netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 587 wyświetleńzałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 148 149 150 151 152 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 686 do 9 750 z 14 840 ]

9 686 Ostatnio edytowany przez aurinko (2013-07-31 13:11:16)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Raczej bym nie liczyła na Twoje warunki. wink On o tym wie, teraz się zgodzi, przetrzyma Cię, a później wróci do swoich zachowań, a Ty nawet nie spostrzeżesz, że znowu on decyduje.
A zaufanie? Według mnie nie ma na to szans już.
Wiem jak to jest kochać, ale miłość to nie wszystko. Sama wiesz jak on Cię kocha. Jednego dnia mówi czułe słowa, a następnego wszystko wywraca się do góry nogami. To nie trwało kilka dni, to się tak szybko nie dzieje. On mówił jedno, a myślał drugie.

Zapomnienie nie przyjdzie w kilka dni. Ja mimo, że odeszłam sama, to trawiłam to jeszcze ponad 2 miesiące.

9 687

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Mogę dać moje auto do umycia przy okazji big_smile ?

9 688

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Aurinko, masz rację, zdrowo- rozsądkowo. Niestety w miłości są inne zasady. na pewno przyjdzie moment kiedy będę tu ryczeć i przeklinać siebie, że nie słuchałam Was, ale.. nadzieja umiera ostatnia....

Misiek- jeżeli nie ma 7 metrów długości, to spoko, czasu ,mam w nadmiarze, a może przy okazji przez chwilę nie będę myśleć.

9 689

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Nie nie mam mniejsze moje ferrari wink ale i tak lipa bo wczoraj je myłem gdybym wiedział...
Swoją droga będzie rycz mała rycz. Wiadra pod łzy dostarczymy o to się nie martw.

9 690

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja po tamtej przygodzie własnie nauczylam się tego rozsądku w miłości. wink

9 691

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Człowiek uczy się całe życie i niewątpliwie ta sytuacja uczy nas jak postępować w dalszym życiu. Do pierwszego razu a potem już poleci wink

9 692

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Do pierwszego razu a potem już poleci wink

Dokładnie. smile Musimy popełniać błędy, żeby się uczyć. smile

Tak sobie własnie uświadomilam, że założyłam tu konto jakiś czas po rozstaniu. big_smile

9 693

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No ale to chyba dobrze że założyłaś wink. Ja też założyłem po rozstaniu, bo inaczej człowiek nie miał powodów do wchodzenia tutaj. Ja omijałem takie fora z daleka. Niekiedy przychodzi czas i na nas niestety. Dzięki forum przetrwałem jak i dostałem wsparcie, a i kopniaka. Poznałem fajnych ludzi i to mi pomogło przetrwać i zrozumieć, a potem jeszcze raz przetrwać, gdy wyszła prawda.

9 694

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Tzn. ja nie przyszłam tu z problem, tak chyba dla zabicia trochę czasu. Wcześniej bylam na innych forach i bardziej tam dostawałam takiego kopa. smile
Mnie chyba bardziej pomoglo pisanie.

9 695

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Fragi20 napisał/a:

Boli, boli i jeszcze raz boli.
Napisał coś tam, że jest w pracy i że nie mógł długo interpretować mojej wiadomości, że czasu nie miał na tyle i że jeszcze się nie może "odnaleźć".

I- że nie szuka otwartej furtki, bo jeśli zajdzie taka potrzeba, to otworzy tą zamkniętą, ale narazie nie chce.

Wiem, że po tym smsie, to masakra. Tylko co ja mam mu napisać... ? Nie umiem nic bardziej stanowczego niż w pierwszym...

