netkobietyWszystkie działy
Prawo, odszkodowania, finanse, ubezpieczenia

czy muszę opiekować się teściową??

228 odpowiedzi82 571 wyświetleńzałożony przez małgosia1989, 19.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » czy muszę opiekować się teściową??

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 229 ]

131

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

chetnie bym do pracy poszla, ale jej nie ma,a jak jest, to po znajomości:(
chaber-jak ktoś dziedziczy to i ma obowiązek opieki nad rodzicem.
ja nie chce majatku moich rodzicow dlatego.

132

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

U mnie w domu, pietro nizej babcia zajmowala sie ciocia, no i ja w sumie tez, kazda wolna chwile spedzalam na dole. Pamietam moment kiedy ciocia uporczywie trzymala jakas szmatke, chcialam od niej ja wziasc ale ona uporczywie dalej ja trzymala. Az w koncu krzyknela wszystko bysta zabrali nawet majtki. Miala nie raz schizy, trzeba bylo jej z oka nie spuszczac bo naprawde miala swietne pomysly. Jednego dnia rozmawialismy gdyby nigdy nic, duzo pamietala z przeszlosci ale z dnia na dzien bylo jej trudno utrzymac mozg na poziomie. Ja wiem jestem mloda i wiele czeka przede mna, ale ja mam siostre i nie raz gadalismy razem ze damy rade opiekowac sie swoimi rodzicami w razie gdyby naszla taka koniecznosc. Moja mama miala depresje, bylo ciezko jak cholera, trzeba bylo ja pilnowac bo tez miala swietne pomysly, dalismy rade, tata pracowal , siostra tez, babcia mama mojej mamy nie dalaby rady jej pilnowac bo to starsza osoba a moja mama jest tak sprytna ze napewno by jej uciekla. Zawiesilam szkole, Bogu dziekowac na miesiac , nauczyciele zrozumieli, to byl koniec roku, maj jak dobrze pamietam, w sumie poltora roku, z dnia na dzien przestalam chodzic do szkoly i zajmowalam sie mama, tzw pilnowalam jej i dotrzymywalam towarzystwa, ugotowalam, posprzatalam. Mama kolo siebie sama zrobila. Wiem co to oznacza krazyc w okol chorego. Ale ja np nie zostawie mojej mamy ani taty w domu pomocy spolecznej. Ja rozumiem Malgosie, w cale jej sie nie dziwie ze ma dosc, bo ma dwoje malych dzieci, dom na glowie i jak widac maz jej w tym za bardzo nie pomaga a wrecz przesladuje ze jak nie pomoze to bedzie jej wina w razie gdyby sie cos stalo. Ja osobiscie na jej miejscu powiedzialabym jak wyglada sytuacja w jej domu, niech przysla kogos do pomocy na 3-4 godz, tzw pielegniarka srodowiskowa. Ktos cos tu wspomnial o rznieciu drzewa, moja tesciowa nie umie i wolalabym aby sie za to nie brala, ma syna i on chetny jest do pomocy a ja nie mam nic przeciwko temu aby pomagal, autem to 15 min w jedna strone, ona i tak jest sprytna kobieta i sama w wielu rzeczach sobie poradzi, podziabac drzewo umie i to robi jak Lukasz jest w pracy a drzewo jest do podziabania.

133

Odp: czy muszę opiekować się teściową??
nika29 napisał/a:

chetnie bym do pracy poszla, ale jej nie ma,a jak jest, to po znajomości:(

jak ktoś dziedziczy to i ma obowiązek opieki nad rodzicem.

Bez przesady - praca nie jest tylko po znajomości.

Opiekowałam się moją Mamą nie dla dziedziczenia, bo i tak wszystkiego zrzekliśmy się na Ojca.
Opiekowałam się bo była moją Mamą i ją kochałam. Nie z OBOWIĄZKU.
Nawet mi na myśl nie przyszło żebym mogła oddać Ją do hospicjum. Miałam wtedy dwoje małych dzieci.

Ale każdy niech robi po swojemu.

134

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

nie chciałam się tłumaczyć ale
niecały rok tem zachorowałam na ostrą niewydolnośc wątroby nie mało wycierpiałam cieleśnie i psychicznie moja lekarka powiedziała mi że choroba może powrócić pod wpływem przeciążenia organizmu i dużego stresu
swoją matkę bardzo kocham i mam zamiar sie nią opiekowac na tyle ile mi moje zdrowie pozwoli mam rodzeństwo w razie czego zawsze można się zmieniać czy kogoś zatrudnić do pomocy,teściową tyle co znosze opiekuje się nią w razie czego   z czystej życzliwośći co moge to jej pomogę ale nie będe ryzykową utraty zdrowia żeby jej było dobrze nawet nie mówię do niej ''mamo'' matka to ktoś kto cie wychowywał kto cię kocha a ona zawsze mi na  udry robiła wiec nie jest moją matką

135

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

ja bede mowila tesciowo i tesciu, w trzeciej osobie. a niech sobie mysla co chca.:> juz to zapowiedzialam, plan wprowadzony po slubie.

136

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

Nika z ciebie to jakas ostra babka hehe:D
Ja teścia lubiłam nie wtrącał się nie obgadywał nie użalał się nad sobą i do niego pod koniec mówiłam ''dziadek'' był  moim teściem wiem ale  jakoś tak  wolałam  zoztało  mówić nawet tera  jak mówimy o nim to uzywam słów ojciec liub dziadek.:)

137

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

za ostra. tak ostra ze gdy sie mam odezwac to utykam bo jak powiem, to po mirze domowym:>

138

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

Skoro wszystcy tak uważają to zamiast Ciebie tym obarczać Niech sami zajmą sie teściową gdyż Ty nie dasz rady zapanować nad wszystkim zwłaszcza przy tak małych dzieciach.

139

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

cieszę się że są tu osoby które mnie rozumieją a nie tylko karcą bo taki jest mój obowiązek

myśle że sytuacja w jakej jestem to ślepy zaułek bo kto mi pomoże NIKT mąż co może to zrobi ale pracuje nieraz wraca pózno i niewiele może zrobic tera jest dobrze bo teściowa chodzi w miare i załatwia swoje potrzeby a pózniej co to będzie mam zamiar pójć do mopsu po opieke dla niej ale czy jej dadzą dziewczyny tu pisały że opieka robi problemy nieraz, moge od lekarza przynieśc zaświadczenie że nie mogę sie aż tak przeciążać ale czy to coś da

140

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

Małgosiu w naszym kraju ciężko o cokolwiek,jak nie wypłaczesz to nie dostaniesz

141

Odp: czy muszę opiekować się teściową??
małgosia1989 napisał/a:

cieszę się że są tu osoby które mnie rozumieją a nie tylko karcą bo taki jest mój obowiązek

myśle że sytuacja w jakej jestem to ślepy zaułek bo kto mi pomoże NIKT mąż co może to zrobi ale pracuje nieraz wraca pózno i niewiele może zrobic tera jest dobrze bo teściowa chodzi w miare i załatwia swoje potrzeby a pózniej co to będzie mam zamiar pójć do mopsu po opieke dla niej ale czy jej dadzą dziewczyny tu pisały że opieka robi problemy nieraz, moge od lekarza przynieśc zaświadczenie że nie mogę sie aż tak przeciążać ale czy to coś da

ile tesciowa twoja ma lat malgosiu? 70?

