Witam mam ogromny problem z ktorym sb nie radze od dluzszego czasu . 2 lata temu zaczelam byc z chlopakiem z ktorym bylo mi naprawde bardzo dobrze do czasu kiedy osoby trzecie nie zaczely nam sie [wulgaryzm] w zwiazek. Przez bardzo dlugi czas bylismy oddaleni od siebie o 3ooo kilometrow , przyznam ze na poczatku obydwoje bylismy zalamani co najlepsze jakos dawalismy rade .. Jakis czas po tym jak wrocilam do domu z kazdej strony dostawalam bardzo niemile wiadomosci w sensie ze zostaje caly czas zdradzana ze moj chlopak wlasnie posuwa swoja byla itd przyznam ze na poczatku bylam bardzo zalamana ale jakos nie potrafilam w to uwierzyyc .On caly czas sie wypieral mowil ze to nie prawda ze mnie tylko kocha a ze Ona robi to tylko dlatergo zeby sie zemscic i tylko dlatego zebym poczula sie jak Ona wtedy kiedy odebralam jej jego . Przez bardzo dlugi czas wytrzymywalam to wszytsko pojawilam sie w Polsce zaraz na swieta spedzilismy ze soba wspanialy miesiac .. Gdy znow nadszedl dzien mojego wylotuu plakalismy obydwoje tak chlolernie nie chcialam go zostawiac bo wiedzialam ze nie zniose tej rozlaki . W koncu nadszedl taki dzien gdzie mialam dosc gadania ludzi i jej a przede wszystkim jego nieszczerosci i zostawilam go . Plakalam tesknilam zwijalam sie z boluu nikt tak naprawde nie umial mi pomoc . Po jakims czasie zdalam sb sprawe z tego ze jestem mloda i cale zycie przede mna .. zaczelam sie spotykac ze znajomymi .. Poznalam chlopaka ktorego tak naprawde znalam tylko z widzenia .. Rozmawialo nam sie swietnie przez jakis czas nie myslalam o Panu K ktory mnie skrzywdzil slowami czynami ! Po miesiacu znajomosci z chlopakiem ktorego znalam z widzenia caly czas Myslalam o moim bylym on caly czas wydzwanial prosil abym do niego wrocila a ja mimo tesknoty i zalu nie moglam sie przelamac tego dnia siedzialam sama nad morzem obmyslalam co dalej bedzie z moim zyciem czy w koncu znajdzie sie ktos kto mnie pokocha i zaakceptuje taka jaka jestem .. po dlugim uzalaniu sie nad soba zadzwonil do mnie chlopak ktorego znalam tylko z widzenia z zapytaniem czy mozemy sie spotkac bo chcialby ze mna pogadac tak wiec powiedzialam w ktorym miejscu jestem i zaraz sie pojawil . Porozmawialismy ja wyplakalam mu sie do ramienia az w pewnym momencie poczulam ze chce sie zemscic na Panu K i przepalam sie z nim .. Czulam sie doslownie jak najgorsza szmata nie odzywalam sie do niego wogole to on pierwszy napisal sms ze chce sie spotkac i wytlumaczyc mi to co sie wczoraj wydarzylo .. Spotkalam sie z nim porozmawialismy i zrobilo mi sie lepiej choc nie ukrywam ze caly czas mialam w glowie ze zdradzilam Pana K .. Zaczelismy sie spotykac coraz czeciej ale mimo tego caly czas mialam w glowie K .. 16kwietnia 2012 roku Pan K wyslal mi wiadomosc ze musi isc na komende ze czuje ze nie wyjdzie .. odpisalam mu ze wszytsko bedzi dobrze .. Po 15 minutach zadzwonil do mnie i powiedzial ze go skuli i ze jedzie do Aresztu .. zalamalam sie strasznie przez caly tydzien nie bylo ze mna kontaktu nie jadlam tylko palilam .. Po tygodnoiu zadzwonil do mnie wtedy powiedzialam ze go bardzo kocham ze nie radze sb z jego pobytem w areszcie wtedy po raz koljeny powiedzialam mi ze to wszytsko co jego byla mowila to jest nie prawda ze mnie bardzo kocha i ze za 3 miesiace do mnie przyjedzie .. Po wyjsciu z wiezienia spotkalismy sie w Polsce ZACZLISMY ROZMAWIAC i zgodzilam sie na to aby przyjechal .. Przyjechal zaraz po mnie ja wtedy stracilam kontakt z panem z widzenia na poczatkuu werzylam ze nam sie ud ze bedziemy szczesliwi tak jak na poczatku ale pomylilam sie strasznie .. PO 2 tyg zaczelam tesknic za Panem z widzenia napisalam do niego bylam zdziwiona ze odpisal .. Pisalam z nim w ukryciu w koncu po miesiacu postanowilismy sie spotkac .. Zaraz po tym jak go zobaczylam lzy naplynely mi do oczu zaczelam plakac i nie moglam wydusicic z siebie slowa .. opowiedzialam mu wszytsko zaczal na mnie krzyczec patrzec sie z ciezka nienawiscia az w koncu sb odszedl .. Wrocilam do domu usiadlam kolo Pana K i opowidzialam mu o tym co sie stalo wtedy kiedy siedzial ze tesknie za osoba z ktora sie spotykalam ze nie jest mi wcale obojetna . Teraz kazda klotnia prowadzi do wypominania mi jednego .. od dluzszego czasu spotykam sie w ukryciu Panem z widzenia czuje sie przy nim szczesliwa ale z drugiej strony mysle o Panu K .. Gdy wracam do domu i widze Pana K czuje ciezkie wyrzuty ! Mam dosc zycia od pewnego czasu , czuje ze obydwaj sa dla mnie wazni mam dosc meczrani i chcialabym wybrc ale nie umiem .. :( mozecie mi jakos doradzic ?
Na forum nie używamy takiego języka. Proszę, zapoznaj się z regulaminem i stosuj kulturalne odpowiedniki dla wulgarnych słów. Moderatorka Anemonne