netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 398 wyświetleńzałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 34 35 36 37 38 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 276 do 2 340 z 14 840 ]

2 276

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam Was !

Życzę Wam spokojnych Świat albo jak kto woli szalonych. A tak naprawdę życzę Wam wszystkim siły ducha, aby każde z Was miało siły, aby wstać następnego dnia, siły w wytrwaniu w Waszych postanowieniach i pogody - zarówno ducha jak i na zewnątrz.

Pozdrawiam

2 277

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam Wszystkich!
Po moich ostatnich przykrych doświadczeniach postanowiłam dołączyć tutaj do Was...,do tego wątku.Pasuje do mnie jak ulał!
Ale dziś Wielkanoc,więc zamiast smucić życzę wszystkim spokojnych,rodzinnych Świąt...
Pozdrawiam!

2 278

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kochani życze Wam wesołych świąt i żebyscie chociaz w tym pieknym dniu zapomnieli o problemach ! smile buziaki :*

2 279 Ostatnio edytowany przez misiek666 (2013-03-31 10:24:13)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam dziś i z pewnym zdjęciem z okna wink.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 280

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Misiek, widok masz wspaniały. Białe Święta też mogą być fajne. Ulepisz zajączka sobie smile
Cześć RUDA smile Imię jest nieważne, polepszy Ci się z nami smile

2 281

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie wszyscy przesympatyczni z Naszej powiększonej ekipy.Wiadomości domowe.Jajka zjedzone.Brzuchy napasione.Byczenie na wielkiej kanapie przed Tv Eugeniusz Bodo leci właśnie w starym kinie,polecam.Polecam również nie brzdąkać w cienkie struny starych wspomnień należy cieszyć się Świętami i sernikami.Serdecznie pozdrawiam Was wszystkich i życzę pogodnego dziś, suchego dnia.Misiek zamknij to okno,przeziębisz się chłopie,kurcze jak wysoko też.U mnie zamieć śnieżna,biała zawierucha za oknem.

2 282

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ta zima.. może przespaliśmy zbiorowo ponad pół roku i już są święta Bożego Narodzenia? wink

2 283

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
happyangel napisał/a:

Misiek, widok masz wspaniały. Białe Święta też mogą być fajne. Ulepisz zajączka sobie smile
Cześć RUDA smile Imię jest nieważne, polepszy Ci się z nami smile

Po to tu jestem wink dziękuję

2 284

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

wszystkiego dobrego na te święta....
musze przyznać że serce moje jest spokojne już:)))
taki prezent od zajączka..

2 285

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mwa25 napisał/a:

musze przyznać że serce moje jest spokojne już:)))

Fajny prezent dostałaś. Widać zasłużyłaś wink

2 286

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie świątecznie...fajnie Mwa ,że serce spokojne czyli kardiologicznie ok..lekarze mogą świętować hehe  Onslaught widzę ,że nastrój wigilijny Cię nie zdołował ani ta stagnacja świąteczna..jejku straszne te świeta ..żarcie i lenistwo..wrrr , ale damy radę....hehehe  Oglądałam film Lot z D.Washington..polecam..

2 287

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie smile-Grazia, 46 w lipcu, 20 lat życia z...? 9 lat po zdradzie, 8 po rozwodzie, bez nowego związku przez te lata..przejechał po mnie czołg i walec poprawił-do tej pory nie doszłam do siebie.

2 288

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie.Z zaskoczenia wiadro wody dla każdego.Śmingus.Życzę pogodnego 2 Dnia Świątecznego.

2 289

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zenna12 napisał/a:

Witajcie smile-Grazia, 46 w lipcu, 20 lat życia z...? 9 lat po zdradzie, 8 po rozwodzie, bez nowego związku przez te lata..przejechał po mnie czołg i walec poprawił-do tej pory nie doszłam do siebie.

Witaj ...U nas znajdziesz przyjazna dłoń , i ciepłe słowo .. Teraz wprawdzie Nasz Ekipa świetuje i trzyma jajeczka , ale powrócą...jak masz ochotę to w skrócie napisz   swoja historie...i co Cię teraz trapi ?? Pozdrawiamy  i trzymaj się...Nie jestes SAMA !!!

2 290

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

<plusk> smile Witajcie Ekipo! smile

2 291

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie na kogo pierwsze wiadro wody? smile

2 292

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie...wiadra zamarzły hehe  ale jazda...jak mijają Świeta ?? ja juz chcę do pracy ! ehhe

2 293

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Te Święta to chyba tylko uciecha brzucha... tongue

2 294

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Kwiatuszek100 napisał/a:

Te Święta to chyba tylko uciecha brzucha... tongue

Uciecha? Chyba katorga wink

2 295

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

smile tak bo później chcesz uciec od stołu a nie można bo ciężko wstać tongue
Ale przy takich smakołykach jakie przyrządza moja siostra to aż nie chce się wstawać od tego stołu...

2 296

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Jeszcze pogoda sprzyja lenistwu..nie mozna wyjść za bardzo na dłuzszy spacer..i człowiek w niewoli stołu i tapczaniku ..oooo ratunku !!

