Hej, wczoraj uśpiłam i siebie przy okazji , przepraszam bardzo.
Cos mi się zdaje, że rebelia na taborze zaszła niczym na okręcie pirackim
I bardzo dobrze, bo liczy się wszelka inicjatywa. Szkoda tylko, że trójkąt idealny sprowadziliście do klasyki literackiej ?Jak to dobra i zła królewna walczyły o królewicza?.
A pisałam, pisałam. Tu nie ma walki, tu jest idealnie. Żadna z Onych nie jest :
- ani dziwką, która zbiera resztki i jest na telefon ? bo dziwki biorą kasę, a nie resztki
- ani żoną ? bo ślubu żadnego nie było, tylko sama miłość po grób nanana
- ani kochanką- bo kochanka to osoba, z którą się utrzymuje POZAMAŁŻEŃSKIE stosunki seksualne (wikipedia)
- ani pokrzywdzoną ? bo z tego co widzę siorka kwitnie, a i tamta ponoć zadowolona
- ani namolną herodbabą- bo cygan gorąco zawsze zaprasza, a nawet błaga o przyjazd
- ani matką dzieci cygana, czy współwłaścicielką czegokolwiek, willa jest wyłącznie cygana
- ani mną, o zgrozo!!! Przy okazji ? cygan też nie jest mną 
Myślę, że obie One możecie nazywać konkubinami czy partnerkami, ja nazwałam Oną 1 i 2, ale widzę, że jest zapotrzebowanie na uszczegółowienie nazewnictw, ze szczególnym uwzgędnieniem tylko jednej Onej. Bądżcie obiektywni, jest równouprawnienie czy nie?!
Żądacie wyjaśnień, ale na tym etapie to chyba trzeba już zwracać się do Pani agnes39, bo zrobiła bardzo ciekawą analizę mojego wątku, co jej przypasowało to prawda, co jej nie przypasowało to kłamstwo. Chyba nie jest do końca zadowolona, bo wulgarna się przy tym zrobiła bardzo. Wybaczam! Nie wybaczam jej jedynie historyjki, że ?wlazłam do wyra cyganowi?. Tfu, tfu, nie! To siorka darzy go uczuciem, ona o nim ładnie mówi, a ja przecież przy niej nie mówię o nim per ?twój cygan?
tylko do Was tak poleciałam, ups?
Ale się rozpisałam, idę przecierać zupkę, miłej zabawy 