netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

492 odpowiedzi62 600 wyświetleńzałożony przez Twarda sztuka, 04.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 493 ]

196

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

No to Dziewczynki trzeba znaleźć wpół drogi big_smile Morze winko nad morzem?

197

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Twarda sztuka napisał/a:

A ja z Dolnego , ale też jestem twarda:D

Udowadniamy to własnie z kazdym postem , każdym przezytym kolejnym dniem.. twarde ,ale w środku serca gorąće ...

198

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Nad morze to bym się przejechała smile Uwielbiam się wygrzewać na plaży no i obowiązkowo rybki wcinać smile Wiem, że teraz byłoby ciężko tongue

199

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
takajednaja napisał/a:

Nad morze to bym się przejechała smile Uwielbiam się wygrzewać na plaży no i obowiązkowo rybki wcinać smile Wiem, że teraz byłoby ciężko tongue

Swietny pomysł..a moze zoorganizujemy zlot  nowo odrodzonych  ztego forum ???  ale byłoby fajnie....

200 Ostatnio edytowany przez takajednaja (2013-02-24 22:14:55)

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Twarda sztuka wspominała, że jest z Wrocławia, ja myślę, że w przeciągu misiąca tam będę, bo mój bardzo dobry kolega się tam przeprowadził i pojadę, go odwiedzić na weekend z psiapsióła, także można by coś wymyślić smile
Mogę Wam dać znać w który weekend się tam wybiorę, bo jeszcze dokładnie nie wiemy:)

201

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
takajednaja napisał/a:

Twarda sztuka wspominała, że jest z Wrocławia, ja myślę, że w przeciągu misiąca tam będę, bo mój bardzo dobry kolega się tam przeprowadził i pojadę, go odwiedzić na weekend z psiapsióła, także można by coś wymyślić smile
Mogę Wam dać znać w który weekend się tam wybiorę, bo jeszcze dokładnie nie wiemy:)

Ja gorąco zapraszam!!!Byłoby super

202

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Cześć dziewczyny smile Jak tam u Was samopoczucie? U mnie całkiem sympatycznie smile Dzwoniłam do mojego kolegi, który 1,5 msc temu wyprowadził się do Wrocławia i okazuje się, że od 3 dni siedzi u nas i już tam nie wraca smile (Babka, która wynajmowała mu mieszkanie chciała 900zł za media oprócz 1000 zł za wynajem) Co prawda nie będzie okazji, aby przyjechać, ale i tak i tak się bardzo cieszę, że jest na miejscu. Spotkaliśmy się wypiliśmy winko popleplaliśmy troszeczkę smile Dzisiaj od rana załatwiłam sobie szkołe i lekarze (brak przeciwskazań do podjęcia nauki). Tak więc znowu mam status ucznia- może dzięki temu łatwiej znajde pracę smile O tyle fajny darmowy program, że jest język angielski a na tym mi najbardziej zależało. Zmieniłam sobie też kolor włosów - przyciemniłam troszkę i jestem bardzo zadowolona z efektu. No i kolejna fajna sprawa, która poprawia humor każdej kobiecie to kupiłam sobie bluzke a co smile Fakt jest taki, że myśle o moim ex, ale póki co jest całkiem Ok. A u Was jak dziewczyny? Trzymacie się jakoś i dajecie rade?

203 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-02-27 14:00:15)

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
takajednaja napisał/a:

Cześć dziewczyny smile Jak tam u Was samopoczucie? U mnie całkiem sympatycznie smile Dzwoniłam do mojego kolegi, który 1,5 msc temu wyprowadził się do Wrocławia i okazuje się, że od 3 dni siedzi u nas i już tam nie wraca smile (Babka, która wynajmowała mu mieszkanie chciała 900zł za media oprócz 1000 zł za wynajem) Co prawda nie będzie okazji, aby przyjechać, ale i tak i tak się bardzo cieszę, że jest na miejscu. Spotkaliśmy się wypiliśmy winko popleplaliśmy troszeczkę smile Dzisiaj od rana załatwiłam sobie szkołe i lekarze (brak przeciwskazań do podjęcia nauki). Tak więc znowu mam status ucznia- może dzięki temu łatwiej znajde pracę smile O tyle fajny darmowy program, że jest język angielski a na tym mi najbardziej zależało. Zmieniłam sobie też kolor włosów - przyciemniłam troszkę i jestem bardzo zadowolona z efektu. No i kolejna fajna sprawa, która poprawia humor każdej kobiecie to kupiłam sobie bluzke a co smile Fakt jest taki, że myśle o moim ex, ale póki co jest całkiem Ok. A u Was jak dziewczyny? Trzymacie się jakoś i dajecie rade?

Hej , hej jak widac Twarda sztuka taka pozostanie i tak trzymaj.. zmiana image pomaga na psyche , a tak nawiasem  jak dziewczynom nie duzo potrzeba do szczęscia , prosze inny kolor włosów , bluzka i już jest super... U mnie spoko , powoli czasami przychodzi tem uscisk w żoładku ,ale zabijam drania.. a tak praca i dom ,  Najgorsze jest to , że ogarneła mnie  jakas chroniczna nieuleczalna choroba ..zwana..lenistwem ..kurcze jak sie tego pozbyć  hahaha całuje..mocno  włąż na mój watek zdradzeni , porzuceni łaczmy się..

204

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Hej dziewczynki....u mnie do teraz było cudnie. Kolejna osoba, podrzuca mi wątek zdrady z jego strony! Zrył mi się przez to beret i nie wiem jak to ogarnąć. Teraz niech sobie robi co chce, ale chciałabym wiedzieć czy coś było na rzeczy, kiedy jeszcze byliśmy razem.

205

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Hejka,  Twarda sztuko a powiedz mi jedno pisząc ?Kolejna osoba, podrzuca mi wątek zdrady z jego strony!? Co miałaś dokładnie na myśli?
Rozmawiałaś z waszymi wspólnymi znajomymi i powiedzieli Ci, że on kogoś ma? Czy ktoś go z kimś widział? Czy to po prostu próba interpretacji waszego rozstania?

206

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
takajednaja napisał/a:

Hejka,  Twarda sztuko a powiedz mi jedno pisząc ?Kolejna osoba, podrzuca mi wątek zdrady z jego strony!? Co miałaś dokładnie na myśli?
Rozmawiałaś z waszymi wspólnymi znajomymi i powiedzieli Ci, że on kogoś ma? Czy ktoś go z kimś widział? Czy to po prostu próba interpretacji waszego rozstania?

Nikt go z nikim nie widział, nikt nic nie wie. Poza tym wiesz jak to koledzy- choćby "obracał" 5 panienek dziennie, to i tak by go kryli! Nasi wspólni znajomi są w szoku. Duża część dalej nie wie o naszym rozstaniu. Chłopaki od niego z pokoju mówią, że nigdzie nie wychodzi, tylko zajęcia i ćwiczy. A z tym podrzucaniem wątku, to tak jak to nazwałaś-po prostu próba interpretacji. Analizując jego zachowanie, to wszystko wydaje się tak poplątane, że ja tego nie ogarniam. Do tego dochodzi jeszcze zachowanie jego rodziny, a zwłaszcza mamy. Była dla mnie jak 2-ga matka. Nie kontaktowała się ze mną od czasu rozstania, choć jej natura jest baaardzo wścibska. Ja zadzwoniłam do niej jakiś czas temu z życzeniami urodzinowymi i nawet słowem nie wspomniała o nas. Zapewne coś jest nie halo. Pytanie z kim i dlaczego?!

207

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Twarda sztuka napisał/a:

Ja zadzwoniłam do niej jakiś czas temu z życzeniami urodzinowymi i nawet słowem nie wspomniała o nas. Zapewne coś jest nie halo. Pytanie z kim i dlaczego?!

