netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 568 wyświetleńzałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 152 153 154 155 156 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 946 do 10 010 z 14 840 ]

9 946

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
z_pozoru_silna napisał/a:

Mam taka nadzieje ze pewnego dnia powiem ze dobrze ze sie tak stało, i ze tak miało być. Chciałabym wtedy powiedziec ze mnie uwolnił od siebie by móc spotkać kogos lepszego ;p

ja też smile

9 947

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

U mnie nadszedł ten dzień, chociaż swojego czasu myślałem, że zostanę warzywem do końca życia. Powiedziałem swojej ex ?Słuchaj, dziękuję, że ze sobą skończyliśmy ? bardzo mi z tym dobrze, stałem się lepszym człowiekiem. Dziękuję również za nasz związek ? dużo mnie nauczył?. Strasznie się zmieszała bo myślała, że całe życie będę za nią biegał i będę planem awaryjnym, gdy jej nie wyjdzie z nowym facetem...

9 948

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
dawidj90 napisał/a:

U mnie nadszedł ten dzień, chociaż swojego czasu myślałem, że zostanę warzywem do końca życia. Powiedziałem swojej ex ?Słuchaj, dziękuję, że ze sobą skończyliśmy ? bardzo mi z tym dobrze, stałem się lepszym człowiekiem. Dziękuję również za nasz związek ? dużo mnie nauczył?. Strasznie się zmieszała bo myślała, że całe życie będę za nią biegał i będę planem awaryjnym, gdy jej nie wyjdzie z nowym facetem...

wow, gratuluję i dalej siły życzę smile

9 949 Ostatnio edytowany przez Kwiatuszek100 (2013-08-11 13:08:10)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hmmm a mój eks rzuca wpisami na fejsie typu jaki to on był głupi,jak to wszystko zaprzepaścił i już po wszystkim... Wiecie co pacze i nie robi to na mnie najmniejszego wrażenia jakoś tak zupełnie bez emocji...czy ja już jestem nieczuła i obojętna???

Dziewczyny gdzie to obiecane piwo???? tongue
I nie zamartwiać się...jeszcze podziękujecie tym dup...za to!!! Jestem pewna

Fragi20 coraz bardziej podoba mi się Twoje podejście!!! Zdrowiejesz i to jest najważniejsze teraz!!!

9 950

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kwiatuszku- nieczuła i obojętna, ale tylko na tego jednego! I tak ma być, jak zjawi się ktoś godny Ciebie, Twoje serce znów zacznie szybciej bić, ja w to wierzę smile
Jesteś taka silna- ja mam nadzieję, że mój się nie odezwie, bo podejrzewam, że mimo poukładałam sobie w głowie i łapię się na tym, że może "ktoś inny będzie lepszy", to próby jego kontaktu mogłyby zepsuć to, co odbudowywuje.

Ty to już na kratę zasługujesz, nie na jedno, skoro absolutnie nie dajesz mu podejść, jestem pełna podziwu! smile
Zdrowieję, choć chciałabym się pozbyć go z głowy.. Żeby po prostu nie myśleć o nim przez większość część dnia i nocy. Wyniszcza mnie to, ale i z tym walczę.!

9 951

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kwiatek uzdrowiony smile
Jeszcze kilka z nas i wtedy pijaństwo na maxa smile
jej jak ja bym chciała doczekać takiego momentu że mój eks będzie żałował
a najbardziej to ja bym chciała doczekać momentu kiedy spotkam kogoś lepszego... smile

9 952

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wszystkie spotkamy ! smile
Kurczę, myślę pozytywnie, szukam lepszej strony tego wszystkiego. ale wciąż ON tkwi w moich myślach... Dlaczego..? Ja już go tam nie chcę, nie chcę go rozpamietywać. I to nie rozpamiętuje pozytywnie- z każdą sytuacją kojarzy mi się jakiś irytujący fakt, czasem jakieś miłe wspomnienie. Ale ja tego nie chcę!

Nie da się skupić na kolejnym kroku w przód, kiedy on niechciany szwęda się po mojej głowie sad
Jakaś złota rada moje Drogie? smile

9 953

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

no mam rade, a raczej propozycje : pijemy to piwo ?
ja też tak mam, już kurna nie chcę, chce sobie chodzić i mieć go totalnie w d....

9 954

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Piłam wczoraj, więc dziś mi się nie przyjmie big_smile
Ale zdradzę Wam, że po alkoholu jest tak samo, tylko telefon mniej kręci, bo się 'zezłościłam' na niego. Ale wciąż tkwił w głowie! A byłam w miejscu gdzie NIGDY razem nie byliśmy. PORAŻKA.

9 955

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

SobieSama- ile minęło od Twojego rozstania ?

Ja uciekam, wieczorem wejdę to zerknę, może ktoś wrzuci jakąś złotą radę smile

9 956

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A kto by nie chciał by były partner żałował i o tym się dowiedzieć big_smile. Jak dla mnie wiadomość roku ale znając życie i tak się nie dowiem.

Kwiatkowa Ty za dużo tego piwa pijesz tongue po Krakowie masz zakaz nie pamiętasz tongue ?

Totalnie w dupie nie będziesz mieć sobieSama. Miej wyjebane a będzie Ci dane big_smile o tak hi hi

9 957

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Miej wyjebane a będzie Ci dane big_smile o tak hi hi

Otóż to. Święte słowa Misiek big_smile Ja też od kilku dni staram się kierować tą zasadą smile

9 958

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Kwiatuszek100 napisał/a:

Hmmm a mój eks rzuca wpisami na fejsie typu jaki to on był głupi,jak to wszystko zaprzepaścił i już po wszystkim... Wiecie co pacze i nie robi to na mnie najmniejszego wrażenia jakoś tak zupełnie bez emocji...czy ja już jestem nieczuła i obojętna???
!

Kwiatuszku, cholera jak ja Ci zazdroszczę takiego podejścia... U mnie najgorsze jest to, że gdyby mój były znów zaczął się starać to wiem, że bym do niego wróciła, pomimo tego jak mnie potraktował sad Może kiedyś dojrzeję do tego, żeby olać go ciepłym moczem (jak mi doradziła moja znajoma) tongue

9 959

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

"czy ja już jestem nieczuła i obojętna" Kwiatek po prostu nie kochasz tyle jest ci obojętny.

Porzucona85 ale olewanie ciepłym moczem to fetysz hi hi big_smile jeszcze się spodoba i co ? wink A może i dobrze że byś wróciła w tedy byś przejrzała na oczy i zrozumiała że to błąd i nie ma sensu ? Chyba że jesteś tak uległa że zrobisz dla niego wszystko i będziesz jego marionetką to już inna bajka. Co raczej odradzam bo jednak szanować siebie trzeba.

A ja dziś doszedłem do wniosku że jestem stary smile eh . O takie to moje dzisiejsze przemyślenia.

9 960 Ostatnio edytowany przez sobieSama (2013-08-11 19:35:53)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Fragi20 napisał/a:

SobieSama- ile minęło od Twojego rozstania ?

