a co z nami zrobiła miłość ,siedzimy przed kąpami i się żalimy
no to chlub
3 576 2013-04-13 00:28:26
Podobne tematy
3 577 2013-04-13 00:30:41
Mayk szczera prawda
ale i to samo chcemy otrzymać od partnerki. Słyszycie kobitki !
3 578 2013-04-13 00:31:13
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Pewnie zapewne wszyscy słyszeli te słowa. To jest prawdziwa miłość.
3 579 2013-04-13 00:31:59
Dziś Wam podpadnę net faceci.Miłość to wspaniałe uczucie do kobiety,to przyrządzenie z Nią obiadu,pogadanie o troskach dnia,o marzeniach realizacji wspólnych planów na przyszłość,to przygarnięcie Jej w Jej troskach,to przytulenie Jej do spokojnego snu po dniu strudzeń w pracy,to zagwarantowanie Jej bezpieczeństwa i spokoju,nie wymagając nic w zamian.Szacunek z gwarancją uczciwości.
moze nie jestem dobry w gotowaniu ,ale zrobilem jej raz spaghetti choc mi troche nie wyszlo lecz nawet nie zjadla bo juz szykowala wobec mnie podly plan. reszte zagwarantowalem i co? i dostalem zaplate. kobiety nie wiedza co to jest milosc.co znaczy kogos kochac i ofiarowac sie calkowicie.tylko mezczyzni potrafia prawdziwie kochac i przez to cierpia.
3 580 2013-04-13 00:32:58
Pogieło Was deko.
3 581 2013-04-13 00:34:17
mayk222 napisał/a:Dziś Wam podpadnę net faceci.Miłość to wspaniałe uczucie do kobiety,to przyrządzenie z Nią obiadu,pogadanie o troskach dnia,o marzeniach realizacji wspólnych planów na przyszłość,to przygarnięcie Jej w Jej troskach,to przytulenie Jej do spokojnego snu po dniu strudzeń w pracy,to zagwarantowanie Jej bezpieczeństwa i spokoju,nie wymagając nic w zamian.Szacunek z gwarancją uczciwości.
moze nie jestem dobry w gotowaniu ,ale zrobilem jej raz spaghetti choc mi troche nie wyszlo lecz nawet nie zjadla bo juz szykowala wobec mnie podly plan. reszte zagwarantowalem i co? i dostalem zaplate. kobiety nie wiedza co to jest milosc.co znaczy kogos kochac i ofiarowac sie calkowicie.tylko mezczyzni potrafia prawdziwie kochac i przez to cierpia.
Kobiety potrafią kochać geniu, nie uogólniaj!
3 582 2013-04-13 00:35:45
mayk222 napisał/a:Dziś Wam podpadnę net faceci.Miłość to wspaniałe uczucie do kobiety,to przyrządzenie z Nią obiadu,pogadanie o troskach dnia,o marzeniach realizacji wspólnych planów na przyszłość,to przygarnięcie Jej w Jej troskach,to przytulenie Jej do spokojnego snu po dniu strudzeń w pracy,to zagwarantowanie Jej bezpieczeństwa i spokoju,nie wymagając nic w zamian.Szacunek z gwarancją uczciwości.
moze nie jestem dobry w gotowaniu ,ale zrobilem jej raz spaghetti choc mi troche nie wyszlo lecz nawet nie zjadla bo juz szykowala wobec mnie podly plan. reszte zagwarantowalem i co? i dostalem zaplate. kobiety nie wiedza co to jest milosc.co znaczy kogos kochac i ofiarowac sie calkowicie.tylko mezczyzni potrafia prawdziwie kochac i przez to cierpia.
amen
3 583 2013-04-13 00:43:55
znalazlem fragment jak mezczyzna potrafi cierpiec:
Niestety........... Zostalem sam....... Milosc mojego zycia odeszla. Pozostala pustka ktora nigdy nie zostanie wypelniona. Nie chce mi sie zyc.... Wszystko stracilo sens. Bez niej caly moj swiat nie ma sensu. Wolalbym nie zyc niz istniec ze swiadomoscia ze ona tam gdzies jest, tak blisko ale dla mnie nieosiagalna. Tak sei cieszylem ze znalazlem to czego szukalem cale zycie. A teraz? Smutek, zal, i samotnosc na zawsze..... Nie chce nawet nikogo innego. Po co? Nikt inny nie potrafi jej zastapic nawet w najmniejszym stopniu. Taka osoba jak ona jest tylko jedna na calym swiecie..... Bede czekal cale zycie ktore zadedykowalem jej na zawsze. Moze kiedys w moim siwecie zaswieci slonce i nie bedzie wiecj pograzony w wiecznym mroku. Moze kiedys bedziemy znowu razem. O niczym innym nie marze i nigdy nie przestane marzyc. Jesli to sie nie stanie zostane pograzony gdzies w najciemniejszych zakatkach swojego istnienia i nawet nie chce z tamtad wychodzic. Jesli tak ma wygladac moje zycie niech bedzie ale pozostane wierny mojej milosci na zawsze... Moze gdzies w i innym swiecie zostanie mi to wynagrodzone. Kocham Cie Magdusiu na zawsze i nic tego nie odmieni ani uplywajacy czas, ani zycie ktore w tym momencie ucieka mi gdzies przez palce bo Ciebie juz w nim nie ma. Wroc Ukochana........
to jest milosc
3 584 2013-04-13 00:44:57
Oj panowie wieszacie psy niepotrzebnie.
