netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 404 wyświetleniazałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 37 38 39 40 41 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 471 do 2 535 z 14 840 ]

2 471

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
nadziewana czekoladka napisał/a:
basiula42 napisał/a:
nadziewana czekoladka napisał/a:

Czytałam pobieżnie kilka waszych historii dziewczyny, wiem, to podłe, ale to mnie w jakiś sposób pocieszyło. Przepraszam za to, ale to tak działa, wiem, że nie tylko mnie jest źle....
Weszłam tu, myślałam, że będę sama, a tu raz po raz inne nowe Panie...to straszne...

Basiula42, nie wiem czy nasze historie są podobne...ty nie masz ślubu ani dzieci z partnerem...ja trafiłam do szpitala na 2 tygodnie przed ślubem, trzeba było wszystko odwołać, pieniądze stracone...o dzieci kilka lat temu staraliśmy się, nie wyszło....czy to podobne według ciebie...nie wiem?

Czy to znaki dla mnie żeby odejść?...
Nie odpowiedziałaś na moje pytanie...czy warto...???? ile to potrwa? ten brak pewności czy już po wszystkim??

Nadziewana czekoladko pisząc ze nasze historie są podobne miałam na myśli to ze taka jak ty zostałam zdradzona , i tak jak ty przeżywałam to długo i boleśnie , dlaczego ma  być inaczej traktowany mój związek tylko dlatego ze nie mam ślubu z partnerem i dzieci ? tego nie rozumiem,czy uważasz może ze twój ból jest inny , czy może , ze moja miłość i mój ból jest gorszy ? zdradzona osoba cierpi i przeżywa cierpienie na swój sposób, ale nie znaczy to ze jedna zdrada jest gorsza a druga lżejsza , zdrada przez kogoś najbliższego dla każdej z nas jest ciosem i pozostawia rany na wiele lat i to jeszcze rany trudne do zabliźnienia bo szarpane i każdy dzień przeżyty z kimś kto zdradził , lub tez bez niego to ból , bo nie sposób przestać nagle kochać i tęsknić za kimś kogo się kochało przez 4 lata czy przez 6 lat nie zależnie od tego czy ma się ślub czy nie. Powodzenia

Basiulu, przepraszam, jeżeli cię uraziłam, nie chciałam. Żle cię zrozumiałam, myślałam, że pisałaś o jakimś podobieństwie wprost, a nie o uczuciach...
Masz rację, tak na to patrząc, to jestem już teraz podobna do ciebie i do was wszystkich....i nie wiem czy się z tego cieszyć, bo razem raźniej, czy dalej płakać...
Myślałam, że żyjesz w wolnym związku, bez zobowiązań, ale myliłam się, chyba nie ma związków bez zobowiązań...
Powiedz, jak długo trwa ten ból, te myśli????...

Nie gniewam sie i nie zamierzalam , tu jest miejsce gdzie kazdy moze wyplakac swoje zale i pretensje swoje mysli przekazac i przelac , jesli pytasz odpowiem mój bol trwa jeszcze chociaz minal rok od zdrady , mieszkamy dalej razem , zyjemy razem , ale nie wiem kiedy minie i czy wogole minie , ja jestem w fazie niepewnosci , nieufnosci , i zastanawiania sie nad tym czy dam rade dalej i czy czy dobrze zrobilam ze wybaczylam , czasem jest dobrze i fajnie a czasem przychodza takie dni kiedy wszystko wraca , i staje przed oczami i wtedy chcialabym uciec i zostawic to za soba , potem znow podejrzliwosc , sprawdzanie kontrolowanie i wylapytwanie jakis niezrozumialych sytuacji , wiem dzis ze nie jest to latwa droga zostac i odbudowywac to od nowa , mysle wtedy ze latwiej byloby odejsc i do tej pory pewnie bym zapomiala juz o krzywdzie jak mnie spotkala , ja nie oceniam nikogo , kazda zdrada jest dla mnie takim samym dramatem w kazdym zwiazku i nie wazne ile on trwa czy jest zalegalizowany , czy tez zdradzajacy to kobieta czy męzczyzna to jest cios i rana zadana prosto w serce i boli -boli dlugo jak cholera i wcale nie chce sie goic ale tu na forum dostalam wsparcie , poznalam wspanialych ludzi , i oni pomogli , teraz ja w troszke dluzszym stazem po zdradzie staram sie tez czasem cos napisac komus kto do nas dolącza zeby wiedzial ze nie nie jest sam ze pomoga wszyscy ktorzy tu sa jak tylko beda w stanie , czasem zartem czasem dobrym slowem a czasem kopniakiem w d... zeby sie podniesc trzymaj sie i ty czekoladko juz nie jestes sama i pisz pisz pisz nie zostanie to bez odzewu na pewno

2 472

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

cześć ludziska...
u mnie za oknem szaro, deszcz, deszcz i jeszcze raz deszcz...
dzięki Wam wszystkim pozbierałam się do kupy ( wiadomo było raz lepiej raz gorzej)
teraz "próbujemy" posklejać to co się potłukło...
ale dzięki Wam jestem silniejsza i pewniejsza siebie...
powodzonka życzę i tak tu smutki wylewać będę choć mam nadzieję że niedługo będzie tylko radość:)

2 473 Ostatnio edytowany przez nadziewana czekoladka (2013-04-04 17:08:15)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dziękuję Basiula, że...jesteś.

Zupełnie jakbym to ja pisała, chociaż u mnie zaledwie kilka tygodni minęło... Mam ciągły mętlik w głowie, dokładnie takie same dylematy jak ty i to mnie przeraża, bo chcę mieć wreszcie spokój duszy.
Ja nie wytrzymam z takimi dylematami tak długo jak ty, ja nie jestem aż tak silna...
Do tego Kwiatuszek zasiał w mojej głowie kolejne pytanie - a jeżeli to kochanka go rzuciła? i on jest ze mną, bo tak mu wygodniej, a mnie mówi, że jestem jego jedyna największą miłością życia? może tylko tak mówi....

Piszesz, że ciągle kontrolujesz, sprawdzasz....ja też...to silniejsze ode mnie....wykończę się...jak sprawdzić czy on mówi mi prawdę, czy siedzi murem w pracy, o której wychodzi, czy jak idzie na siłownię to na niej jest, czy jego rodzina go czasem nie kryje, czy nie drugiego telefonu...Jak???

2 474

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
nadziewana czekoladka napisał/a:

Dziękuję Basiula, że...jesteś.

Zupełnie jakbym to ja pisała, chociaż u mnie zaledwie kilka tygodni minęło... Mam ciągły mętlik w głowie, dokładnie takie same dylematy jak ty i to mnie przeraża, bo chcę mieć wreszcie spokój duszy.
Ja nie wytrzymam z takimi dylematami tak długo jak ty, ja nie jestem aż tak silna...
Do tego Kwiatuszek zasiał w mojej głowie kolejne pytanie - a jeżeli to kochanka go rzuciła? i on jest ze mną, bo tak mu wygodniej, a mnie mówi, że jestem jego jedyna największą miłością życia? może tylko tak mówi....

Piszesz, że ciągle kontrolujesz, sprawdzasz....ja też...to silniejsze ode mnie....wykończę się...jak sprawdzić czy on mówi mi prawdę, czy siedzi murem w pracy, o której wychodzi, czy jak idzie na siłownię to na niej jest, czy jego rodzina go czasem nie kryje, czy nie drugiego telefonu...Jak???

