Syn nie będzie lubił bardziej taty, tak mi się wydaje... Ja miałam oboje rodziców, tzn wciąż mam i chociaż mama była od zakazywania i karania, a tata od głaskania po głowie i pozwalania na wszystko swojej córeczce, to powiem Ci całkiem szczerze, że to z Mamą mam duuużo silniejszą więź... Więc nie od roli rodzica zależy przywiązanie dziecka...
Także nie bój się.. Poświęć się synowi, tam masz miłość bezwarunkową, która nie przeminie... Masz dla kogo rano wstawać...
Smak surowego ziemniaka..
Uśmiałam się, ale tak właśnie jest. Największe przyjemności, ba, spełnione marzenie z weekendu działo się, bo tak musiało być. Pojechałam, byłam i tyle. Ale nie cieszy tak jak kiedyś glupi wypad nad morze z eks...
NIECH TO MIJA...