142

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

77 albo 78

143

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

pracowalas kiedys czy od razu wyszlas za mąż?

144

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

od razu wyszłam za mąż ,moim błędem było  że nie poszłam do pracy bo bez kłopotów dostałabym pracę w sklepie gdzie miałam praktyki ale czasu nie cofne

145 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-23 13:08:57)

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

kurde!malgosiu:( szkoda.
tak miało być, ja tez mimo ze dziecko cudowne to jak bedzie pierwsza lepsza praca to do niej ide-nie mam wyboru:(trzeba i koniec.

szkoda-mialabys chociaz wychowawczy i lecialyby ci lata!nawet gdyby popracowac tylko rok i zajsc w ciaze.

146

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

tera jestem zarejestrowana na KRUSI-e ,nawet rodzinne mi się nie nalezy nic bo przekraczamy dochody i dupa

147

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

a z tego krusu jest emeryturka jakas co? a te twoje zwierzątka? swinki, krowki?:)
wybacz ze tak pytam, ale po prostu temat mnie wciągnąl.a..znasz historie jeżyka123?na naszym forum opisuje zycie na wsi  u tesciowej. doslownie zatyka ta historia;(

148

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

emerytura kurcze będzie dobrze jak jej dozyje płace 360zł co 3 miesiące a ten emerytury czy renty to chyba będzie 600 lub 900zł jak ma moja teściowa więc kiepsko ale kto tam wie co będzie za x lat
krów nie mam namawiali mnie co to niektórzy ale się nie zgodziłam nie znam się na tym a i rady bym nie dała jeszcze cego żebym może gnoje wyrzucała,mam kury i mieliśmy świnki dwie ale tera nie mamy bo zabite,i dwa psy hehe nie ma tego duzo ale jednak wioska i gospodarka nieraz brakuje czasu żeby iść do kibla hehe
watek Jezyka przeczytam jak będe miec chwilkę wolną tera pisze w przerwach:)

149

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

poczytaj:>
ale emeryturke bedziesz miala jednak.
moze to malo, ale lata pracy idą!

150

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

Emerytura z KRUS będzie się należac po co najmniej 25 latach skladkowych lub 30 latach opłacania i 55 lat trzeba miec co najmniej w chwili przejscia. Wcale Was nie pociesze, ale ta z ZUS to też nie kokosy. Wyliczenia mówią, że to jakies 30% pensji - normalnie szał.

Wiem, że zajmowanie sie teściową do przyjemności nie należy. Wszystkie piszą, że matką tak. Fajnie. Tylko, że to Wy będziecie tym ciężarem, bo macie synów. Co, synową zamierzacie wrobic w tą przyjemnosc? Mężczyźni pracują na utrzymanie rodziny - przeważnie. W większosci lepiej zarabiają, więc wnioski nasuwają sie same. Albo my sami zapracujemy na emeryturę, za którą opłacimy sobie dom spokojnej starości, albo spadnie to na dzieci.

A opieka społeczna coraz wnikliwiej przygląda się warunkom w jakich żyją seniorzy. Społeczeństwo nam sie starzeje, DPS-ów nie przybywa, pieniędzy na leczenie brak, na zasiłki podobnie. Dziura w budżecie, więc gminy, na które spadają coraz to nowe obowiązki w kwestiach finansowania, będą zaciskac pasa. Dojdzie do tego, że nikomu do domu starców nie dopłacą. Rodzinę przycisną i tyle.