2 297

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ehe a u mnie śnieg stopniał więc nie spalę kalorii przy odśnieżaniu tongue

2 298

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie moi kochani,
u mnie śnieg po kolana,sypie od wczoraj i nawet przez kilka godzin nie było swiatła.Totalna zawierucha.Zrobilam sesje zdjeciową ,żeby dla potomnych uwiecznić śnieżną Wielkanoc.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie milego i wesołego lanego poniedziałku smile

2 299

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Śniegi i jeszcze raz śnieg a takie plany były na dwa dni i wszystko szlag trafił. Mnie tak zasypało że autem jechać nie idzie sad. A miało być aktywnie a jest obżarstwo big_smile.

2 300

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

hej kochani:)
no to lany poniedziałek na pewno się udał:))
mnie woda zaliczyła:D:D:D


piszę bo mam w Was oparcie smile i szczere słowa....
fakt, pogodziłam się ze swoim byłym, fakt wyznał mi uczucie i jakoś spróbowaliśmy się dogadać...
byłam szczęśliwa przez tą chwile gdy mówił: k..m cie..
naprawdę aż łzy mi poleciały....
a dziś siedzę i myślę, co ja robię?"
w głębi duszy chciałam powrotu i tego chcę by nam się udało, ale przyznam się że ogromny wpływ na moje podejście ma moja mama (głupia jestem), która od razu mi dowaliła...niby mówi : najważniejsze byś była szczęśliwa" a za chwile to i tamto....

nie wiem, sama się już gubię w tym wszystkim...ale gdy chociaż się wypiszę:P to lżej mi jest na sercu..

2 301

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mwa25 napisał/a:

a dziś siedzę i myślę, co ja robię?"
w głębi duszy chciałam powrotu i tego chcę by nam się udało, ale przyznam się że ogromny wpływ na moje podejście ma moja mama (głupia jestem), która od razu mi dowaliła...niby mówi : najważniejsze byś była szczęśliwa" a za chwile to i tamto....

nie wiem, sama się już gubię w tym wszystkim...ale gdy chociaż się wypiszę:P to lżej mi jest na sercu..

Może twoja Mama ma bardziej bezstronne spojrzenie na całą tą sytuację? a to "to i tamto"? co masz na myśli?

2 302

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

MWA25 nie rób tego. Robisz to dla siebie czy dla rodziców.

A tu takie co nie co dla dobrego humoru wink
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 303 Ostatnio edytowany przez onslaught (2013-04-01 19:40:03)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

A tu takie co nie co dla dobrego humoru wink

Znane, ale wciąż prawdziwe wink "odreagowuje stres", ech..

2 304

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dopiero co rozważaliśmy czy napisać zyczenia do ex czy nie..Kurcze własnie dostałam wczoraj życzenia od ex..i co dziwne On nie uznaje świat tym bardziej nie rozumiem dlaczego mi je złożył..hmmm próba zagadania ??  ale jedno wyszło mu wspaniale..rozwalił mnie emocjonalnie ponownie,,zakłócił mi spokoj,,jasna cholera...

2 305

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

powiem tak, moja mama ma taki charakter, że ona ma zawsze racje, życie widzi w barwach czarnych...zero zadowolenia z życia...kiedy będąc nastolatką z tym "owym parterem" pokłóciłam się, pierwsze wyjście z sytuacji wg niej to zakończyć ten związek...widzę zresztą jak ona ocenia mojego szwagra, pomimo że w oczy mu nic złego nie powie...
to i owo - że mogę z nim się spotykać ale w sytuacji jakbyśmy się rodzinnie spotkali to żeby w ogóle do niej się nie odzywał, nie witał nic....akurat sytuacja z moją mamą jest naprawdę nieciekawa...gdzieś tam opisywałam..

dla niej najlepiej jakbym nie wchodziła w to, najlepiej jakbym z nią mieszkała, i wszystkie smutki dzieliła...a gdy coś pójdzie nie po jej myśli to potrafi dorobić takie rogi i gada wszystkim co to nie ja...

ja sie po prostu boję być złą córką:/

2 306

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

sory:( chyba wątki pomyliłam ehehe
ale jakoś łatwiej tu mi napisać...

2 307

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mwa25 napisał/a:

sory:( chyba wątki pomyliłam ehehe
ale jakoś łatwiej tu mi napisać...

spoko ..nic sie nie stało..ehhe

2 308

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Dopiero co rozważaliśmy czy napisać zyczenia do ex czy nie..Kurcze własnie dostałam wczoraj życzenia od ex..i co dziwne On nie uznaje świat tym bardziej nie rozumiem dlaczego mi je złożył..hmmm próba zagadania ??  ale jedno wyszło mu wspaniale..rozwalił mnie emocjonalnie ponownie,,zakłócił mi spokoj,,jasna cholera...

a było tak pięknie, a oni lubią o sobie przypominać....niby u mnie tak pięknie a mimo tego potrzebuje wiadro..

2 309

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mwa25 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Dopiero co rozważaliśmy czy napisać zyczenia do ex czy nie..Kurcze własnie dostałam wczoraj życzenia od ex..i co dziwne On nie uznaje świat tym bardziej nie rozumiem dlaczego mi je złożył..hmmm próba zagadania ??  ale jedno wyszło mu wspaniale..rozwalił mnie emocjonalnie ponownie,,zakłócił mi spokoj,,jasna cholera...

a było tak pięknie, a oni lubią o sobie przypominać....niby u mnie tak pięknie a mimo tego potrzebuje wiadro..