WIESZ ja mysle ze on tu musi zając stanowisko i albo bedzie to znosil i trwal przy tobie albo bedzie sie krył i unikal tematu , moj partner od tamtej pory nie schowal zadnego telefonu ma dwa pokazuje mi sam swoje smsy albo jak wraca z pracy to telefony leza w dostepnym dla mnie miejscu i nie sa zablokowane
komputery tez ma dwa i niema tak ze ktorys jest pod haslem albo ze ja nie mam dostepu do poczty jego , on wie ze tak trzeba bo on zawiodl on zdradzil i teraz musi razem ze mna przez to przejsc , chociaz jest i tak ciezko teraz wlasnie jestem wtakim okresie ze nie bardzo go rozumiem ale jakos daje rade ty tez musisz pogadac ze swoim parnerem mezem i postawic warunki

2 475

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Niby mówi mi wszystko, nie unika żadnego tematu, ale....jest informatykiem...zna takie sztuczki, że nie raz mnie zaskoczył....potrafi tak przekierowywać maile, że nie zostawiają śladu, to samo z telefonem....niestety na taką jawność nie nabierze mnie...

2 476

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:
bags napisał/a:
mayk222 napisał/a:

Bags gdzie ten Twój dolny,bo mój ten górny zasypany totalnie.

pode samiuskimi karkonoszami, blisko z pepikami i szwabami big_smile

To Ty masz życie tam,knedliki z lewa a z prawa beczki browara, a u siebie dziołchy powabne.Daj namiar,juz się pakuje,Sudan to lipa.

Halo halo gdzie to Panowie ???  a nas tak zostawicie ?? z tymi wiadrami ,a wy na szwarne dziołchy ??? stanowczo nie..!! zreszta bedziemy zazdrosne..Wy jedyne egzemplarze facetów z zasadami jestescie w naszym skansenie jako okazy osobników na wymarciu ..!!:D:D

2 477

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
rise napisał/a:

O Boże jak dobrze, że do Was trafiłam. Już mi trochę raźniej w tym szaleństwie, które mnie otacza (jestem/byłam w długoletnim związku i odkryłam romans partnera). Teraz sobie trochę po cichutku poczytam Wasze posty i wkrótce się odezwę.

Rise .witaj..bedzie nam miło jak do Nas dołaczysz..Poczytaj wątki i posty zobaczysz ,że nie jestes sama...napisz cos więcej jesli chcesz...

2 478

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
nadziewana czekoladka napisał/a:

Niby mówi mi wszystko, nie unika żadnego tematu, ale....jest informatykiem...zna takie sztuczki, że nie raz mnie zaskoczył....potrafi tak przekierowywać maile, że nie zostawiają śladu, to samo z telefonem....niestety na taką jawność nie nabierze mnie...

no i proszę znów podobna sytuacja , mój partner tez jest informatykiem i zna sie na tym jak mało kto , ale tez przez 6 lat uczył mnie niektórych rzeczy z komputerem i trochę mi zostało w głowie , aha i ja mieszkam w kieleckim oby ty nie smile trochę żartuje bo znów podobieństwo jakieś , ja mam 43 lata a ty?

2 479

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Basiula42 bo okaże się że to ten sam facet ;P. Co macie do informatyków ja też jestem ha ha big_smile

2 480

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Basiula42 bo okaże się że to ten sam facet ;P. Co macie do informatyków ja też jestem ha ha big_smile

moze sie nie okaze ze to ten sam bo wiekiem chyba ten moj jest starszy , a do informatykow nic nie mam mowie tylko ze moj mnie troche nauczyl pewnych rzeczy przy kompie , wiec teraz korzystam z nauki jak to mowia nauka nie poszla w las pozdrowienia misiek666 co tam u ciebie ?

2 481

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam znowu :-)   Może mi ktoś podsunie pomysł jak wyzbyć się wspomnień,to chyba najkrótsza droga do zapomnienia. Wieczorami jest najgorzej i w weekendy wtedy samotność daje o sobie znać nie ma do kogo się przytulić i w ogóle. Mam dwóch synów ale jeden dorosły a drugi nastolatek , każdy z nich ma swój świat a ja plącze się po mieszkaniu bez celu ......Mam huśtawki nastroju raz jego nienawidzę a nieraz chciałabym aby wrócił ale czy to dobry pomysł<<>>



W czasie dnia jakoś leci ale najgorsze są wieczory i poranki raptem budzić się bez tej jednej osoby ......

2 482

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Samall napisał/a:

Witam znowu :-)   Może mi ktoś podsunie pomysł jak wyzbyć się wspomnień,to chyba najkrótsza droga do zapomnienia. Wieczorami jest najgorzej i w weekendy wtedy samotność daje o sobie znać nie ma do kogo się przytulić i w ogóle. Mam dwóch synów ale jeden dorosły a drugi nastolatek , każdy z nich ma swój świat a ja plącze się po mieszkaniu bez celu ......Mam huśtawki nastroju raz jego nienawidzę a nieraz chciałabym aby wrócił ale czy to dobry pomysł<<>>



W czasie dnia jakoś leci ale najgorsze są wieczory i poranki raptem budzić się bez tej jednej osoby ......

Witaj Samall..znam to znam te nastroje to masakra, brak checi do czegokolwiek , ale z kazdym dniem bedzie lepiej.. Musisz odrzucac mysli , wszelakie  analizy , wspomnienia..Będzie bolało długo ale coraz ciszej i słabiej..

2 483

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Czy to tak musi dołować <<22-letniego związku nie da się zamknąć jak przeczytaną książkę >> Sama nie wiem co zrobić gdy on tak postępuje może coś mi poradzicie. Nie chce rozmawiac traktuje jak obcą , obwinia za sytuację nie mam już siły do tego a nikt mnie nie rozumie bo z moich koleżanek nie były w takiej sytuacji .....

2 484

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Samall napisał/a:

Czy to tak musi dołować <<22-letniego związku nie da się zamknąć jak przeczytaną książkę >> Sama nie wiem co zrobić gdy on tak postępuje może coś mi poradzicie. Nie chce rozmawiac traktuje jak obcą , obwinia za sytuację nie mam już siły do tego a nikt mnie nie rozumie bo z moich koleżanek nie były w takiej sytuacji .....

Zastosuj metode 34 krokow Bagsa  ..jest ciut wyzej zamieszczona.. Nie poniżaj sie nie proś , nie upokarzaj..sam musi pojąć , a im bardziej bedziesz Go osaczała tym bardziej bedzie uciekał..

2 485

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Metoda bagsa:
1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń często.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe  - z tym bym trochę polemizował jeśli ktoś Nas faktycznie i szczerze wspiera.
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj jej. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów ?Kocham Cię?.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14. Nie siedź i nie czekaj na żonę ? bądź aktywny, rób coś, idź do kina, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w kontakcie z nią (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robiła w ciągu dnia twoja żona, PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowa żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwy czy oziębły ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj jej jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących związku do chwili, gdy Ona zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwy.
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie ona.
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiony.
31. Rozmawiając z nią, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. Ona będzie wszystko negowała, ponieważ jest zraniona i przestraszona.
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.