151 Ostatnio edytowany przez zofia282 (2013-01-26 12:44:22)

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

Witam smile
Ile osób tyle opinii. Każdy ma prawo do własnego zdania.
Moje zdanie wynika z doświadczeń, po kórych zdanie zmieniłam. smile
Kiedyś uważałam, że jako synowa mam obowiązek wobec teściów, bo to rodzice mojego męża.
Całe lata gościłam ich. Spędzali u mnie zimę.
Jeździliśmy po jego rodziców 300 km. Zajmowałam się nimi ja, bo ja nie pracowałam i miałam "czas". Tak właśnie sobie tłumaczyłam mam czas i obowiązek. Tego również domagał się mąż. Jego rodzice byli u nas gośćmi, zero obowiązków, dokładania się.
Po śmierci teścia, teściowa stała się okropna. Dzisiaj wiem, że zawsze była, ale to on, jej mąż "obrywał" i w ciszy znosił jej humorki, awanturki. Pewnego dnia nie wytrzymałam, kazałam mężowi ją odwieść. Teściowa "zmiękła", spokorniała i tak działo sie co miesiąc. Poczucie obowiązku miałam dwadzieścia lat. Straciłam je, kiedy szwagier męża dał mi przeczytać list, pisany przez naszą teściową do córki. Szok ! Kobieta pisała, że jest u nas nieszczęśliwa, bo patrzeć nie może jak jej syn męczy się ze mną i moją rodziną, że mam kochanka, że puszczam się za pieniądze, męża oszukuję na każdym kroku. Domem zajmuję się źle, źle wychowuję dzieci i ona dłużej nie może na to patrzeć. List kończyła słowami, ratujcie mnie, zabierzcie.
Uznałam, że teściowa jest chora. Poczułam się pomówiona, obrażona, ale i w grę wchodziło uczucie zagrożenia. Mogła przecież i swoje wnuki widzieć "w krzywym zwierciadle" i mogła im coś zrobić. Powiedziałam mężowi, że nie chcę by.jego mam u nas była, że obawiam się o dzieci.
  Po trzech latach zrobiło mi się jej żal. Mimo, że miała 3 córki, wnuczkę którą wychowywała i synową wdowę i mnóstwo dorosłych żonatych i dzieciatych wnucząt, nikt się nią nie interesował. Nikt nie odwiedzał, od czasu do czasu tylko dzwoniono do niej. Wszystkie święta spędzała sama, zimą musiała sama dbać o opał i palenie w co. Złamałam się, zabrałam ponownie na kilka miesięcy. Cykl powtarzał się co rok. Widziałam jak teściowa staje się niedołężna. Traciła bezpowrotnie wzrok. To ja pytałam męża i jego siostry, co dalej z mamą, jak zamierzają zorganizować jej życie, bo sama już być dłużej nie może. To ja miałam poczucie obowiązku, nie oni.
Pewnego dnia zadzwoniła do mnie sąsiadka teściowej z informacją, że teściowa straciła przytomność, jest obolała, poobijana. Usłyszałam, jak można zostawić staruszkę samą ! Przyznałam jej rację. Nie można było ! Ale tylko ja i jej sąsiadka tak uważałyśmy. Jej rodzina nie była nią zainteresowana. 
Przywiozłam ją. Mąż i siostra jego, właśnie u nas goszcząca, ustalili, że mama zostanie u nas. Sprzeciwiłam się. Otwarcie powiedziałam, że licząc czas przbywania ich rodziców u nas, to ja przez 15 lat na okrągło zajmowałam się nimi  a  teraz czas jej dzieci na opiekę. Zaproponowałam, by każdy brał mamę na kilka miesięcy, zobowiązując się, że i ja przez kilka miesięcy zajmować się nią będę. Ja, nie mąż, bo on matką się nie zajmował wcale.
Dzieci nie chciały słyszeć o matce. Został więc dom opieki. Mąż załatwiał formalności, wypełniał druczki, składał podpisy. Dom opieki był świetny. Dobre warunki i opieka. Dopłacaliśmy 1500 zł. miesięcznie. Przyszedł dzień, że nas na to nie było stać. Zadłużenie rosło. Żadne z dzieci i wnuków (dorosłych mających już swoje duże dzieci) nie chciało dopłacać.
Rozwiodłam się. Zadłużenie za teściową obciąża też mnie. Mąż, były mąż, nie spłaca tego zobowiązania. NA dzień dzisiejszy to ogromna kwota. Rozmawiałam z jego siostrami. Nie będą płacić. Dług rośnie. Nie spłacany obciąży po naszej śmierci moje dzieci i wnuki.
Z perspektywy czasu każdej powiem, NIE DAJ SIĘ WROBIĆ W TEŚCIÓW. Obowiązek opieki spoczywa na dzieciach i tylko dzieci są zobowiązane do niej. Nie wywiązują się z niej, to wiesz jakim człowiekiem jest twój życiowy partner i jego rodzeństwo.
Dawałam z siebie wiele. Zostały mi gorzkie słowa na papierze (jej list) i dług za jej godną starość, a jej dzieci.....jej dzieci pochowały matkę godnie ! Nie zadbały o jej starość (nie widziały jej 10, 15 lat!)  a dumne były, że godnie matkę pochowały.

Mam dwóch synów. Nigdy nie pozwolę, by ich żony były zobowiązane do zajmowania się mną. To nie ich zadanie, rola.
Czy będę od synów domagać się opieki? Nie ! Domy opieki to nie "umieralnie" i nie wszędzie jest patologia. Mam nadzieję, że synów wychowałam w poczuciu więzi rodzinnych, że będą mnie odwiedzać. smile

Wiem, że byłam "kobietą kochającą za bardzo", wiem, że byłam też synową kochającą za bardzo. sad
Zmieniłam się wink
Dzisiaj jako rozwódka wiem, że mąż to nie rodzina, więc jego matka tym bardziej.
Brzmi ostro ? Ale taka jest prawda.
smile

152

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

zofia282 w końcu ktoś napisał prawdę

153

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

Zofio, masz rację, 100% racji. Tak samo podeszłam do tematu. Niech mąż ruszy tyłek i się matką zainteresuje. Dosyc wrabiania kobiety w rolę popychadła.
Jedną rzecz można było chyba załatwic inaczej. Sądownie wyznaczyc opiekę naprzemienną albo ustalic alimenty od pozostałych dzieci na rzecz matki. Jak ponosic koszty to wszyscy i równo.

Tylko nadal są pewne wątpliwości. Córki niepracujące swoją matką się zajmą. Kto tak naprawdę finansuje więc opiekę nad matką kobiety? Odpowiadam: mąż a zięc staruszki, bo to on pracuje. Często użycza dachu teściowej, tankuje żonie samochód żeby do matki pojechała.

Facet o swoją matkę często się nie troszczy. To ponoc rola kobiety. On utrzymuje dom i myśli, że żona będzie opiekunką jego matki, skoro nie pracuje albo zarabia na "waciki".

Kobiecie wyznaczono pewną rolę. Ja też się buntuję, nie mam zamiaru współfinansowac czy też tanczyc wokół teściów. Tylko powiedzcie mi co z tym do jasnej zrobic. Podobnie jak do Zofii,  sąsiedzi zadzwonią  do nas i to mnie będą truc do ucha, nie mężowi - mnie.

Moja matka wypracowała w miarę wysoką emeryturę. Jeśli coś ktoś dopłaci to na pewno nie ja, nie obciąże naszego wspólnego budżetu. Co zrobic gdy teśc ma emeryturę jako taką, a teściowa nic. To nie tylko męża po kieszeni trzepnie, mamy wspólnotę majątkową.

Zofio Twoje świadczenie emerytalne będzie na tyle wysokie by pokryc koszty  domu opieki? Młode kobiety też się w tym wątku buntują przeciwko wrabianiu w zajmowanie teściami. Tylko co same robią, by taką znienawidzoną babą nie byc? Samo pisanie nie wystarczy.

154

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

Moja matka nie pracowała, więc nie miała własnej emerytury. Ojciec po wylewie stał się całkowicie zależny od innych. Przez kilka lat dawałyśmy z matką radę, choć z wielkim trudem. W końcu i nam sił zabrakło, bo matka 80 lat, a ja pod 60. Żeby nie szarpać staruszkiem i nie zadawać mu bólu, załatwiłyśmy ZOL. I ojciec poszedł tam razem ze swoją emeryturą. Matka została z groszami i z konieczności przeniosła się do nas. Tego co jej zostało, wystarczało na waciki. Moja emerytura byle jaka, jak to po 37 latach w służbie zdrowia, nawet na leki dla matki nie starczała. Ciężar utrzymania MOJEJ matki spadł na zięcia, mojego męża. Ojciec zmarł po paru miesiacach pobytu w ZOL-u i matka dostała emeryturę po nim, ale już została u nas.
Teraz mamy też w domu teściową (86l.). Ja się nią opiekuję. Gotuję dla niej oddzielnie, bo jest na diecie. Wożę po doktorach. Pomagam się jej myć pod prysznicem, bo jest słabiutka. Fizycznie podupadła, ale umysł pracuje. Wiem, bo wiele razy o tym rozmawiałyśmy, jakim byłoby dla niej upokorzeniem i wstydem, gdyby to jej syn, mężczyzna, musiał podcierać jej tyłek. Dlatego jeśli będzie trzeba, ja to będę robić. Moja teściowa nie ma córki.
Teoretycznie, mój mąż mógłby mieć w d.... moją matkę, a ja jego. Ale wtedy oznaczałoby to, że mamy w d....również siebie nawzajem.