Ja uciekam, wieczorem wejdę to zerknę, może ktoś wrzuci jakąś złotą radę smile

minęło 3 miesiące, czasemi mam jeszcze fazy wycia wieczornego, ale nie za nim tylko za swoim losem. ja bym do niego nie wróciła, przyjmuję wersję Kwiatkową - nie to nie nara . To jedyna słuszna wersja przy porzuceniach. ale chętnie bym usłyszała ŻAŁUJĘ, tak dla pocieszenia samej siebie.

obawiam się o swój los, gdyż jestem już stara... znaczy się STARA PANNA. i o Jezu nie chciałabym pozostać w tym stanie na wieki. jak dziewczyny Wy młodsze piszecie co to będzie, to ja dostaję paniki ...

staram się mieć wyjebane, ćwiczę.. ćwiczę


no i właśnie misiek666 JESTEŚ STARY ! mów mi ciociu !

9 961

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ciociu !! Daj dyszkę na lody tongue
E tam stara panna może młodszego poszukaj wink. Może czas zaszaleć.
Ja pomału boję się że pójdę w ślady ojca. W zasadzie nie ma się czego bać ale ja to taki przytlas jestem i brakuje mi przytulania wink. Po za tym można żyć. Z resztą i tak nie mam wyjścia żyć muszę smile.

9 962 Ostatnio edytowany przez porzucona85 (2013-08-11 20:34:41)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

"A może i dobrze że byś wróciła w tedy byś przejrzała na oczy i zrozumiała że to błąd i nie ma sensu ? Chyba że jesteś tak uległa że zrobisz dla niego wszystko i będziesz jego marionetką to już inna bajka. Co raczej odradzam bo jednak szanować siebie trzeba.

Misiek: uległa to ostatnie co można o mnie powiedzieć. Stety albo niestety jestem francą z silnym charakterkiem tongue Ale wróciłabym do niego z sentymentu, bo to miał być ten jedyny, bo na całe życie... sad W końcu mieliśmy brać ślub i ja go naprawdę kochałam sad No i to o czym pisze sobieSama - cholerny strach przed samotnością sad A zegar biologiczny tyka coraz głośniej sad

sobieSama napisał/a:

obawiam się o swój los, gdyż jestem już stara... znaczy się STARA PANNA. i o Jezu nie chciałabym pozostać w tym stanie na wieki. jak dziewczyny Wy młodsze piszecie co to będzie, to ja dostaję paniki ...

staram się mieć wyjebane, ćwiczę.. ćwiczę


no i właśnie misiek666 JESTEŚ STARY ! mów mi ciociu !

SobieSama: Witaj w klubie. Też czuję się jak pieprzona stara panna. Zwłaszcza kiedy wchodzę np. na FB a tam same - już nie śluby - a dzieci!! sad:( Ale jak to kiedyś ktoś mądry powiedział "stare panny też są potrzebne na świecie". Powoli zaczynam się już godzić z myślą, że być może już nigdy nikogo nie poznam i będę sama. Trudno. Co ma być to będzie. Zgodnie z zasadą, o której pisał Misiek: "miej wyje...ne a będzie Ci dane" smile

9 963

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ps. Musimy się kiedyś umówić na jakieś piwo dla "starych" kobiet tongue

9 964 Ostatnio edytowany przez sobieSama (2013-08-11 20:41:17)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

misiek dzieciaku dam Ci na tego loda smile i na chipsy też smile

a myślałam, że powiecie coś w stylu: co Ty nie narzekaj, wszystko przed Toba...oh ja biedna, łudząca się hi hi smile

porzucona wiem o czym mówisz, ale właśnie tak, pożyjemy zobaczymy, dzielne będziemy i TRZA SIĘ SZANOWAĆ to najważniejsze
a to piwo już się przewija ciągle, więć musi się ziścić smile

9 965

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
sobieSama napisał/a:

minęło 3 miesiące, czasemi mam jeszcze fazy wycia wieczornego, ale nie za nim tylko za swoim losem. ja bym do niego nie wróciła, przyjmuję wersję Kwiatkową - nie to nie nara . To jedyna słuszna wersja przy porzuceniach. ale chętnie bym usłyszała ŻAŁUJĘ, tak dla pocieszenia samej siebie.

A słyszałaś by głupi ktoś przyznał się do swojego błędu?

sobieSama napisał/a:

obawiam się o swój los, gdyż jestem już stara... znaczy się STARA PANNA. i o Jezu nie chciałabym pozostać w tym stanie na wieki. jak dziewczyny Wy młodsze piszecie co to będzie, to ja dostaję paniki...

"Jeśli do 30 jesteś liberalna w swoich decyzjach - nie masz serca. Jeśli po 30 jest dalej tak - nie masz mózgu." Więc spokojnie, serce masz a z tymi stereotypowymi sloganami sobie daruj gadanie. Pogadamy za 10 lat wink

Mi się w Twoim wieku starokawalerstwo "znudziło" to się ożeniłem, tak skutecznie, że... wracam z sentymentu do tego "singielstwa". Nie mów hop zanim nie przeskoczysz... a póki co "miej..." i yebiemnieto big_smile

9 966

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

no wkońcu się ktoś starszy wypowiedział wink ...  i mną wstrząsnął smile

9 967

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:

Mi się w Twoim wieku starokawalerstwo "znudziło" to się ożeniłem, tak skutecznie, że... wracam z sentymentu do tego "singielstwa". Nie mów hop zanim nie przeskoczysz... a póki co "miej..." i yebiemnieto big_smile

Hah święta prawda Bags. Ja co prawda żonaty nie jestem ale siostra jest i jakoś na dobrze jej nie wyszło że się rozwodzi po 4 latach wink.

Słuchajcie kochane jeśli chcecie dziecko to sobie zróbcie materiału chodzi wokół pełno big_smile.

porzucona85 jeśli z sentymentu i strachu przed samotnością to wróć tongue. Tak serio. My też mieliśmy plany i żenić się chciałem bo też kochałem ale życie nie rozpieszcza. Z tych to powodów nie ma co wracać bo kochać za dwóch się nie da a łatwo by nie było po tych przeżyciach co ci zafundował. Oczekiwałabyś więcej niż mógłby Ci dać on.


Btw Ma ktoś kontakt z MWA25 ? Bo moje meile chyba nie dochodzą eh sad A ona tak wpada jak burza i wypada z tego forum.

9 968 Ostatnio edytowany przez sobieSama (2013-08-11 21:17:28)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

misiek, a może my się też przytulać chcemy co ? a nie tylko " dzieciaka "


a poza tym nie będę fundować swojemu dziecku, ojca w postaci "reproduktora" czy "buraka" smile

9 969

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie. Mam 44 lata za sobą 14 lat małżeństwa z uzależnionym od alkoholu a ja uzależniona od niego. Od roku nie jesteśmy razem. Nie radzę sobie z tym, uzależnienie od niego jest silniejsze ode mnie, czuję się bardzo samotna i cieszę się, że Wy tutaj jesteście!!!. Na forum jestem od wczoraj.

9 970

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witaj poczatek123 i zapraszamy do wyżalania się.