Mwa czytałam ten Twój post o Mamie..jestes dorosła, że nie robisz tego co Mama chce to oczywiste , rodzice nie zawsze maja rację.. a nie możesz spełniać Jej uczekiwań bo Ona tak chce i mysli bo sie unieszcześliwisz..

2 310

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja dopiero teraz, po kilku miesiącach dowiedziałem się prawdy o wszystkim... O tym, że moja historia jest równie banalna, co miliard innych. Ponad 3 lata związku, brak "motylków" po tym czasie, kilka imprez, szalone życie, no i... Oczywiście jakiś "ktoś", kto rozbudził fascynację, w wyniku której ona stwierdziła, że się wypaliła. Jakich ja bzdur nie usłyszałem, kiedy próbowała mi wytłumaczyć, dlaczego to się stało... Oczywiście nie miała odwagi tego skończyć sama. Plątała się w zeznaniach, ale nie miała odwagi przyznać, co jest na rzeczy... Normalnie jakbym nie znał człowieka. Powiedziałem: ok, skoro jesteś ze mną nieszczęśliwa, droga wolna. Powodzenia. Powiedziałem też, że nie ma mowy o żadnej przyjaźni, bo tylko będę się męczył, że nie chcę żadnego kontaktu. I co? I czemu ona nie daje mi spokoju? Czemu nie poświęci się swojemu szalonemu imprezowaniu, być może nowej znajomości (czy są razem - nie wiem, niedawno poinformowała mnie, że jest sama, chociaż nie pytałem i nie interesuje mnie to), tylko co jakiś czas szuka kontaktu?

2 311 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-04-01 20:37:09)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
raptorrr napisał/a:

Ja dopiero teraz, po kilku miesiącach dowiedziałem się prawdy o wszystkim... O tym, że moja historia jest równie banalna, co miliard innych. Ponad 3 lata związku, brak "motylków" po tym czasie, kilka imprez, szalone życie, no i... Oczywiście jakiś "ktoś", kto rozbudził fascynację, w wyniku której ona stwierdziła, że się wypaliła. Jakich ja bzdur nie usłyszałem, kiedy próbowała mi wytłumaczyć, dlaczego to się stało... Oczywiście nie miała odwagi tego skończyć sama. Plątała się w zeznaniach, ale nie miała odwagi przyznać, co jest na rzeczy... Normalnie jakbym nie znał człowieka. Powiedziałem: ok, skoro jesteś ze mną nieszczęśliwa, droga wolna. Powodzenia. Powiedziałem też, że nie ma mowy o żadnej przyjaźni, bo tylko będę się męczył, że nie chcę żadnego kontaktu. I co? I czemu ona nie daje mi spokoju? Czemu nie poświęci się swojemu szalonemu imprezowaniu, być może nowej znajomości (czy są razem - nie wiem, niedawno poinformowała mnie, że jest sama, chociaż nie pytałem i nie interesuje mnie to), tylko co jakiś czas szuka kontaktu?

Witaj Raptorrr...hmm typowe tłumaczenia ..wypaliło sie , duszę się itd..Dobrze zrobiłeś ,że puściłes wolno..A może Ona chciała Cie wypróbować czy będziesz walczył, błagał itd ,?? stąd ten wciąż kontakt, albo coś przemyślała ?? Czasami Ktoś cos robi pod wpływem impulsu , a potem żałuje..

2 312

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Właśnie też tak myślałem. Że coś zrozumiała, że przemyślała. Ale tak nie jest. Ten kontakt jest... dziwny. Najpierw, ona odzywa się potulnie, pisze w taki sposób, jakby faktycznie żałowała i chciała wrócić. Ale kiedy tylko odpowiem, podejmę dialog, to ona się wycofuje... i zachowuje się jak żmija. Jakby tylko chciała zranić, ukąsić... Jakby bawiła się moimi uczuciami. Nie wie, czego chce.

Może po prostu sprawdza, czy wciąż ma otwartą furteczkę i czy dalej może sobie pogrywać, bawić się. Ja popełniałem błąd, że odpowiadałem na ten kontakt (bo jednak liczyłem, że dojrzała, zmądrzała, tym bardziej, że czasu minęło już sporo). Po tym, jak ostatnio się zachowała, już nie zamierzam. Odciąłem się kompletnie, bo zajeżdża mi to psem ogrodnika i toksykologią.

2 313

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
raptorrr napisał/a:

Właśnie też tak myślałem. Że coś zrozumiała, że przemyślała. Ale tak nie jest. Ten kontakt jest... dziwny. Najpierw, ona odzywa się potulnie, pisze w taki sposób, jakby faktycznie żałowała i chciała wrócić. Ale kiedy tylko odpowiem, podejmę dialog, to ona się wycofuje... i zachowuje się jak żmija. Jakby tylko chciała zranić, ukąsić... Jakby bawiła się moimi uczuciami. Nie wie, czego chce.

