pedra85 napisał/a:Twoja bezpośredniość i dobór słow naprawde mnie bawi, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu:)
dzieki za rozjaśnienie sprawy.
Ale słuszna opinia, że chyba brakuje mi związku chociaż go niby nie chcę (no coż ponoć kobieta nigdy nie wie czego chce:D )
Być może są lepsi, Ba napewno są ale właśnie musze ich w końcu dopuscić do siebie:)
No cóż , pewne rzeczy trzeba nazywać po imieniu , bo i sytuacja nie jest delikatna
Nie weszłaś tu aby ktos Cie głaskał po głowie albo słodził w stylu wszystko będzie dobrze.
To że tu się znalazłaś i o tym piszesz , świadczy że coś Cię uwierało. Podświadomie wiedziałaś co tu usłyszysz i dlatego tu weszłaś żby się obudzić.
Nie chcesz związku , ok . Jasna sprawa , możesz miec sexfriendsa byleby na zdrowych zasadach , wolnego.
Z tym że Ci brakuje związku nie chodziło mi o mieszkanie , obrączke i gromadkę dzieci.
Wiesz czego Ci brakuje ? Zainteresowania drugiej osoby , brakuje Ci rozmowy czasem z facetem , raz na jakiś czas masz ochotę się przytulić do męskiego ramienia i wygadać , czasem byc skoczyła do kina a czasem chcesz żeby ktoś mocno Cię przytulił. Nie mówię tu odrazu o mega związku. Po prostu chcesz gdzieś tam kogoś mieć i fajnie jakby był Ci wierny
Bo Cię boli że ten nie jest.
On Ci daje to czasami , spacer , pogada , posłucha , powie komplemet prawda ? Chwyciłaś się go jak rzep psiego ogona i trzymasz sie , a on Cie nie zrzuci dopóki dostaje seks.
Tobie na początku było fajnie , jest seks i jest facet , ale dociera że nigdy nie będzie Twoj nie ? wiesz że prędzej czy później będzie następna prawda ?
A Ty chcesz mieć kogos dla siebie.
Przemyśl to 