2 486

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dzięki bardzo za to ,że jesteś Hera.1 na razie to on nie chce wcale ze mną rozmawiać ja też mój starszy syn pracuje razem z nim . Powoli sam się przekonuje jaki jest jego ojciec jak się z nim zetnie to zaraz ma e-maila ,żebym przestała buntować chłopaków bo jak jego sprowokuję to pożałuję (przestanie przesyłać kasę )  Sama nie wiem jak się zachować bo emocje nie raz biorą górę , to wszystko jest chore. Ta nawa jego miłość jest starsza od nas obojga i kręci nim a ten idiota chodzi u niej jak piesek na smyczy. Wszystko z nią ustala i w ogóle. Nie wiem czy metoda bagsa u mnie wypali do końca ale będę się starała - może to i dobre.

2 487

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:
mayk222 napisał/a:

To bierność w oczekiwaniu tego co pragniemy,przenigdy tą postawą  nie wywalczymy cokolwiek,to zachowanie strusia z głowa zakopaną w piasek,wystaje dupa do dokopania.Należy do ostatniej przysłowiowej krwi walczyć o to co mamy w marzeniach i czego pragniemy,oczekujemy.

A walczac do ostatniej kropli krwi nie nadstawiasz czterech liter? Tez nadstawiasz nieswiadomie, "zamroczony" idealna wizja zwiazku, ktory byl "przed". Moze nie tyle partnerowi co otoczeniu.
A po drugie albo traktujesz ta metode doslownie, gluchy jak strus na "przeblyski jutra" u partnera albo po swojemu stosujac sie do niej.

Do ostatnich sil to Don Kichot walczyl z wiatrakami... i tak mu zostalo. Tyle ze murzyni juz wyszli z lasu i autostrady buduja.

No cóż, ustosunkuję się do tego.
Ja zastosowałem metodę Bagsa i zadziałała.
Teraz u mnie już od dłuższego czasu jest OK.
Ja się staram, żona też.
Wszystkiego nie da się zaszufladkować.
Ale 34 kroki Bagsa są super Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Bagsiu wielki szacun dla Ciebie.
Jesteś Obrazek dodany przez użytkowniczkę.
Wielkie Obrazek dodany przez użytkowniczkę dla Ciebie.

2 488

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Lexpar napisał/a:
bags napisał/a:
mayk222 napisał/a:

To bierność w oczekiwaniu tego co pragniemy,przenigdy tą postawą  nie wywalczymy cokolwiek,to zachowanie strusia z głowa zakopaną w piasek,wystaje dupa do dokopania.Należy do ostatniej przysłowiowej krwi walczyć o to co mamy w marzeniach i czego pragniemy,oczekujemy.

A walczac do ostatniej kropli krwi nie nadstawiasz czterech liter? Tez nadstawiasz nieswiadomie, "zamroczony" idealna wizja zwiazku, ktory byl "przed". Moze nie tyle partnerowi co otoczeniu.
A po drugie albo traktujesz ta metode doslownie, gluchy jak strus na "przeblyski jutra" u partnera albo po swojemu stosujac sie do niej.

Do ostatnich sil to Don Kichot walczyl z wiatrakami... i tak mu zostalo. Tyle ze murzyni juz wyszli z lasu i autostrady buduja.

No cóż, ustosunkuję się do tego.
Ja zastosowałem metodę Bagsa i zadziałała.
Teraz u mnie już od dłuższego czasu jest OK.
Ja się staram, żona też.
Wszystkiego nie da się zaszufladkować.
Ale 34 kroki Bagsa są super http://emotikona.pl/emotikony/pic/0wink.gif
Bagsiu wielki szacun dla Ciebie.
Jesteś http://emotikona.pl/emotikony/pic/0wink.gif.
Wielkie http://emotikona.pl/emotikony/pic/oklaski.gif dla Ciebie.

Bags na prezydenta !!!!!!!!!!! hehheh

2 489

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Samall napisał/a:

Witam znowu :-)   Może mi ktoś podsunie pomysł jak wyzbyć się wspomnień,to chyba najkrótsza droga do zapomnienia. Wieczorami jest najgorzej i w weekendy wtedy samotność daje o sobie znać nie ma do kogo się przytulić i w ogóle. Mam dwóch synów ale jeden dorosły a drugi nastolatek , każdy z nich ma swój świat a ja plącze się po mieszkaniu bez celu ......Mam huśtawki nastroju raz jego nienawidzę a nieraz chciałabym aby wrócił ale czy to dobry pomysł<<>>


W czasie dnia jakoś leci ale najgorsze są wieczory i poranki raptem budzić się bez tej jednej osoby ......

Witaj
Musisz wychodzić, żeby jak najmniej czasu spędzać samotnie.
Bo bezczynne siedzenie przywołuje złe myśli. A one będą wracały, będą o sobie przypominały, będą zamęczały. Niestety
Nie da się przejść bez tego, a szkoda.
Straszne jest to, kiedy osoba, którą znaliśmy, która była dla nas wszystkim, nie szanowała nas, nie liczyła się dla niej nasza miłość, oddanie.Kiedy nie doceniła nas i potraktowała jak jakieś mało znaczące "coś".
U mnie minęły 2 lata kiedy wszystko wyszło na jaw i dalej nachodzą mnie myśli jak ja mogłam tego nie zauważyć? Jak mogłam tak ufać?
Za jakiś czas będzie lepiej.

2 490

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Shakiki napisał/a:
Samall napisał/a:

Witam znowu :-)   Może mi ktoś podsunie pomysł jak wyzbyć się wspomnień,to chyba najkrótsza droga do zapomnienia. Wieczorami jest najgorzej i w weekendy wtedy samotność daje o sobie znać nie ma do kogo się przytulić i w ogóle. Mam dwóch synów ale jeden dorosły a drugi nastolatek , każdy z nich ma swój świat a ja plącze się po mieszkaniu bez celu ......Mam huśtawki nastroju raz jego nienawidzę a nieraz chciałabym aby wrócił ale czy to dobry pomysł<<>>


W czasie dnia jakoś leci ale najgorsze są wieczory i poranki raptem budzić się bez tej jednej osoby ......

Witaj
Musisz wychodzić, żeby jak najmniej czasu spędzać samotnie.
Bo bezczynne siedzenie przywołuje złe myśli. A one będą wracały, będą o sobie przypominały, będą zamęczały. Niestety
Nie da się przejść bez tego, a szkoda.
Straszne jest to, kiedy osoba, którą znaliśmy, która była dla nas wszystkim, nie szanowała nas, nie liczyła się dla niej nasza miłość, oddanie.Kiedy nie doceniła nas i potraktowała jak jakieś mało znaczące "coś".
U mnie minęły 2 lata kiedy wszystko wyszło na jaw i dalej nachodzą mnie myśli jak ja mogłam tego nie zauważyć? Jak mogłam tak ufać?
Za jakiś czas będzie lepiej.

Witaj .
Właściwie to sama nie wiem co robić ,bo to nie jest jego zachowanie za dobrze jego znam . Czekać czy napisać pozew o rozwód, czy poczekać jeszcze???

