netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdrada emocjonalna

92 odpowiedzi16 466 wyświetleńzałożony przez Cubica, 25.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada emocjonalna

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 93 ]

1

Temat: Zdrada emocjonalna

Witam!
Poczytalem trochę forum i postanowiłem opisać moja historie, pisze jako zdradzeny mąż i mam nadzieje że pomóżcie mi zrozumieć moja żonę.
W październiku zacząłem dostrzegać ze zona zaczyna sie odalać od nas tzn. ( ja i dziecko). Próbowałem rozmawiać mówić co mnie niepokoi, a wzamian słyszałem ze wszystko jest ok, ze to tylko ona ma problemy,że ze mną jest ok. NA początku listopada miałem już dowód ze jest ktoś trzeci, w tel. Zapisany miała nr. Pod halem Jola a za każdym razem odbierał mężczyzna. Postanowiłem powiedzec w delikatny sposób co podejrzewam, w odpowiedzi usłyszałem ze doskonale wie co robi i wszystko jest ok, że mnie nie zdradza. Nadal czułem ze coś jest nie tak ponieważ jej zachowanie było zgoła odmienne. Z końcem listopada wszystko wyszło, okazało sie ze zakochala sie w koledze z pracy. Przelknalem ta wiadomość i powiedziałem żebyśmy spróbowali naprawić wszystko ze ja bardzo kocham i wybacze. Poprosiłem żeby była szczera. W odpowiedzi usłyszałem ze temat zakończyła i zaczynamy naprawę naszego związku. Mówiłem ze gdyby było coś nie tak np. Nie umiała poradzić sobie z uczuciami to może na mnie liczyć. Po prostu podarowalem jej kredyt zaufania. W święta zapytałem czy daje radę i podnosi sie. Powiedziała mi ze jest z siebie dumna a tematu juz nie ma. Tuż przed sylwestrem okazało sie ze temat nadal ciągnie, wyznajac mu ze go kocha i nie czuje żalu ze tak postąpiła w końcu to są uczucia.
Dziś twierdzi ze juz żałuje ze nie zdawała sobie sprawy jakie bedą tego skutki widzę mała poprawę, czasami okaże uczucia w moim kierunku. Zaczęła myśleć o domu, ale nie jest to juz ta sama kobieta,która znałem. Dodam ze nadal ma kontakt z kolega w pracy ale tłumaczy ze tylko służbowy. Mówi ze go lubi nie może być inaczej bo nie chce psuć relacji w pracy.

Sam nie wiem co mam myśleć?
Nie będę pisał co czuje bo chyba każdy kto coś podobnego przeżył to wie.
Pytanie co dalej? Coraz częściej zaczynam mieć mieszane uczucia co do tego żeby być razem.

2

Odp: Zdrada emocjonalna

Posłużę się przenośnią:pęknięty dzban można skleić,ale rysa pozostanie.

3

Odp: Zdrada emocjonalna
Zuza33 napisał/a:

Posłużę się przenośnią:pęknięty dzban można skleić,ale rysa pozostanie.

Ok pytanie czy zona faktycznie chce go skleić.
A może to tylko gra na czas?
Jak ja rozgryzc? Czy może być tak zamknieta po całej tej przygodzie?

4

Odp: Zdrada emocjonalna
Cubica napisał/a:
Zuza33 napisał/a:

Posłużę się przenośnią:pęknięty dzban można skleić,ale rysa pozostanie.

Ok pytanie czy zona faktycznie chce go skleić.
A może to tylko gra na czas?
Jak ja rozgrys? Czy może być tak zamkńieta po całej tej przygodzie?

Zbij lustro i powiedz przepraszam... posklada sie w calosc bez rysy i skazy do stanu pierwotnego?
Te odpowiedzi na to i setki innych pytan zna tylko ona.
A byc moze to co stosuje teraz wzgledem Ciebie jest swojego rodzaju terapia na oswojenie sie Ciebie z ta sytuacja... Wyglada na to, ze Ona juz decyzje podjela.

Jesli Wam mimo wszystko uda sie wrocic, to juz nie bedzie tej prostej niemieckiej autostrady ale kreta, wyboista i pelana niespodzianek droga...
Uciec zawsze jest dokad ale wrocic do tego samego... juz gorzej.

5 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-04-25 13:39:41)

Odp: Zdrada emocjonalna

To Ja zapytam tak
Jesteś pewien że,ta"przygoda"już się zakończyła i Twoja żona zrozumiała swój błąd?
Po tym co opisałeś wątpię w to by zakończyła romans.
Po czym wnoszę.
Ano po stwierdzeniu Twojej małżonki co do tego że,teraz to już tylko kolega i Ona nie może zerwać całkowicie kontaktu ze względu na relacje w pracy.
To kłamstwo.
Gdyby chciała to by to zrobiła.
Po romansie to tamten nie jest już tylko kolegą a byłym(lub nadal nim jest)kochankiem a to zmienia postać rzeczy.
Nie chce zerwać kontaktu bo pracują razem.Bla,bla.Nie chce bo nadal z nim jest i czuje míętę do niego.Tylko teraz już lepiej się z tym kryją.
Chcesz rady?
Postaw zdecydowanie warunki.
Wracasz z pracy i mówisz żonie by w tej chwili zadzwoniła do niego i oznajmiła że,zrywa całkowicie kontakt i zwalnia się natychmiast z pracy.Jeśli tego nie zrobi to ma się spakować i wyprowadzić z domu a Ty automatycznie składasz pozew o rozwód z orzeczeniem Jej winy za rozpad małźeństwa.Nie dajesz Jej czasu na przemyślenia tylko ma podjąć decyzję natychmiast.Jeśli kocha Ciebie to nawet nie mrugnie okiem i zrobi to.
Jeśli będzie kręcić,będzie chciała czasu ma myślenie itd,itd.to sytuację masz jasną.Praca a już tym bardziej kochanek jest ważniejszy od Ciebie.
Zrób to a będziesz wiedział kto jest numerem 1 w hierarchi Twojej żony.
PS.To ważne.
Jeśli postawisz te warunki to musisz być konsekwentny w działaniu.Rozumiesz?
Więc jeśli nie wybierze Ciebie i rodziny to spełnij powyźsze warunki byś nie okazał się gołosłownym facetem.
Jej wyprowadzka natychmiast po decyzji i pozew o rozwód.
Ewentualnie możesz się zastanowić co do kwestii opieki nad dzieckiem a co za tym idzie alimentów.
Teraz to Ty masz prawo wyboru a nie ona bo swoją zdradą wcześniej tego prawa właśnie sobie odmówiła.
Największym błędem który my zdradzeni popełniamy po wykryciu zdrady jest dawanie zdradzaczom czasu na przemyślenia itp bzdury.
Oni tego czasu nie potrzebują bo w przeciwieństwie do nas mieli go dosyć zdradzając a także odmawiając nam wyboru przez ukrywanie zdrady.
Więc dlaczego my,teraz,mamy go dawać?.

6

Odp: Zdrada emocjonalna
Alterego1 napisał/a:

To Ja zapytam tak
Jesteś pewien że,ta"przygoda"już się zakończyła i Twoja żona zrozumiała swój błąd?
Po tym co opisałeś wątpię w to by zakończyła romans.
Po czym wnoszę.
Ano po stwierdzeniu Twojej małżonki co do tego że,teraz to już tylko kolega i Ona nie może zerwać całkowicie kontaktu ze względu na relacje w pracy.
To kłamstwo.
Gdyby chciała to by to zrobiła.
Po romansie to tamten nie jest już tylko kolegą a byłym(lub nadal nim jest)kochankiem a to zmienia postać rzeczy.
Nie chce zerwać kontaktu bo pracują razem.Bla,bla.Nie chce bo nadal z nim jest i czuje míętę do niego.Tylko teraz już lepiej się z tym kryją.
Chcesz rady?
Postaw zdecydowanie warunki.
Wracasz z pracy i mówisz żonie by w tej chwili zadzwoniła do niego i oznajmiła że,zrywa całkowicie kontakt i zwalnia się natychmiast z pracy.Jeśli tego nie zrobi to ma się spakować i wyprowadzić z domu a Ty automatycznie składasz pozew o rozwód z orzeczeniem Jej winy za rozpad małźeństwa.Nie dajesz Jej czasu na przemyślenia tylko ma podjąć decyzję natychmiast.Jeśli kocha Ciebie to nawet nie mrugnie okiem i zrobi to.
Jeśli będzie kręcić,będzie chciała czasu ma myślenie itd,itd.to sytuację masz jasną.Praca a już tym bardziej kochanek jest ważniejszy od Ciebie.
Zrób to a będziesz wiedział kto jest numerem 1 w hierarchi Twojej żony.

Powiem Ci ze gdyby nie było dziecka w naszym związku to podjął bym taka decyzje dużo szybciej ale jest niewinna niczemu osóbka i nie chce niszczyć jej bezpiecznego świata w którym ma teraz zawirowania. Chce jak najlepiej ja ochronić żeby nie odbiło sie na jej psychice kiedyś tam w przyszłości.
Naprawdę nie jest łatwo

7

Odp: Zdrada emocjonalna

Wiem i dobrze to rozumiem bo sam byłem/jestem takim dzieckiem.
Decyzja nie jest łatwa ale czy chcesz by to dziecko żyło w ułudzie jakim jest bycie z kimś tylko dla dziecka?.W ten sposób właśnie wyrządzasz mu największą krzywdę-oszukujesz je.
Ono kiedyś dorośnie i założy własną rodzinę.
I co wtedy?
Jaki Ty dajesz swoim postępowaniem przykład dziecku?
Nie myl miłości do dziecka ze strachem przed samotnością.
Jeszcze jedno
Dasz radę żyć z kobietą której nie będziesz już pewien?
Nie będziesz pewien Jej uczucia jeśli teraz ona go nie określi.
Takie życie jak masz teraz to liczenie na przetrwanie.
A gdzie w nim jest miejsce na miłość i szacunek?

8 Ostatnio edytowany przez Drzazga (2013-04-25 14:32:32)

Odp: Zdrada emocjonalna

krótkie podsumowanie :
    Październik ? zauważyłeś symptomy, delikatnie informujesz odpowiedź ? doskonale wiem co robię, nie zdradzam
    Listopad ? informuje że się już zakochała, Ty ?kocham więc wybaczam? , Ona szczerz mówi ze ?temat zakończyła?
    Koniec grudnia ? ona informuje że się ?podnosi?
    Kilka dni później ?odkrywasz że to nieprawda, dalej ciągnie temat i wyznaje mu miłość, ale nie odczuwa żalu przecież to uczucia (??)
    Po następnych 3 miesiącach ? mówi że żałuje, kontakt ma ale tylko jako z kolegą w pracy i przyznaje że go lubi.

Jej kłamstwa ciągnęły się od października.
Nie miała żalu, nie miała skrupułów  rozwijać relację.

Jaki miałby by być powód do zmiany jej nastawienia, myślenia ?
Czy jest możliwy rozwój uczucia od zauroczenia do zakochania się ? w ciągu 2 miesięcy, a w ciągu następnych 3 miesięcy spadek do jedynie ?lubianego kolegi? ?

Widzisz ?małą poprawą?, czasami okaże uczucia, ale to nie jest ta sama kobieta
? te Twoje stwierdzenia dają odpowiedź na inne pytanie ? odeszła od Ciebie emocjonalnie i do tej pory nie wróciła.

