netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 540 wyświetleńzałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 62 63 64 65 66 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 096 do 4 160 z 14 840 ]

4 096

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Lexi nie no a on co taki wspaniały był że poszedł do innych ? Też Ci dawał wszystko ?

4 097

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
lexi260189 napisał/a:
geniu napisał/a:
lexi260189 napisał/a:

Witam.

Hera1 nie zniknęłam, padł mi net - jakaś awaria była. I miałam noc "myślenia" i nic dobrego z tego nie wyszło.

a my tak strasznie tesknilismy.i co wymyslilas?

że wina leży po mojej stronie, bo jakbym zadowalała go w każdej kwestii nie zdradzałby, nie oszukiwał i nie szukał nowych .

Jesli myslisz ze jego zdrada(y) to Twoja wina... sorry jestes bardzo naiwna.
Rozstania to w wiekszosci wina obu stron ale w przypadku zdrad to nigdy wedle tej zasady. zrobil bo chcial a nie "bo to moja wina". przestan sie obwiniac w ten sposob i poczytaj moj post o tym pare stron wstecz.

4 098

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
lexi260189 napisał/a:
geniu napisał/a:
lexi260189 napisał/a:

Witam.

Hera1 nie zniknęłam, padł mi net - jakaś awaria była. I miałam noc "myślenia" i nic dobrego z tego nie wyszło.

a my tak strasznie tesknilismy.i co wymyslilas?

że wina leży po mojej stronie, bo jakbym zadowalała go w każdej kwestii nie zdradzałby, nie oszukiwał i nie szukał nowych .

ale sobie wkrecilas. przestan tak myslec, to nie Twoja wina. zdradzil by bo taki ma charakter.

4 099

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

widzę że dziś wszyscy jacyś ospali ha ha

4 100

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Nie dał nic, bo to ja byłam od dawania i powinnam dziękować mu, że doznałam zaszczytu bycia jedną z wielu. Po prostu usiłowałam odpowiedzieć sobie na pytanie "dlaczego?" i zaczęłam już doszukiwać się winy u siebie, ale po głębszej analizie i bardziej wnikliwym przyjżeniu się jego osobie odzyskałam równowagę umysłową.

4 101

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

a co moze sobie zarzucic facet,ktorego kobieta odchodzi i momentalnie idzie do innego?w czym jest kiepski,czego nie ma co posiada nowy?

4 102

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja bym wolała by powiedział "odchodzę" i poszedł do innej niż przez cały okres trwania związku działał na kilka frontów.

4 103

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

MATKO zaraz Was trzasnę ..po co szukać dziury ..obwiniac siebie. podejrzewam ,że gdybysmy byli super idealni wygladali jak A Joli A facet jak B. Pitt i tak by polezli..nuda , stagnacja, chęć dowartosciowania  , szukanie adrenaliny..Niektórzy wracaja , bo sie okazuje ,ze ta nowa Niunia albo Niuniek nie sa tacy wspaniali , że oprócz cycków wiekszych jest glupia tepa wagina itd...a facet oprócz słodzenia i uwodzenia , ktore ma opanowane do pefekcji jest narcystycznym dupkiem...Dajcie spokoj nie rozmyslajcie , skupmy sie na to CZEGO JUŻ NIE MOŻEMY POWIELAĆ !!  cenic Siebie przede wszystkim !!!

4 104

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No sobie sama już odpowiedziałaś ile jest Ciebie wart.
Dupek i tyle. Kilka stron wcześniej jest świetnie opisane co to miłość i jak mamy się w niej uzupełniać.

4 105

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

MATKO zaraz Was trzasnę ..po co szukać dziury ..obwiniac siebie. podejrzewam ,że gdybysmy byli super idealni wygladali jak A Joli A facet jak B. Pitt i tak by polezli..nuda , stagnacja, chęć dowartosciowania  , szukanie adrenaliny..Niektórzy wracaja , bo sie okazuje ,ze ta nowa Niunia albo Niuniek nie sa tacy wspaniali , że oprócz cycków wiekszych jest glupia tepa wagina itd...a facet oprócz słodzenia i uwodzenia , ktore ma opanowane do pefekcji jest narcystycznym dupkiem...Dajcie spokoj nie rozmyslajcie , skupmy sie na to CZEGO JUŻ NIE MOŻEMY POWIELAĆ !!  cenic Siebie przede wszystkim !!!

AMEN
I za to cie kocham... wirtualnie big_smile

Cale szczescie in plus jest dla mnie tez w tym, ze ja nie mam do czego wracac.
I cos dla kochajacych swoje tesciowe http://www.youtube.com/watch?v=NBV1z7_CkZw

4 106

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

To było chwilowe załamanie. W sumie powinnam się zastanowić czy ja zatęskniłam presonalnie za nim czy raczej za odrobiną czułości, bo byłam tego pozbawiona przez xxx czasu.

4 107

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
lexi260189 napisał/a:

To było chwilowe załamanie. W sumie powinnam się zastanowić czy ja zatęskniłam presonalnie za nim czy raczej za odrobiną czułości, bo byłam tego pozbawiona przez xxx czasu.

