netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

492 odpowiedzi62 590 wyświetleńzałożony przez Twarda sztuka, 04.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Strony 1 2 3 … 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 493 ]

1

Temat: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Witam Wszystkich:)

Tak jak większość czytam wątki od pewnego czasu, a teraz nadszedł moment bym podzieliła się swoimi przeżyciami. Otóż do niedawna żyłam w związku z młodszym o 3 lata chłopakiem. Ja mam 27. Byliśmy ze sobą 9 lat. Wszystko co robiliśmy przez ten czas było jedyne i niepowtarzalne, bo robiliśmy to razem. Odkrywaliśmy wspólnie świat. Bywało różnie. Jak z pogodą. Przez ten cały czas słyszałam, że będę pierwszą i ostatnią kobietą w jego życiu. Że się z nikim innym nigdy nie zwiąże. Przeszliśmy razem wiele. Przetrwaliśmy prawie 2 letnia rozłąkę (wyjechałam za granicę). On dojechał do mnie po skończeniu szkoły. Było wiele planów na przyszłość. Codziennie (aż do znudzenia:) słyszałam, że jestem kochana. To była gorąca i największa miłość- przysięgam, że nie tylko dla mnie. Szaleliśmy za sobą, a czasem się nienawidziliśmy. Obydwoje mamy twarde charaktery. Kłótnie wyglądały jak sceny z włoskich filmów. Problem w tym, że co jakiś czas z jego strony wychodziło to, iż nie chce być ze mną...niezdecydowanie wracało cyklicznie co parę miesięcy. Znaliśmy się jak łyse konie. Znaliśmy swoje rodziny, spędzaliśmy wspólnie święta i najzwyklejsze dni. Jakoś tak naturalnie wyszło, że i zamieszkaliśmy razem. Nie widziałam świata poza nim. Nigdy nie przeszło mi przez myśl, żeby go zostawić. Czekałam cierpliwie, aż dorośnie. Ze względu na rodzaj zawodu jaki sobie wybrał, zaczęły się problemy między nami. No i stało się. Niecały miesiąc temu wszystko się skończyło. Zaczęło się z nim dziać źle. Oznajmił mi, że źle się czuje sam ze sobą, że dopadła go depresja (nigdy nie wierzył w takie zjawisko!!!) i że z nami koniec. Usłyszałam,że jestem dobra,a nawet najlepsza, jednak za dojrzała dla niego. Powiedział, ze zdaje sobie sprawę z tego, że będzie żałował i że będzie sam, ale musi to zrobić. Nie ma mowy o tym, że odszedł do kogoś innego. Wiem to na1000%. Był w kiepskiej formie psychicznej, ale mojej pomocy nie chciał. Jednego dnia rozmawialiśmy i doszło do decyzji o rozstaniu, następnego zabierał swoje rzeczy z mojego domu. Przysięgłam sobie, że tym razem nie będę płakać i błagać o powrót. Za dużo razy tak robiłam. Staram się być twarda. Mam oparcie w osobach, od których nawet bym się nie spodziewała tego. Od czasu rozstania nie ma żadnego kontaktu. Pozwoliłam mu odejść, choć chciałam się przy nim zestarzeć. Serce mi pęka i czuję to wszystko o czym na tym forum można napisać. Nie rozumiem tylko jednego- dlaczego on milczy jak grób. Czy po 9 latach można zostawić wszystko bezpowrotnie?

2

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Droga Autorko,

Mnie spotkalo cos bardzo podobnego, tez po kilku latach zostalam zostawiona, niemniej jednak nie po 9ciu.... Bo taki zwiazek to jak malzenstwo.
I niemal w 95 % uslyszalam dokladnie te same slowa co ty. Zreszta to schemat.

Na kazde z twoich pytan odpowiem ci ? mozna. Ale nie pytaj dlaczego..... bo tego niestety nie wiem.

Wiem jak sie czujesz, i patrzac ile trwal twoj zwiazek to troche ci zajmie dojscie  do siebie.

Staraj sie ze wszystkich sil by sie do niego nie odzywac.

Co wiecej ci moze poeiwedziec... 
Wolisz uslyszec by ci wprost powiedzial ze cie nie kocha? Myslisz, ze bedzie ci wtedy lawiej ? Watpie hmm

Zwlaszcza, ze piszesz ze to nie pierwszy raz kiedy chcial sie rozejsc. Zapomniej.... zapomnij jak najszybciej mozesz.

Badz tez gotowa, ze za jakis czas moze chciec wrocic. Pytanie czy bedziesz chciala i czy bedziesz gotowa z nim byc.

Ja mialam tyle lat co ty jak sie rozstalam 3 lata temu. I do dzis zdarza mi sie myslec, jak tak mozna... Ale tacy sa ludzie, nikogo do milosci nie zmusisz. A milosc to ulotne uczucie... zwykle
Czytajac to i rozne fora, najlepsza rada ode mnie to kochaj siebie ! dbaj o siebie i wmawiaj sobie jak mantre ze jestes wspaniala...

Ludzie przychodza i odchodza, a najwazniejsze to miec swiadomosc tego, i umiec zyc rowniez samemu jak i z innymi...

