netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 394 wyświetleniazałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 32 33 34 35 36 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 146 do 2 210 z 14 840 ]

2 146

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

hera,nie rycerskie,poczytywane normalnymi w innej kulturze.W której nikt nie podpisałby volks-listy za okupacji dla kartki na chleb,poszedł by do lasu zrobił by sobie łuk, kusze i dostarczył by jedzenie do domu,nikt by nie sprzedał ukrywanego żyda esesmanom,mogli by mu wyrywać paznokcie,nikt by nie sprzedał sąsiada który za okresu Wałęsy drukował ulotki o demokracji.Niestety gdzieś i kiedyś większość z Was wypaczono w drodze do komunizmu może,na pewno nie wszystkich,zatarły się wartości,zasady.Ale mniejsza dziś o to.Gdzie te dyngusowe opowieści?

2 147

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:

hera,nie rycerskie,poczytywane normalnymi w innej kulturze.W której nikt nie podpisałby volks-listy za okupacji dla kartki na chleb,poszedł by do lasu zrobił by sobie łuk, kusze i dostarczył by jedzenie do domu,nikt by nie sprzedał ukrywanego żyda esesmanom,mogli by mu wyrywać paznokcie,nikt by nie sprzedał sąsiada który za okresu Wałęsy drukował ulotki o demokracji.Niestety gdzieś i kiedyś większość z Was wypaczono w drodze do komunizmu może,na pewno nie wszystkich,zatarły się wartości,zasady.Ale mniejsza dziś o to.Gdzie te dyngusowe opowieści?

Mayk ,ale co tutaj siegac do historii zobacz jacy dzisiejsi ludzie sa..ilu pisze anonimy do Urzedu Podatkowego ,że ich sasiad pewnie kradnie bo kupil nowa fure czy wyjeżdża zagranice na wczasy , ale nie iwdzi ,że sasiad orze od switu do nocy , a ten z gatunku uprzejmie donoszę siedzi po pracy z browarem na tapczanie i nie robi nic , odwali pańszczyzne i zieje nienawiścia na kazdego , ktoremu sie lepiej powodzi..albo inny przykład  w pracy kopanie dołków, i wiele wiele innych.. Dzisiaj nie jest trendy byc człowiekiem z zasadami , tylko twardym , nieczułym ch...bo taki przejdzie po trupach kierując sie tylko własnym skrajnym egoizmem..

2 148 Ostatnio edytowany przez bags (2013-03-27 20:38:32)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
mayk222 napisał/a:

hera,nie rycerskie,poczytywane normalnymi w innej kulturze.W której nikt nie podpisałby volks-listy za okupacji dla kartki na chleb,poszedł by do lasu zrobił by sobie łuk, kusze i dostarczył by jedzenie do domu,nikt by nie sprzedał ukrywanego żyda esesmanom,mogli by mu wyrywać paznokcie,nikt by nie sprzedał sąsiada który za okresu Wałęsy drukował ulotki o demokracji.Niestety gdzieś i kiedyś większość z Was wypaczono w drodze do komunizmu może,na pewno nie wszystkich,zatarły się wartości,zasady.Ale mniejsza dziś o to.Gdzie te dyngusowe opowieści?

Mayk ,ale co tutaj siegac do historii zobacz jacy dzisiejsi ludzie sa..ilu pisze anonimy do Urzedu Podatkowego ,że ich sasiad pewnie kradnie bo kupil nowa fure czy wyjeżdża zagranice na wczasy , ale nie iwdzi ,że sasiad orze od switu do nocy , a ten z gatunku uprzejmie donoszę siedzi po pracy z browarem na tapczanie i nie robi nic , odwali pańszczyzne i zieje nienawiścia na kazdego , ktoremu sie lepiej powodzi..albo inny przykład  w pracy kopanie dołków, i wiele wiele innych.. Dzisiaj nie jest trendy byc człowiekiem z zasadami , tylko twardym , nieczułym ch...bo taki przejdzie po trupach kierując sie tylko własnym skrajnym egoizmem..

Hera jest takie fajnie kwitujace te "wyskoki" spoleczenstwa powiedzenie jak "wyscig szczurow" i nie tylko za tymi "swiecidelkami" ale za wszystkim i po wszystkim, po trupach do celu. I teraz pozostaje pytanie: biegniesz w tym "maratonie" czy idziesz na spacer nordic walking popatrzec jak sie ludziska "wybijaja" na szczeblach "kariery"???
Nie sposob i nie sztuka sie wyrywac do przodu, sztuka jest przyznac sie do bledu i wrocic wstecz z podniesiona glowa i odwaga spojrzec ludziom w oczy. A tego jak widac nawet Nasi partnerzy nie potrafia w zwiazkach zrobic.

2 149 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-03-27 20:49:18)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:
hera.1 napisał/a:
mayk222 napisał/a:

hera,nie rycerskie,poczytywane normalnymi w innej kulturze.W której nikt nie podpisałby volks-listy za okupacji dla kartki na chleb,poszedł by do lasu zrobił by sobie łuk, kusze i dostarczył by jedzenie do domu,nikt by nie sprzedał ukrywanego żyda esesmanom,mogli by mu wyrywać paznokcie,nikt by nie sprzedał sąsiada który za okresu Wałęsy drukował ulotki o demokracji.Niestety gdzieś i kiedyś większość z Was wypaczono w drodze do komunizmu może,na pewno nie wszystkich,zatarły się wartości,zasady.Ale mniejsza dziś o to.Gdzie te dyngusowe opowieści?

Mayk ,ale co tutaj siegac do historii zobacz jacy dzisiejsi ludzie sa..ilu pisze anonimy do Urzedu Podatkowego ,że ich sasiad pewnie kradnie bo kupil nowa fure czy wyjeżdża zagranice na wczasy , ale nie iwdzi ,że sasiad orze od switu do nocy , a ten z gatunku uprzejmie donoszę siedzi po pracy z browarem na tapczanie i nie robi nic , odwali pańszczyzne i zieje nienawiścia na kazdego , ktoremu sie lepiej powodzi..albo inny przykład  w pracy kopanie dołków, i wiele wiele innych.. Dzisiaj nie jest trendy byc człowiekiem z zasadami , tylko twardym , nieczułym ch...bo taki przejdzie po trupach kierując sie tylko własnym skrajnym egoizmem..

