netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 395 wyświetleńzałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 185 186 187 188 189 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 091 do 12 155 z 14 840 ]

12 091

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
flogger napisał/a:
AKEME napisał/a:

musimy sobie zdać sprawę, ze facetom nie będzie sie chciało wiązać z kobietami, które najpierw trzeba ratować. Więc aby sobie nie zamknąć drzwi przed nosem, po prostu zbierajmy sie powoli do kupy.

Nie do końca się z tym zgodzę. Zależy od faceta, jeśli liczy w życiu na łatwiznę to tak będzie jak piszesz, ale jeśli będzie chciał coś dać od siebie to wyciągnięcie kogoś z dołka jeszcze bardziej scali związek.

dyźka popatrz troche wyżej na tej stronie, są faceci szukający stabilizacji w życiu i dla nich będzie nawet zaletą że masz dzieci.

Flogger, może nie do końca wyraziłam to, co miałam na myśli. A miałam na myśli przede wszystkim to, że kobieta, która ma emocjonalną zapaść z powodu porzucenia ma jeszcze w sercu i w głowie tego byłego. Wiązanie się z taką kobietą jest obarczone ryzykiem i oni (mężczyźni) mogą mieć wątpliwości, zresztą słuszne. Ale to, co piszesz też jest pokrzepiające. Gdzie są tacy faceci jak Ty...?

12 092 Ostatnio edytowany przez AKEME (2013-11-19 20:54:51)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Cześć Dyźka :-) cieszę się, że zajrzałaś...

Smokingcat, Ciebie też witamy...

A więc wtajemniczonych informuję, że pobiegałam, poćwiczyłam, ale tego drugiego nie było mi dane uskuteczniać zbyt długo, bo synek mój dzisiaj daje czadu od rana...

12 093

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

Cześć Dyźka :-) cieszę się, że zajrzałaś...

dziękuję raz jeszcze smile

12 094

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dyźko on się z nią nie związał, ukrywał to przede mną mówiąc jej że nie chce z nią być , że kocha mnie. chociaż w tym był lojalny wobec mnie. ciągle namawia mnie abym mu wybaczyła i żebyśmy spróbowali raz jeszcze...
mieszkalam 3 lata z nim, sama się utrzymywałam nie musiałam nikogo opieniądze prosić, a teraz znów jestem na łasce i niełasce rodziców... dlatego tak brakuje mi własnych pieniędzy... i samodzielności, póki co nie mogę się od nich wyprowadzić bo mnie na to nie stać, najpierw praca odłożenie jakichś pieniążków i dopiero. Wolontariat przynajmniej w takiej formie jak Ty napenwo nie dla mnie! Ale bardzo sobie cenię to co robisz. Spróbuj jeszcze raz ze skzoła!!

12 095

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

AKEME są, siedzą w domach bo nie są przebojowymi macho wyrywającymi laski na dyskotekach, którzy później mając stały związek potrafią zdradzić chociaż to nie reguła oczywiście.
Właśnie dlatego są sami bo potrafią być wierni.

12 096

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
flogger napisał/a:

AKEME są, siedzą w domach bo nie są przebojowymi macho wyrywającymi laski na dyskotekach, którzy później mając stały związek potrafią zdradzić chociaż to nie reguła oczywiście.
Właśnie dlatego są sami bo potrafią być wierni.

To niech z tych domów wyjdą...

12 097

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

AKEME powiedz gdzie szukać Was kobiety z wielkimi kochającymi sercami bo w miejscach gdzie można kogoś poznać widziałem przepraszam za określenie puste laski szukające faceta z super furą. Przy takiej porządny facet nie ma szans bo go zostawi, znudzi się nim bo nie będzie potrafiła zobaczyć tego co ma w swoim wnętrzu.

12 098 Ostatnio edytowany przez dyźka (2013-11-19 21:59:55)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:
flogger napisał/a:

AKEME są, siedzą w domach bo nie są przebojowymi macho wyrywającymi laski na dyskotekach, którzy później mając stały związek potrafią zdradzić chociaż to nie reguła oczywiście.
Właśnie dlatego są sami bo potrafią być wierni.

To niech z tych domów wyjdą...

TAK TAK NIEch WYCHODZĄ:)  JESTEM ZAAA smile

ale tak jak mówicie...to rzadkość ,że faceci siedzą na  forach,,,,gdzie ich można  znaleźć ???ech sami się  znajdują,,,,moja mam  żyje z mężczyzna od 14 lat ..... znaleźli sie przez  gazete...wspólnie teraz wybudowali  dom,,gdzie dla mnie to był niepoważny plan.....ale stało się smile

więc na dyskotece nie znajdę  tego mojego księcia??  cóz  szkoda  a tak kocham tańczyć smile
żartuje oczywiście..... ale tańczyć  na prawde lubię  szczególnie  bachatę smile

12 099

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mileniutka napisał/a:

Dyźko on się z nią nie związał, ukrywał to przede mną mówiąc jej że nie chce z nią być , że kocha mnie. chociaż w tym był lojalny wobec mnie. ciągle namawia mnie abym mu wybaczyła i żebyśmy spróbowali raz jeszcze...
mieszkalam 3 lata z nim, sama się utrzymywałam nie musiałam nikogo opieniądze prosić, a teraz znów jestem na łasce i niełasce rodziców... dlatego tak brakuje mi własnych pieniędzy... i samodzielności, póki co nie mogę się od nich wyprowadzić bo mnie na to nie stać, najpierw praca odłożenie jakichś pieniążków i dopiero. Wolontariat przynajmniej w takiej formie jak Ty napenwo nie dla mnie! Ale bardzo sobie cenię to co robisz. Spróbuj jeszcze raz ze skzoła!!