2 491

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ja natomiast cały czas sobie to powtarzam " będzie lepiej , nie daj się zgnoić bo nie jest tego warta! przestań wspominać" i Faktycznie jest lepiej ! tylko szczerze jest to strasznie długotrwały i bolesny proces tylko chyba w inny sposób nie da się tego przejść i nie zwariować myślę że każdy z nas walczy z samym sobą o lepsze jutro o kolejne uczucie czasami upadamy ale jest kolejny dzień i trzeba brnąć NIE DAĆ IM SATYSFAKCJI I OSIĄGNĄĆ SZCZĘŚCIE BEŻ TYCH KTÓRZY NIE UMIELI NAS DOCENIĆ ;-)a to motywator hee ;-)

2 492

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Samall napisał/a:

Witaj .
Właściwie to sama nie wiem co robić ,bo to nie jest jego zachowanie za dobrze jego znam . Czekać czy napisać pozew o rozwód, czy poczekać jeszcze???

A chciałabyś być z kimś kto potrafił Cie zostawić i przestał szanować?
Myslisz, że jakbyście byli znowu razem to przy najbliższej okazji nie postąpiłby tak samo?
Pozbieraj dowody jego zdrady i wykorzystaj to w sądzie orzekając o jego winie.
Ja postanowiłam zrobić to za porozumieniem, ponieważ po rozstaniu z kobieta dla której mnie zostawił był znowu tym człowiekiem jakiego znałam 10 lat.Ale od razu po sprawie rozwodowej pokazał mi, że zrobiłam to, na co liczył, do czego dążył przymilając sie w ostatnim okresie i od razu pokazał mi, że jestem dla niego wielkim zerem. Udawał powrót do swojego "normalnego" zachowania sprzed wyjścia na jaw zdrad. Oni już nie są tymi ludzmi, których pamiętamy.
Ty kochasz człowieka, którego już nie ma.
Chciałabyś żeby wrócił tamten mężczyzna, który był przy Tobie wcześniej, ale to nie jest możliwe.

2 493

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
Lexpar napisał/a:
bags napisał/a:

A walczac do ostatniej kropli krwi nie nadstawiasz czterech liter? Tez nadstawiasz nieswiadomie, "zamroczony" idealna wizja zwiazku, ktory byl "przed". Moze nie tyle partnerowi co otoczeniu.
A po drugie albo traktujesz ta metode doslownie, gluchy jak strus na "przeblyski jutra" u partnera albo po swojemu stosujac sie do niej.

Do ostatnich sil to Don Kichot walczyl z wiatrakami... i tak mu zostalo. Tyle ze murzyni juz wyszli z lasu i autostrady buduja.

No cóż, ustosunkuję się do tego.
Ja zastosowałem metodę Bagsa i zadziałała.
Teraz u mnie już od dłuższego czasu jest OK.
Ja się staram, żona też.
Wszystkiego nie da się zaszufladkować.
Ale 34 kroki Bagsa są super http://emotikona.pl/emotikony/pic/0wink.gif
Bagsiu wielki szacun dla Ciebie.
Jesteś http://emotikona.pl/emotikony/pic/0wink.gif.
Wielkie http://emotikona.pl/emotikony/pic/oklaski.gif dla Ciebie.

Bags na prezydenta !!!!!!!!!!! hehheh

Dziękuje ale nie bede raczej startował w wyborach. Za wysokie progi jak dla mnie big_smile

2 494 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-04-04 23:52:09)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:
hera.1 napisał/a:
Lexpar napisał/a:

No cóż, ustosunkuję się do tego.
Ja zastosowałem metodę Bagsa i zadziałała.
Teraz u mnie już od dłuższego czasu jest OK.
Ja się staram, żona też.
Wszystkiego nie da się zaszufladkować.
Ale 34 kroki Bagsa są super http://emotikona.pl/emotikony/pic/0wink.gif
Bagsiu wielki szacun dla Ciebie.
Jesteś http://emotikona.pl/emotikony/pic/0wink.gif.
Wielkie http://emotikona.pl/emotikony/pic/oklaski.gif dla Ciebie.

Bags na prezydenta !!!!!!!!!!! hehheh

Dziękuje ale nie bede raczej startował w wyborach. Za wysokie progi jak dla mnie big_smile

Bags skromność jest wskazana ,ale nie zawsze..a o progi sie nie martw..obnizymy dostosujemy do Twoich wymogów..Może skok przez płotki ?? bo płot juz spowszedniał...Pozdrawiam i wielkich snów życzę..oczywiscie nie o mani wielkości...Ps..Jestes cennym darem tego forum ..

2 495

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Cześć Wszystkim! Jak tam nastroje? a pogoda? u mnie w końcu nie pada wink

2 496

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

witajcie kochani ja-47 drugi mąż najpierw zdrada trzy msc u kochanki potem niby życie a teraz znów noce przed kompem.włamałam się na nk i cóż zobaczyłam opis siebie -ona tylko wódę lubi i swoje bachory no nareszcie poszła do roboty i będziemy mogli skarbie spokojnie pogadać.Najpierw miałam ochotę pisać że ,,wódy ,,nie używam ale co to dziewczynę obchodzi.tydzień minął od jego wyprowadzki.arkadiusz na forum trafnie mnie opisał.Jestem jak niewolnica która odzyskała wolność i plącze się nie potrafiąc zająć sobą.do tej pory moim życiem był on, jego fochy ,jego potrzeby, jego złość,on on on on on .8 lat życia niby  wspólnego i popioły.Najgorsze jest poczucie niesprawiedliwości to on był bez serca dla moich dzieci gnębił ich jak mógł,czatował z panienkami zdradził nie dbał o dom wogóle i teraz jest ofiarą wyrzuconą przeze mnie z domu.to ja jestem katem .jak z tym żyć?

2 497

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie ekipo u mnie dzis tez nie pada snieg , ale jest brudno szaro i ponuro , chce mi sie juz sloneczka , pije kawke zaparzylam dla was rowniez jesli ktos chętny to zapraszam smile

2 498

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
czarodziejka123 napisał/a:

witajcie kochani ja-47 drugi mąż najpierw zdrada trzy msc u kochanki potem niby życie a teraz znów noce przed kompem.włamałam się na nk i cóż zobaczyłam opis siebie -ona tylko wódę lubi i swoje bachory no nareszcie poszła do roboty i będziemy mogli skarbie spokojnie pogadać.Najpierw miałam ochotę pisać że ,,wódy ,,nie używam ale co to dziewczynę obchodzi.tydzień minął od jego wyprowadzki.arkadiusz na forum trafnie mnie opisał.Jestem jak niewolnica która odzyskała wolność i plącze się nie potrafiąc zająć sobą.do tej pory moim życiem był on, jego fochy ,jego potrzeby, jego złość,on on on on on .8 lat życia niby  wspólnego i popioły.Najgorsze jest poczucie niesprawiedliwości to on był bez serca dla moich dzieci gnębił ich jak mógł,czatował z panienkami zdradził nie dbał o dom wogóle i teraz jest ofiarą wyrzuconą przeze mnie z domu.to ja jestem katem .jak z tym żyć?

