Małgosia a rozmawiałaś z nim o ty już ?
Podobne tematy
To twój maz ma rodzenstwo?To dobrze.
nokia nie ma rodzeństwa jej mąż,chyba gdzieś czytałam
mąż jest jedynakiem
rozmawiałam z nim o tym żeby ją zawózł do brata ale nie chętnie tego słucha jest po mojej stronie i niezle ją okrzanił za to co robi ale wątpie że ją gdzies odda to tylko moje złudne marzenia
ale co ja mam robić wytrwać w swoim i odejść w razie jeszcze jednego incydentu czy trwać w tym
czuję sie jak intruz w swoim domu przez nią choc wiem że to jej również dom
Hmm powinnaś przeprowadzić się do mamy. Po prostu.
nokia żeby to było takie proste ![]()
Faktycznie nie ma wyjścia z tej sytuacji. Lena prześledziłam wątek, twoja tesciowa także chcialabym zebys to ty się nią zajela?
Mam pytanie do moderatów kiedy zniknie ta reklama Open finance, ta fioletowa?
nokia nie wiem czy chciałaby,nie rozmawiam z nią na te tematy jest jeszcze na chodzie ![]()
przecież nie każdy na starość bedzie leżał i dogorywał,niektórzy chodzą o własnych siłach i robią wszystko sami do końca,moje dwie babcie chodziły do końca ,jedna tylko 3 ostatnie tygodnie leżała bo złamała kość w biodrze,mimo że ciotka z nią mieszkała i sprzątała ,gotowała,to babcia sama jadła,załatwiała się ,myła itd
takie rzeczy jak sprzatanie,gotowanie to ja mogę robić,ale karmić ,zmieniać pampersów na pewno nie będę
ja już nic nie będe robić nic mnie to nie obchodzi co się z nią będzie działo ona nie ma do mnie szacunku choć ja sie starałam to ja do niej też
i choć boję się odejść to to zrobię jeśli dojdzie do kolejnego incydentu
nokia nie wiem czy chciałaby,nie rozmawiam z nią na te tematy jest jeszcze na chodzie
przecież nie każdy na starość bedzie leżał i dogorywał,niektórzy chodzą o własnych siłach i robią wszystko sami do końca,moje dwie babcie chodziły do końca ,jedna tylko 3 ostatnie tygodnie leżała bo złamała kość w biodrze,mimo że ciotka z nią mieszkała i sprzątała ,gotowała,to babcia sama jadła,załatwiała się ,myła itd
takie rzeczy jak sprzatanie,gotowanie to ja mogę robić,ale karmić ,zmieniać pampersów na pewno nie będę
No włąśnie. Pomoc tak, ale krzyż to dla świętych, nie dla ludzi z krwi i kości.
potrafie Cie zrozumiec bo wiadomo jak ktos jest zdrowy umyslowo, aTwoja tesciowa jest co innego jak sie choruje a ona w sumie to celowo robi, chyba chce Cie sklucic z mezem, ale pamietaj musisz postawic na swoim. maz za duzo oczekuje od Ciebie.
208 2013-02-12 19:03:29 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2013-02-12 19:05:32)
dzis zmarl mój wujek, mlody w sumie lat kolo 65, wszyscy wiadomo rozpaczaja, a ja jedna swoje w kolo jak mantrę: piękna smierc, piekna śmierc, nie bedzie 20lat w lozku lezal, czekajac na koniec:( czy glupial z jakims alzheimerem:( wiadomo, ze smutno, ale...zasnąc i tyle?
nokia ale 65 lat to jednak jeszcze za mało żeby zasnac i tyle ...
mój wujek miał 45 lat jak zasnał i juz sie nie obudził,a moja mama 41 lat jak zjadł ją rak ![]()
dzis zmarl mój wujek, mlody w sumie lat kolo 65, wszyscy wiadomo rozpaczaja, a ja jedna swoje w kolo jak mantrę: piękna smierc, piekna śmierc, nie bedzie 20lat w lozku lezal, czekajac na koniec:( czy glupial z jakims alzheimerem:( wiadomo, ze smutno, ale...zasnąc i tyle?