ECH NA  WOLONTARIAT  JUŻ  nie wrócę,,,,nie ma szans,,,a  szkola ,cóż najpierw poukladam sobie życie,przynajmniej  spróbuje

12 100

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
flogger napisał/a:

AKEME powiedz gdzie szukać Was kobiety z wielkimi kochającymi sercami bo w miejscach gdzie można kogoś poznać widziałem przepraszam za określenie puste laski szukające faceta z super furą. Przy takiej porządny facet nie ma szans bo go zostawi, znudzi się nim bo nie będzie potrafiła zobaczyć tego co ma w swoim wnętrzu.

smile
pewnie codziennie mijasz kilka takich na ulicy...

12 101

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

siedzą w  domach i rozpaczają,,,,,,myślą  jak tu dalej  żyć ....
mijasz ,nawet  nie wiesz,,,,a kto wie.....

12 102

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

własnie mija dokładnie miesiąć jak zaczął się mój koszmar sad a ja ciągle myślę że gdyby powiedział żebym wróciła do domu pobiegła bym do niego w podskokach pomimo całego cierpienia i świadomości że za jakiś czas mogło by być tak samo tak zrobiła bym to sad

siedziałam dziś na saunie i rozmyślałam i dochodzę do wniosku że oni zawsze załują tego co zrobili ale nigdy sie do tego nie przyznają by nie pokazać słabości by nam pokazać jak im sie powodzi  mimo tego że wcale tak nie jest .... tak tak własnie myślę

12 103 Ostatnio edytowany przez flogger (2013-11-19 22:18:13)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

dyźka tak jak piszesz, mijamy się gdzieś, jesteśmy przez chwile blisko siebie.

barbarka30 jeśli tak robią, a wina jest po ich stronie to nie są warci uwagi, uwierz że facet jeśli nabroił i mu zależy na kobiecie, zrobi wszystko żeby to naprawić.

12 104

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ja poprostu nie wiem czy jestem bardziej głupia czy bardziej nawiwna bo ciągle mam nadzieje że jeszcze może być dobrze sad przykre to .... jak długo będę jeszcze się tak czuła jak długooo sad


myślę że tu na forum zagoszcze na długoooooo

12 105

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

no jeszcze jakiś  czas  na pewno.....u mnie to trwało i trwalo.....


flogger pewnie razem zakupy  robimy smile  smile

12 106

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
barbarka30 napisał/a:

ja poprostu nie wiem czy jestem bardziej głupia czy bardziej nawiwna bo ciągle mam nadzieje że jeszcze może być dobrze sad przykre to .... jak długo będę jeszcze się tak czuła jak długooo sad


myślę że tu na forum zagoszcze na długoooooo

Robisz tak z miłości.  Dziewczyna potrafiła zrobić ze mnie śmiecia, zostawiła mnie, a nie mogę tak łatwo o niej zapomnieć, mało tego nawet wściekły na nią nie jestem i życzę jej wszystkiego najlepszego w życiu, został żal i ból że się nie udało, że nie doceniła starań.
Tak już musi być że boli bo inaczej pewnie same rozwody by były.

12 107

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
dyźka napisał/a:

flogger pewnie razem zakupy  robimy smile  smile

smile bardziej ogólnie myślałem ale kto wie może czasem ...

12 108

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

zwariowac można sad

12 109

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

czytając wypowiedzi zawsze zastanawiam się czemu ludzie wybieraja takie loginy a nie inne... czym sie kierują.......czy czuciem w danej chwili  bólu....czy  cos innego....
dziwne to wszystko....
człowiek jest  w  stanie wybaczyć chyba wszystko  tylko co  z tym zrobić  potem ???\\

chyba pora spać,,,,,za bardzo sie tu   rozgościłam   ale panuje taka tu fajna  atmosfera ,ze aż żal mi sie juz kłaść  spać .... ale cóż,,,,rano brzdyl mały będzie wołał  wstawaj moja kochana  mamusio,,,,do keśkola nie zdarzę,,,,,  to pa  dobrej nocki i dziekuję raz jeszcze za ciepłe przyjęcie smile dobrej i  spokojnej   nocki zyczę smile

12 110

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
flogger napisał/a:
dyźka napisał/a:

flogger pewnie razem zakupy  robimy smile  smile

smile bardziej ogólnie myślałem ale kto wie może czasem ...

pewnie na  allegro smile
dobranoc smile

12 111

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

trzymaj się dyźka dobrej nocy, jutro też jest wieczór i sie tu pewnie spotkamy znowu bedzie miło.

12 112

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

no chcąc nie chcąc  sie  juz zarumienilam smile
barbarka lubisz tańczyć? zapisz sie na  fajny kurs salsa ,bachata?? pomaga  ,,ja zaczęlam  Yogę rewelacja smile pomaga!!!! smile trzymaj się......

12 113

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam, wszystkich nowych!!!

AKEME, Ty cholero zawzięta jesteś. Ja tez byłam u fryzjera, ciecie mniej ostro ale było, i zaszalałam godzinne spana twarz sobie zrobiłam i poczułam się....... bosko, oj jak cudownie, wracam nowa ja ... na jakiś czas.