Kochalas nie jego osobe a jego wyobrazenie w Twojej glowie a teraz sie czujesz jak po odstawieniu narkotyku, ktory nadawal sens Twojemu "zwiazkowemu" zyciu.

4 108

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
lexi260189 napisał/a:

To było chwilowe załamanie. W sumie powinnam się zastanowić czy ja zatęskniłam presonalnie za nim czy raczej za odrobiną czułości, bo byłam tego pozbawiona przez xxx czasu.

oczywiscie to symptomy tesknoty..bardziej za czułościa , przytuleniem , a że w ostatnim czasie On Ci dawał te doznania to dlatego za Nim tesknisz..wez zacznij przytulać Misia , a potem Go schowaj tez bedziesz za Nim tesknić..spoko znajdzie sie przytulanka i to nie jedna w Twoim zyciu ..Dziewczyny jestescie młode a zachowujecie sie jak baby w  wekslach..dostaniecie w beret wszystkie...

4 109

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
lexi260189 napisał/a:

To było chwilowe załamanie. W sumie powinnam się zastanowić czy ja zatęskniłam presonalnie za nim czy raczej za odrobiną czułości, bo byłam tego pozbawiona przez xxx czasu.

nie peniaj , my tez umiemy przytulic i dac po gaciach

4 110

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:
hera.1 napisał/a:

MATKO zaraz Was trzasnę ..po co szukać dziury ..obwiniac siebie. podejrzewam ,że gdybysmy byli super idealni wygladali jak A Joli A facet jak B. Pitt i tak by polezli..nuda , stagnacja, chęć dowartosciowania  , szukanie adrenaliny..Niektórzy wracaja , bo sie okazuje ,ze ta nowa Niunia albo Niuniek nie sa tacy wspaniali , że oprócz cycków wiekszych jest glupia tepa wagina itd...a facet oprócz słodzenia i uwodzenia , ktore ma opanowane do pefekcji jest narcystycznym dupkiem...Dajcie spokoj nie rozmyslajcie , skupmy sie na to CZEGO JUŻ NIE MOŻEMY POWIELAĆ !!  cenic Siebie przede wszystkim !!!

AMEN
I za to cie kocham... wirtualnie big_smile

Cale szczescie in plus jest dla mnie tez w tym, ze ja nie mam do czego wracac.
I cos dla kochajacych swoje tesciowe http://www.youtube.com/watch?v=NBV1z7_CkZw

dobre bags ha ha

4 111

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
geniu napisał/a:
lexi260189 napisał/a:

To było chwilowe załamanie. W sumie powinnam się zastanowić czy ja zatęskniłam presonalnie za nim czy raczej za odrobiną czułości, bo byłam tego pozbawiona przez xxx czasu.

nie peniaj , my tez umiemy przytulic i dac po gaciach

Ehe, ja Ci wczoraj wykład o seksie dałam to szybko uciekłeś tongue

Hera1 możesz mi w dupsko paskiem dać żebym zmądrzała big_smile

Bags pewnie i masz rację, teraz to i narkomana na detoksie rozumiem wink

4 112

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:
hera.1 napisał/a:

MATKO zaraz Was trzasnę ..po co szukać dziury ..obwiniac siebie. podejrzewam ,że gdybysmy byli super idealni wygladali jak A Joli A facet jak B. Pitt i tak by polezli..nuda , stagnacja, chęć dowartosciowania  , szukanie adrenaliny..Niektórzy wracaja , bo sie okazuje ,ze ta nowa Niunia albo Niuniek nie sa tacy wspaniali , że oprócz cycków wiekszych jest glupia tepa wagina itd...a facet oprócz słodzenia i uwodzenia , ktore ma opanowane do pefekcji jest narcystycznym dupkiem...Dajcie spokoj nie rozmyslajcie , skupmy sie na to CZEGO JUŻ NIE MOŻEMY POWIELAĆ !!  cenic Siebie przede wszystkim !!!

AMEN
I za to cie kocham... wirtualnie big_smile

Cale szczescie in plus jest dla mnie tez w tym, ze ja nie mam do czego wracac.
I cos dla kochajacych swoje tesciowe http://www.youtube.com/watch?v=NBV1z7_CkZw

No tak Bags wczoraj Tobie wyznawal Geniu miłość , dzisiaj Ty mnie....odstawiamy alkohol !!!! odwyk Bractwo , bo gadacie od rzeczy hahah

4 113

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No no ja swoje usługi przytulania wydzielam osobiście haha big_smile. Hmm no dobra czyli Hera osobisty menadżer mój smile. Rób grafik. Zaczynamy od Lexi.

4 114

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

No no ja swoje usługi przytulania wydzielam osobiście haha big_smile. Hmm no dobra czyli Hera osobisty menadżer mój smile. Rób grafik. Zaczynamy od Lexi.

zaraz sie biorę za rozpisanie grafiku...

4 115

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Lexi większość z nas tutaj jest na odwyku i chyba każdy z nas od czasu do czasu ma takie myśli...oj chce sie no i co poradzić na to...trzeba jeszcze troszkę poczekać smile
Jezu dajcie kawy najlepiej taką siekierę niech ktoś mi zrobi...