Może po prostu sprawdza, czy wciąż ma otwartą furteczkę i czy dalej może sobie pogrywać, bawić się. Ja popełniałem błąd, że odpowiadałem na ten kontakt (bo jednak liczyłem, że dojrzała, zmądrzała, tym bardziej, że czasu minęło już sporo). Po tym, jak ostatnio się zachowała, już nie zamierzam. Odciąłem się kompletnie, bo zajeżdża mi to psem ogrodnika i toksykologią.

Kurcze znam takie zachowanie, sama nie rozumiałam takiego podejscia.. juz byłna przyslowiowych kolanach ,a za chwile mnie kopnął , zrobiłam jedno przestałam pisać , odpowiadać wpierw pisząc stanowczo ,że takie gierki to dla dzieci itd.. zapanowała cisza..wczoraj napisał zyczenia... Masz racje to zagrywki granie na uczuciach , sprawdzania do czego może sie posunąć i na ile jeszcze jestes zaangazowany..a i o furteczke na pewno chodzi , bo a nuż nowy koles to nie bedzie to ?? to z podkulonym ogonem powróci..

2 314

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Boje się, że za jakiś czas ona znowu się odezwie, a mnie braknie siły, żeby odpowiedzieć milczeniem. Że znowu obudzi we mnie jakąś nadzieję i się złamię... Bo nie potrafię zachować do niej negatywnych emocji, mimo tego, że ostatnio naprawdę źle mnie potraktowała. Za jakiś czas rozmyje mi się obraz sytuacji, a ona znowu spróbuje się odezwać z jakimiś słodkimi słówkami...

Ale pamiętając na świeżo to, jak mnie zraniła, napisałem wiadomość do siebie z przyszłości smile jeśli spróbuje napisać, przeczytam sobie to, przypomnę, i wtedy mam nadzieję wytrwam w milczeniu. Bo inaczej mnie zamęczy. Chcę jej wreszcie zatrzasnąć tę furteczkę z hukiem.

2 315

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
raptorrr napisał/a:

Boje się, że za jakiś czas ona znowu się odezwie, a mnie braknie siły, żeby odpowiedzieć milczeniem. Że znowu obudzi we mnie jakąś nadzieję i się złamię... Bo nie potrafię zachować do niej negatywnych emocji, mimo tego, że ostatnio naprawdę źle mnie potraktowała. Za jakiś czas rozmyje mi się obraz sytuacji, a ona znowu spróbuje się odezwać z jakimiś słodkimi słówkami...

Ale pamiętając na świeżo to, jak mnie zraniła, napisałem wiadomość do siebie z przyszłości smile jeśli spróbuje napisać, przeczytam sobie to, przypomnę, i wtedy mam nadzieję wytrwam w milczeniu. Bo inaczej mnie zamęczy. Chcę jej wreszcie zatrzasnąć tę furteczkę z hukiem.

Na pewno się odezwie , bo to jakas relacja toksyczna..nie możesz sie piepszyć ze wspomnieniami musisz wrócić do normalności..a jej sms jak przyjdą ,nawet nie czytaj tylko kasuj zaraz..naprwde pomaga..bo inaczej nie wyzwolisz się. Ona Cie chce trzymac w rezerwie , chyba sobie na to nie pozwolisz ? i znajdz jakąs dietę ,żeby na sercu było lżej..

2 316

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Naj­bar­dziej wy­rafi­nowa­na for­ma roz­stań ? cisza.  ...

2 317

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
raptorrr napisał/a:

Boje się, że za jakiś czas ona znowu się odezwie, a mnie braknie siły, żeby odpowiedzieć milczeniem. Że znowu obudzi we mnie jakąś nadzieję i się złamię... Bo nie potrafię zachować do niej negatywnych emocji, mimo tego, że ostatnio naprawdę źle mnie potraktowała. Za jakiś czas rozmyje mi się obraz sytuacji, a ona znowu spróbuje się odezwać z jakimiś słodkimi słówkami...

Ale pamiętając na świeżo to, jak mnie zraniła, napisałem wiadomość do siebie z przyszłości smile jeśli spróbuje napisać, przeczytam sobie to, przypomnę, i wtedy mam nadzieję wytrwam w milczeniu. Bo inaczej mnie zamęczy. Chcę jej wreszcie zatrzasnąć tę furteczkę z hukiem.

ten etap chyba jest najgorszy....ile razy chciałam być obojętna...nie wychodziło....jeżeli już jest koniec że nie chcesz czekać (i czujesz to w duszy) to warto zmienić nr tel, i innych rzeczy, by całkowicie się wyłączyć...
ja nie miałam tyle odwagi, teraz mogę rzec może i dobrze, ale zobaczymy co czas pokaże..

2 318

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Najlepsze jest to, że po każdym takim kontakcie z jej strony dochodziło do rozmowy, w wyniku której ja zdawałem sobie sprawę, że nadal mam do czynienia z niedojrzałą emocjonalnie egoistką, więc powtarzałem jej, że nie chcę mieć z nią kontaktu i żeby dała mi spokój. Ona zawsze na to: oczywiście, dobrze, nie będę pisała, uszanuję to. Mijały ok. 3 tygodnie... I się odzywa. Że za mną tęskni. Że o mnie myśli. Zaczyna tłumaczyć się z jakichś swoich błędów. Informuje mnie o rzeczach, które mnie kompletnie nie interesują.

