz, to trzeba je pokonać, a nie uciekać. Rozumiem, że ją kochasz, ale zadaj sobie pytanie, czy kochasz ją tak głeboko, jak kiedyś, kiedy dałbyś za nią uciąć swoją głowę? A może to juz nie miłość, tylko przyzwyczajenie, lęk przed byciem samotnym...? Lepiej żyć samotnie na stojąco, niż z kimś na kolanach. Zrozumiesz to z czasem, kiedy oswoisz się ze stanem rzeczy. Nie oczekuj od swojej kobiety miłości, bo jej juz nie ma i nie będzie. Mógłbyś od niej dostać co najwyżej pozory uczucia, które powstałyby w jej głowie jako efekt rozpadu harlequina i lęku przed koniecznością orbitowania w kolejnych relacjach, układaniem wszystkiego od nowa. A to jest już manipulacja, a nie szczere uczucie. Zastanów się proszę nad tym, bo moim zdaniem powinieneś otworzyć jej drzwi i powiedzieć "szczęśliwej drogi". Tylko tyle i aż tyle. Ale nie pozwól zrobić z siebie wariata i nie daj się nabrać na krokodyle łzy. Twoja partnerka już dała dowód, że byłeś dla niej od długiego czasu "poduszką pod tyłkiem". Uczucia lokowała gdzieś indziej. Do Ciebie już nigdy one nie wrócą.

Aha - cokolwiek by Cię nie rozrywało wewnątrz siebie, nie pokazuj jej słabości! Nie dawaj jej pożywki w postaci wahania, niepewności. Musi w Tobie zobaczyć konsekwentnego mężczyznę, który swojego poglądu będzie bronił, ale nie w oślim uporze lub mściwości, a poprzez logiczne argumentacje. Konsekwencja jest Twoją najsilniejszą bronią! Ale pod żadnym pozorem jak w nią wejdziesz, to nie powinieneś jej nadszarpnąć.

88

Odp: Zdrada emocjonalna
Fevers napisał/a:

Cubica, nie ma przebaczenia bez szczerości. .....

trzy filary związku :
- szczerość
- zaufanie
- szacunek

Jedno wynika z drugiego.
Jeżeli zabraknie jednego elementu, pozostałe też znikają.

Nie możesz ufać jej, mieć do niej szacunek jeżeli nie jest wobec Ciebie szczera.

Dlaczego jej kochaś rozwodzi się, twierdzi ze ją kocha i chce z nią być ?
Na podstawie "służbowych" kontaktów ?
Nie.
Na podstawie rozmów przy wspólnie wypitych kawkach w firmowej kuchni ?
Bardzo wątpliwe.
Na podstawie kilku maili, sms ?
Też wątpliwe.

Jeżeli temat jest, jak mówi zamknięty, ona nie daje mu żadnych sygnałów że może z nią wiązać przyszłość,
to dlaczego facet dalej tak twierdzi ?

Żyjesz w nieświadomości, i dobrze Ci z tym.
Ale tylko teraz, bo masz nadzieję, że sprawa rozejdzie się "po kościach".

Nie licz na to.
Nawet nie wiesz czy w tej chwili nie układa sobie przyszłości, na Twoich plecach., potrzebuje tylko czasu.
Jeżeli nawet nie, to wystarczy zawirowanie w Waszym małżeństwie, a pofrunie w ramiona kochasia, który czeka i ją mami.
Jeżeli nawet Wam się uda, czy wytrzymasz ciśnienie wątpliwości za kilka lat ?

Szczera, aż do bólu, rozmowa do wstęp do szansy na powrót Twojej zony do małżeństwa.