3

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Wiesz co Majusiu powiem Ci, że doskonale wiem, że na całym świecie są tysiące osób, które spotkało to co mnie. Są także osoby, które zostały potraktowane w jeszcze bardziej "bestialski" sposób. Powtarzam sobie, że to co najgorsze już się stało i teraz może być tylko lepiej. Choć myśli o nim nie dają mi spokoju, to (nawet nie wiem skąd) pomimo wszystko uśmiecham się, wychodzę się bawić i nie zamykam się ze swoim smutkiem. Intuicyjnie poprzestawiałam meble w domu, pochowałam to co mogło przypominać wspólny czas i bez opamiętania szukam siebie. Nie rozmyślam nad tym co robiłam źle. Jedyne o co mam do siebie pretensje, to to, że uzależniłam swoje szczęście od jego osoby. Dopiero teraz zrozumiałam, że to czy jestem szczęśliwa zależy tylko ode mnie!!! Czy chciałabym, żeby wrócił? Myślę, że każda zakochana osoba, która zostaje porzucona odpowie tak samo-no pewnie. Ale nie łudzę się. Niech się dzieje wola nieba! Zaprzysięgłam sobie, że choćby był to mój ostatni dzień życia nie odezwę się do niego. Odpuszczam, bo tak jak to wspomniałaś do miłości nie da rady nikogo zmusić. Chcę wytłumaczenia dlaczego on jest tak twardy i nie odzywa się???

4

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Twarda sztuka napisał/a:

Było wiele planów na przyszłość. Codziennie (aż do znudzenia:) słyszałam, że jestem kochana. To była gorąca i największa miłość- przysięgam, że nie tylko dla mnie. Szaleliśmy za sobą, a czasem się nienawidziliśmy. Obydwoje mamy twarde charaktery. Kłótnie wyglądały jak sceny z włoskich filmów. Problem w tym, że co jakiś czas z jego strony wychodziło to, iż nie chce być ze mną...niezdecydowanie wracało cyklicznie co parę miesięcy. Znaliśmy się jak łyse konie.....Nie widziałam świata poza nim. Nigdy nie przeszło mi przez myśl, żeby go zostawić. Czekałam cierpliwie, aż dorośnie.
Nie rozumiem tylko jednego- dlaczego on milczy jak grób. Czy po 9 latach można zostawić wszystko bezpowrotnie?

Chyba ciezko zyc w takim zwiazku.
Ja bym sie udusiła.
Moze Twoj facet tez...Uciekł i nabiera oddechu,nie moze sie odezwac ,bo ratuje siebie.
Moze warto dac sobie czas i ochłonac.
Moze warto stanac obok i zobaczyc czy to był zwiazek partnerski czy ..?

5

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Malino chyba masz rację! Mogę powiedzieć, że niestety nie był to związek partnerski, choć ja bardzo o to zabiegałam. Chciałam uciec jak najdalej od tego co obydwoje wynieśliśmy z domów. Dawałam za dużo siebie. Tak akurat wychodziło, że własne potrzeby realizowałam, gdy on akurat był zajęty czymś innym.

Wokół mnie są praktycznie same pary, które mają takie zwroty akcji na swoim koncie. Porozrywane serca i dusze, a w końcowym efekcie powrót.

6

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Witaj...

Twarda sztuka napisał/a:

Zaprzysięgłam sobie, że choćby był to mój ostatni dzień życia nie odezwę się do niego. Odpuszczam, bo tak jak to wspomniałaś do miłości nie da rady nikogo zmusić. Chcę wytłumaczenia dlaczego on jest tak twardy i nie odzywa się???

Do tego co zaznaczylem mam pytanie, na ktore sama sobie odpowiedz: kto kogo wiecej - nawet poprzez placz prosil o kolejna szanse i powrot do siebie? On czy Ty?
Moge sie mylic ale ja juz znam odpowiedz... smile
A dlaczego milczy jesli tez jest w jakims stopniu winny??? odpowiedz  jest prosta: urazone meskie ego i urazona duma mu nie pozwala sie odezwac, wiedzac, ze i tak sie bedziesz "plaszczyc" i prosic.
Standard prawie ksiazkowy lol

7

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

skoro małżeństwa się rozpadają po 20-30 latach to jaki problem z 9 latami? On juz i tak wcześniej dawał Ci znać że ten związek mu nie odpowiada, tylko Ty nie chciałaś tego widzieć

8

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Bags masz intuicję:) Przyznaję, to ja zawsze chciałam sklejać nasz związek. Tym razem odpuściłam, bo w końcu doszło do mnie, że tak nie można. Mam wrażenie, że wg Waszej opinii, to ja jestem tą złą stroną. Wiem, że nie można oddawać siebie w 100% (teraz już to zrozumiałam), ale czy naprawdę to jest taka zbrodnia, iż wymaga potępienia???

9

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

czyli rozumiem, że  byłaś z nim od momentu kiedy miał lat 15 tak? Jeśli mam być szczera, to jest to piękna historia, jednej jedynej miłości, wydaje mi się, że nie będzie chciał wiązać się z nikim innym, gdyż nie będzie potrafił. Co więcej, daj mu odetchnąć, zatęsknić...