Czyli niby odkochała się jednocześnie w Tobie i koledze ?
Wątpię.
Raczej tylko w jednej osobie na rzecz której przeniosła swoje  uczucia, emocje. 
Tylko teraz już wie że musi się lepiej przed Tobą maskować.

Bedąc delikatnym , taktownym, wycofującym się, wyrozumiałym wobec jej uczuc... fajnie ale gdzie w tym jest miejsce na rodzinę ?
Albo wybiera gacha albo Ciebie.

Myślisz że "kolega" jest normalnym facetem czy też kocha "inaczej" i przez pół roku romansu chadza tylko na kawki i wystarcza mu ekscytowanie się sms-ami ?
Jest w związku ?

Jeżeli żona nie zacznie sama, uczciwej rozmowy, aż do bólu, odpowiadając na wszystkie Twoje pytania, nie pozna przyczyn swojej zdrady - nie masz szans na budowę nowego małżeństwa z nią
Poprzednie przestało istnieć z momentem wyprowadzenia jej uczuc poza związek i wprowadzenia osoby ttrzeciej

9

Odp: Zdrada emocjonalna

Tak jak pisałem drobna postawę widzę, mam jednak wrażenie ze żona nie przyznała sie jeszcze sama przed sobą do tego co zrobiła i nie pogodziła sie z tym. A relacje które teraz utrzymuje w pracy z kolega są takie (podobno) jak by sie nic nie wydarzylło. Mam jednak mieszane uczucia co do tych relacji. Sadze ze może mieć obawę jak zachowa sie kolega gdy zacznie być chłodna i zlewajaca jego osobę, może obawia sie ze będzie chciał jej zepsuć opinie w pracy? Z tego co wiem kolega całkowicie zakończył związek ze swoją żoną i wyprowadził sie z domu. To tez mnie niepokoji.

10

Odp: Zdrada emocjonalna

alterego ma rację
masz pełne prawo być dla niej najważniejszy i okreslić swoje potrzeby i warunki
'jesli nie stać jej, by o ciebie walczyć, zabiegać, byc z tobą. to nigdy nie dasz sobie rady z jej zdradą

11

Odp: Zdrada emocjonalna
Cubica napisał/a:

Tak jak pisałem drobna postawę widzę, mam jednak wrażenie ze żona nie przyznała sie jeszcze sama przed sobą do tego co zrobiła i nie pogodziła sie z tym. A relacje które teraz utrzymuje w pracy z kolega są takie (podobno) jak by sie nic nie wydarzylło. Mam jednak mieszane uczucia co do tych relacji. Sadze ze może mieć obawę jak zachowa sie kolega gdy zacznie być chłodna i zlewajaca jego osobę, może obawia sie ze będzie chciał jej zepsuć opinie w pracy? Z tego co wiem kolega całkowicie zakończył związek ze swoją żoną i wyprowadził sie z domu. To tez mnie niepokoji.

- a dlaczego "kolega" zakończył związek ze swoją żoną ?
skojarzenie skutku i przyczyny nasuwa się samo.

Czy od Twojej zony oczekuje że zrobi to samo ?

Jeżeli jesteś dla niej numerem 1, a Wasza rodzina bezcenna, to zerwie wszelki mozliwości oddziaływania "kolegi" na nią.
Włącznie ze zwolnieniem się z pracy.

Chyba że ma inne priorytety, ale wtedy prędzej czy później Ty i rodzina bedziecie spychani na coraz odleglejsze pozycje. Aż zabraknie dla Was miejsca na jej liście. Czy warto angażować się relację ?

12

Odp: Zdrada emocjonalna

Kolega podobno nie kocha swojej żony a przynajmniej mojej tak mówił. Chodź z tego co sie dowiedziałem od jego żony to dopiero w grudniu powiedział co czuje a wzasadzie czego nie czuje.

Od mojej żony myśle że oczekiwał takiej samej reakcji.

Zaobserwowalem jednak ze kręgosłup moralny mojej żony jest strasznie pokrzywdzony. Nie umiem jej rozszyfrować.
Mówi o odbudowie ok ale czyny mizerne wręcz muszę sie wszystkiego domagać.
Nie wiem czy tak ma być?
Co o tym sadzić?
Może to tylko gra z jej strony żeby wiecej ugrać przy rozwodzie, w końcu  będzie mogła powiedzieć że chciała naprawić wszystko tylko ja nie umiałem być ponad tym co sie wydarzyło. Sam juz nie wiem

13

Odp: Zdrada emocjonalna

a musisz wiedzieć cubica
musisz wiedzieć czego ty chcesz, czego oczekujesz, jakie widzisz rozwiazania

chłopaki? sporo was tutaj o podopbnych przejsciach. częśc z was dalej zaszła niż cubica.. włączcie się w jego watek

14

Odp: Zdrada emocjonalna

Juz dziś to wiem ze nie ma we mnie leku przed rozwodem. Ale czy to najlepsze rozwiazanie to juz nie wiem. Chciał bym aby nikogo nie zranic z najbliższych mi osób. Szukam najlepszego rozwiązania.
Np. Jeśli zona naprawdę chce odbudowy ale może nie wie jak zacząć, to pozew podetnie jej skrzydła.
Ale jeśli gra ze mną dalej to nie chce czuć tego po raz drugi.

15

Odp: Zdrada emocjonalna

to coś wiesz
więc najpierw na spokojnie, napisz to tutaj a potem powiedz to jej

\Zono
nasz związek przeszedł kryzys
cierpiałem widząc, jak odsuwasz się ode mnie, jak nie licząc się ze mną i z naszym dzieckiem wrzucasz do naszych relacji kłamstwo, fałsz, oszustwo, zdradę
teraz deklarujesz, że chcesz być ze mną i to naprawić
ja tez chcę być z tob a
ale wymaga to tego, abyśmy razem nad tym pracowali
po pierwsze - idziemy razem na ter5apie
po drugie - nie uda nam się, jesli bedziesz dalej utrzymywać relację z tym gościem - daję ci trzy miesiące na szukanie pracy i znalezienie nowej - top warunek, którego spełnienia wymagam

i tak dalek

16

Odp: Zdrada emocjonalna

Jestem przekonany ze żaden z tych wariantów nie przejdzie
A) terapie juz proponowałem odp. Nikt nie będzie mi robił wody z mózgu.
B) utrata pracy lub zmiana na dzień dzisiejszy równa sie z spadkiem komfortu stylu życia.

Co do terapi uważa że nie umiała by otworzyć sie przed kimś z tak osobistymi sprawami.
Nie wiem czy to prawda, choć należy do osób skrytych.

17 Ostatnio edytowany przez bags (2013-04-25 16:32:27)

Odp: Zdrada emocjonalna

Nawiazujac do End_Aluzji milosc w przypadku zdady wymaga stanowczosci, zelaznej stanowczosci. Tu nie ma miejsca na ustepstwa w stylu "chcialabym, bo jesli..."
A tutaj powolujac sie na cytat amerykanskiego pastora Marka Gungora*, ze "kobieta jest wielozadaniowcem i ma pod bujna czuprynka magistrale polaczen a My faceci jestesmy jednozadaniowcy ze sterta pudelek... tez pod czuprynka" i choc milosc mozna okazywac na wiele sposobow, to jednak slowa sa najczesciej odzwierciedleniem stanu duszy**.
Wiec gdy rozjezdzaja sie wizje spojnosci zwiazku poprzez braki tego znaczacego czynnika trwalosci zwiazku jakim jest nie tylko seks, to moze trzeba partnera wziąć za "wszarz" usadzić i zacząć rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać. Nie pozwolić sobie wyjść, można się złościć, krzyczeć, płakać, ale rozmawiać bez owijania w bawelne - nie mylic z posciela. Niech to nie będzie - na poczatek - godzinna rozmowa przy butelce wina lub bardziej wyskokowych trunkach... po co od razu skakac na boki i utrudniac wyjscie partnerowi z domowych pieleszy, poprzez rozrastajace sie poroze.
Niech trwa ona calymi dniami, miesiacami a nawet latami, bo jakos to trzeba na wzor zakonczenia jak w seksmisji zbudować od podstaw. Potrzeba nawet ta wyzszego rzedu zaspokojenia potrzeb jest w koncu matka wynalazku. Po cos bylo w koncu rozdawane przez tego siwego Pana u gory stosowne "oprogramowanie" do tego czterordzeniowego procesora, ktory kazdy z Nas nosi pod czuprynka, zwane nie inaczej jak wlasnie rozmowa.

    Słabe jest to, że człowiek dopiero po fakcie zdaje sobie czasem sprawę, jak bardzo źle zrobił. Jak bardzo kocha. Jak bardzo potrzebuje. Jak bardzo żałuje. Jak bardzo chce naprawić. Jak bardzo, jak bardzo, jak bardzo...Jak bardzo - jakkolwiek to głupio nie zabrzmi - zakochuje się na nowo...

Nie bez kozery mowi sie przeciez, ze zdradzajacy wymienia mercedesa na malucha (taka metafora), bo dopiero po "tym" fakcie otwieraja mu sie szeroko oczy, ze jest dokladnie odwrotnie. Jest ta fascynacja, motylki i cala reszta "wisienki na torcie" bedaca niczym innym jak fikcja gdy przyjdzie szara codziennosc i rozowe okulary spadna z loskotem na ziemie. I odnoszac sie tu do zdradzonych kobiet, uwazam - zreszta nie tylko ja - ze w piekle nie ma wiekszej nienawisci niz w sercu zdradzonej kobiety.
Obym sie chlopie mylil ale raczej ten ktos trzeci jest bardziej "imprezowy i rozrywkowy" niz Ty.
Zona jak widac lepiej wie niz medrca szkielko i oko, co dla niej jest lepsze i wlasciwsze.
"nie pasujemy do siebie", "musze to sobe przemyslec" i etc... standard niemalze ksiazkowy. Daj Jej teraz przestrzeń, odsuń się w cień i zajmij się sobą.
W żadnym razie nie proś o powrót, nie zmuszaj Jej do rozmów, nie wyznaczaj czasu na zmiany. Odsuń się, stań się trochę nieosiągalny, tajemniczy, niezależny. OBSERWUJ Z DYSTANSEM a nade wszystko nie daj się prowokować, bo mimo tego, że być może też i Ona była nie w porządku, to teraz bardzo potrzebuje argumentów, że dobrze robi, "bo Ty taki piiiiii i bezrobotny byłeś".
Z wyczuciem prowadź rozmowy. I nie pozwól sie wpędzać w poczucie winy, bo gdy tylko zaczniesz przepraszać, starać sie byc lepszym to tak, jakbyś potwierdzał, ze było miedzy Wami źle.Na takie zachowania będzie czas dopiero po Jej powrocie do związku.

Zdrada to podstępne zabójstwo partnera bez sądu, wyroku i prawa do obrony.
Lub inaczej- jest jak podanie polonu Litwinience w herbatce- zabija powoli i wszyscy wiedzą. że nie ma ratunku - śmierć i tak nastąpi. To tylko kwestia czasu

Zdaję sobie doskonale sprawę, że nie jest Tobie się łatwo pogodzić z tym co się stało, że ciężko jest "start your life all over again"- ale trzeba się z tym pogodzić.
Będzie cholernie trudno, ale uwierz mi, to jest możliwe.

"Nie rób priorytetu z kogoś, dla kogo jesteś tylko opcją, czasem jedną z wielu."