12 114

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Flogger,
ja znasz tych kochających wierność facetów, to zaproś ich, aby wychodzili na świat, bo fajnie będzie jak się ujawnią, i pospacerujemy razem na romantycznych spacerach, ale pojechałam.....

12 115

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

bubble super że zrobiłaś coś dla siebie smile

mnie czeka noc rozmysleń sad już to czuję ...

dobranoc kochane :* życze wam samych przyjemnych snów

12 116

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
barbarka30 napisał/a:

bubble super że zrobiłaś coś dla siebie smile

mnie czeka noc rozmysleń sad już to czuję ...

dobranoc kochane :* życze wam samych przyjemnych snów

Barbarko,
nie rozmyślaj, myśl o sobie, i tak wiele już zrobiłaś, idź dalej do przodu.
Życzę Ci spokojnej nocy.....

12 117

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kochani, dobranoc, śpijcie wszyscy dobrze.

12 118

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bubble13 napisał/a:

Flogger,
ja znasz tych kochających wierność facetów, to zaproś ich, aby wychodzili na świat, bo fajnie będzie jak się ujawnią, i pospacerujemy razem na romantycznych spacerach, ale pojechałam.....

Znam paru takich niestety już żonaci mają szczęśliwe rodziny. Na wolności też na pewno tacy istnieją, nawet znam jednego smile (ale skromny jestem co wink )

Rzucam hasło - wierni faceci ujawnijcie się, na początek chociażby tutaj na forum !!!

12 119

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
flogger napisał/a:
bubble13 napisał/a:

Flogger,
ja znasz tych kochających wierność facetów, to zaproś ich, aby wychodzili na świat, bo fajnie będzie jak się ujawnią, i pospacerujemy razem na romantycznych spacerach, ale pojechałam.....

Znam paru takich niestety już żonaci mają szczęśliwe rodziny. Na wolności też na pewno tacy istnieją, nawet znam jednego smile (ale skromny jestem co wink )

Rzucam hasło - wierni faceci ujawnijcie się, na początek chociażby tutaj na forum !!!

To tym żonatym życzymy szczęśliwych związków. Flogger, ujawniaj się w takim razie, a skąd jesteś jeśli to nie tajemnica?

12 120

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kochani budzimy się!!!!!!
Ja mam takiego powera po wczorajszej sesji fryzjersko-kosmetycznej, że góry póki co mogę przenosić...wiem, że to minie, ale póki co chcę trwać w tym stanie jak najdłużej hihihihi

a dla tych wszystkich którzy nie wierzą w siebie, przesyłam linka, obejrzyjcie, posłuchajcie przy głośnikach podkręconych na maxa
http://www.youtube.com/watch?v=M97vR2V4vTs&list=TLL2un4qZPRMbBIZ9411eDmgHxu2D0yoU0,
mi ten utwór daje strasznego kopa, szczególnie dobry kawałek do biegania ;-)))

12 121

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

...dobry. Trochę wypadłam z obiegu, dlatego chyba same pytania dzisiaj od rana będę zadawać... Flogger i Dyźka bezkarnie sobie flirtują, na zakupy się umawiają... no pięknie, pięknie

Bubble, ciekawa jestem jak wyglądasz po zmianie fryzury. Jaka reakcja współpracowników?

Barbarko, jak tam nocka i jak dzisiaj u Ciebie nastroje?

Wieanna, gdzie jesteś???? daj znak życia, o martwię się o Ciebie...

Dwie rzeczy. Po pierwsze, nie mam miesiąca na powrót do formy. Te zajęcia miałabym zacząć już od przyszłej środy... Dzisiaj idę podglądnąć grupę, poprzednią instruktorkę i obadam, czy to przejdzie. Dzisiaj mam też wizytę u prawnika sad, a  do Małego Krzysia przyjeżdża ojciec-pan. Wieczór będę mieć wypełniony po brzegi, więc znów ominą mnie Wasze flirty. Inna sprawa, że po wizytach ojca-pana, mój nastrój wyraźnie zniżkuje. No i sam fakt, że idę gadać z prawnikiem o rozwodzie też mi humoru nie poprawia. Nad ranem było już niefajnie... sad Niestety znów mnie dogoniło uczucie samotności. Znów czuję się wzgardzona i pozbawiona szans. Może wybieganie myślami w przyszłość to błąd, ale wyobraziłam sobie moment tuż po orzeknięciu rozwodu i poczułam straszną pustkę wokół siebie. Mam kuupę przyjaciół, ale tej pustki oni nie zapełnią, mogą jedynie towarzyszyć mi, gdy ja będę obijać się o jej ścian. A w tym samym czasie byłymąż będzie używał życia z kumplem Justyną. On ma nowe życie, a ja w ruinach dawnego życia muszę jakimś cudem zapewnić dziecku szczęśliwe dzieciństwo. Jak, skoro nie jestem szczęśliwa.

12 122

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

eh u mnie cieżko mam czasem wrażenie że tęsknie coraz bardziej, chyba zrobiła bym wszystko byle tylko na chwilke sie wtulić sad noc przespana nawet w miare ....
moje sny też mnie dobijaja dziś snił mi sie spalony blok ... chyba kupie sobie sennik eh nawet tam nie mam spokoju

Akeme ściskam mocno 3maj sie smile  i bąbelku Ty też smile

Zgliszcza  -  symbolizują nasze obawy przed stratą tego co udało nam się w naszym życiu zgromadzić. To również w pełni podświadomy lęk przed niszczącym stare, płomieniem zmian jakie niesie nam życie?
Widzieć  ?  musisz wyjść z kokonu i wziąć się za siebie?