SobieSama same piszecie o zegarze biologicznym i dzieciach znajomych to raczej od przytulania nie robią się one wink

9 971

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
poczatek123 napisał/a:

Witajcie. Mam 44 lata za sobą 14 lat małżeństwa z uzależnionym od alkoholu a ja uzależniona od niego. Od roku nie jesteśmy razem. Nie radzę sobie z tym, uzależnienie od niego jest silniejsze ode mnie, czuję się bardzo samotna i cieszę się, że Wy tutaj jesteście!!!. Na forum jestem od wczoraj.

Witaj, czy kożystasz z jakiejś pomocy z zewnątrz? to już bardzo poważna sprawa

9 972

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Witaj poczatek123 i zapraszamy do wyżalania się.

SobieSama same piszecie o zegarze biologicznym i dzieciach znajomych to raczej od przytulania nie robią się one wink

no nie, bo bocian przynosi

9 973

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bociek kurcze a mnie w kapuście znaleźli ... oszukali mnie. Dlatego mam takiego pecha w życiu.

9 974

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Bociek kurcze a mnie w kapuście znaleźli ... oszukali mnie. Dlatego mam takiego pecha w życiu.

jakiego pecha : młody, inteligenty, z poczuciem humoru....co tam dalej smile
DAMY RADĘ !

9 975

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Tak korzystam już prawie rok. Teraz doszłam do etapu, że zdaje sobie sprawę z uzależnienia od niego. Na początku było dużo gorzej. Mam takie momenty, że oddałabym wszystko żeby tylko on był ale to nie może tak być wiem, że muszę być silna sama tylko gdzie tych sił szukać i jak go wyrzucić z myśli.

9 976

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

poczatek123 na myśli i emocje często nie mamy wpływu, ale swoje zachownie tak. tego pilnuj, swojego zachowania: nie kontaktować się, nie zaczepiać . a wszystko inne przyjdzie z czasem, choć pewnie tego czasu będzie trzeba sporo, jak taki kaliber
daruj sobie myśli i emocje, nie wywalsz tego. pamiętaj tylko jaki jest Twój cel i tego pilnuj. skoro jesteś uzależniona, to tak jak narkoman za narkotykami, nie potrafi bez nich żyć i ciągnie. ale to ciągnie dopóki się nie wyleczy. wyjście z uzależnienia jest trudne, ale możliwe


szanowny kolega bags podsunał książke i bloga - warto poczytać mojedwieglowy

9 977

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Na pewno tam zajrzę. Dziękuję! Tak sobie Sama masz rację teraz już nie piszę i nie dzwonię. Nie mam z nim żadnego kontaktu, nie widuję go i mam ogromna nadzieję, że wylezę z tego. Zmęczona już jestem tym wszystkim i wkurzam się na siebie że taka stara d... a a emocje jak u dziecka. Moja córka okazała się dorosła (14 lat) i ma go gdzieś a ja pływam jak tylko o nim słyszę.

9 978

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Więc już wiem co znaczą słowa KOCHAM CIĘ
Oszukuję
Kłamię
Robię z Ciebie idiotkę
Dobrze się bawię
Daję puste obietnice
Manipuluję Tobą
Zrzucam na Ciebie winę
Zadaję Ci ból i cierpienie
ZDRADZAM...

Resztę wg uznania można sobie dodać...........

9 979

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie. Aga lat 24, koniec po 6 latach związku, facet uznał, że musi to przemyśleć...

9 980

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witaj Aga smile. Zapraszamy do grona wink. Wyżalaj się.

Kwiatek nie przesadzaj ja bym wykreślił z listy yyy dobra no dobra lista ale to nie zmienia faktu że tak myśleć nie powinniśmy. Miłość w pewnym etapie życia raczej nie istnieje. Ta prawdziwa bezgraniczna. Ułoży się kwiatek i jeszcze będziesz się z tego śmiać.

9 981

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

co się Kwiatek nowego stało, że się tak ze...ło

że humorek spadł w dół, a było przecież lepiej !

9 982

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Uznał, że w wieku 24 lat zrobi karierę piłkarza... I zaczął treningi 6 dni w tygodniu. Dzień wyglądał tak : rano każde do pracy, potem on na trening i powrót o 21 i zasypiał ze zmęczenia. No to zaczęły się moje prośby o chociaż jeden dzień więcej, potem kłótnie, aż doszliśmy do poziomu kocham Cię, ale nie wiem czy dam radę to pogodzić. Ja spakowałam mu rzeczy i koniec...

9 983

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:
bags napisał/a:

Mi się w Twoim wieku starokawalerstwo "znudziło" to się ożeniłem, tak skutecznie, że... wracam z sentymentu do tego "singielstwa". Nie mów hop zanim nie przeskoczysz... a póki co "miej..." i yebiemnieto big_smile

Hah święta prawda Bags. Ja co prawda żonaty nie jestem ale siostra jest i jakoś na dobrze jej nie wyszło że się rozwodzi po 4 latach wink.

Wszędzie dobrze, gdzie My - "single" z odzysku - jesteśmy a Nas we dwoje nie ma big_smile

Kwiatek100 napisał/a:

Więc już wiem co znaczą słowa KOCHAM CIĘ

Ale nie widać dwóch słów w tej spacji -Kocham ... ale nie... Cię.

A tak bardziej poważnie, to gdy kobieta szuka partnera i trafi jej się domator, po pewnym czasie tęskni za typem macho. Analogiczną sytuację można zaobserwować gdy przez dłuższy czas pozostaje w zwiazku, z wcześniej wspomnianym hulaką, wtedy po pewnym czasie zaczyna tęsknić za misiem przytulaśnym - domatorem. Jak się nie kręć tak d... z tyłu (:

Jak to mówią, kobietę bardzo łatwo jest zadowolić-uszczęśliwić, wystarczy tylko by facet był:
1. przyjacielem
2. partnerem
3. kochankiem
4. bratem
5. ojcem
6. nauczycielem
7. wychowawcą
8. spowiednikiem
9. powiernikiem
10. kucharzem
11. mechanikiem
12. monterem
13. elektrykiem
14. szoferem
15. tragarzem
16. sprzątaczką
17. stewardem
18. hydraulikiem
19. stolarzem
20. modelem
21. architektem wnętrz
22. seksuologiem
23. psychologiem
24. psychiatrą
25. psychoterapeutą.

B. Ważne też są inne cechy. Należy być:
1. sympatycznym
2. wysportowanym ale
3. inteligentnym ale
4. silnym
5. kulturalnym ale
6. twardym ale
7. łagodnym
8. czułym ale
9. zdecydowanym ale
10. romantycznym ale
11. męskim
12. dowcipnym i
13. wesołym ale
14. poważnym i
15. dystyngowanym
16. odważnym ale
17. misiem ale
18. energicznym
19. zapobiegawczym
20. kreatywnym
21. pomysłowym
22. zdolnym ale
23. skromnym i
24. wyrozumiałym
25. eleganckim ale
26. stanowczym
27. ciepłym ale
28. zimnym ale
29. namiętnym
30. tolerancyjnym ale
31. zasadniczym i
32. honorowym i
33. szlachetnym ale
34. praktycznym i
35. pragmatycznym
36. praworządnym ale
37. gotowym zrobić dla niej wszystko [np. skok na bank] czyli
38. zdesperowanym [z miłości] ale
39. opanowanym
40. szarmanckim ale
41. stałym i
42. wiernym
43. uważnym ale
44. rozmarzonym ale
45. ambitnym
46. godnym zaufania i
47. szacunku
48. gotowym do poświęceń i, przede wszystkim,
49. wypłacalnym.

C. Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby:
a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany
b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej czasu niż danej kobiecie
c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i zainteresowanie gdzie była i co robiła
d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na rękach przez błoto po kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy, lub gonić, dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała tak niezbędne do życia lusterko i szminkę

D. Ważne jest aby nie zapominać jej:
1. urodzin
2. imienin
3. daty ślubu
4. daty pierwszego pocałunku
5. okresu
6. wizyty u stomatologa
7. rocznic
8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.

I vice versa big_smile

9 984

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

porzucona85 jeśli z sentymentu i strachu przed samotnością to wróć tongue. Tak serio. My też mieliśmy plany i żenić się chciałem bo też kochałem ale życie nie rozpieszcza. Z tych to powodów nie ma co wracać bo kochać za dwóch się nie da a łatwo by nie było po tych przeżyciach co ci zafundował. Oczekiwałabyś więcej niż mógłby Ci dać on.

Misiek: wiem, za dużo złego się między nami wydarzyło i już nie uda nam się tego posklejać sad Na pewno co chwilę wychodziłyby jakieś kwasy, żale i pretensje. Niestety moje uczucie do niego jeszcze nie wygasło i serducho ciągle boli... Prawda jest taka, że jeszcze nigdy wcześniej tak mocno nie zaangażowałam się w żaden związek jak w ten sad

sobieSama napisał/a:

misiek dzieciaku dam Ci na tego loda smile i na chipsy też smile

a myślałam, że powiecie coś w stylu: co Ty nie narzekaj, wszystko przed Toba...oh ja biedna, łudząca się hi hi smile

porzucona wiem o czym mówisz, ale właśnie tak, pożyjemy zobaczymy, dzielne będziemy i TRZA SIĘ SZANOWAĆ to najważniejsze
a to piwo już się przewija ciągle, więć musi się ziścić smile

sobieSama: Wiesz, ja uczę się być sama ze sobą i przede wszystkim uczę się jak być szczęśliwa bez faceta smile Staram się żeby posiadanie albo nieposiadanie faceta nie decydowało o mojej samoocenie i samopoczuciu smile I myślę, że to dobra i właściwa droga smile

bags: lista świetna - z tymi wszystkimi cechami to byłby facet prawie idealny wink ;D

A tak żeby się oderwać od gadania o tych naszych byłych, niedoszłych, to nie wiem czy wiecie ale jutro jest noc spadających gwiazd smile http://wiadomosci.onet.pl/nauka/nadchodzi-noc-spadajacych-gwiazd-to-bedzie-niezwykly-spektakl/g2tc3

9 985

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Bags czyje to wymagania???
Ja znam jego zalety ale wady także,zrobiłam nawet listę aby posiadać jasny obraz tejże osoby.
Gdy już zdecydowałam się spróbować zapomnieć co zrobił,poświęcić się,odbudować...to mnie olał.
Czy facetów bawi sprawianie bólu??? Nie wiem czują się przez to męscy kufa że potrafią manipulować kobietą???
Myślę że prawdziwy mężczyzna to przyjaciel i opiekun ale widać jestem "niedostosowana" do panujących obecnie reguł.
Dlaczego inni mają rodzinę,dzieci...takie szkraby małe kochane. Choć raz jest lepiej raz gorzej ale jednak zawsze obok jest ktoś na kogo mogą liczyć,kto pomoże gdy coś się wali,doradzi jak trzeba,przytuli jak smutno.
A co ja mam??? Powiecie że mam córkę,ale jej nie obarczę problemem,ona mi nie poradzi,nie zrozumie dlaczego mama bezsensownie płacze po nocach. Powiecie że mam przyjaciół...są ale każdy ma swoje życie,każdy ma jakiś swój problem,zresztą przez nimi wstyd mi jaką jestem naiwną idiotką i nie przyznam się jak dałam się nabrać... Rodzina...porozrzucana po świecie albo nie rozumiejąca mnie,moich nastrojów...
Sama,sama,sama,sama...

Wczoraj dużo myślałam o śmierci o tym jak tam jest po drugiej stronie. Czy lepiej? Podejrzewam że tak skoro tutaj na ziemi każdy dzień przynosi tylko cierpienie to chyba nie ma już nic gorszego. Po co komu życie które w ogóle nie przynosi radości czy satysfakcji,bezsensu żyć bo trzeba... Śnił mi się dziś mój tato jak umiera,później ożywa...aby znowu umrzeć. Chyba świruję już!!!
I to jedna osoba potrafiła mnie doprowadzić do tego stanu,ciekawy czy jest dumny z siebie...

9 986 Ostatnio edytowany przez Fragi20 (2013-08-12 14:56:57)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
żółwik napisał/a:

Uznał, że w wieku 24 lat zrobi karierę piłkarza... I zaczął treningi 6 dni w tygodniu. Dzień wyglądał tak : rano każde do pracy, potem on na trening i powrót o 21 i zasypiał ze zmęczenia. No to zaczęły się moje prośby o chociaż jeden dzień więcej, potem kłótnie, aż doszliśmy do poziomu kocham Cię, ale nie wiem czy dam radę to pogodzić. Ja spakowałam mu rzeczy i koniec...

Żółwik- i bardzo dobrze zrobiłaś. Jeszcze miesiąc temu wierzyłam, że stan mojego eks pt. "nie wiem" minie i znów wrócimy do naszej sielanki. Mija miesiąc, a ja przestałam się łudzić. Łatwiej się z tym godzić wiedząc , że nie będzie nic, bo wbrew pozorom najgorszy jest stan zawieszenia między byciem, a nie byciem.,
I zrozumiałam, że nie warto czekać, bo związek to dwie osoby i dlaczego masz się godzić na jego przemyślenia, skoro Tobie zadaje to ból.. ?

A ja... moi Drodzy, dziś wstałam przed 10, w końcu nie jest to 4-5 ! Coprawda z jego imieniem na ustach i jakimiś filmami przed oczami,ale ogarnęłam.:)

No ale telefon to sam mnie woła "napisz do niego.." I biję się ze sobą, by tego nie zrobić.. Bo co miałabym mu napisać...? A tak dobrze było... Ta huśtawka mnie wykończy...

9 987 Ostatnio edytowany przez sobieSama (2013-08-12 16:55:08)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kwiatuszek100 mam nadzieję, że to chwilowe podupadnięcie na duchu, bo pojechałaś ostro, aż nie wiem co powiedzieć.