Hera jest takie fajnie kwitujace te "wyskoki" spoleczenstwa powiedzenie jak "wyscig szczurow" i nie tylko za tymi "swiecidelkami" ale za wszystkim i po wszystkim, po trupach do celu. I teraz pozostaje pytanie: biegniesz w tym "maratonie" czy idziesz na spacer nordic walking popatrzec jak sie ludziska "wybijaja" na szczeblach "kariery"???
Nie sposob i nie sztuka sie wyrywac do przodu, sztuka jest przyznac sie do bledu i wrocic wstecz z podniesiona glowa i odwaga spojrzec ludziom w oczy. A tego jak widac nawet Nasi partnerzy nie potrafia w zwiazkach zrobic.

Taa.. nie wazne co Kto robi w zyciu ..Ktos musi byc tez na swieczniku i kopac rowy ..ale wazne jest jakim jest człowiekeim.. nie wazne ile razy idzie do koscioła czy synagogi czy meczetu . ile ma cyfr na koncie czy ma zasiłek.. tylko czy stanie i zamysli sie dokąd to wszystko zmierza i czy kiedys bedąc starym człowiekiem rozliczajac sie z zyciem pomysli ilu ludzi płakało przeze mnie ?? Ilu ludzi umie walnąc sie w klate i powiedziec MEA CULPA ???

2 150

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

coraz rzadziej przytrafiają się ludzie którzy mają takie zasady...
ja również staram się działać według podobnych zasad...niestety XXI wiek spowodował że teraz ludzie nie muszę ich mieć-niestety..

2 151

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dobranoc ekipo dzieki mayk222 dzieki hera jak dobrze ze jestescie do jutra pa

2 152

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:

Sa jeszcze nieliczne "archiwalne" okazy tegoz gatunku... Lex nie spisuj siebie i Nas na straty big_smile

Bagsiu ja dobrze wiem, że Ty pomimo swojego młodego wieku Obrazek dodany przez użytkowniczkę też masz takie zasady.
Ale powtarzam takich jak my to jest już mało.
Witam Wszystkich w ten wielki czwartek i miłego dnia życzę.
Dzisiaj mam ostatni dzień pracy w tym tygodniu Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 153 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2013-03-28 09:09:55)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Widzę, że ktoś napomknął wcześniej o urzędzie podatkowym - skarbowym,  to powiem kawał.

Przychodzi mąż do domu po pracy i mówi do żony:
-Kochanie dzisiaj będziemy się kochać na urząd skarbowy.
Ta zdziwiona, ale i mocno zaciekawiona pyta:
-Kochanie a jak to jest na urząd skarbowy.
Mąż odpowiada:
-Zwiążę Ci ręce i dobiorę się do doopy.

2 154

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie w słoneczny poranek.Wpadłem na sekundę.Pozdrawiam ekipę.

2 155

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie Wszyscy Kochani , najbardziej tych co zaczynaja dzień od sexu na Urzęd Skarbowy hihii bo ich mozna wypier...  heh Jestem zaniepokojona ..nie ma NEWSÓW , gdzie jest REDAKTOR NACZELNY MAYK ???  chyba Go ten Czerwony Kapturek nie zżarł... ?

2 156

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie! Jak tam dzisiaj nastroje? smile
Co do wczorajszej dyskusji o zasadach życiowych, to kiedyś, podczas zakupów osoba, którą kochałem
zdziwiona zapytała się: "Czemu jesteś uprzejmy dla ekspedientki w sklepie? Przecież nic z tego nie będziesz miał!".
Myślę, że to wystarczy za cały komentarz do tego czym kieruje się obecnie większość ludzi.

2 157

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie kochana ekipo , witaj hera , witaj mayk ,witaj onslaught milego dzionka wszystkim pije kawke ktora zaparzylam dzis dla wszystkich ja , a co tam stawiam wam dzis wszystkim i wielkie ciacho smile

2 158

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
basiula42 napisał/a:

Witajcie kochana ekipo , witaj hera , witaj mayk ,witaj onslaught milego dzionka wszystkim pije kawke ktora zaparzylam dzis dla wszystkich ja , a co tam stawiam wam dzis wszystkim i wielkie ciacho smile

Dziękuję Basieńko.
Chętnie ciacho sobie pyszne zjem smile

2 159

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Shakiki napisał/a:
basiula42 napisał/a:

Witajcie kochana ekipo , witaj hera , witaj mayk ,witaj onslaught milego dzionka wszystkim pije kawke ktora zaparzylam dzis dla wszystkich ja , a co tam stawiam wam dzis wszystkim i wielkie ciacho smile

Dziękuję Basieńko.
Chętnie ciacho sobie pyszne zjem smile

witaj shakiki dla ciebie podwojna porcja :)i dla twojego szkraba zajączek czekoladowy ode mnie smile

2 160

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A ja załapię się jeszcze na jakieś okruszki??? smile

2 161

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Mniam smile Zostawcie coś dla Mayka i Prezesa Bagsa wink

2 162

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Kwiatuszek100 napisał/a:

A ja załapię się jeszcze na jakieś okruszki??? smile

pewnie przeciez dla wszystkich jest kawa i ciacho dla ciebie kwiatuszku100 także i nie okruszki tylko duze ciacho sernik np z czekoladą moze byc? smile

2 163

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Rób mi takie smaki dalej to nie zapanuje nad sobą tongue
Pychota smile

2 164

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
basiula42 napisał/a:
Shakiki napisał/a:
basiula42 napisał/a:

Witajcie kochana ekipo , witaj hera , witaj mayk ,witaj onslaught milego dzionka wszystkim pije kawke ktora zaparzylam dzis dla wszystkich ja , a co tam stawiam wam dzis wszystkim i wielkie ciacho smile

Dziękuję Basieńko.
Chętnie ciacho sobie pyszne zjem smile

witaj shakiki dla ciebie podwojna porcja :)i dla twojego szkraba zajączek czekoladowy ode mnie smile

Dziękuje Ci bardzo. Chcesz żeby mi wróciły utracone kg?
Ja tylko babeczkę upiekę jutro. Mazurka dostałam od koleżanki do święconki.
Wiecie, ja w sumie nie lubię świąt...