155

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

Marena7 zarysowała dokładniej sytuację, pokazała ją od strony finansowej.

Wobec tego walę prosto z mostu. Te z Was, które są bezrobotne, nie wypracują emerytury, a mają synów, co je czeka?  Dziś wypowiadacie się źle o teściowych, lecz te kobiety mają jakąkolwiek emeryturę, często też dom, mieszkanie do odziedziczenia. Wyobraźcie sobie jak Was mogą synowe nienawidzic, bo koszty ponoszone na rodziców/teściow będą rujnowały budżet domowy. Instytucja "wygonu" powróci?

Mnie złości też to, że moi teściowie o domu opieki słyszec nie chcą. Przecież siłą ich tam nie umieścimy. Nie wiem co będzie, czarno to widzę, szwagierki też. Tylko naszym mężom to jakoś snu z powiek nie spędza. Wszak to kobieta ma się tym kłopotem zając.

Do tej pory kobiety przechodziły na emeryturę w wieku 55-60 lat. Co mają zrobic te pracujące, nie mogące udac się na zasłużony odpoczynek, a ich matki/teściowe nie życzą sobie pobytu, ewentualnie nie stac ich na odpowiednią opiekę.

Ktoś ma jakieś pomysły?

156

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

Tutaj wiele młodych synowych deklaruje, że owszem, będą pomagać swoim rodzicom, ale nie teściom.
Ciekawie się zrobi, jak ich mężowie powiedzą, że absolutnie nie, że grosza nie dadzą na swoich teściów. A córki bez żadnych dochodów, bo nie pracowały, a jeśli nawet, to za grosze.
No i całe życie odżegnywały się od jakiejkolwiek pomocy tym "obcym" ludziom, rodzicom męża.
Chłop może powiedzieć, że skoro ty masz w nosie moich, to ja mam w nosie twoich i już.

Jak się jest młodym, to wszystko wydaje się proste. A życie tworzy takie scenariusze, że szok.
Mojej matce przez myśl nigdy nie przeszło, że zostanie bez grosza przy duszy.

157

Odp: czy muszę opiekować się teściową??
marena7 napisał/a:

.
Teoretycznie, mój mąż mógłby mieć w d.... moją matkę, a ja jego. Ale wtedy oznaczałoby to, że mamy w d....również siebie nawzajem.

Bardzo mi się ta konkluzja podoba. Trudno jest mi sobie wyobrazić, że w szanującym się i wspierającym małżeństwie realna jest sytuacja w której np. jedno oczekuje od drugiego opieki nad swoim rodzicem np. kosztem zdrowia małżonka, lub jedno drugiemu odmawia pomocy przy opiece nad jego rodzicem "bo to obcy ludzie".

158 Ostatnio edytowany przez zofia282 (2013-01-28 13:10:56)

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

Pisząc, że mąż jak i jego rodzina po rozwodzie to obcy ludzie, stwierdziłam fakt nic więcej. Obcy znaczy obcy i nic więcej nie znaczy. Obcego możemy darzyć antypatią, sympatią, ale nie mamy wobec niego żadnych zobowiązań.
Pisząc o swoich doświadczeniach chciałam raczej pokazać i taki ciąg przykrych konsekwencji jest  możliwy. Z perspektywy czasu i doświadczeń, domagałabym się od męża rodziny zajęcia się matką, nie wychodziła przed szereg sama i nie brała moralnego obowiązku dbania o nią. I tak, kiedy dzwoniła do mnie sąsiadka teściowej powinnam powiedzieć jej, że ja jestem synową i proszę dzwonić do jej dzieci, bo dzieci są jej rodziną odpowiedzialną za matkę. Nie powinnam wtedy po nią jechać, powinnam dać pole do popisu dzieciom. Kiedy mąż podpisywał dokumenty, powinnam była głośno protestować i ŻĄDAĆ zaangażowania w opiekę nad matką jego rodzeństwa. DZisiaj na pewno rozmawiałabym z nimi na temat ich matki i nie prosiła a ŻĄDAŁA podjęcia działań, stawiając sprawę jasno: wasza matka i wasz obowiązek .

Nigdzie nie napisałam, że mamy być wyzutymi z uczuć ludźmi. Nigdzie nie napisałam, że nie mamy szanować innych ludzi. Powinniśmy jednak zachować zdrowy rozsądek !
Obowiązek opieki nad rodzicami należy do dzieci przede wszystkim. Nie chcą one się opiekować, to ich sprawa i nasza wiedza z kim mamy do czynienia. Wiem też, że nie powinnam ich wyręczać. Wyręczałam przez 26 lat a teraz słono muszę za to płacić.

159 Ostatnio edytowany przez lena812 (2013-01-28 13:21:05)

Odp: czy muszę opiekować się teściową??
zofia282 napisał/a:

Pisząc, że mąż jak i jego rodzina po rozwodzie to obcy ludzie, stwierdziłam fakt nic więcej. Obcy znaczy obcy i nic więcej nie znaczy. Obcego możemy darzyć antypatią, sympatią, ale nie mamy wobec niego żadnych zobowiązań.
Pisząc o swoich doświadczeniach chciałam raczej pokazać i taki ciąg przykrych konsekwencji jest  możliwy. Z perspektywy czasu i doświadczeń, domagałabym się od męża rodziny zajęcia się matką, nie wychodziła przed szereg sama i nie brała moralnego obowiązku dbania o nią. I tak, kiedy dzwoniła do mnie sąsiadka teściowej powinnam powiedzieć jej, że ja jestem synową i proszę dzwonić do jej dzieci, bo dzieci są jej rodziną odpowiedzialną za matkę. Nie powinnam wtedy po nią jechać, powinnam dać pole do popisu dzieciom. Kiedy mąż podpisywał dokumenty, powinnam była głośno protestować i ŻĄDAĆ zaangażowania w opiekę nad matką jego rodzeństwa. DZisiaj na pewno rozmawiałabym z nimi na temat ich matki i nie prosiła a ŻĄDAŁA podjęcia działań, stawiając sprawę jasno: wasza matka i wasz obowiązek .

Nigdzie nie napisałam, że mamy być wyzutymi z uczuć ludźmi. Nigdzie nie napisałam, że nie mamy szanować innych ludzi. Powinniśmy jednak zachować zdrowy rozsądek !
Obowiązek opieki nad rodzicami należy do dzieci przede wszystkim. Nie chcą one się opiekować, to ich sprawa i nasza wiedza z kim mamy do czynienia. Wiem też, że nie powinnam ich wyręczać. Wyręczałam przez 26 lat a teraz słono muszę za to płacić.