Bo musisz przewartościować całe dotychczasowe swoje życie, cały swój świat wartości.
Musisz przebudować tak, aby zniknęło słowo "MY" jako partner - partnerka... rodzina.
Słowo "MY" zniknęło w momencie zdrady i to bezpowrotnie.
Już nie żyjesz dla niej, a ona dla Ciebie, przestaliście być jednością, rodziną, mającą wspólne plany i wspólny świat wartości. Ona wyznaje teraz INNY!!!

Od tego momentu zostało słowo "JA" i tylko ono już się liczy-
Ja- to znaczy mam poczucie swojej wartości,
Ja- to znaczy szacunek do  siebie,
Ja- to znaczy jestem dumnym facetem, zasługującym na szacunek innych,
Ja- to znaczy, że liczą się tylko moje potrzeby,
Ja- to znaczy że najważniejszymi dla Ciebie osobami jesteś Ty sam.

Ja oznacza również, że partner/ka jest zupełnie dla mnie osobą, która w moim życiu okazała się może i przykrym, lecz tylko maleńkim epizodem.

Postawiliście nowy dom pt zwiazek - ale na piasku, nie skale. Na bardzo kruchym fundamencie. Widocznie postawił go kiepski budowniczy i nie o Tobie tutaj mowa.

Czy warto ryzykować mieszkanie w nia, wiedząc że w każdej chwili może runąć?
Jak się człowiek dowiaduje co zrobiła najbliższa "niby" osoba to chce się zniknąć.
Walnąć gdzieś w koncie i wyć. Nie je się, nie śpi, czepia się wszystkiego co tylko daje jakąś namiastkę normalności związku. Nie zdając sobie sprawy, że to uczucie właśnie i emocje kierują nami w tej chwili. Często poniża się do granic możliwości. I nie ma innej wersji jak to przeczekać.

Zdanie, które mocno trzeba sobie zapisać w pamięci brzmi: o miłość się nie błaga... !
No niestety, bardzo znikoma ilość ludzi wierzy i stosuje się do rad napisanych na portalu.
Większość mając świadomość, do czego to może doprowadzić i tak podąża swoją ścieżką.
Po prostu do pewnych decyzji musimy dojrzeć a nasza wiara jest przeogromna.
Popełniamy mnóstwo dziwacznych błędów.
Rozum krzyczy jednak NIE ale serce i tak ściska.
Dopiero po pewnym czasie, kiedy stajemy się cieniem samego siebie, wypruci z emocji, dociera do nas prawdziwy obraz tego, co się stało. Dobrze kiedy będzie to parę miesięcy i jest jeszcze odrobina siły i silnej woli aby odejść, gorzej kiedy przyzwyczajamy się do sytuacji, pogrążamy się coraz bardziej i trwa to latami. Wtedy zmiany w naszej psychice zachodzą na tyle ogromne, że jest później mało realna szansa na normalne życie.

Bo 90 procent ludzi i tak chce pożywić się jeszcze tą odrobiną nadziei. Nigdy nie wiem co jest gorsze, czy przebywanie z taką osobą, czy życie w niewiedzy i kołaczących się myśli, co teraz moja "ukochana/y" robi. Ale jedno jest pewne- trzeba wszelkimi sposobami się starać oddzielić serce od rozumu. Porównywać, co mówi a co robi Twój partner/ka.

Pewnie zdarzyło się Wam nieraz, że tłumaczyliście ją/jego wybielałeś, myślałeś, że jest inna/y,
bo obojętnie co się stało, to wiąże was przecież jeszcze miłość. A tak naprawdę podświadomie wiedziałaś/eś, że to jest czysty absurd, bo to co robi nie pokrywa się w faktach.

Jednak serce, ta odrobina nadziei wmawiają nam że jest inaczej. Po prostu chcemy w to wierzyć że jest inaczej, więc oszukujemy samych siebie. To, że Twój związek to fikcja i nic z tego nie będzie to fakt oczywisty.  ci co twierdzą inaczej, są niepoprawnymi optymistami albo masochistami.

Więc albo pogodzisz się z tym, co się stało, będziesz żył w układzie na zasadzie każdy sobie rzepkę skrobie i układasz sobie życie równolegle z kimś innym,
bo łączą was rybki, dom, wspólna firma itp.
albo odchodzisz i układasz sobie życie z dala od niej.
Innej alternatywy nie ma... niestety.

3maj się. I przemyśl wszystko to co Tobie napisałem, na chłodno, bez emocji.
Bo gdy włączają się emocje - wyłącza się myślenie.

18 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2013-04-25 16:39:53)

Odp: Zdrada emocjonalna

bags ma rację
mielismy tutaj mężczyzn, któzy czekali, az partnerka się obudzi
az "będzie gotowa"
nie pamiętam, żeby komus się udało.. doczekać

niestety tu nie ma czasu na wahania
mój mąż musiał podjąc decyzję
albo jest ze mna i tylko ze mną
albo z nia i tylko z nią

a to był dopiero początek tej długiej drogi

nie wyobrażałam sobie, i nie wyobrażałam, żebym muaisała prosić, żebrać błagać o miłośc, zainteresowanie..
nie chcesz ze mną być?
nie musisz
ani ja ani ty nie zasługujemy na to, by jedno z nas stało się dla drugiego "poświęceniem"

mółwisz, że chodzi o dzieci - ja się tego nie bałam'
wierze, że uczciwość, prawda, szacunek i zdrowe relacje są zdrowsze niż cierpienie, złośc, żal, oszustwo, zdrada....
wierzyłam, że jesli dojdzie do roszstania obronię moje dziecko przed naszymi desktrukcjami

obroniłam cubica
mimo trzech lat walki o normalne życie po zdradzie - mój syn nic nie wie i nigdy nie był wciągnięty w jakieś kłótnie, wyzywania, wygrywania relacji

ale jesli ty chcesz być z zoną i chcesz dac jej szansę

POWIEDZ
chce z tobą być i daje tobie i nam szansę

ale powiedz to stanowczo

a potem powiedz, kiedy uznasz, że ta szansa nie została wykorzystana
. kiedy będziesz się z nim kontaktować
spotykać
itp..

19

Odp: Zdrada emocjonalna

Czytam to co piszesz o zonie i dla mnie to ona jest zakochana,ale nie w Tobie...i tak naprawde to ona w tej chwili sama nie wie co zrobic...kocha tamtego faceta,ale to jednak ryzyko...z Toba ma juz ustabilizowane zycie...ale to kwestia czasu skoro on juz zostawił zone...nie ratuj czegos czego ona ratowac nie chce...gdyby chciała zostac z Toba i powiedzialaby o tym temu koledze z pracy to watpie,zeby ten facet chciał miec z nia kolezenski kontakt...juz dawno by sie wkurzył...wiec romans jak dla mnie nadal rozkwita...czym szybciej postawisz jej ultimatum tym szybciej ona podejmie decyzje...a Ty w najgorszym wypadku chwilowo zostaniesz sam i tak predzej czy pozniej bol mija i kazdy z nas układa sobie zycie na nowo

20

Odp: Zdrada emocjonalna
End_aluzja napisał/a:

bags ma rację
mielismy tutaj mężczyzn, któzy czekali, az partnerka się obudzi
az "będzie gotowa"
nie pamiętam, żeby komus się udało.. doczekać.

Bylo Nas wielu... Ja, Fluffy, Daniel, Cash,, Rufio, Woytek, Fevers. Mase facetow tu sie przewinelo i nawet jest tu watek o tej tematyce, gdzie terapeutycznie ciagalismy sie za uszy.
Przetrwali i wyszli na prosta wszyscy... ale doczekac sie cudu przebudzenia partnerki... nie doczekal sie NIKT.

Pardon..
Rufio cos tam ostatnio "watkowal "tutaj i mowil o probie powrotu do siebie... ale to i tak na razie proba, NIE WYGRANA!

21

Odp: Zdrada emocjonalna

jeszcze bartolomeo
nawet wróciła
i juz znowu nie są razem

22

Odp: Zdrada emocjonalna
End_aluzja napisał/a:

jeszcze bartolomeo
nawet wróciła
i juz znowu nie są razem

smile
Ale to i tak garstka z calego tego Naszego dzialu zdrad... ilu Ich jest na Calym forum... To pytanie do moderacji, One wiedza ilu tu jest netfacetow big_smile
Ale lepiej nie wiedziec big_smile

23

Odp: Zdrada emocjonalna

ja jestem kobieta cubica. zdradzoną kobietą
i jako zdradzona kobieta wiem jedno - nie prosiłabym o miłość, nie zniżałabym się do poziomu partnera chujopląta, który by nie wiedział, czy chce mnie czy nie chce mnie
przepraszam za dosadnośc cubica
ale jak nie chce - to niech spiee...iwania...

24

Odp: Zdrada emocjonalna

Cubica, alez gdyby ona chciala cos naprawic, to jak sie wydalo, weszla by Ci za przeproszeniem w tylek.
Ona wogole nie ma obaw ze ja kopniesz w popo... albo jej wszystko jedno , albo jest Ciebie tak pewna, ze co kolwiek zrobi, Ty i tak sie nie pogniewasz.
Dlaczego ma rezygnowac z romansiku na boku?
Przeciez moze miec Ciebie i jego, poco z czego kolwiek rezygnowac, gdy mozna manipulowac....
i Ty biedaku dajesz sie wodzic za nosa.
Kochasz ja, a teraz jeszcze ta zazdrosc i instynkt samca podbija Twoje uczucia.
Z czasem to sie uspokoi, wygasnie, z przynajmniej polowa Twoich uczuc i jesli ona teraz nie zacznie z calych sil starac sie i walczyc o Ciebie, to Twoja milosc umrze.

Ale, o co ona ma walczyc ?
Narazie to Ty walczysz o nia... cos tu chyba nie tak sad

Wyciagnij sam wnioski.

25 Ostatnio edytowany przez Drzazga (2013-04-25 22:07:56)

Odp: Zdrada emocjonalna
Cubica napisał/a:

Kolega podobno nie kocha swojej żony a przynajmniej mojej tak mówił. Chodź z tego co sie dowiedziałem od jego żony to dopiero w grudniu powiedział co czuje a wzasadzie czego nie czuje.

Od mojej żony myśle że oczekiwał takiej samej reakcji.

Zaopserwowale jednak ze kręgosłup moralny mojej żony jest strasznie pokrzywdzony. Nie umiem jej rozszyfrować.
Mówi o odbudowie ok ale czyny mizerne wręcz muszę sie wszystkiego domagać.
Nie wiem czy tak ma być?
Co o tym sadzić?
Może to tylko gra z jej strony żeby wiecej ugrać przy rozwodzie, wykońcu  będzie mogła powiedze że chciała naprawić wszystko tylko ja nie umiałem być ponad tym co sie wydrzyło. Sam juz nie wiem

- nie kocha żony - odkochał się ? czy raczej zakochał w kim innym ?

P.S.
Efektem "służbowego" kontaktu z "kolegą" jest już jedna rozwalona rodzina.