2 165

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie...

basiula42 napisał/a:
Kwiatuszek100 napisał/a:

A ja załapię się jeszcze na jakieś okruszki??? smile

pewnie przeciez dla wszystkich jest kawa i ciacho dla ciebie kwiatuszku100 także i nie okruszki tylko duze ciacho sernik np z czekoladą moze byc? smile

Festiwal wypiekow przdswiatecznych czy targi wielkanocne big_smile

2 166

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Shakiki napisał/a:
basiula42 napisał/a:
Shakiki napisał/a:

Dziękuję Basieńko.
Chętnie ciacho sobie pyszne zjem smile

witaj shakiki dla ciebie podwojna porcja :)i dla twojego szkraba zajączek czekoladowy ode mnie smile

Dziękuje Ci bardzo. Chcesz żeby mi wróciły utracone kg?
Ja tylko babeczkę upiekę jutro. Mazurka dostałam od koleżanki do święconki.
Wiecie, ja w sumie nie lubię świąt...

czemu nie lubisz?

2 167

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
onslaught napisał/a:

podczas zakupów osoba, którą kochałem
zdziwiona zapytała się: "Czemu jesteś uprzejmy dla ekspedientki w sklepie? Przecież nic z tego nie będziesz miał!".

"A widziales jak sie ta ..... slinila do Ciebie?" i "Ty nic sobie z tego nie robisz"... foch z utwardzaczem.
onslaught gdyby nie fakt, ze moja jest jedynaczka, to bym powiedzial, ze Nasze eks wybranki to siostry (syjamskie). A moze My to ta ichna "poslubna" dalsza rodzina? lol

2 168

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
arkadiusz3103 napisał/a:
Shakiki napisał/a:
basiula42 napisał/a:

witaj shakiki dla ciebie podwojna porcja :)i dla twojego szkraba zajączek czekoladowy ode mnie smile

Dziękuje Ci bardzo. Chcesz żeby mi wróciły utracone kg?
Ja tylko babeczkę upiekę jutro. Mazurka dostałam od koleżanki do święconki.
Wiecie, ja w sumie nie lubię świąt...

czemu nie lubisz?

Tak jakoś od 2011 roku mam juz, że nie lubię. Najbardziej chyba życzeń.
Po prostu nie odczuwam radości.
Tego klimatu.
Szału zakupów.
Sprzątania.

2 169

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:

onslaught gdyby nie fakt, ze moja jest jedynaczka, to bym powiedzial, ze Nasze eks wybranki to siostry (syjamskie). A moze My to ta ichna "poslubna" dalsza rodzina? lol

Kto wie? wink Choć myślę, że prawda jest bardziej prozaiczna: schemat "z mamusią w tle" wyzwala w ludziach podobne zachowania...

2 170

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A przepraszam wy braliście ślub ze swoimi wybrankami czy z ich mamusiami?
Bo coś mi to wygląda na 2w1 taka kumulacja smile

2 171

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Kwiatuszek100 napisał/a:

A przepraszam wy braliście ślub ze swoimi wybrankami czy z ich mamusiami?
Bo coś mi to wygląda na 2w1 taka kumulacja smile

Jak to kiedys napisalem u siebie w watku "slub z tesciowa gratis, by mial kto mlodym mieszac w malzenstwie".
I po slubie faktycznie wyszlo "head & shoulers"... "papuzki nierozlaczki", efekt ksero.

2 172

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Kwiatuszek100 napisał/a:

A przepraszam wy braliście ślub ze swoimi wybrankami czy z ich mamusiami?
Bo coś mi to wygląda na 2w1 taka kumulacja smile

To było drobnym drukiem w aneksie do umowy wink Jak przy umowach o kredyty w banku - oprócz
samego kredytu trzeba wziąć jeszcze kartę kredytową. Tylko zwykle dowiadujesz się o tym jak
już kredyt jest uruchomiony wink

2 173

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

He he bo nawet do 60-tki trzeba się trzymać spódnicy mamusi.
Myślałam że takie rzeczy się już nie zdarzają,że to się skończyło jak "Przeminęło z wiatrem" a tu proszę ludzie jeszcze potrafią zaskoczyć...
A ta niezależność od mamusi to nie czasem jakaś choroba genetyczna???

2 174

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kamil 18 lat , Wrocław Porzucony 3 miesiące temu i dalej nie może zapomnieć ...

2 175

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Kwiatuszek100 napisał/a:

He he bo nawet do 60-tki trzeba się trzymać spódnicy mamusi.
Myślałam że takie rzeczy się już nie zdarzają,że to się skończyło jak "Przeminęło z wiatrem" a tu proszę ludzie jeszcze potrafią zaskoczyć...
A ta niezależność od mamusi to nie czasem jakaś choroba genetyczna???

Zapytaj u zrodla a - moze - prawde Ci powie... jedno jest pewne, to patologia XXI wieku.

2 176

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
żałosny199 napisał/a:

Kamil 18 lat , Wrocław Porzucony 3 miesiące temu i dalej nie może zapomnieć ...

Witaj Kamilu - prawie krajanie z moich stron - w Naszych skromnych progach... Wiemy co Ci lezy na serduchu - wywal z siebie jesli mozesz - wiec czuj sie jak w domu...

2 177

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam wszystkich to znowu Ja wpadłem na sekund 5 smile. Dziś pogoda do du.. . Nie wiem czy wyjmować choinkę czy jajka. Pogubiłem się w tym wszystkim. 

onslaught pracuję w tej branży i wiem o czym mówisz. Być uprzejmym to podstawa. Jak zapamięta się takich klientów idzie się słodko i z finezją zemścić wink . Więc nie radzę być nieuprzejmym.