12 123

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

...dobry. Trochę wypadłam z obiegu, dlatego chyba same pytania dzisiaj od rana będę zadawać... Flogger i Dyźka bezkarnie sobie flirtują, na zakupy się umawiają... no pięknie, pięknie

Bubble, ciekawa jestem jak wyglądasz po zmianie fryzury. Jaka reakcja współpracowników?

Barbarko, jak tam nocka i jak dzisiaj u Ciebie nastroje?

Wieanna, gdzie jesteś???? daj znak życia, o martwię się o Ciebie...

Dwie rzeczy. Po pierwsze, nie mam miesiąca na powrót do formy. Te zajęcia miałabym zacząć już od przyszłej środy... Dzisiaj idę podglądnąć grupę, poprzednią instruktorkę i obadam, czy to przejdzie. Dzisiaj mam też wizytę u prawnika sad, a  do Małego Krzysia przyjeżdża ojciec-pan. Wieczór będę mieć wypełniony po brzegi, więc znów ominą mnie Wasze flirty. Inna sprawa, że po wizytach ojca-pana, mój nastrój wyraźnie zniżkuje. No i sam fakt, że idę gadać z prawnikiem o rozwodzie też mi humoru nie poprawia. Nad ranem było już niefajnie... sad Niestety znów mnie dogoniło uczucie samotności. Znów czuję się wzgardzona i pozbawiona szans. Może wybieganie myślami w przyszłość to błąd, ale wyobraziłam sobie moment tuż po orzeknięciu rozwodu i poczułam straszną pustkę wokół siebie. Mam kuupę przyjaciół, ale tej pustki oni nie zapełnią, mogą jedynie towarzyszyć mi, gdy ja będę obijać się o jej ścian. A w tym samym czasie byłymąż będzie używał życia z kumplem Justyną. On ma nowe życie, a ja w ruinach dawnego życia muszę jakimś cudem zapewnić dziecku szczęśliwe dzieciństwo. Jak, skoro nie jestem szczęśliwa.

AKEME,
zajmij się teraz tym, aby zdobyć pracę, jak już znajdziesz się w kręgu nowych osób to zobaczysz, będzie lepiej. Uświadom Panu-ojcu, że czeka go również opieka nad dzieckiem i to nie tylko weekendowa, niech ma tego świadomość, bo to że przychodzi sobie raz na jakiś czas, to nie jest ojcostwo. Wiem, że Ci ciężko, zwłaszcza, jak go widzisz.
Z prawnikiem rozmawiaj o wszystkim, niech Ci doradzi co masz zrobić jako samotna matka, aby zapewnić Wam bezpieczna przyszłość, to Ty zadecydujesz czy tak będziesz chciała zrobić, ale lepiej abyś znała wszystkie możliwości.

Nie wiem czy Cie pocieszę, ale ja tez zaczynam swoją walkę z moim M. Tylko tu wiele zależy od jego dobrej woli, bo kochałam szczerze i nie miało dla mnie znaczenia, na kogo robione sa zapisy, i kto figuruje w umowach, i niestety. Obiecywał wiele, że mnie nie skrzywdzi, że wszystko przepisze, ale od czasu przesłania mu dokumentów, nie ruszył tematu....
A ja cały czas drżę, czy za chwilę nie przekaże mi wiadomości, że zostanie ojcem... i wtedy zostaję z niczym.

12 124

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
barbarka30 napisał/a:

eh u mnie cieżko mam czasem wrażenie że tęsknie coraz bardziej, chyba zrobiła bym wszystko byle tylko na chwilke sie wtulić sad noc przespana nawet w miare ....
moje sny też mnie dobijaja dziś snił mi sie spalony blok ... chyba kupie sobie sennik eh nawet tam nie mam spokoju

Akeme ściskam mocno 3maj sie smile  i bąbelku Ty też smile

Zgliszcza  -  symbolizują nasze obawy przed stratą tego co udało nam się w naszym życiu zgromadzić. To również w pełni podświadomy lęk przed niszczącym stare, płomieniem zmian jakie niesie nam życie?
Widzieć  ?  musisz wyjść z kokonu i wziąć się za siebie?

Barbarka,
dobrze Ci szło, byłaś najaktywniejsza z nas i co.... myślisz cały czas o nim.... do czego to Cię prowadzi, do jeszcze głębszego upadku. Dźwigaj się, spinaj pośladki, drobniutka dziewczyna jesteś, ale masz w sobie ogromna siłę, tylko przestań skupiać się na nim.
Ja w nocy nie śpię, budzę się co noc o 3-4 i koniec snu, łzy mi ciekną po policzkach...i głupie myśli przychodzą do głowy, ale żyć trzeba, może teraz jest beznadziejna, bo czujemy pustkę i bezsilność, ale może przyjdzie taki dzień, że i nam dane będzie się podnieść i uśmiechnąć...
Wierz mi, mnie też jest bardzo ciężko, moi znajomi są daleko ode mnie, rodziny nie mam przy sobie, zostałam sama jak palec, jedynie mój psiak mi dotrzymuje towarzystwa, ale w pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że upadam, coraz niżej, i jak tak dalej pójdzie to mogę za chwile się już nie podnieść sama, bez czyjejś pomocy....ale tej pomocy nie mam...jestem tylko ja....