Nie chcę przesądzać ale biorąc pod uwagę długość ich romansu, fakt że w jego wyniku ?kolega? decyduje się zakończyć swoje małżeństwo to, przypuszczalnie, doszło nie tylko do zdrady emocjonalnej. 
Jeżeli chcesz ratować to małżeństwo, to powinieneś się liczyć z tym że doszło do czegoś więcej niż zdrada emocjonalna. A ilość kłamstw, oszustw którymi jesteś karmiony jest znacznie większa niż przypuszczasz.
Wtedy nie licz na to że żona wróci do małżeństwa , przebywając w pracy z facetem który dla niej się rozwiódł. Facet stanie na rzęsach żeby dopiąć swego.
Jeżeli będziesz czekał nic nie osiągniesz. Postaw swoje granice i bądź konsekwentny w ich przestrzeganiu.
Wasze małżeństwo albo praca z kochankiem
Sytuacja ją przerosła, mówiła że kontroluje a potem popłynęła w ?miłość? ? sama sobie radzi . Jeżeli chce zrozumieć, wyjść z tego ktoś musi jej pomóc. Albo pójdzie na terapię, razem z Tobą albo dalej odpływa w kierunku kochanka.
Czekając na jej opamiętanie, delikatnie wspominając niczego nie osiągniesz. Ona jest w amoku. Tylko wstrząs może (ale nie musi) sprowadzić ją na ziemię. Hamulce moralne, etyczne dawno puściły, do każdego zachowanie , którego przedtem by nie zaakceptowała, potrafi dorobić wytłumaczenie i znaleźć winne w innych.
Niezależnie od Twojej decyzji, zbieraj dowody jej zdrady. Przydadzą się, niekoniecznie w sądzie, ale choćby w dyskusjach z ?niewinną? niewierną.

26

Odp: Zdrada emocjonalna
Doonna napisał/a:

Cubica, alez gdyby ona chciala cos naprawic, to jak sie wydalo, weszla by Ci za przeproszeniem w tylek.
Ona wogole nie ma obaw ze ja kopniesz w popo... albo jej wszystko jedno , albo jest Ciebie tak pewna, ze co kolwiek zrobi, Ty i tak sie nie pogniewasz.

Nic dodać, nic ująć. Ona twoje uczucia i wyrozumiałość traktuje jako słabość. I wie jak ją wykorzystać.. a jej odpowiedź na propozycję terapii i zmiany miejsca
zatrudnienia mówi wszystko na temat jej priorytetów. Na pewno nie są nimi ani rodzina ani Ty...

27

Odp: Zdrada emocjonalna

Cubica
Napisałeś że,nie chcesz nikogo skrzywdzić.
Ok.To Ja zapytam tak
Robiąc to co teraz robisz kogo tak naprawdę krzywdzisz najbardzíej?
Czyźby samego siebie?
Tak.Ciebie Cubica.
A może zaprzeczysz temu?

28

Odp: Zdrada emocjonalna
Alterego1 napisał/a:

Cubica
Napisałeś że,nie chcesz nikogo skrzywdzić.
Ok.To Ja zapytam tak
Robiąc to co teraz robisz kogo tak naprawdę krzywdzisz najbardzíej?
Czyźby samego siebie?
Tak.Ciebie Cubica.
A może zaprzeczysz temu?

o masochizm nie podejrzewam.
Raczej o przekonanie że nie należy dbac o siebie, własne samopoczucie, tylko o szczęście innych.

A to błąd.

Poza tym, zagubione owieczki pożerają wilki smile
Dlatego trzeba je zagonić do stada kijem.
Na zrozumienie i perswazję  nie reagują smile

29

Odp: Zdrada emocjonalna

Cubica! Myślisz o rozwodzie, bo żona może zdradzać. Ale czy zacząłeś już żyć tak, jakby było po rozwodzie? Czy zastosowałeś metodę 34 kroków od Bagsa i żyjesz dla siebie, aby samemu być szczęśliwym? Wiele osób odkrywa taką prawdę, że poczucie szczęścia należy odnaleźć w sobie. I jak zaczniesz iść swoją drogą, niezależną od żony to wtedy może się okazać, że ona jednak nie chce aby wasze drogi się rozeszły, nie chce Cię stracić, nie chce abyś zniknął, bo jak tylko się oddalasz, to okazuje się, że ona jednak kocha.

Naprawianie związku, ustalanie nowych zasad, rozmowy -- wg mnie to NIC nie daje.

30

Odp: Zdrada emocjonalna
kenobi napisał/a:

Cubica! Myślisz o rozwodzie, bo żona może zdradzać. Ale czy zacząłeś już żyć tak, jakby było po rozwodzie? Czy zastosowałeś metodę 34 kroków od Bagsa i żyjesz dla siebie, aby samemu być szczęśliwym? Wiele osób odkrywa taką prawdę, że poczucie szczęścia należy odnaleźć w sobie. I jak zaczniesz iść swoją drogą, niezależną od żony to wtedy może się okazać, że ona jednak nie chce aby wasze drogi się rozeszły, nie chce Cię stracić, nie chce abyś zniknął, bo jak tylko się oddalasz, to okazuje się, że ona jednak kocha.

Naprawianie związku, ustalanie nowych zasad, rozmowy -- wg mnie to NIC nie daje.

Powiem Ci ze jeszcze tych zasad nie zacząłem wprowadzać ale od dziś zacznę. Przekonały mnie te wpisy, ze sam nie jestem wstanie nic wygrać a straciłem juz i tak co było najważniejsze.
Dziś juz widzę ze nasze morale są zgoła odmienne, nie wiem czy kiedyś bedą znowu takie same czy te zmiany zostają na stałe?

31 Ostatnio edytowany przez bags (2013-04-26 12:45:22)

Odp: Zdrada emocjonalna
kenobi napisał/a:

Cubica! Myślisz o rozwodzie, bo żona może zdradzać. Ale czy zacząłeś już żyć tak, jakby było po rozwodzie? Czy zastosowałeś metodę 34 kroków od Bagsa i żyjesz dla siebie, aby samemu być szczęśliwym? Wiele osób odkrywa taką prawdę, że poczucie szczęścia należy odnaleźć w sobie. I jak zaczniesz iść swoją drogą, niezależną od żony to wtedy może się okazać, że ona jednak nie chce aby wasze drogi się rozeszły, nie chce Cię stracić, nie chce abyś zniknął, bo jak tylko się oddalasz, to okazuje się, że ona jednak kocha.

Naprawianie związku, ustalanie nowych zasad, rozmowy -- wg mnie to NIC nie daje.

Dokladnie tak i co smieszniejsze, to ja te metode tu sprowadzilem, jako praktycznie pierwszy z tego forum zaczalem ja wcielac w zycie, robiac z siebie krolika doswiadczalnego. I uwierz mi, ze ona dziala i jest skuteczna ale wymaga zelaznej determinacji. Kroki te to nie metoda na odzyskanie partnera, bo jak dobrze je poczytasz i zrozumiesz, to one są skierowane na Ciebie i zmiany w Tobie a nie do Niej czy też o Niej. Poza tym te pkt nie są po to, by przełamać niechęć partnerki/partnera do ratowania związku, tylko o pokazanie Twojego szacunku do samego siebie, kreowania nowego, lepszego 'ja'.
Ze tak na prawde to juz Tobie to lotto czy bedziesz z Nia czy nie.
Nie rob priorytetu z kogos... dla kogo jestes marionetka.

Ad memoriam na przyszlosc:
1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń często.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe  - z tym bym trochę polemizował jeśli ktoś Nas faktycznie i szczerze wspiera.
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj jej. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów ?Kocham Cię?.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14. Nie siedź i nie czekaj na żonę ? bądź aktywny, rób coś, idź do kina, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w kontakcie z nią (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robiła w ciągu dnia twoja żona, PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowa żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwy czy oziębły ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj jej jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących związku do chwili, gdy Ona zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwy.
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie ona.
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiony.
31. Rozmawiając z nią, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. Ona będzie wszystko negowała, ponieważ jest zraniona i przestraszona. w kryzysowych sytuacjach!
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.

... teraz obranej drogi.
To nie je walka.. to jebitwa big_smile

32

Odp: Zdrada emocjonalna

No i pisz do nas smile
Bedziemy analizowac Twoje postepy,
w miare potrzeby wspierac duchowo i krytykowac (oczywiscie) bledy.
Badz silny.

33

Odp: Zdrada emocjonalna

Dzieki za wsparcie
Postaram sie na bierzac informować zo rezultatach.
Więc do dziela

34

Odp: Zdrada emocjonalna

Trzymam kciuki smile

35

Odp: Zdrada emocjonalna

Dłużej tak nie dałem rady. Powiedziałem wczoraj ze jak dalej tak będzie miedzy nami to złożę pozew o rozwód. W odpowiedzi usłyszałem to złuż, poczym słowa wybielanie sie ze to jest moja decyzja bo ona tego nie chce i nigdy nie myslala tak a na końcu powiedziała dziecku ze tatuś sie rozwodzi i będziemy mieli teraz dwa domy.

36

Odp: Zdrada emocjonalna
Cubica napisał/a:

Dłużej tak nie dałem rady. Powiedziałem wczoraj ze jak dalej tak będzie miedzy nami to złożę pozew o rozwód. W odpowiedzi usłyszałem to złuż, poczym słowa wybielanie sie ze to jest moja decyzja bo ona tego nie chce i nigdy nie myslala tak a na końcu powiedziała dziecku ze tatuś sie rozwodzi i będziemy mieli teraz dwa domy.

biedny jestes cubica
i wiesz co?
najgorsze jest to, że tego,co teraz przezywasz, nigdy nie zapomnisz
i też jej tego nigdy nie zapomnisz

więc z bólem, ale świat ruszy do przodu, ty też
nie bój się zmieniać swoje życie, albo - nie bój się dokończyć procesu zmian, które w nim zaszły

37

Odp: Zdrada emocjonalna
End_aluzja napisał/a:
Cubica napisał/a:

Dłużej tak nie dałem rady. Powiedziałem wczoraj ze jak dalej tak będzie miedzy nami to złożę pozew o rozwód. W odpowiedzi usłyszałem to złuż, poczym słowa wybielanie sie ze to jest moja decyzja bo ona tego nie chce i nigdy nie myslala tak a na końcu powiedziała dziecku ze tatuś sie rozwodzi i będziemy mieli teraz dwa domy.

biedny jestes cubica
i wiesz co?
najgorsze jest to, że tego,co teraz przezywasz, nigdy nie zapomnisz
i też jej tego nigdy nie zapomnisz

więc z bólem, ale świat ruszy do przodu, ty też
nie bój się zmieniać swoje życie, albo - nie bój się dokończyć procesu zmian, które w nim zaszły

Wcale sie nie boje zacząłem rozumieć ze miedzy nami coś pękło, nie może byś tak żebym słyszał codziennie ze obawia sie wracać do domu bo ńie wie co ja czeka. Przecież ja nie jestem tyranem ile mogłem dałem z siebie w budowie tego związku. Cieżko jest jednak zaakceptować zmianę jej podejścia do życia, do tego ze kiedyś mieliśmy identyczne spostrzeżenia. Dziś uważa ze jej kontakt służbowy w pracy z nim to żaden problem i powinienem jej ufać bo przecież ona określiła mu z kim chce byś. A taki kontakt nie ma dla niej żadnego znaczenia, wręcz uważa ze on zachowuje sie ok wstosunku do mniej.
A dla mnie to jest zachowanie sie poniżej godności.
Uważacie ze sie mylę i nie racjonalnie podchodzę do tematu?

