netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

154 odpowiedzi16 700 wyświetleńzałożony przez pedra85, 11.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 155 ]

1

Temat: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Witam, jestem tutaj nowa a post założyłam dlatego że jestem ciekawa czy są tutaj kobiety w podobnej sytuacji.
Tak, mam romans z zonatym od okolo 3 miesięcy, na początku miał być tylko seks, oderwanie od szarej rzeczywistości, myślałam że dam rade gdyż sama również nie chce związku. Ale nie wiedzieć kiedy coś poczułam i może nawet to nie miłość jak uzależnienie. jestem singlem on ma zone i dwójke dzieci i nie oczekuje że zostawi rodzinę od początku ustaliliśmy, że to nie wchodzi w gre.
W czym jest problem? po 3 miesiącach zaczynam mieć wyrzuty sumienia, jednocześnie czuje że życie ucieka mi przez palce. Widzimy się dość rzadko ale mi to wystarczy i chociaż poznaje nowych wolnych facetów on mi wystarcza. Ja mam 27 lat on jest 10 lat starszy.
Lubię seks ale śpię tylko z Nim natomiast ON, wydaje mi się że nie jestem jedyną kochanką. Ma konto na kilku portalach erotycznych ma bzika na punkcie seksu i ogromne doświadczenie. zastanawiam się więc co robi przy mnie? Ja nie jestem wyrachowaną s..ą a jednak daje mi często odczuć poczucie bezpieczeństwa. Chociaż po spotkaniach z Nim nie moge dojść długo siebie bo jakiś żal do siebie, bo smutek bo ja wracam do pustych scian a on ma w zyciu wszystko, dom rodzine, dzieci, pozycje społęczną a ja samotność. Chciałąbym to skończyć bo wiem, że to jest zgubne dla mnie i że krzywdze jego rodzinę w jakiś sposób ale nie umiem tylko przy Nim jestem szczęśliwa.
Była któraś z Was w takiej sytuacji? Ze nie dość że kochanka to jeszcze ta nie wiedza czy jedyna?

2

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

...taki facet ktory zdradza to nie facet, to jakas malpa ktorej wiecznie malo...masakra przeciez z zona tez mozna poswirowac w lozku i nie trzeba odrazu skaku w bok:(

3

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

żona ponoć jest "dobrze wychowana" i nie zgadza się na wiele rzeczy. Fakt też jestem kobietą i lubie ostry seks ale wiem że robie źle sypiając z żonatym jednak ale śpie tylko z Nim natomiast ON raczej z wieloma może nie są to "stałe" kochanki ale gdzieś jednorazowy seks, bądź impreza dla swingersów. I właśnie, kim ja tutaj jestem? Kochanka z założenia jest od seksu, przyjemności cielesnej, wydaje mi się że mu ją daje ale nie rozumiem dlaczego on ma konto na portalach erotycznych? po co?

4

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

jaki widzisz cel spotykania się z nim?tylko dla seksu?
po co Ci to? masz 27 lat,rozejrzyj się za kimś,kto Cię pokocha,jaka przyszłość Cię czeka będąc kochanką,do tego nie jedyną?

5

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Wiesz kim jestes?kolejna ktora przelecial bedzie to robil az nie spotka nastepnej, przepraszam ze to pisze ale taka jest prawda to swinia nie facet rozumiem sa sytuacje w zyciu ze dwoje ludzi sie zakochuje dla dobra rodziny nie odchodza od zon i mezow bo tak bedzie lepiej ale mi sie wydaje ze on to robi dla zabawy dla wyzycia sie bo lubi seks i tak bedzie robil w nieskonczonosc az mu sie nie znudzi a ty sie na zaboj zakochasz i popadniesz w depresje bo przeciez nie zostawi zony i dzieci  dla Ciebie...

6

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Dzieki dziewczyny:* oczywiście ja nawet nie liczę na to że zostawi rodzine i chyba nie chce, bo zamęczyły by mnie wyrzuty sumienia. Wiem że jestem kolejna a najlepsze jest to że jestem kobieta pracujaco, niezależną nie narzekam na brak facetów wokół, nie jestem boginią ale mogłabym stworzyć 'zdrowy' związek... tylko że kiedyś ktoś mnie bardzo zranił i wtedy powiedziałam dość miłości dlatego wesząłm w ten układ. Wiedziałąm że on się nie zakocha (bo rodzina) a ja już chyba kochać nie umiem więc miało być ok. Nie wiem czy się zakocham jabym to nazwała jakimś uzależnieniem. Seks, owszem jest ważnym z Nim jest bardzo dobry ale wiem że to nie wszystko a moze cos w tym jest że kobiety kochają drani?

7

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Jesli wiesz,że żle robisz spotykając się z nim to czego oczekujesz od nas?Usprawiedliwienia,bo on jest taki wyuzdany i pie.rzy wszystko,co się rusza,a ty jestes taka wrazliwa,bo masz wyrzuty sumienia?No sorry,ja widzę twoja winę większą.I brak mądrosci,ze tak łagodnie powiem...

8

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Widzisz kobiety s atak skonstruowane ze przewaznie po takich spotkaniahc tyko na seks zakochuja sie w mezczyznie a on natomiast bawi sie ile wlezie i szuka kolejnej...pamietaj ze kochanka, to tylko kochanka i predzej czy pozniej sie znudzi a tutaj jeszcze jakies portale erotyczne ja w tym temacie nie mam watpliwosci ze nie jestes jedyna

9

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Nie oczekuje "klepania mnie po pleckach" i współczucia. Tak ja mówiłam wiem że źle robie. Ale właśnie tu jest taki mały konflikt. Z jednej strony fajne chwile ( nie tylko seks, ale również spacery po górach, ogólnie lubie aktywnie spędzać czas) to nie jest tylko seks, my rozmawiamy o problemach (bardziej on niż ja) poprostu nadajemy na tych samych falach, taka przyjaźń doprawiona seksem. Nie wim czy to dobrze ujęłam, chodzi mi o to że owszem jest ostre pie...nie ale nie tylko.  Z drugiej strony, no facet ma rodzinę, dzieciaki. I z jednej strony egoizm z drugiej wyrzuty sumienia. Dla mnie to duży problem:(

10

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Właśnie Brzanka26 "znudzę się" tego się boję, że niby tutaj w miarę ok aż tu nagle powie mi 'sorry mała, znudziłem się' A ja wtedy pomyśle jaka byłam głupia i naiwna:( najgorsze jest to że ja to wszystko wiem ale moje życie uczuciowe zawsze było bardzo skąplikowane chyba mam takie tendencje, że wybieram nie odpowiednich facetów:( z jednej strony miłości mowię "nie" z drugiej czuje się samotna. Rządzą mną calkiem sprzeczne uczucia

11

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

"żona ponoć jest "dobrze wychowana" i nie zgadza się na wiele rzeczy."

