Marcin
Zrób coś pierwszy raz tak dla siebie.
Zignoruj Ją.
Podobne tematy
Marcin
Zrób coś pierwszy raz tak dla siebie.
Zignoruj Ją.
Łatwo powiedzieć ja ja cały czas kocham i ja i jej syna. Starałem sobie wmowic ze nic z tego nie bedzie ale nie potrafie. Boli mnie ta jej obojetnosc. Wiem ze jesli mi nie odpisze nic na swieta to bedzie oznaczalo koniec. Boje sie tego bardzo jak i tego ze nie poznam nikogo wartosciowego bo wszystkie "dobre" kobiety juz od dawna sa w zwiazkach a te co zostały maja nie wiadomo jakie wymagania i nie potrafia dac nic od siebie
Przepraszam bardzo a Twoja dama nie ma nie wiadomo jakich wymagań???
I dobrze wiedzieć że jestem pustakiem który nie ma nic sobą do zaoferowania bo mam tyle lat i jestem znowu sama.
Zastanów się zanim coś napiszesz i wrzucisz "każdą babę do jednego wora".
Przepraszam bardzo a Twoja dama nie ma nie wiadomo jakich wymagań???
I dobrze wiedzieć że jestem pustakiem który nie ma nic sobą do zaoferowania bo mam tyle lat i jestem znowu sama.
Zastanów się zanim coś napiszesz i wrzucisz "każdą babę do jednego wora".
W tych nerwach i rozpaczy zle napisalem wszystkie kobiety jakie poznalem.
Widzisz Marcinie, ja jestem niby zajeta, mam meza...ale meza ktory mnie nie szanuje, jestem wydaje mi sie ladna, wyksztalcona i co z tego mam, ja rowniez sie tego balam, ze nikogo juz nie poznam ale przestalam sie bac, moj zwiazek dobiega konca i wierze w to ze ktos jeszcze mnie pokocha, dlatego nie boj sie...bo sam na pewno nie bedziesz...a Twoja ksiezniczka, jak nie odpisze ci na smsa to wcale moze nie oznaczac koniec, moze to kolejne zagranie z jej strony na zasadzie ciekawe ile wytrzymasz...nie rozumiem tej Twojej ksiezniczki naprawde!!
Widzisz Marcinie, ja jestem niby zajeta, mam meza...ale meza ktory mnie nie szanuje, jestem wydaje mi sie ladna, wyksztalcona i co z tego mam, ja rowniez sie tego balam, ze nikogo juz nie poznam ale przestalam sie bac, moj zwiazek dobiega konca i wierze w to ze ktos jeszcze mnie pokocha, dlatego nie boj sie...bo sam na pewno nie bedziesz...a Twoja ksiezniczka, jak nie odpisze ci na smsa to wcale moze nie oznaczac koniec, moze to kolejne zagranie z jej strony na zasadzie ciekawe ile wytrzymasz...nie rozumiem tej Twojej ksiezniczki naprawde!!
