dżdżownick napisał/a:Zastanawiałem się, czy nie lepiej byłoby dla dyskusji, gdybym wstrzymał się z prośbą o usunięcie mnie spośród Użytkowników Forum i nie wyjawiał w niej swojego rozwiązania problemu. I myślę, że jednak nie.
No i to tyle ode mnie.
Staram się rozwiązać to zadanie z logiki, jakim jest ten wywód. Mam nadzieję, ze ostatnie "nie" oznacza "tak, będę tu nadal" 
Kiedy mężczyzna mówi "nie", odczytuj "tak"...
Która z Was, Netkobiety, czuje się w 100% przedstawicielką swojej płci z kulturowo przypisanymi jej cechami fizycznymi i psychicznymi, niech rzuci kamieniem w mężczyzn odwiedzających to forum. Ja mam na zewnątrz wszystkie atrybuty kobiecości (nawet zbyt obfite
), ale od środka jest we mnie więcej z macho, niż w niejednym osobniku obdarzonym penisem - w sensie zainteresowań, zachowań, dominującej osobowości typu "przewodnik stada".
Pozwolę sobie tu wyrazić myśl, zupełnie nieodkrywczą, ale tu zapomnianą, że te nasze płcie są splatane, dzieli je mocno zatarta linia. Pozwólmy, aby na tym forum, oprócz kobiecych kobiet, istniał margines babo-chłopów, chłopo-bab i innych mieszańców. A nawet super męscy mężczyźni, którzy włączają się do dyskusji prezentując antyfeministyczne poglądy są użyteczni - podnoszą poziom emocji. W nich, jak w lustrach, odbijają się nasze kobiece, niekobiece problemy.