Witajcie.
Podczytuje Was od dłuższego czasu jako też ten jeden z Was - zdradzony i porzucony.
Padło tu wiele mądrych i zarazem mocnych słów od ludzi, zwłaszcza dwóch - Bagsa i Feversa, którzy przeszli piekło w swoim związkowym życiu i teraz odkreślając to co było grubą kreską, patrzą teraz z nadzieją przez wielkie "n" na lepsze jutro.
Bags, szacun chłopie, bo to co wyczytałem w Twoich postach i wątku, to nawet pod najgorszą definicję piekła nie podlega. To jest porażający w skutkach ewenement, do czego w obecnych czasach są zdolni ludzie, paradoksalnie ci najbliżsi.
Zrobiono Ci pogrzeb za życia - przepraszam za ten kolowkwializm - ale Ty wyszedłeś z tego masakrycznego bajzlu zdecydowanie lepiej niż cytowany przez Ciebie Terminator. Ty jak widzę jesteś teraz ponad to, przekazując w swoich wywodach na tym forum to, że można z tego bagna wyjść; wstać z kolan, otrzepać cały ten syf i pójść przed siebie.
Twoja postawa na tym forum jest wyjątkowa, bo pokazałeś swoją osobą i skrupulatną walką z tymi patologicznymi przeciwnościami losu, że można dojść do etapu bycia ponad to.
Nie złamany, nie nastawionym anty do kobiet i całego świata co jest początkiem depresji w tym wszystkim, co Nas spotyka, ale otwarty do ludzi i szukający nawet pod ziemią odpowiedzi na pytania bez końca "dlaczego?".
Twoje posty to niebywała składnica wiedzy o psychologii, toksykach i patologiach z najwyższej półki. Najwyższej, bo wykładanej nie po studencku książkowo, ale jak najbardziej życiowo. Niebywała zaś, bo wielokrotnie piszesz określając siebie jako "królika doświadczalnego" co paradoksalnie w sposób dobitny podkreśla Twoją wiedzę i poparte tezy z własnego Twojego podwórka.
Mam nadzieję Bags, że nie masz mi tego za złe, co tu napisałem i wyczytałem, ale proszę, pisz więcej.
Mamy niewątpliwie wiele wspólnego odnośnie tej związkowej geometrii, ale ja przy Tobie, Twoich doświadczeniach i wiedzy co tu dużo mówić - jestem maluczki. Ale jesteś dla mnie teraz mentorem w drodze do rozwodu, który bedzie jak katharsis... a to dzięki Tobie i Twoim postom tutaj.
Jesteś na prawdę wielki, a w połączeniu tego z cytatem ze stopki Żani "Jeśli ona była dostatecznie głupia żeby odejść bądź dostatecznie mądry, by jej na to pozwolić" - pokazałeś to swoją osobą w sposób wręcz celujący, o ile nie wyższy.
Szacun raz jeszcze Bags.
Dziewczyny, bierzcie z Niego i Nich przykład. Patrzcie w przyszłość, nie w tą parszywą przeszłość.
Pozdrawiam.