4 116

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

no ja jednak wole Lexi.ona lubi we wszystkie dziurki z finalem na cycuszkach.
Bags to po prostu milosc platoniczna ,ktora nigdy nie ma prawa bytu.taki nasz Hannibal Lecter

4 117

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

No no ja swoje usługi przytulania wydzielam osobiście haha big_smile. Hmm no dobra czyli Hera osobisty menadżer mój smile. Rób grafik. Zaczynamy od Lexi.

Przepraszam bardzo to ja tu od wczoraj liczę na Ciebie a Ty do lexi teraz???? No nie ładnie misiek nie ładnie...

4 118

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

No no ja swoje usługi przytulania wydzielam osobiście haha big_smile. Hmm no dobra czyli Hera osobisty menadżer mój smile. Rób grafik. Zaczynamy od Lexi.

Mogą być dni parzyste ? od 10 do 16 ? bez przerwy ? tongue

Kwiatuszek ja właśnie pije, bo moje dziecko nr one ogląda bajkę a nr two śpi smile

Geniu - hiszpana też lubię tongue

4 119

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kwiatuszek to tylko przytulanie wink. Jestem Misiek i oferuję każdemu big_smile nawet i Genia jak chce big_smile haha. Ja na Ciebie też liczę wink

4 120

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Lexi a mi zrobiłaś???
Może zrobimy tak ja biorę miśka w dni z literką "r" a Ty reszta co? big_smile

4 121 Ostatnio edytowany przez lexi260189 (2013-04-14 12:59:46)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Misiek666 jak tylko przytulanie, chociaż jeden całus musi być smile

kwiatuszek zgoda, zrobiłam dla nas wszystkich smile

czytam właśnie jak to kochanica rozbijająca rodzinę ma wyrzuty sumienia.

4 122

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

jezuuumoderatorzy nas zbanuja za rozpowszechnianie pornografii hiihihi

4 123

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Oj tam zrobimy w czółko całusa aby poczuć się pro rodzinnie wink. Dalej nie ma co iść big_smile bo to szykuje się na żigolaka a Hera moim bosem hahaha big_smile

4 124

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Najczęściej jest tak, ze osoba która zdradza kogoś zamienia mercedesa na malucha (taka metafora), ale to dopiero wchodzi w praniu, gdyż na początku wszystko jest super... więc głowa do góry pomyślcie sobie, ze mercedes - Wy ma silnik (rozum) z przodu a maluch w du.... - grunt to optymistyczne myślenie!!! lol

A teraz - dla Lexi  glownie - cos mojego autorstwa apropo narkotycznej wizji zwiazku:
Bo zerwanie uwazasz jak odstawienie narkotyku. Zrobilas niby blad, bo zerwalas z "nalogiem" - psycholog o takim odczuciu mowi tak:

Toksyczne związki są bardzo uzależniające, są jak narkotyk. Twoja separacja - o ile do niej dojdzie, nawet poprzez czasowe rozstanie -  jest jak odwyk, a na odwyku brakuje Ci tego, co was uzależniło. Ponadto przez cały okres trwania związku Twoje życie było podporządkowane i zorganizowane wokół "szalejących" emocji Twojego partnera. Teraz brakuje Ci po prostu czynnika, który (paradoksalnie) nadawał Twojemu życiu kierunek. Teraz jest czas, żebyś rozpoczął swoje życie na nowo...

Otworz oczy dziewczyno i ogarnij sie zanim z milosci do niego zycie sobie odbierzesz, bedac tak zaslepiona tym jego wyimaginowanym uczuciem...
Ten Wasz zwiazek to fikcja, farsa do kwadratu a Ty -chyba - nie masz go za bozka na piedestale. Jesli tak - masakra!!!
Jesli chcesz sie jakos z tego zwiazku uwolnic, to musisz nauczyc sie stawiac granice, mowic zdecydowanie i stanowczo NIE i nie wdawac sie w dyskusje - nawet poprzez sms - odpowiadajac zdawkowo. Stosowac technike ignorancji.
Bezsilnosc, idealizacja, poczucie odrzucenia, przyjmowanie na siebie winy za rozpad zwiazku, "spitolenia" pewnch spraw jest dzialaniem toksycznym, destrukcyjnym. Byc moze - swiadomie lub tez nie w takich relacjach byliscie.
Tego na pierwszy rzut oka nie idzie wyczuc jak i sam partner nie ma tej pelnej swiadomosci, ze jest toksykiem lub ma takowe zapedy. To jest objaw, ktory chyba najlepiej pasuje pod pojecie efektu odstawienia jak to ma miejsce z alkoholem czy narkotykami.
Nie jestesmy jedynymi - bo tez to przerabialem, ktorzy to przechodza i tak sie czuja czy tez to odczuwaja.
Odczucia zalamania, gorszej "jakosci" Naszej osobowosci, ktore sa oznaka stania na progu u drzwi zwanych depresja sa jej poczatkowym stadium. Z tym trzeba walczyc, by nie popasc w dlasze, negatywne w skutkach skrajnosci. Jak to mi ktos tu kiedys powiedzial "wyjdziesz z tego z twarza ale skopanym tylkiem", bo:

Toksyczny, oparty na uzależnieniu związek często się rozpada. Mężczyzna, albo nie mogąc znieść ciągłej dominacji kobiety i z chęci odzyskania kontroli nad własnym życiem, albo po tym, jak ją skutecznie upokorzył, odczuwając do niej niechęć i brak szacunku ? odchodzi. Inicjatorką rozstania bywa też kobieta, która nie może już dłużej wytrzymać zadawanych przez mężczyznę cierpień, rozczarowana tym, że jej całkowite poświęcenie się związkowi zostało niedocenione i że jej wysiłki, by partner się zmienił, nie przyniosły żadnych efektów.

    Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że po takiej nauczce kobieta, dotknięta syndromem ?kochania za bardzo? zdrowieje - nie ma mężczyzny, to nie ma uzależnienia. Niestety, tak nie jest. Po pierwsze, gdy toksyczny związek się rozpada, cierpienie kobiety trwa nadal. Teraz dopiero przeżywa prawdziwe katusze. Na przemian odczuwa złość, wręcz nienawiść do swojego ex oraz tęsknotę, połączoną z nadzieją, że znowu będą razem. Jej życie znów przepełnia mężczyzna, choć nieobecny ciałem, to obecny duchem. Nie jest w stanie normalnie funkcjonować, odczuwać żadnej przyjemności, robić żadnych planów - wciąż myśli o nim. Często jej obsesja prowadzi do prób nawiązywania kontaktu, różnych rodzajów agresji, śledzenia go, niekiedy do błagalnych próśb o powrót. Jeśli mężczyzna wciąż jest od kobiety uzależniony, bywa, że po jakimś czasie rozłąki ponownie do siebie wracają i na nowo rozpoczynają swój toksyczny ?taniec?.

    Jest też inny scenariusz ? kobieta, by przerwać swoje cierpienie, tworzy nowy związek. Niestety, jeśli nie zrozumiała swojego syndromu, to najprawdopodobniej znów w nim będzie ?kochać za bardzo? i uzależniać się od mężczyzny. Jej głód miłości wciąż przecież nie został zaspokojony, a lęk przed samotnością stłamszony. Nałóg rozwija się, tylko narkotyk zmienił swoją fizyczną postać.

    Kobieta, która uświadomiła sobie swoje uzależnienie od mężczyzny, zrobiła już pierwszy krok. Pojęła, dlaczego tak naprawdę jest nieszczęśliwa i że droga do wyzdrowienia jest tylko jedna ? mozolna praca nad sobą. Mozolna i bardzo trudna, ponieważ gdy na nią wstąpi, co i raz dopadają ją wątpliwości, czy jest ona słuszna.

4 125

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Cicho sza to może się nie skapną tongue

4 126

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Oj tam zrobimy w czółko całusa aby poczuć się pro rodzinnie wink. Dalej nie ma co iść big_smile bo to szykuje się na żigolaka a Hera moim bosem hahaha big_smile

Qurwa a leciwej hery juz nikt nie chce przytulić..no tak uuuuuuuuuuuuuuuu....

4 127

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

no i tego mi brakuje jak mi ex mowila: "o tak wal mnie w dziureczke"
ja po pijaku jestem crejzol. raz z wanny wypadlem uderzajac glowa o kafelki moja laska myslala ,ze nie zyje. nie ma to jak harcore.
hiszpan jest ok,jeszcze nie przerabialem grzebania mi w tylku,ale to troche brzmi gejowsko,nie wiem czy bym sie przemogl,ale jak to Lecter mowil-wszystkiego w zyciu trzeba sprobowac

4 128

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:

Najczęściej jest tak, ze osoba która zdradza kogoś zamienia mercedesa na malucha (taka metafora), ale to dopiero wchodzi w praniu, gdyż na początku wszystko jest super... więc głowa do góry pomyślcie sobie, ze mercedes - Wy ma silnik (rozum) z przodu a maluch w du.... - grunt to optymistyczne myślenie!!! lol

A teraz - dla Lexi  glownie - cos mojego autorstwa apropo narkotycznej wizji zwiazku:
Bo zerwanie uwazasz jak odstawienie narkotyku. Zrobilas niby blad, bo zerwalas z "nalogiem" - psycholog o takim odczuciu mowi tak:

Toksyczne związki są bardzo uzależniające, są jak narkotyk. Twoja separacja - o ile do niej dojdzie, nawet poprzez czasowe rozstanie -  jest jak odwyk, a na odwyku brakuje Ci tego, co was uzależniło. Ponadto przez cały okres trwania związku Twoje życie było podporządkowane i zorganizowane wokół "szalejących" emocji Twojego partnera. Teraz brakuje Ci po prostu czynnika, który (paradoksalnie) nadawał Twojemu życiu kierunek. Teraz jest czas, żebyś rozpoczął swoje życie na nowo...