10 minut później

dobra, trochę pomyślałam i trochę już wiem. masz zapędy podobne do moich, ja też czuję się "niedostosowana" ze swoimi poglądami na miłość i związek i tracę wszelką nadzieję, przeplatane jest to momentami nieuzasadnionej poprawy humoru, kiedy przez trochę myślę, że jeszcze się wszystko ułoży.
no ale do czego doszłam (albo kto inny a ja usłyszałąm wink nie pamiętam juz wink ) i chyba się wszyscy z tym zgodzimy:
1. poddawanie sie dołom, depresją, oprócz chwilowego odetchnięcia nic nie zmiania, a już na pewno nie polepsza naszej sytuacji to ciągłe biadolenie
2, wyżej dupy się nie podskczy, inaczej ... jest jak jest. skoro już jesteśmy SAME i  nie przyleci wróżka czarodziejka i nie wyczaruje nam pałacyku i księcia niestety, to trzeba jakoś to życie godnie przeżywać ! w sensie ... nie ma co się mazać, jest jak jest i trzeba swoje obowiązki chociaż dobrze spełniać. ja będę dobrym pracownikiem, Ty dobrą mamusią itd.  tak jak pisałam gdzieś wczoraj, niech te myśli będą sobie jakie chcą i emocje też, ale się jakoś zachowujmy przynajmniej smile i róbmy co do nas należy.

Fragi20 - Ty osiągnęłaś kolejny stopień wtajemniczenia, teraz Ty się mądrzyj i nam wbijaj oleju do głowy smile
aha Fragi, właśnie przeczytałam Twoją edycję posta. NIE PISZ !!!

9 988 Ostatnio edytowany przez Fragi20 (2013-08-12 17:36:44)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Sobiesama- no pewnie, że nie piszę, ale dziś to jakiś moment krytyczny chyba. Nie pozwolę sobie, by myślał, że płaczę i tak już po moich próbach ratowania nie czułam się najlepiej. A nawet nie prosiłam o nic, tylko wciąż pytałam co czuje etc. Ale to już dawno było...
Z resztą Ty też mądrze piszesz, wszystkie znamy teorię... I znamy też to kłucie w sercu i żal, że "miało być jak nigdy, a wyszło jak zawsze" ...
I nie wiem czy ten żal to konkretnie za nim (po części na pewno tak) czy z poczucia osamotnienia i tego, że jestem mu "niepotrzebna"...

Teraz takie miotanie się.. Z najbliższego stał się obcą mi osobą.. Nie obchodzę go totalnie, a byłam najważniejsza. Nie mam prawa zapytać czy żyje... Nie ma go, a miał być na zawsze..
I tak jak piszesz- że emocje niech sobie będą i myśli, a działać możemy tak, jak chcemy, tzn. nie odzywać się smile Tylko ja się pytam: ILE ? Ile czasu będę "czekać", myśleć, rozglądać się za nim po mieście.. No ile...? Chcę żeby już go nie  było... Ani w moim życiu, ani w mojej głowie...

I taki oto poziom wtajemniczenia, że płaczę. ! DUPEK !

9 989 Ostatnio edytowany przez M. (2013-08-12 17:59:57)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Kwiatuszek100 napisał/a:

Wczoraj dużo myślałam o śmierci o tym jak tam jest po drugiej stronie. Czy lepiej? Podejrzewam że tak skoro tutaj na ziemi każdy dzień przynosi tylko cierpienie to chyba nie ma już nic gorszego. Po co komu życie które w ogóle nie przynosi radości czy satysfakcji,bezsensu żyć bo trzeba... Śnił mi się dziś mój tato jak umiera,później ożywa...aby znowu umrzeć. Chyba świruję już!!!
I to jedna osoba potrafiła mnie doprowadzić do tego stanu,ciekawy czy jest dumny z siebie...

żyć bo trzeba... nie trzeba... jednak w Twoim przypadku masz dla kogo żyć...

Co by zrobiła Twoja córka gdyby Cię nie było? co by się z nią stało? sierociniec? rodzina która jest rozrzucona gdzieś po świecie?






____________________________________

Fragi20 -> <przytul>

9 990 Ostatnio edytowany przez sobieSama (2013-08-12 18:23:45)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Fragi dobrze, że ryczysz bo się dziwiłam, coś taka twarda, tak szybko , czyli wszystko w normie tak jak powinno być smile
Ja jadę na urlop właśnie, kilka dni wolnego. Nic szczególnego, ale ale. te dni mieliśmy zaplanowane RAZEM i znowu chodzę podku... i wkurzam się, że się wkurzam. Mieliśmy plany koleś się wypisał, jeszcze kilka rzeczy w tym roku takich zaplanowanych było. Nie chcę tracić na niego czas, tak jak Ty, nie chcę się użalać. mimo, że się wkurza.. spakowałam ten plecak i kurna jadę, będę wyć i iść do przodu, aż mi się odechce wkońcu może wyć....

a porzucona85 mówiła, że dzisiaj spadające gwiazdy, więc głowy do góry wieczorem smile


aaaa i jeszcze co, na innych stronkach internetowych widzę mnóstwo komentarzy: "ciężko po 30tce kogoś znaleść, bo wszyscy zajęci, bo jak się jest po 30tce i się jest wolnym to znaczy że z Tobą coś nie tak", haaa, więc się zastanawiam co ze mną nie tak..

9 991

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja tam jadę do kumpeli i będę jej wyyyć ile wlezie. Tylko się wkurzam, bo nie zasłużył na to!
Wakacje.. Ja o mało zadatku za pokoj "nasz" nie wpłaciłam. Chciałam zrobić niespodzianke, bo 01.08 mieliśmy mieć 4 rocznicę... ;(

Z Tobą coś nie tak!?? Nawet tak nie myśl ! To oni odeszli i oni raczej powinni się zastanawiać co z nimi nie tak..

9 992

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Nie pamiętam hasła do mojego profilu tutaj, więc nie będę się mogła zalogować na komórce czy innym kompiterze. Kilka dni bez pisania tutaj .. chyba zwariuję smile Będę Was czytać, więc piszcie mądrze. Jak wrócę, to się odezwę.
Trzymajcie się mocno !!!

9 993 Ostatnio edytowany przez misiek666 (2013-08-12 18:51:46)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ciociu to z nimi jest coś nie tak zostawiając takie wspaniałe osoby jakimi jesteśmy wink.
Po 30tce to chyba dlatego że już wiecie czego chcecie wink i wybredni jesteście ?

Spadającą gwiazdę to ja widziałem weekend temu w Krakowie jak byłem smile i o dziwo życzenie pomyślałem i jest dziwne hah ciekawe czy się spełni.

M. co u ciebie ?

Fragi20 daje rady wink ale normę też wyrabia w płakaniu oj oj nie dobrze.

Ciociu daj sobie przypomnienie hasła na meila.

9 994 Ostatnio edytowany przez sobieSama (2013-08-12 19:15:50)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No misiek dzieciaku właśnie nie wiem jak to zrobić. pisz pisz, za godzinę mam pociąg smile


dobra mam !! smile kamien z serca

9 995

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No i Ciocia pojechała a ciekawe czy kupi pamiątki nam.
Co tak cicho tutaj ?

9 996

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hej! Jestem tutaj. Pracuję nad moim celem i marzę o dniu kiedy go osiągnę. Po wczorajszej lekturze moje myśli dziś wariowały.

9 997

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

I będą wariować niestety. Jakieś przemyślenia ? Jakiś cel prócz tego aby się wyleczyć ?

