mysterious_chocolate,
nie zwariowałaś.
Nikt z osób obecnych w Twym wątku nie ma ani zamiaru zamykać Cię w szpitalu, ani ordynować Ci jakiekolwiek lekarstwa, ani robić cokolwiek wbrew Tobie (pomijam już, że poruszamy się na forum internetowym, nie w realu). Sporo zaś osób próbuje podsunąć Ci sposoby rozwiązania Twego problemu.
Przeczytaj zdania z mej sygnatury, wielu osobom pomogły.
Jednak Ty, moim zdaniem, wybierasz uparcie to drugie.
Szkoda. Ale to Twoje życie, Ty podejmujesz o nim decyzje i Ty ponosisz tych decyzji konsekwencje.
Można poradzić sobie z traumą podobną do Twojej, choćby tutaj na forum są osoby będące tego dowodem. Tyle tylko, że te osoby wybrały życie zgodnie z pierwszym zdaniem.