Zawsze mozesz ja zapytac, jakie ma zdanie na temat Waszego rozstnia? Tak normalnie po prostu z ciekawosci.
Ja ze swoja była tesciowa utrzymuje kontakt(bardzo miły) , chociaz 9 lat juz nie zyje z jej synem smile

208

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Podczas tej rozmowy i składania życzeń nie odezwała się słowem, więc ja zgłupiała zapytałam w końcu czy ona wie, że my już nie jesteśmy razem, a ona bez niczego odpowiedziała, że wie,ale to była nasza decyzja (???!!!) i to nie znaczy, że ja i ona nie mamy się spotkać czasem  na kawie. Może mi się zdawało, bo to był dzień jej urodzin, ale ona miała to wszystko w zadzie. Odniosłam wrażenie jakby nawet było jej to na rękę. Dziwnie się zachowywała. Zawsze była bardzo pomocna, interesowała się mną itp. Zawsze mogłam na nią liczyć. To był mój jedyny kontakt z nią od 2 msc. Takie zachowanie nie jest do niej podobne...jestem rozżalona tą sytuacją, bo straciłam nie tylko swoją miłość, ale także osoby z jego rodziny, które dla mnie stały się bliskie. Z jednej strony nie byłabym w stanie spotykać się z nimi, bo nie umiałabym się w tym odnaleźć bez niego, z drugiej boli fakt, że wyrzucono mnie ot tak z życia...jak bez wartego śmiecia.

209

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Hejka nie wiem, co Ci odpowiedzieć, bo tak naprawdę w życiu wszystko jest mozliwe, ale w przypadku mojego ex nie wydaje mi się, aby przyczyną naszego rozstania była inna kobieta. Jeżeli chodziło o Twój związek, z tego co opisywałaś zarówno Ty dla niego jak i on dla Ciebie byliście pierwszymi partnerami, więc nie wydaje mi się, aby Koniec równał się  Początkowi czegoś innego. Nawet szczerze Ci powiem, że jakoś mojego ex nie widze jako osoby podrywające jakieś kobiety tongue Sama jak sobie pomyśle to ciężko mi sobie wyobrazić siebię na randkach z nowo poznanymi mężczyznami.. Wiadomo, że chcesz znaleść odpowiedź na nurtujące Ciebie pytanie Dlaczego? Co do zachowania jego mamy to wiesz zachowała się neutralnie, nie wtrącała sie w to wszystko, powiedziała, że to wasza decyzja i jednocześnie podkreśliła, że zawsze możecie spodkać się na kawie. Sama napisałaś, że to były jej urodziny, może on był z nią, albo była z osobami przy, których nie chciała się zagłębiać w ten temat. Może była w pracy i miała dużo na głowie i nie miała szczególnie czasu? Opcji jest bardzo dużo. Ja od rozstania raz widziałam się z siostrą mojego ex, ale to było z miesiąc temu. (Powiedziała mi, że mnie rozumie, że M. ma mega ciężki charakter, że nie chce mnie zmartwić, ale M. wydaje się szczęśliwszy, ale, że jest po mojej stronie.) W moim przypadku, też kontakt się urwał, ale ja hmm z jego rodziną nie miałam bardzo dobrych relacji - raczej neutralne. Wiadomo, że jak kończy się związek to najczęściej, aczkolwiek nie zawsze relacje z rodziną ex również.
Czasami człowiek chciałby poznać powód, ale wydaje mi się, że nie ma sensu się w to już bardziej zagłębiać, ani nakręcać. Z tego co opisujesz zazwyczaj radzisz sobie świetnie i tak trzymaj smile

210

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Dziękuję Ci Takajedna za racjonalne słowa big_smile W wielu kwestiach nasza sytuacja jest bardzo podobna.
Wydawało mi się, że mój ex ma najcięższy charakter na ziemi i jest największym osłem ze względu na swój upór. Okazuje się, że nie on jeden został wydany w takim egzemplarzu.
Natłok myśli w głowie jest cały czas, ale jedno co najważniejsze to to,że  ten ogromny ciężar i ból w piersiach już minął. Naprawdę jest ze mną dobrze. W sumie schudłam ponad 6 kg przez miesiąc, ale nawet apetyt mi wraca, więc wychodzę na prostą. Dostałam pracę i choć jest to mało ambitne zajęcie, to przynajmniej nakręca mnie ta myśl pozytywnie, że jestem coraz bliżej spełnienia swojego marzenia jakim jest motor big_smile Dziś pięknie świeci słońce, mam super plany na weekend, więc dzień zaczynam w pełni zadowolona. Zdaję sobie sprawę, że jeszcze nie raz złapie mnie za gardło to podłe uczucie porzucenia, ale nie dam się cholerze.
Za Ciebie i za wszystkich stęsknionych trzymam mocno kciuki. Po burzy zawsze świeci słońce.

211

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Hehe śmieje się, bo ja jestem lżejsza o 5kg smile Znowu nas coś łączy smile Co do pracy to ja jeszcze nie mam, aczkolwiek w niedzielę idę do marketu na inwenture z koleżanką smile Tak, żeby mieć zajęcie, bo płaca śmieszna, ale lepszy rydz niż nic smile Co do słoneczka, to hehe woła mnie już od godziny "Bierz tego psa i marsz nad jezioro smile". Uwielbiam słońce, mam wtedy zdecydowanie lepszy nastrój, aż chce się żyć smile Wczoraj i przedwczoraj miałam bardzo udane dni, byłam u mojego chrześniaka, z moją ciotką odbierałam go z przedszkola, ale było mi miło jak się we mnie wtulił... I wszystkim dziecią mówił "To jest moja "Imie"" Kochany taki, ogólnie miło było u maluchów jak tak do mnie się przytulały. Dzisiaj spotkanie rodzinne, więc z pewnością będzie fajnie, i tak powolutku do przodu leci smile Buziaki

212

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Dzisiaj śniła mi się Jego mama...on zresztą też. Jutro byłaby nasza rocznica. Trzymajcie za mnie kciuki, żeby mnie żaden dołek nie złapał. Póki co idę do przodu.

213

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Hejka jak tam samopoczucie w dniu dzisiejszym? Pewnie dzisiaj się w Tobie kumulują wszystkie myśli? Ja w przyszłym tygodniu będę mieć "niedoszłą" rocznicę, obawiam się tego dnia troszkę. Ja przez weekend miałam kontakt mailowy z exem, co prawda tylko kilka maili wymieniliśmy, ale ja je skończyłam. Nie wiem czy dla mnie lepiej się kontaktować czy zupełnie odciąć, bo niepotrzebnie o nim myślę. W sumie jeżeli chodzi o mój nastrój  jest jak najbardziej ok, może to zasługa pięknej pogody za oknem smile Jak tam w ogóle w pracy Ci się podoba, bo wspominałaś, że coś znalazłaś? A co do snów, to ja właśnie mam tak, że nawet czasami przed snem jak zasypiam myślę, żeby mi się przyśnił, bo bym chciała go zobaczyć i nic... Miłego wieczorka życzę wszystkim smile

214

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Hej przebrnąłem przez cały temat i jeśli ktoś od tak wszystko rzuca, to duże prawdopodobieństwo na to, że w kimś się zauroczył lub zakochał, bo to co miał, miał codziennie i mu się zwyczajnie znudziło. W moim przypadku było w drugą stroną, dziewczyna przyjechała powiedziała, ze się wypaliło i że traktuje mnie jak kumpla, na którego zawsze może liczyć... więc też się rehabilituje na swój sposób...