38

Odp: Zdrada emocjonalna

cubica, nie chodzi o racjonalność
racjonalnośc to jedno
masz także prawo do uczuć, emocji, obaw, strachu, niepewności
masz prawo xle się czuć z tym, że ona z nim pracuje i utrzymuje kontakty
masz prawo czuć się bezpiecznie, spokojnie, masz prawo być w tym sobą

39

Odp: Zdrada emocjonalna

Jestes postawiony "pod sciana" prawie identycznie jak ja. U mnie nie ma dziecka i takich potluczonych ceregieli jak Tobie serwuje jz.
5 miesiecy temu dostaje info, ze moja luba sklada papiery, bo chce odejsc "przeze mnie" do gacha gdyz swoja walka ja "zabilem" jej milosc  i etc. dlugo by o tym pisac.
Przed ostatnimi swietami mowi co innego na moje pytanie o pozew - jej sie nie spieszy, bo ma inne "problemy". A jak mi sie spieszy to "skladaj sobie sam".

Nie wiem, moze to co czytam u Ciebie jakos zle interpretuje, ale miedzy jej slowami widze probe zagrywki na Tobie, bys walczyl o Wasz zwiazek a Ona dalej i tak sie bedzie plawic w luksusie zwiazku we trojke, poza dzieckiem.

I popierajac End_aluzje jesli jej tak zalezy na Waszej przyszlosci, to bez watpienia Ty powinienes teraz wziac swoje sprawy w swoje rece.

"Zawsze do przodu, nigdy wstecz".

40

Odp: Zdrada emocjonalna
bags napisał/a:

Nie wiem, moze to co czytam u Ciebie jakos zle interpretuje, ale miedzy jej slowami widze probe zagrywki na Tobie, bys walczyl o Wasz zwiazek a Ona dalej i tak sie bedzie plawic w luksusie zwiazku we trojke, poza dzieckiem.

Tez tak mysle, wygodna...
nie robic sobie zbytniego stresu, ale robic sobie jak najlepiej.

Ty sie nie liczysz w jej uczuciach, jestes tylko stabilnoscia, domem, wygodna kanapa ktora nie chce sie stracic, kims kto zajmie sie dzieckiem, domem, przyda sie czasem itd.
,,WAS"  juz nie ma, przykro mi sad

41 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-04-30 13:05:54)

Odp: Zdrada emocjonalna

Cubica
To tłumaczenie Twojej żony jest nieracjonalne a nie Twoje.
Po tych Jej słowach o tym kontakcie z kolegą możesz wręcz mieć pewność że,Ona tego romansu nie skończyła i na dodatek nie chce skończyć.To widać dosyć jasno że,okłamuje Ciebie.
Twoja żona mentalnie a zapewne i fizycznie jest daleko od Ciebie.
Świadczą o tym jej słowa
" Dziś uważa ze jej kontakt służbowy w pracy z nim to żaden problem i powinienem jej ufać bo przecież ona określiła mu z kim chce byś. A taki kontakt nie ma dla niej żadnego znaczenia, wręcz uważa ze on zachowuje sie ok wstosunku do mnie."
Boi się wracać do domu bo nie wie co ją czeka?.
Nic dziwnego.Bo wie że,czegoś już domyślasz i wie jakie czekają Ją konsekwencje.
Chce żebyś złożył pozew o rozwód?.
Ok.Zrób to a dowiesz się jaka Ona jest naprawdę i kim Ty jesteś dla niej.
Masz czarno na białym jak żona "stara się"naprawiać swoje błędy i Wasze małżeństwo.
Ps.Przeczytaj 34 punkt metody bagsa

42 Ostatnio edytowany przez Drzazga (2013-04-30 16:38:41)

Odp: Zdrada emocjonalna
Cubica napisał/a:

[
Wcale sie nie boje zacząłem rozumieć ze miedzy nami coś pękło, nie może byś tak żebym słyszał codziennie ze obawia sie wracać do domu bo ńie wie co ja czeka. Przecież ja nie jestem tyranem ile mogłem dałem z siebie w budowie tego związku. Cieżko jest jednak zaakceptować zmianę jej podejścia do życia, do tego ze kiedyś mieliśmy identyczne spostrzeżenia. Dziś uważa ze jej kontakt służbowy w pracy z nim to żaden problem i powinienem jej ufać bo przecież ona określiła mu z kim chce byś. A taki kontakt nie ma dla niej żadnego znaczenia, wręcz uważa ze on zachowuje sie ok wstosunku do mniej.
A dla mnie to jest zachowanie sie poniżej godności.
Uważacie ze sie mylę i nie racjonalnie podchodzę do tematu?

- czyli dla żony łatwiej, lepiej jest rozwieść się z Tobą, niż skończyć znajomość z kolegą.

W tym pytaniu zawarta jest odpowiedź na pytnie kto z Was postępuje racjonalnie.
Jeżeli dla zony ważniejsze, bardziej pożądane jest utrzymanie relacji z kolegą, to Ona postępuje "racjonalnie".

"powinienem jej ufać" - a to niby dlaczego ?
Jak do tej pory, na podstawie jej zachowania od października, powinieneś jej nie ufać.
Odwrotnie, byłoby nieracjonalnie.

Jakie dała dowody tego że powinieneś jej ufać ?
słowa ?
Jej słowa straciły wartość już w październiku.
Jaki fakt, zaistniał by mógł zmienić Twoją opinię o wartości jej słów.

Zagranie z dzieckiem - poniżej pasa. Niedopuszczalne.
Wciąga dziecko do walki z Tobą.
Zaszyj się na chwilę z emocjami i szukaj dowodów.
Z jej reakcji wynika że będzie otwarcie z Tobą walczyła, bez skrupułów zbruka każdą świętość.
Tylko teraz, przez rozwód z jej winy, będziesz mógł udowodnić za kilkanaście lat dziecko że to nie Ty odszedłeś od rodziny tylko ona. Inaczej synowi będzie wpajana wizja okrutnika który zostawił rodziną i na szczęście wujek-"kolega" zaopiekował się nimi po tym jak postanowiłeś porzucić rodzinę.

Argumenty dalej nie przemawiają do niej ?
Dalej trwa w amoku ?

43

Odp: Zdrada emocjonalna

Po moim zabraniu z rozwodem następnego dnia spotkała sie z nim, po jej powrocie była rozmowa nic o spotkaniu ńie mówiła do momentu kiedy jej powiedziałem ze wiem gdzie była i z kim. W odpowiedzi usłyszałem ze chciała sie dowiedzec jak to jest być samemu co czuje wtedy dziecko bo niby on ma doświadczenie w temacie. Zadeklarowała ze nie chce sie ze mną roztac ale terapia nie zmiana pracy nie widzi jak dalej mamy to ratowac. Uważa ze niszcze ja od 4 miesięcy psychicznie tymi rozmowami  o zmianę nastawienia na nasz związek.
Zadzwoniłem do niego i mu powiedziałem ze niszczy wszystko a on do mnie ze ja kocha i chce z nią być.
Totalnie nie mam pojęcia co robić jak poinienem sie zachować.
Pierwszy raz stoję nad taka przepaścią to straszne.

44

Odp: Zdrada emocjonalna
Cubica napisał/a:

Po moim zabraniu z rozwodem następnego dnia spotkała sie z nim, po jej powrocie była rozmowa nic o spotkaniu ńie mówiła do momentu kiedy jej powiedziałem ze wiem gdzie była i z kim. W odpowiedzi usłyszałem ze chciała sie dowiedzec jak to jest być samemu co czuje wtedy dziecko bo niby on ma doświadczenie w temacie. Zadeklarowała ze nie chce sie ze mną roztac ale terapia nie zmiana pracy nie widzi jak dalej mamy to ratowac. Uważa ze niszcze ja od 4 miesięcy psychicznie tymi rozmowami  o zmianę nastawienia na nasz związek.
Zadzwoniłem do niego i mu powiedziałem ze niszczy wszystko a on do mnie ze ja kocha i chce z nią być.
Totalnie nie mam pojęcia co robić jak poinienem sie zachować.
Pierwszy raz stoję nad taka przepaścią to straszne.

Rozumiem Cię. Dobrze znam ten mechanizm. Niby chciała pobyć sama, a w tym czasie spotykała się ze swoim "ideałem".
To jest równia pochyła w dół, bo ona chce stabilizacji (z Tobą), a równocześnie emocji (z nim). Wierz mi będzie się
starała ciągnąć to jak najdłużej się da, kłamiąc i oszukując Ciebie. Czy jest sens w tym tkwić? Ona chce, ale czy dla
Ciebie nie będzie lepiej to przerwać (za chwilę będziesz wrakiem emocjonalnym i psychicznym)? A swoją drogą miałeś
kiedyś spotkanie tak "oko w oko" z tym jej "kolegą z pracy"?

45 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-05-01 09:26:30)

Odp: Zdrada emocjonalna

Cubica
Noż cholera jasna.Śpisz czy co?
Nie widzisz jasnych dowodów że,Ty już się dla Niej nie liczysz?.Masz jasne potwierdzenie w Jej słowach i czynach że,nie skończyła z Nim tego romansu.
Sama daje ci na to dowody
Do kogo pobiegła po tym jak powiedziałeś o rozwodzie?
Do niego a ten szuja jeszcze śmie twierdzić ci że,ją kocha.
Źona twierdzi że,ją niszczysz itd.
To typowe zachowanie zdradzacza.
Zwala winnę na ciebie bo nie dociera do niej co sama rabi.A właściwie czego nie robi.
Nawet nie stara się byś jej wybaczył romans.Nie kryje się z uczuciami do kochanka itd.
Co masz robić?
Niestety w tym związku nie jesteś już numero uno więc jeśli chcesz mieć jeszcze szansę na powrót do pierwszej pozycji musi zastosować terapię szokową poprzez wyprowadzkę(jej lub twoją ale optowałbym za jej )i złożenie pozwu o rozwód,rozdzielność majątkową itd.
Ważne
Pozew o rozwód z orzeczeniem jej winny ale na to musisz mieć dowody.Możesz też powołać tego kolesia na świadka.
Po wyprowadzce żony z domu sam zobaczysz czy będzie jej zależało na Tobie czy na tamtym.
Opcje są dwie
Zamieszka sama lub z nim.
To będzie jej odpowiedź (w pewnym sensie)na to z kim chce być.
PS.Najgłupszy tekst jaki słyszałem to to że,ona twierdzi że,ty ją niszczysz wypominając ten romans i to że poszła do tamtego by się poradzić dlatego że,on ma doświadczenie.
Ha.ha.Ta Twoja żona jest głupsza niż myślałem.Sama daje ci dowody swojej zdrady i jeszcze się z tym nie kryje.
Nie wie jak macie dalej to ratować?
Błąd!
To nie Wy a Ona ma to ratować?
Przecież podałeś jej sensowne rozwiązanie problemu.Tak?
Ale ona tego nie chce bo chciałaby mieć ciebie jako sponsora a tamtego jako dostarczyciela wyższych emocji sypialnianych.To jest amok który nie ma nic wspólnego z racjonalnym myśleniem.
Jeszcze jedno Cubica
Cyt
" W odpowiedzi usłyszałem to złuż, poczym słowa wybielanie sie ze to jest moja decyzja bo ona tego nie chce i nigdy nie myslala tak a na końcu powiedziała dziecku ze tatuś sie rozwodzi i będziemy mieli teraz dwa domy."
Po tych jej słowach masz pewność że,ona nawet nie ma zamiaru niczego naprawiać.
Gdyby chciała to zgoda na rozwód jak też te słowa do dziecka nie przeszły by jej przez gardło.
Ona nie chce niczego naprawiać!
Zrozum to wreszcie chłopie.
Ktoś kto chce naprawiać nie mówiłby w ten sposób do ciebie a tym bardziej do dziecka.