Aha, i zawsze podczas tych rozmów ona wraca do naszego rozstania i wygarnia mi, co zrobiłem źle i co jest moją winą big_smile powtarza po raz kolejny te wszystkie swoje pierdoły, chociaż ja odnoszę się do tego obojętnie i nie poruszam tematu rozstania. Zawsze jej mówię, że skoro jej było ze mną źle, to szanuję jej decyzję i niech będzie szczęśliwa z kimś innym. Nie wchodzę w dyskusję, bo to nie ma sensu. Ona żyje w jakimś dziwnym świecie w swojej głowie. W świecie, w którym ona jest księżniczką, a wszystko jej się należy i ma prawo tylko i wyłącznie oczekiwać i brać.

Trzymam się, mam swoje zajęcia, pasje, kilku dobrych znajomych, którzy o mnie dbają i nie pozwalają łapać zbytnio doła smile Przestałem już analizować, co tamtej siedzi w głowie, bo nie zachowuje się dojrzale. Chciałem mimo wszystko dać jej szansę, czekałem z nadzieją, że może się ogarnie, dorośnie dziewczyna do związku - ale nie zapowiada się. Więc muszę się kategorycznie odciąć od niej, bo mi będzie tak cyklicznie rany rozdrapywać.

2 319

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
raptorrr napisał/a:

Najlepsze jest to, że po każdym takim kontakcie z jej strony dochodziło do rozmowy, w wyniku której ja zdawałem sobie sprawę, że nadal mam do czynienia z niedojrzałą emocjonalnie egoistką, więc powtarzałem jej, że nie chcę mieć z nią kontaktu i żeby dała mi spokój. Ona zawsze na to: oczywiście, dobrze, nie będę pisała, uszanuję to. Mijały ok. 3 tygodnie... I się odzywa. Że za mną tęskni. Że o mnie myśli. Zaczyna tłumaczyć się z jakichś swoich błędów. Informuje mnie o rzeczach, które mnie kompletnie nie interesują.

Aha, i zawsze podczas tych rozmów ona wraca do naszego rozstania i wygarnia mi, co zrobiłem źle i co jest moją winą big_smile powtarza po raz kolejny te wszystkie swoje pierdoły, chociaż ja odnoszę się do tego obojętnie i nie poruszam tematu rozstania. Zawsze jej mówię, że skoro jej było ze mną źle, to szanuję jej decyzję i niech będzie szczęśliwa z kimś innym. Nie wchodzę w dyskusję, bo to nie ma sensu. Ona żyje w jakimś dziwnym świecie w swojej głowie. W świecie, w którym ona jest księżniczką, a wszystko jej się należy i ma prawo tylko i wyłącznie oczekiwać i brać.

Trzymam się, mam swoje zajęcia, pasje, kilku dobrych znajomych, którzy o mnie dbają i nie pozwalają łapać zbytnio doła smile Przestałem już analizować, co tamtej siedzi w głowie, bo nie zachowuje się dojrzale. Chciałem mimo wszystko dać jej szansę, czekałem z nadzieją, że może się ogarnie, dorośnie dziewczyna do związku - ale nie zapowiada się. Więc muszę się kategorycznie odciąć od niej, bo mi będzie tak cyklicznie rany rozdrapywać.

Najprostszy sposób wg. mnie to jak napisze kolejnym razem , napisac Jej wprost ,że masz już Kogoś z Kim jesteś szczęśliwy , a co się wiąże z tym nie życzysz sobie sms , ponieważ Twoja nowa Pani może czuć się zraniona i poczuwać dyskomfort..Może wtedy księżniczka spadnie z konia...

2 320

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hehe. Nie, mam zamiar odpowiedzieć kompletnym milczeniem. Jeśli zacznie się jakoś uporczywiej dobijać, to wtedy odpisze. Tym razem dosadnie. To przykre że osoba, którą darzyłem uczuciem, swoim zachowaniem sama sprawiła, że straciłem do niej cały szacunek...

2 321

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
raptorrr napisał/a:

Hehe. Nie, mam zamiar odpowiedzieć kompletnym milczeniem. Jeśli zacznie się jakoś uporczywiej dobijać, to wtedy odpisze. Tym razem dosadnie. To przykre że osoba, którą darzyłem uczuciem, swoim zachowaniem sama sprawiła, że straciłem do niej cały szacunek...

Co świad­czy o niedoj­rzałości i bra­ku po­wagi ludzi?
Miano­wicie to, iż po roz­sta­niu z ukochaną osobą jed­no z dru­giemu up­rzyk­rza so­bie wza­jem­nie życie, psując ludzką opi­nię i próbując wzbudzić zazdrość.  i tak sie potem dzieję , że zaczynamy się nie nawidzieć..i nie szanować..

2 322

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ona nawet nie ma jak wzbudzać mojej zazdrości, bo mieszkamy kawałek od siebie, nie mamy jak się przypadkowo spotkać, a wszelkie internetowe sznureczki poucinałem. Nie, ona jest jak skrzyżowanie modliszki z rasowym psem ogrodnika: nie chce mnie, i mimo że nie szukam kontaktu, to ona regularnie się odzywa, żeby mnie trochę pokąsać, narobić zamieszana, po czym znika. Skoro takie szaleństwo w jej życiu i wreszcie ma wolność i to, czego chciała, to czego szuka u mnie?