Dokładnie

powiedziałam to swojemu i jego siostrom że tesciami się zajmować nie będę,to ich rodzice i niech oni się zajmują -a oni że jak przecież pracują
a ja na to ,to że teraz nie pracuję nie znaczy że nie bedę za rok czy 5 lat pracować,ja tez mam swoje życie,swoje plany i marzenia i nie ma w nich miejsca na opiekę nad teściami,owszem nad moim ojcem tak
mój ojciec tez pracuje,a jak zyła babcia to płacił z bratem ich siostrze za to że babcia się opiekowała,ale w wolne sam sie zajmował babcia żeby siostrę odciażyć
i to dzieci się zajmowały a nie synowe czy zięcie
to że mieszkam z teściami w jednym domu nie zobowiązuje mnie do opieki nad nimi,tak samo jak oni nie mają obowiązku zajmować się moimi dziećmi,bo co tu duzo mówić mogłabym iść do pracy a teściowa mogłaby siedzieć w domu z dziecmi bo nie pracuje,ale raz - że ja jej ta opieką nie obciążę,
dwa ona nie musi się nimi opiekować
a trzy to nawet nie chce

160

Odp: czy muszę opiekować się teściową??
chaber05 napisał/a:

Zofio, masz rację, 100% racji. Tak samo podeszłam do tematu. Niech mąż ruszy tyłek i się matką zainteresuje. Dosyc wrabiania kobiety w rolę popychadła.

Dlaczego nam kobietom przypisuje się rolę niańki, opiekunki ? i daje się w ten sposób przyzwolenie na wrabianie nas w odpowiedzialność za nie swoich rodziców.
Jestem córką i matką będę się opiekować dopóki starczy mi sił. Zabraknie mi ich to tak urządzę jej życie, by miała opiekę a ja tylko doglądać ją będę.

chaber05 napisał/a:

Jedną rzecz można było chyba załatwic inaczej. Sądownie wyznaczyc opiekę naprzemienną albo ustalic alimenty od pozostałych dzieci na rzecz matki. Jak ponosic koszty to wszyscy i równo.

Można było wiele, ale wszystko i tak zmierza do tego, że to dzieci powinny być odpowiedzialne za rodziców a nie ich małżonkowie.
Mąż obiecywał sprawy finansowe omawiać z rodzeństwem. Słowa nie dotrzymał. Nie wtrącałam się "bo nie wypada" - tak właśnie myślałam sad.

chaber05 napisał/a:

Tylko nadal są pewne wątpliwości. Córki niepracujące swoją matką się zajmą. Kto tak naprawdę finansuje więc opiekę nad matką kobiety? Odpowiadam: mąż a zięc staruszki, bo to on pracuje. Często użycza dachu teściowej, tankuje żonie samochód żeby do matki pojechała.

W tych czasach matki mają emerytury, mieszkania. Nie musi więc do nich nikt dopłacać. Nie starcza emerytury ? Mieszkanie można sprzedać, pieniążki wpłacić do banku i z nich dopłacać do utrzymania rodzica.

chaber05 napisał/a:

Facet o swoją matkę często się nie troszczy. To ponoc rola kobiety. On utrzymuje dom i myśli, że żona będzie opiekunką jego matki, skoro nie pracuje albo zarabia na "waciki".

Rola kobiety jest zupełnie inna tongue smile Właśnie chcę aby kobiety to zrozumiały smile.

chaber05 napisał/a:

Kobiecie wyznaczono pewną rolę. Ja też się buntuję, nie mam zamiaru współfinansowac czy też tanczyc wokół teściów. Tylko powiedzcie mi co z tym do jasnej zrobic. Podobnie jak do Zofii,  sąsiedzi zadzwonią  do nas i to mnie będą truc do ucha, nie mężowi - mnie.

Trują tobie, bo na to się godzisz. Odeślij ich do dzieci tej kobiety, bo to one są odpowiedzialne za matkę i ojca. One są też decyzyjne, bo przecież nie ty!
Kobieta może tę rolę przyjąć, nie musi. Ja przyjęłam dobrowolnie sad i dzisiaj swoje dzieci przepraszać muszę sad
Co do kosztów pomocy teściom.....oczywiście, że jestem za pomaganiem, wspieraniem. Nie można porzucić rodziców, ale wszystkie dzieci powinny ich wspierać i to adekwatnie do swoich możliwości.

chaber05 napisał/a:

Moja matka wypracowała w miarę wysoką emeryturę. Jeśli coś ktoś dopłaci to na pewno nie ja, nie obciąże naszego wspólnego budżetu. Co zrobic gdy teśc ma emeryturę jako taką, a teściowa nic. To nie tylko męża po kieszeni trzepnie, mamy wspólnotę majątkową.

Starsi ludzie nie mają dużych potrzeb i wymagań. Chcą po prostu "trwać". Ich utrzymanie nie jest wysokie. Oni ze skromnych emerytur są w stanie utrzymać się a i jeszcze często odkładają trochę zaskórniaków.
Dokładałabym do utrzymania mamy, ale i siostrę prosiłabym o to samo. Mam w sobie poczucie obowiązku opieki, ale życie mnie nauczyło, że odpowiedzialna jestem za swoich rodziców, nie innych osób jeśli nawet tą osobą jest małżonek.

chaber05 napisał/a:

Zofio Twoje świadczenie emerytalne będzie na tyle wysokie by pokryc koszty  domu opieki? Młode kobiety też się w tym wątku buntują przeciwko wrabianiu w zajmowanie teściami. Tylko co same robią, by taką znienawidzoną babą nie byc? Samo pisanie nie wystarczy.

Dzieci będą miały po sprzedaży mojego mieszkania pieniądze na dom opieki. Jest możliwa taka opcja ? Jest ! Co zostanie podzielą po połowie smile
Znienawidzona baba ? No właśnie ! Nie bądźmy kochane matki synów wrednymi teściowymi a nie będziemy znienawidzonymi babami. Starajmy zaprzyjaźnić się z synowymi a będzie dobrze smile Nie trzymajmy bezwzględnie i głupio strony syna a będzie dobrze smile Szanujmy synowe a nie będziemy znienawidzonymi babami. CZy można być pogodnym człowiekiem ? Można smile CZy można samemu pomyśleć o swojej starości, zabezpieczyć ją ? Można. Można nią nie obarczać innych smile

Jestem przeciwniczką "wrabiania" nas kobiet w rolę opiekunki niani teściów. Można męża w opiece nad jego rodzicami wspierać, ale nie wyręczać !