215

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
takajednaja napisał/a:

Hejka jak tam samopoczucie w dniu dzisiejszym? Pewnie dzisiaj się w Tobie kumulują wszystkie myśli? Ja w przyszłym tygodniu będę mieć "niedoszłą" rocznicę, obawiam się tego dnia troszkę. Ja przez weekend miałam kontakt mailowy z exem, co prawda tylko kilka maili wymieniliśmy, ale ja je skończyłam. Nie wiem czy dla mnie lepiej się kontaktować czy zupełnie odciąć, bo niepotrzebnie o nim myślę. W sumie jeżeli chodzi o mój nastrój  jest jak najbardziej ok, może to zasługa pięknej pogody za oknem smile Jak tam w ogóle w pracy Ci się podoba, bo wspominałaś, że coś znalazłaś? A co do snów, to ja właśnie mam tak, że nawet czasami przed snem jak zasypiam myślę, żeby mi się przyśnił, bo bym chciała go zobaczyć i nic... Miłego wieczorka życzę wszystkim smile

O dziwo bardzo dobrze dziś ze mną. Dobrze, że jestem w nowej pracy, bo wiele jest nowych rzeczy i mam zajęte myśli, więc odpoczywam psychicznie od starych problemów. Nie jest to moje wymarzone zajęcie, ale przynajmniej nie siedzę w domu. Tak ogólnie miewam coraz mniej dołków z powodu rozstania. Cieszę się najmniejszymi rzeczami, spoglądam na świat z innej perspektywy. Mam życzliwe osoby wokół siebie, które troszczą się o mnie i dają siłę. Mam mnóstwo planów i marzeń, które po prostu czekają na swoją kolej by je spełnić. Oczywiście często myślę o nim, ale nie jest to już tęsknota, która rozdziera mi serce. Radzę sobie i ten fakt rozpiera we mnie dumę z samej siebie. Niech robi sobie co chce i może jest lepiej, że nie ma kontaktu, bo mogę spokojnie dochodzić do siebie. Nie chcę wiedzieć co u niego itp. Liczę na to, że cokolwiek się z nim dzieje zostanie to poza moim zasięgiem. Potrzebuję spokoju i skupienia uwagi na swojej osobie. Teraz ma być już tylko dobrze. Dobrze dla mnie!

216

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Twarda sztuko uśmiechałam się czytając Twój ostatni post smile Bardzo się cieszę, że w dalszym cięgu jesteś taka twarda smile Twoja postawa jest wzorem dla innych osób po rozstaniu. U mnie dzisiaj spadek formy dość znaczny. Ogólnie myśle, że źle wpłynęła na mnie ta wymiana maili. Cały czas było dobrze/ bardzo dobrze, a teraz trochę się rozsypałam... Muszę pozbierać się do kupy, bo za bardzo się rozczuliłam nad sobą... Bardzo dobrze, że nie macie kontaktu, to działa tylko na korzyść. Ja zaczęłam czytać kilkakrotnie te maile analizować za dużo, doszukiwać się drugiego dna - bez sensu totalnie. Dodatkowo myśleć, a może to wszystko moja wina... Hmm, ale wina zawsze jest po obu stronach nigdy tylko moja, nigdy tylko jego. Nie mogę brać tego wszystkiego na siebie!!! Obiecuję, że wezmę się w garść jeszcze dziś, zaraz,teraz, już smile

217

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
xmass napisał/a:

Hej przebrnąłem przez cały temat i jeśli ktoś od tak wszystko rzuca, to duże prawdopodobieństwo na to, że w kimś się zauroczył lub zakochał, bo to co miał, miał codziennie i mu się zwyczajnie znudziło. W moim przypadku było w drugą stroną, dziewczyna przyjechała powiedziała, ze się wypaliło i że traktuje mnie jak kumpla, na którego zawsze może liczyć... więc też się rehabilituje na swój sposób...

Hejka czyli uważasz, że najprawdopodobniej za naszymi rozstaniami stoi jakaś inna? Być może masz rację, aczkolwiek mi się wydaje, że nie... Jak sobie radzisz po rozstaniu? Kontaktujecie się jakoś czy zupełnie urwaliście kontakt? Jeszcze jedno pytanko, w trakcie związku myślisz, że Ty byłeś tą osobą bardziej starającą się, zabiegającą czy raczej ona? Jeżeli ona by chciała wróciłbyś jeszcze czy rozdział totalnie zamknięty? Tak wypytuje, bo zrozumieć facetów ciężka sprawa tongue

218

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Kochana Takajednaja trzymaj się dziewczyno. Ty też radzisz sobie bardzo dobrze i z tego co piszesz także masz przyjazne osoby w swoim otoczeniu. Trzymaj się tego co wprawia Cię w dobry nastrój i wywołuje uśmiech na buzi. Staraj się robić wszystko dla siebie. Ja choć nie lubię, to zaczęłam biegać. Z koleżankami jutro idę na babski dzień kobiet i mam zamiar szaleć na parkiecie do białego rana. Radość towarzyszy mi już od paru dni i chciałabym Cię nią zarazić. Innych, którzy mają spadek formy także!!
Co nas nie zabije to nas wzmocni!!!Niech wszystkie dranie i małpiszony, które niecnie opuściły kochające ich serca spadają tam skąd przybyły!!
Uciekam do pracy. Buziaki dla wszystkich

219

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Hejka wczoraj popołudniu humor mi się poprawił, więc jest OK. Zadzwonili do mnie z zaproszeniem na rozmowe kwalifikacyjną smile Znacznie wpłynęło to na moje samopoczucie smile Dzisiaj idę, zobaczym co z tego wyjdzie smile Chyba od czasu do czasu będą spadki samopoczucia, ale najważniejsze jest to, że jest przewaga tych lepszych dni.

Z okazji naszego święta chciałabym życzyć wszystkim kobietką odwagi i sił, by porywać się na cele i zmiany,
które z pozoru wydają się trudne,a później wprost wymarzone,realizacji planów i nowych marzeń
i kolejnych natchnień- jak fal, które pchają statek do przodu.
Trzymajcie się dziewczyny nie tylko dzisiaj, ale przez całe ŻYCIE smile

220

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Jakie piękne życzenia! big_smile Ja także wszystkim kobietom składam najpiękniejsze życzenia. Aby nasze święto zdarzało się częściej niż 1 raz w roku. Najlepszego !!! smile

Powodzenia Takajednaja na rozmowie!

221

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Twarda sztuka napisał/a:

Jakie piękne życzenia! big_smile Ja także wszystkim kobietom składam najpiękniejsze życzenia. Aby nasze święto zdarzało się częściej niż 1 raz w roku. Najlepszego !!! smile

Powodzenia Takajednaja na rozmowie!

Hejka smile Mi te życzenia również się bardzo podobały, fakt że z internetu (nie będę sobie przypisywać autorstwa tongue), ale jakże adekwatne do obecnej sytuacji.  Co do rozmowy, to była bardzo przyjemna smile Ogólnie nastawiałam się, na pytania co planuje robić za 5 lat w życiu? wady, zalety? oczekiwane wynagrodzenie? sukcesy, porażki? A nie było ani jednego niewygodnego pytania smile Babeczka bardzo miła (przynajmniej takie sprawiała wrażenie). Omówiła zakres obowiązków, proponowane wynagrodzenie, zapytała czy warunki jakie jest mi w stanie zaproponować akceptuję. No i generalnie powiedziała, że sie odezwie wieczorem, będzie zapraszać na dzień próbny. A wieczorem cisza... Stwierdziłam, że pewnie ktoś inny bardziej przypadł jej do gustu sad Ale, ale..... sobota rano odbieram telefon no i mam przyjść w poniedziałek smile No więc zobaczymy smile
W piątek mój ex wyslał życzenia, a jeszcze żeby było śmieszniej spotkałam jego mame w sklepie pogadałam z 5 min. z tym, że na zupełnie neutralne tematy, w sumie fajnie mi się rozmawiało.  A u  Ciebie jak tam? Jak się udała impreza z okazjii dnia kobiet? wyszalałaś się troszeczkę?

222

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Trzymam kciuki za Twoją nową pracę!

Na dzień kobiet dostałam życzenia tylko do brata, no i oczywiście od rzeszy kobiet big_smile Pan były się nie skusił na jakikolwiek gest, co mnie utwierdza w przekonaniu, że zupełnie odleciał na marsa i nie warto zaprzątać sobie nim głowy. Moja wieczorna zabawa skończyła się nad ranem i muszę przyznać, że było szampańsko big_smile Wystroiłam się w seksowną sukienkę, zaopatrzyłam w najlepsze koleżanki, a faceci lecieli jak muchy do lepu big_smile Takie wyjścia są niezastąpione. Nie będę rozmieniać się na drobne i wypłakiwać oczy za kimś, dla kogo przestałam istnieć. Idę do przodu...