2 323

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
raptorrr napisał/a:

Ona nawet nie ma jak wzbudzać mojej zazdrości, bo mieszkamy kawałek od siebie, nie mamy jak się przypadkowo spotkać, a wszelkie internetowe sznureczki poucinałem. Nie, ona jest jak skrzyżowanie modliszki z rasowym psem ogrodnika: nie chce mnie, i mimo że nie szukam kontaktu, to ona regularnie się odzywa, żeby mnie trochę pokąsać, narobić zamieszana, po czym znika. Skoro takie szaleństwo w jej życiu i wreszcie ma wolność i to, czego chciała, to czego szuka u mnie?

Psychofag...czepia sie bo czerpie z tego satysfakcję,że Cie gnębi..oni nie daja o sobie zapomnieć..

2 324

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Najbardziej bawi mnie, jak przy każdej rozmowie po kilka razy powtarza, że życzy mi szczęścia, dziewczyny, itd... paranoja...

2 325

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
raptorrr napisał/a:

Najbardziej bawi mnie, jak przy każdej rozmowie po kilka razy powtarza, że życzy mi szczęścia, dziewczyny, itd... paranoja...

hhaha jesteś rozumiem poruszony Jej szczodrościa i empatią..

2 326

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hej kochani. Ja tam po Świętach??? U mnie hmm... bywało lepiej, miała piękniejsze Święta kiedyś sad

Cisza po rozstaniu.. Chyba czasem bym tego chciała. Nas łączy dziecko, cudowny Synuś i już zawsze będziemy się kontaktować ze sobą. Dziś były żalił mi się troszkę na tą S... do której mnie zostawił. Śmiałam się z tego przy nim, bo ona jest jak dziecko. Zaczynamy bardzo się od siebie oddalać. Jeszcze tydzień temu kiedy tu przyjeżdżał było inaczej, a teraz nie mamy pomału o czym rozmawiać... A kiedy odchodził...widziałam jak broni się przed przytuleniem. Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że on tak nie do końca wierzy, że uda mu się z nią stworzyć szczęśliwy związek. A może tylko chciałabym żeby tak było...może widzę to, co chciałabym widzieć...

2 327 Ostatnio edytowany przez raptorrr (2013-04-01 21:54:45)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
raptorrr napisał/a:

Najbardziej bawi mnie, jak przy każdej rozmowie po kilka razy powtarza, że życzy mi szczęścia, dziewczyny, itd... paranoja...

hhaha jesteś rozumiem poruszony Jej szczodrościa i empatią..

Nawet nie. Widzę, że to wszystko jest nieszczere. Że jest fałszywa. Jakiś czas temu zastanawiałem się jeszcze, o co jej chodzi, ale dałem spokój. W tym nie ma krzty logiki. Przecież to ona teraz wydostała się ze związku, w którym się dusiła, tak? Wypaliła się, przestała mnie kochać, więc powinna się cieszyć, że zszedłem jej z oczu i ma spokój. Po co jej jakieś pseudoprzyjacielskie, sztuczne kontakty ze mną?

No tak, odpowiedź na to ostatnie pytanie znam. Furteczka. Ale to tylko pokazuje, jaki ona ma szacunek do mnie.

2 328

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
happyangel napisał/a:

Hej kochani. Ja tam po Świętach??? U mnie hmm... bywało lepiej, miała piękniejsze Święta kiedyś sad

Cisza po rozstaniu.. Chyba czasem bym tego chciała. Nas łączy dziecko, cudowny Synuś i już zawsze będziemy się kontaktować ze sobą. Dziś były żalił mi się troszkę na tą S... do której mnie zostawił. Śmiałam się z tego przy nim, bo ona jest jak dziecko. Zaczynamy bardzo się od siebie oddalać. Jeszcze tydzień temu kiedy tu przyjeżdżał było inaczej, a teraz nie mamy pomału o czym rozmawiać... A kiedy odchodził...widziałam jak broni się przed przytuleniem. Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że on tak nie do końca wierzy, że uda mu się z nią stworzyć szczęśliwy związek. A może tylko chciałabym żeby tak było...może widzę to, co chciałabym widzieć...

Witaj Aniołeczku..fajnie ,że ŚWIETA minęły spokojnie i On był u Małego..Cóż pewnie jak to w życiu bywa rózowe okulary spadaja powoli  z oczu i zaczyna widziec wady..no ale mówiac brutalnie , widziały gały ...ehh a Ty juz jestes ponad to i jest Ci lżej ze spotkania na spotkanie..i tak trzymaj..

2 329

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
raptorrr napisał/a:
hera.1 napisał/a:
raptorrr napisał/a:

Najbardziej bawi mnie, jak przy każdej rozmowie po kilka razy powtarza, że życzy mi szczęścia, dziewczyny, itd... paranoja...

hhaha jesteś rozumiem poruszony Jej szczodrościa i empatią..

Nawet nie. Widzę, że to wszystko jest nieszczere. Że jest fałszywa. Jakiś czas temu zastanawiałem się jeszcze, o co jej chodzi, ale dałem spokój. W tym nie ma krzty logiki. Przecież to ona teraz wydostała się ze związku, w którym się dusiła, tak? Wypaliła się, przestała mnie kochać, więc powinna się cieszyć, że zszedłem jej z oczu i ma spokój. Po co jej jakieś pseudoprzyjacielskie, sztuczne kontakty ze mną?

