netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

154 odpowiedzi16 701 wyświetleńzałożony przez pedra85, 11.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 155 ]

66

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
batszeba napisał/a:
pedra85 napisał/a:

że ja sie pierwsza rypłam słuchawką de facto uraziło go to że się rozłączyłam w trakcie rozmowy

No i bardzo dobrze że go uraziło. Tylko nie daj się teraz wciągnąć w głupie gierki pt. gonienie uciekającej zwierzyny.

Właśnie teraz muszę być silna żeby nie wymięknąć.
Juz kiedyś też powiedziałąm mu "pass" ale znów wróciłam... błędne koło:((( gdybym mogła cofnąć czas nie zaczełabym tego(pomimo kilku naprawdę miłych chwil i wspomnień), nie dałąbym się wciągnąć w tą dziwną relacje ale cóż czasu nie cofnę

67

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Od czego się uzależniłaś ? Według mnie - podkreślam , moim zdaniem - brakuje Ci relacji damosko-męskiej. Brakuje Ci związku , rozmów z partnerem , bliskości , czułości , zaiteresowania ciepła.
On daje ci tego NAMIASTKĘ żeby poruchać , ty go nie kochasz , wiesz że chleba z tej maki nei będzie ale chwytasz całą soba to co on Ci daje . Te ochłapy zaspokają Twój głód. Dostajesz namiastjke związku , ochłapy uczucia , zainteresowania i bliskości i rzucasz się na to nawet za cenę toksyka. A Ciężko się wyplątać bo stracisz te resztki które Ci rzuca.

Uświadom sobie jedno że tworząc normalną relacje , nie ważne czy stałą czy luźniejsza , ważne że zdrową dostaniesz to czego oczekujesz. Po prostu potrzebujesz faceta a nie tylko kochanka.

Trzeba wyrwać tego chwasta i oczyścić ranę i wziąć się za normane życie bo czas nieubłaganie leci , życie przemija, naprawdę szkoda czasu. Myślisz że on jeden jest przystojny i dobry w łóżku ? No to mnie jeszcze nie poznałaś big_smile

68

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:
batszeba napisał/a:
Poprostu Daniel napisał/a:

... uzależnił Cię od tej relacji.

Daniel: bo takie "krzywe" relacje z reguły są strasznie toksyczne i ciężko się z nich wyplątać.

Ja sama na początku tego postu nazwałąm to 'uzależnieniem' bo to nie jest miłość z mojej strony. Ja go nie kocham, tylko właśnie się uzależniłam, ne wiem właściwie od czego:(

Ja nienawidzę poradników, ale jest taki jeden pt Toksyczne namiętności autorstwa Susan Forward. Bardzo dobrze wyjaśnia pewne mechanizmy - niektóre przykłady są może skrajne, ale warto przeczytać.

69

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
Poprostu Daniel napisał/a:

Od czego się uzależniłaś ? Według mnie - podkreślam , moim zdaniem - brakuje Ci relacji damosko-męskiej. Brakuje Ci związku , rozmów z partnerem , bliskości , czułości , zaiteresowania ciepła.
On daje ci tego NAMIASTKĘ żeby poruchać , ty go nie kochasz , wiesz że chleba z tej maki nei będzie ale chwytasz całą soba to co on Ci daje . Te ochłapy zaspokają Twój głód. Dostajesz namiastjke związku , ochłapy uczucia , zainteresowania i bliskości i rzucasz się na to nawet za cenę toksyka. A Ciężko się wyplątać bo stracisz te resztki które Ci rzuca.

Uświadom sobie jedno że tworząc normalną relacje , nie ważne czy stałą czy luźniejsza , ważne że zdrową dostaniesz to czego oczekujesz. Po prostu potrzebujesz faceta a nie tylko kochanka.

Trzeba wyrwać tego chwasta i oczyścić ranę i wziąć się za normane życie bo czas nieubłaganie leci , życie przemija, naprawdę szkoda czasu. Myślisz że on jeden jest przystojny i dobry w łóżku ? No to mnie jeszcze nie poznałaś big_smile

Twoja bezpośredniość i dobór słow naprawde mnie bawi, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu:)
dzieki za rozjaśnienie sprawy.
Ale słuszna opinia, że chyba brakuje mi związku chociaż go niby nie chcę (no coż ponoć kobieta nigdy nie wie czego chce:D )
Być może są lepsi, Ba napewno są ale właśnie musze ich w końcu dopuscić do siebie:)

70

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:
batszeba napisał/a:
pedra85 napisał/a:

że ja sie pierwsza rypłam słuchawką de facto uraziło go to że się rozłączyłam w trakcie rozmowy

No i bardzo dobrze że go uraziło. Tylko nie daj się teraz wciągnąć w głupie gierki pt. gonienie uciekającej zwierzyny.

Właśnie teraz muszę być silna żeby nie wymięknąć.
Juz kiedyś też powiedziałąm mu "pass" ale znów wróciłam... błędne koło:((( gdybym mogła cofnąć czas nie zaczełabym tego(pomimo kilku naprawdę miłych chwil i wspomnień), nie dałąbym się wciągnąć w tą dziwną relacje ale cóż czasu nie cofnę

I teraz bedzie na tym bazował , wiedział że pogada , przytuli , zadzwoni i dostranie to czego chce .. a Ty jak słusznie zauważyłaś czasu nie cofniesz..
Straciłaś go już za wile , nie pozwól dalej .

71

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
batszeba napisał/a:
pedra85 napisał/a:
batszeba napisał/a:

Daniel: bo takie "krzywe" relacje z reguły są strasznie toksyczne i ciężko się z nich wyplątać.

Ja sama na początku tego postu nazwałąm to 'uzależnieniem' bo to nie jest miłość z mojej strony. Ja go nie kocham, tylko właśnie się uzależniłam, ne wiem właściwie od czego:(

Ja nienawidzę poradników, ale jest taki jeden pt Toksyczne namiętności autorstwa Susan Forward. Bardzo dobrze wyjaśnia pewne mechanizmy - niektóre przykłady są może skrajne, ale warto przeczytać.