223

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Hejka widzę, że zamiast bardzo dobrze radzisz sobie świetnie smile Tak trzymać, trzeba korzystać z życia smile Ja miałam kontakt telefoniczny z ex, ponieważ nasz byly pracodawca z zagranicy odezwał się do mnie czy nie chcemy wrócić do pracy. Stwierdziłam, że dam ex znać, a nóż może będzie chciał wyjechać z jakimś kumplem, nie będę mu zamykać furtki. Powiedział, że może się zacząć pakować, tylko zrobi pranie...ale, że beze mnie nie pojedzie. Potem delikatne aluzje, że by wypił sobie piwo, że by musiał odebrać swoje rzeczy ode mnie itp. ale, zadnych pytań wprost, jakby czekał aż ja coś zaproponuje. Stwierdziłam, że nic mu nie ułatwie.... W sumie to takie troszkę żałosne... Apropo pracy to ten dzisiejszy dzień był bynajmniej bardzo, bardzo dziwny...Babeczka bardzo miła, ale hmm totalny brak organizacji z jej strony. Myślę, że jeżeli chodzi o przeszkolenie to jest to bardzo istotny czynnik - a tego brakowało. Strasznie chaotyczne to wszystko było, powiem szczerze, że mam teraz bardzo mieszane uczucie co do tej pracy. Zobaczymy jutro jak się odezwie co z tego będzie. Zawsze można szukać dalej... A u Ciebie jak tam?

224

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Nie ukrywam, że radzę sobie z dnia na dzień coraz lepiej z rozstaniem. Postawiłam na siebie i swoje pragnienia. To co mnie zastanawia to jest właśnie ta kompletna cisza z jego strony. Zaczyna mnie to intrygować, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Czysta ciekawość. Tak sobie zaczynam analizować to co się działo przed rozstaniem. Wszystko się wzajemnie wyklucza. Broń Boże nie idealizuję jego osoby. Co się musi dziać w jego zwojach mózgowych?? Twardziel z niego big_smile Ale ze mnie też, więc nie zadręczam się zbytnio. Mogę wymyślić setki powodów, ale prawdę zna sam jegomość. Teraz moim jedynym problemem jest śnieg i  mróz na oknem, który nie pozwala mi biegać i rzeźbić sylwetki na szalone wakacje nad morzem z przyjaciółką big_smile
Wysłałam list...ale to wszystko z mojej strony.

225

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Hejka smile O proszę czyli list już poszedł, jestem Ciekawa jak on na niego zaaraguje. Wiesz, moim zdaniem to chyba lepiej, gdy nie macie kompletnie kontaktu, niż takie pisanie co dwa-trzy tygodnie nic nieznaczących maili. Totalnie nic one nie wnoszą do obecnej sytuacji, jedynie przypominają o jego istnieniu. Powiem Ci szczerze, że wydaje mi się, że w znacznej mierze do tej całej sytuacji się już zdystansowałam i akceptujetaką jaka jest. Obawiam się jedynie, że gdybym go zobaczyła mózg mógłby przestać funkcjonować tak jak powinien, a serducho by się odezwało. Na początku rozstania liczyłam na to, że czas zrobi swoje, że on to wszystko przemyśli, zmieni się na lepsze, zrozumie, że to był błąd i ile dla niego znaczę. Obecnie wychodzę z założenia, że jeżeli chcemy cokolwiek zmienić w swoim życiu powinniśmy zacząć od siebie. Nie mam już myśli, że świat kończy się razem z nim, ani nie idealizuje tego wszystkiego co było. Myślę, że poprostu przyzwyczaiłam się do tej całej sytuacji. Mimo wszystko tęsknie za jego osobą, ale nie jest to uczucie takie jak było na początku. Czas robi swoje...:)

226

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

List poszedł parę dni temu, ale nic nie zmienił w tej ciszy między nami. Zrobił za to wiele mnie samej.
Ja też tak jak Ty Takajedna myślę, że gdybym go zobaczyła pojawiłoby się wiele uczuć. Starałabym się zachować spokój, pogodę ducha i być życzliwa. Nie chodzi mi o robienie jakiejś pokazówki, by mu udowodnić że jest super ekstra. Chodzi o to by iść dalej przed siebie z godnością. By z szacunkiem obchodzić się nawet z nim, osobą, która pomimo tego, że była całym moim światem, zamieniła całe istnienie w pył. Przeszłam wewnętrzną przemianę. Stałam się spokojniejsza, choć bardzo pogodna i otwarta na nowe rzeczy. Mam w sobie mnóstwo energii, pragnę i marzę o rzeczach, które pokolorują mój własny świat. Doceniam najdrobniejsze rzeczy. On chyba był takim świętym posągiem, którego namiętnie czciłam, ale który przysłaniał mi całą resztę. Tęsknie, to oczywiste, bo oddałam 9 lat swojego życia. Chciałam się przy nim zestarzeć, ale plany są po to by je zmieniać. Tak jak w tych słowach "wszystko płynie"...znam swoją wartość i proszę Boga by zesłał na mnie szczerą miłość. Trzeba przyjmować życie takie jakie jest nam serwowane. Staram się być twarda, bo wypłakiwanie się w poduchy jest głupie. Poświęciłam na łzy parę dni,a teraz czas pokochać siebie. Nadal oddycham i żyję, więc uznaję to za potknięcie na drodze do szczęścia.

227

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Wiesz jeżeli np o mnie chodzi to moja przyjaciółka, którą znam od 10 lat mówi, że ja staje się taka jaką mnie poznała, jestem pogodna, widać, że mam taki wewnętrzny spokój, podobno bije ode mnie jeszcze bardziej ciepło i stałam się bardziej otwarta. Wiesz ja również byłam wpatrzona w mojego jakby był niewiadomo kim (ale w ramach rozsądku). czas dążyłam do swoich mniejszych czy większych celów, niemniej jednak zawsze uwzględniałam jego. Dzisiaj napisał do mnie czy w ramach prezentu urodzinowego dam się zaprosić. Póki co nic mu nie odpowiedziałam, bo wiem, że on się nie zmieni na tyle na ile bym chciała, a zataczanie koła jest bez sensu. Muszę to przemyśleć, z jednej strony ciekawość jak on się ma i perspektywa miłego wieczoru, ale z drugiej, jeżeli miałabym zacząć przeżywać to wszystko od początku to nie wiem, czy warto?

228

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Ja widzę, że on coś próbuje z Tobą? Czyż nie? Czyżby miało coś z tego wyniknąć?

229

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Twarda sztuka napisał/a:

List poszedł parę dni temu, ale nic nie zmienił w tej ciszy między nami. Zrobił za to wiele mnie samej.

Nie mow hop zanim nie przeskoczysz...
Wyslalas list kilka dni temu, moze dopiero teraz - w najblizszych dniach go dostanie, bierz pod uwage zwloke w dzialaniach poczty.
Moze go w ogole nie odczytal jesli podpisalas na kopercie, ze jest od Ciebie i skasowal. Jesli odczytal, to daj mu teraz spokoj. Przeczytal raz, przetawil i moze przeczyta go jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze raz...
Wykonalas ruch w jego strone i pora na jego gest, Ty juz swoje zrobilas.

230

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
bags napisał/a:
Twarda sztuka napisał/a:

List poszedł parę dni temu, ale nic nie zmienił w tej ciszy między nami. Zrobił za to wiele mnie samej.

Nie mow hop zanim nie przeskoczysz...
Wyslalas list kilka dni temu, moze dopiero teraz - w najblizszych dniach go dostanie, bierz pod uwage zwloke w dzialaniach poczty.
Moze go w ogole nie odczytal jesli podpisalas na kopercie, ze jest od Ciebie i skasowal. Jesli odczytal, to daj mu teraz spokoj. Przeczytal raz, przetawil i moze przeczyta go jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze raz...
Wykonalas ruch w jego strone i pora na jego gest, Ty juz swoje zrobilas.