Witaj czarodziejko :-)

Mój ananas był cwańszy poblokował swoją pocztę z nk.pl mnie w ogóle usunął . Udawał ,że nic nie umie zrobić a tak w rzeczywistości to umiał i tylko się głupio uśmiechał.Mi za to na moją pocztę napisał to czego nie miał odwagi powiedzieć , po jego zachowaniu stwierdzam iż był i jest tchórzem i facetem bez jaj. Nawet nie umiał podjąć decyzji o wyprowadzce , chciał mieć nas obie byłby wtedy szczęśliwy ja od brudnej roboty a ona od przyjemności. Dałam jemu miesiąc na zastanowienie po czym dalej mnie okłamywał , nie wytrzymałam i kazałam się jemu wyprowadzić teraz mieszka u kochanki mnie traktuje jak obcą i mówi ,że to moja wina bo to ja jego wyrzuciłam śmiechu warte moje 22 letnie małżeństwo istnieje już tylko na papierze .......musimy się trzymać i nam kiedyś zaświeci światełko w tunelu i trafiy na kogoś kto nas będzie kochał i szanował :-)

2 499

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
basiula42 napisał/a:

Witajcie ekipo u mnie dzis tez nie pada snieg , ale jest brudno szaro i ponuro , chce mi sie juz sloneczka , pije kawke zaparzylam dla was rowniez jesli ktos chętny to zapraszam smile

Witaj basiula "-)

Chętnie bym się z tobą napiła kawusi ale już swoją wypiłam u mnie też buro i ponuro ale dzięki wam jakoś leci. Pozdrawiam cieplutko

2 500

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Samall napisał/a:
basiula42 napisał/a:

Witajcie ekipo u mnie dzis tez nie pada snieg , ale jest brudno szaro i ponuro , chce mi sie juz sloneczka , pije kawke zaparzylam dla was rowniez jesli ktos chętny to zapraszam smile

Witaj basiula "-)

Chętnie bym się z tobą napiła kawusi ale już swoją wypiłam u mnie też buro i ponuro ale dzięki wam jakoś leci. Pozdrawiam cieplutko

witaj Small czemu nie ja tez wole kawusie pic w towarzystwie niz sama , wiec zapraszam w kieleckie na kawusie i ciacho jakies sie znajdzie , u mnie jeszcze córka ze mna pije kawke  wiec nie jest tak az smutno , a jak ty sie trzymasz?czytam cie troche i bardzo ci wspolczuje , wiem co przechodzisz ja to pieklo przeszlam dawno temu a teraz od 6 lat mieszkam z partnerem i rok temu zostalam zdradzona , z ta roznica ze zostalam i probuje znow zyc z nim

2 501

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Poproszę też tej kawy rodem z Kielc, 2 łyżeczki cukru na osłodę ponurego dnia.

2 502

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam smile
Wczoraj spotkałam się z taką historią może wam przytoczę bo ja czegoś w tym wszystkim nie rozumie...
Rozmawiałam z koleżanką która opowiedziała o swoim kuzynie. Więc tak kuzyn x ma żonę y która znalazła sobie faceta i odeszła od niego. X po jakimś czasie znalazł sobie kobietę z którą się spotyka. No i jest wielkie halo wśród rodziny że x spotyka się z kims innym zamiast ratować małżeństwo z y.
I do czego zmierzam...wyjaśnijcie mi o co kaman bo ja jestem chyba ograniczona... Winna nie jest y która zostawiła męża tylko x który po czasie zaczął spotykać się z kimś innym,bo zaprzepaszcza swoje małżeństwo. Chyba coś tu jest nie tak chyba że chodzi o to że to zawsze facet jest winny... tongue

2 503 Ostatnio edytowany przez misiek666 (2013-04-05 11:36:45)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kwiatuszek100 wspomniałem coś podobnego na ten temat. Społeczeństwo jest tak zacofane a zarazem pokręcone że zawsze facet musi być tym winnym chodź to nie jego wina smile. On ma walczyć ale przecież ona go rzuciła a to i jeszcze mu się dostanie że o nią nie walczył smile. Z resztą coś czuję że u mnie tak jest big_smile a tu zonk nie będę walczył.

Ja też poproszę wodę bo kawy nie piję to zrobię sobie herbatę .

2 504

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witaj.Niestety połączymy się wspólnie w ograniczonych umysłach.Ja mam prawo,wypadłem z wózka z 3 piętra mając 4 lata,w wieku 5 lat miłość mojego zycia z piaskownicy za zniszczone "babki" zdzieliła mnie ciężką saperką przez łeb,mam wklęśniecie w czaszce po dzień dzisiejszy,więc też nie wiem o co kaman?

2 505

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

To chyba rozległa patologia tongue
Jakieś społeczne upośledzenie...nie wiem jak to nazwać bo cały czas się dziwię i nadziwić nie mogę smile

2 506

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Misiek wysyłam Ci wrzątek na herbatkę z Górnego Ślaska,Kielce są daleko niestety.

2 507

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ha i Misiek otrzyma kostkę lodu tongue
Miłego dnia wszystkim i trochę słońca w końcu aby zajrzało...do serducha też...

2 508

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

samall aż mnie zatkało masz jeszcze ,,lepiej,, jak ja 8 a 22 to różnica.to super sprawa mieć w domu służącą a poza domem laskę od przyjemności.trzymajmy się razem i boże musi być wyjście z tego horroru.WIERZĘ W LEPSZE JUTRO

2 509

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

kwiatuszku tu działa inna zasada .matka polka i emancypacja-moim zdaniem .Kobitka poszła w tango bo facet był zły .tak jak nie mówmy dlaczego alkocholik jest draniem ,to nie jego wina tylko tej niedobrej żony która chce pieniędzy bo mu bezczelnie urodziła 7 dzieci.Nic nie poradzisz na głupotę ona była jest będzie. w/w powinien wnieść o rozwód z winy żony i wtedy miałby chociaż na papierze prawdę.

2 510

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Po jakiego diabła laska poza domem do uciech.Nie umiem tego pojąć,może wypadki z dzieciństwa?W domu jest kobieta,za która jest się uczuciem,bo inaczej by się z Nią nie było,wystarczy Ją przytulić,przygarnąć,uśmiechnąć się do Niej,delikatnie musnąć ustami i ma się kosmos powiązany z oddaniem.

2 511

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Kwiatuszek100 napisał/a:

Witam smile
Wczoraj spotkałam się z taką historią może wam przytoczę bo ja czegoś w tym wszystkim nie rozumie...
Rozmawiałam z koleżanką która opowiedziała o swoim kuzynie. Więc tak kuzyn x ma żonę y która znalazła sobie faceta i odeszła od niego. X po jakimś czasie znalazł sobie kobietę z którą się spotyka. No i jest wielkie halo wśród rodziny że x spotyka się z kims innym zamiast ratować małżeństwo z y.
I do czego zmierzam...wyjaśnijcie mi o co kaman bo ja jestem chyba ograniczona... Winna nie jest y która zostawiła męża tylko x który po czasie zaczął spotykać się z kimś innym,bo zaprzepaszcza swoje małżeństwo. Chyba coś tu jest nie tak chyba że chodzi o to że to zawsze facet jest winny... tongue

Kwaituszku-powiem Ci jedno.
Mój mąż zdradzał mnie z 3 (tyle odkryłam dzięki rocznej historii połączeń), wyprowadził się i 6 miesięcy z nią mieszkał.Minęły 2 lata i jest z kolejną panną a moja babcia do mnie-dlaczego mu nie wybaczyłaś? Dlaczego nie jesteście razem. Dlaczego jesteś uparta i nie chcesz mu wybaczyć?
A czy ja jestem winna?
Czy ja mam wybaczać? Może mam udawać super małżeństwo a on niech sobie żyje legalnie z innymi? Bo przecież on zawsze będzie moim mężem przed Bogiem.
Po prostu bzdura