żałosny199 Witaj Kamil. No widzę że staż mamy podobny. Pisz tutaj poczytaj temat o ile masz odwagę smile. Jakoś pomożemy.

bags zmień linka w sygnaturce. Drażni mnie że nie działa smile.

2 178

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

bags zmień linka w sygnaturce. Drażni mnie że nie działa smile.

A to gady... wywalili go big_smile
wpisz sobie Pawel Wojcik "koniaczek"
poza tym "wolny dzien", "bog" i " niech sie toczy" tez dobre big_smile

2 179

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie po raz drugi..Ciebie Kamil szczególnie...Jezu brakuje oddechu , jeszcze musze zapingalac do dentysty bo jeszcze kieł musiał rozbolec.. Jak Wasze przygotowania ??  to jakies chore z tymi Swietami ta gonitwa...

2 180

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

onslaught pracuję w tej branży i wiem o czym mówisz. Być uprzejmym to podstawa. Jak zapamięta się takich klientów idzie się słodko i z finezją zemścić wink . Więc nie radzę być nieuprzejmym.

Wiesz, kiedyś myślałem, że zachowywać się powinno w taki sposób w jaki chcielibyśmy, żeby wobec nas zachowywali się
inni, ale widać wszystko teraz rozlicza się w kategoriach zysków i strat.

2 181

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

dzień dobry, dobry wieczór:)
jak minął dzionek, bo u mnie koszmarnie ale w sferze pracy:( zobaczymy jak jutro będę wisiała:D
będzie trzeba uśmiechać się do złej gry:(( jak ja nie lubię takiego czegoś:(
w sferze uczuć, kuźwa nie wiem o co łebkowi chodzi....gadamy ze sobą...o dziwo wszytsko miło itd...ale po co ??
przesłał ostatnio nasze zdjęcia mi...po co??
fakt, niby chce naprawić ale nie jest pewny,
niestety ja nadal pomimo tego wszytskiego otwarta jestem, ale też nie mam zamiaru czekać aż się określi....ma czas do końca kwietnia i ni ch    ja...hehe
jakie plany na resztę wieczoru??

2 182

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mwa25 napisał/a:

jakie plany na resztę wieczoru??

Chyba będę się po prostu gapił w telewizor wink Ja dziś przed wspólnymi znajomymi (przy okazji składania
życzeń świątecznych) starałem się pokazać, jak dobrze sobie sam radzę. Wyszło nawet nieźle, no ale
w sumie co z tego? Jakoś mi przez to nie jest lepiej.

2 183

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
onslaught napisał/a:
mwa25 napisał/a:

jakie plany na resztę wieczoru??

Chyba będę się po prostu gapił w telewizor wink Ja dziś przed wspólnymi znajomymi (przy okazji składania
życzeń świątecznych) starałem się pokazać, jak dobrze sobie sam radzę. Wyszło nawet nieźle, no ale
w sumie co z tego? Jakoś mi przez to nie jest lepiej.

tylko dlaczego udajemy??


ja na szczęście wychodzę, trochę stres przygasić...

2 184

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mwa25 napisał/a:
onslaught napisał/a:
mwa25 napisał/a:

jakie plany na resztę wieczoru??

Chyba będę się po prostu gapił w telewizor wink Ja dziś przed wspólnymi znajomymi (przy okazji składania
życzeń świątecznych) starałem się pokazać, jak dobrze sobie sam radzę. Wyszło nawet nieźle, no ale
w sumie co z tego? Jakoś mi przez to nie jest lepiej.

tylko dlaczego udajemy??


ja na szczęście wychodzę, trochę stres przygasić...

Witaj Mwa ... udajemy , bo tak trzeba..żeby Oni nie mieli satysfakcji..

2 185

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
mwa25 napisał/a:
onslaught napisał/a:

Chyba będę się po prostu gapił w telewizor wink Ja dziś przed wspólnymi znajomymi (przy okazji składania
życzeń świątecznych) starałem się pokazać, jak dobrze sobie sam radzę. Wyszło nawet nieźle, no ale
w sumie co z tego? Jakoś mi przez to nie jest lepiej.

tylko dlaczego udajemy??


ja na szczęście wychodzę, trochę stres przygasić...

Witaj Mwa ... udajemy , bo tak trzeba..żeby Oni nie mieli satysfakcji..

w sumie dobrze że mi o tym przypomniałaś..:)
choć czasem już mi się nie chce i mówię co tak naprawdę czuje...

2 186

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Michał z Wawy 27 lat 3m po rozstaniu 2 lata związku kiedyś uzależniony teraz na odwyku częściowo wyleczony ;-) heee czy myślą ? pewnie nie ! ale mam nadzieje że strzyga i ich kiedyś dopadnie i odpokutują za swoją obojętność ;-) A JAK ;-)

2 187

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
on1986 napisał/a:

Michał z Wawy 27 lat 3m po rozstaniu 2 lata związku kiedyś uzależniony teraz na odwyku częściowo wyleczony ;-) heee czy myślą ? pewnie nie ! ale mam nadzieje że strzyga i ich kiedyś dopadnie i odpokutują za swoją obojętność ;-) A JAK ;-)

Witaj Michał..miło,że doszedłeś do nas... Wszyscy kiedys trafia na swoj kamień..Oni tez poczuja co My czulismy..