No tak, odpowiedź na to ostatnie pytanie znam. Furteczka. Ale to tylko pokazuje, jaki ona ma szacunek do mnie.

Więc furteczke zamknij na amen i zaspawaj palnikiem ,żeby nic i Nikt sie nie przecisnął..a Ona niech oddycha pełna piersią..

2 330

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wy­daje nam się, że zna­my bar­dzo dob­rze osobę, z którą jes­teśmy... Ja­ka jest nap­rawdę, do­wiadu­jemy się do­piero kiedy się z nią rozstaniemy...

2 331

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Wy­daje nam się, że zna­my bar­dzo dob­rze osobę, z którą jes­teśmy... Ja­ka jest nap­rawdę, do­wiadu­jemy się do­piero kiedy się z nią rozstaniemy...

To prawda. Czasami wydaje mi się, że ona się mści na mnie w ten sposób... ale za co? Że pozwoliłem jej odejść, kiedy powiedziała otwarcie, że mnie już nie chce?

2 332

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Witaj Aniołeczku..fajnie ,że ŚWIETA minęły spokojnie i On był u Małego..Cóż pewnie jak to w życiu bywa rózowe okulary spadaja powoli  z oczu i zaczyna widziec wady..no ale mówiac brutalnie , widziały gały ...ehh a Ty juz jestes ponad to i jest Ci lżej ze spotkania na spotkanie..i tak trzymaj..

Nie wiem czy jest lepiej, ale za każdym razem czuję się jakoś dziwnie... Robi się dla mnie taki obcy. Z jednej strony się cieszę, a z drugiej podle się  ztym czuję, że ktoś tak mi kiedyś bliski staje się... no właśnie... sama nie wiem kim.

2 333

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
raptorrr napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Wy­daje nam się, że zna­my bar­dzo dob­rze osobę, z którą jes­teśmy... Ja­ka jest nap­rawdę, do­wiadu­jemy się do­piero kiedy się z nią rozstaniemy...

To prawda. Czasami wydaje mi się, że ona się mści na mnie w ten sposób... ale za co? Że pozwoliłem jej odejść, kiedy powiedziała otwarcie, że mnie już nie chce?

Tak jak pisalam wczesniej, pewnie myślała że Rejtanem  sie rzucisz , będziesz płakał , żebrał ..po prostu Siebie poniżysz..Nie dowartosciowałes Jej..odpuściłeś i On stwierdziła ,że widocznie uznałeś ,że nie jest warta zachodu...

2 334

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dla tych co chcą, to życzę świerzych jajek w nowym worku smile A pozostałym miłości, szczęścia, radości i nieustajacego apetytu na życie. Bo wszyscy na to zasługują. (To nic że święta już się kończą, moje życzenia są na życie a nie na dwa dni).

2 335

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zamotana napisał/a:

Dla tych co chcą, to życzę świerzych jajek w nowym worku smile A pozostałym miłości, szczęścia, radości i nieustajacego apetytu na życie. Bo wszyscy na to zasługują. (To nic że święta już się kończą, moje życzenia są na życie a nie na dwa dni).

hha dziekujemy i Tobie również zyczymy co najlepsze...te jajka dobre..hehhe

2 336

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
raptorrr napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Wy­daje nam się, że zna­my bar­dzo dob­rze osobę, z którą jes­teśmy... Ja­ka jest nap­rawdę, do­wiadu­jemy się do­piero kiedy się z nią rozstaniemy...

To prawda. Czasami wydaje mi się, że ona się mści na mnie w ten sposób... ale za co? Że pozwoliłem jej odejść, kiedy powiedziała otwarcie, że mnie już nie chce?

Tak jak pisalam wczesniej, pewnie myślała że Rejtanem  sie rzucisz , będziesz płakał , żebrał ..po prostu Siebie poniżysz..Nie dowartosciowałes Jej..odpuściłeś i On stwierdziła ,że widocznie uznałeś ,że nie jest warta zachodu...

To nie tak, że odpuściłem. Walczyłem, ale wtedy, kiedy jeszcze ten związek trwał. Kiedy zauważyłem, że coś się dzieje. Chciałem rozmawiać, co się dzieje, o co chodzi, czemu mnie tak dziwnie zaczęła traktować? Wtedy nie przypuszczałem, że to zwykła szajba pod wpływem kilku imprezek i jakiegoś fagasa...

To fakt, nie rzucałem się jak Rejtan. Nie upodliłem się dla niej, bo stwierdziłem, że nie będę żebrał o miłość. Chociaż jak sobie pomyślę o tych jej ostatnich próbach kontaktu to i tak uważam, że odpowiadanie jej było brakiem szacunku do siebie biorąc pod uwagę, jak się każda z nich kończyła.

Kiedyś o niej myślałem, że jest warta zachodu. Ale niestety po rozstaniu jestem zmuszony zrewidować swoje poglądy, choć to boli.