46

Odp: Zdrada emocjonalna
Alterego1 napisał/a:

Cubica
Noż cholera jasna.Śpisz czy co?
Nie widzisz jasnych dowodów że,Ty już się dla Niej nie liczysz?.Masz jasne potwierdzenie w Jej słowach i czynach że,nie skończyła z Nim tego romansu.
Sama daje ci na to dowody
Do kogo pobiegła po tym jak powiedziałeś o rozwodzie?
Do niego a ten szuja jeszcze śmie twierdzić ci że,ją kocha.
Źona twierdzi że,ją niszczysz itd.
To typowe zachowanie zdradzacza.
Zwala winnę na ciebie bo nie dociera do niej co sama rabi.A właściwie czego nie robi.
Nawet nie stara się byś jej wybaczył romans.Nie kryje się z uczuciami do kochanka itd.
Co masz robić?
Niestety w tym związku nie jesteś już numero uno więc jeśli chcesz mieć jeszcze szansę na powrót do pierwszej pozycji musi zastosować terapię szokową poprzez wyprowadzkę(jej lub twoją ale optowałbym za jej )i złożenie pozwu o rozwód,rozdzielność majątkową itd.
Ważne
Pozew o rozwód z orzeczeniem jej winny ale na to musisz mieć dowody.Możesz też powołać tego kolesia na świadka.
Po wyprowadzce żony z domu sam zobaczysz czy będzie jej zależało na Tobie czy na tamtym.
Opcje są dwie
Zamieszka sama lub z nim.
To będzie jej odpowiedź (w pewnym sensie)na to z kim chce być.
PS.Najgłubszy tekst jaki słyszałem to to że,ona twierdzi że,ty ją niszczysz wypominając ten romans i to że poszła do tamtego by się poradzić dlatego że,on ma doświadczenie.
Ha.ha.Ta Twoja żona jest głupsza niż myślałem.Sama daje ci dowody swojej zdrady i jeszcze się z tym nie kryje.

Jeśli chodzi o rozwód to powiedziała ze nie bedzę walczyła, rozumie mnie ze tak postępuje. Wyprowadza nie taka prosta sprawa dom jest wspólny ma takie same prawa jak ja. Z takiej wygody nie zrezygnuje to pewne. Ma świadomość ile traci. Odczuwam ze gra ze mną i ma moich uczuciach, korzysta z mojej szlachetnosci. Jak sama powiedziała jest to jedna z cech, która wernisaż ceńi ale jednocześnie widzi ze ją w jakiś sposób zatracam.
A może dostrzega ze zaczynam przeglądać na oczy.
Powiedziała ze zauważyła ze po powiedzeńiu o rozwodzie nie byłem pewny ze tego chce i widziała ze chciał bym sie wycofać. Wie ze ja bardzo kocham.
Wczoraj powiedziała ze juz jest na wyczerpaniu i ńie pociągnie tak długo a to bedzę koniec małżeństwa naszego i ze jak chce żebyśmy byli razem to mam skończyć z tymi moimi oczekiwańiami, dać jej spokój duchowy. Bedzę jej wtedy dużo łatwiej pokazać uczucia i otworzyć sie do mńie. Obecnie prze to ze tak mówię ciagle mówi ze straciła zaufanie i nie jest pewna ze moje uczucia są szczere.

47

Odp: Zdrada emocjonalna
onslaught napisał/a:
Cubica napisał/a:

Po moim zabraniu z rozwodem następnego dnia spotkała sie z nim, po jej powrocie była rozmowa nic o spotkaniu ńie mówiła do momentu kiedy jej powiedziałem ze wiem gdzie była i z kim. W odpowiedzi usłyszałem ze chciała sie dowiedzec jak to jest być samemu co czuje wtedy dziecko bo niby on ma doświadczenie w temacie. Zadeklarowała ze nie chce sie ze mną roztac ale terapia nie zmiana pracy nie widzi jak dalej mamy to ratowac. Uważa ze niszcze ja od 4 miesięcy psychicznie tymi rozmowami  o zmianę nastawienia na nasz związek.
Zadzwoniłem do niego i mu powiedziałem ze niszczy wszystko a on do mnie ze ja kocha i chce z nią być.
Totalnie nie mam pojęcia co robić jak poinienem sie zachować.
Pierwszy raz stoję nad taka przepaścią to straszne.

Rozumiem Cię. Dobrze znam ten mechanizm. Niby chciała pobyć sama, a w tym czasie spotykała się ze swoim "ideałem".
To jest równia pochyła w dół, bo ona chce stabilizacji (z Tobą), a równocześnie emocji (z nim). Wierz mi będzie się
starała ciągnąć to jak najdłużej się da, kłamiąc i oszukując Ciebie. Czy jest sens w tym tkwić? Ona chce, ale czy dla
Ciebie nie będzie lepiej to przerwać (za chwilę będziesz wrakiem emocjonalnym i psychicznym)? A swoją drogą miałeś
kiedyś spotkanie tak "oko w oko" z tym jej "kolegą z pracy"?

Tak poznała nas zanim sie dowiedziałem co jest miedzy nimi, potem juz sie nie miałem okazji z nim widzieć.

48

Odp: Zdrada emocjonalna
Cubica napisał/a:
Alterego1 napisał/a:

Cubica
Noż cholera jasna.Śpisz czy co?
Nie widzisz jasnych dowodów że,Ty już się dla Niej nie liczysz?.Masz jasne potwierdzenie w Jej słowach i czynach że,nie skończyła z Nim tego romansu.
Sama daje ci na to dowody
Do kogo pobiegła po tym jak powiedziałeś o rozwodzie?
Do niego a ten szuja jeszcze śmie twierdzić ci że,ją kocha.
Źona twierdzi że,ją niszczysz itd.
To typowe zachowanie zdradzacza.
Zwala winnę na ciebie bo nie dociera do niej co sama rabi.A właściwie czego nie robi.
Nawet nie stara się byś jej wybaczył romans.Nie kryje się z uczuciami do kochanka itd.
Co masz robić?
Niestety w tym związku nie jesteś już numero uno więc jeśli chcesz mieć jeszcze szansę na powrót do pierwszej pozycji musi zastosować terapię szokową poprzez wyprowadzkę(jej lub twoją ale optowałbym za jej )i złożenie pozwu o rozwód,rozdzielność majątkową itd.
Ważne
Pozew o rozwód z orzeczeniem jej winny ale na to musisz mieć dowody.Możesz też powołać tego kolesia na świadka.
Po wyprowadzce żony z domu sam zobaczysz czy będzie jej zależało na Tobie czy na tamtym.
Opcje są dwie
Zamieszka sama lub z nim.
To będzie jej odpowiedź (w pewnym sensie)na to z kim chce być.
PS.Najgłubszy tekst jaki słyszałem to to że,ona twierdzi że,ty ją niszczysz wypominając ten romans i to że poszła do tamtego by się poradzić dlatego że,on ma doświadczenie.
Ha.ha.Ta Twoja żona jest głupsza niż myślałem.Sama daje ci dowody swojej zdrady i jeszcze się z tym nie kryje.

Jeśli chodzi o rozwód to powiedziała ze nie bedzę walczyła, rozumie mnie ze tak postępuje. Wyprowadza nie taka prosta sprawa dom jest wspólny ma takie same prawa jak ja. Z takiej wygody nie zrezygnuje to pewne. Ma świadomość ile traci. Odczuwam ze gra ze mną i ma moich uczuciach, korzysta z mojej szlachetnosci. Jak sama powiedziała jest to jedna z cech, która wernisaż ceńi ale jednocześnie widzi ze ją w jakiś sposób zatracam.
A może dostrzega ze zaczynam przeglądać na oczy.
Powiedziała ze zauważyła ze po powiedzeńiu o rozwodzie nie byłem pewny ze tego chce i widziała ze chciał bym sie wycofać. Wie ze ja bardzo kocham.
Wczoraj powiedziała ze juz jest na wyczerpaniu i ńie pociągnie tak długo a to bedzę koniec małżeństwa naszego i ze jak chce żebyśmy byli razem to mam skończyć z tymi moimi oczekiwańiami, dać jej spokój duchowy. Bedzę jej wtedy dużo łatwiej pokazać uczucia i otworzyć sie do mńie. Obecnie prze to ze tak mówię ciagle mówi ze straciła zaufanie i nie jest pewna ze moje uczucia są szczere.

Czy ja dobrze widzę?
Ona ma romans i jeszcze stawia warunki?
Ona jest wykończona psychicznie?
Ciekawe czym?
Może ukrywaniem się przed tobą ze spotkaniami z kochankiem?
A Ty oczywiście nie masz prawa do wykończenia psychicznego i w żadnym razie nie wolno ci stawiać jej warunków ani też złego słowa powiedzieć na jej kochasia.Prawda?
To powiedz swojej małżonce że,ty także jesteś już tym wykończony psychicznie i masz dość życia w trójkącie.
Jeśli jej tak niedobrze,źle w tej sytuacji to ty pomożesz jej w podjęciu decyzji i puszczasz ją wolno.Moźe iść gdzie chce i robić co chce i z kim chce ale musi się wyprowadzić natychmiast zostawiając ci wszystko włącznie z dzieckiem.Skoro życie z tobą w małżeństwie tak ją męczy to ty nie będziesz stał na drodze do jej szczęścia.Prawda?

49

Odp: Zdrada emocjonalna
Alterego1 napisał/a:
Cubica napisał/a:
Alterego1 napisał/a:

Cubica
Noż cholera jasna.Śpisz czy co?
Nie widzisz jasnych dowodów że,Ty już się dla Niej nie liczysz?.Masz jasne potwierdzenie w Jej słowach i czynach że,nie skończyła z Nim tego romansu.
Sama daje ci na to dowody
Do kogo pobiegła po tym jak powiedziałeś o rozwodzie?
Do niego a ten szuja jeszcze śmie twierdzić ci że,ją kocha.
Źona twierdzi że,ją niszczysz itd.
To typowe zachowanie zdradzacza.
Zwala winnę na ciebie bo nie dociera do niej co sama rabi.A właściwie czego nie robi.
Nawet nie stara się byś jej wybaczył romans.Nie kryje się z uczuciami do kochanka itd.
Co masz robić?
Niestety w tym związku nie jesteś już numero uno więc jeśli chcesz mieć jeszcze szansę na powrót do pierwszej pozycji musi zastosować terapię szokową poprzez wyprowadzkę(jej lub twoją ale optowałbym za jej )i złożenie pozwu o rozwód,rozdzielność majątkową itd.
Ważne
Pozew o rozwód z orzeczeniem jej winny ale na to musisz mieć dowody.Możesz też powołać tego kolesia na świadka.
Po wyprowadzce żony z domu sam zobaczysz czy będzie jej zależało na Tobie czy na tamtym.
Opcje są dwie
Zamieszka sama lub z nim.
To będzie jej odpowiedź (w pewnym sensie)na to z kim chce być.
PS.Najgłubszy tekst jaki słyszałem to to że,ona twierdzi że,ty ją niszczysz wypominając ten romans i to że poszła do tamtego by się poradzić dlatego że,on ma doświadczenie.
Ha.ha.Ta Twoja żona jest głupsza niż myślałem.Sama daje ci dowody swojej zdrady i jeszcze się z tym nie kryje.