To akurat wiesz od niego - żonaty facet prawie zawsze mówi, że żona jest nudna, upierdliwa, słaba w łóżku itp itp itp. A Ty to łykasz - chociaż tej żony nie znasz, nie byłaś z nimi w łóżku - a może to on nie potrafi jej zadowolić? TO, ŻE FACET JEST DOŚWIADCZONY WCALE NIE ZNACZY, ŻE DOGODZI KAŻDEJ KOBIECIE - on najwyraźniej jest doświadczony, bo zdradza na lewo i prawo.... I co ma tu dobre wychowanie do rzeczy - czy to, ze lubię seks oznacza, że mam się zachowywać tak jak Doda?
Nie pomyślałaś, że nie każda kobieta może zgodzić się na swing? Ona może być wyzwolona w łóżku, może lubić oglądać porno, masturbować się itp. ale np. nigdy nie zgodzi się na wymianę partnerów, bo dla niej to zdrada, bo sama nie potrafiłaby dotknąć innego mężczyzny niż mąż i zabiłaby widząc, że on kocha się z inną?

"I właśnie, kim ja tutaj jestem? Kochanka z założenia jest od seksu, przyjemności cielesnej, wydaje mi się że mu ją daje ale nie rozumiem dlaczego on ma konto na portalach erotycznych? po co?"

Ale jakie to ma znaczenie? Wlazłaś w najbardziej toksyczny z układów - w romans z żonatym facetem, więc zamiast rozkminiać przyczyny, dla których nie potrafi utrzymać penisa w spodniach, wyemigruj wewnętrznie i zakończ te znajomość.

12

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

"Ale jakie to ma znaczenie? Wlazłaś w najbardziej toksyczny z układów - w romans z żonatym facetem, więc zamiast rozkminiać przyczyny, dla których nie potrafi utrzymać penisa w spodniach, wyemigruj wewnętrznie i zakończ te znajomość"
Dobitnie ale dobrze tego chyba potrzebuje, żeby mi ktoś mocno przemówił do rozsądku.
Będę próbować jakoś najpierw emocjonalnie sie od Niego uniezależnić ale to nie będzie proste. Zapomniałam dodać że znamy się rok, jest jednym z najlepszych klientów naszej firmy. Nie pracujemy razem aczkolwiek codziennie rozmawiamy przez telefon, służbowo oczywiście. I dlatego będzie to trudniejsze bo najlepiej gdyby absolutnie całkiem zniknął a nie ejst to możliwe:(

13

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

zakoncz to jak najszybciej......ja tez bylam dziewczyna na ktorys dzien tygodnia, uzalezniona od telefonu od niego, ale do czasu, byly lzy, awantury, rozstania, powroty,proby samobojcze, telefony innych panienek do mnie...trauma...daj mu po nosie i powiedz, ze chcesz sobie zycie ulozyc normalnie i koniec , niech szuka  dalej....

14

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

moze zniknac wystarczy bardzo tego chciec ok rozmawiacie czesto przez tel ale to tylko rozmowa sluzbowa i nic wiecej tak to tlumacz, te rozmowy maja byc konkretne zwiazane z firma i do widzenia nie ma owijania i flirtowania malymi kroczkami a wyjdziesz z tego...:)

15

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

"
Będę próbować jakoś najpierw emocjonalnie sie od Niego uniezależnić ale to nie będzie proste. Zapomniałam dodać że znamy się rok, jest jednym z najlepszych klientów naszej firmy. Nie pracujemy razem aczkolwiek codziennie rozmawiamy przez telefon, służbowo oczywiście. I dlatego będzie to trudniejsze bo najlepiej gdyby absolutnie całkiem zniknął a nie jest to możliwe:(

No to weszłaś w największy z możliwych banałów - nie dość, że żonaty i dzieciaty to jeszcze z roboty (dobrze, że nie szef). Nie pomyślałaś, że możesz mieć kupę syfu z racji tej znajomości? A jeśli jego żona się dowie i zrobi Ci burdel w pracy? A co - jeśli on się znudzi albo uzna, że go osaczasz - on zacznie robić Ci problemy? Wiesz, jak będziesz się czuć? Jak zużyta rzecz...

Dobra rada: nie wierz w plotki o "czystych" układach tylko dla seksu - może w Seksie w wielkim mieście one funkcjonują bez zakłóceń, ale w realnym życiu jedna lub druga strona się angażuje, względnie robi się kwas. I nie wierz żonatym, którzy opowiadają o jędzowatych żonach - z jędzami to się rozwody bierze, a nie dzieci robi i na wakacje jeździ.

I jeszcze jedno: Twój kochanek ma jakieś 38 lat - zdajesz sobie sprawę, że mu się kryzys wieku średniego włącza? Że mu odpiernicza pod kopułą, że pewnie siedzi na seks czatach, odlotach i innych takich i rozpaczliwie szuka nowych wrażeń - nei dlatego, że jego żona to jędza, tylko ze strachu, bo się boi że to jego ostatnie męskie podrygi? A że mu się chętna i naiwna trafiłaś...