Otworz oczy dziewczyno i ogarnij sie zanim z milosci do niego zycie sobie odbierzesz, bedac tak zaslepiona tym jego wyimaginowanym uczuciem...
Ten Wasz zwiazek to fikcja, farsa do kwadratu a Ty -chyba - nie masz go za bozka na piedestale. Jesli tak - masakra!!!
Jesli chcesz sie jakos z tego zwiazku uwolnic, to musisz nauczyc sie stawiac granice, mowic zdecydowanie i stanowczo NIE i nie wdawac sie w dyskusje - nawet poprzez sms - odpowiadajac zdawkowo. Stosowac technike ignorancji.
Bezsilnosc, idealizacja, poczucie odrzucenia, przyjmowanie na siebie winy za rozpad zwiazku, "spitolenia" pewnch spraw jest dzialaniem toksycznym, destrukcyjnym. Byc moze - swiadomie lub tez nie w takich relacjach byliscie.
Tego na pierwszy rzut oka nie idzie wyczuc jak i sam partner nie ma tej pelnej swiadomosci, ze jest toksykiem lub ma takowe zapedy. To jest objaw, ktory chyba najlepiej pasuje pod pojecie efektu odstawienia jak to ma miejsce z alkoholem czy narkotykami.
Nie jestesmy jedynymi - bo tez to przerabialem, ktorzy to przechodza i tak sie czuja czy tez to odczuwaja.
Odczucia zalamania, gorszej "jakosci" Naszej osobowosci, ktore sa oznaka stania na progu u drzwi zwanych depresja sa jej poczatkowym stadium. Z tym trzeba walczyc, by nie popasc w dlasze, negatywne w skutkach skrajnosci. Jak to mi ktos tu kiedys powiedzial "wyjdziesz z tego z twarza ale skopanym tylkiem", bo:

Toksyczny, oparty na uzależnieniu związek często się rozpada. Mężczyzna, albo nie mogąc znieść ciągłej dominacji kobiety i z chęci odzyskania kontroli nad własnym życiem, albo po tym, jak ją skutecznie upokorzył, odczuwając do niej niechęć i brak szacunku ? odchodzi. Inicjatorką rozstania bywa też kobieta, która nie może już dłużej wytrzymać zadawanych przez mężczyznę cierpień, rozczarowana tym, że jej całkowite poświęcenie się związkowi zostało niedocenione i że jej wysiłki, by partner się zmienił, nie przyniosły żadnych efektów.

    Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że po takiej nauczce kobieta, dotknięta syndromem ?kochania za bardzo? zdrowieje - nie ma mężczyzny, to nie ma uzależnienia. Niestety, tak nie jest. Po pierwsze, gdy toksyczny związek się rozpada, cierpienie kobiety trwa nadal. Teraz dopiero przeżywa prawdziwe katusze. Na przemian odczuwa złość, wręcz nienawiść do swojego ex oraz tęsknotę, połączoną z nadzieją, że znowu będą razem. Jej życie znów przepełnia mężczyzna, choć nieobecny ciałem, to obecny duchem. Nie jest w stanie normalnie funkcjonować, odczuwać żadnej przyjemności, robić żadnych planów - wciąż myśli o nim. Często jej obsesja prowadzi do prób nawiązywania kontaktu, różnych rodzajów agresji, śledzenia go, niekiedy do błagalnych próśb o powrót. Jeśli mężczyzna wciąż jest od kobiety uzależniony, bywa, że po jakimś czasie rozłąki ponownie do siebie wracają i na nowo rozpoczynają swój toksyczny ?taniec?.

    Jest też inny scenariusz ? kobieta, by przerwać swoje cierpienie, tworzy nowy związek. Niestety, jeśli nie zrozumiała swojego syndromu, to najprawdopodobniej znów w nim będzie ?kochać za bardzo? i uzależniać się od mężczyzny. Jej głód miłości wciąż przecież nie został zaspokojony, a lęk przed samotnością stłamszony. Nałóg rozwija się, tylko narkotyk zmienił swoją fizyczną postać.

    Kobieta, która uświadomiła sobie swoje uzależnienie od mężczyzny, zrobiła już pierwszy krok. Pojęła, dlaczego tak naprawdę jest nieszczęśliwa i że droga do wyzdrowienia jest tylko jedna ? mozolna praca nad sobą. Mozolna i bardzo trudna, ponieważ gdy na nią wstąpi, co i raz dopadają ją wątpliwości, czy jest ona słuszna.

Bags , a ja za te madrości Cie kocham Hanibalu naszego portalu..hahha nawet sie rymuje..

4 129

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

właśnie dostałem zaproszenie na ślub i wesele ,któraś chętna bo sam to ja nie idę

4 130

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:

Najczęściej jest tak, ze osoba która zdradza kogoś zamienia mercedesa na malucha (taka metafora), ale to dopiero wchodzi w praniu, gdyż na początku wszystko jest super... więc głowa do góry pomyślcie sobie, ze mercedes - Wy ma silnik (rozum) z przodu a maluch w du.... - grunt to optymistyczne myślenie!!! lol

A teraz - dla Lexi  glownie - cos mojego autorstwa apropo narkotycznej wizji zwiazku:
Bo zerwanie uwazasz jak odstawienie narkotyku. Zrobilas niby blad, bo zerwalas z "nalogiem" - psycholog o takim odczuciu mowi tak:

Toksyczne związki są bardzo uzależniające, są jak narkotyk. Twoja separacja - o ile do niej dojdzie, nawet poprzez czasowe rozstanie -  jest jak odwyk, a na odwyku brakuje Ci tego, co was uzależniło. Ponadto przez cały okres trwania związku Twoje życie było podporządkowane i zorganizowane wokół "szalejących" emocji Twojego partnera. Teraz brakuje Ci po prostu czynnika, który (paradoksalnie) nadawał Twojemu życiu kierunek. Teraz jest czas, żebyś rozpoczął swoje życie na nowo...