10

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Twarda sztuka napisał/a:

Malino chyba masz rację! Mogę powiedzieć, że niestety nie był to związek partnerski, choć ja bardzo o to zabiegałam. Chciałam uciec jak najdalej od tego co obydwoje wynieśliśmy z domów. Dawałam za dużo siebie. Tak akurat wychodziło, że własne potrzeby realizowałam, gdy on akurat był zajęty czymś innym.

Wokół mnie są praktycznie same pary, które mają takie zwroty akcji na swoim koncie. Porozrywane serca i dusze, a w końcowym efekcie powrót.

Czasami to co wynieslismy z domu ma bardzo duzy wplyw na nasze zycie ,a w szczegolnosci stosunki z partnerami.Szukanie w nich albo miłosci rodzicow(ktorej niestety partner nie jest w stanie dac) albo matkowanie,albo uwieszanie sie i poswiecanie wszystkiego dla tego jedynego. A kiedy on odchodzi zostajemy same z niczym...Nie znamy siebie,nie czujemy sie dobrze w swoim towarzystwie ,a zatem boimy sie cholernie samotnosci.
Pisze w liczbie mnogiej ,bo ja tego doswiadczyłam i podejrzewam ,ze tez mozesz tak czuc.
Warto przerobic  dzieciństwo ,po to zeby moc ułozyc sobie zycie z partnerem juz w relacjach ludzi dojrzałych emocjonalnie.

11

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Tak, zaczęliśmy swoją "przygodę" gdy on był całkiem młody. I to było nie raz tematem żartów między nami. Mówiliśmy do siebie nie raz, że albo nie pamiętamy albo po prostu nie znamy życia bez siebie. Wszystko co można robić w związku, odkrywaliśmy razem. Ja właściwie też nie miałam okazji bycia z kimś innym...

12

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Tak ku woli sprostowania, chciałabym powiedzieć, że obydwoje mieliśmy ogromnie szczęśliwe dzieciństwo. Rodzice kochają nas do tej pory. Chodzi tylko o to co się dzieje między nimi jako osobami, które kiedyś się kochały, a teraz żyją obok siebie. Obydwoje to odkryliśmy i staraliśmy się nie powielać tego. Marzy mi się do tej pory, że jako bardzo stara kobieta (czyt. babcia:) będę chodziła za rękę ze swoim "dziadkiem"...

13

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

ale to chyba nie jest złe, że życie uczyliście się razem, co w tym złego?
Faktycznie, jedyne co może dziwić to, że jesteś jego jedyną partnerką, z którą robił wszystko, jesli o mnie chodzi, to moim zdaniem to bardzo piękne. 9 lat to szmat czasu, nic tylko ślub, a pewnie mieliście plany.... nadal obstaję przy swoim, abyś dała mu odetchnąć i wróci.

14

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Tu jest to chyba najlepiej wyjasnione, co prawda pod katem malzenstw sakramentalnych ale i do zwyklych zwiazkow to mozna odniesc http://www.spotkaniamalzenskie.pl/pl/kryzys-malzenski/kto-kogo-pierwszy-przeprosi
Caly wic jest w tym, ze malo kto to potrafi logicznie zrozumiec, nawet na swoj sposob bez przeczytania w/w linka.

15

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Twarda sztuka napisał/a:

Tak ku woli sprostowania, chciałabym powiedzieć, że obydwoje mieliśmy ogromnie szczęśliwe dzieciństwo. Rodzice kochają nas do tej pory. Chodzi tylko o to co się dzieje między nimi jako osobami, które kiedyś się kochały, a teraz żyją obok siebie. Obydwoje to odkryliśmy i staraliśmy się nie powielać tego. Marzy mi się do tej pory, że jako bardzo stara kobieta (czyt. babcia:) będę chodziła za rękę ze swoim "dziadkiem"...

No to super.

Jednak pomimo pieknego dziciństwa warto zastanowic sie nad relacjami  jakie były w naszej rodzinie.
Słyszalam juz wiele historii o super dzieciństwie ,a potem  okazywalo sie ,ze jednak ...nie było ,az tak słodko smile

Mam wrazenie równiez(jesli sie myle to  popraw),ze Wasz zwiazek był idealizowany.Opowiadliscie sobie jak by to było pieknie gdyby ...jak w filmie..miłosc do grobowej deski itp itd.A rzeczywistosc to werfikowała niestety.

16

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Jeśli chodzi o to co sobie idealizowaliśmy...obydwoje chcieliśmy być razem na zawsze. On powtarzał, że nigdy nikt inny nie będzie w jego życiu, a ja mówiłam, że chcę się przy nim zestarzeć. Nie mydliliśmy sobie oczu. Do pewnego momentu szczerość była przede wszystkim. Później to się zmieniło, bo coraz trudniej było nam rozmawiać ze sobą...nie żebyśmy się okłamywali, ale przestaliśmy mówić o tym co siedzi w nas głęboko. Plany były i to całkiem niedalekie -np.wspólny wyjazd do innego miasta ( ze względu na jego pracę) i zaczęcie nowego rozdziału. Teraz nie ma nic:(

17

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

a ile to juz trwa- wasza rozlaka?
roznie moze byc-moze wrocic, moze nie. nie wiadomo co mu w glowie siedzi.