16

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

gra1234 strasznie Ci współczuje, nie jestem na takim etapie jeszcze a już jest mi cięzko więc nie wyobrażam sobie co Ty czujesz/czułąś:(
Brzanka- masz racje:) bedzie to bardzo trudne bo to taki typ 'lovelasika' który naprawdę potrafi bajerować i boję się że wymiękne, przez okres ostatniego miesiąca, kiedy to wyrzuty są coraz większe i coraz większy dół rozstawałąm się dwa razy.... i niestety bardzo szybko wymiekłam znów:(

17

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

gra1234 strasznie Ci współczuje, nie jestem na takim etapie jeszcze a już jest mi cięzko więc nie wyobrażam sobie co Ty czujesz/czułąś:(
Brzanka- masz racje:) bedzie to bardzo trudne bo to taki typ 'lovelasika' który naprawdę potrafi bajerować i boję się że wymiękne, przez okres ostatniego miesiąca, kiedy to wyrzuty są coraz większe i coraz większy dół rozstawałąm się dwa razy.... i niestety bardzo szybko wymiekłam znów:(

A wiesz o tym, że jego najbardziej kręcą właśnie te emocje - jest jak wampir, on się tym żywi, tym że młodsza 10 lat dziewczyna za nim szaleje, że jest znowu tak, jak lata temu - rozstania, powroty, awantury... Młodnieje facet big_smile

18

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

właśnie o to chodzi, ,że ja przed Nim dobrze gram, że tylko seks itd że mnie nic nie rusza tzn nie osaczam go na pewno, nie smęcę nie płacze itd
dobra poźniej jak jestem sama zdejmuje maske.
a z tym kryzysem wieku średniego możesz mieć racje, bo On ma bzika na swoim pukncie tzn jest egocentrykiem żeby nie powiedzieć narcyzem.
Fakt, jest inteligentny, przystojny, zabawny itd itp etc.... i na tym bazuje, jak to się mówi 'ma bajere' miło swojego wieku.
zaczynając to myślałam że dam rade, że ja też taka zimna, bez serca czysty seks i nic więcej.. i wpadłam nie wiem nawet kiedy

19

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

No wlasnie jeszcze lovelasik nie ustatkowany mezczyzna tylko szukajacy wrazen non stop cos nowego i to wlasnie takiego typa kreci...daj sobie z nim spokoj nie wymiekaj kobieto po co ci to powiedz sobie ze nie niech szuka kolejnej naiwnej ktora mu umili zycie

20

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

"A wiesz o tym, że jego najbardziej kręcą właśnie te emocje - jest jak wampir, on się tym żywi, tym że młodsza 10 lat dziewczyna za nim szaleje, że jest znowu tak, jak lata temu - rozstania, powroty, awantury... Młodnieje facet "
pisząc ten post dziś miałąm naprawde strasznego doła, poprawiłyście mi humor:)
ale jutro znów jest dzien i znów kontakt z Nim... i tu się okaże na ile mam siły w sobie

21

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Skoro potrzebujesz, żeby "ktoś Ci mocno przemówił do rozsądku" to czuję się zwolniona z obowiązku dobierania słów, żeby nikogo nie urazić.

A więc: kiedy przeczytałam Twój pierwszy post to wybuchnęłam śmiechem. Bo to jakaś parodia. Kochanka, która świadomie weszła w układ z żonatym facetem oczekuje od niego wierności? Z jakiej racji? Przecież, skoro zdradza żonę, z założenia jest niewierną szują. Różne normy społeczne nakazują wierność żonie, ale o normach, które by nakazywały wierność kochance to ja jeszcze nie słyszałam.
Weszłaś w pewien układ i świadomie przystałaś na jego zasady. Dowiedziałaś się, że nigdy nie porzuci żony i zaakceptowałaś to. Zaakceptowałaś też to, że on zdradza. Więc co takiego dziwnego jest w tym, że zdradza nie tylko z Tobą? Czy on kiedykolwiek deklarował, że będziesz jego jedyną kochanką?
To Ty sobie wyobraziłaś, że jesteś jedyna i wyjątkowa, że łączy Was coś więcej. Dla niego jesteś tylko jedną w wielu możliwości wyrwania się z rutyny małżeńskiego seksu. Jesteś dla niego wyłącznie rozrywką, zabawką. A chyba wiesz, że jeśli zabawka sprawia przyjemność to się o nią dba? Więc on dba o wasze relacje. Ale chyba tez wiesz co czeka zabawkę, kiedy dziecko dostanie nową lub ta mu się po prostu znudzi?

brzanka85 napisał/a:

Właśnie Brzanka26 "znudzę się" tego się boję, że niby tutaj w miarę ok aż tu nagle powie mi 'sorry mała, znudziłem się' A ja wtedy pomyśle jaka byłam głupia i naiwna:( najgorsze jest to że ja to wszystko wiem ale moje życie uczuciowe zawsze było bardzo skąplikowane

Boisz się, że się Tobą znudzi. Moim zdaniem to byłoby dla Ciebie dobre. A co jeśli się nie znudzi? Zamierzasz tkwić w tym układzie przez najbliższe 20 lat? Przez lata zadowalać się namiastkami, zawsze wiedząc, że jest ktoś ważniejszy? Nie chcesz mieć normalnego faceta, normalnej rodziny, dzieci? Wystarczą Ci jakieś ochłapy "uczucia"? Chcesz kogoś kochać i zgadzasz się na to, ze Twoje uczucie nigdy nie będzie odwzajemnione?  Marnujesz czas, który mogłabyś poświęcić na budowanie zdrowego związku. Ile lat jeszcze jesteś gotowa poświęcić?

Piszesz, że Twoje życie uczuciowe zawsze było bardzo skomplikowane. A kto Ci je komplikował jeśli nie Ty sama? Przecież nikt Cię do łóżka żonatego nie wpychał na siłę. To byłą Twoja decyzja, więc "skomplikowane życie uczuciowe" jest wyłącznie skutkiem Twoich własnych decyzji.

22

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

właśnie o to chodzi, ,że ja przed Nim dobrze gram, że tylko seks itd że mnie nic nie rusza tzn nie osaczam go na pewno, nie smęcę nie płacze itd
dobra poźniej jak jestem sama zdejmuje maske.
a z tym kryzysem wieku średniego możesz mieć racje, bo On ma bzika na swoim pukncie tzn jest egocentrykiem żeby nie powiedzieć narcyzem.
Fakt, jest inteligentny, przystojny, zabawny itd itp etc.... i na tym bazuje, jak to się mówi 'ma bajere' miło swojego wieku.
zaczynając to myślałam że dam rade, że ja też taka zimna, bez serca czysty seks i nic więcej.. i wpadłam nie wiem nawet kiedy

Daj spokój, z tego co piszesz to standard jest - za kilka lat to będzie równia pochyła a nie mężczyzna, pewnie zacznie się brać za takie 20 lat młodsze.