12 125

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Flogger,
zostałeś wywołany do odpowiedzi, jako męski ekspert, ratuj nasze kobiece Wielkie serca i podpowiadaj, jak to z Wami mężczyznami jest, co mamy robić, czy ta nasza tęsknota za Wami, gdy jesteście już skupieni na innym obiekcie pożądania, ma sens, czy ma sens dalsza próba ratowania, jak nam się wydaje, jeszcze związku.
Czy mężczyźni potrafią rozmawiać o swoich uczuciach, czy jak coś nie pasuje to uciekają i szukają innego modelu, bo tak łatwiej (ja obstawiam ta druga opcję, bo takie mam doświadczenie).
I jeszcze jedno, czy nie pogarszamy sytuacji, gdy mężczyzna nie chce z nami rozmawiać, a my dzwoniły i dzwonimy, bo chcemy mieć kontakt, czy wtedy lepiej odpuścić....

12 126

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Chyba trace siły sad  jakiś kryzys nie wiem nie chce sie poddać ale to powli zaczyna mnie przerastać ....

12 127 Ostatnio edytowany przez AKEME (2013-11-20 10:47:01)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wiesz Bubble, ja gdzieś w środku wiem, że jakąś robotę w końcu znajdę, pewnie spróbuję pociągnąć kolejny podyplom, lub jakiś rozsądny kurs i coś powinnam znaleźć. Zająć się dzieckiem też będę umiała. Nie wiem czy jeszczemężowi da się przemówić do rozumu. Skoro przed poświeceniem się rodzinie zwiał i teraz zabawia się na rowerku z tą szczotą Justyną, to nie podejrzewam, że kiedykolwiek będzie się poczuwał do odpowiedzialności. Owszem, będzie chciał go indoktrynować - zrobić z niego drugiego siebie. Już teraz na powitanie mówi 'cześć przyszły rowerzysto'. Już się zaczyna narzucanie swojego formatu. Dobra, powiesz, że to dopiero za parę lat, zgadza się. Nie wiem jak będzie. Ale ta samotność teraz... i kiedy ona odejdzie... Zajmuję się tym, co do mnie należy. Nie osiadam, przynajmniej na razie.

To co piszesz o Twoim byłym rzeczywiście optymizmem nie napawa... Mimo wszystko, zachowanie w stylu 'kocham ciebie, a w szczególności zawartość twojego portfela' raczej kojarzyło mi się z kobietami. Jeśli Twój były również od tej strony zostawi Cię na lodzie, to chyba już całkiem zwątpię... Mój jeszczemąż ma przynajmniej tyle przyzwoitości, że nie oczekuje ode mnie zwrotu kasy, jaką wsadził w mieszkanie (mieszkanie zawsze było moje, ale remontowaliśmy razem). Nie było tego jakoś szczególnie dużo, po latach amortyzacji nie wiem ile by to było warte, niemniej jeszczemąż nie rości sobie żadnych praw. Tak sobie teraz pomyślałam, że jak przyjdzie nam zmierzyć się z praktyczną stroną rozwodu/rozstania, to okrzepniemy. To te wszystkie tęsknoty, żale i miłości zostaną dosłownie zmiażdżone przez emocjonalne obciążenie dzieleniem życia 'sprawiedliwie' na pół.

Barbarka, u mnie też poprawa była tylko chwilowa. To znaczy postaram sie utrzymać fason. Zaraz sobie powiem 'koniec smęcenia'
i zabiorę się przynajmniej za jakieś brzuszki, no chyba że Krzyś mi na to nie pozwoli. Trzymaj się tam, Bubble ma rację, masz dużo siły, musisz tylko o tym stale pamiętać... i podtrzymywać mobilzację...

JEZUU CHRYSTE, JAK MI JEST DZISIAJ PARSZYWIE ŹLE!!

12 128

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dziewczyny,
przecież wiemy same dobrze, że jesteśmy bardzo silne. Nie ma co się dziwić, że ten okres w naszym życiu, który został nam zafundowany przez naszych ex, jest dla nas traumatyczny. Wiem, bo też mam chwile zwątpienia, mam gonitwę myśli, zostać tutaj, czy jednak szukać czegoś bliżej rodzinnego domu. Też boję się o jutro, boję się czy sobie ze wszystkim poradzę sama. Ale co mi da to myślenie, czy to zmieni moja sytuację NIE. Po prostu muszę żyć chwilą. Ściska mnie w gardle, JAK TO PISZĘ, NIE JEST MI TO OBOJĘTNE.
Podnośmy się powoli, mnie ten miesiąc tak bardzo wyniszczył emocjonalnie, i powiedziałam sobie, nie chcę być wrakiem człowieka, przez mojego M. Nie jestem cyborgiem, kocham go nadal, ale on się nawet mną i psem nie interesuje. Ma swoje życie, jest szczęśliwy, a ja co upadam na dno, i co mi to da. Chce się podnieść, chcę żyć, będzie trudno, ale chcę wierzyć, że sama też jestem w stanie.
Życzę Wam tego, abyście i Wy uwierzyły w siebie.

12 129

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

JEZUU CHRYSTE, JAK MI JEST DZISIAJ PARSZYWIE ŹLE!!

Też nie daję rady. Od wczoraj..

12 130 Ostatnio edytowany przez AKEME (2013-11-20 12:37:32)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bubble, no i co dopisać... masz świętą rację. To użalanie się niczego nie zmieni. Po jaką cholerę my to robimy???

Kalina, ja od dzisiaj. O 4.39 się zaczęło. Karmienie i od razu przebudzenie w rzeczywistości, która bardzo mi się nie podoba. Przeraża mnie myśl, że ja chyba nie umiem żyć bez partnera. To znaczy umiem, ale nie chcę.