Podpisałam kopertę, bo musiałam- taki jest "zwyczaj" przy poleconych...nie mam zamiaru robić żadnych innych gestów w jego stronę. Nie mam już potrzeby. List to było oczyszczenie i zamknięcie pewnego etapu. Przebaczyłam, przeprosiłam ( za raniące słowa nienawiści) i życzyłam mu powodzenia. Ot co big_smile

231

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Twarda sztuka napisał/a:

Ja widzę, że on coś próbuje z Tobą? Czyż nie? Czyżby miało coś z tego wyniknąć?

Na to wygląda, że chłopak sobie przypomniał... Na pewno na to wszystko nałożyło się, to, że w krótkim odstępie czasu dzień kobiet, zawsze mięliśmy rocznice no i moje urodziny. Wczoraj napisałam mu szczerze, że spotkanie jest fajnym pomysłem, ale nie wiem czy ma jakiś sens? Napisałam, że na przyjaźń nie jestem gotowa, wracać, żeby było tak jak było też nie chcę, no i w to, że się zmieni to nie wierzę.  Odpisał mi, że ok rozumie i, że mam jak co się odezwać jak bede chciała sie spotkać. Już nic na to nie odpisywałam... Dzisiaj od rana pytanie o jakąś pierdołe i przy okazji, co by miał zmienić i co bylo nie tak.. Kilka smsów wymieniliśmy no, ale zobaczymy co będzie dalej...

232

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

No to stwierdzam, że podobieństwo naszych sytuacji przestaje już istnieć big_smile Fajnie by było gdyby Twój luby miał odwagę przeprowadzić z Tobą rozmowę w 4 oczy, a nie przez smsy. Trzymam kciuki za Twoje szczęście. Na pewno tli się w Tobie nadzieja, że znów będziesz się przy nim uśmiechać. Oby przyszedł po rozum do głowy. Bądź ostrożna.

233

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Hej przepraszam, za brak odzewu z mojej strony. Analizując swój związek jestem w stanie powiedzieć, że ja na pewno bardziej dbałem o przyszłość, a czy się starałem - uważam, że tak... niemniej jej to chyba nie wystarczyło. W konsekwencji ona ma 24 lata i znalazła sobie 19 letniego partnera, bo chyba było u nas nudno i często jej mówiłem dorośnij (znajdź prace, może jakieś praktyki, nie bądź zazdrosna bo przecież jestem z tobą zaręczony, idź do ginekologa po tabletki bo ja nie będę biegał jak podczas jednego zdarzenia po tabletki "72 h po" - bo to mój problem jak usłyszałem). Czy chciałbym by wróciła - cholernie... czy byłoby tak samo, na pewno nie... ale nie w tym rzecz najistotniejsza czy ja bym chciał... ale czy ona potrafiłaby bez zwalania winy na mnie przyznać się do błędu i trochę się zmienić, w co bardzo wątpię... Tak więc ja zerwałem kontakt, oczywiście ona rzucała tekstem, ze chciała byśmy byli przyjaciółmi i czasem rozmawiali, ale zastanawiałem się po co, skoro nie potrafiła się szczerze przyznać, że na boku miała jakiegoś 19-latka, to o czym szczerze miałbym z nią rozmawiać? Do przyjaciół też mam zaufanie, a ona swoje wyczerpała 2 razy,bo raz wybaczyłem skok w bok po alkoholu biorąc winę na siebie, ze to ja się nie starałem i nie czuła mojej bliskości... teraz myślę, że pożądnie musi dostać w tyłek by zrozumiała co kiedyś miała. Niemniej dzisiaj leci 2,5 miesiąca od rozstania i z tego co wiem, ze swoim 19-letnim partnerem nieźle się bawi na imprezach...

234

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Hejka, wiesz zastanawiam się jak to wszystko rozegrać. Myślę o tym, że może być znowu dobrze, ale nie wiem jak postępować, aby on zrozumiał i się starał. Mięliśmy już w ciągu tego 7 letniego związku kilka rozstań, ale nigdy nie trwały tak długo. Tydzień, dwa, najdłuższe miesiąc teraz dwa miesiące, jeżeli to ma tak wyglądać to za 3 lata się pokłócimy to przestaniemy się odzywać na pół roku...:P absurd . On zachowuje się tak jak zazwyczaj czyli totalna cisza, potem nic nieznaczące smsy bądź maile, sugestie, abym ja coś zaproponowała, teraz propozycja wyjścia. Ja zawsze się zgadzałam, potem się godziliśmy było idealnie, ale nie chce już tak...Albo powinien się wykazać w jakiś sposób, albo lepiej nie ma sensu sobie zawracać już więcej głowy. Teraz jak mu odmówiłam spotkania, to zaczyna trochę więcej myśleć. Zobaczymy co czas pokaże, naprawdę nie wiem co mam robić. Nie lubię bawić się w jakieś gierki, ale też nie chcę, aby było tak, że rozstanie, przez dłuższy czas cisza, nagle propozycja spotkania ja lecę i jest wszystko OK. Mam świadomość tego, że on jest strasznie dumny i uparty i propozycja spotkania może nie paść już więcej, ale też nie jestem zabawką, że jak coś się nie podoba to się rzuca w kąt, a jak się przypomni to chwyta się po nią znowu. Może powinnam się spotkać, ale być chłodna, zdystansowana, zobaczymy co będzie...Póki co znowu robi mi bałagan w głowie... Najśmieszniejsze jest to, że nie potrafię na tą chwile obiektywnie podejść do swojej sytuacji.... Buźka miłego dnia życzę smile

235

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
takajednaja napisał/a:

Hejka, wiesz zastanawiam się jak to wszystko rozegrać. Myślę o tym, że może być znowu dobrze, ale nie wiem jak postępować, aby on zrozumiał i się starał. Mięliśmy już w ciągu tego 7 letniego związku kilka rozstań, ale nigdy nie trwały tak długo. Tydzień, dwa, najdłuższe miesiąc teraz dwa miesiące, jeżeli to ma tak wyglądać to za 3 lata się pokłócimy to przestaniemy się odzywać na pół roku...:P absurd . On zachowuje się tak jak zazwyczaj czyli totalna cisza, potem nic nieznaczące smsy bądź maile, sugestie, abym ja coś zaproponowała, teraz propozycja wyjścia. Ja zawsze się zgadzałam, potem się godziliśmy było idealnie, ale nie chce już tak...Albo powinien się wykazać w jakiś sposób, albo lepiej nie ma sensu sobie zawracać już więcej głowy. Teraz jak mu odmówiłam spotkania, to zaczyna trochę więcej myśleć. Zobaczymy co czas pokaże, naprawdę nie wiem co mam robić. Nie lubię bawić się w jakieś gierki, ale też nie chcę, aby było tak, że rozstanie, przez dłuższy czas cisza, nagle propozycja spotkania ja lecę i jest wszystko OK. Mam świadomość tego, że on jest strasznie dumny i uparty i propozycja spotkania może nie paść już więcej, ale też nie jestem zabawką, że jak coś się nie podoba to się rzuca w kąt, a jak się przypomni to chwyta się po nią znowu. Może powinnam się spotkać, ale być chłodna, zdystansowana, zobaczymy co będzie...Póki co znowu robi mi bałagan w głowie... Najśmieszniejsze jest to, że nie potrafię na tą chwile obiektywnie podejść do swojej sytuacji.... Buźka miłego dnia życzę smile