9 998

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie,
Jestem tu z wiadomych powodów. Zostałam zdradzona, i to się stało po raz kolejny. A ja głupia wierzę w jego kłamstwa, że tego nie zrobił i nigdy nie zrobi. Że to nie on pisał tylko kolega, potem, ze ona pisał za kolegę...BZDURY!! Nawet nie ma odwagi się przyznać. Mam jedynie  kilka maili, krótkie ale konkretne, pisał z kilkoma kobietami.  Wiem o wiele więcej niż mu się wydaje. A to co wiem ma się nijak do jego tłumaczeń. Stek kłamstw, krętactw i obłudy. . to seksoholik...czaty, filmiki porno, skrośne maile. I może mogłabym to przełknąć, ale wczoraj odczytałam jego wiadomość do dziewczyny, z którą chciał się umówić na seks "tam gdzie ostatnio". Przeprowadziliśmy się do innego miasta, nikogo tu nie znam i wariuję, bo nawet nie mam sie komu wygadać...oderwać od tego, wyjść gdzieś z kimś i wypłakać sie na ramieniu.
Nie zaufam mu już nigdy, nie wiem czy dam radę z nim być...póki co wyjechał na tydzień do rodzinnego miasta. Mam 7 dni żeby bez niego, na zimno ocenić sytuację.
Jestem naiwna i chcę mu wierzyć ale nie umiem. Póki nie zobaczę go z inną i nie przyłapię na gorącym uczynku to pewnie ślepo będę brnęła w ten chory związek.
Mam 31 lat, dobrą pracę, maszkarą też nie jestem, żaden grubas, dbam o siebie, ćwiczę, biegam, nie unikam seksu bo to uwielbiam, w łóżku ze mną jest mu dobrze, nie da się tego ukryć, przekraczamy wiele granic i wcale mi to nie przeszkadza, nie robię tego dla niego bo i ja mam wybujały temperament. Więc o co chodzi???
Jedyny wniosek, że to chory człowiek, SEKSOHOLIK, szuka wrażeń nie tylko z jedną kochanką, bo pisze z wieloma.
Sama nie wiem.
Zapewne usłyszę, ze mam od niego uciekać...i pewnie tak zrobię, bo sił mi brakuje.

9 999

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Misiek666 jest jeden cel - być szczęśliwą z córcią przy sobie i to nią chcę się cieszyć tak długo jak będzie mi dane a potem może wnuka doczekam.  Teraz czekam na sprawę w sądzie chcę dla niej alimentów.
Marteczka_ka1 nie działaj zbyt pochopnie. Może on to robi żebyś TY nie czułą się zbyt pewnie. Może na Tobie tylko pogrywa że stać go na inne lub więcej niż może. Niestety jeżeli jesteś pewna że są inne kobiety, zdrada itp to on się nie zmieni bedzie tylko gorzej.

10 000

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Ciociu to z nimi jest coś nie tak zostawiając takie wspaniałe osoby jakimi jesteśmy wink.
Po 30tce to chyba dlatego że już wiecie czego chcecie wink i wybredni jesteście ?

Spadającą gwiazdę to ja widziałem weekend temu w Krakowie jak byłem smile i o dziwo życzenie pomyślałem i jest dziwne hah ciekawe czy się spełni.

M. co u ciebie ?

Fragi20 daje rady wink ale normę też wyrabia w płakaniu oj oj nie dobrze.

Ciociu daj sobie przypomnienie hasła na meila.

A jak ! Norma wyrobiona- jedno smakowe piwko + 2 zwykłe big_smile
Swoje popłakałam jak jechałam autobusem, ale teraz czuję ulgę, ale to pewnie te promile trzymają mój humor smile

Sobie Sama- Ty tam wypoczywaj, baw się, podrywaj, musisz mieć dużo siły dla nas na pocieszanie wink

10 001 Ostatnio edytowany przez sobieSama (2013-08-12 23:52:24)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

hol hol hol pozdrowienia z pociagu. prezenty przywioze tylko gdzie je wyslac wink tongue
nikogo pogdrywac nie bede, dyspense sobie robie co by na kolejnego frajera sie nie naciac.
tak po 30tce jest sie wymagajacym bardziej i sie wie czego chce smile sie dowiedzialam po 30tce ze kolejnego "hej do przodu" nie zdzierze. inwestuje w przecietnych, niczym nie wyrozniajacych sie panow. ale to potem na razie mam wyjebanie smile

10 002

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
sobieSama napisał/a:

Kwiatuszek100 mam nadzieję, że to chwilowe podupadnięcie na duchu, bo pojechałaś ostro, aż nie wiem co powiedzieć.

10 minut później

dobra, trochę pomyślałam i trochę już wiem. masz zapędy podobne do moich, ja też czuję się "niedostosowana" ze swoimi poglądami na miłość i związek i tracę wszelką nadzieję, przeplatane jest to momentami nieuzasadnionej poprawy humoru, kiedy przez trochę myślę, że jeszcze się wszystko ułoży.
no ale do czego doszłam (albo kto inny a ja usłyszałąm wink nie pamiętam juz wink ) i chyba się wszyscy z tym zgodzimy:
1. poddawanie sie dołom, depresją, oprócz chwilowego odetchnięcia nic nie zmiania, a już na pewno nie polepsza naszej sytuacji to ciągłe biadolenie
2, wyżej dupy się nie podskczy, inaczej ... jest jak jest. skoro już jesteśmy SAME i  nie przyleci wróżka czarodziejka i nie wyczaruje nam pałacyku i księcia niestety, to trzeba jakoś to życie godnie przeżywać ! w sensie ... nie ma co się mazać, jest jak jest i trzeba swoje obowiązki chociaż dobrze spełniać. ja będę dobrym pracownikiem, Ty dobrą mamusią itd.  tak jak pisałam gdzieś wczoraj, niech te myśli będą sobie jakie chcą i emocje też, ale się jakoś zachowujmy przynajmniej smile i róbmy co do nas należy.

Coś jest w tych huśtawkach emocjonalnych. Zaczyna się robić dobrze po to aby zaraz uderzyć w nas znów jakimś panicznym płaczem lub histerią.
Przeżyć jakoś trzeba tylko jaka to baznadzieja....

10 003 Ostatnio edytowany przez misiek666 (2013-08-13 10:41:58)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

marteczka_ka1 kłamstwo kłamstwem pogania. Jeśli masz twarde dowody i to nie jeden przypadek to twoje przypuszczenia są pewne o zdradzie.
W dzisiejszych rozwiązłych czasach nie trudno o seks. Portale różne czy seks fotka. Aż człowiekowi się słabo robi do czego zdolni są ludzie.
Jesteś zadbaną piękną kobietą ale tak to jest że oni nas nie doceniają. Nie ma wyjątku czy kobieta czy mężczyzna.
Jak sama wspomniałaś jest to chory człowiek który raczej powinien udać się na leczenie. Niestety życie nie rozpieszcza. 
Nie wiem czy warto brnąć w to dalej. Przyłapać go będzie Ci ciężko. Same dowody na umawianie się na seks nie są normalne to nie jest norma !
Na bank nie pisze po to aby z tobą pogrywać. Z resztą teraz wyjechał na tydzień. Pomyśl co teraz może zrobić ...