Każdy mi to mowi ale ja już zapomnialem jak sie zdobywa dziewczyny nie mam ochoty na randki i poznawanie sie bardzo bym chcialjuz byc z kims kochac i byc kochanym. Naprawde jestem w stanie duzo zrobic dla kochanej osoby. Może czasami sie zagubie nikt nie jest idealny ale wystarczy ze mna porozmawiac szczerze. Nie potrafie krzywdzic bliskiej osoby. Chyba bardziej mnie boli ze ja cos robilem nie tak i ona odeszla niz samo rozstanie do tego to nie winne dziecko
Marcin, zobaczysz ze pokochasz jeszcze kobiete tak bardzo jak na to zasluguje, bedziesz mial swoje dziecko, skoro ona nie chce z Toba byc to nie, nic na sile!!!nie mozna kogos uszczesliwiac na sile...ja tez myslalam,ze moj maz to juz do konca i co i wyszlo tak ze nie bedzie do konca, bo nie chce z nim byc, nie szanuje mnie, staram sie jak moge dbam o dom, o to zeby czul to cieplo , mimo tego ze nie mamy dzieci i co mam byc z nim na sile i plakac kazdego dnia jak do tej pory bo znowu mnie zranil, nie!!i ty tez przestan plakac wiem, ze latwo sie mowi, ale zobaczysz ze przyjdzie dzien gdzie powiesz sobie, jestem szczesliwy!!kazdy pragnie szczescia, milosci...i zawsze przychodzi czas i na to, z odpowiednia osoba;))
Marcin, zobaczysz ze pokochasz jeszcze kobiete tak bardzo jak na to zasluguje, bedziesz mial swoje dziecko, skoro ona nie chce z Toba byc to nie, nic na sile!!!nie mozna kogos uszczesliwiac na sile...ja tez myslalam,ze moj maz to juz do konca i co i wyszlo tak ze nie bedzie do konca, bo nie chce z nim byc, nie szanuje mnie, staram sie jak moge dbam o dom, o to zeby czul to cieplo , mimo tego ze nie mamy dzieci i co mam byc z nim na sile i plakac kazdego dnia jak do tej pory bo znowu mnie zranil, nie!!i ty tez przestan plakac wiem, ze latwo sie mowi, ale zobaczysz ze przyjdzie dzien gdzie powiesz sobie, jestem szczesliwy!!kazdy pragnie szczescia, milosci...i zawsze przychodzi czas i na to, z odpowiednia osoba;))
Ja ją kocham bardzo mocno tylko ze chyba przez ta budowe i nowe obowiazki po zamieszkaniu zaniedbałem ją i możliwe ze czuła sie nie kochana nigdy nie sprawiłem jej przykrosci tak mi sie wydaje ale też nie mowilem jej tak czesto jak kiedys kocham cie albo nie calowalem tyle ile kiedys. Do tego te moje opowiesci jak mi jest przykro gdy ona wychodzi z kims albo prosby zeby zostala ze mna zamiast gdzies wychodzic. Może odbierala to jako ograniczanie sam juz nie wiem. Cięzko nam było rozmawiać na powązne tematy bo wiem ze ona nie chciala mi nigdy mowić nic złego zeby nie było mi przykro. Niby ją prosiłem ze wole odrazu prawde niż po jakimś czasie bo wtedy jest duzo gorzej ale nie potrafila tego zmienic.
Marcin no matko swieta jak bedziesz sobie caly czas powtarzal ze ja tak bardzo, bardzo mocno kochales to sie wykonczysz czlowieku!!nie przypominaj sobie takich rzeczy, nie chciala rozmawiac bo tez nie potrafila a nie dlatego zeby cie nie zranic, kurcze bronisz ja z kazdej strony, zobacz jak ona postapila, tak postepuje osoba ktora kocha, przez tel. oznajmia ze to koniec po 6 latach wspolnego zycia!!!!chlopie...powinna przyjsc i powiedziec co ja boli i pow. wprost lepiej bedzie jak sie rozstaniemu,...daj spokoj dla mnie to jej zachowanie...swiadczy o tym, ze przeroslo ja to wspolne zycie!
Właśnie tego nigdy nie potrafiłam zrozumieć...faceci których się kocha jest się wierną i oddaną mają nas w dooopie. Ale jak zaczniemy robić co się chce,hulać,bawić,strzelać focha tak jak bohaterka wątku to nagle facet płacze i obwinia się bo jaki on to jest dla niej zły. Czy świat qwa oszalał????
Tak Marcin tak to wszystko Twoja wina,jesteś do niczego,nie kochałeś jej,nie przytulałeś,nie całowałeś,nie nosiłeś na rękach,w ogóle to du...z Ciebie bo stawiałeś dom a nie pałac ze złota!
To chciałeś przeczytać więc w końcu ktoś musiał Ci to napisać!
Szkoda chłopie że przez swoją ukochaną masz o sobie poczucie wartości jak wycieraczka.
hihi to tak jak ja kwiatuszku staje na rzesach, robie co moge nie szlajam sie po barach, nie mam nalogow a mojemu mezowi i tak wiecznie sie cos nie podoba, wiecznie niezadowolony hihh dobrze napisane!!!