12 131

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kalina32, weź się w garść!!!!

12 132

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

Bubble, no i co dopisać... masz świętą rację. To użalanie się niczego nie zmieni. Po jaką cholerę my to robimy???

Kalina, ja od dzisiaj. O 4.39 się zaczęło. Karmienie i od razu przebudzenie w rzeczywistości, która bardzo mi się nie podoba. Przeraża mnie myśl, że ja chyba nie umiem żyć bez partnera. To znaczy umiem, ale nie chcę.

Mnie tez się rzeczywistość nie podoba, tez mam chwile złości, że chętnie wydrapałabym tej drugiej oczy i zrobiła jej jakieś świństwo, ale nie będę zniżać się do jej poziomu. Jak się wie, że facet jest z kimś w związku to się go nie rusza, a to że on ruszył w jej stronę to już inna sprawa...
Mnie tez przeraża, że zostaje sama, samiuteńka. Wy macie przynajmniej przy sobie rodzinę i znajomych, zawsze jakieś pocieszenie, zawsze można czymś głowę zająć.
Ja też nie chcę żyć samotnie, jestem stworzeniem stadnym i pragnę tej drugiej osoby obok mnie...ale co mam zrobić???

12 133

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Cholery dostanę zaraz. Po okresie ciszy, napisałam do mojego ex, czy mogę nadal liczyć, że załatwimy wszystko ugodowo. Odpisał, że tak i swoje jak się czujesz?, co mam mu odpowiedzieć? że super, że układam sobie życie na nowo, że bardzo się cieszę, że jest szczęśliwy?

12 134

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Potrafi mnie rozwalić jednym słowem.

12 135

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam cieplutko w ten deszczowy dzień ...ładne rzeczy chwilę mnie nie było i już mnie w romans wkrecaja...  smile
Dziewczynki drogie na tą chwilę nie jest mi zle podejrzewam ze dlatego ,iż mieszkamy jeszcze razem i póki co nie martwię się o rachunki ns zycie dostaje wydzielone pieniazki śle nie jest zle ....zresztą zawsze byłam oszczędna i potrafię. Zrobić z byle czego coś ....czytam Was i wiem ,ze wkrótce dopadnie mnie to samo uczucie samotności choc do końca nie jestem przekonana ...bo ja samotnie czuje sie od bardzo dawna ....wiem ze popelnilam wiele błędów ale jeden z nich otworzył mi wczoraj oczy ...to dla dzieci zsilam to wszystko żeby miały to co nie Mialam nigdy ja.to dla nich die  poswiecillsm,zawsze w domu wysprzatane .ugotowane,podwieczorku zajęcia wspólne itp,,,a teraz po prawie 17 latach słyszę od najstarszej ze xmarnowalam sobie zycie i ze nikt mi nie kazal siedzieć w domu i być przy nich bo są nianie itp. Nie pamieta jak wracała do domu i mówiła mamusiu jak dobrze być już w domu tak tu pachnie obiadkiem ...nie pamieta ze tylko w chorobie byłam ja czy to szpital czy grypa ....więc co oznacza poświęcić się dla dzieci ? Dla nich być. Z tyranem ? Cieszcie sie ze macie ich z dała od siebie ...i uwierzcie w siebie ...

12 136

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bubble, ja tak sobie pochlipuję po prostu od czasu do czasu. Ale pochlipuję i jednocześnie kombinuję. Na otwierającą się okazję odpowiadam. Spróbuję załatwić dofinansowanie do czynszu dla samotnych matek, pobiegam wieczorem. A że mi jest smętno... tego się nie wytnie...

Dyźka, przykre jest to, co mówi Twojacórka, ale podejrzewam, ze miałaby zupełnie co innego do powiedzenia, gdybyś 'nie zmarnowała sobie życia', poszła balować, szukać 'lepszych' facetów i opuściła swoje dzieci. Optyka sie zmienia, gdy doświadcza sie danych okoliczności.

12 137

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

w  autobusie jechała i takie byki  robię - wstyd sad

ech pogoda za oknem tez  dupna

ale mnie pociesz zaraz muzyka smile
lubicie słuchac radio zet gold  złote przeboje ???

nie wolno się  dolować!!!

Akeme-ile lat ma twoje dzieciatko?? chyba  malutkie jeszcze co??
bubble-trza się z  tej miłości  wyleczyć Ty masz ogromne szanse....
nie pozwól ,aby Ci życie przelacialo,zbyt młoda jesteś Kobietko!!!!

12 138

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

AKAME
no co zrobisz-nie dogodzi sad
ale jeszcze mam 2 dzieci na razie mnie  nie dołują smile

12 139

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dyźka, mój syn ma niecałe 2,5 miesiąca. Zapomniałam już jak było w ciąży i jak teraz na niego patrzę, to się zastanawiam skąd się wziął... taka abstrakcja.

12 140

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ojej to maluszek jeszcze smile
Przez calą ciążę byłaś sama ?ktoś Ci pomaga ... ?
Jestem w galerii na zakupach ,a mysle o Was smile

12 141

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Od kiedy dostałam smsa od mojego M. z zapytaniem jak się czujesz? myślałam czy odpisać, ale nie odpisałam nic, i nie odpiszę, to mój kolejny krok do przodu.
Dyźka,
ja jestem w wieku zbliżonym do Twojego +1 ;-((, ale czuję się na 10 mniej :-)), no w sumie to młoda jestem, bo na starą się nie czuję hihihi

12 142

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja dzisiaj wykonałam symboliczny gest. Pojechałam do jego mieszkania zostawiłam tam jego książki, które napożyczałam do siebie i zabrałam swoje rzeczy- ubrania, kosmetyki, przytaszczyłam rower. Deszcz padał, mokłam idąc z tym gratem. Myślałam, że jestem silna, ale ręce się trzęsły jak chowałam to wszystko do walizki.