Dzięki zajrzę napewno:*

72

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

Twoja bezpośredniość i dobór słow naprawde mnie bawi, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu:)
dzieki za rozjaśnienie sprawy.
Ale słuszna opinia, że chyba brakuje mi związku chociaż go niby nie chcę (no coż ponoć kobieta nigdy nie wie czego chce:D )
Być może są lepsi, Ba napewno są ale właśnie musze ich w końcu dopuscić do siebie:)

No cóż , pewne rzeczy trzeba nazywać po imieniu , bo i sytuacja nie jest delikatna smile Nie weszłaś tu aby ktos Cie głaskał po głowie albo słodził w stylu wszystko będzie dobrze.

To że tu się znalazłaś i o tym piszesz , świadczy że coś Cię uwierało. Podświadomie wiedziałaś co tu usłyszysz i dlatego tu weszłaś żby się obudzić.

Nie chcesz związku , ok . Jasna sprawa , możesz miec sexfriendsa byleby na zdrowych zasadach , wolnego.
Z tym że Ci brakuje związku nie chodziło mi o mieszkanie , obrączke i gromadkę dzieci.
Wiesz czego Ci brakuje ? Zainteresowania drugiej osoby , brakuje Ci rozmowy czasem z facetem , raz na jakiś czas masz ochotę się przytulić do męskiego ramienia i wygadać , czasem byc skoczyła do kina a czasem chcesz żeby ktoś mocno Cię przytulił. Nie mówię tu odrazu o mega związku. Po prostu chcesz gdzieś tam kogoś mieć i fajnie jakby był Ci wierny wink Bo Cię boli że ten nie jest.

On Ci daje to czasami , spacer , pogada , posłucha , powie komplemet prawda ? Chwyciłaś się go jak rzep psiego ogona i trzymasz sie , a on Cie nie zrzuci dopóki dostaje seks.
Tobie na początku było fajnie , jest seks i jest facet , ale dociera że nigdy nie będzie Twoj nie ? wiesz że prędzej czy później będzie następna prawda ?
A Ty chcesz mieć kogos dla siebie.

Przemyśl to smile

73

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
Poprostu Daniel napisał/a:
pedra85 napisał/a:

Twoja bezpośredniość i dobór słow naprawde mnie bawi, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu:)
dzieki za rozjaśnienie sprawy.
Ale słuszna opinia, że chyba brakuje mi związku chociaż go niby nie chcę (no coż ponoć kobieta nigdy nie wie czego chce:D )
Być może są lepsi, Ba napewno są ale właśnie musze ich w końcu dopuscić do siebie:)

No cóż , pewne rzeczy trzeba nazywać po imieniu , bo i sytuacja nie jest delikatna smile Nie weszłaś tu aby ktos Cie głaskał po głowie albo słodził w stylu wszystko będzie dobrze.

To że tu się znalazłaś i o tym piszesz , świadczy że coś Cię uwierało. Podświadomie wiedziałaś co tu usłyszysz i dlatego tu weszłaś żby się obudzić.

Nie chcesz związku , ok . Jasna sprawa , możesz miec sexfriendsa byleby na zdrowych zasadach , wolnego.
Z tym że Ci brakuje związku nie chodziło mi o mieszkanie , obrączke i gromadkę dzieci.
Wiesz czego Ci brakuje ? Zainteresowania drugiej osoby , brakuje Ci rozmowy czasem z facetem , raz na jakiś czas masz ochotę się przytulić do męskiego ramienia i wygadać , czasem byc skoczyła do kina a czasem chcesz żeby ktoś mocno Cię przytulił. Nie mówię tu odrazu o mega związku. Po prostu chcesz gdzieś tam kogoś mieć i fajnie jakby był Ci wierny wink Bo Cię boli że ten nie jest.

On Ci daje to czasami , spacer , pogada , posłucha , powie komplemet prawda ? Chwyciłaś się go jak rzep psiego ogona i trzymasz sie , a on Cie nie zrzuci dopóki dostaje seks.
Tobie na początku było fajnie , jest seks i jest facet , ale dociera że nigdy nie będzie Twoj nie ? wiesz że prędzej czy później będzie następna prawda ?
A Ty chcesz mieć kogos dla siebie.

Przemyśl to smile

Tak wiem że nie będzie mój, wiem że bedzie następna i tak chce mieć chyba kogoś dla siebie:)
Może faktycznie nie od razu obraczka ślub itd tylko zwykła bliskość, po prostu druga osoba i on mi to daje.... chociaż właściwie nie za często jest jakaś czułość między Nami...

Boli że nie jest wierny (jak kochanek może być wierny:) ) tym bardziej że mnie ktoś kiedyś też zdradzil tuż przed ślubem dlatego (no teraz to zarzucicie mi hipokryzje) chce żeby ktoś pozostał mi wierny a kurde sama doprowadzam do tej samej sytuacji w której kiedyś byłam ja tzn młoda dziewczyna rozwaliłą mi wieloletni związek...

74

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

Tak wiem że nie będzie mój, wiem że bedzie następna i tak chce mieć chyba kogoś dla siebie:)
Może faktycznie nie od razu obraczka ślub itd tylko zwykła bliskość, po prostu druga osoba i on mi to daje.... chociaż właściwie nie za często jest jakaś czułość między Nami...

Boli że nie jest wierny (jak kochanek może być wierny:) ) tym bardziej że mnie ktoś kiedyś też zdradzil tuż przed ślubem dlatego (no teraz to zarzucicie mi hipokryzje) chce żeby ktoś pozostał mi wierny a kurde sama doprowadzam do tej samej sytuacji w której kiedyś byłam ja tzn młoda dziewczyna rozwaliłą mi wieloletni związek...

Czyli juz wiesz czego Ci brakuje , gdzie jest dziura , gdzie jest pusta bo Twoim związku. Zostałaś zdradzona i sie zamknełaś na facetów. Ale jednak brakuje tego czegoś .. wziełaś się za żonatego bo wiedziałaś że Cię nie zrani ponownie , tylko seks , bez uczuć .. ale dziura daje znać , potzreba związku jest więc uzależnił Cie od ochłapów jak od narkotyku.