Jeśli jest tak obłudnie chory skorzysta z okazji nie raz. 7 dni wolności to głupi by nie skorzystał a tym bardziej chory człowiek.
Ja wiem jedno zdrady ja nigdy nie wybaczę niezmiernie od statusu jaki będę miał. Wiem że kochać można na zabój bo sam się przekonałem ale wszystko ma swe granice.
Nie wiem czy to twój pierwszy raz czy jak. Ja po moim pierwszym razie też byłem zagubiony chciałem być dalej ale trzeba to zrozumieć i nie dawać się być szmatą, popychadłem.

Z resztą jeśli są przepuszczenia że sypia z wieloma ja bym się poszedł przebadać. hmm
Jeśli jesteś osobą która daje sobie radę w życiu i jesteś ładną zadbaną kobietą to po co tracić czas na ochłapy jak gdzieś tam czeka na ciebie mężczyzna pełen wartości który doceni cię w pełni a ty jego.

Jeśli chcesz walczyć i małżeństwo ?  Bo nie napisałaś ale ogólnie związek to nie będzie to łatwa droga.
Na dzień dobry będziesz musiała przełknąć zdrady a ile ich było to już inna bajka. Potem udanie się do specjalisty i leczenie.
Potem wybaczenie i pilnowanie jak małego dziecka.
Ja bym się nie łudził że on tylko pogrywa. Sam się nawet przejechałem na własnej skórze o zdradzie więc kwestia czasu aż przyłapiesz go.
Tylko pytanie czy warto siebie ranić doszczętnie czy pozostać w tym stanie nie do końca świadomym a odejść.

Masz kilka wyjść. Żadne nie będzie łatwe ale do cholery jasne kobiety jeśli dupek was zdradza lub kombinuje na boku ile można żyć przy takiej osobie?. Czemu robicie z siebie ścierwisko... Nie rozumiem tego. Kochać można ale miłość musi być odwzajemniona z dwóch stron.
Chyba że wam nie przeszkadza że do was "kocham cię" a fiuta wkłada w każdą napotkaną szparkę. Jezu ja bym się zrzygał gdybym miał uprawiać seks z taką kobietą która daje każdemu.
Bosze kochani przejrzyjcie na oczy.


Dobra piosenka dla was big_smile
Jak coś to jest to z tych szapri drutów wink

http://youtu.be/Aknedws1g94


Każdego dnia się budzę i tracę łaskę
Każdy mój ruch sprawia, że jeszcze bardziej tkwię w ciemnościach
Błagałbym o litość ale uwielbiam strach
Powinienem był słuchać gdy jeszcze anioły tu mieszkały

Moja dusza jest chora
Powierzam Ci kontrolę
Czuję, że wiszę na włosku
Chcę wierzyć, że jest jeszcze nadzieja
Teraz sam jestem zagrożony
Boże powiedz mi lepiej gdzie do diabła podziały się anioły.

Każdego dnia zadaje sobie pytanie czy to prawda
Zraniłem się tylko po to by pokazać Ci, że wciąć mam uczucia
Czy jesteś nowotworem, którego nie mogę przeżyć?
Powinienem był słuchać gdy jeszcze anioły jeszcze żyły

Moja dusza jest chora
Powierzam Ci kontrolę
Czuję, że wiszę na włosku
Chcę wierzyć, że jest jeszcze nadzieja
Teraz sam jestem zagrożony
Nie chcę być ostatnim, który się dowie
Może powinienem odetchnąć i odpuścić
Boże powiedz mi lepiej gdzie do diabła podziały się anioły.

Moje demony są silniejsze niż kiedykolwiek
Życie staje się coraz cięższe
Ale staje się kimś lepszym
Kimś lepszym

Moja dusza jest chora
Powierzam Ci kontrolę
Czuję, że wiszę na włosku
Chcę wierzyć, że jest jeszcze nadzieja
Teraz sam jestem zagrożony
Nie chcę być ostatnim, który się dowie
Może powinienem odetchnąć i odpuścić
Boże powiedz mi lepiej gdzie do diabła podziały się anioły.

Gdzie się podziały anioły?
Gdzie się podziały anioły?

10 004

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

misiek ma racje. trzeba sie szanowac. i chwala mu za te alowa i to jedyne sluszne myslenie. nie dajmy sie oglupiac

nie wierze w to ze tacy ludzie sie zmieniaja. to charaktery, wartosci, postawy. to nie zmienia sie od tak.

10 005

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Nasz Misiek to jest w ogóle już next level wtajemniczenia smile
Marteczka- może się wydawać irracjonalne co on pisze i możesz sobie myśleć "ale ja go i tak kocham", ale on ma rację.
Sama jestem na etapie żegnania się z duchem byłego, ale ogarniam. Mija miesiąc, raz lepiej, raz gorzej, ale ważne, by zdać sobie sprawę, że świat nie stanął i się nie skończył (ja tak myślałam przez pierwsze 2 tygodnie). A teraz jest ciężko, ale dochodzi do mnie głos rozsądku, że skoro potrafił mnie tak zranić, to nie zasługuje na to, by iść przez życie przy moim boku.

Miłego dnia moi Mili wink

10 006

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie,

czytam książkę "Potęga podświadomości" Joseph Murphy i od razu pomyślałam o Was/Nas. Proszę zajrzyjcie do niej, może Wam pomoże, może coś pozwoli zrozumieć, jeśli ktoś nie ma do niej dostępu to dajcie proszę znać na maila. I nie podchodźcie sceptycznie, w coś trzeba wierzyć, ja zaczęłam wierzyć w to co jest tam napisane.

Widzę, że u Was troszkę lepiej - bardzo mnie to cieszy. A ja?Ja dalej w tym samym punkcie, moja Pani Psycholog dalej nie wie chyba co ze mną zrobić, może jestem przypadkiem beznadziejnym?

U mnie najgorsze jest obwinianie siebie, dawał mi dużo a ja chciałam więcej - nie mogłam poradzić sobie z chorobą a następnie śmiercią bliskiej osoby. Jego to wykończyło. Teraz rozumiem. Wracać przez rok do domu, do smutnej osoby, która nie śmieje się tak jak kiedyś, która budzi się w nocy z płaczem, która potrzebuje rozmawiać, bo nie umie sobie poradzić jak widzi, że ktoś umiera. Teraz rozumiem, ale jest za późno i chciałabym go przeprosić. Najgorszy jest ten żal do siebie...A ja stoję w miejscu Zaczęłam żyć w świecie złudzeń, fantazji i nadziei. Nie umiem z tego wyjść.


