netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 403 wyświetleniazałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 36 37 38 39 40 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 406 do 2 470 z 14 840 ]

2 406

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Każdy z Nas był mamiony słowami i na nich opierał swoje marzenia , i podsycał własne uczucie..a tu ZOONK..A może Oni mówią to co chcemy usłyszeć ???

Oni mowia to co sami chcieliby uslyszec wraz z realizacja przez Nas ich glosnych mysli. I tu zonk chyba jest dwustronny...

2 407

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dzien dobry wszystkim , jest bardzo wczesnie jeszcze a ja juz pije kawe i moze ktos ze mna sie napije  czekam na towarzystwo , sniegu duzo za oknem zima i w moim serduszku tez zimno kochani wstawajcie juz

2 408

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Cześć.Dawno mnie tutaj nie było, teraz jakoś nie mam czasu.Ciężki czas w pracy przede mną. Minimum 3 miesiące kontroli.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich

Basiula powodzenia :*

2 409

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Shakiki napisał/a:

Cześć.Dawno mnie tutaj nie było, teraz jakoś nie mam czasu.Ciężki czas w pracy przede mną. Minimum 3 miesiące kontroli.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich

Basiula powodzenia :*

WITAJ shakiki kochana naprawde dawno sie nie odzywalas troche bylo smutno mi smile jak tam twoj szkrab (pozwolisz ze bede go tak nazywac) tu ok caluski biedna jestes z tą kontrolą w pracy , ale trzymam kciuki za ciebie dasz rade prawda? calusy

2 410

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Jesli przyjedzie 1 kontrolujący to będzie to trwało pół roku a jeśli dwóch to 3 miesiące.
Będą ciężkie dni, nieprzespane noce, ale trudno.
Mały przeziębiony oczywiście. Jeśli ta pogoda się nie zmieni to tak będzie niestety. I tak kombinuję trochę w pracy, trochę z małym. Musiałam załatwić nianię...Ciężko jest jak się mieszka samej z takim szkrabem.

2 411

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Czy mogę się dołączyć do was?

Jestem po zdradzie partnera, tzn. on mnie zdradził, jestem z nim, chociaż już nie wiem czy chcę, wszystko się sypie...nie mam juz siły udawać wesołej i wierzyć, że będzie lepiej miedzy nami.....

2 412

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
nadziewana czekoladka napisał/a:

Czy mogę się dołączyć do was?

Jestem po zdradzie partnera, tzn. on mnie zdradził, jestem z nim, chociaż już nie wiem czy chcę, wszystko się sypie...nie mam juz siły udawać wesołej i wierzyć, że będzie lepiej miedzy nami.....

Witaj Czekoladko..milo bedzie jak do Nas dołaczysz..znajdziesz u Nas wsparcie i rózne tez pokrecone losy ludzkie..Jak masz ochotę to napisz więcej o swojej sytuacji..Pozdrawiam ...i głowa do góry , My tez po różnych przejsciach ,ale juz bliżej wyzdrowienia..

2 413

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Shakiki napisał/a:

Jesli przyjedzie 1 kontrolujący to będzie to trwało pół roku a jeśli dwóch to 3 miesiące.
Będą ciężkie dni, nieprzespane noce, ale trudno.
Mały przeziębiony oczywiście. Jeśli ta pogoda się nie zmieni to tak będzie niestety. I tak kombinuję trochę w pracy, trochę z małym. Musiałam załatwić nianię...Ciężko jest jak się mieszka samej z takim szkrabem.

Shakiki fajnie ,że zaglądnełaś..Nie daj sie kontrolerom . Ucałuj Juniorka...

2 414

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam Hera,
ja jestem chyba w najostrzejszej fazie choroby, w bólu, który jest na zmianę z totalną rezygnacją, czasem wyskoczy zza rogu jakaś nadzieja, ale ja już nie mam siły...
On mówi, że kocha, ale to już mnie nie cieszy, za dużo złego mi zrobił, żeby wyznania, na które kiedyś tak czekałam, teraz cokolwiek mogły odczarować...

2 415

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
nadziewana czekoladka napisał/a:

Witam Hera,
ja jestem chyba w najostrzejszej fazie choroby, w bólu, który jest na zmianę z totalną rezygnacją, czasem wyskoczy zza rogu jakaś nadzieja, ale ja już nie mam siły...
On mówi, że kocha, ale to już mnie nie cieszy, za dużo złego mi zrobił, żeby wyznania, na które kiedyś tak czekałam, teraz cokolwiek mogły odczarować...

Wiem co przezywasz..doskonale Cie rozumię ,i nie będe Cie oszukiwać trochę to potrwa , ale stopniowo będzie ból sie zmniejszać ..ile czasu ?? hmhm  u każdego trwa to róznie..u mnie do dzisiaj ,a mija już 5 miesiąć mam chwile rozpaczy..Jedno jest pewne  staraj sie czyms zajac nie staraj sie myślec , a broń Boże nie szukaj winy u Siebie,..tutaj siedza bardzo mądrzy ludzie Oni Ci pomoga , doradza..pisz jak Cie cos gnebi będzie Ci lżej.. A ON się sam przyznał ????

2 416

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Tak, przyznał się, zresztą ślady w naszym samochodzie wskazywały na...wiadomo co...

Nie da się nie myśleć, czuję się jakbym miała dwa mózgi, jeden jest na bieząco, a drugi non stop przerabia to co jest między nami, ten drugi nie wyłącza się nawet nocą...
Wiem, że nie ma mojej winy...i co z tego...
Piszesz 5 miesięcy...to długo...
My jesteśmy ze sobą kilka lat, ale te ciągłe zawirowania mnie wykańczają, on raz całuje i kocha, a za sekundę jest tak daleko...i na odwrót.
Szkoda mi tych lat, szkoda mi tego, że mogę odejść, a być może wszystko by się ułożyło....albo zostanę i...stracę kolejne lata, a młoda już nie jestem...