Weź się za coś normalnego , przeczytaj mnie jeszcze raz i będziesz wiedziała co robic smile trzymam kciuki smile

75

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

@Daniel, dzięki wiem o co chodzi:) spróbuje, może gdzieś się kiedyś napatoczy jakiś normalny co zmieni moje chore podejście do związków i relacji damsko-męskich. Oby...

76

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

@Daniel, dzięki wiem o co chodzi:) spróbuje, może gdzieś się kiedyś napatoczy jakiś normalny co zmieni moje chore podejście do związków i relacji damsko-męskich. Oby...

Kręcą się w okolicy tylko tego nie widzisz bo masz klapki na oczach smile Na tego swojego rycerza na doświadczonym koniu wink

77 Ostatnio edytowany przez pedra85 (2012-11-12 19:29:41)

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
Poprostu Daniel napisał/a:
pedra85 napisał/a:

@Daniel, dzięki wiem o co chodzi:) spróbuje, może gdzieś się kiedyś napatoczy jakiś normalny co zmieni moje chore podejście do związków i relacji damsko-męskich. Oby...

Kręcą się w okolicy tylko tego nie widzisz bo masz klapki na oczach smile Na tego swojego rycerza na doświadczonym koniu wink

Doswiadczonym koniu:) uwierz w mojej okolicy się nie kręcą ale może kiedyś gdzieś jakiś rycerz na doświadczonym koniu stanie na mojej drodze
Oczywiście nie żonaty:)

78

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Kurcze uwierz że jak się otworzysz to i się kręcić zaczną smile
Zazwyczaj mocno potępiam takie przypadki ale jakos u Ciebie widze że to wszystko chcesz ogarnąc że dostrzegasz , nie zmarnuj tego smile

79

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Pedro Daniel pisze jak wyglada zycie. Ty potrzebujesz zwiazku ,on to wykorzystuje .
Jestes wolna mozesz uprawiac z nim sex ,to on ma zobowiazania wobec zony i rodziny ,ale czasami trzeba sie zastanowic piec razy zanim sie podejmie ostateczna decyzje o spotkaniu z  zonatym .
Masz swiadomosc ,jestes otwarta i dobrze obserwujesz sytuacje.

80

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
Poprostu Daniel napisał/a:

Kurcze uwierz że jak się otworzysz to i się kręcić zaczną smile
Zazwyczaj mocno potępiam takie przypadki ale jakos u Ciebie widze że to wszystko chcesz ogarnąc że dostrzegasz , nie zmarnuj tego smile

Pobłądziłam strasznie ale zdaje sobie z tego sprawę dlatego tu jestem... Właśnie ja nigdy nie pakowałam się w takie układy no cóż spróbowałam i wiem jedno romans z żonatym nie ważne na jakich zasadach, niszczy cholernie psychike. No chyba że któraś kobieta jest naprawde zimna wyrafinowaną s..ą taka może i da radę.

Ja prawdę mówiąc myślałąm że tez taka zimna bez serca jestem ale to jest właśnie ta 'dziura' o ktorej mówiłeś że tak naprawde nie jestem taka sama siebie na taką kreuje zakładam jakąś piepszoną maskę i udaje kogoś kim nie jestem..

81

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:
Poprostu Daniel napisał/a:

Kurcze uwierz że jak się otworzysz to i się kręcić zaczną smile
Zazwyczaj mocno potępiam takie przypadki ale jakos u Ciebie widze że to wszystko chcesz ogarnąc że dostrzegasz , nie zmarnuj tego smile

Pobłądziłam strasznie ale zdaje sobie z tego sprawę dlatego tu jestem... Właśnie ja nigdy nie pakowałam się w takie układy no cóż spróbowałam i wiem jedno romans z żonatym nie ważne na jakich zasadach, niszczy cholernie psychike. No chyba że któraś kobieta jest naprawde zimna wyrafinowaną s..ą taka może i da radę.

Ja prawdę mówiąc myślałąm że tez taka zimna bez serca jestem ale to jest właśnie ta 'dziura' o ktorej mówiłeś że tak naprawde nie jestem taka sama siebie na taką kreuje zakładam jakąś piepszoną maskę i udaje kogoś kim nie jestem..

Cieszę sie że rozumiesz , robiłaś z siebie zimną sukę bo byłaś zraniona , (zdrada przed ślubem tak ?) i postanowiłaś być zimna i się nie wiązać żeby już nie zostać zranioną ale jak widzisz to nie jest zdrowe, nie da się udawać , żyj swoim zyciem , odcierp to co się stało i otwórz się na emocje , a dziurka sie zapełni i ta emocjonalna dziurka i ta druga też wink

82

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
Poprostu Daniel napisał/a:
pedra85 napisał/a:
Poprostu Daniel napisał/a:

Kurcze uwierz że jak się otworzysz to i się kręcić zaczną smile
Zazwyczaj mocno potępiam takie przypadki ale jakos u Ciebie widze że to wszystko chcesz ogarnąc że dostrzegasz , nie zmarnuj tego smile

Pobłądziłam strasznie ale zdaje sobie z tego sprawę dlatego tu jestem... Właśnie ja nigdy nie pakowałam się w takie układy no cóż spróbowałam i wiem jedno romans z żonatym nie ważne na jakich zasadach, niszczy cholernie psychike. No chyba że któraś kobieta jest naprawde zimna wyrafinowaną s..ą taka może i da radę.

Ja prawdę mówiąc myślałąm że tez taka zimna bez serca jestem ale to jest właśnie ta 'dziura' o ktorej mówiłeś że tak naprawde nie jestem taka sama siebie na taką kreuje zakładam jakąś piepszoną maskę i udaje kogoś kim nie jestem..

Cieszę sie że rozumiesz , robiłaś z siebie zimną sukę bo byłaś zraniona , (zdrada przed ślubem tak ?) i postanowiłaś być zimna i się nie wiązać żeby już nie zostać zranioną ale jak widzisz to nie jest zdrowe, nie da się udawać , żyj swoim zyciem , odcierp to co się stało i otwórz się na emocje , a dziurka sie zapełni i ta emocjonalna dziurka i ta druga też wink

smile tak tuż przed ślubem (oczywiście do ślubu nie doszło) było to ponad dwa lata temu więc kawałek czasu temu a związków normalnych miałam pare ale nigdy nie potrafiłam odwzajemnić uczucia nikt nie obudził mojego serca dlatego włąsnie zdecydowałam się na opcje 'bezpieczną' czyli romans z żonatym.
Bezpieczna pod względem braku zaangażowania

83

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Pozornie bezpieczną..