18

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

W tym tygodniu minie miesiąc

19

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

On przestał kochać.
Dość często mężczyźni zadają sobie fundamentalne pytanie - patrzą na swoją kobietę i myślą - czy chcę być z nią do końca życia? Stawiają wtedy na szali to co mają, a co wydaje się niezbyt cenne z tym co mogą mieć a co wydaje się o wiele cenniejsze.
Na moje wynika to z nudy i monotonii. Zdobyło co się chciało, korzysta się z tego, ale natura męska lubi wyzwania i męczy się jak ich brak. Dlatego uważam, że powinno się serwować wyzwania facetom. Oczywiście wszystko w odpowiednim czasie. A wyzwania to np. - kupno mieszkania, domu, dziecko, podróż gdzieś daleko, dbałość kobiety o siebie, to, że bywa adorowana przez innych....I wiele spraw tego typu. Przykład - kobieta jedzie na wakacje na tydzień, sama - co myśli jej wybrany, czemu sama, beze mnie, po co, jak to... To teoretycznie nie powinno się, ale praktycznie jest bardzo dobre.

20

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Moze i tak być-znudzil się i odkochal....
A Ty Remi nie myslisz, ze my sie tez nudzimy w 5-10 letnich zwiazkach bez wyzwan......

21

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Odkochał się??Nie zaprzeczę, bo nie wiem co w nim siedzi. Tylko on jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Czytając jednak nie tylko wypowiedzi na tym forum, ale w innych miejscach, nie można wierzyć w to co się mówi. Mężczyźni jednego dnia mówią tak, a za jakiś czas zupełnie coś odwrotnego. Jestem zdania, aby bardziej się koncentrować na czynach. To one wyrażają co w nas siedzi.

22 Ostatnio edytowany przez dziwnaismutna (2013-02-04 22:15:53)

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Twarda sztuka, a co, nie mozna sie odkochac? Mozna. niewazne czy po roku czy po 10 czy po 30 latach. Zawsze mozna sie odkochac.

23

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Wiem, że można. Nie zaprzeczam. Zgadzam się z tym, że nuda i rutyna mogą zabić uczucie. W tym momencie i tak już nic nie zmienię. Dostaję lekcję, z której egzamin zdam w przyszłości.

24

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
dziwnaismutna napisał/a:

Moze i tak być-znudzil się i odkochal....
A Ty Remi nie myslisz, ze my sie tez nudzimy w 5-10 letnich zwiazkach bez wyzwan......

Ja nie muszę tego rozważać, ja to wiem, że się nudzicie. Potrzeba jest wrażeń, emocji, nowości, powiewu  świeżości. Akurat jestem na topie z takim kobiecym dylematem wink Nie dotyczącym mnie.

Mężczyźni - oni powiedzą co kobieta chce usłyszeć, aż do samego końca. Czemu? Bo do samego końca nie są pewni swoich decyzji podjętych wcześniej dużo. Zawsze się liczy na to, że nagle coś, jakoś się odmieni. Do czasu poznania nowej miłości.

25

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Remi wylałeś na mnie kubeł z zimną wodą:) Rockwoman a także inne dziewczyny dały pogląd z kobiecej strony. Ze strony, która ma nadzieję, że piękna miłość nie umiera.

26 Ostatnio edytowany przez dziwnaismutna (2013-02-04 22:27:17)

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Remi, czyli uwazasz ze sie odchodzi dopiero, jak pojawi sie ktos Trzeci?

27

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Mężczyźni czekają... Zwodzą, choć wiadomo, że mają co innego w głowie. Zakodowane mają - odchodzę, jak mam opcję inną. Po co odejść, jak się nie ma? Wtedy nawet seksu nie będzie... sad

Niedawno mi przyjaciółka mówiła - życie z kimś nie opiera się na miłości, życie z kimś opiera się na przyzwyczajeniu, na sprawach łączących dwoje ludzi. Gdy nie łączy za wiele - łatwiej machnąć ręką i odejść.

28

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Remi czy to wszystko mówisz na podstawie swojego doświadczenia czy obserwacji świata?

29

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Jasne. Twoja przyjaciolka ma racje - po wielu latach zwiazku, opiera sie raczej na przyzwyczajeniu.
Jakie to maja byc sprawy-łaczniki - dziecko, sex, wspolny kredyt?

30

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

trochę śmieszne, 9 lat to kawał czasu, nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się, że chłop musi ochłonąć i złapać powietrza i pozbierać się w sensie takim by zrozumiał czego chce.

31

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Twarda sztuka napisał/a:

Remi czy to wszystko mówisz na podstawie swojego doświadczenia czy obserwacji świata?

Obserwuję świat, ale i go doświadczam. Skłaniałbym się ku pierwszej części twojego zdania.
Łączniki - najważniejszym łącznikiem jest rozumienie 2 osoby. To pozwala rozmawiać nawet gdy jest bardzo źle. A można przeżyć lata ze sobą i nie rozumieć.
Przykład?
Czy mężczyzna danej kobiety słucha i lubi jej muzykę?
Czy mężczyzna danej kobiety wie jaki jest kraj który ona uwielbia?
Czy mężczyzna danej kobiety wie czemu ona ogląda czasem seriale?
Czy mężczyzna danej kobiety wie co to jest okres?