I wcale nie jest inteligentny, bo gdyby był toby się nie ładował w takie układy w robocie. Debil.

Naprawdę- zastanów sie, czemu wiążesz sie z żonatym facetem - przecież - skoro chcesz tylko seksu -wolni faceci też na takie układy się zgadzają.

23

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Dziewczyno nie boisz się tego, że może Cię czymś zarazić? Jeśli nie jesteś tą drugą, ale którąś z kolei to wiesz może być niespodzianka.

24

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
Maja66 napisał/a:

Dziewczyno nie boisz się tego, że może Cię czymś zarazić? Jeśli nie jesteś tą drugą, ale którąś z kolei to wiesz może być niespodzianka.

powiem Ci że mam bzika na punkcie czystości a szczególnie sfer intymnych i naprawdę widać że on też bardzo dba i o bezpieczeństwo i o higiene, wręcz mało spotykane,

25

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Pierwsza część postu vinngi chyba ujmuje problem najlepiej...

26

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Vinnga- trafnie, nawet bardzo i dzięki. nie skomentuje bardziej bo chyba nie mam czego. masz racje

27 Ostatnio edytowany przez batszeba (2012-11-11 21:43:55)

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

powiem Ci że mam bzika na punkcie czystości a szczególnie sfer intymnych i naprawdę widać że on też bardzo dba i o bezpieczeństwo i o higiene, wręcz mało spotykane,

Czy Ty w ogóle zdajesz sobie sprawę, z tego co piszesz???  SKORO SIĘ PUSZCZA NA LEWO I PRAWO to nic dziwnego, że o stan kutasa dba - najlepszy dowód na to, z kim się zadawać musi...

28

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
batszeba napisał/a:
pedra85 napisał/a:

powiem Ci że mam bzika na punkcie czystości a szczególnie sfer intymnych i naprawdę widać że on też bardzo dba i o bezpieczeństwo i o higiene, wręcz mało spotykane,

Czy Ty w ogóle zdajesz sobie sprawę, z tego co piszesz???  SKORO SIĘ PUSZCZA NA LEWO I PRAWO to nic dziwnego, że o stan kutasa dba - najlepszy dowód na to, z kim się zadawać musi...

właściwie nigdy na to nie patrzyłam od tej strony:(

29

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:
batszeba napisał/a:
pedra85 napisał/a:

powiem Ci że mam bzika na punkcie czystości a szczególnie sfer intymnych i naprawdę widać że on też bardzo dba i o bezpieczeństwo i o higiene, wręcz mało spotykane,

Czy Ty w ogóle zdajesz sobie sprawę, z tego co piszesz???  SKORO SIĘ PUSZCZA NA LEWO I PRAWO to nic dziwnego, że o stan kutasa dba - najlepszy dowód na to, z kim się zadawać musi...

właściwie nigdy na to nie patrzyłam od tej strony:(

Sama napisałaś, że on ma ciągoty do swingowania plus szuka wrażeń na internecie - przecież on może korzystać z usług cichodajek wyhaczanych na czatach, dziewczyn przechodzonych przez x facetów - przecież one niewiele różnią się od dziewczyn z agencji - poczytaj sobie takie sławne forum garsoniera, co faceci tam wypisują i co te dziewczyny robią!!!!

Rany, nawet jeśli myje się sto razy na dzień, to dla mnie byłoby obrzydliwe np. uprawianie seksu oralnego z nim....

Pomijam kwestie żony i dwójki dzieci, bo jest ona oczywista chyba ....

30

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Batszeba to że śpi z żoną to ja jestem pewna tzn nie wierzę kiedy mówi że nie sypia.
właśnie ja to odebrałam inaczej (korzystnie dla mnie), że skoro tak dba o siebie to na pewno  nie sypia z byle kim itd ale w sumie to że ktoś się myje 10 razy na dzień nie wyklucza chorob:( no mam nadzieje że niczym się nie zaraziłam, jak narazie nic na to nie wskazuje

31

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

Batszeba to że śpi z żoną to ja jestem pewna tzn nie wierzę kiedy mówi że nie sypia.
właśnie ja to odebrałam inaczej (korzystnie dla mnie), że skoro tak dba o siebie to na pewno  nie sypia z byle kim itd ale w sumie to że ktoś się myje 10 razy na dzień nie wyklucza chorob:( no mam nadzieje że niczym się nie zaraziłam, jak narazie nic na to nie wskazuje

Co dla Ciebie oznacza "byle kto"? Ktoś inny niż Ty? Taki jak tirówka? Jak dziewczyna z agencji?? Facet ewidentnie ma wiele partnerek, widziałaś kiedyś portale typu zbiornik? Sypiając z nim siłą rzeczy sypiasz z jego wszystkimi innymi partnerkami, a pośrednio i z ich partnerami, pomyślałaś o tym?
Uważasz, że jeśli ktoś nosi ekstra ciuchy i jest inteligenty to to jest gwarancją czegokolwiek?


Z żoną na 100% sypia i pewnie pożycie ich wcale nie jest tak dramatyczne, jak on Ci to przedstawia....

32

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Gratulacje pedra85... zagwarantowałaś sobie taki problem, że lol. Powiem więcej... coś czuje że z tej historii jeszcze coś ciekawego wyniknie, a opcji jest wiele: żona się dowie akurat o Tobie a nie o innych kochankach, zarazisz się czymś paskudnym (mydełkiem po prącie, przed i po seksie przed rzeżączką i HIV Cię nie uratuje), nie będziesz w stanie go zostawić i będziesz cierpieć, cierpieć i cierpieć.

Nie zapomnij o jego rodzinie... każde dziecko chciało by mieć tatusia, który bzyka wszystko dookoła.