84

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
Poprostu Daniel napisał/a:

Pozornie bezpieczną..

Coż ponoć w życiu trzeba wszystkiego spróbować, spróbowałam i wiem że to nie dla mnie.

przede wszystkim to cholerne poczucia jakim się jest zerem że tylko jest się zabawką to boli jak cholera, ale ważne żeby otworzyć oczy i zrozumieć że popełniło się błąd.

Mam nadzieje że wytrwam:)

85

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:
Poprostu Daniel napisał/a:

Pozornie bezpieczną..

Coż ponoć w życiu trzeba wszystkiego spróbować, spróbowałam i wiem że to nie dla mnie.

przede wszystkim to cholerne poczucia jakim się jest zerem że tylko jest się zabawką to boli jak cholera, ale ważne żeby otworzyć oczy i zrozumieć że popełniło się błąd.

Mam nadzieje że wytrwam:)

Brawo smile Jakbys miała głupie pomyśly to głowa pod zimną wode, wchodz na forum i pisz , bedzie łatwiej wytrwać

86

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

To napewno nie będzie koniec historii, bo ON przypomni sobie o moim istnieniu pewnie jeszcze dziś jak żona pójdzie spać to napisze, zawsze tak robi i to będzie dla mnie sprawdzian.

Oby się szybko poddal (a raczej tak będzie, nie jestem w końcu jedyna) wtedy ja będę cierpieć bo znów uświadomie sobie, że byłam/jetem nikim dla Niego ale wytrwam., na pewno o tym napisze tutaj bo pewnie jeszcze przyjdzie dołek..

87

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:
JanisWild napisał/a:

Ja to ujmę krótko. On skończony ch**, bo facet który zdradza kobiete to zaden facet tylko nic nie warte ścierwo. A Ty wcale nie lepsza szmata skoro się za żonatego bierzesz, bo jest to i poniżej naszej (kobiecej) godności i klasy i jest zwyczajnie wstrętne. Bardzo Ci dobrze teraz sobie cierp skoro chciałaś się komuś wtryniać w rodzinę. A facet ten pajac też powinien solidnego kopa dostać za takie zachowanie. Jak tak czytam te wszystkie problemy z serii "jestem tą drugą, on ma żonę itp." to zastanawiam się czy kobiety mają jeszcze godność i potrafią być wporządku czy tylko dokopywać sobie nawzajem.

Bylabym wdzięczna gdybyś mnie nazywala 'szmata', bo ni daje d..y za kase!! a rodziny nie mam zamiaru mu rozbijac. Dla mnie mial być to tylko układ oparty na seksie. ale wymknęło sie spod kontroli.
Napewno sobie zasłużyłam tak jak wczesniej mówiłam nie oczekuje zrozumeinia tylko pomocy jak z tego wyjść. Bo każdy popelnia błedy, sztuka żeby to w porę zrozumiec i naprawić

Dla mnie niczym więcej nie jesteś. Nie masz absolutnie żadnych praw do tego faceta, robisz najgorsze świństwo jakie można i jesteś nawet niżej w hierarchii od tych nieszczęsnych ku*ewek, które dają za kasę. Masz świadomość tego że facet ma żonę a pakujesz się w taki układ i jeszcze się żalisz, ze nie jesteś jedyna? Nie kpij sobie nawet. Oby Tobie się kiedyś też oberwało facetem który Cię będzie kantem puszczał zobaczymy jak wtedy będziesz śpiewać. I jak to nie masz zamiaru rozbijać rodziny? Myślisz, że jak żona np dowie się akurat, że sypia z Tobą to rodziny nie rozpieprzysz? Wiedziałaś w co się pakujesz to teraz cierp a nie oczekuj zrozumienia. Było znaleźć sobie własnego faceta jak każda normalna kobieta, a nie kombinować jak koń pod górkę. On jest bydle nieziemskie, ze w ogóle interesuje się takimi latawicami jak Ty, zdradza żonę i zachowuje się jak prostak, ale Ty masz w tym tyle samo winy co on, bo przystajesz na to. Współczuć tylko żonie która musi się męczyć z takim gnojem.

88 Ostatnio edytowany przez pedra85 (2012-11-12 21:25:12)

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
JanisWild napisał/a:
pedra85 napisał/a:
JanisWild napisał/a:

Ja to ujmę krótko. On skończony ch**, bo facet który zdradza kobiete to zaden facet tylko nic nie warte ścierwo. A Ty wcale nie lepsza szmata skoro się za żonatego bierzesz, bo jest to i poniżej naszej (kobiecej) godności i klasy i jest zwyczajnie wstrętne. Bardzo Ci dobrze teraz sobie cierp skoro chciałaś się komuś wtryniać w rodzinę. A facet ten pajac też powinien solidnego kopa dostać za takie zachowanie. Jak tak czytam te wszystkie problemy z serii "jestem tą drugą, on ma żonę itp." to zastanawiam się czy kobiety mają jeszcze godność i potrafią być wporządku czy tylko dokopywać sobie nawzajem.