To podstawy, a są często pytaniami kosmicznymi dla mężczyzn.

32

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

9 lat to kawal czasu, a kolejne 20-30 jeszcze wiekszy kawal....wiec moze byc roznie-albo woli nowe wyzwanie i emocje z kims innym, albo wroci do tego co znal, ale nieco się oddalil (czy odkochał)

33

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Moi bliscy podsumowali jego zachowanie, że jak przemyśli i zmądrzeje, to wtedy wróci. Uwierzcie mi, że wokół mnie jest mnóstwo takich przypadków. Nie łudzę się, że i ze mną tak będzie. Piszę tutaj do Was, ponieważ chciałabym zrozumieć całą tą sytuację i potraktować to jako swojego rodzaju odbicie się od dna. Wasze opinie, to świeże spojrzenie ludzi, które jest dla mnie niezwykle cenne. Dziękuję wszystkim za to!

34

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Twarda sztuka napisał/a:

Ze względu na rodzaj zawodu jaki sobie wybrał, zaczęły się problemy między nami. No i stało się. Niecały miesiąc temu wszystko się skończyło. Zaczęło się z nim dziać źle. Oznajmił mi, że źle się czuje sam ze sobą, że dopadła go depresja (nigdy nie wierzył w takie zjawisko!!!) i że z nami koniec.

Ciekawe...

35

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Zawsze podkreślam im dłużej zyje tym mniej rozumiem facetów.. Odchodza deklarując jeszcze przed chwilą miłość ,a za tydzień juz inna dla nich jest tak samo wazna..zapominaja ?? chca zapomnieć ? oszukuja ?? czy maja wogole jakies wyrzuty sumienia i przemyslenia ??  sama nie wiem i jak czytam Wasze posty przeraza mnie to ,że to jakas reguła..

36

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

kobiety tez tak robia, nie tylko mezczyzni. ja tak zrobiłam, po 8 latach......i wiem ze nie mam sie czym chwalic......:(

37

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Najwiekszym swiństwem jest granie na ludzkich emocjach....

38

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

hera.1 - A czy odejście to granie na emocjach? Na emocjach grasz caly czas jak jestes w związku - jak kochasz, czy nie kochasz, jak sie klocisz, jak mowisz dobre slowa, jak mowisz zle......Coś się skoczyło, wypalilo, to po co to ciagnac?

39

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Malino mój eks zdecydował, że pójdzie do szkoły wojskowej. Ze względu na specyfikę tego miejsca jest tam skoszarowany od 4 lat. Potrwa to jeszcze rok. Dlatego był plan, że po szkole kiedy dostanie rozkaz przeniesienia się, zrobimy to razem. Jedyne co było dobre, to to że ta szkoła jest w naszej miejscowości. Mogliśmy się widywać częściej niż inni. Bywało jednak tak, że nie mógł wychodzić wogóle i to także (wg mnie) przyczyniło się do jego stanu psychicznego oraz zakończenia związku.

40

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Takie dziwne tłumaczenia to dla mnie granie na emocjach..bo albo sie kogos kocha i chce  znim byc i robi wszystko ,żeby poprawic status quo ,albo nie kocha i mowi jasno ... a nie jakies  pitolenie o niedojrzałosci itd to tylko  ściema.   A tego ,ze nie ma innej nie mozeszbyc pewna , ja tez byłam zapewniana ,że niema nikogo ze jestem jedyna hahah  a tu proszę .. nie byłam..

41

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Mysle,ze dałas mu odejsc i nie prosiłas zeby zostal,jest jedna z najlepszych decyzji.Wyobrazam sobie jak musi byc Ci ciezko.
Jesli by wrocił było by to dla mnie to przemyslenia i zwiazek  tez na moich warunkach.Jesli nie wroci to uznalabym ,ze nie był wart mojej miłosci.
Na pewno wyciagnełabym wnoiski ze swojego postepowania i relacji ,ktorej byłam przez te lata.

42

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Na przemyślenia dotyczące swojego zachowania przyjdzie jeszcze czas. Teraz chcę się skupić na tym, aby być szczęśliwa sama ze sobą! Dojść do ładu z rozerwanym sercem. Tak sobie pomyślałam, że przyzwyczaiłam się do tej myśli, że go nie widuję ani nie mam żadnego kontaktu z nim, że nie wiem jakbym miała się zachować gdyby to nastąpiło?!

43 Ostatnio edytowany przez malina.m (2013-02-04 23:43:53)

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Twarda sztuka napisał/a:

Malino mój eks zdecydował, że pójdzie do szkoły wojskowej. Ze względu na specyfikę tego miejsca jest tam skoszarowany od 4 lat. Potrwa to jeszcze rok. Dlatego był plan, że po szkole kiedy dostanie rozkaz przeniesienia się, zrobimy to razem. Jedyne co było dobre, to to że ta szkoła jest w naszej miejscowości. Mogliśmy się widywać częściej niż inni. Bywało jednak tak, że nie mógł wychodzić wogóle i to także (wg mnie) przyczyniło się do jego stanu psychicznego oraz zakończenia związku.