eeeee brzydko to napisał, bardzo brzydko

9 696

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

kama13

" A nie tęsknie i nie czuję potrzeby kontaktu od chyba miesiąca. No bo ile można robić sobie nadzieję? I chyba łatwiej mi jest jak wyłączyłam emocje i traktuje mój problem jako problem obcej osoby. Nie wiem czy to dobrze ale czasami patrzę na to z boku i staram się nie angażować w to za bardzo"

bardzo dobra technika, będę się wzorować i rozwijać swoje umiejętności smile
a z tymi wszystkimi powinnościami okołowiekowymi, "co powina kobieta po 30tce" itp jak sobie radzisz ?
ja niestety ciągle rozbijam mit singielk i odpowiadam na komentarze w stylu, że mam już 30 lat a jestem sama. w mojej pracy są przekonani że jestem wybrena i sama bo szukam ideału, a ja jestem sama bo trafiam na patafianów, albo inaczej...takich sobie wybieram ;/


misiek666
osiągnąłeś już zaafanswoany etap wtajemniczenia i mądrości, widać, że masz już sporo poukładane w głowie i rozsądkowo myślisz, takie osoby właśnie się tu przydają smile

9 697

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

sobieSama oj aż się zaczerwieniłem wink , ale tego nauczyło mnie życie od 1 stycznia. Uczę się dalej i wykorzystam to dobrze. Ja myślę prosto. Nie owijam w bawełnę, a głaskać nie mam zamiaru. Lepszy szok niż dawanie złudnych nadziei.

9 698

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Polejcie mu:)

9 699

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
sobieSama napisał/a:
Fragi20 napisał/a:

Boli, boli i jeszcze raz boli.
Napisał coś tam, że jest w pracy i że nie mógł długo interpretować mojej wiadomości, że czasu nie miał na tyle i że jeszcze się nie może "odnaleźć".

I- że nie szuka otwartej furtki, bo jeśli zajdzie taka potrzeba, to otworzy tą zamkniętą, ale narazie nie chce.

Wiem, że po tym smsie, to masakra. Tylko co ja mam mu napisać... ? Nie umiem nic bardziej stanowczego niż w pierwszym...

eeeee brzydko to napisał, bardzo brzydko

Bardzo brzydko, ale na temat spotkania o którym pisałam, powiedział, że "rozmowa będzie.." Więc ja się wyłączam, nie czekam, nie dzwonię, nie piszę.... Jak odezwie się, kiedy już nie będę chciała go słuchać, to może i lepiej.
A teraz muszę się jakoś wziąć w garść... tylko jak.........? Znajomi w pracy, albo z lepszymi połówkami na wakacjach, Mama w szpitalu... A ja sama jak palec... I jak tu nie dostać do głowy....? Może i bym sobie lepiej radziła, gdybym wyszła z tego domu przesiąkniętego jego zapachem,... .

9 700

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Nojaniewiem chyba wlejcie big_smile hi hi
Fragi20  nie każdy przebywa 24/h po za domem. Będzie git. Dasz radę. Wyjść możesz. Na jakiś spacer lub rower ? Dobrze Ci zrobi smile. Ja np. dużo spacerowałem z psem. Jeśli czujesz się samotna to zapraszamy do rodziny na FB. Tam się dzieją czasami sprawy które nie śniły się ludziom po nocach big_smile.

9 701

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Fb- masz na myśli facebooka...? Nie wchodzę tam, bo nie ogarnęłabym, po tym jak usunął nasze wspólne zdjęcia... Wiem, taka błahostka, ale jak to zobaczyłam coś we mnie pękło.. Ja przynajmniej usunęłam wszystkie naraz.
Ale dziękuje smile Jak zbiorę się w siłę, to podpytam o namiary.

Wychodzić sama? Nie ma opcji, pojechałam na zakupy sama, to ryczałam w każdej kolejce, w której miałam choć sekundę, by o nim pomyśleć.

Nie wiem, gdzieś czytałam, tu na forum, że jest etap takiego zawieszenia: wiem, że to nie jest do odbudowania i tego bym nie chciała, nie robię sobie nadziei, bo znam go i wiem, że jak coś mówi, to przemyślał to milion razy (szkoda, że ze mną się nie podzielił swoimi obawami) , ale nie mogę zaakceptować, że Go nie ma. Nie umiem tego wytłumaczyć. Że nie dochodzi do mnie, że to koniec, że nigdy wiecej nie zobaczę, i takie tam. Znacie to, czy to może początek mojej drogi do jakiejś choroby psychicznej.,,..?