2 417 Ostatnio edytowany przez Kwiatuszek100 (2013-04-04 10:25:38)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie
Czekoladko a powiedz czy to był jego jednorazowy wyskok czy to było coś w formie dłuższego romansu? I czy on w ogóle żałuje tego,chce naprawić wasze wspólne relacje czy tylko tak sobie przyznał się i już uważa że wszystko będzie ok i będziecie nadal żyć jak gdyby nigdy nic...
Bo myślę że zachowanie partnera/ki "po" w stosunku do nas ma bardzo wielkie znaczenie.

2 418

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie!
Chce przyjąć się do tego "grona", można?
Oszukana, zostawiona po 4 latach związku.
Może w Was znajdę pomoc, wsparcie.

2 419

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Powiedział, a właściwie to z niego to wydusiłam i to nie od razu, a przez kilka dni, że był w niej zakochany, takie wielkie zauroczenie spadło na niego z wielką siłą, spotykali się, ale mu przeszło...wybrał mnie, żałuje, stara się, pomaga mi w domu jak nigdy dotąd, nie chce odchodzić, nie chce żebym ja odchodziła...

Ta kobieta jest blisko...nie wiem w co mam wierzyć...w jego zapewnienia czy w swoją intuicję, która mi mówi, że on GRA!...

2 420

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witaj nadziewana czekoladko jestesmy w troche podobnej sytuacji , ja jestem rok po zdradzie i dalej w związku ze zdradzaczem jestesmy razem 6 lat i tez to przeszlam , nie jest latwo wiem to , rozne fazy tego trzeba przejsc , a i to czasem nie przynosi ukojenia , rozne  rzeczy juz przeszlam łacznie z watkiem tu opisanym oczami zdziry ktora chciala sie zemscic tylko nie wiem dlaczego na mnie a nie na nim za to ze wybral mnie a nie ją , tak tak dobrze czytasz opisala moje zycie tu na forum i sytuacje z przed roku w akcie desperacji i zemsty , ale tu ekipa nie pozwolila mnie krzywdzic dalej i wątek zdechl , poznalam tu tez wielu wspanialych ludzi , wspieramy sie wspolnie , tak jak napisala hera wszyscy mamy jakies przejscia , i trzymamy sie razem wiec smialo pisz co cie boli na pewno nie zostaniesz z tym sama pozdrawiam i trzymajmy sie razem

2 421

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja nie chcę się mścić na nikim. Chcę się zakopać w koc i to przetrwać jak najszybciej, zasnąć i obudzić się gdzie indziej, raz chcę obudzić się przy nim, ale tym sprzed zdrady, a raz już bez niego, wolna i spokojna o to co będzie jutro...

Miałaś tak? Jak sobie dałas radę? Warto było wogóle? ...ja nic nie wiem, nie wiem czego chcę...

2 422

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Był w niej zakochany ale mu przeszło...a nie było czasem tak że to ona go kopnęła w cztery litery więc wrócił (że tak brzydko się wyrażę) na stare śmieci?
Jednak cokolwiek by to było to musisz przeboleć swoje,tego nie da się przeskoczyć,skrócić cierpienia. I dopiero za jakiś czas będziesz w stanie sama odpowiedzieć sobie na pytanie czy jesteś w stanie dalej być z tym człowiekiem,jakie uczucia będzie wzbudzał w Tobie. Czy będzie to miłość czy może obrzydzenie i żal.

I oczywiste że masz myśli że z jego strony to gra bo przecież ten człowiek Cię zawiódł,zranił i okłamywał. Trudno wierzyć w cokolwiek po takim czymś. Musisz dać sobie czas i nie podejmować na chwilę obecną żadnych decyzji póki to wszystko jeszcze tak głęboko siedzi w Tobie.

2 423

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
nadziewana czekoladka napisał/a:

Tak, przyznał się, zresztą ślady w naszym samochodzie wskazywały na...wiadomo co...

Nie da się nie myśleć, czuję się jakbym miała dwa mózgi, jeden jest na bieząco, a drugi non stop przerabia to co jest między nami, ten drugi nie wyłącza się nawet nocą...
Wiem, że nie ma mojej winy...i co z tego...
Piszesz 5 miesięcy...to długo...
My jesteśmy ze sobą kilka lat, ale te ciągłe zawirowania mnie wykańczają, on raz całuje i kocha, a za sekundę jest tak daleko...i na odwrót.
Szkoda mi tych lat, szkoda mi tego, że mogę odejść, a być może wszystko by się ułożyło....albo zostanę i...stracę kolejne lata, a młoda już nie jestem...

Nie możesz wg mnie podejmowac ,żadnych pochopnych decyzji ani na in plus dla Niego , ani na minus...spokojnie przeanalizuj sytuacje , wycisz się i zobaczysz..ale nie daj sie tez mu manipulować..Zobacz pare postów wczesniej jest metoda Bagsa , jest rewelacyjna wg niej idz dalej..

2 424

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
cassie7 napisał/a:

Witajcie!
Chce przyjąć się do tego "grona", można?
Oszukana, zostawiona po 4 latach związku.
Może w Was znajdę pomoc, wsparcie.

Witaj Cassie..cieszymy sie ,ze Nas przybywa..z Nami bedzie Ci razniej..