Jeśli mogę Ci coś zasugerować...nie rób nic z własnej inicjatywy. Minęło sporo czasu i to co powinno Cię interesować, to Twoja własna osoba, a później ewentualnie on. Musiałaś pogodzić się i nauczyć żyć swoim rytmem, więc nie pozwól by wszelkie starania powrotu do spokojnego życia, zostały zmarnowane przez jakiegoś dumnego i upartego "dziada". Ja nie liczę na powrót ( liczę na szczerą miłość), ale w głowie układam sobie plan działania na przyszłość. Niekoniecznie przyszłość z nim, ale z jakąkolwiek osobą. Liczę się ja i tylko ja. Oczywiście daleka jestem od bycia egoistyczną heterą. Chodzi tylko o dbanie o tą mała dziewczynkę w środku mnie. Kto jej da miłość jak nie ja sama? big_smile

236

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Dziękuje za Twój ostatni wpis, przypomniał mi o tym jak ma być. To czego uczyłam się przez ostatnie dwa miesiące. Być szczęśliwa sama ze sobą i myśleć przede wszystkim o swoim szczęściu. Jedna głupia propozycja spotkania potrafi namieszać w głowie. Co do " Oczywiście daleka jestem od bycia egoistyczną heterą. Chodzi tylko o dbanie o tą mała dziewczynkę w środku mnie. Kto jej da miłość jak nie ja sama? " doskonale wiem co masz na myśli - zdrowy egoizm, patrzenie na swoje potrzeby, marzenia, pragnienia. Zawsze wychodziłam z założenia, że szczęście innych jest moim szczęściem, owszem jest to prawda, ale o sobie też muszę myśleć- nie przekładać dobro innych nad swoje własne. Postępować jak książkowa zołza smile Nie dopasowywać się, po prostu robić swoje i cieszyć się życiem.  Mam wrażenie, że przez te ostatnie smsy zrobiłam kilka kroków w tył w drodze do mojego szczęścia. ( Zaczęłam na nowo rozmyślać, dodatkowo zastanawiać się , a może mogłam się zgodzić na to spotkanie? a co jeżeli on już nic więcej nie zrobi? ). Po czym kurcze stwierdziłam, cisza przez tak długi okres czasu kilka smsów i ja już mam lecieć... Jeżeli nic więcej nie zrobi trudno się mówi, jego strata. Ja muszę myśleć o sobie smile A swoją drogą to i tak jestem dumna, że nie zgodziłam się na spotkanie, normalnie to bym się zastanawiała w co się ubrać tongue Śmieję się tak teraz z siebie, czytając kilka powyższych zdań, gdy emocje biorą górę, bardzo bardzo ciężkie jest racjonalne myślenie. Miłego dnia życzę smile

237

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Trzymaj się dziewczyno i bądź twarda! Może i trochę namieszał Ci w głowie kontakt z byłym, ale nie traktuj tego jak kroku wstecz. Pomyśl sobie, że przecież przesz do przodu, a te parę smsów czy maili to było szybkie spojrzenie przez jedno ramię! Nie spotkałaś się z nim i tu ukłony dla Ciebie. Bądź dumna i kochaj siebie. Jak będzie mu zależeć, to zrobi wszystko by Cię odzyskać. Teraz piszę te słowa do Ciebie, ale sama powtarzam je sobie codziennie. Jeśli chodzi o działanie pod wpływem emocji- zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję, przemyśl ją. Prześpij się i dopiero na spokojnie działaj. Teraz łatwo o tym mówić, bo jesteś doświadczona i wiesz jak masz niepostępować. Na pewno zdążyłaś poukładać sobie choć trochę rzeczy w swojej głowie i jesteś mądrzejsza o pewną wiedzę. Ja wiem jak mam się zachowywać, bo wyciągnęłam wnioski. Oby rzeczywistość pokryła się z moją nową ja.

238

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Twarda sztuka napisał/a:

Trzymaj się dziewczyno i bądź twarda! Może i trochę namieszał Ci w głowie kontakt z byłym, ale nie traktuj tego jak kroku wstecz. Pomyśl sobie, że przecież przesz do przodu, a te parę smsów czy maili to było szybkie spojrzenie przez jedno ramię! Nie spotkałaś się z nim i tu ukłony dla Ciebie. Bądź dumna i kochaj siebie. Jak będzie mu zależeć, to zrobi wszystko by Cię odzyskać. Teraz piszę te słowa do Ciebie, ale sama powtarzam je sobie codziennie. Jeśli chodzi o działanie pod wpływem emocji- zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję, przemyśl ją. Prześpij się i dopiero na spokojnie działaj. Teraz łatwo o tym mówić, bo jesteś doświadczona i wiesz jak masz niepostępować. Na pewno zdążyłaś poukładać sobie choć trochę rzeczy w swojej głowie i jesteś mądrzejsza o pewną wiedzę. Ja wiem jak mam się zachowywać, bo wyciągnęłam wnioski. Oby rzeczywistość pokryła się z moją nową ja.

Skad w Tobie tyle pozytywnego myslenia i pewnosci siebie, pewnosci jutra? jak widac doswiadczenia z przeszlosci - nawet tej niedalekiej - sa bagazem przyszlosci.
Widac po Tobie i Was Dziewczyny, ze potrafilyscie wyciagnac wnioski z tej porazki zycia, wiec teraz pora usmiechac sie - do siebie przed lustrem zwlaszcza - i ogladac dookola smile bo nigdy nie wiecie, kto moze zakochac sie w Waszym usmiechu. Zyjcie jutrem i nie wracajcie do wczoraj.

239

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Postanowiłam, że się nie dam złamać ni chu chu big_smile Już za dużo zmarnowałam czasu na czekanie na szczęście i marzenia, których spełnienie uzależniłam od ukochanego. Wiem ile jestem warta. Nie zrobiłam nikomu nic złego, a wręcz przeciwnie. Kocham swoich bliskich, a dla obcych staram się być dobrym człowiekiem. Wszystko co czynimy wraca do nas. Liczę i wierzę, że tak będzie w moim przypadku. Nie pomyślcie, że jestem zarozumiała, bo wszyscy widzą we mnie skromną osobę. Jakaś siła, a może sam Bóg czuwa nade mną. Do diabła z "łamaczami serc".

240

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Twarda sztuka masz racje nie warto się przejmować tymi, którzy nie doceniają tego co mają... bo myślą, ze zawsze będzie ktoś lepszy. Ja w karmę też wierzę ostatnio i to, że jak jesteśmy dobrzy, to do nas wracają dobre emocje i życie staje się łatwiejsze... Też mam wrażenie, że coś czuwa nad moją głową, skoro nie pozwoliło mi spie.... sobie życia przy tamtej osobie;)

241

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
xmass napisał/a:

Twarda sztuka masz racje nie warto się przejmować tymi, którzy nie doceniają tego co mają... bo myślą, ze zawsze będzie ktoś lepszy. Ja w karmę też wierzę ostatnio i to, że jak jesteśmy dobrzy, to do nas wracają dobre emocje i życie staje się łatwiejsze... Też mam wrażenie, że coś czuwa nad moją głową, skoro nie pozwoliło mi spie.... sobie życia przy tamtej osobie;)

AMEN...

242

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Cieszę się, że mnie popieracie smile Są 2 rozwiązania dla osób cierpiących przez porzucenie. Albo wyć w poduszkę w nieskończoność, tracić każdy promień słońca i rezygnować z własnego szczęścia i godności albo spiąć się w sobie i iść jak taran po gruzach pozostawionych przez minioną miłość. Bywa, że myślę o Nim, ale myślę też o innych, a przede wszystkim o sobie. Swoje marzenia układam w kolejce do spełnienia, przykładam uwagę do najdrobniejszych rzeczy, które przynoszą mi radość. Zmieniłam się, nieważne od czego i czym okupione, ale nie dam za żadne skarby zniweczyć całej tej pracy nad sobą. Może i jestem stęskniona za ukochaną osobą, ale póki co nie chcę nic wiedzieć, bo wiem że zburzyło by to moje okopy. Spokój to towar deficytowy, niewiedza jest na wagę złota, a spokojny sen i pozytywne nastawienie, to skarb.