161 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2013-01-28 14:45:33)

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

Leno kompletnie nie zrozumiałaś. Nikt Cię nie zmusza i nie zmusi, to będzie porozumienie między Tobą, a mężem. Możesz zostac postawiona przed murem w postaci: albo zajmujecie się staruszką, albo rodzeństwo męża wystąpi o taki zachowek, że na piętach przysiądziecie. Co zrobicie?

Druga sprawa to Twoja emerytura, a właściwie niepewnosc jej wypracowania. Dzieci będą Was utrzymywac? Ewentualne synowe z radością temu przyklasną? Tak informacyjnie, ktoś kto dzisiaj ma pensję w wysokości 4500 zł, otrzyma 1500 zł emerytury ( symulacja ZUS). Dziś wydaję się sporo, za 30 lat to będą grosze. Coś jak dzisiejsze 350 zł. Jeden człowiek nie da rady za to wyżyc, a małżeństwo?

Kiedyś istniała aborcja ze wskazań społecznych, krotko mówiąc bieda mogła byc tym czynnikiem. Obyśmy się nie doczekali eutanazji ze wskazań ekonomicznych.

Zofia się dopisała i muszę coś dodac. Cały szkopuł w tym, że dom po teściowej syn i synowa mogą chciec, ale zajmowac się staruszką już nie. Ot i cała filozofia.

162

Odp: czy muszę opiekować się teściową??
lena812 napisał/a:

Dokładnie

powiedziałam to swojemu i jego siostrom że tesciami się zajmować nie będę,to ich rodzice i niech oni się zajmują -a oni że jak przecież pracują
a ja na to ,to że teraz nie pracuję nie znaczy że nie bedę za rok czy 5 lat pracować,ja tez mam swoje życie,swoje plany i marzenia i nie ma w nich miejsca na opiekę nad teściami,owszem nad moim ojcem tak
mój ojciec tez pracuje,a jak zyła babcia to płacił z bratem ich siostrze za to że babcia się opiekowała,ale w wolne sam sie zajmował babcia żeby siostrę odciażyć
i to dzieci się zajmowały a nie synowe czy zięcie
to że mieszkam z teściami w jednym domu nie zobowiązuje mnie do opieki nad nimi,tak samo jak oni nie mają obowiązku zajmować się moimi dziećmi,bo co tu duzo mówić mogłabym iść do pracy a teściowa mogłaby siedzieć w domu z dziecmi bo nie pracuje,ale raz - że ja jej ta opieką nie obciążę,
dwa ona nie musi się nimi opiekować
a trzy to nawet nie chce

Oni pracują ?!....... z każdej sytuacji jest wyjście smile.  Mają wybór albo pracę rzucić albo wynająć opiekunkę smile
Dlaczego zwalają tylko na jedną osobę i to obcą swój obowiązek - zapytaj ich o to. Ja rozumiem, że mają wygodnie, gratis i problem z głowy.
Będą złośliwa i napiszę, że los na loterii wygrałaś(tak jak ja) - opieka nad nie swoimi rodzicami, Tak nie powinno być, właśnie tak, że "obca" osoba przejmuje obowiązki za innych ! Jej dzieci mają nie tylko moralny, ale i prawny obowiązek opieki nad rodzicami.
Teściowa nie musi opiekować się twoimi dziećmi a ty nie musisz opiekować si,ę nią skoro jej dzieci żyją.

163

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

dzis nie przespalam, bo mój synek ząbkuje, na zmianę z partnerem czuwaliśmy, noc była okropna...
rano malec uśmiechniety, a ja ledwo chodzę.
tak ciezko wstac do dziecka a ja mialabym noce poswiecac dla jakiejs starej kobiety?
byla u nas siostrzenica mojego partnera, od slowa do slowa powiedziala ze to jej mama chyba zostanie z babcią, itd..

164

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

Twardogłowo, wow, wow  paskudnie sad
Pomagaj tescowej ile dasz rade, ale staraj , to jest zywa istota. Zmogło ją  i potrzebuje pomocy, moze ty kiedys tez znajdziesz sie na czyjejś łasce, los lubi platac figle i sprawiac nam niespodzianki. Dobro do ciebie wróci, zlo też, wiec zyj tak,zebys nie zalowała.  Nawet zwierzaka nie zostawia sie bez pomocy, juz nie daj boże na mrozie w dziurawej budzie i na łańcuchu. Warto o tym pamietac.A prawo prawem i nie tym w pierwszym rzędzie nalezy sie kierować , choc go trzeba szanowac.

165

Odp: czy muszę opiekować się teściową??
chaber05 napisał/a:

Możesz zostac postawiona przed murem w postaci: albo zajmujecie się staruszką, albo rodzeństwo męża wystąpi o taki zachowek, że na piętach przysiądziecie. Co zrobicie?

nie wystapią o zachowek bo nie maja takiego prawa,a gdyby mieli to juz dzisiaj moga dostać ziemie której mój facet nie chce,zresztą oni też już swoją część od teściów dostali więc do domu mojego faceta juz praw nie mają
a po za tym mój facet nie prosił sie o ich dom,sami dali w darowiźnie,zaznaczyli służebność na jeden pokój,łazienkę i kuchnię

zofia - tak wszyscy pracują

166 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-28 16:12:50)

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

gdyby w zamian za zwolnienie na te opieke lata pracy szly, to moze córki by sie poswiecily.ale tak to co?

167

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

Czyli kto Nika miałby opłacac im ten ZUS? Bez sensu.

Możemy sobie ponarzekac, skończy się nieciekawie. Małgosia będzie się wkurzac, jest chora, ale warunkow darowizny trzeba dotrzymac. Teraz już zrozumiała, że mieszkanie z teściową pod jednym dachem zawsze źle się kończy. Trzeba samemu zakasac rękawy i coś swojego wyczarowac.
Lena tak czy siak będzie musiała doglądac teściowej. Rodzeństwo męża pracuje, co najwyżej bedą się dokładac. Mąż Leny podobnie, pracę rzuci? Gdy babinka ewentualnie nie będzie już kontaktowac,to owszem zakład opiekuńczy. Tylko należy dopilnowac, by wszyscy równo płacili. To jakaś epidemia wśród staruszków, ale jakikolwiek ośrodek = krzywdzenie ich. Wynika to raczej z niechęci dopasowania się do reszty i przestrzegania zasad. Tak jak mój teśc: "nie będzie mi nikt dyktował".