Otworz oczy dziewczyno i ogarnij sie zanim z milosci do niego zycie sobie odbierzesz, bedac tak zaslepiona tym jego wyimaginowanym uczuciem...
Ten Wasz zwiazek to fikcja, farsa do kwadratu a Ty -chyba - nie masz go za bozka na piedestale. Jesli tak - masakra!!!
Jesli chcesz sie jakos z tego zwiazku uwolnic, to musisz nauczyc sie stawiac granice, mowic zdecydowanie i stanowczo NIE i nie wdawac sie w dyskusje - nawet poprzez sms - odpowiadajac zdawkowo. Stosowac technike ignorancji.
Bezsilnosc, idealizacja, poczucie odrzucenia, przyjmowanie na siebie winy za rozpad zwiazku, "spitolenia" pewnch spraw jest dzialaniem toksycznym, destrukcyjnym. Byc moze - swiadomie lub tez nie w takich relacjach byliscie.
Tego na pierwszy rzut oka nie idzie wyczuc jak i sam partner nie ma tej pelnej swiadomosci, ze jest toksykiem lub ma takowe zapedy. To jest objaw, ktory chyba najlepiej pasuje pod pojecie efektu odstawienia jak to ma miejsce z alkoholem czy narkotykami.
Nie jestesmy jedynymi - bo tez to przerabialem, ktorzy to przechodza i tak sie czuja czy tez to odczuwaja.
Odczucia zalamania, gorszej "jakosci" Naszej osobowosci, ktore sa oznaka stania na progu u drzwi zwanych depresja sa jej poczatkowym stadium. Z tym trzeba walczyc, by nie popasc w dlasze, negatywne w skutkach skrajnosci. Jak to mi ktos tu kiedys powiedzial "wyjdziesz z tego z twarza ale skopanym tylkiem", bo:

Toksyczny, oparty na uzależnieniu związek często się rozpada. Mężczyzna, albo nie mogąc znieść ciągłej dominacji kobiety i z chęci odzyskania kontroli nad własnym życiem, albo po tym, jak ją skutecznie upokorzył, odczuwając do niej niechęć i brak szacunku ? odchodzi. Inicjatorką rozstania bywa też kobieta, która nie może już dłużej wytrzymać zadawanych przez mężczyznę cierpień, rozczarowana tym, że jej całkowite poświęcenie się związkowi zostało niedocenione i że jej wysiłki, by partner się zmienił, nie przyniosły żadnych efektów.

    Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że po takiej nauczce kobieta, dotknięta syndromem ?kochania za bardzo? zdrowieje - nie ma mężczyzny, to nie ma uzależnienia. Niestety, tak nie jest. Po pierwsze, gdy toksyczny związek się rozpada, cierpienie kobiety trwa nadal. Teraz dopiero przeżywa prawdziwe katusze. Na przemian odczuwa złość, wręcz nienawiść do swojego ex oraz tęsknotę, połączoną z nadzieją, że znowu będą razem. Jej życie znów przepełnia mężczyzna, choć nieobecny ciałem, to obecny duchem. Nie jest w stanie normalnie funkcjonować, odczuwać żadnej przyjemności, robić żadnych planów - wciąż myśli o nim. Często jej obsesja prowadzi do prób nawiązywania kontaktu, różnych rodzajów agresji, śledzenia go, niekiedy do błagalnych próśb o powrót. Jeśli mężczyzna wciąż jest od kobiety uzależniony, bywa, że po jakimś czasie rozłąki ponownie do siebie wracają i na nowo rozpoczynają swój toksyczny ?taniec?.

    Jest też inny scenariusz ? kobieta, by przerwać swoje cierpienie, tworzy nowy związek. Niestety, jeśli nie zrozumiała swojego syndromu, to najprawdopodobniej znów w nim będzie ?kochać za bardzo? i uzależniać się od mężczyzny. Jej głód miłości wciąż przecież nie został zaspokojony, a lęk przed samotnością stłamszony. Nałóg rozwija się, tylko narkotyk zmienił swoją fizyczną postać.

    Kobieta, która uświadomiła sobie swoje uzależnienie od mężczyzny, zrobiła już pierwszy krok. Pojęła, dlaczego tak naprawdę jest nieszczęśliwa i że droga do wyzdrowienia jest tylko jedna ? mozolna praca nad sobą. Mozolna i bardzo trudna, ponieważ gdy na nią wstąpi, co i raz dopadają ją wątpliwości, czy jest ona słuszna.

Dzięki, dzięki, dzięki - przeczytałam. I aż głupio mi przed samą sobą, że ten wpis doskonale odzwierciedla moje zachowanie hmm

4 131 Ostatnio edytowany przez misiek666 (2013-04-14 13:08:11)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hera Ty to masz przytulanie za free i o każdej porze wink.