2 425

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Moi Drodzy co Wy na to ,żeby sie poznać ? takie krotkie streszczenie ..hera czyli Barbara ze Slaska ...rozstałam sie z psychofagiem uzaleznionym od netowych znajomości ..mija 3 miesiac..

Witam wszystkich serdecznie Małgorzata 43 lata Warszawa.Po 22 latach małżeństwa porzucona. Odszedł ( 06.01.2013) do kochanki, bardzo ciężko ale myślę pozytywnie i wyglądam światełka w tunelu.

2 426

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
cassie7 napisał/a:

Witajcie!
Chce przyjąć się do tego "grona", można?
Oszukana, zostawiona po 4 latach związku.
Może w Was znajdę pomoc, wsparcie.

witaj pewnie ze mozna i na pewno nie zostaniesz sama ze soba tu spotykaja sie tacy jak jak ty wszyscy jestesmy naznaczeni zdrada porzuceniem oszukiwaniem przez tych ktorych uwazalismy za najblizszych a to najbardziej boli

2 427

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Samall napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Moi Drodzy co Wy na to ,żeby sie poznać ? takie krotkie streszczenie ..hera czyli Barbara ze Slaska ...rozstałam sie z psychofagiem uzaleznionym od netowych znajomości ..mija 3 miesiac..

Witam wszystkich serdecznie Małgorzata 43 lata Warszawa.Po 22 latach małżeństwa porzucona. Odszedł ( 06.01.2013) do kochanki, bardzo ciężko ale myślę pozytywnie i wyglądam światełka w tunelu.

Ciebie tez witam moja rowiesniczko tez mam 43 lata zostalam zdradzona , rok temu ale dalej tkwie w tym zwiazku i walcze o to zeby bylo lepiej chociaz nie jest to łatwe pozdrawiam i czekam na opis blizszy tego co sie u ciebie wydarzylo

2 428

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dziękuję za miłe przyjęcie.

Moją historię po paru dniach zbierania się w sobie, napisałam na forum.
Temat mojej historii "Zostawiona bez wyjaśnienia po 4 latach związku. Co dalej?" - możecie znaleźć na forum.  Chyba nie jestem na tyle silna by pisać znów co mnie tak dręczy, boli.

Mam nadzieję, że się tu "zadomowię" i poczuję się chociaż troszeczkę silniejsza psychicznie.
To wszystko tak bardzo boli. Wiem, że jest wielu ludzi, którzy przeżywają podobną tragedię do mojej, dlatego do Was dołączyłam.

2 429

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hello Los kobietos.pl w tym jakże to zaś ponurym dniu smile. Witam cassie7, nadziewana czekoladka, zoltazapalniczka, Samall . Coś mnie ostatnio do częstych refleksji bierze wink.
Piszecie o zemście. znacie jakieś wyrafinowane sposoby czy to bardziej vice versa to co oni zrobili ? Jestem ciekaw jak do tego podchodzicie. Ja osobiście sam bym chciał się zemścić ale jednak coś mnie hamuje bo chcę iść przez życie nie wadząc nikomu ale z drugiej strony chciałbym aby ona cierpiała tak jak ja. Czy po prostu nie warto ?

2 430

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Masakra ale to grono się powiększa... Szkoda że ze względu na okoliczności nie można nas nazwać wesołą ferajną...
Świat zszedł na psy idę stąd bo szlag mnie trafia jak myślę o tym ile bezmózgów nieczułych chodzi po tej planecie. Nie jeden powinien się z fiu...głową zamienić...

Wszystkim jednak miłego dnia życzę.

2 431

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Hello Los kobietos.pl w tym jakże to zaś ponurym dniu smile. Witam cassie7, nadziewana czekoladka, zoltazapalniczka, Samall . Coś mnie ostatnio do częstych refleksji bierze wink.
Piszecie o zemście. znacie jakieś wyrafinowane sposoby czy to bardziej vice versa to co oni zrobili ? Jestem ciekaw jak do tego podchodzicie. Ja osobiście sam bym chciał się zemścić ale jednak coś mnie hamuje bo chcę iść przez życie nie wadząc nikomu ale z drugiej strony chciałbym aby ona cierpiała tak jak ja. Czy po prostu nie warto ?

Na pewno nie warto , wiem to to nic nie da uwierz wiem co pisze

2 432

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Samall napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Moi Drodzy co Wy na to ,żeby sie poznać ? takie krotkie streszczenie ..hera czyli Barbara ze Slaska ...rozstałam sie z psychofagiem uzaleznionym od netowych znajomości ..mija 3 miesiac..

Witam wszystkich serdecznie Małgorzata 43 lata Warszawa.Po 22 latach małżeństwa porzucona. Odszedł ( 06.01.2013) do kochanki, bardzo ciężko ale myślę pozytywnie i wyglądam światełka w tunelu.

Witaj Samall ..cieszymy się ,że dołaczyłąs do Nas..ehh oczywiscie przykro ,że jestes kolejna do tego nieszczesliwego grona i pewnie lepiej jakbysmy sie spotkały na forum Słodkie Czarownice , ale cóż proza zycia..Bądz z Nami jest lżej..

2 433

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dziewczyny , ale fakt co sie dzieje z tymi facetami ??? z zasadami ?? czy nie ma już priorytetów ?? im dłużej zyje tym mniej rozumiem ...

2 434

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
Samall napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Moi Drodzy co Wy na to ,żeby sie poznać ? takie krotkie streszczenie ..hera czyli Barbara ze Slaska ...rozstałam sie z psychofagiem uzaleznionym od netowych znajomości ..mija 3 miesiac..

Witam wszystkich serdecznie Małgorzata 43 lata Warszawa.Po 22 latach małżeństwa porzucona. Odszedł ( 06.01.2013) do kochanki, bardzo ciężko ale myślę pozytywnie i wyglądam światełka w tunelu.