"Bo to zła kobieta była" Są dobre kobiety i dobrzy faceci. To że trafiamy na niedojrzałych emocjonalnie partnerów hmm no co bywa. Nie od razu Rzym zbudowali
3 585 2013-04-13 00:47:33
znalazlem fragment jak mezczyzna potrafi cierpiec:
Niestety........... Zostalem sam....... Milosc mojego zycia odeszla. Pozostala pustka ktora nigdy nie zostanie wypelniona. Nie chce mi sie zyc.... Wszystko stracilo sens. Bez niej caly moj swiat nie ma sensu. Wolalbym nie zyc niz istniec ze swiadomoscia ze ona tam gdzies jest, tak blisko ale dla mnie nieosiagalna. Tak sei cieszylem ze znalazlem to czego szukalem cale zycie. A teraz? Smutek, zal, i samotnosc na zawsze..... Nie chce nawet nikogo innego. Po co? Nikt inny nie potrafi jej zastapic nawet w najmniejszym stopniu. Taka osoba jak ona jest tylko jedna na calym swiecie..... Bede czekal cale zycie ktore zadedykowalem jej na zawsze. Moze kiedys w moim siwecie zaswieci slonce i nie bedzie wiecj pograzony w wiecznym mroku. Moze kiedys bedziemy znowu razem. O niczym innym nie marze i nigdy nie przestane marzyc. Jesli to sie nie stanie zostane pograzony gdzies w najciemniejszych zakatkach swojego istnienia i nawet nie chce z tamtad wychodzic. Jesli tak ma wygladac moje zycie niech bedzie ale pozostane wierny mojej milosci na zawsze... Moze gdzies w i innym swiecie zostanie mi to wynagrodzone. Kocham Cie Magdusiu na zawsze i nic tego nie odmieni ani uplywajacy czas, ani zycie ktore w tym momencie ucieka mi gdzies przez palce bo Ciebie juz w nim nie ma. Wroc Ukochana........
to jest milosc
o tak
3 586 2013-04-13 00:48:48
znalazlem fragment jak mezczyzna potrafi cierpiec:
Niestety........... Zostalem sam....... Milosc mojego zycia odeszla. Pozostala pustka ktora nigdy nie zostanie wypelniona. Nie chce mi sie zyc.... Wszystko stracilo sens. Bez niej caly moj swiat nie ma sensu. Wolalbym nie zyc niz istniec ze swiadomoscia ze ona tam gdzies jest, tak blisko ale dla mnie nieosiagalna. Tak sei cieszylem ze znalazlem to czego szukalem cale zycie. A teraz? Smutek, zal, i samotnosc na zawsze..... Nie chce nawet nikogo innego. Po co? Nikt inny nie potrafi jej zastapic nawet w najmniejszym stopniu. Taka osoba jak ona jest tylko jedna na calym swiecie..... Bede czekal cale zycie ktore zadedykowalem jej na zawsze. Moze kiedys w moim siwecie zaswieci slonce i nie bedzie wiecj pograzony w wiecznym mroku. Moze kiedys bedziemy znowu razem. O niczym innym nie marze i nigdy nie przestane marzyc. Jesli to sie nie stanie zostane pograzony gdzies w najciemniejszych zakatkach swojego istnienia i nawet nie chce z tamtad wychodzic. Jesli tak ma wygladac moje zycie niech bedzie ale pozostane wierny mojej milosci na zawsze... Moze gdzies w i innym swiecie zostanie mi to wynagrodzone. Kocham Cie Magdusiu na zawsze i nic tego nie odmieni ani uplywajacy czas, ani zycie ktore w tym momencie ucieka mi gdzies przez palce bo Ciebie juz w nim nie ma. Wroc Ukochana........
to jest milosc
To można porównać do cierpień Wertera,ale miernie literacko.
3 587 2013-04-13 00:49:09
Oj panowie wieszacie psy niepotrzebnie.
"Bo to zła kobieta była" Są dobre kobiety i dobrzy faceci. To że trafiamy na niedojrzałych emocjonalnie partnerów hmm no co bywa. Nie od razu Rzym zbudowali
tak ale czas leci
3 588 2013-04-13 00:49:10
Oj panowie wieszacie psy niepotrzebnie.
"Bo to zła kobieta była" Są dobre kobiety i dobrzy faceci. To że trafiamy na niedojrzałych emocjonalnie partnerów hmm no co bywa. Nie od razu Rzym zbudowali
to po co powtarza 100 razy dziennie ,ze kocha ,a za chwile znika?
3 589 2013-04-13 00:50:41
Werter to jest bulka z maslem w porownaniu do mojego cierpienia
3 590 2013-04-13 00:51:29
misiek666 napisał/a:Oj panowie wieszacie psy niepotrzebnie.
"Bo to zła kobieta była" Są dobre kobiety i dobrzy faceci. To że trafiamy na niedojrzałych emocjonalnie partnerów hmm no co bywa. Nie od razu Rzym zbudowali
to po co powtarza 100 razy dziennie ,ze kocha ,a za chwile znika?
nikt nie zrozumie kobiety
3 591 2013-04-13 00:51:51
Geniu, czy Ty uważasz, że kobiety to cyborgi, pozbawione uczuć?
Czemu odnosisz się tylko do swojej płci?
Dlaczego uważasz Was facetów, za najbardziej pokrzywdzonych?
Nie dość dobrym przykładem są kobietki obecne na tym forum?
Daleko szukać nie trzeba Hera, Agnes, Shakki, ja itd?
Im też powiesz,że tylko mężczyźni potrafią kochać?
Więc dlaczego one wszystkie się tu znalazły, dlaczego i przez kogo cierpią?
No bo chyba nie przez tych wspaniałych mężczyzn, którzy jako jedyni potrafią kochać prawda?
3 592 2013-04-13 00:52:08
Bo nie kocha i jest emocjonalnie poryta(bez obrazy). Niektórzy nie wiedzą co to miłość. Mylą ją z zauroczeniem a zauroczenie może być tragiczne w skutkach.
3 593 2013-04-13 01:00:13
Geniu, czy Ty uważasz, że kobiety to cyborgi, pozbawione uczuć?
Czemu odnosisz się tylko do swojej płci?
Dlaczego uważasz Was facetów, za najbardziej pokrzywdzonych?
Nie dość dobrym przykładem są kobietki obecne na tym forum?
Daleko szukać nie trzeba Hera, Agnes, Shakki, ja itd?
Im też powiesz,że tylko mężczyźni potrafią kochać?