A może żyłby jeszcze 20 lat w dobrym zdrowiu fizycznym i psychicznym? Żadna śmierć nie jest dobra. Nawet jak ktoś leży w łóżku 20 lat. Życie to życie, jest wartością samą w sobie.
emilia masz rację, jednak taka smierc jest godna
ja myślę, że ty małgosiu uciekniesz do mamy, jak tylko teściowa legnie w łóżku na dłużej!
ja myślę, że ty małgosiu uciekniesz do mamy, jak tylko teściowa legnie w łóżku na dłużej!
to brzmi tak jakbym uciekła bo jestem za leniwa na opiekowanie się starsza osobą ale nie mam zamiaru uciekać bo ona będzie leżeć,jestem na nią wciekła bo pomimo tego że sią opiekowałam to ta mnie obgadywała i nasyłała opieke czy położna poprzez swoją koleżankę a jak zalegnie to mąż pojdzie po opiekunkę do mops-u,ja po prostu nie dam sobie rady z tyloma obowiązkami i trzeba będzie zorganizowac pomoc dla niej
jak narazie sytuacja się uspokoiła ale na jak długo ?zobaczymy
Nie musisz opiekowac się calkiem obcą osobą!Ja cię popieram!Okropne to jest, samo zycie w Polsce.
I jak tam sprawy z tesciowa Malgosiu ? Daj znac !
właśnie tak mnie ten temat ciekawi!
Malgosiu napisz do mnie na e maila , pisze ale przychodzi wiadomość ze nie dociera moja wiadomość do Ciebie. Cisowianka - Jola.
218 2013-12-04 18:09:47 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-04 18:12:49)
Małgosiu na pewno jakaś pomoc Ci się przyda. Kwestia jak to zorganizować albo MOPS albo trzeba będzie wyłożyć pieniądze.
Najlepiej będzie jak się dowiesz jaką pomoc jest w stanie zaoferować Ci Twój MOPS, jakie są zasady jej udzielania. Jeżeli to nic nie da daj znać będziemy kombinować dalej.
P.S. Twoja teściowa ma powiedzmy pewne zachowania starcze. Nie można wykluczyć jakiś zaburzeń psychoorganicznych, wiec badanie przez lekarza psychiatrę byłoby wskazane. Inna sprawa, że jak mąż jest jedynakiem to teściowa może być nieco wnerwiona, że jakaś baba zabrała jego synusia (teściowe - zwłaszcza jedynaków - tak mają) a poza tym wiesz 2 dorosłe kobiety w jednym domu.
Po prostu z jednej strony musisz być asertywna, z drugiej zaś nieco bardziej otwarta na nią, ale ustal sobie granicę i jej konsekwentnie pilnuj.
Witajcie długo tu nie zaglodałam i do tego zapomniałam hasła do poprzedniego konta więc musiałam założyć drugie
Dziękuję że pytacie otóż i tak i siak musze się opiekowac teściową nieraz jest bardzo ciężko niby opiekunka przychodzi ale co to jest te dwie godziny jak i tak reszte dnia to ja musze ja podnosić i podawać wiaderko do sikania lub posadzac na wiadro móż tez pomaga oczywiście ale większosc dnia jest w pracy więc to na mnie przypada opieka nad nią trochę sie obawiam o własne zdrowie wiecie moja historia z wątrobą ale co zrobić jesteśmy z mężem w martwym punkcie mówiłąm że może by jakiś dom opieki znalesć czytałam o dofinanosowaniach bo na taki drogi to nas nie stać i tu znowu ślepy zaułek.