142 2013-03-30 15:21:52 Ostatnio edytowany przez Andy1234 (2013-03-30 15:22:16)
brzanka26 napisał/a:Marcin, zobaczysz ze pokochasz jeszcze kobiete tak bardzo jak na to zasluguje, bedziesz mial swoje dziecko, skoro ona nie chce z Toba byc to nie, nic na sile!!!nie mozna kogos uszczesliwiac na sile...ja tez myslalam,ze moj maz to juz do konca i co i wyszlo tak ze nie bedzie do konca, bo nie chce z nim byc, nie szanuje mnie, staram sie jak moge dbam o dom, o to zeby czul to cieplo , mimo tego ze nie mamy dzieci i co mam byc z nim na sile i plakac kazdego dnia jak do tej pory bo znowu mnie zranil, nie!!i ty tez przestan plakac wiem, ze latwo sie mowi, ale zobaczysz ze przyjdzie dzien gdzie powiesz sobie, jestem szczesliwy!!kazdy pragnie szczescia, milosci...i zawsze przychodzi czas i na to, z odpowiednia osoba;))
Ja ją kocham bardzo mocno tylko ze chyba przez ta budowe i nowe obowiazki po zamieszkaniu zaniedbałem ją i możliwe ze czuła sie nie kochana nigdy nie sprawiłem jej przykrosci tak mi sie wydaje ale też nie mowilem jej tak czesto jak kiedys kocham cie albo nie calowalem tyle ile kiedys. Do tego te moje opowiesci jak mi jest przykro gdy ona wychodzi z kims albo prosby zeby zostala ze mna zamiast gdzies wychodzic. Może odbierala to jako ograniczanie sam juz nie wiem. Cięzko nam było rozmawiać na powązne tematy bo wiem ze ona nie chciala mi nigdy mowić nic złego zeby nie było mi przykro. Niby ją prosiłem ze wole odrazu prawde niż po jakimś czasie bo wtedy jest duzo gorzej ale nie potrafila tego zmienic.
No nareszcie Marcin, obudziłeś się chłpoie.
Teraz już wiesz że nie trzeba było stawiać domu tylko przechlać pieniądze, wrócić do domu po balandze z kochanką i wlać swojej kobiecię żeby wiedziała że ją kochasz (wiadomo "bije - to kocha"). Od razu poczułaby by do Ciebie taką miętę że odeszłaby jej ochcota samej wychodzić na imprezy. Nie śmiałaby pomyśleć że może "skoczyć sobie" a co dopiero robić to i jeszcze mieć pretensję że się jej czepiasz.
Teraz już wiesz, raz w tygodniu porządne lanie, a na imprezy to Ty sobie chadzasz nie ona.
Nareszcie zrozumiałeś że kobietę trzeba trzymać krótko ( najwyżej dwa lata). ![]()
Za chwilę będziesz się obwiniał że nie naraiłeś jej kochanka na czas Twojego pobytu poza domem, albo jak harowałeś na budowie domu... no bo przecież ona taka samotna wtedy była.. ![]()
hihi to tak jak ja kwiatuszku staje na rzesach, robie co moge nie szlajam sie po barach, nie mam nalogow a mojemu mezowi i tak wiecznie sie cos nie podoba, wiecznie niezadowolony hihh dobrze napisane!!!
Strzel focha to sie mąż znowu zakocha!
O nawet się zrymowało,może zrobi,y z tego nasze motto ![]()
Za chwilę będziesz się obwiniał że nie naraiłeś jej kochanka na czas Twojego pobytu poza domem, albo jak harowałeś na budowie domu... no bo przecież ona taka samotna wtedy była..