Więc dlaczego one wszystkie się tu znalazły, dlaczego i przez kogo cierpią?
No bo chyba nie przez tych wspaniałych mężczyzn, którzy jako jedyni potrafią kochać prawda?
kobiety tez przezywaja lecz latwiej im sie z tego pozbierac i nie przezywaja tak jak mezczyzni.potrafia sie wielokrotnie zakochiwac. kolejny fakt-mezczyzni nawet jesli koncza zwiazek to staraja sie to zrobic z klasa ,a kobiety potrafia jeszcze dobic lezacego.nie twierdze ,ze nie odczuwacie bolu lecz nie posowacie sie do takich czynow do jakich potrafia mezczyzni z milosci.wiekszosc samobojstw jest popelnianych przez mezczyzn.
3 594 2013-04-13 01:09:01
calienda napisał/a:Geniu, czy Ty uważasz, że kobiety to cyborgi, pozbawione uczuć?
Czemu odnosisz się tylko do swojej płci?
Dlaczego uważasz Was facetów, za najbardziej pokrzywdzonych?
Nie dość dobrym przykładem są kobietki obecne na tym forum?
Daleko szukać nie trzeba Hera, Agnes, Shakki, ja itd?
Im też powiesz,że tylko mężczyźni potrafią kochać?
Więc dlaczego one wszystkie się tu znalazły, dlaczego i przez kogo cierpią?
No bo chyba nie przez tych wspaniałych mężczyzn, którzy jako jedyni potrafią kochać prawda?kobiety tez przezywaja lecz latwiej im sie z tego pozbierac i nie przezywaja tak jak mezczyzni.potrafia sie wielokrotnie zakochiwac. kolejny fakt-mezczyzni nawet jesli koncza zwiazek to staraja sie to zrobic z klasa ,a kobiety potrafia jeszcze dobic lezacego.nie twierdze ,ze nie odczuwacie bolu lecz nie posowacie sie do takich czynow do jakich potrafia mezczyzni z milosci.wiekszosc samobojstw jest popelnianych przez mezczyzn.
Co Ty w ogóle piszesz?
Jesteś w skórze którejś kobiety?
Nie wypowiadaj się, skoro nie wiesz, co niejedna kobieta przeszła, by ratować takie upadające związki!
Mężczyźni kończą z klasą? Kpisz!
Czy klasą w wykonaniu mężczyzny nazwiesz uderzenie kobiety, próbującej walczyć o miłość?
Czy klasą nazwiesz siniaki, których przybywało u mnie z dnia na dzień coraz więcej?
Kobiety nie przeżywają według Ciebie tak?
To fajnie, bo moje antydepresanty, spadek wagi, płacz po nocach to było żadne przeżywanie.
Dobrze wiedzieć.
3 595 2013-04-13 01:11:15
ja już wiem że nie trafiłem na prawdziwą miłość , więc nie wiem co to jest miłość
za dużo wypiłem
3 596 2013-04-13 01:15:31
geniu napisał/a:calienda napisał/a:Geniu, czy Ty uważasz, że kobiety to cyborgi, pozbawione uczuć?
Czemu odnosisz się tylko do swojej płci?
Dlaczego uważasz Was facetów, za najbardziej pokrzywdzonych?
Nie dość dobrym przykładem są kobietki obecne na tym forum?
Daleko szukać nie trzeba Hera, Agnes, Shakki, ja itd?
Im też powiesz,że tylko mężczyźni potrafią kochać?
Więc dlaczego one wszystkie się tu znalazły, dlaczego i przez kogo cierpią?
No bo chyba nie przez tych wspaniałych mężczyzn, którzy jako jedyni potrafią kochać prawda?kobiety tez przezywaja lecz latwiej im sie z tego pozbierac i nie przezywaja tak jak mezczyzni.potrafia sie wielokrotnie zakochiwac. kolejny fakt-mezczyzni nawet jesli koncza zwiazek to staraja sie to zrobic z klasa ,a kobiety potrafia jeszcze dobic lezacego.nie twierdze ,ze nie odczuwacie bolu lecz nie posowacie sie do takich czynow do jakich potrafia mezczyzni z milosci.wiekszosc samobojstw jest popelnianych przez mezczyzn.
Co Ty w ogóle piszesz?
Jesteś w skórze którejś kobiety?
Nie wypowiadaj się, skoro nie wiesz, co niejedna kobieta przeszła, by ratować takie upadające związki!
Mężczyźni kończą z klasą? Kpisz!
Czy klasą w wykonaniu mężczyzny nazwiesz uderzenie kobiety, próbującej walczyć o miłość?
Czy klasą nazwiesz siniaki, których przybywało u mnie z dnia na dzień coraz więcej?
Kobiety nie przeżywają według Ciebie tak?
To fajnie, bo moje antydepresanty, spadek wagi, płacz po nocach to było żadne przeżywanie.
Dobrze wiedzieć.
nie każdy facet udowadnia taką miłość
3 597 2013-04-13 01:15:47
geniu napisał/a:calienda napisał/a:Geniu, czy Ty uważasz, że kobiety to cyborgi, pozbawione uczuć?
Czemu odnosisz się tylko do swojej płci?
Dlaczego uważasz Was facetów, za najbardziej pokrzywdzonych?
Nie dość dobrym przykładem są kobietki obecne na tym forum?
Daleko szukać nie trzeba Hera, Agnes, Shakki, ja itd?
Im też powiesz,że tylko mężczyźni potrafią kochać?
Więc dlaczego one wszystkie się tu znalazły, dlaczego i przez kogo cierpią?
No bo chyba nie przez tych wspaniałych mężczyzn, którzy jako jedyni potrafią kochać prawda?kobiety tez przezywaja lecz latwiej im sie z tego pozbierac i nie przezywaja tak jak mezczyzni.potrafia sie wielokrotnie zakochiwac. kolejny fakt-mezczyzni nawet jesli koncza zwiazek to staraja sie to zrobic z klasa ,a kobiety potrafia jeszcze dobic lezacego.nie twierdze ,ze nie odczuwacie bolu lecz nie posowacie sie do takich czynow do jakich potrafia mezczyzni z milosci.wiekszosc samobojstw jest popelnianych przez mezczyzn.