Bylabym wdzięczna gdybyś mnie nazywala 'szmata', bo ni daje d..y za kase!! a rodziny nie mam zamiaru mu rozbijac. Dla mnie mial być to tylko układ oparty na seksie. ale wymknęło sie spod kontroli.
Napewno sobie zasłużyłam tak jak wczesniej mówiłam nie oczekuje zrozumeinia tylko pomocy jak z tego wyjść. Bo każdy popelnia błedy, sztuka żeby to w porę zrozumiec i naprawić

Dla mnie niczym więcej nie jesteś. Nie masz absolutnie żadnych praw do tego faceta, robisz najgorsze świństwo jakie można i jesteś nawet niżej w hierarchii od tych nieszczęsnych ku*ewek, które dają za kasę. Masz świadomość tego że facet ma żonę a pakujesz się w taki układ i jeszcze się żalisz, ze nie jesteś jedyna? Nie kpij sobie nawet. Oby Tobie się kiedyś też oberwało facetem który Cię będzie kantem puszczał zobaczymy jak wtedy będziesz śpiewać. I jak to nie masz zamiaru rozbijać rodziny? Myślisz, że jak żona np dowie się akurat, że sypia z Tobą to rodziny nie rozpieprzysz? Wiedziałaś w co się pakujesz to teraz cierp a nie oczekuj zrozumienia. Było znaleźć sobie własnego faceta jak każda normalna kobieta, a nie kombinować jak koń pod górkę. On jest bydle nieziemskie, ze w ogóle interesuje się takimi latawicami jak Ty, zdradza żonę i zachowuje się jak prostak, ale Ty masz w tym tyle samo winy co on, bo przystajesz na to. Współczuć tylko żonie która musi się męczyć z takim gnojem.

nie przeczytałaś chyba całego postu

Oberwało mi sie puścił mnie ktos kantem bo ktos mi sie wpiepszyl w zwiazek (przeczytaj pisałam o tym)
Moralnie pisalam tez ze byc moze jestem gorsza niż te szmaty.
Nie rozpiepsze bo on kiedyś już chciał się rozwieść dla kochanki (ma do tego ciągtki) ale żona mu wybaczyla. Skąd wiem? bo (jak juz pisalam) znamy sie rok romans 3 miesiace ale przez ten rok nasze firmy czesto spotykaly sie prywatnie poprostu jako znajomi i głośno o tym bylo.
Wolnych szukałam tzn może nie szukałam ale bylam w normalnych zwiazkach o efektach tez jest w tym poscie
Wiec mozę przeczytaj całosc, obiektywnie ocen i wtedy chetnie wyslucham.
Acha o tym że nie oczekuje zrozumienia też pisałam, wrecz napisałam ze oczekuje konkretnych mocnych słów zeby mnie sprowadzily do poziomu ale rzetelnych nie opartych na jednym fragmencie postu

89

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

"a jak chodzi o te ekstra ciuchy, niczego takiego nie napisałam, źle mnie oceniasz. Ja mam swietna prace, napewno nie chudy portfel i pozycje zawodowa zawdzieczam sobie i cięzkiej pracy więc metki nie robią jakiegoś wrażenia na mnie tzn nie to jest dla mnie ważne. Inteligencja, zaradność życiowa to i owszem i on to ma"
Jak metki nie robią wrażenia?  Gdyby się tak nie ubierał, nie lansował, nie byłby atrakcyjny dla Ciebie. To się samo przez się rozumie, że kasa z niego kipi. Tobie na niej nie zależy, bo sama umiesz ją zdobyć, ale imponuje Ci to, że jest podobny do Ciebie, czujesz jego niezależność. Nadajecie na tych samych falach...
Bardzo Ci współczuję, że dałaś się tak nabrać, na układ "tylko sex". U kobiet to tak nie działa choćbyś nie wiem jak ogromną feministką była. My babki się przywiązujemy. Uciekaj póki jeszcze jesteś człowiekiem. Ratuj swoją godność, a raczej jej resztki. Poznaj jakiegoś wolnego mężczyznę, jesteś młoda. Tak wiele dobrego jeszcze może Cię spotkać, uwierz w to. Jesteśmy w podobnym wieku, więc wiem jak to jest. Tylko taka różnica, że ja mam męża i dzieci. Stoję z drugiej strony barykady. Męża bardzo kocham i jestem przeszczęśliwa jak patrzę na śpiącą trójeczkę naszych dzieci i serce mi się pęka jak pomyślę,że w naszym związku mogłaby być trzecia sad załamałabym się!
Sama wiem, że nie zawsze jestem idealną żoną i kochanką, bo zwyczajnie w świecie jestem wykończona sad Wierzę, że mąż to rozumie i oczekuję wsparci z jego strony, a nie skoku w bok. Nie myślisz nigdy o tym co poczułaby małżonka gdyby się dowiedziała?
Ta historia się może skończyć tragicznie.... sad

90

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
jadvinia napisał/a:

"a jak chodzi o te ekstra ciuchy, niczego takiego nie napisałam, źle mnie oceniasz. Ja mam swietna prace, napewno nie chudy portfel i pozycje zawodowa zawdzieczam sobie i cięzkiej pracy więc metki nie robią jakiegoś wrażenia na mnie tzn nie to jest dla mnie ważne. Inteligencja, zaradność życiowa to i owszem i on to ma"
Jak metki nie robią wrażenia?  Gdyby się tak nie ubierał, nie lansował, nie byłby atrakcyjny dla Ciebie. To się samo przez się rozumie, że kasa z niego kipi. Tobie na niej nie zależy, bo sama umiesz ją zdobyć, ale imponuje Ci to, że jest podobny do Ciebie, czujesz jego niezależność. Nadajecie na tych samych falach...
Bardzo Ci współczuję, że dałaś się tak nabrać, na układ "tylko sex". U kobiet to tak nie działa choćbyś nie wiem jak ogromną feministką była. My babki się przywiązujemy. Uciekaj póki jeszcze jesteś człowiekiem. Ratuj swoją godność, a raczej jej resztki. Poznaj jakiegoś wolnego mężczyznę, jesteś młoda. Tak wiele dobrego jeszcze może Cię spotkać, uwierz w to. Jesteśmy w podobnym wieku, więc wiem jak to jest. Tylko taka różnica, że ja mam męża i dzieci. Stoję z drugiej strony barykady. Męża bardzo kocham i jestem przeszczęśliwa jak patrzę na śpiącą trójeczkę naszych dzieci i serce mi się pęka jak pomyślę,że w naszym związku mogłaby być trzecia sad załamałabym się!
Sama wiem, że nie zawsze jestem idealną żoną i kochanką, bo zwyczajnie w świecie jestem wykończona sad Wierzę, że mąż to rozumie i oczekuję wsparci z jego strony, a nie skoku w bok. Nie myślisz nigdy o tym co poczułaby małżonka gdyby się dowiedziała?
Ta historia się może skończyć tragicznie.... sad

Tak masz racje z tym "podobnymi falami"
A dzieci i męża Ci zazdrosze:) to już inna bajka i może kiedyś inny wątek ale rownież byłam w ciązy niestety mi sie nie udało..
Myśle o tym co Ona by poczuła ( a jak już wspomniałam o jedny jego romansie wiedziała), o jego dzieciakach:( dlatego chce to skończyć napewno będzie następna ale ja będę miała czyste sumienie. tzn właściwie to nie do końca w końcu weszłam w ten romans ale jeszcze nei jest za poźno...