Arkadiusz ja mam ten sam problem hahaha big_smile Wesele mnie czeka a nie mam z kim iść...

4 132 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-04-14 13:09:27)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Hera Ty to masz przytulanie za free i o każdej porze wink.

hahaha Misiek Ty wiesz ,że jestes w niebezpieczeństwie , bo najblizej mieszkasz hahha..edytuj post masz czas do 24 jak to mawia Bags

4 133

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
geniu napisał/a:

no i tego mi brakuje jak mi ex mowila: "o tak wal mnie w dziureczke"
ja po pijaku jestem crejzol. raz z wanny wypadlem uderzajac glowa o kafelki moja laska myslala ,ze nie zyje. nie ma to jak harcore.
hiszpan jest ok,jeszcze nie przerabialem grzebania mi w tylku,ale to troche brzmi gejowsko,nie wiem czy bym sie przemogl,ale jak to Lecter mowil-wszystkiego w zyciu trzeba sprobowac

Eeee tam gejowsko, wolę żałować że spróbowałam i np się nie podobało, niż żałować że nie spróbowałam i gdybać czy by mi coś odpowiadało tongue idąc tą zasadą byłam chętna na wiele big_smile

4 134

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
arkadiusz3103 napisał/a:

właśnie dostałem zaproszenie na ślub i wesele ,któraś chętna bo sam to ja nie idę

Mam to samo wiecie chodźmy wszyscy razem na każde hehe

4 135

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ATAK !!!!! https://www.facebook.com/photo.php?fbid=450816011663466&set=a.338053229606412.73516.193194527425617&type=1&theater

4 136

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Hera Ty to masz przytulanie za free i o każdej porze wink.

Arkadiusz ja mam ten sam problem hahaha big_smile Wesele mnie czeka a nie mam z kim iść...

no właśnie muszę albo nie pójdę

4 137

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
lexi260189 napisał/a:
geniu napisał/a:

no i tego mi brakuje jak mi ex mowila: "o tak wal mnie w dziureczke"
ja po pijaku jestem crejzol. raz z wanny wypadlem uderzajac glowa o kafelki moja laska myslala ,ze nie zyje. nie ma to jak harcore.
hiszpan jest ok,jeszcze nie przerabialem grzebania mi w tylku,ale to troche brzmi gejowsko,nie wiem czy bym sie przemogl,ale jak to Lecter mowil-wszystkiego w zyciu trzeba sprobowac

Eeee tam gejowsko, wolę żałować że spróbowałam i np się nie podobało, niż żałować że nie spróbowałam i gdybać czy by mi coś odpowiadało tongue idąc tą zasadą byłam chętna na wiele big_smile

to swietnie sie sklada bo ja tez jestem otwarty big_smile
jade pobujac sie po wichurze,cieplo dzisiaj ,popatrze na miniowki,w LOndynie jakies 7mln kobiet

4 138

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Smacznie qwa smacznie..................

4 139

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

czego to już ludzie nie wymyślą i na fejsa nie wrzucą.

geniu, no widzisz jak się dobraliśmy ale wiele km nas dzieli wink

4 140

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Kwiatuszek100 napisał/a:
arkadiusz3103 napisał/a:

właśnie dostałem zaproszenie na ślub i wesele ,któraś chętna bo sam to ja nie idę

Mam to samo wiecie chodźmy wszyscy razem na każde hehe

to może jakoś sobie pomożemy kwestia zgrania ha

4 141

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

ATAK !!!!! https://www.facebook.com/photo.php?fbid=450816011663466&set=a.338053229606412.73516.193194527425617&type=1&theater

no z ta korea to nie jest smieszne bo jestem w 1-szym miescie w europie ktore zostanie zaatakowane.mam nadzieje ,ze obrona rakietowa w Szkocji dziala.Polsce nic nie grozi bo ruscy sie za Nas wstawia jak zawsze i znow bedzie komuna

4 142

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
lexi260189 napisał/a:

czego to już ludzie nie wymyślą i na fejsa nie wrzucą.

geniu, no widzisz jak się dobraliśmy ale wiele km nas dzieli wink

ja jestem superman dziecinko, jedynie zapal moj znak na niebie ,a przybede na ratunek

4 143

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Oj Hera a proszę Cię bardzo wink edytować nie mam zamiaru.
Kwiatuszek sama słodycz hahah yyy ble ;/
Z tymi ślubami to tak w trójkącie big_smile ?
Na kiedy macie bo ja sierpień smile

4 144

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dziś rano na tvn24 mówili, że KIM DZONG UN blefuje i nic złego się nie wydarzy, ot jak zawsze chce pokazać swoje wielkie JA i na tym się skończy - oby.

4 145

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
geniu napisał/a:
hera.1 napisał/a:

ATAK !!!!! https://www.facebook.com/photo.php?fbid=450816011663466&set=a.338053229606412.73516.193194527425617&type=1&theater

no z ta korea to nie jest smieszne bo jestem w 1-szym miescie w europie ktore zostanie zaatakowane.mam nadzieje ,ze obrona rakietowa w Szkocji dziala.Polsce nic nie grozi bo ruscy sie za Nas wstawia jak zawsze i znow bedzie komuna

a tak powaznie rzeczywiście ..jeden szaleniec i jeden guzik i juz martwic sie nie będziemy zamienimy sie w pyl radioaktywny...