Co Ty w ogóle piszesz?
Jesteś w skórze którejś kobiety?
Nie wypowiadaj się, skoro nie wiesz, co niejedna kobieta przeszła, by ratować takie upadające związki!
Mężczyźni kończą z klasą? Kpisz!
Czy klasą w wykonaniu mężczyzny nazwiesz uderzenie kobiety, próbującej walczyć o miłość?
Czy klasą nazwiesz siniaki, których przybywało u mnie z dnia na dzień coraz więcej?
Kobiety nie przeżywają według Ciebie tak?
To fajnie, bo moje antydepresanty, spadek wagi, płacz po nocach to było żadne przeżywanie.
Dobrze wiedzieć.
bardzo mi przykro ,ze takie cos musialas przechodzic.to juz nie mezczyzna ,a smiec. powinnas dziekowac Bogu ,ze zabral tego czlowieka od Ciebie i w ten sposob Cie uchronil.
3 598 2013-04-13 01:20:24 Ostatnio edytowany przez misiek666 (2013-04-13 01:54:10)
Kurde Panowie zachowujecie się karygodnie.
Weźcie ponieście dupę w górę i działajcie.
Nie ma co się użalać, a, bo odeszła, a, bo to.
Co wy pasztety, które są zakałą człowieczeństwa.
Trochę samokrytyki nie zaszkodzi, ale zajebcie sobie dawkę pewności siebie i polećcie do pub-u poderwać jakąś panią i już wam się odechce marudzenia. Co ja mam uczyć ojców dzieci robić ?
Ktoś powie Ci łatwo albo co. Gów* prawda.
Sam byłem taki i chciałem popełnić samobójstwo, ale czy było, by warto ? Nie zrobiłem tego chodź byłem bliski.
Dziś, by tylko była rozpacz u rodziców i siostry a inni mieli, by mnie głęboko w dupie. Taka jest prawda a moja była, by się lizała z innym fagasem.
Ja do tej pory tym nie pisałem, bo wyszedłem z tego lęku i depresji. Ale nie zwalam winy na kobiety. Sami też zrobiliście błędy. Usprawiedliwianie się tym, bo kobiety jest bez sensu.
Lepiej zauważcie to, co sami źle robiliście i co was do tego doprowadziło. Bo ja pomału nawet wiem czemu was zostawiły. Poczytajcie własne posty.
Ja siebie i swoje błędy zrozumiałem i dziś jestem innym człowiekiem niż byłem jeszcze w styczniu tego roku. Tylko u mnie jest pewna różnica. Ja tego chcę.
3 599 2013-04-13 08:54:17
Dzień dobry, widzę zagorzała dyskusja trwała. Odpadłam - film oglądałam i zdołował mnie chyba bardziej niż rozstanie ![]()
3 600 2013-04-13 09:42:42
Witajcie ..widzę ,że Panowie w nocy rozważali watek pod tytułem MIŁOŚĆ.. hmm czym Ona jest ?? zgadzam sie z Maykiem..to sztuka bycia ze sobą..wspólne chwile , wspolne czynności , proza , ale jaka cudowna jak jest własnie miłość.. nawet kłotnia ma sens..a nawet jak sie milczy siedząc koło siebie..to nawet ta cisza ma znaczenie...To nie drzenie tkankowe, ognisty seks ..to wszystko mija , ale ,ze wiesz i czujesz obecność i wsparcie , poczucie bezpieczeństwa drugiej osoby...i jak jest przy Tobie i otrze łzę gdy płaczesz...AMEN
3 601 2013-04-13 11:19:53
Miłość to jest to, co zostaje gdy mija fascynacja, zauroczenie i pożądanie.
3 602 2013-04-13 13:37:19
cześć wszystkim u mnie pierwsza burza była i znów świeci słońce
3 603 2013-04-13 13:46:02
Witajcie...
Co milosc robi z zakochanego czlowieka:
Wchodzi facet do restauracji. Ubrany schludnie, ale widać, że ubranie znoszone. Siada przy stoliku i woła kelnera. Ten podchodzi, a facet go pyta:
- Przepraszam, macie rybę?
- Oczywiście. Łosoś, tuńczyk, pstrąg...
- Nie, nie... Ja poproszę jakiegoś mintaja, albo coś takiego... Jak najgorszego i nieświeżego...
Kelner odrobinę się wzdrygnął, ale niewzruszony grzecznie odpowiada:
- W porządku, zaraz ktoś skoczy do marketu.
Facet kontynuuje:
- I proszę ją przygotować w specjalny sposób.
- Słucham?
- Proszę jej nie myć, nie rozmrażać, nie czyścić...
- Ale...
- I dużo soli! - ciągnął dalej facet - Ale tylko z jednej strony! Za to z drugiej strony pieprzu od serca! I Smażyć ją proszę bez oleju! Tak po prostu rzucić patelnię i przypalić z jednej strony. Za to druga strona ma być kompletnie surowa...
Kelner osłupiały próbuje się wycofać, ale facet go zatrzymuje:
- I jak będzie mi pan rybę podawał, to proszę bez żadnych kurtuazyjnych "smacznego", "proszę bardzo"; czy innych. Proszę rzucić talerz na stół i warknąć: "Masz i pozmywaj!"
Kelner odwraca się, po czym wypełnia życzenia klienta. Facet ze łzami w oczach wciska mu do kieszeni banknot stuzłotowy i mówi:
- Rozumiesz, kochany, trzeci miesiąc w delegacji... Tak mi się do żony tęskni...
3 604 2013-04-13 13:59:10
Witajcie po raz drugi..Bags dobre , dobre.....siła miłosci hehh
3 605 2013-04-13 14:25:55 Ostatnio edytowany przez agnes39 (2013-04-13 14:30:28)
Witam Ekipę!