Ale nie było innego wyjścia. Teraz czekać i dać czasowi czas.

Pozdrawiam wszystkich Porzuconych.

12 143

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bubble13 napisał/a:

Od kiedy dostałam smsa od mojego M. z zapytaniem jak się czujesz? myślałam czy odpisać, ale nie odpisałam nic, i nie odpiszę, to mój kolejny krok do przodu.
Dyźka,
ja jestem w wieku zbliżonym do Twojego +1 ;-((, ale czuję się na 10 mniej :-)), no w sumie to młoda jestem, bo na starą się nie czuję hihihi

Ha smile to te roczniki dobrze zakonserwowane smile

12 144

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bubble13 napisał/a:

To tym żonatym życzymy szczęśliwych związków. Flogger, ujawniaj się w takim razie, a skąd jesteś jeśli to nie tajemnica?

pomorskie

12 145

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

...dobry. Trochę wypadłam z obiegu, dlatego chyba same pytania dzisiaj od rana będę zadawać... Flogger i Dyźka bezkarnie sobie flirtują, na zakupy się umawiają... no pięknie, pięknie

smile a co sobie żałować, na razie w markecie zwanym allegro co prawda ale zawsze coś wink

nazbierało sie lektury do czytania ranne ptaszki piszecie skoro tylko słońce wzejdzie smile

12 146

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ha, ja też znad morza

12 147 Ostatnio edytowany przez flogger (2013-11-20 20:08:23)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bubble13 napisał/a:

Flogger,
zostałeś wywołany do odpowiedzi, jako męski ekspert, ratuj nasze kobiece Wielkie serca i podpowiadaj, jak to z Wami mężczyznami jest, co mamy robić, czy ta nasza tęsknota za Wami, gdy jesteście już skupieni na innym obiekcie pożądania, ma sens, czy ma sens dalsza próba ratowania, jak nam się wydaje, jeszcze związku.
Czy mężczyźni potrafią rozmawiać o swoich uczuciach, czy jak coś nie pasuje to uciekają i szukają innego modelu, bo tak łatwiej (ja obstawiam ta druga opcję, bo takie mam doświadczenie).
I jeszcze jedno, czy nie pogarszamy sytuacji, gdy mężczyzna nie chce z nami rozmawiać, a my dzwoniły i dzwonimy, bo chcemy mieć kontakt, czy wtedy lepiej odpuścić....

Hmm, z tym męskim ekspertem to trochę na wyrost bo miałem okazję sie przekonac że sporo z nas facetów myśli inaczej niż ja i ta druga spora część facetów. Powiem tak, mam kolegę bardzo dobrego od dzieciństwa, ma żonę dwójkę dzieci. Ogólnie w porządku z niego gość pochodzi z porządnej rodziny. Zdradził żone nawet prawie na moich oczach to zrobił kilka razy, umawiał się z jakimis kobietami często także zameżnymi. Szczerze to gdybym tego sam nie widział bym nie uwierzył że jest do tego zdolny. Nie wiem czy żona o tym wie, prawdopodobnie sie domyśla, odemnie na pewno się nie dowie chociaż sam potępiam takie coś ale nie będę ich na siłe uszczęśliwiał prawdą. Kiedyś on powiedział mi coś takiego - to są tylko skoki w bok a w domu wiem co mam.

Bubble13 mogę powiedzieć z własnego przykładu, wiele lat temu pierwsza moja miłość jej zresztą też, rozleciało sie po 4 latach bo inny jej w głowie zawrócił, ja trochę później jak odchorowałem byłem z inną dziewczyną było niby cudownie ale szukałem w niej tej byłej bo nadal ją kochałem chociaż mineło prawie 3 lata i gdyby ona jakimś cudem chciała do mnie wrócić bez zastanowienia zostawiłbym tą dziewczynę z którą byłem (zaznaczam że bym jej o tym powiedział że sie rozchodzimy, żadnego grania na dwa fronty). Tak dla jasności związek z tą drugą dziewczyną rozleciał sie po dwóch latach, razem na spokojnie doszliśmy do wniosku że to nie ma sensu, ona też zdaje sie już innego miała.
Z tym namawaniem na powrót to wygląda podobnie jak u Was kobiet, jeśli sie przesadzi ma odwrotny skutek, myślę że ważne żeby wiedział że ma szansę powrotu jednak musi mieć też świadomość że kobieta nie będzie wiecznie czekała.
Poza tym jak dla mnie powinna obowiązywać zasada kto zawalił niech ratuje jeśli mu nadal zależy, bo chyba nie ma sensu żeby strona pokrzywdzona na siłe chciała coś zmienić to raczej nic nie da, można spróbować raz czy dwa żeby ten co nabroił wiedział że ma sznasę na przebaczenie i zrozumienie i na tym dać spokój.