89

Odp: Zdrada emocjonalna
ewka123 napisał/a:

Cubica - żyję w takiej sytuacji już 2 lata. Powiem Ci, że ciężki orzech do zgryzienia i długa droga przed Tobą. Mój M też mówił, że to tylko koleżanka ( tylko dlaczego była wazniejsza niz ja?), że nic ich nie łączy ( to dlaczego telefon zabierał do łazienki i hasła pozakładał?) i mogłabym tak jeszcze długo wymieniać, po prostu klasyka. Słuchaj co zona ci mówi, ale bardziej zwracaj uwagę na takie niuanse i zmiany w zachowaniu np. czepianie się drobiazgów,krytykowanie tego co robisz,co mówisz,jej słowa dlaczego ty..... kiedys tak nie robiłeś, ale ty jesteś .......... wiesz takie małe smaczki ale duzo znaczą o zaangazowaniu emocjonalnym w relację z Tobą.
Mój M gdy stanął przed widmem rozwodu to też niby otrzeźwiał. Obiecał, że zmieni pracę, zerwie kontakt i do dziś nic na razie sie  nie zmieniło. Więc nie nalegaj za bardzo i nie przyspieszaj biegu wydarzeń groźbami. Obietnice złożone pod presją strachu są nic nie warte. Wiem, że to dla ciebie będzie trudne, ale daj żonie czas. Jeśli będzie chciała odejść to i tak odejdzie teraz czy za miesiąc. Jakie to ma znaczenie? Ty powiesz sobie, że zrobiłeś wszystko, czekałeś na jej decyzję, świadomą a nie wymuszoną. Bo tak na prawdę niewiele możesz zrobić, to ona musi się zdecydować.
Ty musisz sie zastanowić tylko nad jednym. Czy dasz radę, jeśli decyzja będzie korzystna dla ciebie. Czy udźwigniesz ten ciężar który twoja zona włożyła ci na barki.

Sorry ewa123 ale chyba nie dość dokładnie czytasz ten wątek.Cubica dał żonie już wystarczająco dużo czasu i podobno o w styczniu wybrała męża i rodzinę a nie kochanka.Tak?
Tylko do cholery co znaczą jej ostatnie czyny?.Nawet kontaktu z kochankiem nie zerwała więc o jakim wyborze męża ona mówi?.

90

Odp: Zdrada emocjonalna

No tak, ale wiemy przeciez, ze tutaj potrzeba zdecydowania, szczerosci, konsekwencji, wytrwalosci. I zeby nawet chcialo sie wyc, to trzeba wytrwac.
Dla dobra sprawy. Po to, zeby byc wiarygodnym, zeby zachowac szacunek do siebie - ze nie przesuwamy granic coraz dalej i dalej.
Zachowanie pod tytulem i chcialabym i boje sie prowadzi w las.

Cubica, to Ty decydujesz tak naprawde a nie zona co bedzie z Wami. Dales szanse. Ona ja przyjela. Okresliles warunki.Teraz osberwujesz, czy zona postepuje tak jak obiecala. Jesli nie - decyzja nalezy do Ciebie.
Nie komplikuj tej sprawy. Jest wystarczajaco zagmatwana.

91 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-05-09 19:22:56)

Odp: Zdrada emocjonalna

Miriam
Jak narazie to najmniej wiarygodna jest żona cubicy.
Właściwie nic co mu obiecuje nie potwierdza się w rzeczywistych faktach.
Cubica dał szansę a żona co na to?.
Ano nic.Jeszcze ma pretensje że,ją męczy jakimiś bzdurnymi rozmowami i warunkami.
Czyli zwyczajnie nie chce tej szansy.
Cubica postawił warunki a żona co na to?
Spełniła chociażby jeden z nich?
Więc gdzie tu jest chociażby nikła chęć naprawy z jej strony?.
Żona Cubicy jest jak narkoman na haju.
Tłumaczenie na nic się nie zda bo jest jej z tym odlotowo.
Tylko detox i to od zaraz.

92

Odp: Zdrada emocjonalna

Cubica,
Alterego ma racje.
Teraz zalezy od Ciebie, co zrobisz: czy za wszelka cena chcesz ja zatrzymac, czy zachowac godnosc i dobre zdanie o sobie (w takiej sytuacji to duzo, wierz mi). Jesli to drugie, to nie ma zbyt wiele mozliwosci.
Bardzo ci wspolczuje. Z doswiadczenia wiem, ze duzo gorzej jest, gdy oprocz tego, ze ma sie w domu zdrajce traci sie jeszcze dobre zdanie o sobie i sie soba pogardza. Do tego prowadzi pozwalanie aby ktos - na dodatek najblizszy notorycznie robil nas w konia.

Posty [ 66 do 93 z 93 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada emocjonalna

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026