Jeśli chodzi o rozwód to powiedziała ze nie bedzę walczyła, rozumie mnie ze tak postępuje. Wyprowadza nie taka prosta sprawa dom jest wspólny ma takie same prawa jak ja. Z takiej wygody nie zrezygnuje to pewne. Ma świadomość ile traci. Odczuwam ze gra ze mną i ma moich uczuciach, korzysta z mojej szlachetnosci. Jak sama powiedziała jest to jedna z cech, która wernisaż ceńi ale jednocześnie widzi ze ją w jakiś sposób zatracam.
A może dostrzega ze zaczynam przeglądać na oczy.
Powiedziała ze zauważyła ze po powiedzeńiu o rozwodzie nie byłem pewny ze tego chce i widziała ze chciał bym sie wycofać. Wie ze ja bardzo kocham.
Wczoraj powiedziała ze juz jest na wyczerpaniu i ńie pociągnie tak długo a to bedzę koniec małżeństwa naszego i ze jak chce żebyśmy byli razem to mam skończyć z tymi moimi oczekiwańiami, dać jej spokój duchowy. Bedzę jej wtedy dużo łatwiej pokazać uczucia i otworzyć sie do mńie. Obecnie prze to ze tak mówię ciagle mówi ze straciła zaufanie i nie jest pewna ze moje uczucia są szczere.

Czy ja dobrze widzę?
Ona ma romans i jeszcze stawia warunki?
Ona jest wykończona psychicznie?
Ciekawe czym?
Może ukrywaniem się przed tobą ze spotkaniami z kochankiem?
A Ty oczywiście nie masz prawa do wykończenia psychicznego i w żadnym razie nie wolno ci stawiać jej warunków ani też złego słowa powiedzieć na jej kochasia.Prawda?
To powiedz swojej małżonce że,ty także jesteś już tym wykończony psychicznie i masz dość życia w trójkącie.
Jeśli jej tak niedobrze,źle w tej sytuacji to ty pomożesz jej w podjęciu decyzji i puszczasz ją wolno.Moźe iść gdzie chce i robić co chce i z kim chce ale musi się wyprowadzić natychmiast zostawiając ci wszystko włącznie z dzieckiem.Skoro życie z tobą w małżeństwie tak ją męczy to ty nie będziesz stał na drodze do jej szczęścia.Prawda?

Powiedziałem jej ze możemy sie roztac, juz to pisałem wam. Rozstanie nie chce nowe zasady nie oglńie sama nie wie co. Iść i zostawić dom i dziecko na pewno nie. Za duża strata. Byłem pewny ze pozew to bedzę kubeł zimnej wody ale widzę ze nie zadziałało do końca. Jedyne czego sie boi to ze w pracy szefostwo sie dowie. Przed tym ma duży strach. Wiem ze jak toka zmęczeni bedzę mieć miejsce to bedzę przekonana ze to moje działanie lub ze brałem w ty udział i może działkowych przekreślić szanse na budowę nowego.
Nie wiem co robić totalny metlik w głowie.

50

Odp: Zdrada emocjonalna

Przepraszam za literowki pies z tel.

51

Odp: Zdrada emocjonalna

Cubica
Zrozum wreszcie jedno że,to co ona chce to już nie ma znaczenia.
To ty ustalasz zasady a nie ona
I jeśli ona nie ma zamiaru ich zaakceptować to drzwi przed nią są otwarte.
Jesteś niekonsękwentny w działaniu i ona to widzi i wykorzystuje by mieszać ci w głowie.
Nie słuchaj tego co ona mówi i chce tylko patrz na to co robi by ratować Wasze małżeństwo.
Fakty są takie że nie robi nic by je ratować.
Nie widzisz tego?
Co ona takiego zmieniła vel zrobiła od października do dziś by ratować małżeństwo?
Nic.Kompletnie nic.
Nie zerwała nawet kontaktu z tym kochasiem a wręcz przeciwnie na wiadomość o rozwodzie to z nim a nie z kimś innym rozmawia.To są fakty a nie słowa.
Nie chce rozwodu bo wie że,będzie musiała za to zapłacić i tyle.
Widzisz gdzieś w jej zachowaniu skruchę,żal że zdradziła ciebie,dziecko,Waszą rodzinę?.
Nie.Jest wręcz przeciwnie.
Oskarża ciebie o to a nie siebie i kochasia.
Powiem wprost.
Zamiast siedzieć i zastanawiać co ona myśli i ewentualnie czuje weż się chłopie do roboty i postaw twarde warunki od których spelnienia uzależniasz dalsze istnienie tego związku.
Jeśli ona nie zgodzi się na chociażby jeden Twój warunek to nie ma o czym gadać i myśleć.To koniec waszego małżeństwa i musisz doprawadzić do formalnego rozwiązania tego związkt.Koniec i kropka.
Czytałeś 34 kroki bagsa ale mam wrażenie że,ich nie zrozumiałeś.

52

Odp: Zdrada emocjonalna
Alterego1 napisał/a:

Cubica
Noż cholera jasna.Śpisz czy co?
Nie widzisz jasnych dowodów że,Ty już się dla Niej nie liczysz?.Masz jasne potwierdzenie w Jej słowach i czynach że,nie skończyła z Nim tego romansu.
Sama daje ci na to dowody
Do kogo pobiegła po tym jak powiedziałeś o rozwodzie?
Do niego a ten szuja jeszcze śmie twierdzić ci że,ją kocha.
Źona twierdzi że,ją niszczysz itd.
To typowe zachowanie zdradzacza.
Zwala winnę na ciebie bo nie dociera do niej co sama rabi.A właściwie czego nie robi.
Nawet nie stara się byś jej wybaczył romans.Nie kryje się z uczuciami do kochanka itd.
Co masz robić?
Niestety w tym związku nie jesteś już numero uno więc jeśli chcesz mieć jeszcze szansę na powrót do pierwszej pozycji musi zastosować terapię szokową poprzez wyprowadzkę(jej lub twoją ale optowałbym za jej )i złożenie pozwu o rozwód,rozdzielność majątkową itd.
Ważne
Pozew o rozwód z orzeczeniem jej winny ale na to musisz mieć dowody.Możesz też powołać tego kolesia na świadka.
Po wyprowadzce żony z domu sam zobaczysz czy będzie jej zależało na Tobie czy na tamtym.
Opcje są dwie
Zamieszka sama lub z nim.
To będzie jej odpowiedź (w pewnym sensie)na to z kim chce być.
PS.Najgłupszy tekst jaki słyszałem to to że,ona twierdzi że,ty ją niszczysz wypominając ten romans i to że poszła do tamtego by się poradzić dlatego że,on ma doświadczenie.
Ha.ha.Ta Twoja żona jest głupsza niż myślałem.Sama daje ci dowody swojej zdrady i jeszcze się z tym nie kryje.
Nie wie jak macie dalej to ratować?
Błąd!
To nie Wy a Ona ma to ratować?
Przecież podałeś jej sensowne rozwiązanie problemu.Tak?
Ale ona tego nie chce bo chciałaby mieć ciebie jako sponsora a tamtego jako dostarczyciela wyższych emocji sypialnianych.To jest amok który nie ma nic wspólnego z racjonalnym myśleniem.
Jeszcze jedno Cubica
Cyt
" W odpowiedzi usłyszałem to złuż, poczym słowa wybielanie sie ze to jest moja decyzja bo ona tego nie chce i nigdy nie myslala tak a na końcu powiedziała dziecku ze tatuś sie rozwodzi i będziemy mieli teraz dwa domy."
Po tych jej słowach masz pewność że,ona nawet nie ma zamiaru niczego naprawiać.
Gdyby chciała to zgoda na rozwód jak też te słowa do dziecka nie przeszły by jej przez gardło.
Ona nie chce niczego naprawiać!
Zrozum to wreszcie chłopie.
Ktoś kto chce naprawiać nie mówiłby w ten sposób do ciebie a tym bardziej do dziecka.

Swieta racja.
Ogarnij sie Cubica, bo niedlugo nie bedziesz mial co ogarniac... ta kobieta Cie wykonczy.

53 Ostatnio edytowany przez Drzazga (2013-05-03 10:36:01)

Odp: Zdrada emocjonalna

pisałeś że żona : " Dodam ze nadal ma kontakt z kolega w pracy ale tłumaczy ze tylko służbowy.
Kochanek w rozmowie z Tobą " że ją kocha i chce być z nią"
- no to może żona uświadomi kochanka że jest dla niej tylko kolegą - przy Tobie, że nie zamierza z nim być bo kontakt z nim jest tylko "służbowy" - przedzwoni do niego przy Tobie, a może spotka się z nim razem z Tobą, i przy Tobie powie mu to w trzy pary oczu  ? smile
Spotakał się z kochankiem żeby dowiedzieć się jak to przeżywa dziecko ?
A może spyta się jak to przeżywa zdradzony partner ?
Może Ty poprosisz o numer telefonu jego żony, żeby dowiedzieć się jak poradzić sobie ze zdradą i porzuceniem dla le[pszego modelu ???

Żona traci do Ciebie zaufanie smile ???
A co jest powodem jej straty zaufania do Ciebie ... czyżby była to jej zdrada ?
Spytaj się jak to jest żeby zdradzający tracił zaufanie do zdradzonego z powodu swojej zdrady...
czyżby kolega rozwalił swoją rodzinę też z powodu utraty swojego zaufania do zdradzanej przez niego żony ??

Uświadom żonie że to ona rozwala Waszą rodzinę.
Ma na sumieniu już jedną rozwaloną rodzinę.
w tym jedno dziecko które straciło ojca.
i żonę która nie potrafi poardzisz sobie z odrzuceniem, zdradą...

chce ciągnąć ten karawan zniszczenia, destrukcji ludzkich serc, uczuć?

Facet ją kocha i chce z nią być... dla swojej zachcianki poświęcił swoje dziecko.
Teraz oczekuje że Ty poświęcisz swoje dziecko dla spełnienia jego przyjemności...
Żona boi się szefostwa w pracy... może wybierxesz się do szefostwa tak żeby widxiała, porozmawiasz na temat romansów które tolerują w swoim środowisku, i  o wpływie jaki to ma na efektywność pracy.
Możesz dowiedzieć się wile ciekawych rzeczy z przeszłości.
Niektóre mogą byćtwardymi dowodami jej zdrady.
To ciekawy trop.

54

Odp: Zdrada emocjonalna

Chcesz szybkiej reakcji to musisz szybko zadziałać. Pomyliłeś kolejność działań. W momencie kiedy dowiedziałeś się o zdradzie trzeba było babę wyrzucić z domu. Taki kubeł zimnej wody powoduje, że szybko włącza się myślenie. Jakby nagle zobaczyła co traci (dziecko, mąż, dom, stabilizacja) to by się szybko odkochała w tamtym facecie. Dopiero wtedy jest czas na przebaczanie i naprawę. Byłbyś facetem z jajami a nie ciotą, która ubolewa, że go żona zdradza.