Witaj Samall ..cieszymy się ,że dołaczyłąs do Nas..ehh oczywiscie przykro ,że jestes kolejna do tego nieszczesliwego grona i pewnie lepiej jakbysmy sie spotkały na forum Słodkie Czarownice , ale cóż proza zycia..Bądz z Nami jest lżej..

witaj HERA kochana co tam u ciebie ? jak samopoczucie? dzis pozdrowionka, u mnie troche lepiej i dalej zawieszenie i obserwacja

2 435

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Myślę, że najlepszą 'zemstą' jest znalezienie kogoś kto pokocha nas jak nigdy, da nam mnóstwo szczęścia i pozwoli zapomnieć o tym co było...heh..tylko gdzie szukać ? Nigdy nie miałam specjalnego powodzenia, dlatego tak się cieszyłam , że zainteresował i zakochał do szaleństwa się we mnie facet który podoba mi się fizycznie i potrafi się mną opiekować..tylko co to było warte?

2 436

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Mój mąż ciągle siedział na necie...i stało się poznał ją i mnie oszukiwał . Nie chciał rozmawiać ,gdy się dowiedziałam kazałam jemu wybierać ale nie potrafił podjąć decyzji. Dałam jemu czas do końca roku i skączyło się to tym ,że kazałam się jemu pakować . Poleciał jak na skrzydłach ,teraz jest na mnie obrażony mówi ,,że to moja wina bo go wygoniłam,, traktuje mnie jak obcą osobę no i tak to wygląda .

2 437

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
basiula42 napisał/a:
hera.1 napisał/a:
Samall napisał/a:

Witam wszystkich serdecznie Małgorzata 43 lata Warszawa.Po 22 latach małżeństwa porzucona. Odszedł ( 06.01.2013) do kochanki, bardzo ciężko ale myślę pozytywnie i wyglądam światełka w tunelu.

Witaj Samall ..cieszymy się ,że dołaczyłąs do Nas..ehh oczywiscie przykro ,że jestes kolejna do tego nieszczesliwego grona i pewnie lepiej jakbysmy sie spotkały na forum Słodkie Czarownice , ale cóż proza zycia..Bądz z Nami jest lżej..

witaj HERA kochana co tam u ciebie ? jak samopoczucie? dzis pozdrowionka, u mnie troche lepiej i dalej zawieszenie i obserwacja

Witaj Basiula u mnie spoko..chociaż ex napisał zyczenia i znowu wszystko sie rojechało emocjonalnie.. a samopoczucie jak u Nas wszystkich , chcemy już WIOSNY !!!!!!!!!! przez co i chyba humorki sie poprawią.. Basiula kurcze przykro mi ,że to się tak u Ciebie dzieje..a miało byc tak pieknie..chociaz może sie wszystko uspokoi ,może jestes nadwrazliwa , ale fakt czujność wskazana..

2 438

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Samall , Żóltazapalniczka,Cassie...dacie radę , bedzie trudno , ale walczcie o Siebie o Wasz związek o ile widzicie szanse..ale musicie byc pewne czy warto ?? Nie mozna budowac ciagu dalszego na złudzeniach i wspomnieniach ,że bylo kiedys super...a jesli zdecydujecie się być same to przyjdzie taki dzień ,że serce zabije dla Kogoś kto jest wart tego uczucia i je doceni....Dziewczyny trzymać się , nie płakać , przczytać 36 kroków Bagsa...zaraz znajde to skopiuje.. i szukać letnich fajnych ciuchów wypiac cycki do przodu popatrzec w lustro i powiedzieć ..ale fajna laska i wyruszyć w Swiat !!!!!!!!!!

2 439

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
basiula42 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Witaj Samall ..cieszymy się ,że dołaczyłąs do Nas..ehh oczywiscie przykro ,że jestes kolejna do tego nieszczesliwego grona i pewnie lepiej jakbysmy sie spotkały na forum Słodkie Czarownice , ale cóż proza zycia..Bądz z Nami jest lżej..

witaj HERA kochana co tam u ciebie ? jak samopoczucie? dzis pozdrowionka, u mnie troche lepiej i dalej zawieszenie i obserwacja

Witaj Basiula u mnie spoko..chociaż ex napisał zyczenia i znowu wszystko sie rojechało emocjonalnie.. a samopoczucie jak u Nas wszystkich , chcemy już WIOSNY !!!!!!!!!! przez co i chyba humorki sie poprawią.. Basiula kurcze przykro mi ,że to się tak u Ciebie dzieje..a miało byc tak pieknie..chociaz może sie wszystko uspokoi ,może jestes nadwrazliwa , ale fakt czujność wskazana..

wiem ze jestem nadwrazliwa to na pewno , ale sama wiesz ze po takich przejsciach to trudno sie taka nie stac prawda? ale tez mysle ze to sie wszystko unormuje i jakos uporzadkuje , a za niedługo wyjezdzam znow i wtedy bede miala czas na przemyslenie tego czy chce to dalej ciagnac a tym czasem zostane i bede obserwowac jesli juz przyjdzie taka sytuacja ze nie dam rady to zawsze zdążę odejsc prawda?

2 440

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zoltazapalniczka napisał/a:

Myślę, że najlepszą 'zemstą' jest znalezienie kogoś kto pokocha nas jak nigdy, da nam mnóstwo szczęścia i pozwoli zapomnieć o tym co było...heh..tylko gdzie szukać ? Nigdy nie miałam specjalnego powodzenia, dlatego tak się cieszyłam , że zainteresował i zakochał do szaleństwa się we mnie facet który podoba mi się fizycznie i potrafi się mną opiekować..tylko co to było warte?