9 702

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Że co??? Co ja pacze... Jakiej choroby??? To normalna reakcja,rycz aż się ta kolejka cała utopi ale Tobie będzie lżej smile

9 703

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Masakra. Cały świat postawiony do góry nogami z okazji jednego, już teraz nawet nie mi bliskiego, człowieka. Aż czasem śmiać z samej siebie mi się chce wink

9 704

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Tak chodzi o Fejsa mamy grupę założoną a raczej rodzinkę wink .

To jest najgorsze że nie dzielą się obawami i potem wychodzi klops z tego. U nas dopóki była szczerość i rozmowy od serca było dobrze a potem ona się zamknęła w sobie i poleciało.

9 705

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

U mnie nie było dzielenia sie obawami,rozmowy ani nic. Zdechło i tyle Klinkło tongue

9 706

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Widzisz Misiek, u nas była szczerość, rozmowy.. Do samego końca... Mówił coś o swoim wypaleniu, że w pracy, że kobiety inne, ze on tak nie chce, że próbuje się "ustawić", ale dzielna Fragi olała, tzn, rozmawiałam z nim, ale do głowy mi nie przychodziło, że może mnie zostawić. Żyłam złudzeniem chyba, że skoro kocha, to już na wieki i że nie ma co panikować. Ale nie szukam mu usprawiedliwienia.
Odszedł i to jest fakt.
Teraz za późno na gdybanie. Muszę patrzeć w przód, nie w tył ! O !

9 707

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

O!!! Mądrze napisane big_smile

9 708

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No wiesz u nas pod koniec była szczerość ale taka w której ona grała. Grała dalej że jest ok itd. ale dziś już wiem że to nie prawda. "Mówił coś o swoim wypaleniu, że w pracy, że kobiety inne, ze on tak nie chce, że próbuje się "ustawić"," wiesz że te słowa można różnie zinterpretować ...

9 709

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Tak, jutro spotkanie, ale napisał tak "wiem, że cierpisz, ale ja już nie potrafię obok być"..... No i mój świat znów rozpadł się na milion części... Muszę się z nim spotkać i dowiedzieć prawdy... A potem ... Potem nie będzie nic....

9 710

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ta gra uczuciami przypomina mi mojego byłego. Robił dokładnie to samo. Grał takiego biednego, że to niby związek go wykończył itd. Dziwne, że jak poznałam faceta i on się o tym dowiedzial, to nie dawał mi spokoju i nagle stwierdził, że mnie szalenie kocha i był głupi. big_smile

9 711

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Fragi20 Dowiedz się prawdy i to tej najgorszej ze szczegółami i aby nie wymyślał jakich bajek. Kawa na stół i po problemie. Potem będzie ryk i łzy z toną chusteczek a potem będziesz Ty i świat który stoi przed tobą otworem. Pełno wspaniałych facetów lub kobiet wink. Będzie dobrze.

9 712

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Fragi20 napisał/a:

Fb- masz na myśli facebooka...? Nie wchodzę tam, bo nie ogarnęłabym, po tym jak usunął nasze wspólne zdjęcia... Wiem, taka błahostka, ale jak to zobaczyłam coś we mnie pękło.. Ja przynajmniej usunęłam wszystkie naraz.
Ale dziękuje smile Jak zbiorę się w siłę, to podpytam o namiary.

Wychodzić sama? Nie ma opcji, pojechałam na zakupy sama, to ryczałam w każdej kolejce, w której miałam choć sekundę, by o nim pomyśleć.

Nie wiem, gdzieś czytałam, tu na forum, że jest etap takiego zawieszenia: wiem, że to nie jest do odbudowania i tego bym nie chciała, nie robię sobie nadziei, bo znam go i wiem, że jak coś mówi, to przemyślał to milion razy (szkoda, że ze mną się nie podzielił swoimi obawami) , ale nie mogę zaakceptować, że Go nie ma. Nie umiem tego wytłumaczyć. Że nie dochodzi do mnie, że to koniec, że nigdy wiecej nie zobaczę, i takie tam. Znacie to, czy to może początek mojej drogi do jakiejś choroby psychicznej.,,..?