2 188

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
on1986 napisał/a:

Michał z Wawy 27 lat 3m po rozstaniu 2 lata związku kiedyś uzależniony teraz na odwyku częściowo wyleczony ;-) heee czy myślą ? pewnie nie ! ale mam nadzieje że strzyga i ich kiedyś dopadnie i odpokutują za swoją obojętność ;-) A JAK ;-)

Witaj Michał..miło,że doszedłeś do nas... Wszyscy kiedys trafia na swoj kamień..Oni tez poczuja co My czulismy..

poczuja bol ,duzo bolu.
bo ja wciaz czuje i nie zycze tego nikomu

2 189

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
geniu napisał/a:
hera.1 napisał/a:
on1986 napisał/a:

Michał z Wawy 27 lat 3m po rozstaniu 2 lata związku kiedyś uzależniony teraz na odwyku częściowo wyleczony ;-) heee czy myślą ? pewnie nie ! ale mam nadzieje że strzyga i ich kiedyś dopadnie i odpokutują za swoją obojętność ;-) A JAK ;-)

Witaj Michał..miło,że doszedłeś do nas... Wszyscy kiedys trafia na swoj kamień..Oni tez poczuja co My czulismy..

poczuja bol ,duzo bolu.
bo ja wciaz czuje i nie zycze tego nikomu

Mam nadzieje , bo jak widze to co niektórzy dobrze sie bawia i nie w głowie im refleksje i wyrzuty sumienia..a czy Oni maja sumienie ??

2 190

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
geniu napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Witaj Michał..miło,że doszedłeś do nas... Wszyscy kiedys trafia na swoj kamień..Oni tez poczuja co My czulismy..

poczuja bol ,duzo bolu.
bo ja wciaz czuje i nie zycze tego nikomu

Mam nadzieje , bo jak widze to co niektórzy dobrze sie bawia i nie w głowie im refleksje i wyrzuty sumienia..a czy Oni maja sumienie ??

bylem po 2-ch stronach barykady i powiem ,ze Ci co zrywaja maja gdzies co przezywa porzucona(y)
choc mi osobiscie bylo zawsze troche przykro lecz gdy na horyzoncie pojawia sie osoba 3-cia to szybko sie zapomina.dopiero po jakims czasie czlowiek zaczyna sobie przypominac.wiec to wroci. a los zawsze sie odplaca

2 191

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
geniu napisał/a:
hera.1 napisał/a:
geniu napisał/a:

poczuja bol ,duzo bolu.
bo ja wciaz czuje i nie zycze tego nikomu

Mam nadzieje , bo jak widze to co niektórzy dobrze sie bawia i nie w głowie im refleksje i wyrzuty sumienia..a czy Oni maja sumienie ??

bylem po 2-ch stronach barykady i powiem ,ze Ci co zrywaja maja gdzies co przezywa porzucona(y)
choc mi osobiscie bylo zawsze troche przykro lecz gdy na horyzoncie pojawia sie osoba 3-cia to szybko sie zapomina.dopiero po jakims czasie czlowiek zaczyna sobie przypominac.wiec to wroci. a los zawsze sie odplaca

Wiem Geniu ja tez wiem jak to jest z obu stron...odpłaca , odpłaca , czasami po czasie ...

2 192

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Cześć! Co słychać? Wszystkich zasypało? wink

2 193 Ostatnio edytowany przez Shakiki (2013-03-29 10:15:25)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witaj,
U nas dopiero zaczyna, ale ma padać podobno do 18.
Ciekawe jak się ostrzeżenia sprawdzą.
Miłego i spokojnego dnia.
Kogo nie ogarnął szał świąteczny pozdrawiam smile
Tych pracujących (jak ja) szczególnie :*

2 194

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Mam 25 lat. Właśnie zostałam porzucona po raz drugi przez tego samego faceta. Po 10 latach. Mieszkam w Warszawie.

2 195

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Woooddyyy.... Woodddyyy.... umieram dziś. Po wczorajszym karaoke czuję dziś że żyję a raczej nie żyje smile. Jedna z najlepszych nocy od dnia porzucenia. Cieszę się że nie jestem w związku pierwszy raz! Spotkałem kolegę którego nie widziałem wieki. Przyjechał na Święta. Oj działo się hah. Dziś odpłacam za noc sad.  U mnie z tym śniegiem już przegina pogoda o 4 rano nic wstaję przed 7 zasypany. Nie mam wątpliwości idę po choinkę. Powiem wam że mam zdjęcia dwa lata wstecz i o tej porze było ciepło i zielono a teraz szaro a raczej biało nie no ja śnię. Będę lepił ze śniegu jajeczka ;D.

Witam Nadia25 i on1986 zapraszamy do pisania.

Miłego dnia kochani.

2 196

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dobra ludzie małe pytanie chodź wałkowane może w innym kontekście. Czy warto wysyłać sms czy dzwonić z życzeniami do byłej ?. Spodziewam się co odp. ale jakoś nie jestem przekonany. Jak by nie patrzeć ona żadnego kontaktu nie utrzymuje wręcz przeciwnie. Ona mnie rzuciła. Tak po skrócie dla niewtajemniczonych. Tylko z mojej strony były próby kontaktu. I teraz nie wiem czy wysyłać czy nie. Czy pokazać jej że jestem w stanie coś zrobić czy kompletnie olać jak ona mnie. Nie kontaktowaliśmy się od kilku dobrych tygodni.

2 197

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Nadia25 napisał/a:

Mam 25 lat. Właśnie zostałam porzucona po raz drugi przez tego samego faceta. Po 10 latach. Mieszkam w Warszawie.

współczuję Ci, ja też przez to przechodzę. i sama się dziwię, że żyję. poczytaj na tym forum, zrobi Ci się lepiej, spojrzysz na opinie innych... mam tyle samo lat co Ty, związek też podobny, tylko, że on mnie zdradzał, i to ja odeszłam... lepiej, że on odszedł od Ciebie, przynajmniej wiesz, że tak miało być, a ja sama podjęłam tą decyzję, mimo że chciał ze mną zamieszkać, itp, był moim narzeczonym i mieliśmy brać ślub w przyszłym roku. i ciężko mi z tą decyzją każdego dnia. wolalabym, żeby to on mnie zostawił.


napisz coś więcej
trzymaj się

2 198

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie , ledwo dobrnełam przez snieg do Was ..ale mam nadzieje ,że humorki dopisuja..Misiek niec nie wysyłaj !!!!!!!!!!!!!!! nic !!Kurcze Redaktor Naczelny nam zaginął..Ogłaszam akcje poszukiwawcżą  ksywa Mayk , charakteryzuje sie ostrym językiem , polotem, ale i duzym serduchem..aha duze serce ze względu na dobroc nie na jakies choróbsko....Prezes Bags na Kajmanach dalej , chłopaki maluja jajka , a dziewczyny pewnie sprżataja albo gonia zajączka ?? Całuje Was ekipo..lece piec ciasto..