Widze, że temat pt.:"Miłość" był rozpatrywany wieczorową i nocna porą. Ja się zgadzam z Maykiem .Ty opisałeś co znaczy miłość. Miłość jest wtedy gdy nie oczekujemy nic w zamian, na miłość składa sie tysiące drobnych spraw- codzienne wspólne życie, drobnostki-uśmiech, dotyk, poczucie bliskości tej drugiej osoby, ta świadomość,że jest, że ma się w niej oparcie.
Geniu- nie tylko mężczyźni potrafią kochać! To jak nazwiesz to co ja czuję do mojego męża? Myślisz, że jak bym go nie kochała to zdecydowałabym się na drogę, ktorą wybrałam- wierz mi jest to droga przez piekło, ale chcę tego bo go kocham mimo krzywdy i cierpienia, które mi zadał.
Hercia- wiesz coś o Basiuli bo zaczynam sie denerwować?
3 606 2013-04-13 14:31:05
Witam Ekipę!
Widze, że temat pt.:"Miłość" był rozpatrywany wieczorową i nocna porą. Ja się zgadzam z Maykiem .Ty opisałeś co znaczy miłość. Miłość jest wtedy gdy nie oczekujemy nic w zamian, na miłość składa sie tysiące drobnych spraw- codzienne wspólne życie, drobnostki-uśmiech, dotyk, poczucie bliskości tej drugiej osoby, ta świadomość,że jest, że ma się w niej oparcie.
Geniu- nie tylko mężczyźni potrafią kochać! To jak nazwiesz to co ja czuję do mojego męża? Myślisz, że jak bym go nie kochała to zdecydowałabym się na drogę, ktorą wybrałam- wiesz mi jest to droga przez piekło, ale chcę tego bo go kocham mimo krzywdy i cierpienia, które mi zadał.
Hercia- wiesz coś o Basiuli bo zaczynam sie denerwować?
Witaj Agnes...kurcze pomyślałam to samo co sie z Nią dzieje ?? Niech sobie przemyśla sprawy, ale niech napisze chociażby cześć..kurcze myśle ,że wszystko ok u Niej..
3 607 2013-04-13 14:43:50
agnes39 napisał/a:Witam Ekipę!
Widze, że temat pt.:"Miłość" był rozpatrywany wieczorową i nocna porą. Ja się zgadzam z Maykiem .Ty opisałeś co znaczy miłość. Miłość jest wtedy gdy nie oczekujemy nic w zamian, na miłość składa sie tysiące drobnych spraw- codzienne wspólne życie, drobnostki-uśmiech, dotyk, poczucie bliskości tej drugiej osoby, ta świadomość,że jest, że ma się w niej oparcie.
Geniu- nie tylko mężczyźni potrafią kochać! To jak nazwiesz to co ja czuję do mojego męża? Myślisz, że jak bym go nie kochała to zdecydowałabym się na drogę, ktorą wybrałam- wiesz mi jest to droga przez piekło, ale chcę tego bo go kocham mimo krzywdy i cierpienia, które mi zadał.
Hercia- wiesz coś o Basiuli bo zaczynam sie denerwować?Witaj Agnes...kurcze pomyślałam to samo co sie z Nią dzieje ?? Niech sobie przemyśla sprawy, ale niech napisze chociażby cześć..kurcze myśle ,że wszystko ok u Niej..
No właśnie, codziennie pisałyśmy ze sobą na GG lub na SKP , chociaż cześć napisała a teraz kompletna cisza. Choć wczoraj napisała tutaj, że potrzebuje spokoju, więc nie dzwonię, poczekam jeszcze trochę.
A co u Ciebie?
3 608 2013-04-13 14:48:02
hera.1 napisał/a:agnes39 napisał/a:Witam Ekipę!
Widze, że temat pt.:"Miłość" był rozpatrywany wieczorową i nocna porą. Ja się zgadzam z Maykiem .Ty opisałeś co znaczy miłość. Miłość jest wtedy gdy nie oczekujemy nic w zamian, na miłość składa sie tysiące drobnych spraw- codzienne wspólne życie, drobnostki-uśmiech, dotyk, poczucie bliskości tej drugiej osoby, ta świadomość,że jest, że ma się w niej oparcie.
Geniu- nie tylko mężczyźni potrafią kochać! To jak nazwiesz to co ja czuję do mojego męża? Myślisz, że jak bym go nie kochała to zdecydowałabym się na drogę, ktorą wybrałam- wiesz mi jest to droga przez piekło, ale chcę tego bo go kocham mimo krzywdy i cierpienia, które mi zadał.
Hercia- wiesz coś o Basiuli bo zaczynam sie denerwować?Witaj Agnes...kurcze pomyślałam to samo co sie z Nią dzieje ?? Niech sobie przemyśla sprawy, ale niech napisze chociażby cześć..kurcze myśle ,że wszystko ok u Niej..
No właśnie, codziennie pisałyśmy ze sobą na GG lub na SKP , chociaż cześć napisała a teraz kompletna cisza. Choć wczoraj napisała tutaj, że potrzebuje spokoju, więc nie dzwonię, poczekam jeszcze trochę.
A co u Ciebie?
Własnie do mnie na gg tez nieodezwała się..ale pewnie chce spokoju jak mówisz... U mnie ?? kompletna dezorientacja...nie wiem co mysleć..dziennie pisze dzien dobry rano...nie wiem po co On pisze do mnie ?? sama nie wiem rozwala mnie znowu ten kontakt..mamy sie spotkac pogadać , ale On nie drąży kiedy ja tez czekam na inicjatywe z Jego strony..wyczuwam obawe przed spotkaniem ze mną..pokrecone wiem ,że mu zalezy , czytam to pomiędzy wierszami , znam Go jak zły szelag..
3 609 2013-04-13 16:52:28
Sądzicie, że warto dać drugą szansę ?
3 610 2013-04-13 16:54:53 Ostatnio edytowany przez agnes39 (2013-04-13 16:56:27)
agnes39 napisał/a:hera.1 napisał/a:Witaj Agnes...kurcze pomyślałam to samo co sie z Nią dzieje ?? Niech sobie przemyśla sprawy, ale niech napisze chociażby cześć..kurcze myśle ,że wszystko ok u Niej..