Zgadzam się w 100%, wydaje nam się że mamy wszystko i nagle bum i tego nie ma, cały nasz światopogląd runął, człowiek, który był dla nas wszystkim zranił najmocniej jak tylko mógł. Przez takich ludzi, to MY - pokrzywdzeni będziemy mieli w dalszym życiu problem by zaufać komuś od nowa.

2 441

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
basiula42 napisał/a:
hera.1 napisał/a:
basiula42 napisał/a:

witaj HERA kochana co tam u ciebie ? jak samopoczucie? dzis pozdrowionka, u mnie troche lepiej i dalej zawieszenie i obserwacja

Witaj Basiula u mnie spoko..chociaż ex napisał zyczenia i znowu wszystko sie rojechało emocjonalnie.. a samopoczucie jak u Nas wszystkich , chcemy już WIOSNY !!!!!!!!!! przez co i chyba humorki sie poprawią.. Basiula kurcze przykro mi ,że to się tak u Ciebie dzieje..a miało byc tak pieknie..chociaz może sie wszystko uspokoi ,może jestes nadwrazliwa , ale fakt czujność wskazana..

wiem ze jestem nadwrazliwa to na pewno , ale sama wiesz ze po takich przejsciach to trudno sie taka nie stac prawda? ale tez mysle ze to sie wszystko unormuje i jakos uporzadkuje , a za niedługo wyjezdzam znow i wtedy bede miala czas na przemyslenie tego czy chce to dalej ciagnac a tym czasem zostane i bede obserwowac jesli juz przyjdzie taka sytuacja ze nie dam rady to zawsze zdążę odejsc prawda?

Oczywiście Basiu na to zawsze masz czas..na odejscie...Zobaczysz troche czasu i cierpliwości i wyjaśni sie wszystko...nie martw sie wszystko bedzie ok...J trzymam kciuki ..

2 442

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Czytałam pobieżnie kilka waszych historii dziewczyny, wiem, to podłe, ale to mnie w jakiś sposób pocieszyło. Przepraszam za to, ale to tak działa, wiem, że nie tylko mnie jest źle....
Weszłam tu, myślałam, że będę sama, a tu raz po raz inne nowe Panie...to straszne...

Basiula42, nie wiem czy nasze historie są podobne...ty nie masz ślubu ani dzieci z partnerem...ja trafiłam do szpitala na 2 tygodnie przed ślubem, trzeba było wszystko odwołać, pieniądze stracone...o dzieci kilka lat temu staraliśmy się, nie wyszło....czy to podobne według ciebie...nie wiem?

Czy to znaki dla mnie żeby odejść?...
Nie odpowiedziałaś na moje pytanie...czy warto...???? ile to potrwa? ten brak pewności czy już po wszystkim??

2 443

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Powiedzcie mi co się dzieje z tymi facetami !!!!!! Myślałam ,że mój jest inny jednak się okazało inaczej . Jak widać po wielkości forum nie którzy faceci pomylili mózgi:) i myślą nie tą stroną co potrzeba. Może to przez rok 2013 albo przedłużającą sie zimę <sama już nie wiem> Nie bardzo mam o kogo walczyć bo po takiej lawinie słów jaką usłyszałam na odchodne i zaraz po niej nie widzę sensu, aby mogło coś jeszcze zostać . Z uporem maniaka próbuję się pozbierać i stanąć na nogi jak będzie zobaczymy , choć według przysłowia<<czas leczy rany>> niby tak ale szramy pozostają na zawsze .

2 444

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Metoda bagsa:
1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń często.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe  - z tym bym trochę polemizował jeśli ktoś Nas faktycznie i szczerze wspiera.
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj jej. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów ?Kocham Cię?.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14. Nie siedź i nie czekaj na żonę ? bądź aktywny, rób coś, idź do kina, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w kontakcie z nią (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robiła w ciągu dnia twoja żona, PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowa żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwy czy oziębły ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj jej jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących związku do chwili, gdy Ona zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwy.
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie ona.
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiony.
31. Rozmawiając z nią, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. Ona będzie wszystko negowała, ponieważ jest zraniona i przestraszona.
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.

2 445

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Samall i inne kobitki bo to tak jak facet jest uczciwy a kobieta nie. Nie ma wyłączności że tylko facet zdradza i porzuca z kimś musi to robić. Ale tak serio to ja też myślę niekiedy że ja zamieniłem się rolami z eks. Chodź mamy już 2013 ok i świat się zmienia. Normy do jakich byliśmy przyzwyczajeni zamieniają się rolami i wychodzi galimatias.

2 446

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Samall i inne kobitki bo to tak jak facet jest uczciwy a kobieta nie. Nie ma wyłączności że tylko facet zdradza i porzuca z kimś musi to robić. Ale tak serio to ja też myślę niekiedy że ja zamieniłem się rolami z eks. Chodź mamy już 2013 ok i świat się zmienia. Normy do jakich byliśmy przyzwyczajeni zamieniają się rolami i wychodzi galimatias.

Misiek dziekuje za metode Bagsa..szukałam ,az mnie wywaliło z netu ehh

2 447

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Nie ma za co 30 sekund szukania wink. Ten post od bagsa powinni przypiąć do każdego podforum. Na pewno nie raz jeszcze się przyda.

2 448

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Dziewczyny , ale fakt co sie dzieje z tymi facetami ??? z zasadami ?? czy nie ma już priorytetów ?? im dłużej zyje tym mniej rozumiem ...