O właśnie gdzieś mi to umknęło dobrze że spostrzegłeś ![]()
Zrobiłem jak radziliscie caly czas sie nie odzywalem do swiat w wielkanoc napisalem zyczenia i nic cisza w poniedzialek po kosciele spotkalem ich zawolalem i dalem mlodemu prezent on oczywiscie sie ucieszyl a ona była normalna nie taka kochana jak kiedys ale i nie zimna jak ostatnio kazala mu podziekowac powiedziala narazie i poszli. Za jakis czas sms ze nie zyczy sobie zebym mu cokolwiek dawal i ze nie bede mogl sie z nim spotykac bo nie chce mu mieszac w glowie. Teraz widze na fb ze zmieniala status z wolna na w zwiazku od 31.03 2013 ale czy tak tylko to napisala zeby do niej nie pisali czy naprawde jest w zwiazku nie wiem.
146 2013-04-02 18:27:34 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-04-02 18:29:19)
A będąc jeszcze z Tobą to jaki był ten status na fb?.Zmieniła go po tej wyprowadzce od Ciebie?.
Tak czy siak masz sytuację bardzo jasną.
Ona jest w związku ale napewno nie z Tobą.Musisz się z tym pogodzić i nie wracać już do tego Marcinie.Tak będzie lepiej dla Ciebie.To nie była Ta kobieta.Rozumiesz?
A będąc jeszcze z Tobą to jaki był ten status na fb?.Zmieniła go po tej wyprowadzce od Ciebie?.
Tak czy siak masz sytuację bardzo jasną.
Ona jest w związku ale napewno nie z Tobą.Musisz się z tym pogodzić i nie wracać już do tego Marcinie.Tak będzie lepiej dla Ciebie.To nie była Ta kobieta.Rozumiesz?
po rozstaniu ze mna zalozyla konto na fb napoczatku bylo wolna a teraz w zwiazku.
148 2013-04-02 18:38:30 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-04-02 18:39:38)
Alterego1 napisał/a:A będąc jeszcze z Tobą to jaki był ten status na fb?.Zmieniła go po tej wyprowadzce od Ciebie?.
Tak czy siak masz sytuację bardzo jasną.
Ona jest w związku ale napewno nie z Tobą.Musisz się z tym pogodzić i nie wracać już do tego Marcinie.Tak będzie lepiej dla Ciebie.To nie była Ta kobieta.Rozumiesz?po rozstaniu ze mna zalozyla konto na fb napoczatku bylo wolna a teraz w zwiazku.
Hm.Ciekawe.Skoro nie jest z Tobą to z kim?.Nie wiem czy powinieneś pytać Ją o to.W myśl metody Bagsa tj.34 kroków to nie ale moźe jest ktoś kto to może wiedzieć?.
PS.Masz podglad Jej znajomych na tym fb?.
marcin0702 napisał/a:Alterego1 napisał/a:A będąc jeszcze z Tobą to jaki był ten status na fb?.Zmieniła go po tej wyprowadzce od Ciebie?.
Tak czy siak masz sytuację bardzo jasną.
Ona jest w związku ale napewno nie z Tobą.Musisz się z tym pogodzić i nie wracać już do tego Marcinie.Tak będzie lepiej dla Ciebie.To nie była Ta kobieta.Rozumiesz?po rozstaniu ze mna zalozyla konto na fb napoczatku bylo wolna a teraz w zwiazku.
Hm.Ciekawe.Skoro nie jest z Tobą to z kim?.Nie wiem czy powinieneś pytać Ją o to.W myśl metody Bagsa tj.34 kroków to nie ale moźe jest ktoś kto to może wiedzieć?.
PS.Masz podglad Jej znajomych na tym fb?.
nie mam założyłem fikcyjne konto zeby zobaczyc czy jest dowiedzialem sie od jej kolerzanki ze ostatnio juz nie czula do mnie tego co kiedys ze jej milosc do mnie sie wypalila dlatego tak bardzo chciala sie przeprowadzic moze myslala ze to sie zmieni gdy zamieszkamy razem jak sie okazalo chyba nie. Dziwnie mi z tym bo nic nie powiedziala ze cos sie psuje mozna bylo jakos temu zaradzic a tak byla codzienna monotonia i oszczedzanie bo tyle wydatków. Przykro mi ze tak to rozegrala mogla otwarcie powiedziec co i jak a nie zwalac wine na mnie ze to chodzilo o to wyjscie. W sumie juz sie pogodzilem ze nic z tego nie bedzie mimo ze tak bardzo sie staralem
Pytałem czy masz podgląd Jej znajomych na fb?.Może jest tam ktoś kto da Ci odpowiedź na główne pytanie.