No właśnie, codziennie pisałyśmy ze sobą na GG lub na SKP , chociaż cześć napisała a teraz kompletna cisza. Choć wczoraj napisała tutaj, że potrzebuje spokoju, więc nie dzwonię, poczekam jeszcze trochę.
A co u Ciebie?Własnie do mnie na gg tez nieodezwała się..ale pewnie chce spokoju jak mówisz... U mnie ?? kompletna dezorientacja...nie wiem co mysleć..dziennie pisze dzien dobry rano...nie wiem po co On pisze do mnie ?? sama nie wiem rozwala mnie znowu ten kontakt..mamy sie spotkac pogadać , ale On nie drąży kiedy ja tez czekam na inicjatywe z Jego strony..wyczuwam obawe przed spotkaniem ze mną..pokrecone wiem ,że mu zalezy , czytam to pomiędzy wierszami , znam Go jak zły szelag..
No.... to Hercia masz trudny orzech do zgryzienia. Ty przede wszystkim musisz wiedzieć czego chcesz, czy chcesz jego powrotu, czy chcesz kontaktu z nim. Ale uważaj, wiesz jak to jest. Ja się przekonałam na własnej skórze jak dotkliwie może Cie ukochana osoba zranić, Ty też. A tak w ogóle to ja nie mam nr do Twojego GG. To jest mój:45991415.
Dzisiaj tak spojrzałam na mój profil i stwierdziłam, że moderatorzy nie skorygowali jeszcze mojego wieku- haha!
3 611 2013-04-13 17:18:47
Sądzicie, że warto dać drugą szansę ?
Dowiemy się czy warto, tylko wtedy jak ją damy. Potem poznamy odpowiedź. Każdy przypadek jest inny, bo różni są ludzie. Na pewno głosów byłoby po połowie, warto/nie warto. Wato posłuchać intuicji, ona się nie myli, tak mi się wydaje.
3 612 2013-04-13 17:26:23 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-04-13 17:26:40)
lexi260189 napisał/a:Sądzicie, że warto dać drugą szansę ?
Dowiemy się czy warto, tylko wtedy jak ją damy. Potem poznamy odpowiedź. Każdy przypadek jest inny, bo różni są ludzie. Na pewno głosów byłoby po połowie, warto/nie warto. Wato posłuchać intuicji, ona się nie myli, tak mi się wydaje.
Masz rację Maju , sa tacy , których rozstanie wzmocniło , dało do myslenia, i zaczynaja od nowa z inna wiedza o sobie i zwiazku .Sa tez tacy , którzy rozstaja się , wracaja po czym nastepuje totalna kleska.
3 613 2013-04-13 17:43:15
Słyszałam ostatnio taką historię.
Mąż wyjechał do sanatorium, gdy wrócił spakował swoje rzeczy i odszedł do innej tej poznanej w sanatorium. Po 20 latach wrócił z walizeczką na łono rodziny. Żona przyjęła go bo był schorowany i żyją sobie jak lokatorzy, zgodziła się na taki układ ze względu na wnuki, które ucieszyły się, że mają dziadka. Żona do dzisiaj nie wie, co się stało, czemu wrócił. Dziwna historia, lecz prawdziwa.
3 614 2013-04-13 17:54:44
Słyszałam ostatnio taką historię.
Mąż wyjechał do sanatorium, gdy wrócił spakował swoje rzeczy i odszedł do innej tej poznanej w sanatorium. Po 20 latach wrócił z walizeczką na łono rodziny. Żona przyjęła go bo był schorowany i żyją sobie jak lokatorzy, zgodziła się na taki układ ze względu na wnuki, które ucieszyły się, że mają dziadka. Żona do dzisiaj nie wie, co się stało, czemu wrócił. Dziwna historia, lecz prawdziwa.
Znam wiele takich historii , jedni wracają szybciej inni pózniej..Przyczyna jest prosta różowe okulary spadają i wtedy ukazuję sie widok też zgrzędliwej baby, czepiajacej sie skarpetek , niespuszczonej deski w WC itd...wychodzi proza życia..I co ?? wtedy własnie się okazuje ,że ta stara partnerka jednak jest o niebo lepsza...bo juz pewne nawyku sie utarły , wypracowany jakis kompromis itd....a że On wrócił po tak krótkim czasie to tym bardziej , fascynacja minęła , bo przeciez o uczuciu tutaj nie można mówić na nią trzeba czasu...i facet sobie posprzatał w małżeństwie, chwila zapomnienia , a naprawiać będzie długo ,ą może już wcale się nie da tego skleić..
3 615 2013-04-13 18:14:01
Siemka ![]()
Jest tu jeszcze kto???
Czy ktoś oprócz mnie też z okazji soboty kisi się w domu?
3 616 2013-04-13 18:14:24
ja myślę o drugiej szansie ,ale nie umiem jej zaufać więc jest to bez sensu i nie było by tak jak na początku naszej znajomości inaczej mówiąc , żył bym w niepewności ,wole samotność
3 617 2013-04-13 18:16:30
Siemka
Jest tu jeszcze kto???
Czy ktoś oprócz mnie też z okazji soboty kisi się w domu?
tak ja już zpowrotem w domu ,ale spotkałem znajomą
3 618 2013-04-13 18:16:40
Hejka Kwiatuszek i Arek..jestem jestem tez sie kiszę w domu..do tego mam wkurw na maxa..żadnej szansy zero ..wypad...game over...
3 619 2013-04-13 18:17:51
Siemka
Jest tu jeszcze kto???
Czy ktoś oprócz mnie też z okazji soboty kisi się w domu?
Wejdz na strone glowna forum i poczytaj na dole forumowa "liste netschinglera" ![]()
Wiele Nas tam jest...
3 620 2013-04-13 18:19:47
Hejka Kwiatuszek i Arek..jestem jestem tez sie kiszę w domu..do tego mam wkurw na maxa..żadnej szansy zero ..wypad...game over...