91

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Czytam Twoją sygnaturkę i myślę, że bardzo jest fajna.

Czytam jak piszesz o nich: Niego - wielką literą. Jakby był Bogiem.

Uwierz, że dobrze Ci życzę. Czy będziesz tak miła i zmienisz sposób pisania i myślenia o tych pateflonach? Sprawiłabyś mi tym wielką przyjemność.

Pozdrawiam

92

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Wielka litera pisze żeby go jakoś zaakcentowac z racji tej że nie podaje imienia, żeby było iwadomo że o niego chodzi.
A wogóle staram się formy osobowe pisać z duzej litery.
Nie uważam go za Boga:)

93

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

A wogóle staram się formy osobowe pisać z duzej litery.

Dlaczego?

94

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
BabaOsiadła napisał/a:
pedra85 napisał/a:

A wogóle staram się formy osobowe pisać z duzej litery.

Dlaczego?

Bo mówisz o człowieku a że nie nazywam go po imieniu ( a jak wiadomo imiona piszemy z dużej).

Poza tym takie są zasady pisowni języka polskiego:)

95

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Niestety ale nie takie są zasady języka polskiego. Zaimki za pomocą, których piszemy o innych osobach zapisujemy z reguły małą literą. Chyba, że daną osobę darzymy wielkim szacunkiem lub jest nam wyjątkowo bliska i chcemy to podkreślić. Życzę więc abyś zawsze pisząc o nim używała małych liter;)

96

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
troublemaker napisał/a:

Niestety ale nie takie są zasady języka polskiego. Zaimki za pomocą, których piszemy o innych osobach zapisujemy z reguły małą literą. Chyba, że daną osobę darzymy wielkim szacunkiem lub jest nam wyjątkowo bliska i chcemy to podkreślić. Życzę więc abyś zawsze pisząc o nim używała małych liter;)

Ok mój bład dzieki za info w takim razie:) bo nie wiedzialam

97

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Daj znać jak sytuacja

98

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
Poprostu Daniel napisał/a:

Daj znać jak sytuacja

witam Cię:)
no jest dobrze, od poniedzialku kontakt mamy co dziennie ale na razie nie wymiękłam i prawdę mówiąc naprawde to forum duzo mi uświadomiło.... u mnie to byla jakas 'jednorazowa akcja' i wiem że już nigdy więcej i mam nadzieje że w tym wytrwam.

99

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Heheheheh... z tą pisownią macie rację, ale przecież może być tak:

"Raport na temat związku Kasi Nowak, dalej zwaną Ona, oraz Adama Kowalskiego, dalej zwanego On ... bla bla bla On zrobił coś-tam, a Ona tego nie widziała, co nie znaczy, że on się pomylił".

100

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Zaglądaj tutaj , nie zostawaj sama , trzymam kciuki. Zawsze możesz się tu wygadać smile Powodzenia

101

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

No właśnie na razie daje rade, odpieram jego chęci na spotkanie itd i myślę że wytrwam.... ale.... nie ukrywam, że cieżko życ z ta swiadomością że było się tylko zabawką. Teraz jak taka rzeczywistość do mnie dotarla to cholernie boli:( mam żal do siebie, że coś atkiego zrobiłam i  z tym mi teraz jest cholernie ciężko..

102

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

No właśnie na razie daje rade, odpieram jego chęci na spotkanie itd i myślę że wytrwam.... ale.... nie ukrywam, że cieżko życ z ta swiadomością że było się tylko zabawką. Teraz jak taka rzeczywistość do mnie dotarla to cholernie boli:( mam żal do siebie, że coś atkiego zrobiłam i  z tym mi teraz jest cholernie ciężko..

i będzie jeszcze boleć , poczytaj forum , masa kobiet była kochankami , dostawała obietnice że juz za miesiąc ,  juz za tydzień rozwód a późneij dostawały kopa bo facet nową znalazł i mógł ciągnąć swoją grę. Zawsze to jakaś porażka być czyjąś zabawką. Świadomość że było się wykorzystywaną boli , to zrozumiałe ale jak leci w piosence "... każdą porażkę obracam w sukces..." i do przodu , mam nadzieję że nigdy w życiu nie popełnisz takiego błędu i będzie to dla Ciebie dobra lekcja

Ale wytrwaj i nie zgadzaj się , czy będziesz miałą ochotę na przytulasa , rozmowę czy seks to nie zgadzaj się bo wszystko zacznie się od nowa !! zaglądaj tutaj , dostaniesz rozmowę i wirtualnego przytulasa a jak i się postarasz to ... wink

103

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Myslę że wytrwam ja jestem straszny uparciuch, popatrzyłam na to z innego punktu widzenia i do słownie rzy..ć mi sie chce jak pomyśle co zrobiłam... właśnie po przeczytaniu tych wszystkich watków kochanek itd zrozumiałam w jakie gówno się wpakowałam:(

I teraz to może byc problem nie czy wytrwam tylko żebym jakoś z tego wyszła bo dołek jest konkretny..

Ale dzieki za wsparcie i zainteresowanie:*

104

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Pedra
Wyjdziesz z tego ,napewno.
Poprostu nastepnym razem powiesz "nie" i zapomnisz o gosciu.
Tego olej poprostu ,nawet jak napiszesz mi sms ,poniewaz to kawal gnoja ze tak powiem i niezasluguje na jakiekowliek tluamczenia wprost.
To on ma problem ,bo majac zone spotykal sie z TOBA i wieloma panienakmi z portali .
Odetnij sie od niego i od wspomnien.
W przyszlosci nie popelniaj tych samych bledow i tyle.