55

Odp: Zdrada emocjonalna

Cubica powiem Ci cos z perspektywy goscia, ktory walczyl o zone miesiacami podczas gdy ona twierdzila ze musi wszystko przemyslec. Po czasie wyszlo ze jest ktos trzeci? Kolega z pracy, przypomina Ci to cos ? I byl juz ktos duzo wczesniej. Zapewniala patrzac w oczy ze nikogo nie ma i chce ratowac zwiiazek. Gowno prrawda. Caly czas byl. Wiesz dlaczego one czekaja? Bo nie wiedza czy wyjdzie im z kochasiem. Maja kochajacego meza to sciemniaja ze chca walczyc na wypadek gdyby kochas sie znudzil lub okazal nie
wypalem.
Zwodzi Cie, zrzuca wine na Ciebie abys majac poczucie winy ze ja krzywdzisz nie drazyl tematu. Ona w tym czasie uklada sobie zycie z kochankiem ktory juz od zony odszedl. Sprawdza czy im wyjdzie kosztem Ciebie i dziecka. Jak bedzie fajnie to pojdzie bez skrupolow w sina dal smile
Myslisz ze dorosly goscou odszedl od zony dla smsow i kawy z twoja? Moze brutalnie ale zona Ci sie puszcza juz pol roku bo ma kureski charakter i dla chwil przyjemosci oddala to co najcenniejsze czyli rodzine. 
Jedyna rada, nie rob z siebie cioty jak chocby ja i kilku innych i pogon z domu dla swojego dobra i dobra dziecka.
Jak jej z tym nie wyjdzie i wroci to wkrotce kolejny sie pojawi.
Nie krzywdz siebie i dziecka. Bedziesz jeszcze szczesliwy.
Sorki ale pisze z telefonu

56

Odp: Zdrada emocjonalna

Trzeba mieć niezły tupet żeby spotykać się z kochankiem po to żeby "dowiedzieć się" jak dziecko przechodzi rozstanie rodziców które ona spowodowała.
Przecież to żona wyznawała mu miłość, to ona rozkochała go w sobie i dała nadzieję na wspólne życie tak że facet rozwalił swoją rodzinę.
Żona nie czuje się winna rozpadu tamtej rodziny, nie czuje odpowiedzialności za płacz dziecka które zostało bez ojca ?
Teraz chce skorzystać z "doświadczenia" kochanka żeby swoje dziecko zostawić bez ojca...
Wiesz Cubica, to nie Ty chcesz zostawić żonę i dziecko.
Uświadom to żonie, a może i dziecku, To żona opuściła Was już parę miesięcy temu jest winna opuszczenia dziecka przez ojca a teraz to nie Ty masz odchodzić ale ona. To żona poszukała sobie nowych przyjemności i nie ma prawa prowadzić dziecko na niepewność jej nowego zycia, zmuszać do nowego opiekuna, do przeżywania ich rosterek , zmuszać do patrzenia jak matka tuli się do obcego faceta, który nie jest jego ojcem.
Chce nowego życie - to ale sama.
Poinformuj faceta o ostatnich dniach wyprzedaży wiosennej.
Ma kilka godzin na zabranie ukochanej do siebie ale bez dziecka.
To żona powinna poczuć, nie tylko motylki w brzuchu, ale też co traci.
Albo zrywa z kochankiem i pracą albo śmiga do niego za kilka godzin.
Szybka akcja.
Dając jej czas na "poukładanie" sobie życia dajesz przyzwolenie na jedyny scenariusz - czas na poukładanie im gniazdka do którego wyfruną za kilka miesięcy. W tym czasie Ty będziesz odchodził od zmysłów, będziesz stawał na rzęsach a ona będzie zwalała na Ciebie cały ciężar winy za rozpad związku.
Nie dawaj im czasu, uratujesz siebie a jej dasz szansę na otrzeźwienie w wyniku terapii szokowej.

57

Odp: Zdrada emocjonalna

cubica
az mnie boli serce gdy czytam to, co się u ciebie boi
co robi twoja zona
i jak cię traktuje

te teksty o stracie zaufania, przestrzeni

matko boska - albo ona jest w totalnym emocjonalnym haju, albo jest idiotką totalną i wreszcie się o tym przekonałes
chłopaki radza tobie dobrze
zadzwoń do kochasia, powiedz, że żona wyprowadza się z domu a ty skłądasz pozew z orzeczeniem jej winy

cubica, nie musisz zbierac dowodów, nie musisz ciągnąć sprawy z orzeczeniem jej winy
ale złoż taki pozew
żeby zobaczyła, jak to wygląda faktycznie
potem możesz się z nią dogadac, ugodzić o orzec rozwód bez orzekania
czemu by nie
ale na razie postaw twarde warunki
jesli nie będzie chciałą się wyprowadzić, wyznacz w mieszkaniu strefy

i czas.. na wspólne mieszkanie

58

Odp: Zdrada emocjonalna
Poprostu Daniel napisał/a:

Cubica powiem Ci cos z perspektywy goscia, ktory walczyl o zone miesiacami podczas gdy ona twierdzila ze musi wszystko przemyslec. Po czasie wyszlo ze jest ktos trzeci? Kolega z pracy, przypomina Ci to cos ? I byl juz ktos duzo wczesniej. Zapewniala patrzac w oczy ze nikogo nie ma i chce ratowac zwiiazek. Gowno prrawda. Caly czas byl. Wiesz dlaczego one czekaja? Bo nie wiedza czy wyjdzie im z kochasiem. Maja kochajacego meza to sciemniaja ze chca walczyc na wypadek gdyby kochas sie znudzil lub okazal nie
wypalem.
Zwodzi Cie, zrzuca wine na Ciebie abys majac poczucie winy ze ja krzywdzisz nie drazyl tematu. Ona w tym czasie uklada sobie zycie z kochankiem ktory juz od zony odszedl. Sprawdza czy im wyjdzie kosztem Ciebie i dziecka. Jak bedzie fajnie to pojdzie bez skrupolow w sina dal smile
Myslisz ze dorosly goscou odszedl od zony dla smsow i kawy z twoja? Moze brutalnie ale zona Ci sie puszcza juz pol roku bo ma kureski charakter i dla chwil przyjemosci oddala to co najcenniejsze czyli rodzine. 
Jedyna rada, nie rob z siebie cioty jak chocby ja i kilku innych i pogon z domu dla swojego dobra i dobra dziecka.
Jak jej z tym nie wyjdzie i wroci to wkrotce kolejny sie pojawi.
Nie krzywdz siebie i dziecka. Bedziesz jeszcze szczesliwy.
Sorki ale pisze z telefonu

Daniel, po raz kolejny wychodzi , że zdrada nie ma płci. Piszesz o mechanizmie zdrady i jakbym czytała wypowiedz pewnej osoby, która wahała się, kogo wybrać kochankę czy żonę. Tylko, że tą osobą był facet. Zawsze chcemy mieć jakiś punt zaczepienia, nikt nie chce zostać na lodzie, dlatego łapiemy dwie sroki za ogon. Tak jest natura ludzka.
Trudno się dziwić Cubicy, że próbuje ratować związek. Myślę, że trzeba próbować, żeby potem nie mieć sobie nic do zarzucenia. Żeby nie myśleć , a może gdybym zrobił tak, bylibyśmy teraz razem. Zona najwyraźniej nie bardzo ma ochotę cokolwiek zmieniać, więc jedynym ratunkiem będzie zimny prysznic. Rozwód działa, ale tylko raz i pod warunkiem, że w dniu następnym złoży się pozew.A jak się tylko grozi, to bez sensu. zastanów się jak wyobrażasz sobie dalsze życie, bo to , że żona odejdzie to jeszcze nic, ale jak odejdzie będzie chciała zabrać dziecko??

59

Odp: Zdrada emocjonalna

Co tam u Ciebie Cubica?
Pozdrowionka.

60

Odp: Zdrada emocjonalna

Cubica,

ja juz wiem z doswiadczenia, ze dawanie kolejnych szans nie ma sensu. To tylko daje zonie czas na przeciaganie sprawy i angazowanie sie coraz bardziej (nie w malzenstwo!). Skoro po drugiej stronie jest zakochany facet bedzie na nia naciskal, zeby od Ciebie odeszla.

Z calej tej historii wynika ze chcialbys:
1. zeby zona zerwala z kochankiem
2. zeby zrezygnowala z pracy i poszukala innej
3. zeby skoncentrowala sie na ratowaniu rodziny

Jesli ona tego nie jest w stanie spelnic masz dwa wyjscia: albo dalej tkwic w tym ukladzie i cierpiec, albo przyjac do w iadomosci, ze ona na dzien dzisiejszy nie chce byc z Toba naprawde.
Zeby nie miala watpliwosci mozesz jej przeciez powiedziec, ze kochasz ja, ale w taki sposob jak teraz nie chcesz z nia byc. Ze rezygnujesz z tego malzenstwa z wielkim zalem.....
To smutne, ale tak naprawde masz niewielki wplyw na zone. Chyba, ze nia potrzasniesz.

61

Odp: Zdrada emocjonalna

Żona jest perfidna. Daje sobie czas.. przeciąga temat twoim kosztem bo nie jest jeszcze w jej nowym życiu poukładane. Chłopaku... staniesz na nogi i będziesz szczęśliwy.. Kiedyś powiedziałam Danielowi, że się długo nie uchowa i będzie wszystko ok. Tobie mówię to samo.. Będzie ok.. Dasz rade.

62

Odp: Zdrada emocjonalna

Potwierdzam , Malwina jak wyrocznia wink

63 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-05-07 15:06:55)

Odp: Zdrada emocjonalna

Kurcze!
jak czytam historie Cubicy, to jakbym swoją widziała.
To psychiczne zmęczenie spowodowane rozdarciem.....bo i to kręci i to nęci!
Z pracy też nie chciał zrezygnować, bo w końcu dlaczego? Skoro wybrał zonę to nie widzi powodu... A prawdziwy powód był taki, ze kochaneczki nie chciał z oczu stracić!

On taki biedny i rozdarty, ze w końcu na kozetce u psychiatry skończył...
Ciągle tylko on, on, on....ma problem, on sie zakochał, on takie biedny.....

A ja rok czasu czekałam, "walczyłam" o każdą jego uwagę, ciepły gest, dowody ze mnie jeszcze kocha.....dupcia blada...
Musiałam upaśc totalnie na samo dno, żeby zrozumieć jaka krzywdę mi robił.
Na nic się zdały tłumaczenia życzliwych mi ludzi, że zatraciłam siebie, ze w tym związku nic nie znaczę, że pozwalam się upokarzac....ech!!!

Na szczęście to juz za mną....!!!
To juz nie mój mąż, nie moja sprawa!!!

64

Odp: Zdrada emocjonalna

Monia.. wycierpiałaś swoje ale teraz jesteś wolna i szczęśliwa. Gdyby sprawy potoczyły się inaczej.. miałabyś przed każdym snem, stosunkiem, jego wyjściem z domu, dzwoniącym telefonem... projekcje" ona".....................a tak? jesteś wolna i szczęśliwa.. big_smile

65

Odp: Zdrada emocjonalna
Malwina69 napisał/a:

Monia.. wycierpiałaś swoje ale teraz jesteś wolna i szczęśliwa. Gdyby sprawy potoczyły się inaczej.. miałabyś przed każdym snem, stosunkiem, jego wyjściem z domu, dzwoniącym telefonem... projekcje" ona".....................a tak? jesteś wolna i szczęśliwa.. big_smile

Święta racja Malwinko!!!

Sucz by mi się tłukła po głowie w każdym momencie naszego zycia. A zaufania do niego nigdy bym nie odzyskała.

Czy jestem szczęśliwa?
No cóz...są chwile lepsze i gorsze, jak u wszystkich zresztą....ale chyba moge tak powiedzieć:-)

Posty [ 1 do 65 z 93 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada emocjonalna

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026