2 199

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Cierpię niesamowicie. Dziś rano płakałam w metrze w drodze do pracy. Ludzie się na mnie patrzyli jak na wariatkę. Nie wyobrażam sobie dalszego życia bez niego. Wszystko mi go przypomina. Ja bym chciała mieć wpływ na tą sytuację. Pokłóciliśmy się poważnie i gdy do niego wczoraj rano przyszłam, żeby wyjaśnić, przeprosić i prosić o ostatnią szansę, powtarzał tylko, że "nie", że już mu nie zależy. Byłam bardzo o niego zazdrosna i robiłam mu awantury - o to, że mi nie mówi od dawna, że mnie kocha, jest zimny, o koleżankę i o to, że nie poświęcał mi czasu. Początkowo próbowałam rozmawiać spokojnie, ale gdy zaczynały się tematy związku i uczuć on budował mur, zamykał się i nie dało się nic omówić. Na mnie to działało jak płachta na byka. Rozmawiałam z nim w zły sposób, męczyłam no i stwierdził, że ma dość. Wracam wieczorem do pustego mieszkania i całe noce płacze. Jak Wy sobie radzicie z tą pustką? Jest jakiś sposób, żeby sobie trochę pomóc?

2 200

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Nadia25 napisał/a:

Mam 25 lat. Właśnie zostałam porzucona po raz drugi przez tego samego faceta. Po 10 latach. Mieszkam w Warszawie.

Nadia zostan z Nami tutaj nie bedziesz sama..Trzymaj się..

2 201

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie
Szukam chętnego śmiałka do pomalowania jajek big_smile

2 202

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Nadia25 napisał/a:

Cierpię niesamowicie. Dziś rano płakałam w metrze w drodze do pracy. Ludzie się na mnie patrzyli jak na wariatkę. Nie wyobrażam sobie dalszego życia bez niego. Wszystko mi go przypomina. Ja bym chciała mieć wpływ na tą sytuację. Pokłóciliśmy się poważnie i gdy do niego wczoraj rano przyszłam, żeby wyjaśnić, przeprosić i prosić o ostatnią szansę, powtarzał tylko, że "nie", że już mu nie zależy. Byłam bardzo o niego zazdrosna i robiłam mu awantury - o to, że mi nie mówi od dawna, że mnie kocha, jest zimny, o koleżankę i o to, że nie poświęcał mi czasu. Początkowo próbowałam rozmawiać spokojnie, ale gdy zaczynały się tematy związku i uczuć on budował mur, zamykał się i nie dało się nic omówić. Na mnie to działało jak płachta na byka. Rozmawiałam z nim w zły sposób, męczyłam no i stwierdził, że ma dość. Wracam wieczorem do pustego mieszkania i całe noce płacze. Jak Wy sobie radzicie z tą pustką? Jest jakiś sposób, żeby sobie trochę pomóc?

takie rzeczy, takie jego zachowania, olewanie, swiadcza o znudzeniu i od tego tylko o krok do zdrady...

ja bym wolala nie wiedziec o zdradzie, wolalabym zeby odszedl... ciesz sie, ze cie nie skrzywdzil, tak jak mnie. wszystkie szczegoly sa mi znane, wszystko zrozumialam, jego akcje, kiedy sie dowiedzialam, ze mnie zdradza........ nie da sie sobie pomoc, czas wzbudza we mnie jeszcze wiekszy zal, bo mijaja kolejne dni, a on sie nie odzywa.

na pocieszenie moge ci jedynie powiedziec, ze nie tylko ty cierpisz, ja i wiele innych tu osob wiedza, jak to jest, mi moj byly zrobil pieklo za zycia, a nadal go kocham. nie tylko ty przechodzisz przez takie silne emocje, ale musisz zdac sobie sprawe, ze te uczucia, ktore masz, i te dobre i te zle, krzywdza cie... poczytaj to forum, zrozumiesz, ze nie jestes sama, mi to w jakis sposob pomoglo zapelnic mysli i pustke i czas.

2 203

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zdradzana88 napisał/a:
Nadia25 napisał/a:

Cierpię niesamowicie. Dziś rano płakałam w metrze w drodze do pracy. Ludzie się na mnie patrzyli jak na wariatkę. Nie wyobrażam sobie dalszego życia bez niego. Wszystko mi go przypomina. Ja bym chciała mieć wpływ na tą sytuację. Pokłóciliśmy się poważnie i gdy do niego wczoraj rano przyszłam, żeby wyjaśnić, przeprosić i prosić o ostatnią szansę, powtarzał tylko, że "nie", że już mu nie zależy. Byłam bardzo o niego zazdrosna i robiłam mu awantury - o to, że mi nie mówi od dawna, że mnie kocha, jest zimny, o koleżankę i o to, że nie poświęcał mi czasu. Początkowo próbowałam rozmawiać spokojnie, ale gdy zaczynały się tematy związku i uczuć on budował mur, zamykał się i nie dało się nic omówić. Na mnie to działało jak płachta na byka. Rozmawiałam z nim w zły sposób, męczyłam no i stwierdził, że ma dość. Wracam wieczorem do pustego mieszkania i całe noce płacze. Jak Wy sobie radzicie z tą pustką? Jest jakiś sposób, żeby sobie trochę pomóc?

takie rzeczy, takie jego zachowania, olewanie, swiadcza o znudzeniu i od tego tylko o krok do zdrady...

ja bym wolala nie wiedziec o zdradzie, wolalabym zeby odszedl... ciesz sie, ze cie nie skrzywdzil, tak jak mnie. wszystkie szczegoly sa mi znane, wszystko zrozumialam, jego akcje, kiedy sie dowiedzialam, ze mnie zdradza........ nie da sie sobie pomoc, czas wzbudza we mnie jeszcze wiekszy zal, bo mijaja kolejne dni, a on sie nie odzywa.

na pocieszenie moge ci jedynie powiedziec, ze nie tylko ty cierpisz, ja i wiele innych tu osob wiedza, jak to jest, mi moj byly zrobil pieklo za zycia, a nadal go kocham. nie tylko ty przechodzisz przez takie silne emocje, ale musisz zdac sobie sprawe, ze te uczucia, ktore masz, i te dobre i te zle, krzywdza cie... poczytaj to forum, zrozumiesz, ze nie jestes sama, mi to w jakis sposob pomoglo zapelnic mysli i pustke i czas.