105 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-11-15 20:57:11)

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Co tu dużo mówić...
im szybciej skończysz ten układ tym lepiej.
Jak sama zauważyłaś nie jesteś jedyna, ten facet po prostu nie umie być wierny, dla niego jesteś zabaweczką do sypialni, którą zaraz rzuci w kąt.. albo i nie rzuci, ale chcesz być wiecznie jedną z wielu? Poczucie bezpieczeństwa jest złudne, on może się starać jedynie dlatego, byś nie zrezygnowała z tego układu, a Ty dopisujesz sobie w głowie pozytywny scenariusz.

Nie warto zadowalać się takimi namiastkami. Jak widać, ciężko mieć kontrolę nad uczuciami, gdy spędza się z kimś sporo czasu, dlatego źle zrobiłaś wchodząc w ten układ. I tak jak pisano, on nie ma wobec Ciebie zobowiązań, ma wobec żony, ale jest zwykłym gnojem, więc nie umie utrzymać ptaszka w ryzach. Dlatego nie dziw się, że nie jest jedyna. w domu też jest żona, z którą zapewne też sypia.
Jasne, żona może nie zgadzać się na pewne działania w łóżku, ale zdrada zawsze pozostaje dla mnie upodleniem samego siebie, upadkiem wartości moralnych generalnie. On widocznie jest uzależniony od seksu, myśli chyba tylko o nim i potrzebuje coraz mocniejszych doznań. Ja to myślę, że też powinnaś się bać czy któregoś dnia wbrew Twojej woli np nie przywali Ci w łóżku, bo on tak lubi...
a to czym może Cię zarazić to inna bajka, bleee..

106

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

I jak tam ?

107

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Mialam spokój jakoś specjalnie nie przejął się tym że mu powiedzialam pass. Wczoraj wieczorem dostalam smsa że tęskni, że mu brakuje w spólnych chwil itd

Patrzyłam w telefon godzine, napisalam że nie jestem juz zainteresowana i żeby przyjął do wiadomości, że ten 'ukłas' uważam za zakończony.... i nie mogłam wcisnąc guzika 'wyslij'.... moment miliony mysli w glowie, że mi tez sie teskni ze mi go brakuje i może tak jeszcze jeden ostatni weekend na pożegnanie i taki kręciłam film w swojej głowie... aż w końcu nacisnęłam 'wyślij'.

Odpisal "jak chcesz" i narazie koniec kontaktu....

Wczoraj było mi cholernie ciężko, jak napisał ale dziś jest lepiej chociaż nie znaczy że dobrze

108

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

Mialam spokój jakoś specjalnie nie przejął się tym że mu powiedzialam pass. Wczoraj wieczorem dostalam smsa że tęskni, że mu brakuje w spólnych chwil itd

Patrzyłam w telefon godzine, napisalam że nie jestem juz zainteresowana i żeby przyjął do wiadomości, że ten 'ukłas' uważam za zakończony.... i nie mogłam wcisnąc guzika 'wyslij'.... moment miliony mysli w glowie, że mi tez sie teskni ze mi go brakuje i może tak jeszcze jeden ostatni weekend na pożegnanie i taki kręciłam film w swojej głowie... aż w końcu nacisnęłam 'wyślij'.

Odpisal "jak chcesz" i narazie koniec kontaktu....

Wczoraj było mi cholernie ciężko, jak napisał ale dziś jest lepiej chociaż nie znaczy że dobrze

Brawo i Ty się ciesz dziewczyno , wiesz za czym on tęskni czy Ci pokazać .. tfu znaczy powiedzieć ?? Czego Ci brakuje ? Ochłapów uczucia , troski , ciepła i zainteresowania ? Doskonale wiesz że NIGDY byś z nim nie stworzyłą normalnej relacji tak ? chyba sam Ci to wprost powiedział. Życie by Ci uciekło na , on z czasem by znalazł młodszą a Ty pokiereszowana i parę lat później znienawidziłabys siebie za to.
Teraz masz życie przed sobą i możesz je właściwie przeżyć aby wreszcie nie czuć się którąś z koleji tylko być JEDYNĄ dla swojego mężczyzny

109

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

ktoś napisał już chyba w moim watku nawet, że dostaje własnie jakąś namiastkę zwiążku, pseudo- bliskości, zaangażowania itd i fakt to mnie do Niego ciągneło... chyba jednak samotności mi nie służy a że on chcial no to ja się zgodziłam on miał seks ja jakąś mikroskopijną namiastkę zwiazku:(

Będzie cięzko tym bardziej że coś czuje, że jeszcze się odezwię jak musie bzykać bedzie chciało:) ale wiem musze dac radę, ja decyzję podjęłam i myśle że jej nie zmienie tylko po prostu jest cięzko

110

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Dziewczyno ale Ty masz prostą sytuacje , jak będzie cięzko ? Wystarczy znaleźć faceta wolnego , będziesz miała i seks i bliskośc , prawdziwą bliskość .

A teraz rozpamiętujesz ile to on razy do Ciebie się odezwał czy przytulił. Robił to po między wizytą u jednej i drugiej a wieczorem jeszcze żoną się zajmował.

111

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
Poprostu Daniel napisał/a:

Dziewczyno ale Ty masz prostą sytuacje , jak będzie cięzko ? Wystarczy znaleźć faceta wolnego , będziesz miała i seks i bliskośc , prawdziwą bliskość .

A teraz rozpamiętujesz ile to on razy do Ciebie się odezwał czy przytulił. Robił to po między wizytą u jednej i drugiej a wieczorem jeszcze żoną się zajmował.

tzn ja zdaje sobie sprawe z tego że robil to między jedna a druga ale chodzi o to że ja jakoś sie tam minimalnie przyzwyczailam do niego i dlatego bedzie ciężko, poza tym ja mam cholerny żal do siebie że się w to wpiepszyłam i to mnie dobija, że sama sobie zgotowalam ten los

112

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:
Poprostu Daniel napisał/a:

Dziewczyno ale Ty masz prostą sytuacje , jak będzie cięzko ? Wystarczy znaleźć faceta wolnego , będziesz miała i seks i bliskośc , prawdziwą bliskość .

