Szczerze powiedziawszy nie chciałabym, żeby moje prywatne rozmowy były przekazywane dalej. Nie mogę powiedzieć, że nie zdarzył mi się grzeszek pokazania fragmentu prywatnej rozmowy osobie trzeciej, ale przeważnie te osoby były tego świadome i to były fragmenty raczej żartobliwe wyselekcjonowane przeze mnie. Pomimo wszystko staram się jednak tego nie robić.
A ja widzę, bo osoby, które piszą o czymś mi, nie muszą chcieć pisać tego do mojego partnera. Tak samo ja zwierzam się np. przyjaciółce, a nie jej chłopakowi.
Zgadzam się z Tobą.
Jednak znam parę osób, które dzielą np. gg, skype czy e-maila ze swoim partnerem i to mnie trochę, hmm... frustruje? Bo niekoniecznie chcę, żeby niektóre/większość z moich wiadomości widział ktoś inny, niż ich adresat.