12 148 Ostatnio edytowany przez flogger (2013-11-20 20:25:44)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dla uzupełnienia tego co wyżej pisałem w kontekście postu bubble13, jeśli facet kocha a się gdzieś pogubił, zrobił głupotę i zdradził być może myśli jednak o powrocie, może bać się że nie da rady że nie wyjdzie ten powrót, może potrzebować Waszej pomocy. Ważne żeby sam chciał. Faceci też maja uczucia potrafia o nich rozmawiać, mają rozterki szukają pomocy i oparcia u swoich ukochanych. Nie każdy potrafi sie tak odrazu wygadać czasem trzeba pociągnąć za język.

12 149

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

witajcie, chyba przeskocze na ten wątek, bo widze kochani ze jestescie bardzo aktywni smile tak sobie was czytam, choc troche tego jest... jesli pozwolicie to sie tak po cichutku dołączę, bo samej tak smutno sad a szansy powrotu juz nie ma i nigdy nie bedzie sad

12 150

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zapisana_kartka napisał/a:

witajcie, chyba przeskocze na ten wątek, bo widze kochani ze jestescie bardzo aktywni smile tak sobie was czytam, choc troche tego jest... jesli pozwolicie to sie tak po cichutku dołączę, bo samej tak smutno sad a szansy powrotu juz nie ma i nigdy nie bedzie sad

Witamy i zapraszamy smile

12 151

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witaj,
zapisana_karteczko, rozgość się u nas i pisz kiedy chcesz, na pewno zostaniesz zrozumiana.

12 152

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Flogger,
potwierdziłeś swoja wypowiedzią, moje przypuszczenia. Dziękuję ;-)
Jednak mimo wszystko czasami mam wrażenie, że pomimo tak długiego bycia razem jak z moim M, pokazał chyba jakieś swoje skrywane oblicze, którego do tej pory nie znałam.
A teraz jak ja odpuściłam, bo już nie byłam w stanie wytrzymać jego zachowania, on wysyła raz na jakiś czas sms z pytaniem, co słychać, jak leci, jak się czuję... i tego nie rozumiem, bo niby po co skoro chciał mieć spokój, to mu go dałam, pomimo, że bardzo mi ciężko. Jego słowa bardzo bolały, gdy powiedział, że na chwile obecną nie jest w stanie do mnie wrócić, ale jego podwójne życie trwa już prawie rok, a ja się dowiedziałam dwa miesiące temu. Nie odpowiadam już obecnie na nie, bo sama się nakręcam i chciałabym cos więcej napisać......

12 153

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

dziekuje Wam :* niewiem czy czytaliscie moj wątek rozstanie, samotnosc, nowa milosc, tam opisalam troche moja historie.
A tak w skrocie, jeszcze miesiac temu bylam szczesliwa narzeczona trwajaca w 9 letnim zwiazku. Jak przyszlo co do przygotowan to facet powiedzial ze nie jest pewien, nie kocha mnie. Zrobil to juz drugi raz, pierwszy po 4 latach zwiazku. Po 8 miesiacach wrocil, przemyslal wszystko, nie mogl beze mnie zyc, byl pewien ze kocha i chce ze mna byc. Na ale po koljenych 5 latach historia sie powtorzyla. On wiedzial bardzo dobrze ze jesli drugi raz odejdzie to juz nigdy nie bedzie mogl wrocic, poniewaz za pierwszym razem za bardzo mnie zranil i to pierwsze rozstanie wisialo w mojej podswiadomosci i czasem wracal strach i bol, ze znow tak sie stanie, ktore moj facet zawsze rozwiewal i znow wszystko wracalo do normy. Mysle ze ta swiadomosc, ze albo zostaje w tym pociagu do stacji "malzenstwo" albo wysiada na zawsze, spowodowala ze tak dlugo jeszcze ciagnal ten zwiazek, poniewaz bal sie mnie ostatecznie stracic. Nie dawal mi zadnych znakow ze cos jest nie tak, bo kazdy jego gorszy humor wprawial mnie w strach, ze on ma watpliwosci. Dlatego jest slowa, ze odchodzi byly dla mnie szokiem. Tak nagle zniknal, wszystko moje plany szczesliwej rodziny runely. Musze zyc dalej, staram sie szukac dobrych stron, tlumaczyc sobie ze tak musialo byc, ze czeka na mnie prawdziwa milosc. Ale to takie trudne... On wie, ze nie moze do mnie juz wrocic, a ja nie chce go nigdy wiecej widziec. Nie mamy ze soba kontaktu. Boje sie spotkac go kiedys na ulicy z kims innym... Chyba tego nie przezyje...

12 154

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bubble13 nię chce absolutnie usprawiedliwiać poczynań Twojego M bo robi źle, ale jeśli się do Ciebie odzywa w kulturalny sposób i interesuje się Twoim życiem to nie jesteś mu obojętna. Jak dla mnie to sie właśnie gdzieś pogubił , zrobił na prawdę źle nie ma tłumaczenia na to i od Ciebie zależy czy dasz mu szansę, a od niego czy sobie zasłuży na tą szansę. Ja myślę że nie można nikogo przekreślać jeśli na prawdę chce się zmienić i poprawić. Niestety ciężko na pewno stwierdzić czy taka chęć poprawy jest szczera tu już Wasze kochanie Panie intuicja musi zadziałać.

12 155

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

no tak, ja dalam druga szanse, i znowu sie przejechalam sad a czy moj tez sie pogubil? tez tak myslalam za pierwszym razem, ale czy mozna sie drugi raz pogubic? Moze Ty flogger jako facet sie wypowiesz? co o tym myslisz?

Posty [ 12 091 do 12 155 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 185 186 187 188 189 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026