243

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Twarda sztuka napisał/a:

Jak będzie mu zależeć, to zrobi wszystko by Cię odzyskać. Teraz piszę te słowa do Ciebie, ale sama powtarzam je sobie codziennie. Jeśli chodzi o działanie pod wpływem emocji- zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję, przemyśl ją. Prześpij się i dopiero na spokojnie działaj.

Wiem, wiem też właśnie powtarzam sobie, że choćbym była na końcu świata, jeżeli by mnie kochał to by mnie znalazł i zrobiłby wszystko żeby było dobrze. Jeżeli chodzi o działanie pod wpływem emocji, to staram się tego nie robić, nad odpowiedzią negatywną myślałam dość długo. Jedyne co mnie denerwuje, to znowu załączył mi się syndrom pilnowania telefonu tongue a tego nie było... tongue Mimo wszystko jestem dobrej myśli, niezależnie jak moje życie się ułoży będzie dobrze.

244

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

"Mimo wszystko jestem dobrej myśli, niezależnie jak moje życie się ułoży będzie dobrze"

Tak trzymać!!! Nie ma powrotu do złego. Z przyjściem wiosny zaczyna się nowe życie smile

245

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Ja np. nie mam teraz tak, że płacze, użalam się... cały czas jestem pozytywnie nastawiona, staram się znaleść szczęście w małych rzeczach, ale idzie mi to zdecydowanie ciężej. Ostatnio siostra ex też pisała do mnie co tam u nich, chce się spotkać, a takie coś nie wpływa dobrze na zamykanie rozdziału. Wspominałam też wcześniej, że rozmawiałam z mama ex to też pytania "Co my wykombinowaliśmy..." Od razu przeszłam zręcznie do zdecydowanie bardziej neutralnego tematu, no, ale sam fakt. I zrobiłam się taka jakaś chaotyczna. Niby chce iść szczęśliwa do przodu, a z drugiej strony to wszystko mi utrudnia.
Chciałabym czuć się kimś jedynym, najkochańszym, dla tej jednej osoby na świecie. Dobra dosyć tego blablania, bo nawet mi się to źle czyta tongue  A dzisiaj się tak strasznie wystraszyłam, że masakra smile Byłam nad jeziorem i widziałam dzika! Mój pies za nim pobiegł... Nie wiedziałam czy bardziej bać się o nią czy o siebie. Myślałam, czy stać czy uciekać gdzieś na drzewo, ale na szczęście uciekł. Nic, biorę się za oglądanie filmu... A tak zupełnie z innej beczki, znacie jakieś fajne filmy? Mogą być psychologiczne lub świetne komedie?

246 Ostatnio edytowany przez Twarda sztuka (2013-03-16 22:26:15)

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Widzisz Ty powiedziałaś, że Twoje stosunki z jego rodziną nie były jakoś szczególnie zażyłe. U mnie było zupełnie inaczej. Można powiedzieć, że czułam się przez nich kochana i akceptowana. Wszystko runęło jak domek z kart. To też dolało oliwy do ognia, bo zawiodłam się nie tylko na nim. Może mieli zupełnie inne zdanie o mnie, ale traktowana byłam jak członek rodziny. Teraz mam zgryz czy przesłać jego mamie życzenia na święta. W sumie nie chcę z nią rozmawiać, ale wydaję mi się, że nie wypada nie zrobić tego. Niedługo wypadają jego urodziny, jednak podjęłam decyzję, że będę mu życzyć niczego. Nie będę po prostu się z nim kontaktować i tyle. Oleję go tak jak on to zrobił.
Co do filmów, to ja uwielbiam wszystkie z Pacino i De Niro.

247

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Hejka smile Co do moich relacji to tak jak wspominałam nie były bardzo dobre, ani złe...Wiesz, do mnie po rozstaniu jego rodzice sami z siebie, też się nie odzywali -jedynie jak przypadkowo spotkałam jego mame. Myślę, że byłoby to nienaturalne, gdybym powiedziała "dzień dobry", obróciła głowe i poszła w drugą stronę... A co do jego siostry to wymiana smsów i propozycja spotkania była przy okazji składania życzeń. Siostre ex zawsze lubiłam na swój sposób, ale nie były to bardzo bliskie relacje. Jeżeli chodzi o jej motyw kontaktowania się myślę, że to czysta ciekawość...:) Tak jak wspomniałaś wcześniej
" Spokój to towar deficytowy, niewiedza jest na wagę złota, a spokojny sen i pozytywne nastawienie, to skarb. "
Myślę, że najlepsze co mogli Tobie ofiarować to właśnie spokój, możliwość ułożenia sobie życia i bycia szczęśliwą.
Moja kuzynka była kiedyś w wieloletnim związku, miała świetne relacje z rodziną swojego ex, po rozstaniu utrzymywała kontakt z jego babcią i siostrą. Z jednej strony to jest bardzo fajne, bo to, że im się nie ułożyło nie oznacza, że ma się od razu odciąć. Niemniej jednak wydaje mi się, że wydłuża to proces gojenia ran - po dwóch lata po rozstaniu doszła dopiero do siebie. Wiadomo, że rodzina wspominała o byłym, o tym co było - z tego co pamiętam ta babcia mówiła, że jak jej ex znajdzie sobie nową to nie wpuści jej do domu. Uważam, że przez takie coś człowiek się tylko bardziej rozczula, rozkleja i zamiast iść do przodu cały czas obraca się za siebie.
Zauważ jak świetnie sobie radzisz, Twoje wypowiedzi przepełnione są pozytywną energią, ciepłem i harmonią ze światem - przynajmniej ja mam takie odczucie.

248

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Twarda sztuka napisał/a:

Widzisz Ty powiedziałaś, że Twoje stosunki z jego rodziną nie były jakoś szczególnie zażyłe. U mnie było zupełnie inaczej. Można powiedzieć, że czułam się przez nich kochana i akceptowana. Wszystko runęło jak domek z kart. To też dolało oliwy do ognia, bo zawiodłam się nie tylko na nim. Może mieli zupełnie inne zdanie o mnie, ale traktowana byłam jak członek rodziny. Teraz mam zgryz czy przesłać jego mamie życzenia na święta. W sumie nie chcę z nią rozmawiać, ale wydaję mi się, że nie wypada nie zrobić tego. Niedługo wypadają jego urodziny, jednak podjęłam decyzję, że będę mu życzyć niczego. Nie będę po prostu się z nim kontaktować i tyle. Oleję go tak jak on to zrobił.
Co do filmów, to ja uwielbiam wszystkie z Pacino i De Niro.

Twarda sztuka
Powiem Ci, ze ja bym wyslal zyczenia Twojej "tesciowej", bo z Nia mialas mimo wszystko dobre relacje. bez sentymentow, rozczulania sie i "rozpaczania". jesli jestes zdania, ze to juz definitywny koniec Waszej znajomosci z eksem, to "tesciowej" na zakonczenie napisz "dziekuje za wszystko, pozdrawiam".
Eksowi tez wyslij standardowe i suche "wsio najlepszego..." i przepadnij jak kamien w wode.

249

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Dziękuję kochani za słowa otuchy. Macie rację we wszystkim smile
Bags uważam, że pomysł dorzucenia słów "dziękuję za wszystko" jest super. Nie przyszło mi to do głowy. Czy jestem pewna końca relacji czy też nie, czego sobie życzę a jaka jest rzeczywistość to już inne kwestie. Póki co są suche fakty i raczej nie rozkminiam w razie czegoś. Nie ma kontaktu i to przyjmuję. Życzeń mu nie wyślę za żadną cholerę!

250

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Przychodzą mi do głowy różne myśli co się musi dziać w głowie mojego byłego ukochanego, żeby tak zupełnie odciąć się ode mnie po tylu wspólnych latach. Niewątpliwie jest to zagadka. Patrząc na wątki innych nie spotkałam się z czymś takim samym. Przyzwyczaiłam się już do obecnej sytuacji, pozostaje jednak gdzieś w tyle to pytanie "dlaczego"? Gotowa jestem pomyśleć, że może już go nie ma na tym świecie, bo był przybyszem z innej planety i po prostu na nią wrócił big_smile Zagadka w dalszym ciągu pozostaje nierozwiązana.