Fragi z tego co ja czytam to dla Ciebie jest jedna droga
ryczeć, ryczeć i się wyryczęć
aż Ci wkońcu przejdzie, bo przejdzie i przejdzie do historii jako tzw zawód miłosny ... nie ostatni za pewne , także zbieraj siły na dalsze życie, jeszcze sporo przygód przed Tobą smile

9 713

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

To jest najgorsze że nie dzielą się obawami i potem wychodzi klops z tego. U nas dopóki była szczerość i rozmowy od serca było dobrze a potem ona się zamknęła w sobie i poleciało.

U mnie było dokładnie tak samo. I wiedziałam, że to nie doprowadzi do niczego dobrego.

Witaj Rodzino, wracam z hukiem niczym syn marnotrawny. Tutaj raczej córka.

9 714

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A ja znowu pijany;D

9 715

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
nojaniewiem napisał/a:

A ja znowu pijany;D

Jak rzadko.. ale tez miałabym teraz ochotę doprowadzić się do tego stanu.

9 716

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Goshh big_smile witamy witamy w naszych skromnych progach hi hi Jak tam u ciebie wygląda sytuacja ?

9 717

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

jak zawsze beznadziejnie wink jestem magnesem na sytuacje podbramkowe, totalnie beznadziejne i bez wyjścia.
próby reaktywacji relacji zakończone fiaskiem.
to chyba bags powiedział - niczym reanimacja trupa.

9 718 Ostatnio edytowany przez misiek666 (2013-07-31 22:29:50)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A to szkoda no więcej dla mnie wink . Jakieś jeszcze szanse sobie dajecie czy już spokój totalny ?

9 719

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No więc spotkanie przesunięte na dziś... Długie i rzeczowe z resztą. Potraktował mnie jak człowieka. WRESZCIE. Dziś czuję ulgę, jutro będę Wam tu wyła. Ale przynajmniej nie mam złudzeń. To koniec...

Być może dobrze, że tak się stało... Narazie jeszcze się do tego nie umiem odnieść, czuję pustkę. Wiem,że jakiś etap się skończył, teraz mam nadzieję, uda mi się wyjść na prostą.

9 720

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Jesteśmy z tobą smile i dobrze, że wiesz na czym stoisz.

9 721

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Cieszę się, że tu trafiłam... wink

9 722

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ciesz ciesz big_smile tu sami wspaniali ludzie, ale gdzieś ich wywiało, to chyba te wakacje wink. Nie to, że ja jestem wspaniały, bo to wiadomo buhahahah big_smile idę po snickersa xD

9 723

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Fragi20

będzie dobrze, pozbądź się dokońca wszystkich złudzeń, i jak zaczeniesz przyzwyczajać się do nowej sytyuacji, wtedy znowu zaświeci słoneczko smile

9 724

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Życzę sobie tego z całego serca, choć już czuję, że ten dzień będzie tym przepłakanym...

Autentycznie sobie nie radzę, pierwszy raz  w życiu. Usunęła mi się ziemia spod nóg. Boję się co będzie jutro, za miesiąc. Nie umiem przestawić się na życie w pojedynkę... Chyba za długo trwało to moje "idealne życie"... Jak wyjść do ludzi...? Jak przełamać strach.. .?

Jak Wy sobie radziliście po rozstaniu ? Jak przetrwać i (jak już ktoś to pisał) nie zrzucić się z 10 piętra..?

9 725

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kawa lody bigos? Z rana trzeba!!
Fragi bedzie git!! Wiadomo trzeba bedzie sie otrzasnac ale bedzie git:)

9 726

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Mam taką kluchę w żołądku, że ledwo kawa się mieści przez przełyk big_smile

Chciałabym wstać, zrobić coś, ale... Najzwyczajniej brakuje mi chęci..

9 727

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dolacz do naszej rodziny na fb tam to dopiero poprawi Ci sie humor:) ja po moich problemach stracilem 15-20 kg teraz wracam do formy:)

9 728

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No dobrze, dziękuje za zaproszenie wink jak Was mogę znaleźć..?