W sumie to nie rozumiem ,tym bardziej ,ze byliscie w jednej miescowosci.Ja doswiadczyłam zwiazku na odleglosc przez kilka lat . Mieszkamy razem od 2,5 roku .Ale przez wiele lat tulalismy sie po swiecie.Jednak miłosc i praca nad soba i zwiazkiem nie rozdzielila nas.Bywało,ze nie widywalismy sie przez miesiac.Dzisiaj jestesmy zareczeni i jest ok.

44

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Twarda sztuka napisał/a:

Na przemyślenia dotyczące swojego zachowania przyjdzie jeszcze czas. Teraz chcę się skupić na tym, aby być szczęśliwa sama ze sobą! Dojść do ładu z rozerwanym sercem. Tak sobie pomyślałam, że przyzwyczaiłam się do tej myśli, że go nie widuję ani nie mam żadnego kontaktu z nim, że nie wiem jakbym miała się zachować gdyby to nastąpiło?!

To zycze Ci owocnej pracy smile
Ja wychodze z zalozenia ,ze nic nie dzieje sie bez przyczyny.

45

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
malina.m napisał/a:

Mysle,ze dałas mu odejsc i nie prosiłas zeby zostal,jest jedna z najlepszych decyzji.Wyobrazam sobie jak musi byc Ci ciezko.
Jesli by wrocił było by to dla mnie to przemyslenia i zwiazek  tez na moich warunkach.Jesli nie wroci to uznalabym ,ze nie był wart mojej miłosci.
Na pewno wyciagnełabym wnoiski ze swojego postepowania i relacji ,ktorej byłam przez te lata.

Ale skoro facet nie potrafi sie przyznac do wlasnych bledow i zawalczyc o zwiazek ze swojej strony to o jakich powrotach tu mowimy? tak szczerze dziewczyny? Urazona duma, ego i chore ambicje...
Wszystko zrzuca na barki partnerki, bo Ona walczyla - swego czasu - o zwiazek. Az mi wstyd ze jestem tej samej "rasy" co On, wypowiadajac sie tu.
Mialem i przerabialem odwrotny uklad i uwazam, ze autorka postapila slusznie dajac na luz w tej nierownej walce. Jak trzeba bylo zdobyc dziewczyne to potrafil zawalczyc ale jak nastal kryzys, to uszy po sobie i byle sie tylko wymigac od odpowiedzialnosci.

Albo konkretna rozmowa i niech sie chlop bierze za robote ze soba albo dac mu przyslowiowego kosza. Szmat czasu pojdzie sie giac, trudno ale wizje takiego zwiazku - po slubie - za drugie tyle czasu to porazka na calej lini... partner dochodzacy czy jak?

46

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Czy jest możliwe, żeby on dojrzał i zrozumiał wszystko?

47

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Twarda sztuka napisał/a:

Czy jest możliwe, żeby on dojrzał i zrozumiał wszystko?

wszystko jest mozliwe:)

nikgdy do konca nie da sie zrozumiec drugieg oczlowieka samymi domyslami.

Zastanow sie czego Ty chcesz, chcesz tak na niego czekac ? czy po prostu zajac sie soba?

myslisz, ze moglabys z nim dalej byc? i ze wszystko byloby ok? ...

48

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Nie mam zamiary na niego czekać. Postawiłam na siebie i tego będę się trzymać. Jeśli chodzi o powrót...nie ma powrotu do tego co było. Jeśli miałoby coś być, to tylko nowe, od początku. Na moich zasadach. Niechby zdobywał,a ja zobaczyłabym jak mu idzie.

49

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Taki abstrakcyjny rachunek sumienia:
byliscie 9 lat, zakladamy 2 rozstania na rok... = 18 razy
Ty walczylas o Was 17 razy - odpuszczajac ostatnie... a on???

Nawet teraz... mowiac po wojskowemu zdezerterowal...
Na co liczysz??? skoro on nie widzi swocich bledow i czeka znowu na Twoj ruch???

50

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Bags co do Twojego rachunku- może nie tyle rozstań, co kłótni i sytuacji bliskich rozpadowi było faktycznie mnóstwo. Zdarzało się, że i on się przyszedł po rozum do głowy, zawieszał swoje ego i wychodził z inicjatywą pojednania. W rozrachunku końcowym faktycznie to ja dominuję.

Na co liczę? Że przyzna się do swoich błędów. Że znajdzie siebie i zrozumie kim jestem ja dla niego. Na to liczę bez oszukiwania przed nikim!

51

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Zainteresuj sie cz nie ma tej ..... drugiej?

zwykle nie odchodza do 'nikad'

52

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Przyznam, że póki miałam dostęp do jego telefonu, to kontrolowałam co jakiś czas sytuację. Znałam hasła do jego poczty oraz tego typu rzeczy. Nie natrafiłam na żaden ślad "innej". W tym momencie już nie chcę tego robić- myszkować i sprawdzać, bo bym chyba zwariowała. Teraz potrzebuję spokoju ducha i chcę się odciąć od tego typu myślenia. Jak to mówią im mniej wiesz, tym lepiej śpisz. Jeśli ma nie wrócić, to na nic mi jakakolwiek wiedza o jego poczynaniach.