A teraz rozpamiętujesz ile to on razy do Ciebie się odezwał czy przytulił. Robił to po między wizytą u jednej i drugiej a wieczorem jeszcze żoną się zajmował.

tzn ja zdaje sobie sprawe z tego że robil to między jedna a druga ale chodzi o to że ja jakoś sie tam minimalnie przyzwyczailam do niego i dlatego bedzie ciężko, poza tym ja mam cholerny żal do siebie że się w to wpiepszyłam i to mnie dobija, że sama sobie zgotowalam ten los

Ciężko to jest parom które po latach pełnego oddania się rozstają . Ty dostawałaś ochłapy i "minimalnie się przyzwyczaiłas" więc o co chodzi ?

113

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

i jak ?

114

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Dołek minął ale ja mam silny charakter:) spędziłam miły samotny weekend odcięta od świata w górach, naładowałam baterie i jest smile
Co dzień mamy ze sobą kontakt ale jest to normalny, prawidłowy zawodowy kontakt zarówno u mnie jak i u niego.
Także można powiedzieć jak na razie jest ok i myślę że tak zostanie:)

Tzn ja nie zmięknę a on nie będzie próbował odnowić tej relacji ani też robić mi na złość.

115

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

Dołek minął ale ja mam silny charakter:) spędziłam miły samotny weekend odcięta od świata w górach, naładowałam baterie i jest smile
Co dzień mamy ze sobą kontakt ale jest to normalny, prawidłowy zawodowy kontakt zarówno u mnie jak i u niego.
Także można powiedzieć jak na razie jest ok i myślę że tak zostanie:)

Tzn ja nie zmięknę a on nie będzie próbował odnowić tej relacji ani też robić mi na złość.

Trzymam kciuki smile Odzywaj się czasem bo inaczej będę dopytawał wink

Fajny pomysł z weekendem smile Ja teraz do Krakowa na weekend jade , też pozwiedzam , podładuje baterie.

116 Ostatnio edytowany przez pedra85 (2012-11-19 22:27:24)

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Mogę Ci robić za przewodnika bo to moje tereny:) a poważnie tam na pewno podładujesz baterie, Kraków w końcu to magiczne miasto..

Dzięki za zainteresowanie, to na prawdę jest budujące:)


Chyba zrobiłam błąd miało być "naprawdę":)

117

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Pedra i Daniel -- napiszcie jak Wam było w tym Krakowie smile
Uwielbiam Kraków, mieszkałem tam chyba 10 lat.

118

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Ale ja nie jadę z pedrą .. no chyba że big_smile

119

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Mi tez nic nie wiadomo o podróży z Danielem do Krk:):)

120

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

Mi tez nic nie wiadomo o podróży z Danielem do Krk:):)

A nuż , kto wie wink

121

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

...Wpadniemy na siebie w tłumie przechodniów:):)

122

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

...Wpadniemy na siebie w tłumie przechodniów:):)

Będę chodził po Kazimierzu jak coś i wpadał smile I pytał : o przepraszam czy pani Pedra ? tongue

123

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
Poprostu Daniel napisał/a:
pedra85 napisał/a:

...Wpadniemy na siebie w tłumie przechodniów:):)

Będę chodził po Kazimierzu jak coś i wpadał smile I pytał : o przepraszam czy pani Pedra ? tongue

jak coś to Dagmara:) spoko to ja będę robić tak samo, może być ciekawie:)

124

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:
Poprostu Daniel napisał/a:
pedra85 napisał/a:

...Wpadniemy na siebie w tłumie przechodniów:):)

Będę chodził po Kazimierzu jak coś i wpadał smile I pytał : o przepraszam czy pani Pedra ? tongue

jak coś to Dagmara:) spoko to ja będę robić tak samo, może być ciekawie:)

Milo mi Dagmaro smile to jestesmy umowieni , sobota wieczor na Kazimierzu big_smile

125

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

OK:) i jakaś wyższa siła pozwoli Nam trafić na siebie, nie znając się:) no cuda się ponoć zdarzają:)

126

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

OK:) i jakaś wyższa siła pozwoli Nam trafić na siebie, nie znając się:) no cuda się ponoć zdarzają:)

Cudom trzeba czasem pomóc big_smile Będę chodził i obserwował czy żadna kobieta nie wpada na facetów po drodze , wtedy podejdę big_smile

127

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Nie róbcie chec na forum tylko się na priva umówcie i dajcie znać jak było!

128

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
sam22 napisał/a:

Nie róbcie chec na forum tylko się na priva umówcie i dajcie znać jak było!

Daj spokój , ja się wstydzę big_smile big_smile big_smile

129

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
Poprostu Daniel napisał/a:
sam22 napisał/a:

Nie róbcie chec na forum tylko się na priva umówcie i dajcie znać jak było!

Daj spokój , ja się wstydzę big_smile big_smile big_smile

a biegać po Kazimierzu, potykając się o kobiety albo zaczepiając każdą która wpada na facetów się nie wstydzisz:):):)

130 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-11-20 18:55:13)

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Mimo wszystko dyscyplinuję Was. Póki jest czas to umówcie się, po południu na Kazimierzu, gdzieś na placu, potem pójdziecie na kawę. Posiedzicie pół godziny i potem każdy pójdzie w swoją stronę. Na powitanie tylko dacie sobie rękę i powiedzie "Cześć! Jestem Daniel", "Cześć! Jestem pedra", potem pochrzanicie o pogodzie, wybierzecie kawiarnię... od razu załóżcie że będzie sztywno, a jak nie będzie to zostaniecie mile zaskoczeni smile

Ale koniecznie potem napiszcie na forum, ok?

Zresztą widzisz, że Pedra jest "na tak". No i też bym się na twoim miejscu wstydził... smile

PS. a najlepiej umówcie się na rynku pod skarbonką, a potem Cafe Botanica na przykład... albo jakaś inna ciemna kawiarnia; najważniejsze to ustalić sobie krótki czas, bo jak będzie sztywno to trzeba jakoś z twarzą wyjść prawda?

Posty [ 66 do 130 z 155 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026