Nasi mężowie też pracy nie rzucą, ani my. Pozostaje podział na dyżury. Już się cieszę. Wiadomo, że teściowa sama sobie nie poradzi. To tesc jest starszy i bardziej niedomaga, a ze chłop ogromny, do tego agresywny i wrzaskliwy - ciarki po plecach chodzą. Dopóki kontroluje to co robi, jest dobrze. Nie ma to jak urodzic kilkoro dzieci, samej nie pracowac i lamentowac: za co będę życ, gdy męża do zakładu opiekuńczego oddam. Teściowie wiodą w miarę wygodne życie, dom ogrzewany gazem, nie liczą grosza od emerytury do emerytury. Geny mają po Matuzalemie, ich najstarsze rodzeństwo przekroczyło 90 lat, pozostali też wiekowi. Żeby nie było nam za wesoło, to jeden z braci męża wyklucza oddanie rodziców gdziekolwiek. Sam najwięcej angażuje się w pomoc, coś tam z teściami szepczą. Cwaniakiem też jest i to modelowym. Zobaczymy.

168

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

ja w tym domu mieszkać nie muszę,stać nas na drugi,mam też swoje mieszkanie

oczywiście doglądnąć teściów mogę,ewentualnie jak już nie będą w stanie ogarnać im kąty,zrobic obiad,ale nic po za tym żadnej opieki,czyli karmienia,zmieniania pampersów,mycia itd
z resztą jak juz powiedziałam, jak pójdę do pracy nie będzie mnie obchodziło kto im pomoże,niech sie dzieci martwią,ja nawet za pieniądze nie chcę się nimi opiekować w razie czego

169

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

ile lat mieszkasz lena w waszym domu?

170

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

8 rok idzie,dom dali mojemu facetowi w darowiźnie jeszcze za nim mnie poznał,wcześniej mieszkalismy u mnie przez 4 lata

171

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

a dzieci macie?
pracowalas przez te 8 lat

172

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

mamy dzieci,nie pracowałam
wiec jak najmłodszy pójdzie do przedszkola ja albo ide do pracy albo cos swojego zakładam,muszę coś zrobic dla siebie,a nie skakać całe zycie nad kimś

173

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

musisz koniecznie pracowac, bo inaczej nie bedziesz miala wyjscia jak swiadczyc uslugi tesciom.

174

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

dlaczego nie?
ja jestem z tych co sobie nie dadzą czegoś wkręcić,nie dałam sie wkręcić w ich gospodarkę i pracę na niej,wiec w opieke też nie
a po za tym od nich wszystkie dzieci cos dostały ,starsza córka mieszkanie,młodsza pieniadze wiec niech się zajmą rodzicami wrazie czego,tescie sa jeszcze na chodzie,ale tesciu jest po 2 zawałach
tesciowa bez roboty zyć nie może zawsze coś tam sobie znajdzie a potem steka że ją boli bo się np. nadzwigała

ja na samym poczatku powiedziałam na jakich warunkach bedę mieszkała w jego domu,póki co wszystkich dotrzymał jak na razie

175

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

macie slub?
my jeszcze nie.
mnie nie wmanewrują w opieke nad rodzicami.

176

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

nie nie mamy slubu smile

177

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

brak slubu to asekuracja na tesciow?
u mnie len-nie chce mi sie.

178

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

a co kiedy teściowie mieszkaja sami?
Chaber  ma rację i tak i siak musze się nią zająć ale co będzie jak ja będe nie domagać ,od prawie tyg chodzę chora ledwo na oczy widzę mdło mi i w ogóle do dupy się czuję a i tak musze się nią zająć ale wiem na 100% że wycieranie tyłka karmienie czy ta,m co innego nie wchodzi w rachubę bo nie będe ryzykowac utraty zdrowia
rozmawiałam z meżem o opiece nad nią i powiedziałam mu rozpal jej rano a ja będe podkąłdac to twoja matka i dbaj o nią,najgorsze jest to że ona taka niewdzięczna że i tak co do czego to tyłek obrobi że jej zle że jest pokrzywdzona
to nie nasza wina że tak się dzieje człowiek kupe lat charuje jak wół a renty czy emerytury mu nie starczy na dom opieki to wina państwa staruszkowie żyja ubogo a rodziny tez często nie maja pieniędzy na zakłady opieki dla nich zostaje to że sami musimy sie zająć staruszkami albo załatwić pomoc płatną lub z opieki u mnie i tak czy siak będzie ona potrzebna no chyba że teściowa odejdzie zanim będzie całkiem niedołeżna

179

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

a jak bedzie zyla lat 30ci.

180

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

to opiekunka albo ja się wynosze pójde do pracy zeby zarobić na mieszkanie

181

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

cóz ja nie poczytuje domu moich rodzicow jako mojego.
mieszkam u kogos. fakt za kilka stów oplat(na pół) ale nie u siebie.
kurde lena w ciagu ostatnich 8 lat ja pracowalam, dopiero teraz jestem w domu z dzieckiem.
a jak u was z pracą.

182

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

u nas z praca cóż najprościej mówiąc nie ciekawie
mój pracuje za granicą wiec ja i tak siedze z dziecmi sama w domu,no z teściami na dole,ale mi to wisi co oni robią i jak żyją

ja sie nimi opiekować nie chcę,bo raz że mi się też nie chce,dwa ja nie mam cierpliwości do takiej opieki,trzy ja mam swoje życie  i plany które uwzgledniają tylko opiekę nad moim tatą
co mnie tescie obchodzą,w dodatku prawdę mówiąc to obcy ludzie dla mnie,bo mynawet slubu nie mamy,maja 3 dzieci to niech sie nimi zajmą

183

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

poprzez dzieci weszlas jednak do rodziny

184

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

może teściową bym się zajęła,ale teściem nigdy w życiu,nie kimś kto sie uważa że wszystkie rozumy pozjadał i jest najmądrzejszy i najważniejszy

niechce sie nimi opiekować bo nikt niebyłby szczesliwy,ani oni ani ja,może nie trzeba bedzie sie opiekować,bo do końca bedą chodzić i robić wszystko o własnych siłach,a jak nie trudno,to sprawa mojego faceta i sióstr jego,stać ich niech sobie wezma opiekunkę

podam przykład: u mnie na wsi jest starsze małżeństwo sa tak po 80 ,on juz chyba lezy,ona jeszcze w miare jako tako chodzi,maja razem ponad 4 tysiace emertury,dzieci ich poszły do opieki żeby opieka dała opiekunkę,albo płaciła za opiekunkę ,pytam kto przy takiejwysokiej emeryturze przyzna darmowa opiekę?

185

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

Lena nie ma czegoś takiego jak darmowa opieka. To z emerytury staruszka przyznawana jest to świadczenie. Tylko w nielicznych przypadkach gmina dopłaci. Opieka społeczna poprosi o okazanie świstków z emerytury, renty, PIT-a, zrobi wywiad środowiskowy. Grono pracowników socjalnych coraz liczniejsze, a gmina nie ma pieniędzy na wyrzucanie w błoto. Wiem, że niektórzy kombinują. Jakoś dla rodzica lekarza miejsce w tanim i dobrym ośrodku zawsze się znajdzie.