To co będzie z Twoim rozumem za 10 lat Obrazek dodany przez użytkowniczkę
A faceci z zasadami są. Już kiedyś pisałem na ten temat.
Witam wszystkich i miłego dnia życzę Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 449

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Lexpar napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Dziewczyny , ale fakt co sie dzieje z tymi facetami ??? z zasadami ?? czy nie ma już priorytetów ?? im dłużej zyje tym mniej rozumiem ...

To co będzie z Twoim rozumem za 10 lat http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif
A faceci z zasadami są. Już kiedyś pisałem na ten temat.
Witam wszystkich i miłego dnia życzę http://emotikona.pl/emotikony/pic/papa.gif

Witaj Lex... Nie będę Wam Panowie z zasadami pochlebiać i robic listy obecności ahha bo jeszcze Nam się zamienicie w narcystyczne jednostki  big_smile  A co do mojego rozumu za 10 lat to będę pytać gdzie jest ten Niemiec co mi wszystko chowa ??  ehhe

2 450

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
Lexpar napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Dziewczyny , ale fakt co sie dzieje z tymi facetami ??? z zasadami ?? czy nie ma już priorytetów ?? im dłużej zyje tym mniej rozumiem ...

To co będzie z Twoim rozumem za 10 lat http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif
A faceci z zasadami są. Już kiedyś pisałem na ten temat.
Witam wszystkich i miłego dnia życzę http://emotikona.pl/emotikony/pic/papa.gif

Witaj Lex... Nie będę Wam Panowie z zasadami pochlebiać i robic listy obecności ahha bo jeszcze Nam się zamienicie w narcystyczne jednostki  big_smile  A co do mojego rozumu za 10 lat to będę pytać gdzie jest ten Niemiec co mi wszystko chowa ??  ehhe

Co by tu powiedziec... Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 451

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:
hera.1 napisał/a:
Lexpar napisał/a:

To co będzie z Twoim rozumem za 10 lat http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif
A faceci z zasadami są. Już kiedyś pisałem na ten temat.
Witam wszystkich i miłego dnia życzę http://emotikona.pl/emotikony/pic/papa.gif

Witaj Lex... Nie będę Wam Panowie z zasadami pochlebiać i robic listy obecności ahha bo jeszcze Nam się zamienicie w narcystyczne jednostki  big_smile  A co do mojego rozumu za 10 lat to będę pytać gdzie jest ten Niemiec co mi wszystko chowa ??  ehhe

Co by tu powiedziec... http://img577.imageshack.us/img577/6599/zalamka.gif

Witaj Bags ..jak widzę numer 2 na liście obecności hahah  Ale Was  te Panie Forumowiczki rozpuściły hihi

2 452

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
bags napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Witaj Lex... Nie będę Wam Panowie z zasadami pochlebiać i robic listy obecności ahha bo jeszcze Nam się zamienicie w narcystyczne jednostki  big_smile  A co do mojego rozumu za 10 lat to będę pytać gdzie jest ten Niemiec co mi wszystko chowa ??  ehhe

Co by tu powiedziec... http://img577.imageshack.us/img577/6599/zalamka.gif

Witaj Bags ..jak widzę numer 2 na liście obecności hahah  Ale Was  te Panie Forumowiczki rozpuściły hihi

Taaa, bo takich 3 jak Nas 2 to nie ma ani jednego lol

2 453

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ciekawe co doradzilibyście takiemu załamanemu facetowi hahah ??                                                                                                                                                                           Autentyczny list do jednego z czasopism poradnikowych Pilne pytanie. Proszę o pomoc. Potrzebuję wyczerpującej odpowiedzi. Z góry dziękuję.

Jakiś czas temu zacząłem podejrzewać swoją żonę o zdradę. Skąd się dowiedziałem. No bo zachowywała się typowo dla takich sytuacji. Gdy odbierałem telefon w domu, po drugiej stronie odkładano słuchawkę. Miała często spotkania z koleżankami, niespodziewane wyjścia na kawę czy po książkę. Na pytanie ?z kim z naszych wspólnych znajomych się spotyka?, odpowiadała, że są to nowe przyjaciółki i ja ich nie znam.

Zazwyczaj czekam na taksówkę, którą ona wraca do domu, jednak żona wysiada kilkaset metrów wcześniej i resztę drogi idzie na nogach, tak że nigdy nie widzę jakim samochodem przyjeżdża i z kim. Kiedyś wziąłem jaj komórkę, tylko aby zobaczyć która godzina. Wtedy ona po prostu dostała szału i zakazała dotykać jej telefonu. Przez cały ten czas nie mogłem się zdecydować, by porozmawiać z nią o tym wszystkim. Pewnie nie dowiedziałbym się prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnej nocy żona niespodziewanie gdzieś wyszła. Ja się zainteresowałem, że coś nie tak.

Wyszedłem na zewnątrz. Postanowiłem schować się za naszym samochodem, skąd był doskonały widok na całą ulice, co pozwoliłoby mi zobaczyć, do jakiego samochodu wsiądzie. Kucnąłem przy swoim wozie i nagle z niepokojem zauważyłem, że tarcze hamulcowe przy przednich kołach mają jakieś brunatne plamy, podobne do rdzy.

Proszę mi odpowiedzieć, czy ja mogę jeździć z takimi tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyć? Jeżeli natomiast trzeba ja wymienić, to czy można zamontować tańszy zamiennik, a nie oryginalne, a jeżeli tak, to które najlepiej?

2 454

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie.Ja kompletnie nie zgadzam się się z 34 pkt bagsa.To bierność w oczekiwaniu tego co pragniemy,przenigdy tą postawą  nie wywalczymy cokolwiek,to zachowanie strusia z głowa zakopaną w piasek,wystaje dupa do dokopania.Należy do ostatniej przysłowiowej krwi walczyć o to co mamy w marzeniach i czego pragniemy,oczekujemy.