4 146

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Oj Hera a proszę Cię bardzo wink edytować nie mam zamiaru.
Kwiatuszek sama słodycz hahah yyy ble ;/
Z tymi ślubami to tak w trójkącie big_smile ?
Na kiedy macie bo ja sierpień smile

Misiek przecież podobno marzysz o trójkącie więc chyba to nie problem smile

4 147

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
geniu napisał/a:
lexi260189 napisał/a:

czego to już ludzie nie wymyślą i na fejsa nie wrzucą.

geniu, no widzisz jak się dobraliśmy ale wiele km nas dzieli wink

ja jestem superman dziecinko, jedynie zapal moj znak na niebie ,a przybede na ratunek

U mnie niebo dziś chmurki przysłaniają to może ci wyślę sms ? tongue

4 148

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Kwiatuszek100 napisał/a:
misiek666 napisał/a:

Oj Hera a proszę Cię bardzo wink edytować nie mam zamiaru.
Kwiatuszek sama słodycz hahah yyy ble ;/
Z tymi ślubami to tak w trójkącie big_smile ?
Na kiedy macie bo ja sierpień smile

Misiek przecież podobno marzysz o trójkącie więc chyba to nie problem smile

Kwiatuszek marzenia są od tego by je spełniać, może i Miśkowe marzenie się spełni smile

4 149

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Oj Hera a proszę Cię bardzo wink edytować nie mam zamiaru.
Kwiatuszek sama słodycz hahah yyy ble ;/
Z tymi ślubami to tak w trójkącie big_smile ?
Na kiedy macie bo ja sierpień smile

początek sierpnia

4 150

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
lexi260189 napisał/a:
geniu napisał/a:
lexi260189 napisał/a:

czego to już ludzie nie wymyślą i na fejsa nie wrzucą.

geniu, no widzisz jak się dobraliśmy ale wiele km nas dzieli wink

ja jestem superman dziecinko, jedynie zapal moj znak na niebie ,a przybede na ratunek

U mnie niebo dziś chmurki przysłaniają to może ci wyślę sms ? tongue

ale ja mam w O2 wiec nie chcem Cie narazac na koszta mimo ,ze milosc jest bezcenna smile

4 151

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Tak to już mnie osądziliście big_smile. Trójkącik jak już to dwie na jednego wink z tym że jakoś mnie to nie ciągnie. Jestem dziwny. W tedy mi chodziło bodajże o Arkadiusza a nie o mnie.

4 152

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
arkadiusz3103 napisał/a:
misiek666 napisał/a:

Oj Hera a proszę Cię bardzo wink edytować nie mam zamiaru.
Kwiatuszek sama słodycz hahah yyy ble ;/
Z tymi ślubami to tak w trójkącie big_smile ?
Na kiedy macie bo ja sierpień smile

początek sierpnia

to robimy zlot na tych weselach..hahha powiecie ,ze macie liczna rodzine..

4 153

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Co za pech, to wracaj do Pl i zmieniaj sieć na Orange bo mam cały mc za free sms big_smile

4 154

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

kurcze tesknie za Maykiem,...gdzies Ci On ??

4 155

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

kurcze tesknie za Maykiem,...gdzies Ci On ??

Szuka szczęścia ? smile

4 156

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Tak to już mnie osądziliście big_smile. Trójkącik jak już to dwie na jednego wink z tym że jakoś mnie to nie ciągnie. Jestem dziwny. W tedy mi chodziło bodajże o Arkadiusza a nie o mnie.

ja nie lubię trujkącików , a wczoraj to tak wyszło ,ale nie chcę o tym rozmawiać

4 157

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Tak to już mnie osądziliście big_smile. Trójkącik jak już to dwie na jednego wink z tym że jakoś mnie to nie ciągnie. Jestem dziwny. W tedy mi chodziło bodajże o Arkadiusza a nie o mnie.

Coś Ty się tu wykręcasz...

4 158

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Kwiatuszek100 napisał/a:
misiek666 napisał/a:

Tak to już mnie osądziliście big_smile. Trójkącik jak już to dwie na jednego wink z tym że jakoś mnie to nie ciągnie. Jestem dziwny. W tedy mi chodziło bodajże o Arkadiusza a nie o mnie.

Coś Ty się tu wykręcasz...

Zawstydził się smile

4 159

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Co Wy tak z tym sierpniem szalejecie?
Bo ja mam zle slubne wspomnienia z tym miesiacem zwiazane, bo mimo, ze r w nazwie to i tak przepowiednie sie ne spelniaja. I to nie tylko mi...

4 160

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kurde a mi zostało z 550 sms do orange big_smile haha, ale już nie długo.

Arkadiusz ja mam 10 sierpnia ale jak tak dalej pójdzie to nie pojadę.
Hera a rodzinę mam dużą chodź to wesele od strony ojca więc o płowe mniej ich było big_smile

Posty [ 4 096 do 4 160 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 62 63 64 65 66 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026