2 512

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Shakiki napisał/a:
Kwiatuszek100 napisał/a:

Witam smile
Wczoraj spotkałam się z taką historią może wam przytoczę bo ja czegoś w tym wszystkim nie rozumie...
Rozmawiałam z koleżanką która opowiedziała o swoim kuzynie. Więc tak kuzyn x ma żonę y która znalazła sobie faceta i odeszła od niego. X po jakimś czasie znalazł sobie kobietę z którą się spotyka. No i jest wielkie halo wśród rodziny że x spotyka się z kims innym zamiast ratować małżeństwo z y.
I do czego zmierzam...wyjaśnijcie mi o co kaman bo ja jestem chyba ograniczona... Winna nie jest y która zostawiła męża tylko x który po czasie zaczął spotykać się z kimś innym,bo zaprzepaszcza swoje małżeństwo. Chyba coś tu jest nie tak chyba że chodzi o to że to zawsze facet jest winny... tongue

Kwaituszku-powiem Ci jedno.
Mój mąż zdradzał mnie z 3 (tyle odkryłam dzięki rocznej historii połączeń), wyprowadził się i 6 miesięcy z nią mieszkał.Minęły 2 lata i jest z kolejną panną a moja babcia do mnie-dlaczego mu nie wybaczyłaś? Dlaczego nie jesteście razem. Dlaczego jesteś uparta i nie chcesz mu wybaczyć?
A czy ja jestem winna?
Czy ja mam wybaczać? Może mam udawać super małżeństwo a on niech sobie żyje legalnie z innymi? Bo przecież on zawsze będzie moim mężem przed Bogiem.
Po prostu bzdura

Bzdura.NIe wybacza się zdrady,przenigdy.

2 513

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie. To jest patologia codzienności, ktora jak widać swieci triumfy na każdym kroku. Winnym jak zawsze jest zdradzany. Masakra.

2 514

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:

Misiek wysyłam Ci wrzątek na herbatkę z Górnego Ślaska,Kielce są daleko niestety.

No wiem kochani ze Kielce są daleko , ale za to serce mam wielkie i chętnie bym was wszystkich poczęstowała , gdybyście tak Taborem do mnie przyjechali , przecież się jeszcze niedawno wybieraliście ? To ja zapraszam do wilii cygana gdzie mieszkam i już jestem współwłaścicielką , wiec mogę gości zapraszać za atrakcje polecam zobaczenie cygana z sygnetem na własne oczy , będziecie mogli stwierdzić czy jest paskudny , i czy tylko leży i czy pachnie  pozdrawiam was i może weźcie pod uwagę takie właśnie spotkanie np. w Krakowie to tak poważnie może byśmy się gdzieś spotkali na żywo? co wy na to?

2 515

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam wszystkich i cieplutko pozdrawiam oby do wiosny :-) Cieszę się , że was zanalazłam bo nikt do tej pory mnie nie rozumiał jest mi dzięki temu troszkę lepiej .

2 516

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:
Shakiki napisał/a:
Kwiatuszek100 napisał/a:

Witam smile
Wczoraj spotkałam się z taką historią może wam przytoczę bo ja czegoś w tym wszystkim nie rozumie...
Rozmawiałam z koleżanką która opowiedziała o swoim kuzynie. Więc tak kuzyn x ma żonę y która znalazła sobie faceta i odeszła od niego. X po jakimś czasie znalazł sobie kobietę z którą się spotyka. No i jest wielkie halo wśród rodziny że x spotyka się z kims innym zamiast ratować małżeństwo z y.
I do czego zmierzam...wyjaśnijcie mi o co kaman bo ja jestem chyba ograniczona... Winna nie jest y która zostawiła męża tylko x który po czasie zaczął spotykać się z kimś innym,bo zaprzepaszcza swoje małżeństwo. Chyba coś tu jest nie tak chyba że chodzi o to że to zawsze facet jest winny... tongue

Kwaituszku-powiem Ci jedno.
Mój mąż zdradzał mnie z 3 (tyle odkryłam dzięki rocznej historii połączeń), wyprowadził się i 6 miesięcy z nią mieszkał.Minęły 2 lata i jest z kolejną panną a moja babcia do mnie-dlaczego mu nie wybaczyłaś? Dlaczego nie jesteście razem. Dlaczego jesteś uparta i nie chcesz mu wybaczyć?
A czy ja jestem winna?
Czy ja mam wybaczać? Może mam udawać super małżeństwo a on niech sobie żyje legalnie z innymi? Bo przecież on zawsze będzie moim mężem przed Bogiem.
Po prostu bzdura

Bzdura.NIe wybacza się zdrady,przenigdy.

I do tego własnie się skłaniam.
Pytałam...czytałam....myślałam....chyba nie jestem w stanie, równocześnie bedąc zdradzoną, czyli pokrzywdzoną, skazywać się dodatkowo na dozywotnią karę...życie ze zdrajcą. Życie pełne czujności, obaw, kontroli, codziennych podejrzeń, małych radości podszytych obawami, czy aby to nie ostatnia radość....chyba nie chcę samej sobie czynić przykrości....samej nad sobą znęcać się....

Basiulu, kochana, kawkę wypiłam z tobą, smaczna...nie obawiaj się, sasiadkami nie jesteśmy, kieleckie to chyba teraz świętokrzyskie? a latka podobne mamy...i tych informatyków...szachrajów komputerowo-telefonicznych...

2 517

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Samall napisał/a:

Witam wszystkich i cieplutko pozdrawiam oby do wiosny :-) Cieszę się , że was zanalazłam bo nikt do tej pory mnie nie rozumiał jest mi dzięki temu troszkę lepiej .

Pewnie Small ze jest lepiej z nami niz samemu ja tez rok temu tak stwierdzilam , ze tu mnie ktos zrozumial i pomogl dzieki temu forum , jestem silniejsza kobieta i dalam rade przez to przejsc i powiem ci ze dalej czerpie tu wlasnie sile do dalszego zycia pozdrawiam

2 518

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
nadziewana czekoladka napisał/a:
mayk222 napisał/a:
Shakiki napisał/a:

Kwaituszku-powiem Ci jedno.
Mój mąż zdradzał mnie z 3 (tyle odkryłam dzięki rocznej historii połączeń), wyprowadził się i 6 miesięcy z nią mieszkał.Minęły 2 lata i jest z kolejną panną a moja babcia do mnie-dlaczego mu nie wybaczyłaś? Dlaczego nie jesteście razem. Dlaczego jesteś uparta i nie chcesz mu wybaczyć?
A czy ja jestem winna?
Czy ja mam wybaczać? Może mam udawać super małżeństwo a on niech sobie żyje legalnie z innymi? Bo przecież on zawsze będzie moim mężem przed Bogiem.
Po prostu bzdura

Bzdura.NIe wybacza się zdrady,przenigdy.

I do tego własnie się skłaniam.
Pytałam...czytałam....myślałam....chyba nie jestem w stanie, równocześnie bedąc zdradzoną, czyli pokrzywdzoną, skazywać się dodatkowo na dozywotnią karę...życie ze zdrajcą. Życie pełne czujności, obaw, kontroli, codziennych podejrzeń, małych radości podszytych obawami, czy aby to nie ostatnia radość....chyba nie chcę samej sobie czynić przykrości....samej nad sobą znęcać się....