2 455

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witaj Mayk ..kolejny podpisał liste obecności zasadowości hihi  jak Ktos Cie kopie w dupę nie nastawiaj jej za czesto..to do zasady Baksa...Ps..dziekuję za poprawienie humorku w dniu dzisiejszym..atak nuklearny odwołany via Cz.

2 456

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:

To bierność w oczekiwaniu tego co pragniemy,przenigdy tą postawą  nie wywalczymy cokolwiek,to zachowanie strusia z głowa zakopaną w piasek,wystaje dupa do dokopania.Należy do ostatniej przysłowiowej krwi walczyć o to co mamy w marzeniach i czego pragniemy,oczekujemy.

A walczac do ostatniej kropli krwi nie nadstawiasz czterech liter? Tez nadstawiasz nieswiadomie, "zamroczony" idealna wizja zwiazku, ktory byl "przed". Moze nie tyle partnerowi co otoczeniu.
A po drugie albo traktujesz ta metode doslownie, gluchy jak strus na "przeblyski jutra" u partnera albo po swojemu stosujac sie do niej.

Do ostatnich sil to Don Kichot walczyl z wiatrakami... i tak mu zostalo. Tyle ze murzyni juz wyszli z lasu i autostrady buduja.

2 457

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

W tych zasadach chodzi o to, że jeżeli druga strona ma wątpliwości co do związku, to my musimy przyjąć całkowicie bierną postawę. Bo to ONA ma wątpliwości i ONA musi SAMA się przekonać, że chce i że warto. Jak zaczniemy za nią latać, starać się i walczyć, to możemy wywołać krótkotrwałe emocje i chęć poprawy tylko po to, żeby po jakimś czasie znowu usłyszeć "ja jednak nie wiem, to jednak nie to".

Ta strona, która nie ogarnia, musi sama sobie poukładać w głowie, czego chce.

2 458

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bags,nie walczę ani z Tobą ani z wiatrakami.Po prostu uważam że nie można być biernym,a skopana dupa to nie pierwszyzna.Nie służy wyłącznie facetowi do klozetu.Szanuję Cię ale niestety mamy różne poglądy w temacie "struś a walka"

2 459

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
raptorrr napisał/a:

W tych zasadach chodzi o to, że jeżeli druga strona ma wątpliwości co do związku, to my musimy przyjąć całkowicie bierną postawę. Bo to ONA ma wątpliwości i ONA musi SAMA się przekonać, że chce i że warto. Jak zaczniemy za nią latać, starać się i walczyć, to możemy wywołać krótkotrwałe emocje i chęć poprawy tylko po to, żeby po jakimś czasie znowu usłyszeć "ja jednak nie wiem, to jednak nie to".

Ta strona, która nie ogarnia, musi sama sobie poukładać w głowie, czego chce.

Też trzeba umieć wyciągnąć i podać dłoń.

2 460

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:
raptorrr napisał/a:

W tych zasadach chodzi o to, że jeżeli druga strona ma wątpliwości co do związku, to my musimy przyjąć całkowicie bierną postawę. Bo to ONA ma wątpliwości i ONA musi SAMA się przekonać, że chce i że warto. Jak zaczniemy za nią latać, starać się i walczyć, to możemy wywołać krótkotrwałe emocje i chęć poprawy tylko po to, żeby po jakimś czasie znowu usłyszeć "ja jednak nie wiem, to jednak nie to".

Ta strona, która nie ogarnia, musi sama sobie poukładać w głowie, czego chce.

Też trzeba umieć wyciągnąć i podać dłoń.

Oczywiście, że tak. Przecież ta metoda nie zakłada obrażanie się i zamiatanie problemu pod dywan. Po prostu czasem bywa tak, że chęć walki i naprawy związku z jednej strony nie wystarcza. A wtedy trzeba dać drugiej stronie luz, żeby sama mogła podjąć decyzję.

To nie są zasady na sytuację, gdzie dwie osoby chciałyby ze sobą być, ale jest konflikt między nimi i "boczą się" na siebie, bo nikt pierwszy nie wyciągnie ręki na zgodę.

2 461

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:

Bags,nie walczę ani z Tobą ani z wiatrakami.Po prostu uważam że nie można być biernym,a skopana dupa to nie pierwszyzna.Nie służy wyłącznie facetowi do klozetu.Szanuję Cię ale niestety mamy różne poglądy w temacie "struś a walka"

kazdemu wolno miec swoje poglady a i podyskutowac jest rzecza ludzka. na pojedynek nikogo nie wzywam a rekawic nie bede rzucac, bo w lapki zmarzne. Zimno tu u mnie na tym slasku, ino dolnym big_smile

2 462

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bags gdzie ten Twój dolny,bo mój ten górny zasypany totalnie.

2 463

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:

Bags gdzie ten Twój dolny,bo mój ten górny zasypany totalnie.

pode samiuskimi karkonoszami, blisko z pepikami i szwabami big_smile

2 464

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

O Boże jak dobrze, że do Was trafiłam. Już mi trochę raźniej w tym szaleństwie, które mnie otacza (jestem/byłam w długoletnim związku i odkryłam romans partnera). Teraz sobie trochę po cichutku poczytam Wasze posty i wkrótce się odezwę.

2 465

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
nadziewana czekoladka napisał/a:

Czytałam pobieżnie kilka waszych historii dziewczyny, wiem, to podłe, ale to mnie w jakiś sposób pocieszyło. Przepraszam za to, ale to tak działa, wiem, że nie tylko mnie jest źle....
Weszłam tu, myślałam, że będę sama, a tu raz po raz inne nowe Panie...to straszne...