Dlatego Tobie radze za długo się nad tym wszystkim nie zastanawiać (myślenie tylko pogorszy w tym momencie sprawę), spiąć pośladki i zakończyć to. Myślę że każda z forumowiczek się z tym zgodzi

33

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
batszeba napisał/a:
pedra85 napisał/a:

Batszeba to że śpi z żoną to ja jestem pewna tzn nie wierzę kiedy mówi że nie sypia.
właśnie ja to odebrałam inaczej (korzystnie dla mnie), że skoro tak dba o siebie to na pewno  nie sypia z byle kim itd ale w sumie to że ktoś się myje 10 razy na dzień nie wyklucza chorob:( no mam nadzieje że niczym się nie zaraziłam, jak narazie nic na to nie wskazuje

Co dla Ciebie oznacza "byle kto"? Ktoś inny niż Ty? Taki jak tirówka? Jak dziewczyna z agencji?? Facet ewidentnie ma wiele partnerek, widziałaś kiedyś portale typu zbiornik? Sypiając z nim siłą rzeczy sypiasz z jego wszystkimi innymi partnerkami, a pośrednio i z ich partnerami, pomyślałaś o tym?
Uważasz, że jeśli ktoś nosi ekstra ciuchy i jest inteligenty to to jest gwarancją czegokolwiek?


Z żoną na 100% sypia i pewnie pożycie ich wcale nie jest tak dramatyczne, jak on Ci to przedstawia....

Nie obrażając tirówek itd:) mówiąc 'byle kto' miałam na myśli panienki które na seksie biją kase, wiem świeta nie jestem ale jak spie to juz z jednym.
a jak chodzi o te ekstra ciuchy, niczego takiego nie napisałam, źle mnie oceniasz. Ja mam swietna prace, napewno nie chudy portfel i pozycje zawodowa zawdzieczam sobie i cięzkiej pracy więc metki nie robią jakiegoś wrażenia na mnie tzn nie to jest dla mnie ważne. Inteligencja, zaradność życiowa to i owszem i on to ma. Pracujemy w tej samej branży to co mogę powiedzieć (bez łączenia z życiem prywatnym) niezwykle imponuje mi zawodowo. praca dla mnie jest bardzo ważna więc tacy ludzie tzn ludzie którzy głową osiągają sukces budzą mój podziw.

34

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
CapitanWaffles napisał/a:

Gratulacje pedra85... zagwarantowałaś sobie taki problem, że lol. Powiem więcej... coś czuje że z tej historii jeszcze coś ciekawego wyniknie, a opcji jest wiele: żona się dowie akurat o Tobie a nie o innych kochankach, zarazisz się czymś paskudnym (mydełkiem po prącie, przed i po seksie przed rzeżączką i HIV Cię nie uratuje), nie będziesz w stanie go zostawić i będziesz cierpieć, cierpieć i cierpieć.

Nie zapomnij o jego rodzinie... każde dziecko chciało by mieć tatusia, który bzyka wszystko dookoła.

Dlatego Tobie radze za długo się nad tym wszystkim nie zastanawiać (myślenie tylko pogorszy w tym momencie sprawę), spiąć pośladki i zakończyć to. Myślę że każda z forumowiczek się z tym zgodzi

Ja wiem że musze to skończyć ten post miał mi w tym pomóc, umocnić jeszcze bardziej przekonać i uświadczyć że robie źle

35

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

"ale jak spie to juz z jednym."
W takim razie masz problem, bo on sypia i to nie z jedną. I problem ten będzie narastać, narastać i narastać.

"Inteligencja, zaradność życiowa to i owszem i on to ma. "
Raz jeszcze: żaden inteligenty facet nie będzie ładować się w romans w pracy. Stąd dowód dla mnie, że się chłopak mocno pogubił przez te 40 nadchodzącą i mózg mu zstąpił między nogi.

"Pracujemy w tej samej branży to co mogę powiedzieć (bez łączenia z życiem prywatnym) niezwykle imponuje mi zawodowo. praca dla mnie jest bardzo ważna więc tacy ludzie tzn ludzie którzy głową osiągają sukces budzą mój podziw.
Dobrze Ci radzę: zmień kryteria obdarzania podziwem. Bo żonatego dziwkarza z dwójką dzieci to ja bym nie podziwiała nawet, gdyby był Einsteinem.

Co do ciuchów: mam na myśli, że super ubrania plus zadbany wygląd nie zawsze są gwarancją higieny erotycznej big_smile

36

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

"Dobrze Ci radzę: zmień kryteria obdarzania podziwem. Bo żonatego dziwkarza z dwójką dzieci to ja bym nie podziwiała nawet, gdyby był Einsteinem."
tutaj masz racje:)
a jak chodzi o tą inteligencje mówiłam tutaj tylko i wyłącznie o pracy o wykonywaniu swoich obowiązkow itd
my nie pracujemy razem tak dosłownie, że mijamy się co dzień w biurze ale chyba wiem o co Ci chodzi że gdyby naprawde byl zawodowo mądry nie pakował by sie romans z kimś z kim jest 'zawodowo' związany.

37

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

"Dobrze Ci radzę: zmień kryteria obdarzania podziwem. Bo żonatego dziwkarza z dwójką dzieci to ja bym nie podziwiała nawet, gdyby był Einsteinem."
tutaj masz racje:)
a jak chodzi o tą inteligencje mówiłam tutaj tylko i wyłącznie o pracy o wykonywaniu swoich obowiązkow itd
my nie pracujemy razem tak dosłownie, że mijamy się co dzień w biurze ale chyba wiem o co Ci chodzi że gdyby naprawde byl zawodowo mądry nie pakował by sie romans z kimś z kim jest 'zawodowo' związany.

W takim razie sytuację masz ułatwioną, bo nie będziesz się katować jego widokiem na co dzień. Pan z wymowną fotką w avatarze dobrze Ci radzi: zepnij się i zakończ to po męsku i nie myśl zbyt wiele o nim, bo naprawdę nie ma nad kim rozmyślać. I weź pod uwagę, że w razie gdyby wasz romans się wydał w pracy (bez informowania żony) to problemy też mogłabyś mieć - łatkę przechodzącej przez łóżka żonatych ciężko odkleić, nawet jeśli ludzie udają, że jest inaczej sad

Skoro już wiesz, że brniesz w dziwne relacje, to lepiej zastanów się dlaczego to robisz - bo będziesz pakować się w coraz gorsze związki i coraz więcej cierpieć.