Mnie jedynie oburza fakt, że często te dzieci, które otrzymały pieniądze ze sprzedaży działek, zakupiły mieszkania w mieście, teraz nie mają ochoty wspomóc rodzica finansowo. Chcą żeby gmina za friko coś robiła, czyli my wszyscy. Ja dziękuję za taką sprawiedliwosc. Tak właśnie było z ludźmi, od których zakupiliśmy nasze działki. Córeczka poszła do miasta, wielka pani, a rodzice występowali o zasiłek celowy. Byli ciężko chorzy.

186

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

chaber ja wiem jak jest z opieką z Mops,dziwi mnie bezwstydność ludzi którzy ida prosić o taka pomoc chociaż kasy mają dużo,tak jak podałam na przykładzie wyżej,te starsze małżeństwo ma duże emerytury z których mozna zapłacić opiekunce,a dzieci też mają sporo i stać je również aby opiekę opłacić

u nas jest tak że owszem dom jest mojego faceta i gospodarka też,ale pieniądze z dopłat biorą teście,my ich nie chcemy

187 Ostatnio edytowany przez małgosia1989 (2013-01-30 21:25:04)

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

mój mąż dostał tylko stary dom a ziemie jego rodzice  zdali na państwo to tyle co mamy
za te pieniądze co mamy już włożone do tego domu a ile jeszcze trzeba włożyć to by mniejszy nowy postawił ale mąż wyprowadzić się  nie chce a ja nic sama nie zdziałam
jego rodziece lali go jak prosiaka(wiem że kiedyś były inne czasy ale oburza mnie fakt że matka zprała pasem synka małego że zrobił kupkę w majtki)
wczoraj mąż do mnie powidział tekst''myślisz że twoja matka nie umrze?'' a ja w szoku( bo jego matka lezy i stenczy) to brzmiało tak jakby jej zazdrościł że jest jeszcze młoda i zdrowa(odpukać) i miał to na mysli wiem o tym widziałam to po jego wyrazie twarzy ale wykręcił się potem zaczął mówić że moje rodzeństwo ją wykończy i tak jest moje rodzeństwo jest niewdzięczne wchodzi mojej mamie srać na głowę wszyscy robią co chcą siostra 25lat zaczeła niedawno liceum zaocznie(opieka załatwiła) a po za szkołą jej światem jest komputer mamie mało co pomagają,druga 22 świata nie widzi po za telewizorem a nie pracuje brat 21 niby pracuje a kasy nie ma ,reszta niepełnoletnia szkoda mi mojej mamy ale co ja mam zrobić nieraz się na nich darłam a to nic nie dało
mąż coś mówił żebym to gdzieś zgłosiła ale chyba nie mam prawa bo to matka tylko może zrobić a tego nie zrobi bo ich kocha

188

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

czy nie myslalałyście nigdy o tym ze mieszkajac z domownikiem ma się za niego odpowiedzialnosc?
mój ojciec, twoja matka- w przypadku wspolnego zycia odpowiedzialnosc za rodzicow bywa wspolna-ale bywa ze jeden udaje Warszawiaka, drugi Anglika(nie ma ich na miejscu) i tylko miejscowy zajmuje sie rodzicem.

189

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

nika ja tam nie uważam że jestem odpowiedzialna za teściów,raz że to dorośli ludzie póki co jeszcze niedołezni nie są,a dwa jeśli juz kogoś do odpowiedzialności mamy pociągać to niech to będą własne dzieci,a nie synowa czy zięciu

190 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-02-01 18:56:43)

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

ponoszą domownicy nie zięć czy syn-jakby znika takie rozróżnienie gdy się zakłada rodzinę,
lena mimo ze ja cie popieram, to wiem jak to jest w praniu, niesprawiedliwe, bo nawet za opieke nie dostaniesz jak jestes synową, trzeba byc córką

191

Odp: czy muszę opiekować się teściową??
małgosia1989 napisał/a:

to opiekunka albo ja się wynosze pójde do pracy zeby zarobić na mieszkanie

Małgosiu łatwo się mówi ale uwierz to nie taka prosta sprawa isc do pracy, zeby jeszcze ona byla eh. a tak na marginesie widze ze Cię mąż nie szanuje, po Twoich postach wnioskuje ze wiecznie sie o cos szarpiecie ze soba.

192

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

Z moim mężem różnie jest ma bardzo trudny i dziwny charakter owszem czasem mam dość jego zachowania i mam wrażenie nieraz że wcale mnie nie szanuje mam tylko siedzieć w domu pilnowac dzieci domu i wszystkiego innego
a co do mojej teściówki to przeszła samą siebie myślcie sobie co chcecie ale nie nawidze jej za to jaka jest
byłą chora to chodziłąm koło niej nosiłąm ciepe herbarbatki,jedzenia ,biegam i zostawiałam dzieci żeby rozpalić jej w piecu i podkładac a ona mi cały czas tyłek obrabiała cała wioska huczy od polotek na mój temat a ostatnio to nawet położna u mnie była jakby do jakiej patologicznej rodziny,to była dziwna wizyta bo do nas nie przyjeżdzała nigdy tylko jak dziecko sie urodziło a tak wcale teściowa mósiała gdzieś nagadać do swojej kochanej koleżanki a ta gdzieś kogoś powiadomiła dziś nawet dowiedziałam się że ponoć mój mąż powiedział do swojej matki''ty stara k    nie będe ci leków kupywać'' tściowa ma zle z głowa
swojemu synowi życzyłą śmierci i powiedziała że jakby  wiedziała że taki będzie to by go straciła jak był jeszcze w brzuchy
mam obrzydzenie do tej kobiety i postawiłam warunek jeszcze jeden taki wyskok to albo ona wyjeżdza albo ja z dziećmy odchodze

193

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

i dobrze Małgosiu smile
chcesz pomóc,źle
nie pomagasz też źle

194

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

witam!Prześledze wpierw caly wątek, widzę że ostra akcja u ciebie małgosiu.
Jak to ona wyjedzie? Odejdziesz do swoich rodzicow? A maż za tobą?

195

Odp: czy muszę opiekować się teściową??

do brata ja wywiezie,a jak nie to ja do mamy pójdę a mąż zostanie z nią a ja wróce dopiero jak jej nie będzie
myślłąm jeszcze nad psychiatrą do niej żeby ją zbadał a potem do domu opieki najwyżej będziemy dopłacac bo tak juz dalej nie idzie żyć

Posty [ 131 do 195 z 229 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » czy muszę opiekować się teściową??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026