Ostro ![]()
3 621 2013-04-13 18:20:27
no to jest już gromadka ha ha ha
3 622 2013-04-13 18:22:38
Ok Bagsiu już lecę ![]()
A miała być dziś mega impreza z koleżankami i co...i gów... ![]()
Miesiąc na to spotkanie się umawiałyśmy i mnie ominie eh chyba zapuszczam już korzonki na mieszkaniu...
Druga szansa... NIE NIE NIE Arek jesteś wart więcej niż ona może Ci dać!
3 623 2013-04-13 18:24:07
hera.1 napisał/a:Hejka Kwiatuszek i Arek..jestem jestem tez sie kiszę w domu..do tego mam wkurw na maxa..żadnej szansy zero ..wypad...game over...
Ostro
zaprasza mnie na koncert..pytam dlaczego mnie , a nie idzie ze swoja nowa Niunia...? odpowiedż szukam zastepstwa haha wiem ,że to miałbyc niby zart ale qurwa bardzo niesmaczny...On chciał poprawy relacji , zaczał pisac .więc skutecznie spiepszył misje...
3 624 2013-04-13 18:25:43 Ostatnio edytowany przez arkadiusz3103 (2013-04-13 18:29:41)
Ok Bagsiu już lecę
A miała być dziś mega impreza z koleżankami i co...i gów...
Miesiąc na to spotkanie się umawiałyśmy i mnie ominie eh chyba zapuszczam już korzonki na mieszkaniu...Druga szansa... NIE NIE NIE Arek jesteś wart więcej niż ona może Ci dać!
wiesz dobrze że ja już nie chcę ,przyjaciółko wiesz rogi i takie tam
3 625 2013-04-13 18:26:20
To ma chłopak iście wyszukane poczucie humoru...
Poślij go na bambus
3 626 2013-04-13 18:29:35
To ma chłopak iście wyszukane poczucie humoru...
Poślij go na bambus
wysłałam w kosmos...dupek..
3 627 2013-04-13 18:30:47 Ostatnio edytowany przez Maja66 (2013-04-13 18:31:32)
Maja66 napisał/a:hera.1 napisał/a:Hejka Kwiatuszek i Arek..jestem jestem tez sie kiszę w domu..do tego mam wkurw na maxa..żadnej szansy zero ..wypad...game over...
Ostro
zaprasza mnie na koncert..pytam dlaczego mnie , a nie idzie ze swoja nowa Niunia...? odpowiedż szukam zastepstwa haha wiem ,że to miałbyc niby zart ale qurwa bardzo niesmaczny...On chciał poprawy relacji , zaczał pisac .więc skutecznie spiepszył misje...
No to nieźle wypalił. Powinien wiedzieć, że tego typu teksty teraz ranią podwójnie. Och słów brak
Odmówiłaś ?
Doczytałam, wysłałaś w kosmos, no i dobrze ![]()
3 628 2013-04-13 18:32:32
Kwiatuszek100 napisał/a:To ma chłopak iście wyszukane poczucie humoru...
Poślij go na bambuswysłałam w kosmos...dupek..
"Nie rób priorytetu z kogoś, dla kogo jesteś tylko opcją, czasem jedną z wielu."
I cytujac Naszego forumowego kolege:
Bo musisz przewartościować całe dotychczasowe swoje życie, cały swój świat wartości.
Musisz przebudować tak, aby zniknęło słowo "MY" jako mąż i żona- rodzina.
Słowo "MY" zniknęło w momencie zdrady i to bezpowrotnie.
Już nie żyjesz dla niego, a on dla Ciebie, przestaliście być jednością, rodziną, mającą wspólne plany i wspólny świat wartości.
Od tego momentu zostało słowo "JA" i tylko ono już się liczy-
Ja- to znaczy mam poczucie swojej wartości,
Ja- to znaczy szacunek do siebie,
Ja- to znaczy jestem dumną kobietą, zasługującą na szacunek innych,
Ja- to znaczy, że liczą się tylko moje potrzeby,
Ja- to znaczy że najważniejszymi dla Ciebie osobami jesteś Ty sama.
Ja oznacza również, że on (tudziez mąż) jest zupełnie dla mnie osobą, która w moim życiu okazała się może i przykrym, lecz tylko maleńkim epizodem.
postawiliście nowy dom pt zwiazek - ale na piasku, nie skale. Na bardzo kruchym fundamencie. Widocznie postawił go kiepski budowniczy i nie o Tobie tutaj mowa.
Czy warto ryzykować mieszkanie w nim, wiedząc że w każdej chwili może runąć?
Jak się człowiek dowiaduje co zrobiła najbliższa "niby" osoba to chce się zniknąć.
Walnąć gdzieś w koncie i wyć. Nie je się, nie śpi, czepia się wszystkiego co tylko daje jakąś namiastkę normalności związku. Nie zdając sobie sprawy, że to uczucie właśnie i emocje kierują nami w tej chwili. Często poniża się do granic możliwości. I nie ma innej wersji jak to przeczekać.
Zdanie, które mocno trzeba sobie zapisać w pamięci brzmi: o miłość się nie błaga... !
No niestety, bardzo znikoma ilość ludzi wierzy i stosuje się do rad napisanych na portalu.
Większość mając świadomość, do czego to może doprowadzić i tak podąża swoją ścieżką.
Po prostu do pewnych decyzji musimy dojrzeć a nasza wiara jest przeogromna.
Popełniamy mnóstwo dziwacznych błędów.
Rozum krzyczy jednak NIE ale serce i tak ściska.
Dopiero po pewnym czasie, kiedy stajemy się cieniem samego siebie, wypruci z emocji, dociera do nas prawdziwy obraz tego, co się stało. Dobrze kiedy będzie to parę miesięcy i jest jeszcze odrobina siły i silnej woli aby odejść, gorzej kiedy przyzwyczajamy się do sytuacji, pogrążamy się coraz bardziej i trwa to latami. Wtedy zmiany w naszej psychice zachodzą na tyle ogromne, że jest później mało realna szansa na normalne życie.