38

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

"Skoro już wiesz, że brniesz w dziwne relacje, to lepiej zastanów się dlaczego to robisz - bo będziesz pakować się w coraz gorsze związki i coraz więcej cierpieć"
No dokładnie coś ze mną jest nie tak skoro lubie takie skąplikowane układy tzn to jest mój pierwszy romans z żonatym ale tak jak wczęsniej mówiłam komplikuje sobie sama te relacje damsko-męskie.
Jak chodzi o kwestie wyjscia tego romansu na światło dzienne to chyba nawet bardziej niż żony boje się reakcji mojego szefa i właśnie tej 'łatki'.
Będzie cięzko to wiem napewno bo czuje że dość mocno się uzależniłam , przywyczaiłam do Niego ale spróbuje napewno

39

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

żona ponoć jest "dobrze wychowana" i nie zgadza się na wiele rzeczy. Fakt też jestem kobietą i lubie ostry seks ale wiem że robie źle sypiając z żonatym jednak ale śpie tylko z Nim natomiast ON raczej z wieloma może nie są to "stałe" kochanki ale gdzieś jednorazowy seks, bądź impreza dla swingersów. I właśnie, kim ja tutaj jestem? Kochanka z założenia jest od seksu, przyjemności cielesnej, wydaje mi się że mu ją daje ale nie rozumiem dlaczego on ma konto na portalach erotycznych? po co?

hahhaah rozbawilas mnie "zona dobrze wychowana i czego nie lubi? Anal ?
Przemoc? nie badz smieszna ten fact jest uzalezniony od sexu ,dla niego to sport ,Ty sie w tym babarzesz nie on ,dla niego to fizycznosc ,i bedzie stracony jesli w pore sie nie obudzi.
Jestes tylko fizycznym uniesieniem kolejnym .
Pomijajac zwiazki gdzie partnerzy nie uprawiaja sexu po kilka lat
Zdradzanie to charakter i zaburzenia czesto spowodowane sksoholizmem ,nie potrzeby ,zazwyczaj tacy ludzie ,nie potrafia budowac glebokiej wiezi emocjonalnej dlatego jedynym uczuciem jaki nimi kieruje to pozadanie.
Uciekaj ,puki nie zwiariowalas z milosci do niego .

40

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

pati31 dokladnie to anal, przemoc, seks grupowy. To go kręci ja tez mu tego nie daje bo dla mnie to juz przesada tym bardziej ze jego delikatny klaps w pupe nie satysfakcjonuje. Właśnie tak się zastanawiam czy on już nie jest seksoholikiem:(
wiem, że się wkopałam i to konkretnie:(

41

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

pati31 dokladnie to anal, przemoc, seks grupowy. To go kręci ja tez mu tego nie daje bo dla mnie to juz przesada tym bardziej ze jego delikatny klaps w pupe nie satysfakcjonuje. Właśnie tak się zastanawiam czy on już nie jest seksoholikiem:(
wiem, że się wkopałam i to konkretnie:(

Abstrahując od oczywistej kwestii jaką jest zdrada, to ja myślę że ten facet straszne głupoty Ci wciska.

Żona beeee bo nie chce seksu analnego - wiesz, może ona by i chciała, ale jak się domyślam ten pan podnieca się wizjami analu przedstawianego na filmach xxx - a wiesz, jak tam to wygląda? Zabawy w gwałty analne, seks uprawiany tak, aby dziewczynę maksymalnie upodlić?  Zwyczajnie kobieta może fizycznie nie być w stanie robić tego, co te dziewczyny, pomyśl trochę i wczuj się w jej sytuację...

Przemoc - żeby wejść w taki układ muszą być dwie strony - sadysta i masochista. Jesli jego zona nie jest masochistką, to jak ma spełnic jego oczekiwania? Zgadzać się na podduszanie, przypalanie itd - to są rzeczy, które nie każdemu odpowiadają. I co, ona ma dokonać gwałtu sama na sobie, dlatego że on nagle dostał bzika bo Internet odkrył ????????

seks grupowy - już CI napisałam na początku - ta kobieta może być mega otwarta na seks, ale nigdy nie zgodzi się na to, aby na jej oczach facet robił to z inną kobietą lub aby ona sama miała to robić z innym mężczyzną. Dla mnie np. byłaby to bariera nie do przejścia.

Ogólnie to sądzę, że on panicznie boi się upływu czasu więc zaczyna szaleć i to w najgłupszy z możliwych sposobów. A że istnieje Internet, to rozwija skrzydła.  Tylko wielka szkoda, że kosztem innych ludzi...

42

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Ja to ujmę krótko. On skończony ch**, bo facet który zdradza kobiete to zaden facet tylko nic nie warte ścierwo. A Ty wcale nie lepsza szmata skoro się za żonatego bierzesz, bo jest to i poniżej naszej (kobiecej) godności i klasy i jest zwyczajnie wstrętne. Bardzo Ci dobrze teraz sobie cierp skoro chciałaś się komuś wtryniać w rodzinę. A facet ten pajac też powinien solidnego kopa dostać za takie zachowanie. Jak tak czytam te wszystkie problemy z serii "jestem tą drugą, on ma żonę itp." to zastanawiam się czy kobiety mają jeszcze godność i potrafią być wporządku czy tylko dokopywać sobie nawzajem.

43

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Skoro masz swiadomosc ze nie jest normalny ,nie ciagnij tego ,bo beda problemy tylko w przyszlosci.
Facet albo jest seksoholikiem albo jak pisala Batszepa ,ze naogladal sie filmikow XXX .
Jednak musi byc cholernie slaby i wplywowy skoro filmiki na niego tak dzialaja.
Bardziej sklanialbym sie ku zaburzeniom ,emocjonalnym ,a to juz powazniejszy problem i wcale nie musisz sie z tym borykac ,to jego sprawa co zrobi z swoim zyciem.Mozna wspolczuc jego rodzinie ,bo Ty mozesz wybrac i przerwac te niszczaca relacje.

44

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
JanisWild napisał/a:

Ja to ujmę krótko. On skończony ch**, bo facet który zdradza kobiete to zaden facet tylko nic nie warte ścierwo. A Ty wcale nie lepsza szmata skoro się za żonatego bierzesz, bo jest to i poniżej naszej (kobiecej) godności i klasy i jest zwyczajnie wstrętne. Bardzo Ci dobrze teraz sobie cierp skoro chciałaś się komuś wtryniać w rodzinę. A facet ten pajac też powinien solidnego kopa dostać za takie zachowanie. Jak tak czytam te wszystkie problemy z serii "jestem tą drugą, on ma żonę itp." to zastanawiam się czy kobiety mają jeszcze godność i potrafią być wporządku czy tylko dokopywać sobie nawzajem.