2 337

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
raptorrr napisał/a:
hera.1 napisał/a:
raptorrr napisał/a:

To prawda. Czasami wydaje mi się, że ona się mści na mnie w ten sposób... ale za co? Że pozwoliłem jej odejść, kiedy powiedziała otwarcie, że mnie już nie chce?

Tak jak pisalam wczesniej, pewnie myślała że Rejtanem  sie rzucisz , będziesz płakał , żebrał ..po prostu Siebie poniżysz..Nie dowartosciowałes Jej..odpuściłeś i On stwierdziła ,że widocznie uznałeś ,że nie jest warta zachodu...

To nie tak, że odpuściłem. Walczyłem, ale wtedy, kiedy jeszcze ten związek trwał. Kiedy zauważyłem, że coś się dzieje. Chciałem rozmawiać, co się dzieje, o co chodzi, czemu mnie tak dziwnie zaczęła traktować? Wtedy nie przypuszczałem, że to zwykła szajba pod wpływem kilku imprezek i jakiegoś fagasa...

To fakt, nie rzucałem się jak Rejtan. Nie upodliłem się dla niej, bo stwierdziłem, że nie będę żebrał o miłość. Chociaż jak sobie pomyślę o tych jej ostatnich próbach kontaktu to i tak uważam, że odpowiadanie jej było brakiem szacunku do siebie biorąc pod uwagę, jak się każda z nich kończyła.

Kiedyś o niej myślałem, że jest warta zachodu. Ale niestety po rozstaniu jestem zmuszony zrewidować swoje poglądy, choć to boli.

Niestety zwykle po czasie weryfikuje sie opinię..i furtka sama sie zatrzaskuje..

2 338 Ostatnio edytowany przez onslaught (2013-04-01 23:11:08)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
raptorrr napisał/a:

(...)
Kiedyś o niej myślałem, że jest warta zachodu. Ale niestety po rozstaniu jestem zmuszony zrewidować swoje poglądy, choć to boli.

Powiem tak: witaj w klubie! Niestety, znam ten mechanizm. Niedługo będzie pół roku po rozstaniu, a moja ex dopiero niedawno
trochę się uspokoiła jeśli chodzi o próby kontaktu ze mną, pomimo tego, że ignorowałem ją dokumentnie. Teraz zajęła się karierą
więc zainteresowanie moją osobą nieco opadło. (prób kontaktu ze mną szuka choć jest obecnie z gościem z którym mnie wcześniej
zdradziła . Jak jeszcze usiłowałem z nią rozmawiać, podobnie jak Ty słyszałem, że to rozstanie to moja wina.
Na poparcie tego miała oczywiście tysiąc swoich "kosmicznych" argumentów (koronny: że w trakcie naszego związku na pewno
kogoś miałem). Choć to bolało urwałem kontakt. Nie chcę być kołem zapasowym, czekając na ochłapy po kimś.. I tobie radzę
to samo, choć sam wiem jak boli..

2 339

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
onslaught napisał/a:
raptorrr napisał/a:

(...)
Kiedyś o niej myślałem, że jest warta zachodu. Ale niestety po rozstaniu jestem zmuszony zrewidować swoje poglądy, choć to boli.

Powiem tak: witaj w klubie! Niestety, znam ten mechanizm. Niedługo będzie pół roku po rozstaniu, a moja ex dopiero niedawno
trochę się uspokoiła jeśli chodzi o próby kontaktu ze mną, pomimo tego, że ignorowałem ją dokumentnie. Teraz zajęła się karierą
więc zainteresowanie moją osobą nieco opadło. (prób kontaktu ze mną szuka choć jest obecnie z gościem z którym mnie wcześniej
zdradziła . Jak jeszcze usiłowałem z nią rozmawiać, podobnie jak Ty słyszałem, że to rozstanie to moja wina.
Na poparcie tego miała oczywiście tysiąc swoich "kosmicznych" argumentów (koronny: że w trakcie naszego związku na pewno
kogoś miałem). Choć to bolało urwałem kontakt. Nie chcę być kołem zapasowym, czekając na ochłapy po kimś..

Hahaha! To jest szczyt bezczelności, kiedy laska odchodzi do innego i na odchodnym jeszcze obrzuca swojego niedawnego "pysiaczka" błotem tylko po to, żeby wybielić się sama przed sobą. A co jest najgorsze? Ano to, że taki zraniony i wciąż zakochany pysiaczek bierze te brednie do głowy i zaczyna się obwiniać! I potem powstają tematy, gdzie pysiaczki płaczą: "straciłem, zaniedbywałem moją myszkę, mówiłem jej, że kocham raz dziennie, a ona potrzebowała dwa razy! Nie szanowałem jej potrzeb ;( to wszystko moja wina, chcę ją odzyskać!" A myszka w tym czasie pie*doli się z nowym i nawet jej przez myśl nie przejdzie, że coś zrobiła nie tak...

2 340

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
raptorrr napisał/a:

Hahaha! To jest szczyt bezczelności, kiedy laska odchodzi do innego i na odchodnym jeszcze obrzuca swojego niedawnego "pysiaczka" błotem tylko po to, żeby wybielić się sama przed sobą. (...)

Stary numer wink Ale jak ofiara jest w szoku to łyknie takie bzdety jak pelikan i zacznie się zamartwiać...

Posty [ 2 276 do 2 340 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 34 35 36 37 38 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026