Basiulu, kochana, kawkę wypiłam z tobą, smaczna...nie obawiaj się, sasiadkami nie jesteśmy, kieleckie to chyba teraz świętokrzyskie? a latka podobne mamy...i tych informatyków...szachrajów komputerowo-telefonicznych...

Ufff to odetchnęłam ale ciesze sie, troche jestes weselsza , damy rade , glowa do gory , piers do przodu , tak mowi nasza Hera i w droge do boju o szczescie dla siebie samej to jets teraz najwazniejsze czyli MY i tylko MY:)

2 519

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

mayk222 i tu masz 100procent racji .wystarczyło mnie podrapać za uszkiem,przytulić syna, kupić kwiatka za kurwa 3 zł ,umyć 4 szklanki, zapytać kochanie zapłaciłaś śmieci....zwyczajnie uśmiechnąć się i powiedzieć skarbie ,kotku,myszko  takie miłe słowa są zarezerwowane dla wirtualnych lasek a w domu kobieta która mogłaby być świetną laską jest używana do mycia podłogi i płacenia za gorące randki w necie.Sory za ten wybóch kloawiatury nie widzę tak ryczę

2 520

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
nadziewana czekoladka napisał/a:

Pytałam...czytałam....myślałam....chyba nie jestem w stanie, równocześnie bedąc zdradzoną, czyli pokrzywdzoną, skazywać się dodatkowo na dozywotnią karę...życie ze zdrajcą. Życie pełne czujności, obaw, kontroli, codziennych podejrzeń, małych radości podszytych obawami, czy aby to nie ostatnia radość....chyba nie chcę samej sobie czynić przykrości....samej nad sobą znęcać się....

Może zabrzmi to brutalnie, wybacz za szczerość...ale do d... z takim życiem. Ja bym nie mogła, bo to robienie z siebie takiej ofiary losu, czekanie na miły gest i czy aby nie zdradzi znowu. Do niczego.

2 521

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
czarodziejka123 napisał/a:

mayk222 i tu masz 100procent racji .wystarczyło mnie podrapać za uszkiem,przytulić syna, kupić kwiatka za kurwa 3 zł ,umyć 4 szklanki, zapytać kochanie zapłaciłaś śmieci....zwyczajnie uśmiechnąć się i powiedzieć skarbie ,kotku,myszko  takie miłe słowa są zarezerwowane dla wirtualnych lasek a w domu kobieta która mogłaby być świetną laską jest używana do mycia podłogi i płacenia za gorące randki w necie.Sory za ten wybóch kloawiatury nie widzę tak ryczę

Przekreciłas mojego posta,on był o szacunku do kobiety z która się żyje a nie o cwanych wyrachowanych zagraniach na emocjach,oraz o bzdurności poszukiwania 5 minut szczęscia poza domem,w którym ma sie wartości.

2 522

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
czarodziejka123 napisał/a:

mayk222 i tu masz 100procent racji .wystarczyło mnie podrapać za uszkiem,przytulić syna, kupić kwiatka za kurwa 3 zł ,umyć 4 szklanki, zapytać kochanie zapłaciłaś śmieci....zwyczajnie uśmiechnąć się i powiedzieć skarbie ,kotku,myszko  takie miłe słowa są zarezerwowane dla wirtualnych lasek a w domu kobieta która mogłaby być świetną laską jest używana do mycia podłogi i płacenia za gorące randki w necie.Sory za ten wybóch kloawiatury nie widzę tak ryczę

Hej czarodziejko
Ryczenie to nie dla nas , te wirtalne nich płaczą my jesteśmy mądrzejsze , silniejsze i ( co nas nie zabije - wzmocni) ale masz rację słowa to tak mało ale potrafią czynić cuda . Ja co prawda nigdy takich nie słyszałam ale mam nadzieję ,że jeszcze usłyszę .....kiedyś .
Głowa do góry a słonko kiedyś wyjdzie .

2 523

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Halo Ekipo ..dopiero teraz dołączam do Was na kawę..  ..Jakie ostre tematy widzę od rana...

2 524

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Halo Ekipo ..dopiero teraz dołączam do Was na kawę..  ..Jakie ostre tematy widzę od rana...

No nareszcie smile stesknilam sie za tobą , gdzie to sie podziewalas , dobra juz parze kawe , z mlekiem czy bez , ile cukru ? czy moze twoja slodycz ci wystarcza ? co u ciebie odzywaj sie bo chyba zapomialas o nas:)

2 525

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kwiatuszek100 może dojdzie dzięki temu w całości haha

Shakiki bo ty nie wiesz musisz wybaczyć no. A tak serio przypomniała mi się akcja reaktywacja teściowej mojej siostry. Zadzwoniła i zaproponowała spotkanie że musi mieć czyste sumienie. (siostra się rozwodzi) Oczywiście przyszła i ona do niej teksty aby mu wybaczyła i wróciła i następne pitu pitu. Bo z nim tak dobrze bo ma pieniądze i co jej więcej potrzebne. Paranoja do kwadratu jak widać.

basiula42 zebrać wszystkich na żywo będzie bardzo ciężkie wink chodź przyznam wypiłbym z wami trunek pewnego naszego kolegi forumowicza o którym tak wspomniał big_smile

Aaaa macie pozdrowienia od HAPPY ANGEL wink

2 526

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Kwiatuszek100 może dojdzie dzięki temu w całości haha

Shakiki bo ty nie wiesz musisz wybaczyć no. A tak serio przypomniała mi się akcja reaktywacja teściowej mojej siostry. Zadzwoniła i zaproponowała spotkanie że musi mieć czyste sumienie. (siostra się rozwodzi) Oczywiście przyszła i ona do niej teksty aby mu wybaczyła i wróciła i następne pitu pitu. Bo z nim tak dobrze bo ma pieniądze i co jej więcej potrzebne. Paranoja do kwadratu jak widać.

basiula42 zebrać wszystkich na żywo będzie bardzo ciężkie wink chodź przyznam wypiłbym z wami trunek pewnego naszego kolegi forumowicza o którym tak wspomniał big_smile

Aaaa macie pozdrowienia od HAPPY ANGEL wink

A moze trzeba spróbować pozdrawiam rowniez happyangel

2 527

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Misiek,misiek.Okowita Ci w głowie czy Metaxa?

2 528

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

mayk niczego nie przekręciłam  jesteś super  ja piszę tak trochę na opak jak mogłoby być a nie jest

2 529

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

mayk222 Metaxy mam już dość mam halucynacje po niej wolę Okowite smile. Z takimi ludźmi jak wy to by zabrakło nam jej hah big_smile

basiula42 spróbować zawsze można nie mówię nie. Każdy pomysł jest dobry wink

2 530

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Święta sie skonczyły a tu dalej nocne i mocne w % rozmowy rodaków... nawet za dnia big_smile

2 531

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam Wszystkich!

Co u Was słychać? Widzę jakieś ostre tematy- wiadomo, że winny jest zdradzony- no bo niby dlaczego nas zdradzono??? Bo byłyśmy: za dobre, oddane, lojalne, wierne, za mocno kochałyśmy, prałyśmy, sprzątałyśmy, wyciągałyśmy z nałogów.No to teraz mamy za swoje.
Ja cały czas się biję z myślami czy dobrze robię ale to wpisane jest w moja drogę i zdaję sobie z tego sprawę.
Za 6 dni wracam do domu. Cieszę się a jednocześnie mam obawy.