W to wypalenie to chyba nie wierzysz?.
No chyba że,powodem tego wypalenia jest ktoś inny.Jestem nawet tego pewiem że,ten ktoś istnieje i jeśli ta koleżanka jest taka miła i szczera to zapytaj Ją co na ten temat wie.Jeśli zacznie nadal wciskać Ci kit o wypaleniu to myślę że,to będzie kłamstwo i powinieneś Jej to powiedzieć prosto w twarz.Byle spokojnie.
Nie chciałbym mieć przyjaciół którze okłamują mnie patrząc mi w twarz.
Marcin, ona ma więcej do stracenia niż Ty.
Nowy "model" może będzie bardziej ciekawy, imprezowy ale to chleba nie daje.
Ty, zebrałeś trochę szkoły życia, trochę poznałeś jak mozna manipulawać Tobą, drugi raz już tak Tobą nie pograją.
No.. i masz wyremontowany dom !!
Uważaj, grozi Ci desant z jej strony za parę miesięcy.
Nie daj się wtedy.
A teraz... idź na łowy.
Masz wolną i wyremontowaną chatę ![]()
O matko święta dobrze że nie mam fb bo chyba układałabym swoje życie pod dyktando tego co tam ktoś napisał,jaki ma status i jakie zdjęcie dodał...
Marcin nie sugeruj się tymi pierd...ami tylko tym jak ona się zachowuje wobec Ciebie. Jak na razie jedyne co możesz zrobić to nie robić nic. I faktycznie jak to Andy1234 stwierdził za jakiś czas przypomni sobie o Tobie i wróci skomląc "jaka ja byłam głupia"...
Takich to jest na pęczki...
A i zdobyte doświadczenie przyda się w przyszłych relacjach damsko-męskich.
i ja nie mam FB , nie kręci mnie to i troche śmieszy że ktoś opisuje swoje życie fotkami i komentarzami co rusz.
to nie musi być prawda z tym jej związkiem ale to nieistotne.
a tak..możliwe że będzie chciała wrócić jak jej przyszłe podrywy nie wyjdą.. pogonić.
Dzieki za wasze komentarze i rady mysle ze teraz bym sie zlamal i ja przyja szczegolnie ze wzgledu na jej dziecko a pozniej to nie wiem. Znam ja troche i ona ma dziwny charakter nawet jak zrozumie ze zle zrobila bedzie plakala codziennie ale nie odezwie sie. Mysle ze wtedy moze byc inaczej bo i ona i ja bedziemy wiedzieli co tracimy i jak jest samemu a jak razem. Czas pokaże co z tego wyjdzie moze faktycznie kogos pozna i bedzie szczesliwa bo ona nie jest materialistka i moze mieszkac w malym wynajetym mieszkanku. Tylko ze ja nie potrafie o niej przestac myslec mimo ze chce. Podryw tez nie wychodzi probowalem do tego trzeba miec wolna glowe
Przeczytałem te 5 stron ale nie dziwie się koledze bo bo jak mówią "miłość jest ślepa".
To stary temat więc ciekawy jestem jak zakończyła się ta historia. Laska rzuciła chłopaka choć miał więcej zalet niż nie jeden przeciętny koleś których zapewne wiele spotykała na tych imprezach. Możliwe, że źle zrobiła bo poprzedni 'wybór' jak widać machnął tylko dzieciaka i bye. Kolejny trzeci facet machnie jej drugie dziecko i postąpi tak samo.
Nawiasem mówiąc ciekawe jak zareagowałby Marcin gdyby przypadkiem zobaczył, jak jego kochana z tego 'idealnego związku' bzyka się z innym.