Bylabym wdzięczna gdybyś mnie nazywala 'szmata', bo ni daje d..y za kase!! a rodziny nie mam zamiaru mu rozbijac. Dla mnie mial być to tylko układ oparty na seksie. ale wymknęło sie spod kontroli.
Napewno sobie zasłużyłam tak jak wczesniej mówiłam nie oczekuje zrozumeinia tylko pomocy jak z tego wyjść. Bo każdy popelnia błedy, sztuka żeby to w porę zrozumiec i naprawić

45

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:
JanisWild napisał/a:

Ja to ujmę krótko. On skończony ch**, bo facet który zdradza kobiete to zaden facet tylko nic nie warte ścierwo. A Ty wcale nie lepsza szmata skoro się za żonatego bierzesz, bo jest to i poniżej naszej (kobiecej) godności i klasy i jest zwyczajnie wstrętne. Bardzo Ci dobrze teraz sobie cierp skoro chciałaś się komuś wtryniać w rodzinę. A facet ten pajac też powinien solidnego kopa dostać za takie zachowanie. Jak tak czytam te wszystkie problemy z serii "jestem tą drugą, on ma żonę itp." to zastanawiam się czy kobiety mają jeszcze godność i potrafią być wporządku czy tylko dokopywać sobie nawzajem.

Bylabym wdzięczna gdybyś mnie nazywala 'szmata', bo ni daje d..y za kase!! a rodziny nie mam zamiaru mu rozbijac. Dla mnie mial być to tylko układ oparty na seksie. ale wymknęło sie spod kontroli.
Napewno sobie zasłużyłam tak jak wczesniej mówiłam nie oczekuje zrozumeinia tylko pomocy jak z tego wyjść. Bo każdy popelnia błedy, sztuka żeby to w porę zrozumiec i naprawić

Wiesz, czasami lepsze uczciwe dawanie d""y za kasę niż inne "czyste układy". Jedziesz hipokryzją na kilometr. Za kasę be, ale już bez kasy za to z żonatym i dzieciatym "tylko dla seksu" nie jest be, tylko kryształowo czyste...

Jeśli facet jest zajęty to nie jest to żaden układ - nieważne, jak się umówicie, to ROBICIE TO ZA PLECAMI jego żony. I nieważne, jaka ta żona jest - brzydka, głupia, beznadziejna w łóżku - ma ona prawo do elementarnej uczciwości.

Skoro oczekujesz pomocy, to weź się w garść, nie smęć o seksie, bo to jest oczywiste że ten facet będzie zdradzać każdą kobietę bo traktuje innych przedmiotowo, jak zabawki. Powiedz mu, że przemyślałaś wszystko i rezygnujesz ze znajomości. I dobrze Ci radzę - ustaw sobie sprawy w pracy tak, aby facet nie mógł Ci bruździć - bo zranione męskie ego bywa mściwe...

46

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

To nie jest hopokryzja. po prostu jedne daja za kase ja sypiam z żonatym. Ja nie mówię że moralnie jestem bardziej "czysta" niż typowa dz..a pewnie nawet jestem gorsza. Ale to nie ma znaczenia. Jak chodzi o uczciwość, wiesz jak go nie uwodzialam a ta 'elementarna uczciwosc' to on chyba powinien dawać żonie nie ja, bo właściwie nie ja jej patrze w oczy, nie ja przysiegałam wierność. I nie pisze tego żeby sie wytłumaczyc tylko żeby byc może troszkę bardziej obiektywnym, bo zawsze cała wina na kochanke...

47

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

To nie jest hopokryzja. po prostu jedne daja za kase ja sypiam z żonatym. Ja nie mówię że moralnie jestem bardziej "czysta" niż typowa dz..a pewnie nawet jestem gorsza. Ale to nie ma znaczenia. Jak chodzi o uczciwość, wiesz jak go nie uwodzialam a ta 'elementarna uczciwosc' to on chyba powinien dawać żonie nie ja, bo właściwie nie ja jej patrze w oczy, nie ja przysiegałam wierność. I nie pisze tego żeby sie wytłumaczyc tylko żeby byc może troszkę bardziej obiektywnym, bo zawsze cała wina na kochanke...

I teraz zaczyna się stara śpiewka - on jest winien bo ma zobowiązania, ja wolna więc nie ponoszę żadnej odpowiedzialności, umywam ręce, jestem święta i wyjątkowa... tylko te cholerne konsekwencje.

Skoro zatem nie ponosisz żadnej odpowiedzialności to po cholerę wypłakujesz się tu na forum, że on sypia jeszcze z innymi? Już Ci ktoś wyżej napisał: facet ma już zobowiązania i to nie wobec Ciebie, więc nie masz prawa niczego oczekiwać.

Naucz się jednej rzeczy: wszystkie nasze działania mają konsekwencje. Związałaś się z żonatym facetem, więc są one takie:
a) "tylko seks" - znosisz to, że jesteś jego zabawką i do tego nie jedyną - facet szlaja się na lewo i prawo
b) "nie rozejdę się z żoną" - więc znosisz, że zawsze będziesz na drugim miejscu. Pozycja oczko wyżej od podrywek i panienek z netu ale oczko niżej od żony
c) "rozejdę się z żoną" - w takim razie zaczynasz nowe życie z nim, obarczona rozwodem z orzekaniem o winie, alimentami, awanturami, dziećmi i wszystkimi innymi przyległościami.

Wiedziałaś, w co się pakujesz więc zachowaj się jak dorosła osoba i przynajmniej nie truj, bo rozwiązanie takiej sprawy jest jedno - zerwać, zapomnieć i nie ładować się w podobne znajomości.

48

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
batszeba napisał/a:
pedra85 napisał/a:

To nie jest hopokryzja. po prostu jedne daja za kase ja sypiam z żonatym. Ja nie mówię że moralnie jestem bardziej "czysta" niż typowa dz..a pewnie nawet jestem gorsza. Ale to nie ma znaczenia. Jak chodzi o uczciwość, wiesz jak go nie uwodzialam a ta 'elementarna uczciwosc' to on chyba powinien dawać żonie nie ja, bo właściwie nie ja jej patrze w oczy, nie ja przysiegałam wierność. I nie pisze tego żeby sie wytłumaczyc tylko żeby byc może troszkę bardziej obiektywnym, bo zawsze cała wina na kochanke...