Bo 90 procent ludzi i tak chce pożywić się jeszcze tą odrobiną nadziei. Nigdy nie wiem co jest gorsze, czy przebywanie z taką osobą, czy życie w niewiedzy i kołaczących się myśli, co teraz moja "ukochana/y" robi. Ale jedno jest pewne- trzeba wszelkimi sposobami się starać oddzielić serce od rozumu. Porównywać, co mówi a co robi Twój partner/ka.
Pewnie zdarzyło się Wam nieraz, że tłumaczyliście ją/jego wybielałeś, myślałeś, że jest inna/y,
bo obojętnie co się stało, to wiąże was przecież jeszcze miłość. A tak naprawdę podświadomie wiedziałaś/eś, że to jest czysty absurd, bo to co robi nie pokrywa się w faktach.
Jednak serce, ta odrobina nadziei wmawiają nam że jest inaczej. Po prostu chcemy w to wierzyć że jest inaczej, więc oszukujemy samych siebie. To, że Twój związek to fikcja i nic z tego nie będzie to fakt oczywisty. ci co twierdzą inaczej, są niepoprawnymi optymistami albo masochistami.
Więc albo pogodzisz się z tym, co się stało, będziesz żyła w układzie na zasadzie każdy sobie rzepkę skrobie i układasz sobie życie równolegle z kimś innym,
bo łączą was rybki, dom, wspólna firma itp.
albo odchodzisz i układasz sobie życie z dala od niego.
Innej alternatywy nie ma... niestety.
3 629 2013-04-13 18:37:43
Bags ..zapisuję jako mantrę...i wszyscy tez powinni..szczególnie Ci co się łudzą...Finito la comedia.
3 630 2013-04-13 18:38:46
hera.1 napisał/a:Maja66 napisał/a:Ostro
zaprasza mnie na koncert..pytam dlaczego mnie , a nie idzie ze swoja nowa Niunia...? odpowiedż szukam zastepstwa haha wiem ,że to miałbyc niby zart ale qurwa bardzo niesmaczny...On chciał poprawy relacji , zaczał pisac .więc skutecznie spiepszył misje...
No to nieźle wypalił. Powinien wiedzieć, że tego typu teksty teraz ranią podwójnie. Och słów brak
![]()
Odmówiłaś ?
Doczytałam, wysłałaś w kosmos, no i dobrze
On chyba nie wie co to znaczy Kogos zranic ?? tylko siebie nie pozwala..zadufany fi...t
3 631 2013-04-13 18:40:34
hej wszystkim!
http://www.youtube.com/watch?v=OpQFFLBMEPI
3 632 2013-04-13 18:42:00 Ostatnio edytowany przez Kwiatuszek100 (2013-04-13 18:44:20)
Hera i chyba na chwilę obecną wszystkie Twoje wątpliwości bądź nadzieje co do drugiej szansy zostały rozwiane lub odsunięte na dalszy plan co?
Cześć Geniu no ja tak chcę do wody jak ona hehe
3 633 2013-04-13 18:42:14
hej Geniu..zaczynamy drinkować ?? część Ekipy juz na stanowiskach hahah
3 634 2013-04-13 18:43:35
Hera i chyba na chwilę obecną wszystkie Twoje wątpliwości bądź nadzieje co do drugiej szansy zostały rozwiane lub odsunięte na dalszy plan co?
Dokładnie...teraz juz umarłam dla Niego...jak przyjdzie na kolanach to może Go kopnę jak bedzie mi sie chciało wyciagnąć nogę...ehhehe
3 635 2013-04-13 18:45:37
ja dziś delikatnie piwo poproszę
3 636 2013-04-13 18:46:42
Kumpela mi powiedziała On Ciebie KOCHA nadal, a jest z inna ..Chore...
3 637 2013-04-13 18:46:51
Heruś nogi to Ty wyciągniesz w swoim czasie he he bez obrazy trochę czarnego humoru na poprawę nastroju
Ja się wybieram niedługo znów pod granicę uk to może pokosztujemy wódku???
A dla naszych panów może jakieś dziewczynku? ![]()
3 638 2013-04-13 18:48:05
Kwiatuszek100 napisał/a:Hera i chyba na chwilę obecną wszystkie Twoje wątpliwości bądź nadzieje co do drugiej szansy zostały rozwiane lub odsunięte na dalszy plan co?
Dokładnie...teraz juz umarłam dla Niego...jak przyjdzie na kolanach to może Go kopnę jak bedzie mi sie chciało wyciagnąć nogę...ehhehe
"Było minęło, było umarło,
Było pomyłką, było awarią
I było stratą czasu i nadziei
W moim życiu po rozpier... teraz wszystko? się uklada
Nie mam tyle siły by powiedzieć "weź spier..."
To nie są proste sprawy i ich nie zrozumie ten
Kto nie wie tego co ja teraz wiem
Nie zamierzam iść do Ciebie z wyrzutami
Teraz rozumiem nie byliśmy tacy sami
Dzisiaj z ekipą idziemy się zabawić
A Ty się możesz tą wolnością udławić"
3 639 2013-04-13 18:48:44
Heruś nogi to Ty wyciągniesz w swoim czasie he he bez obrazy trochę czarnego humoru na poprawę nastroju
Ja się wybieram niedługo znów pod granicę uk to może pokosztujemy wódku???
A dla naszych panów może jakieś dziewczynku?
ja chcę to i to
3 640 2013-04-13 18:49:29
Heruś nogi to Ty wyciągniesz w swoim czasie he he bez obrazy trochę czarnego humoru na poprawę nastroju
Ja się wybieram niedługo znów pod granicę uk to może pokosztujemy wódku???
A dla naszych panów może jakieś dziewczynku?
Kwiatuszku..wódku jak najabardziej , chcę solidego drina hehhe dla Panów dziewczynki ??? nieeee ..tutaj niech szukaja a nie jakieś inne pokrecone..a Wy takie fajne laski jestescie...