Bagsiu a co u Ciebie, jakieś postępy w związku z rozwodem, czy to tylko był straszak? Może myślała, że będziesz ją prosił, żeby wróciła do Ciebie, hehe?

Basiu ja do Ciebie na pewno przyjadę.

Pozdrawiam

2 532

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie ponownie moi Kochani... Rozmowy widze procentowe , zjazdowe i dalej egzystencjonalne, Opowiadam sie za procentami w tak miły towarzystwie jak Wasze i na ranczu Basiuli i Cygana... trzeba może cos ustalić..Kto jest za propozycja Basiuli ???  Moze Kraków rzeczywiscie ?? Proponuje Katowice tez hah  .. A wracajac do zdradzajacych , moja Mama zawsze powiada ,że niedzwiedz jak ma za dobrze idzie na lód tańczyć..I to jest chyba prawd jak Ktos ma za dobrze , za stabilnie czuje miłość i akceptacje otwiera sie wdupie zawór pod tytułem ..brak adrenaliny i drżenia tkankowego zwanego MOTYLAMI.. i idą na poszukiwania emocji nie mysląc o konsekwencjach..włacza sie dolne myslenie waginy i główki..ehhh

2 533

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Witajcie ponownie moi Kochani... Rozmowy widze procentowe , zjazdowe i dalej egzystencjonalne, Opowiadam sie za procentami w tak miły towarzystwie jak Wasze i na ranczu Basiuli i Cygana... trzeba może cos ustalić..Kto jest za propozycja Basiuli ???  Moze Kraków rzeczywiscie ?? Proponuje Katowice tez hah  .. A wracajac do zdradzajacych , moja Mama zawsze powiada ,że niedzwiedz jak ma za dobrze idzie na lód tańczyć..I to jest chyba prawd jak Ktos ma za dobrze , za stabilnie czuje miłość i akceptacje otwiera sie wdupie zawór pod tytułem ..brak adrenaliny i drżenia tkankowego zwanego MOTYLAMI.. i idą na poszukiwania emocji nie mysląc o konsekwencjach..włacza sie dolne myslenie waginy i główki..ehhh

kochani musimy to jakos zorganizować  moze zaproponujcie jakies miasto tak żeby bylo po środku nas , zebysmy wszyscy mogli dojechac, moze jakis lokal ? sluchajcie to moze byc dobry pomysl taki zjazd nas formuowiczow , i jak tylko sie zrobi cieplo to od razu nasza przewodniczka Hera rzuca haslo i cos wymyslamy a z tym ranczem to wole nie cygan sie zezli i popsuje zabawe , paskudny on to niech lepiej nikt go nie oglada haha ale okowitki tez bym sie napila oj oj w takim towarzystwie juz mam ochote

2 534

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
basiula42 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Witajcie ponownie moi Kochani... Rozmowy widze procentowe , zjazdowe i dalej egzystencjonalne, Opowiadam sie za procentami w tak miły towarzystwie jak Wasze i na ranczu Basiuli i Cygana... trzeba może cos ustalić..Kto jest za propozycja Basiuli ???  Moze Kraków rzeczywiscie ?? Proponuje Katowice tez hah  .. A wracajac do zdradzajacych , moja Mama zawsze powiada ,że niedzwiedz jak ma za dobrze idzie na lód tańczyć..I to jest chyba prawd jak Ktos ma za dobrze , za stabilnie czuje miłość i akceptacje otwiera sie wdupie zawór pod tytułem ..brak adrenaliny i drżenia tkankowego zwanego MOTYLAMI.. i idą na poszukiwania emocji nie mysląc o konsekwencjach..włacza sie dolne myslenie waginy i główki..ehhh

kochani musimy to jakos zorganizować  moze zaproponujcie jakies miasto tak żeby bylo po środku nas , zebysmy wszyscy mogli dojechac, moze jakis lokal ? sluchajcie to moze byc dobry pomysl taki zjazd nas formuowiczow , i jak tylko sie zrobi cieplo to od razu nasza przewodniczka Hera rzuca haslo i cos wymyslamy a z tym ranczem to wole nie cygan sie zezli i popsuje zabawe , paskudny on to niech lepiej nikt go nie oglada haha ale okowitki tez bym sie napila oj oj w takim towarzystwie juz mam ochote

hej Basiula..zawsze mozan zoorganizowac..nocleg teraz zalatwic to nie problem wiec tylko zglaszać chęć i do boju termin ustalamy i spoko... Basiu pewnie z tym Twoim ranczo to zart ,zawsze grunt neutralny bezpieczny i niekonfliktowy...

2 535

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
basiula42 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Witajcie ponownie moi Kochani... Rozmowy widze procentowe , zjazdowe i dalej egzystencjonalne, Opowiadam sie za procentami w tak miły towarzystwie jak Wasze i na ranczu Basiuli i Cygana... trzeba może cos ustalić..Kto jest za propozycja Basiuli ???  Moze Kraków rzeczywiscie ?? Proponuje Katowice tez hah  .. A wracajac do zdradzajacych , moja Mama zawsze powiada ,że niedzwiedz jak ma za dobrze idzie na lód tańczyć..I to jest chyba prawd jak Ktos ma za dobrze , za stabilnie czuje miłość i akceptacje otwiera sie wdupie zawór pod tytułem ..brak adrenaliny i drżenia tkankowego zwanego MOTYLAMI.. i idą na poszukiwania emocji nie mysląc o konsekwencjach..włacza sie dolne myslenie waginy i główki..ehhh

kochani musimy to jakos zorganizować  moze zaproponujcie jakies miasto tak żeby bylo po środku nas , zebysmy wszyscy mogli dojechac, moze jakis lokal ? sluchajcie to moze byc dobry pomysl taki zjazd nas formuowiczow , i jak tylko sie zrobi cieplo to od razu nasza przewodniczka Hera rzuca haslo i cos wymyslamy a z tym ranczem to wole nie cygan sie zezli i popsuje zabawe , paskudny on to niech lepiej nikt go nie oglada haha ale okowitki tez bym sie napila oj oj w takim towarzystwie juz mam ochote

hej Basiula..zawsze mozan zoorganizowac..nocleg teraz zalatwic to nie problem wiec tylko zglaszać chęć i do boju termin ustalamy i spoko... Basiu pewnie z tym Twoim ranczo to zart ,zawsze grunt neutralny bezpieczny i niekonfliktowy...

wiesz ja pomyslalam ze nawet mozna by i u mnie ale chyba on by sie nie zgodzil
zreszta czy on by zrozumial to w jaki sposob my sie poznalismy , ? pewnie nie i ja tez w koncu wyrwalabym sie z domu sama na chocby weekend a cygan niech rancza pilnuje i porzadek robi bo ja niedlugo wyjezdzam to zmiana bedzie hahahahahah ale ta ciotkaklotka wymyslila ja pierdziu i znikla a ja teraz musze przypominac cyganowi ze jest cyganem
ze niedlugo zmiana i tak sie chlopak wkurza na mnie ze musze wystopowac bo jeszcze nerwicy dostanie

Posty [ 2 471 do 2 535 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 37 38 39 40 41 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026