53

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Twarda sztuka napisał/a:

Przyznam, że póki miałam dostęp do jego telefonu, to kontrolowałam co jakiś czas sytuację. Znałam hasła do jego poczty oraz tego typu rzeczy. Nie natrafiłam na żaden ślad "innej". W tym momencie już nie chcę tego robić- myszkować i sprawdzać, bo bym chyba zwariowała. Teraz potrzebuję spokoju ducha i chcę się odciąć od tego typu myślenia. Jak to mówią im mniej wiesz, tym lepiej śpisz. Jeśli ma nie wrócić, to na nic mi jakakolwiek wiedza o jego poczynaniach.

To jest zwykła kontrola drugiej osoby,a kontrola wynika ze strachu ,a strach w tym przypadku dotyczy strachu przed porzuceniem.Po co kontrolowac? Do czego mi to potrzebne? Jak mozna tak zyc w ciagłym napieciu kiedy otwiera sie poczte ukochanego czy sprawdza telefon? I to poczucie ulgi kiedy nic sie nie znajduje....
Czy Twoj partner wiedzial ,ze go kontrolujesz,ze zagladasz na poczte i sprawdzaz telefon?

Juz wczesniej czytałam  o tym ,ze mu matkujesz i itp.

A moze to nie jest do konca jego wina ,ze odszedl,ze nie dojrzały...

54

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
malina.m napisał/a:
Twarda sztuka napisał/a:

Było wiele planów na przyszłość. Codziennie (aż do znudzenia:) słyszałam, że jestem kochana. To była gorąca i największa miłość- przysięgam, że nie tylko dla mnie. Szaleliśmy za sobą, a czasem się nienawidziliśmy. Obydwoje mamy twarde charaktery. Kłótnie wyglądały jak sceny z włoskich filmów. Problem w tym, że co jakiś czas z jego strony wychodziło to, iż nie chce być ze mną...niezdecydowanie wracało cyklicznie co parę miesięcy. Znaliśmy się jak łyse konie.....Nie widziałam świata poza nim. Nigdy nie przeszło mi przez myśl, żeby go zostawić. Czekałam cierpliwie, aż dorośnie.
Nie rozumiem tylko jednego- dlaczego on milczy jak grób. Czy po 9 latach można zostawić wszystko bezpowrotnie?

Chyba ciezko zyc w takim zwiazku.
Ja bym sie udusiła.
Moze Twoj facet tez...Uciekł i nabiera oddechu,nie moze sie odezwac ,bo ratuje siebie.
Moze warto dac sobie czas i ochłonac.
Moze warto stanac obok i zobaczyc czy to był zwiazek partnerski czy ..?

Jeszcze raz do przemyslenia do tego co napisalam równiez wczesniej o kontroli

55

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Na pocztę zaczęłam wchodzić dopiero po rozstaniu, bo chciałam wiedzieć co się z nim dzieje...cokolwiek. Jeśli chodzi o telefon, to nigdy się o tym nie dowiedział. Robiłam to sporadycznie, bo raczej starał się mi mówić wszystko.

Malino skąd wniosek że mu matkowałam?

56

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Twarda sztuka napisał/a:

Malino chyba masz rację! Mogę powiedzieć, że niestety nie był to związek partnerski, choć ja bardzo o to zabiegałam. ..... Dawałam za dużo siebie....

Po tym wszystkim co napisałas, jeszcze raz twierdze,ze nie jest to tylko jego wina,ze odszedl.
Warto zastanowic sie nad swoja rola w zwiazku.
Dzisiaj tez bym była tak rozgoryczona i rozczarowana jakbym tak poswiecała sie dla kogos i ciagle zabiegała,przebaczała i przyjmowała.

57

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Dziękuję za Twoją opinię Malino!

Nie jestem na tyle zaślepiona, aby twierdzić, że byłam cudowna i najwspanialsza. Jestem świadoma swoich wad. Może do niektórych (do tych ,których jeszcze nie odkryłam) dojdę po czasie. Spojrzę na wszystko z mniejszymi emocjami, z perspektywy.

Podpowiedziałaś mi, że najwidoczniej "zagłaskałam koteczka" na śmierć.

58

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Potrafisz przyjac krytyke,a to dobra cecha.Mam nadzje,ze znajdziesz swoje sczescie,zasługujesz na nie :
Pozdrawim i trzymam kciuki smile

59

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Dziękuję za miłe słowa!!

Taka mnie naszła refleksja...czy warto byłoby, gdybym napisała list do niego? Nie taki oczerniający, bez wyrzutów i cierpkich słów. Taki wyjaśniający, oczyszczający przeszłość. Może nie wysłałabym go teraz, ale za jakiś czas. Czy to by coś dało??

60

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Jak się poznaliście Ty miałaś lat 18, czyli byłaś prawie dojrzałą kobietą, on miał lat 15 czyli był dzieckiem (weź pod uwagę, że pod względem rozwoju psychicznego, dojrzałości mężczyzna jest ze trzy lata do tyłu - to tak jakby 20 latek związał się z 14 latką). Może właśnie dojrzał i uznał, że Ty to nie to.