Cisowianko jak znajde czas to spróbuję pózniej do ciebie napisać wierze że u ciebie wszytsko dobrze
Małgosia skoro teściowa sama się nie załatwia,tzn nie chodzi do wc,to może pampersy? podnosić ją na okrągło wiadomo że to ciężar
ma pampersy Lenka ale wiesz jak ona załatwiac sie będzie w pampersa w tedy łatwo o odparzenia itd no i mycie potem więcej czasu nam to zajmie jak podanie tego wiaderka denerwuje mnie to że jej sie chce zawsze jak opiekunka zara wyjdzie jak ona jest to jej sie nie chce a jak wychodzi to zara jej sie chce to tak jakby było specjalnie nasza alternatywa jest jedynie to aby opiekunka przychodziła na więcej godzin
witaj malgosiu.
a tesciowa jest sprawna umyslowo?ile ma lat?jest po wylewie?udarze?
Starość różne rzeczy robi z człowiekiem... nerwy szaleją, mózg gorzej pracuje...
to nie musi być wina teściowej
Wiek czasem swoje robi i niestety czlowiek pomimo ze nie chce specjalnie nic na zlosc robić tak robi.
podnosze temat.
córka zostawila 83latka i wyjechala na urlop.ojciec zmarł.
grozi jej 10lat.
gdzie pozostałe dzieci???wypięli się?
Wspolczuje autorce.. Przesledzilam większość wątku, i nie rozumiem niektórych komentarzy, że autorka jest złym człowiekiem i nie chce się zajmować teściową. Teściową to obcy człowiek, ktory często przysparza wielu cierpień, a matka mają się zajmować dzieci! Obiad czy herbatę można oczywiście zrobić, ale całodobowa opieka? Zmienianie pampersów? Jeśli była w miarę dobra matka to jej dzieci powinny chcieć zapewnić jej opiekę, w jaki sposob- to już ich problem.
227 2017-12-15 03:42:39 Ostatnio edytowany przez Netka35 (2017-12-15 03:49:47)
A ja chciałabym zapytać Was netkobietki co sądzicie o tej sytuacji. Moja przyjaciółka, mama jej choruje. Porusza się o kulach i od jakiegoś czasu leczy rany nogach. Ona jej pomaga mieszka z nią. Gotowanie sprzątanie bo ze wszystkim jej mama po prostu sobie nie poradzi. Kąpiele a nawet ją rehabilitację na ile może. Wizyty u lekarzy zakupy siedzi z nią i nie ma własnego życia przez ta sytuacje. I widze jak jej ciezko tez i przez ta samotnosc. Tyle zwalilo sie jej na glowe. Nie ma męża który by jej czy im pomógł choćby z wnoszeniem węgla czy drobne usterki domowe czy jakoś wspomogl finansowo. Bo maja problemy tez i finansowe. Dziewczyna po nocach dorabia jakimś rękodziełem ale to nie wystarcza bo widzę jak często musi brać na zeszyt w osiedlowym sklepie czy pożyczać od sąsiadki. Ma zaś brata który się ożenił. Nie mają dzieci i nie mają mało pieniędzy. Mają samochód. Wypoczywali na wakacjach gdy mama mojej koleżanki ocierala się niemal o śmierć. Koleżanka mówi ze brat im płaci tyle ile kosztuje czynsz bo jest zameldowany u mamy a mieszka i żyje u żony bez meldunku i czasem dorzuci jak ma humor jakieś 100 zł. Czy ten syn naprawdę nie ma wobec matki takich zobowiązań i odpowiedzialności jak ma moja koleżanka? Powiedzcie mi co o tym sądzicie.
Nie musisz...nie ma takiego przymusu... Jestem nawet przeciwna opiece z przymusu, bo to może przysporzyć więcej frustracji i złych emocji, więc zdecydowanie polecam dobrze to przemyśleć. U nas w domu była taka sytuacja, musieliśmy z mężem podjąć ciężką decyzję o oddaniu jednego z rodziców do ośrodka Finezja w Dąbrówce. Na szczęście okazało się to dobrym wyborem, ale ile się nasłuchaliśmy od "doradców" to tylko my wiemy.. Prawda jest taka że drugiej osobie bardzo łatwo przychodzi osądzanie. Nie ma co tego słuchać.