Stracilismy siebie nie przez To, że nie jesteśmy ludźmi dla siebie tylko przez te wszystkie okolicznosci. Do mnie to wszystko nie dociera, jakby to nie miała
być prawda, jakby to wszystko miało się zaraz skończyć. Moja psychika nie chce przyjąć tego, że to jest koniec, że już muszę przeżyć całe swoje życie bez niego. Mniej tęsknię tu i teraz. bardziej boję się przyszłości, boję się życia. Nie widzę tych kolejnych 5, 10 lat bez niego. Jakby teraz miało mojego życia już nie być. Bo przecież ono miało być z nim. Wiem, że to brzmi okropnie, dramatycznie, ale  tak czuję. Nie umiem sobie poradzić. Teraz wstaję kazdego dnia tylko po to, żeby dowiedzieć się czy się odezwał do mnie, do naszej przyjaciółki bo miał z nią porozmawiać.. Tylko po to. Po nic więcej. Czekam. Do tego czekania sprowadziło się moje życie. A jesli już nie będe mogła czekać, jak wszystko stanie się jasne?Pewnie dopiero wtedy będe mogła coś zrobić. A może wszystko już jest jasne a tylko w mojej głowie to jest niezakończone i nie umiem tego zaakceptować?dostaję paniki na mysl o kims innym, o tym kim ta osoba będzie, czy będzie, jak będzie wyglądała, kim będzie. Mam ochotę się umyć jak pomyślę o tym, że ktoś inny miałby mnie dotknąć. Czuję się źle od samego myślenia o tym. Ze mną narawdę zaczęlo się dziać coś złego. To już nie jest tęsknota, ból, tylko lęki, potworne lęki. Mam wrażenie, że wszyscy z tego wychodzą, dłużej krócej ale wychodzą a ja?Moje myśli się nie zmieniły. I wiem, że u mnie to zajmie lata. Nie wiem czy kiedyś będe potrafiła być z kimś skoro sama myśl o tym tak mnie przeraża. Nie umiem sama wykonać najprostszej rzeczy a co dopiero z kimś innym? może kiedyś "zapomnę", ale to nie jest jednoznaczne z ułożeniem sobie życia. Bo jak poznajesz kogoś kto odpowiada Ci w 100% to każda kolejna już zawsze będzie mniej. A ja nie umiem żyć "jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma". Nie umiem..Bo chodzi o to, że to był dobry człowiek, na prawdę dobry, taki jakiego potrzebowałam, o jakim marzyłam, nie mam mu nic do zarzucenia. A to, że mnie zostawił?Miał prawo, taka prawda, miał prawo.



Boli mnie to, że sposobem na nasze problemy uczyniliśmy rozstanie. A one dały się rozwiązać inaczej - rozmową. Zwykłą rozmową. I strasznie pragnę przyszłości z nim, nawet nie teraźniejszości - przyszłości. No i żyję nadzieją taka prawda, nie wiem ile czasu to się będzie utrzymywać.


Moi Drodzy,

Przepraszam za wylanie się wmocjonalne, ale chyba musiałam. Mam nadzieję, że Wam nie zaszkodziłam.

10 007 Ostatnio edytowany przez misiek666 (2013-08-13 12:04:39)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

niewiem1104 nie wiem jak tam do końca było tylko sugeruję się tym postem.

Psycholog jak nie wie, co zrobić to lepiej zmienić na kogoś innego. Dupa nie psycholog. Jeszcze Ci zaszkodzi.

Tak tylko zerknąłem na posty i widzę, że minął, ledwo miesiąc. Dodam Ci otuchy, że to mały okres od rozstania i każdy miał takie myśli jak ty. Nadal może i ma, ale z czasem jest coraz lepiej.

Nie rozumiem twoje faceta. Jak sama piszesz sposobem na wasze problemy było rozstanie. Jeśli widział co się dzieje mógł Ci pomóc. Kochać to nie tylko całowanie przytulanie i wspólny seks, ale także pomoc w takich oto ciężkich sytuacjach życiowych. Wybrał prostą drogę.

Książka wiem o czym jest, ale da mnie to ciut złudne jest co tam pisze, ale to tylko moje zdanie smile. Ja nie biorę takich książek do siebie. Szkoda, że po takie książki sięgamy w takim oto czasie. Sądzę, że wywierają większe wrażenie w głowie/psychice niż, gdy w naszym życiu panuje spokój.

Pamiętaj aby nie ufać tej książce i autorowi bezgranicznie. Traktuj takie książki z przymrużeniem oka. Wmawianie sobie, że będzie ok nie ma sensu. Będzie chujo** i to wie każdy. Prędzej czy później trzeba stawić czoła problemom.

Wyjdziesz z tego też. Bez obaw. Tylko daj sobie czas. Nie wmawiaj sobie, że to już koniec świata ! Nie mówię, że będzie cudownie, bo to nie prawda. Będzie lepiej niż jest teraz za jakiś czas, a za jakiś czas lepiej niż był w, tedy. Małymi kroczkami do przodu. Mi mija 8 miesiąc i 13 dni i się wyleczyłem z tej, że osoby tudzież myślę o niej czy śni mi się. Niestety, 7 lat odbiło mi się na psychice, ale dziś już jak myślę o niej myślę bez żadnych emocji.

Ten twój facet to tchórz. Powinien stawić czoła problemom. Ale tak bywa, że większość woli iść na skróty.

Pamiętaj wypociny na forum dają dużo. Tak samo spotykanie się z ludźmi i rozmowa z nimi czy głupie pisanie z kimś. Można powiedzieć, że taka terapia, ale za darmo wink.

Nie poddawaj się i walcz. Jeszcze nie jednego dnia zaświeci słońce i będziesz się śmiać smile.

Za nic nie przepraszaj. Bądź silna i walcz ! Tu same zbłąkane i pokrzywdzone duszyczki. Pisz i jeszcze raz pisz na forum.

10 008

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
sobieSama napisał/a:

aaaa i jeszcze co, na innych stronkach internetowych widzę mnóstwo komentarzy: "ciężko po 30tce kogoś znaleść, bo wszyscy zajęci, bo jak się jest po 30tce i się jest wolnym to znaczy że z Tobą coś nie tak", haaa, więc się zastanawiam co ze mną nie tak..

SobieSama: Zgadzam się, po 30-stce ciężko znaleźć kogoś fajnego, bo Ci najlepsi są już zajęci ale... zawsze można poznać kogoś młodszego wink

Marteczka: Pana wyślij na terapię albo mu podziękuj, bo on bez profesjonalnej pomocy psychologa już się nie zmieni. Takie uzależnienie od seksu to choroba i trzeba ją leczyć. Skoro znalazłaś maile do innych kobiet z propozycjami seksualnymi to nie łudź się, że skończyło się tylko na mailowaniu i że do niczego nie doszło. Jeśli go kochasz i będziesz mu potrafiła wybaczyć zdrady to walcz o tą miłość i może nawet razem wybierzcie się na terapię.

A mnie dziś cholernie kusi, żeby napisać do byłego. Tęsknię za nim sad Ale walczę ze sobą i mam nadzieję, że uda mi się całkowicie zerwać z nim kontakt. Musimy się szanować, chociaż czasem jest to cholernie trudne...

10 009

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

kwiatkowa, jak ja mam się ku***wa dodzwonić do Ciebie, jak wyłączyłaś telefon ?!

10 010

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

porzucona85 pisz tutaj tego sms big_smile to ci odpowiemy wink

Posty [ 9 946 do 10 010 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 152 153 154 155 156 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026