9 729

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Podpinam się pod pytanie. Gdzie jest to elitarne grono? big_smile

9 730

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja nigdy nie werbowalem. Misiek wysle wam linki na maila. Ja jestem slaby w te klocki przez telefon a w pracy fb mam zblokowane;)

9 731

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Drodzy,

Nie chcę się nieładnie wpraszać, ale bardzo chciałabym do Was dołączyć. (o zgrozo chęć dołaczenia do grupy dla zdradzonych i porzuconych!)Nie udzielam się w Waszym wątku ale czytam na bieżąco i cieszę się, że jesteście na wyższych etapach. Ja jeszcze jestem smutasem i smęcę strasznie ale na prawdę pomaga mi czytanie Waszych myśli smile

9 732

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Niewiem- ja też smutam, też nie czuję potrzeby robienia czegokolwiek. Też jestem na początku drogi... Tylko drogi dokąd..? - Mam nadzieję, że drogi do poznania siebie, zaakceptowania swojej obecności i bycia szczęśliwą. Ale póki co - głowa pęka od myśli... ;(

9 733

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Eee tam... zaro że porzuconych:)

9 734

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
goshh napisał/a:

jak zawsze beznadziejnie wink jestem magnesem na sytuacje podbramkowe, totalnie beznadziejne i bez wyjścia.
próby reaktywacji relacji zakończone fiaskiem.
to chyba bags powiedział - niczym reanimacja trupa.

Tak!!! Sformuowanie "reanimacja trupa" bardzo odzwierciedla też moją sytuację... dodałabym jeszcze takie hasła jak "zapętlenie", "fatum" i "życie w zakręconym słoiku"....

9 735 Ostatnio edytowany przez misiek666 (2013-08-01 12:22:15)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Fragi20 jak sobie radzić ?
Ja np. brałem siostrę pod pachę i lecimy w tany big_smile.
Poznaliśmy mnóstwo wspaniałych ludzi nawet i ona jakiegoś adoratora, ale nie chciała, bo już ma męża i kochanka tongue
Tylko nie osadzać hi hi. Po prostu na początku walałem się po barach i klubach. Było fajne i szalenie.
Dziś już się uspokoiłem. Do tego dużo spacerów z psem. To wszystko wynikało z chęci tego, że przez 7 lat nie piłem itd. będąc w związku. Chyba musiałem odrobić swoje 7 lat.
Do tego dochodzą zapoznani ludzie z tego forum. Pisanie z nimi mieli, czy to na fb. Telefony, w których się rozmawiało o tym. Jest to ciągła walka ze sobą i wspomnieniami.
Będziesz chodzić płakać, a nawet się śmiać a zaraz płakać. Wahania nastroju będą ogromne.
Niekiedy wystarczy wspólny mały mianownik, czyli jakaś sytuacja, gdzie przez kilka lat robiłaś to z, nim a teraz sama to robisz. Lekko nie będzie, ale wytrwasz, bo musisz.
A po co? Dlatego, że gdzieś tam czeka na Ciebie ktoś, dla którego będziesz spełnieniem marzeń jak i vice versa.
Dla swoich bliskich. Życie jest piękne i docenisz jego walory i bez niego. Gwarantuje Ci.

Co do fb Fragi i inni wyślijcie mi meila poprzez przycisk ten tongue taki pod avatarem, bo mi to za cholerę nie działa sad i nie dojdzie do was mój e-mail. Potem ja wam odp. poprzez skrzynkę z linkiem wink, bo tutaj publicznie nie dam.


Nadziewana czekoladka, tzn. ZOOMBIE big_smile ? Jak ktoś chce to mogę strzelić po pysku na ocucenie się tongue.

Niewiem1104 witamy w gronie. smile

9 736

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Uchowały się jeszcze gdzieś te kiedyś niezbędne wiadra??? Potrzebuję... sad

9 737

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Misiek666- czuję się jakby ktoś wyrwał mi serce i widzę, że te odczucia, uczucia u nas wszystkich są takie same. Ja tak siedzę i się zastanawiam.. Czy to prawda, czy śnie...? Zachowuję się irracjonalnie.. Jeszcze trochę i szpital dla normalnych inaczej mnie czeka.. Ale dzięki Wam wiem, że to chyba normalne uczucia..?