Nadia będziesz tutaj zaglądać, zajmiesz swoje myśli czymś innym.Przepłaczesz jeszcze nei jedną noc.Masz teraz nauczke na przyszłość. Z tego co Cię spotkało musisz wyciągnąć wnioski. Naładować się pozytywnie do życie, bo jeszcze całe prze Tobą.
Zobaczysz kiedyś, ze warto zamknąć za sobą pewne sprawy i rozpocząć nowe. Ja byłam z moim ex 9 lat. Dla niego straciłam młodość.Nie imprezowałam na studiach bo był zazdrosny. Zawsze szybko wracałam do domu, żeby tylko spędzić z nim czas, a on i tak miał w tym czasie tysiące innych zajęć.Wtedy pewnych spraw nie rozumiałam, a teraz żałuje bo on był dla mnie pierwszą wielką miłością.Ta jedyną.Stawiałam go ja piedestale a z perspektywy czasu wiem, że na to nie zasługiwał.
Ze wykorzystał moją miłość, nie szanował tego co robię.
Ty mozesz teraz zacząć żyć od nowa. Nabierać doświadczenia. Poznawać wszystko.
Kiedyś zrozumiesz, że to że Cie zostawił wyszło Ci na dobre. Ale kiedyś. Teraz musisz swoje przecierpieć.
Moja koleżanka, też zdradzana i oszukiwana przez męża (teraz w szczęśliwym związku) powiedziała mi, że wtedy, jak się dowiedziała o wszystkim, ktoś jej powiedział:"Zobaczysz , że za jakiś czas będziesz się z tego wszystkiego śmiała". Wtedy myślała, że coś tej osobie zrobi, że przecież ona nie wie co czuje, co to za głupie rady!!! A teraz koleżanka mówi do mnie, wiesz ze ona miała rację. Że dobrze się stało, że sie rozwiodła bo coś pięknego ją spotkało. Ale tez przepłakała wiele nocy, odbiło jej sie to bardzo na zdrowiu.

Ja jeszcze nie jestem na etapie, ze się z tego wszystkiego cieszę. Jestem zla że poświeciłam wiele czemuś co bylo wielkim oszustem.Ale cieszę się już że nei jestem z tym czlowiekiem, bo pokazał mi swoją straszną twarz.

Płacz, bo teraz tylko to możesz zrobić.
Ale trzymaj sie kiedyś będzie lepiej
za pół roku, za rok, moze za dwa, ale będzie lepiej. Uwierz

2 204

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie. Ja też byłam po dwóch stronach, byłam zdradzana, sama też zdradzałam. Nie udało nam się żyć razem po zdradach. Sporo przeszłam... Teraz jestem z jednym, JEDYNYM facetem, od trzech lat. I wciąż czuję, że kocham go straszliwie. I czuję się kochana. Przez tą miłość czuję się lepsza i pewnie jestem lepsza. Niosąc ze sobą bagaż doświadczeń, teraz jestem mądrzejsza, bardziej otwarta na ludzi, staram się szanować czyjąś odrębność, wciąż się staram. Ale jest lepiej:) Wiem tylko, że zdrada to baaaaaardzo ciężkie przeżycie... Zaraz po śmierci bliskiej osoby, drugie co do skali wielkości traumy. Współczuję więc tym co zostali zdradzeni, ale wiem też kim mogą być osoby które zdradzają... Niestety, nie ma złotej recepty na otrząśnięcie się z tej traumy. Jedynie co przychodzi mi do głowy to to - że czas faktycznie leczy rany... smile

2 205

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja mogę pomalować jajka smile. A tak to podam fajny filmik znaleziony przypadkiem dziś. Łezka się w oku zakręciła. http://youtu.be/RhEEKv7it5w

2 206

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Misiek to dajesz na podkarpacie big_smile
A filmik...no niezły...łapie za serducho

2 207

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Shakiki napisał/a:
zdradzana88 napisał/a:
Nadia25 napisał/a:

Cierpię niesamowicie. Dziś rano płakałam w metrze w drodze do pracy. Ludzie się na mnie patrzyli jak na wariatkę. Nie wyobrażam sobie dalszego życia bez niego. Wszystko mi go przypomina. Ja bym chciała mieć wpływ na tą sytuację. Pokłóciliśmy się poważnie i gdy do niego wczoraj rano przyszłam, żeby wyjaśnić, przeprosić i prosić o ostatnią szansę, powtarzał tylko, że "nie", że już mu nie zależy. Byłam bardzo o niego zazdrosna i robiłam mu awantury - o to, że mi nie mówi od dawna, że mnie kocha, jest zimny, o koleżankę i o to, że nie poświęcał mi czasu. Początkowo próbowałam rozmawiać spokojnie, ale gdy zaczynały się tematy związku i uczuć on budował mur, zamykał się i nie dało się nic omówić. Na mnie to działało jak płachta na byka. Rozmawiałam z nim w zły sposób, męczyłam no i stwierdził, że ma dość. Wracam wieczorem do pustego mieszkania i całe noce płacze. Jak Wy sobie radzicie z tą pustką? Jest jakiś sposób, żeby sobie trochę pomóc?

takie rzeczy, takie jego zachowania, olewanie, swiadcza o znudzeniu i od tego tylko o krok do zdrady...