Basiula42, nie wiem czy nasze historie są podobne...ty nie masz ślubu ani dzieci z partnerem...ja trafiłam do szpitala na 2 tygodnie przed ślubem, trzeba było wszystko odwołać, pieniądze stracone...o dzieci kilka lat temu staraliśmy się, nie wyszło....czy to podobne według ciebie...nie wiem?

Czy to znaki dla mnie żeby odejść?...
Nie odpowiedziałaś na moje pytanie...czy warto...???? ile to potrwa? ten brak pewności czy już po wszystkim??

Nadziewana czekoladko pisząc ze nasze historie są podobne miałam na myśli to ze taka jak ty zostałam zdradzona , i tak jak ty przeżywałam to długo i boleśnie , dlaczego ma  być inaczej traktowany mój związek tylko dlatego ze nie mam ślubu z partnerem i dzieci ? tego nie rozumiem,czy uważasz może ze twój ból jest inny , czy może , ze moja miłość i mój ból jest gorszy ? zdradzona osoba cierpi i przeżywa cierpienie na swój sposób, ale nie znaczy to ze jedna zdrada jest gorsza a druga lżejsza , zdrada przez kogoś najbliższego dla każdej z nas jest ciosem i pozostawia rany na wiele lat i to jeszcze rany trudne do zabliźnienia bo szarpane i każdy dzień przeżyty z kimś kto zdradził , lub tez bez niego to ból , bo nie sposób przestać nagle kochać i tęsknić za kimś kogo się kochało przez 4 lata czy przez 6 lat nie zależnie od tego czy ma się ślub czy nie. Powodzenia

2 466

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:
mayk222 napisał/a:

Bags gdzie ten Twój dolny,bo mój ten górny zasypany totalnie.

pode samiuskimi karkonoszami, blisko z pepikami i szwabami big_smile

To Ty masz życie tam,knedliki z lewa a z prawa beczki browara, a u siebie dziołchy powabne.Daj namiar,juz się pakuje,Sudan to lipa.

2 467

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bags Jo do pepiczków tyż mom blisko jak rzut beretem bo widza z okna smile z tym że jo mieszkom richtig na śląsku.

Rise nie krepuj się sami swoi zdołujemy jak i pomożemy smile. Witamy w naszym gronie.

2 468

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
basiula42 napisał/a:
nadziewana czekoladka napisał/a:

Czytałam pobieżnie kilka waszych historii dziewczyny, wiem, to podłe, ale to mnie w jakiś sposób pocieszyło. Przepraszam za to, ale to tak działa, wiem, że nie tylko mnie jest źle....
Weszłam tu, myślałam, że będę sama, a tu raz po raz inne nowe Panie...to straszne...

Basiula42, nie wiem czy nasze historie są podobne...ty nie masz ślubu ani dzieci z partnerem...ja trafiłam do szpitala na 2 tygodnie przed ślubem, trzeba było wszystko odwołać, pieniądze stracone...o dzieci kilka lat temu staraliśmy się, nie wyszło....czy to podobne według ciebie...nie wiem?

Czy to znaki dla mnie żeby odejść?...
Nie odpowiedziałaś na moje pytanie...czy warto...???? ile to potrwa? ten brak pewności czy już po wszystkim??

Nadziewana czekoladko pisząc ze nasze historie są podobne miałam na myśli to ze taka jak ty zostałam zdradzona , i tak jak ty przeżywałam to długo i boleśnie , dlaczego ma  być inaczej traktowany mój związek tylko dlatego ze nie mam ślubu z partnerem i dzieci ? tego nie rozumiem,czy uważasz może ze twój ból jest inny , czy może , ze moja miłość i mój ból jest gorszy ? zdradzona osoba cierpi i przeżywa cierpienie na swój sposób, ale nie znaczy to ze jedna zdrada jest gorsza a druga lżejsza , zdrada przez kogoś najbliższego dla każdej z nas jest ciosem i pozostawia rany na wiele lat i to jeszcze rany trudne do zabliźnienia bo szarpane i każdy dzień przeżyty z kimś kto zdradził , lub tez bez niego to ból , bo nie sposób przestać nagle kochać i tęsknić za kimś kogo się kochało przez 4 lata czy przez 6 lat nie zależnie od tego czy ma się ślub czy nie. Powodzenia

Basiulu, przepraszam, jeżeli cię uraziłam, nie chciałam. Żle cię zrozumiałam, myślałam, że pisałaś o jakimś podobieństwie wprost, a nie o uczuciach...
Masz rację, tak na to patrząc, to jestem już teraz podobna do ciebie i do was wszystkich....i nie wiem czy się z tego cieszyć, bo razem raźniej, czy dalej płakać...
Myślałam, że żyjesz w wolnym związku, bez zobowiązań, ale myliłam się, chyba nie ma związków bez zobowiązań...
Powiedz, jak długo trwa ten ból, te myśli????...

2 469

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Bags Jo do pepiczków tyż mom blisko jak rzut beretem bo widza z okna smile z tym że jo mieszkom richtig na śląsku.

Rise nie krepuj się sami swoi zdołujemy jak i pomożemy smile. Witamy w naszym gronie.

Kolejny co ma życie jak bajka.

2 470 Ostatnio edytowany przez misiek666 (2013-04-04 16:07:53)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

mayk222 zapraszam big_smile. Browara to mamy swojego w mieście a i pepiczki też nie daleko smile.

Posty [ 2 406 do 2 470 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 36 37 38 39 40 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026