251 Ostatnio edytowany przez takajednaja (2013-03-21 00:54:27)

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Ciężko jest odpowiedzieć sobie na pytanie "dlaczego"? Wczuć się w tok myślenia innego człowieka, zrozumieć motywy jakimi się kierował podejmując taką decyzję. Myślę, że tylko on potrafiłby udzielić Tobie odpowiedzi na to pytanie. A tak właściwie jeżeli o Was chodziło, w dniu gdy Twój ex powiedział Tobie o tym, że to już koniec uzasadnił to tylko tym,że byłaś za dobra tak? Też często się zastanawiam co mu siedzi w głowie, czy zawalczy o mnie? Czy on mnie tak naprawdę kochał i to był zły dzień, a teraz jest za dumny, żeby się postarać...Czy nie zależało mu na tyle, aby wiązać się ze mną na "zawsze".. Póki co to do niczego konkretnego nie doszłam ;/ Dzisiaj mam całkiem dobry nastrój, nie wiem jak u Was, ale wczoraj i przedwczoraj miałam tak depresyjne dni, że żyć mi sie nie chciało...Płacz, ból straszny porównywalny do początku rozstania, nawet naszła mnie myśl, żeby napisać mu maila, "Co było nie tak w naszym związku?". Sam mnie wcześniej o to pytał w smsie... Rozpisałam się wyrzuciłam wszystko z siebie, popłakałam przy tym a na samym końcu tego nie wysłałam smile Poprawiło mi to znacznie samopoczucie smile Mam nadzieję, że te gorsze dni, będą zdarzać się coraz żadziej, bo nie lubię siebie takiej słabej...

252

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Przykro mi jest w całej tej sytuacji, gdzie ukochana osoba była całym światem, a teraz muszę mówić o nim "były". Krępują mnie te słowa sad Przy ostatniej rozmowie powiedział, że jestem za dobra a nawet najlepsza, za dojrzała dla niego i że sam nie wie co czuje, ale wie że będzie tego żałował. Na pożegnanie mocno mnie przytulił i odjechał. Ja mu pomagałam się pakować, a teraz się nie odzywam i to uważam za swój sukces. Bo odpuściłam. Kocham i tęsknię, ale układa mi się w innych sferach, więc wiem, że świat się nie skończył. Tak właściwie to co to ma za znaczenie co powiedział na koniec? Liczy się efekt końcowy, który jest niezaprzeczalny. Dla mnie ważne są czyny...

Powiedz Takajednaja jak tam z Twoją pracą?
Oczywiście złe chwile są wliczone w ryzyko, ale nie poddawajmy im się. Pozwólmy im przyjść, ale prędko wywalmy je z głowy i serca.
Przytulam Cię mocno i przesyłam malutki promyk uśmiechu big_smile

253

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Wiesz co, jeżeli chodzi o tą pracę o, której wspominałam wcześniej to niestety nic z tego nie wyszło, ale tak przypuszczałam. Generalnie tak jak wspominałam, byłam na dniu próbnym (Ogólnie chodzi o stanowisko- Recepcjonistki). I skończyło się na tym, że miałam umyć podłogę, odśnieżyć schody przed budynkiem, skoczyć do sklepu. A jeżeli chodzi o samą rejestracje, to odebrałam kilka telefonów na które niestety nie potrafiłam udzielić odpowiedzi. Nie ukrywam, że to nie była moja dziedzina, ale myślę, że nawet osoby, które byłyby po kierunku nie potrafiłyby udzielić fachowej odpowiedzi, bo pytania były sciśle związane z tą firmą - jeżeli chodzi o usługi w każdej firmie wyglądają inaczej. Fakt jest taki, że to był nowootwarty punkt, nie wiedziałam jak to u nich funkcjonuje, a nikt mi tego nie przekazał. Umówiłam się, z tą babeczką, że przyjde następnego dnia od rana, wytłumaczy mi wszystko, da materiały do nauczenia, miała zadzwonić wieczorem i się umówić... Nie zadzwoniła, trochę nieprofesjonalne podejście. No więc muszę szukać dalej...

254

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Najważniejsze, że się coś dzieje. Byłaś, zobaczyłaś i możesz szukać dalej big_smile Z pracą jest bardzo ciężko, a już dostanie tej wymarzonej graniczy z cudem. One się jednak zdarzają, więc trzeba spokojnie czekać. Nie bezczynnie, ale z nadzieją, że w końcu trafi się to co przynosi satysfakcję. Trzymam za Ciebie kciuki  wink

255 Ostatnio edytowany przez takajednaja (2013-03-21 23:41:21)

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

No dokładnie, trzeba próbować, aż w końcu się uda smile W sumie rekrutacja na moje wymarzone stanowisko trwa do jutra, zaniosłam im CV osobiście jakiś czas temu, póki co cisza... Najgorsze jest to, że ciekawych ofert jest naprawdę niewiele, a konkurencja na rynku pracy bardzo duża. Z tego co pamiętam na moje stanowisko pracy jak rezygnowałam w ostatniej firmie aplikowało 350 osób, więc naprawdę sporo. Śmieję się, bo tutaj siedzę już 3 msc bez pracy, a w Anglii nie mając żadnych znajomości pracę znalazłam po 2 tyg smile Fakt jest taki, że przez ostatnie dwa tygodnie za bardzo się nie przykładałam do szukania, ale powoli będzie trzeba.

256

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

A propos Anglii...nie pamiętam czy wspominałam, że ja (z byłym) też tam byłam. Wiem co to znaczy emigracja i powrót do kraju. W moim przypadku było to po 3 latach pobytu z dala od domu. Wróciliśmy, bo eks zdecydował się na karierę wojaka. I co mi teraz po tym przyszło?

257 Ostatnio edytowany przez takajednaja (2013-03-21 23:41:55)

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Mój też był w wojsku, ale to dawno, dawno temu i tylko 9msc, ale zmienił się po wojsku... Zdecydowanie mniej wylewny, mniej uczuciowy, co zrobić...A tak w ogóle to dzisiaj go znowu naszło, żeby napisać... coś o pogodzie, o pierwszym dniu wiosny, kolejna nic nieznacząca wiadomość... Odpowiedziałam tym samym... Tylko kurczę nie wiem, czy nie napisać mu, żeby się wziął i postarał, albo totalnie odpuścił... Takie coś jest totalnie bez sensu, zaczynam się pozytywnie nakręcać, nagle jakiś sms bądź mail i znowu myśląca. Jak ja mam dojść ze sobą do ładu, jak zaczyna być fajnie a on o sobie przypomina? Wiem, że najlepszym rozwiązaniem byłoby spotkanie się i określenie o co chodzi, ale nie mogłam się na to zgodzić od razu. Czas pokaże...
Buziaki

258

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Takajedna a czy Ty w ogóle musisz odpisywać mu na te wszystkie maile i smsy? Takie pisanie o niczym nie wnosi nic szczególnego w waszej sytuacji, a Ciebie tylko rozbija psychicznie. Nawet jeśli zamilkniesz, to on znajdzie sposób by się z Tobą skontaktować. Takie jest moje zdanie. Nie można tracić bezsensownie energii. Pamiętaj o tym kiedy jest Ci dobrze by zatrzymać ten stan big_smile

259

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Tak, wiem masz rację, będzie trzeba to zmienić... Już za długo w tym zawieszeniu...

260

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Hejka jak tam nastawienie w nowym tygodniu? U mnie z powrotem zaczyna świecić słońce, jest zdecydowanie lepiej smile Postanowienie na ten tydzień- całą swoją energię skierować na poszukiwanie pracy smile A jest to o tyle konieczne, bo kończą mi się oszczędności tongue  Weekend spędzony jak najbardziej pozytywnie, częściowo ze znajomymi, częściowo z rodzinką...       A u Ciebie jak tam?? Pozdrawiam i ściskam smile

Posty [ 196 do 260 z 493 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026