Raczej bym nie liczyła na Twoje warunki.
On o tym wie, teraz się zgodzi, przetrzyma Cię, a później wróci do swoich zachowań, a Ty nawet nie spostrzeżesz, że znowu on decyduje.
A zaufanie? Według mnie nie ma na to szans już.
Wiem jak to jest kochać, ale miłość to nie wszystko. Sama wiesz jak on Cię kocha. Jednego dnia mówi czułe słowa, a następnego wszystko wywraca się do góry nogami. To nie trwało kilka dni, to się tak szybko nie dzieje. On mówił jedno, a myślał drugie.
Zapomnienie nie przyjdzie w kilka dni. Ja mimo, że odeszłam sama, to trawiłam to jeszcze ponad 2 miesiące.