Wiem, że to koniec-ryczę, 5 minut i sobie myślę-wrócimy, 5 minut- nie chcę go już -> wariactwo w czystej postaci. Cierpię jak w żałobie po zmarłym. Miota mną i moimi uczuciami we wszystkie strony świata... A to dopiero początek.. Wiem, że przyjdzie czas, kiedy zacznę tęsknić, wspominać.. ? Co wtedy? Więcej niewiadomych, niż wiadomych.

9 738

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Kwiatuszek100 napisał/a:

Uchowały się jeszcze gdzieś te kiedyś niezbędne wiadra??? Potrzebuję... sad

Zapraszam, moje juz w połowie pełne, ale się podzielę ...

9 739

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Fragi20 napisał/a:
Kwiatuszek100 napisał/a:

Uchowały się jeszcze gdzieś te kiedyś niezbędne wiadra??? Potrzebuję... sad

Zapraszam, moje juz w połowie pełne, ale się podzielę ...

O matko ja chyba przyczepy potrzebuję...

9 740

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Co się dzieje Kwiatuszek ?

9 741

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Trudne decyzje,dylematy i niepewności...skomplikowane to wszystko.

9 742

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Juz lete z wiadrem;)

9 743

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dobrze wiem jak się czujesz Fragi20. Jak zacznie tobą miotać zapraszamy na PW lun na forum uspokoimy myśli lub przemówimy do rozumu wink Chodź to na chwilę pomoże ale zawsze małymi kroczkami do przodu. Damy radę smile.

Kwiatek nie smutamy oj nie. Uśmiech na twarzy tongue tak samo Fragi20.

9 744

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Tylko się nie wypierdziel z tym wiadrem bo razem będziemy ryczeć...
Chyba muszę iść wywietrzyć mózg trochę bo te wszystkie myśli to tak napierd...na niego że już spuchł.

9 745

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Nie wypierdziele sie luz;)

9 746

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Jak by ktoś napisał mi meila niech da znać w poście tongue.

9 747

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja już wysłałam Misiek.
I jest źle, wyszłam na zakupy, po godzinie miałam dość, rozryczałam się, wbiegłam do domu i tak ryczę.. .;( Ja już sobie nie radzę...

To się nie skończy nigdy !!! Mam pomału serdecznie dość tego mojego "pięknego" życia...

9 748

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ta swiadomość... Że on mnie nie chcę, że ktoś inny będzie go kiedyś uszczęśliwiał. Że żaden mężczyzna mu nie dorówna. Bo nie ma co- poprzeczkę podniósł wysoko- byłam traktowana jak księżniczka przez te 4 lata, aż się odkochał... Nawet przy rozstaniu nie usłyszałam żadnego niemilego słowa... I jak tu przeżyć, znienawidzić i iść dalej...?

9 749

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Fragi20 będzie dobrze. Poprzeczkę podniósł ale co to dało jak nie jest z tobą teraz a Ty cierpisz ...

9 750

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Fragi20 napisał/a:

Ta swiadomość... Że on mnie nie chcę, że ktoś inny będzie go kiedyś uszczęśliwiał. Że żaden mężczyzna mu nie dorówna. Bo nie ma co- poprzeczkę podniósł wysoko- byłam traktowana jak księżniczka przez te 4 lata, aż się odkochał... Nawet przy rozstaniu nie usłyszałam żadnego niemilego słowa... I jak tu przeżyć, znienawidzić i iść dalej...?

Jak trzeba to ryczeć. To ze nie usłyszałaś przy rozstaniu złych słów to nic skoro Cie zostawił jednak. Podniósł poprzeczkę...hmmm ale to nie jedyny. Ja wiem że jedyne wyobrażenie jakie przychodzi w danej chwili to jakby świat się skończył. Ale musisz myśleć że jesteś wartościowa i zasługujesz ciągle na dobre traktowanie,na miłość i oddanie. I Ciebie też ktoś inny kiedyś uszczęśliwi...zobaczysz...
Znienawidzić...to nie dobry pomysł. Po co zatracać samą siebie z jego powodu,nie warto.

Posty [ 9 686 do 9 750 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 148 149 150 151 152 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026