"Zobaczcie, co mi napisał...", czyli o tajemnicy korespondencji - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » "Zobaczcie, co mi napisał...", czyli o tajemnicy korespondencji

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 68 z 68 ]

66 Ostatnio edytowany przez Pruderia (2015-02-09 18:49:51)

Odp: "Zobaczcie, co mi napisał...", czyli o tajemnicy korespondencji

Szczerze powiedziawszy nie chciałabym, żeby moje prywatne rozmowy były przekazywane dalej. Nie mogę powiedzieć, że nie zdarzył mi się grzeszek pokazania fragmentu prywatnej rozmowy osobie trzeciej, ale przeważnie te osoby były tego świadome i to były fragmenty raczej żartobliwe wyselekcjonowane przeze mnie. Pomimo wszystko staram się jednak tego nie robić.

Eileen napisał/a:

A ja widzę, bo osoby, które piszą o czymś mi, nie muszą chcieć pisać tego do mojego partnera. Tak samo ja zwierzam się np. przyjaciółce, a nie jej chłopakowi.

Zgadzam się z Tobą.
Jednak znam parę osób, które dzielą np. gg, skype czy e-maila ze swoim partnerem i to mnie trochę, hmm... frustruje? Bo niekoniecznie chcę, żeby niektóre/większość z moich wiadomości widział ktoś inny, niż ich adresat.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: "Zobaczcie, co mi napisał...", czyli o tajemnicy korespondencji

Właśnie ja też zauważyłem coraz bardziej niebezpieczną modę prezeklejania na FB całych fragmentów rozmów komuś tam. Po prostu w tym przypadku rodzi się fundamentalne pytanie: "czy można ufać ludziom?" Bo o przed obcym się jeszcze trochę hamujemy, o tyle najlepszej psiapsióle/kumplowi wierzymy "na ślepo". Sytuacje dobrze widać jeśli wyobrazimy sobie taki łańcuszek: dziewczyna opisuje swojej psiapsióle powiedzmy problemy w domu. Ta nie wie co ma robić i być może ma dobre intencje więc radzi się innej, następna kolejnej itd... Gdy mamy wspólnych znajomych raptem okazuje że 30 osób wie, że w domu dziewczyny nr 1 panuje patologia, co akurat nie jest czymś co miało być obwieszczone wszem i wobec.

Posty [ 66 do 68 z 68 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » "Zobaczcie, co mi napisał...", czyli o tajemnicy korespondencji

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024