ja bym wolala nie wiedziec o zdradzie, wolalabym zeby odszedl... ciesz sie, ze cie nie skrzywdzil, tak jak mnie. wszystkie szczegoly sa mi znane, wszystko zrozumialam, jego akcje, kiedy sie dowiedzialam, ze mnie zdradza........ nie da sie sobie pomoc, czas wzbudza we mnie jeszcze wiekszy zal, bo mijaja kolejne dni, a on sie nie odzywa.

na pocieszenie moge ci jedynie powiedziec, ze nie tylko ty cierpisz, ja i wiele innych tu osob wiedza, jak to jest, mi moj byly zrobil pieklo za zycia, a nadal go kocham. nie tylko ty przechodzisz przez takie silne emocje, ale musisz zdac sobie sprawe, ze te uczucia, ktore masz, i te dobre i te zle, krzywdza cie... poczytaj to forum, zrozumiesz, ze nie jestes sama, mi to w jakis sposob pomoglo zapelnic mysli i pustke i czas.

Nadia będziesz tutaj zaglądać, zajmiesz swoje myśli czymś innym.Przepłaczesz jeszcze nei jedną noc.Masz teraz nauczke na przyszłość. Z tego co Cię spotkało musisz wyciągnąć wnioski. Naładować się pozytywnie do życie, bo jeszcze całe prze Tobą.
Zobaczysz kiedyś, ze warto zamknąć za sobą pewne sprawy i rozpocząć nowe. Ja byłam z moim ex 9 lat. Dla niego straciłam młodość.Nie imprezowałam na studiach bo był zazdrosny. Zawsze szybko wracałam do domu, żeby tylko spędzić z nim czas, a on i tak miał w tym czasie tysiące innych zajęć.Wtedy pewnych spraw nie rozumiałam, a teraz żałuje bo on był dla mnie pierwszą wielką miłością.Ta jedyną.Stawiałam go ja piedestale a z perspektywy czasu wiem, że na to nie zasługiwał.
Ze wykorzystał moją miłość, nie szanował tego co robię.
Ty mozesz teraz zacząć żyć od nowa. Nabierać doświadczenia. Poznawać wszystko.
Kiedyś zrozumiesz, że to że Cie zostawił wyszło Ci na dobre. Ale kiedyś. Teraz musisz swoje przecierpieć.
Moja koleżanka, też zdradzana i oszukiwana przez męża (teraz w szczęśliwym związku) powiedziała mi, że wtedy, jak się dowiedziała o wszystkim, ktoś jej powiedział:"Zobaczysz , że za jakiś czas będziesz się z tego wszystkiego śmiała". Wtedy myślała, że coś tej osobie zrobi, że przecież ona nie wie co czuje, co to za głupie rady!!! A teraz koleżanka mówi do mnie, wiesz ze ona miała rację. Że dobrze się stało, że sie rozwiodła bo coś pięknego ją spotkało. Ale tez przepłakała wiele nocy, odbiło jej sie to bardzo na zdrowiu.

Ja jeszcze nie jestem na etapie, ze się z tego wszystkiego cieszę. Jestem zla że poświeciłam wiele czemuś co bylo wielkim oszustem.Ale cieszę się już że nei jestem z tym czlowiekiem, bo pokazał mi swoją straszną twarz.

Płacz, bo teraz tylko to możesz zrobić.
Ale trzymaj sie kiedyś będzie lepiej
za pół roku, za rok, moze za dwa, ale będzie lepiej. Uwierz

Ja robiłam dokładnie tak samo. Dla mnie on był najważniejszy.  Straciłam masę znajomych przez to że to z nim chciałam spędzać każdą chwilę. Byłam wtedy najszczesliwsza. Uważałam, że szkoda życia na przelotne znajomości bo jest za krótkie. Marzyłam, że da się być z tą jedyną osobą od początku do końca,  nie tracąc czasu, czerpiąc tyle szczęścia ile zdążę. Wierzyłam nawet że cos tak pięknego to nie może się skończyć w momencie śmierci. Zderzenie z rzeczywistością boli tak że nie da się tego opisać.  I to po raz drugi. Dwa lata temu sytuacja była identyczna. Wrócił po trzech miesiącach i placzac prosił o drugą szansę.  Teraz jak ja przecholowalam z awanturami mi drugiej szansy nie dal. Mam ochotę do niego dzwonić,  pisać i najlepiej pójść. Wiem, że wtedy nie dość że sie bardziej zaprze to ja stracę resztki szacunku do samej siebie.

To jest straszne że jest nas tyle. Ludzie sa dla siebie okrutni. Zawzze myślałam że miłość jest taka piękna  bo jest prosta. Albo się kocha albo nie. A jak już się kocha to na zawsze. Nie można przecież przestać z dnia na dzień przestać kochać  matkę czy brata. Partnera który był dla nas najważniejszy można? ??

Siedzę i marzę że to tylko zły sen. Nie mogę uwierzyć w to, że znów mi to zrobił.

2 208

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Nadia on nie będzie Cię szanować jeśli to zrobisz.
Nie dzwoń staraj się nie pisac sms.
Wiesz co ja zrobiłam? Jak chciałam mu coś napisać to pisałam meila i wysylałam do siebie.Wiem, że togłupie.Ale Ty masz potrzebę wyjawienia mu swoich uczuć. Chcesz żeby zrozumial jak cierpisz, ale on tego nie chce.
Wiem, ze się nie da. Sama często niepotrzebnie pisałam, ale on to zbywal. Przemilczal, nie odpowiadał, albo robił to w taki sposób, że tylko bardziej mnie ranił.
Straszne to jest.
Nie pozwól już mu tak łatwo wrócić kolejny raz jeśli do Ciebie przyjdzie i będzie o to prosił
Musisz stac się silna dla siebie samej
Bo Ty jesteś najważniejsza i Twoje szczęście
3maj się.

2 209

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Faktycznie Mayk zaginął, może go jakieś Amazonki porwały? wink

2 210

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

może tunele jakies robi
W koncu tyle śniegu napadało

Posty [ 2 146 do 2 210 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 32 33 34 35 36 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026