61

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Vuk mocne słowa. Czy masz dla mnie jakieś rozwiązanie?

Myślisz, że nie miałam tego na uwadze przez te 9 lat? Zdarzało się. A jeśli ja nie zwracałam na to uwagi, to ludzie, którzy nas otaczali przypominali to. W żartach, ale jednak. Dla nas samych jednak, to nie był problem...fakt był dzieckiem, ale do niedawna (właściwie to do podjęcia szkoły wojskowej) był bardzo dojrzały (jak na swój wiek) i odpowiedzialny. Tam są młodsi ludzie, a żyjąc z nimi 24h/db zaczął "krakać" tak jak oni. Tak jak w stadzie z wronami:)

62

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Twarda sztuka napisał/a:

Vuk mocne słowa. Czy masz dla mnie jakieś rozwiązanie?

Myślisz, że nie miałam tego na uwadze przez te 9 lat? Zdarzało się. A jeśli ja nie zwracałam na to uwagi, to ludzie, którzy nas otaczali przypominali to. W żartach, ale jednak. Dla nas samych jednak, to nie był problem...fakt był dzieckiem, ale do niedawna (właściwie to do podjęcia szkoły wojskowej) był bardzo dojrzały (jak na swój wiek) i odpowiedzialny. Tam są młodsi ludzie, a żyjąc z nimi 24h/db zaczął "krakać" tak jak oni. Tak jak w stadzie z wronami:)

Zgadzam się, otoczenie ma wpływ na dalsze postrzeganie różnych spraw, a chcąc nie chcąc w wojsku jest naprawdę ciężko, więc poniekąd się nie dziwie, że zrobił jak zrobił ale to nie oznacza, że nie wróci, bo ja uważam, że nie można przekreślić 9 letniego związku, " bo kolega obraca kilka panien na raz a ja tego nie mogę" smile

63

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Vuk napisał/a:

Jak się poznaliście Ty miałaś lat 18, czyli byłaś prawie dojrzałą kobietą, on miał lat 15 czyli był dzieckiem (weź pod uwagę, że pod względem rozwoju psychicznego, dojrzałości mężczyzna jest ze trzy lata do tyłu - to tak jakby 20 latek związał się z 14 latką). Może właśnie dojrzał i uznał, że Ty to nie to.

Vuk jak zwykle starasz się być oryginalny, tylko tylk oCI nie wychodzi. Widzisz tak się składa, że autorka już w PIERWSZYM poście napisał.

Twarda sztuka napisał/a:

?Usłyszałam,że jestem dobra,a nawet najlepsza, jednak za dojrzała dla niego. Powiedział, ze zdaje sobie sprawę z tego, że będzie żałował i że będzie sam, ale musi to zrobić.

To chyba oczywiste, że podejmując taką właśnie decyzję dojrzał do niej, z powodu różnicy o której pisze autorka, a Ty powielasz.

64

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku
Twarda sztuka napisał/a:

Dziękuję za miłe słowa!!

Taka mnie naszła refleksja...czy warto byłoby, gdybym napisała list do niego? Nie taki oczerniający, bez wyrzutów i cierpkich słów. Taki wyjaśniający, oczyszczający przeszłość. Może nie wysłałabym go teraz, ale za jakiś czas. Czy to by coś dało??

Pisanie listow przynosi ulge i oczyszczenie.Moze miec wiele znaczeń.
Mozna go napisac  i schowac ,spalic lub wysłac.W zaleznosci od tego jaka ma byc jego symbolika.
Bardzo dobry pomysł smile

65

Odp: Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Nawet nie wiesz jak ja Ciebie dobrze rozumiem smile Jestem niestety w bardzo podobnej sytuacji czyli rozstanie po 7 latach bycia razem i hmm też na tą chwile szukam siebie samej. Czytam sporo książek o związkach, pozytywnym myśleniu, samorozwoju. Żeby jakoś minął ten czas..Najgorsze są wieczory, z tego względu, że zazwyczaj spędzaliśmy je razem. W moim wypadku też minął miesiąc od rozstania. Czasami mam takie dni, że jestem uśmiechnięta i zadowolona i wychodzę z założenia, że czas wziąć się w garść, zrobić coś dla siebie, że sobie świetnie poradzę. Że może takie rozstanie było konieczne i może lepiej i dla niego i dla mnie. A następnego dnia totalna beznadzieje...nie wyobrażam sobie życia bez niego, zastanawiam się co robi, jak sobie radzi czy jemu mnie brakuje? Jak spędza czas? I takie wachania nastrojów na zmianę...A już w ogóle absolutnie wykluczam opcję bycia z kimkolwiek innym. Też czekam i myślę, kiedy on sobie uświadomi, że mu mnie brakuje, że ja jestem jego połówką smile Ale nie ingeruje w to wszystko już, często było tak, że to ja pierwsza wyciągałam ręka, ale już dość. Nie mogę mimo, że bardzo mi go brakuje. Wychodzę z założenia, że skoro on podjął taką decyzję to tylko on może ją zmienić, ale ja nie zamierzam już w jakikolwiek sposób wpłynąć.....

Posty [ 1 do 65 z 493 ]

Strony 1 2 3 … 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kompletna cisza po 9-cio letnim związku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026