I teraz zaczyna się stara śpiewka - on jest winien bo ma zobowiązania, ja wolna więc nie ponoszę żadnej odpowiedzialności, umywam ręce, jestem święta i wyjątkowa... tylko te cholerne konsekwencje.

Skoro zatem nie ponosisz żadnej odpowiedzialności to po cholerę wypłakujesz się tu na forum, że on sypia jeszcze z innymi? Już Ci ktoś wyżej napisał: facet ma już zobowiązania i to nie wobec Ciebie, więc nie masz prawa niczego oczekiwać.

Naucz się jednej rzeczy: wszystkie nasze działania mają konsekwencje. Związałaś się z żonatym facetem, więc są one takie:
a) "tylko seks" - znosisz to, że jesteś jego zabawką i do tego nie jedyną - facet szlaja się na lewo i prawo
b) "nie rozejdę się z żoną" - więc znosisz, że zawsze będziesz na drugim miejscu. Pozycja oczko wyżej od podrywek i panienek z netu ale oczko niżej od żony
c) "rozejdę się z żoną" - w takim razie zaczynasz nowe życie z nim, obarczona rozwodem z orzekaniem o winie, alimentami, awanturami, dziećmi i wszystkimi innymi przyległościami.

Wiedziałaś, w co się pakujesz więc zachowaj się jak dorosła osoba i przynajmniej nie truj, bo rozwiązanie takiej sprawy jest jedno - zerwać, zapomnieć i nie ładować się w podobne znajomości.

po pierwsze nie napisalam ze jestem swieta i wyjatkowa, nawet wielokrotnie pisalam że wiem że robie źle ze krzywdze jego rodzine
kolejna sprawa nie napisalam ze 'nie ponosze żadnej odpowiedzialności' napisalam ze to nie ejst tylko moja wina ale zarówno moja jak i jego
wiem że najlepiej jest się rozstać, juz pomijając aspekt seksu ja lubie z Nim spędzać czas nie chce żeby rozstawał sie z żoną!! nigdy oczyms takim nie bylo mowy! poza tym on dla mnie też jest zabawką w tym sensie że daje mi przyjemność, ja lubie seks wiec to nie 'jednokierunkowa' problem jest w tym że mnie gdzies boli ze moge nie byc jedyna kochanka i tyle. Wiem że NIE MA OBOWIAZKU BYC WIERNYM KOCHANCE bo to chore ale poprostu boli bo ja spie tylko z Nim.

49

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Pedra, ale kto Ci broni sypiać z kim popadnie? Przecież nie jesteś zobowiązana do wierności wobec niego? Nie możesz mieć żalu o to, że on nie zachowuje się zgodnie z Twoimi wyobrażeniami, bo Ty jesteś tylko zabawką, a nikt nie zwraca przecież uwagi na to czego chce zabawka...

Znajdź sobie wolnego faceta, wejdź w normalny związek, wtedy będzie miało prawo Cię boleć jeśli facet będzie łamał ustalone zasady. W obecnej relacji z założenia zasad nie ma. Jest tylko jedna: żona nie może się dowiedzieć. Reszta to "róbta co chceta".

Pytasz jak to zakończyć. Ano normalnie. Uświadomić sobie, że paskudzisz sobie własne życie i swoją młodość. Że nic, zupełnie nic nie będziesz z tego miała oprócz wspomnień fajnego seksu i rozmów. Zapewniam, że fajny seks można mieć z wolnymi facetami. Do rozmów wolni też się nadają. Dodatkowo, w układzie z wolnym, masz spokojne sumienie i możliwość myślenia o przyszłości. W tym "związku" przyszłości nie ma żadnej.

50

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Dzieki vinnga, ja to wszystko wiem ale potrzebowalam zeby mi ktoś inny to powiedzial, żeby mnie ktos upewnil.
Z wiadomych przyczyn ze znajomymi nie pogadam na ten temat bo boje się że ktoś coć komuś powie.
Jak chodzi o to że moge spac z kim chce bo jestem wolna, zdaje sibie z tego sprawe ale nie ma tego w zwyczaju. chyba najwyzsza pora rozejrzeć się za kimś 'normalnym':)

51

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Ciężko mi zrozumieć, że można dawać się tak wykorzystywać. Pomijając aspekty moralne Twojego zachowania (z których sama zdajesz sobie sprawę) - Ty jesteś po prostu wykorzystywana! Powiedz, czy Tobie czegoś brakuje? Jesteś jakaś szpetna albo niedorobiona? Zakładam, że masz wszystko na swoim miejscu, więc znajdź sobie kogoś kto to doceni. Chociaż wydaje mi się, że najpierw powinnaś docenić to sama. Czy Ty naprawdę nie chcesz mieć możliwości decydowania o własnym losie? Tu nie masz żadnej możliwości decydowania. Tu możesz się tylko zgadzać lub nie zgadzać. I, co gorsza, Ty się zawsze zgadzasz, bo odmowa jest równoznaczna z tym, że pan sobie poszuka bardziej chętnej. I nawet specjalnie się nie zasmuci, że mu zniknęłaś z życia.

Nie masz w zwyczaju sypiać z kim popadnie a możesz sypiać z żonatym facetem? Przecież gdybyś nawet codziennie spała z innym to jest to lepiej widziane niż seks z żonatym! Więc ta filozofia jest strasznie pokręcona. Zresztą możesz sypiać z jednym - ale niech on nie będzie żonaty...

52

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
vinnga napisał/a:

Ciężko mi zrozumieć, że można dawać się tak wykorzystywać. Pomijając aspekty moralne Twojego zachowania (z których sama zdajesz sobie sprawę) - Ty jesteś po prostu wykorzystywana! Powiedz, czy Tobie czegoś brakuje? Jesteś jakaś szpetna albo niedorobiona? Zakładam, że masz wszystko na swoim miejscu, więc znajdź sobie kogoś kto to doceni. Chociaż wydaje mi się, że najpierw powinnaś docenić to sama. Czy Ty naprawdę nie chcesz mieć możliwości decydowania o własnym losie? Tu nie masz żadnej możliwości decydowania. Tu możesz się tylko zgadzać lub nie zgadzać. I, co gorsza, Ty się zawsze zgadzasz, bo odmowa jest równoznaczna z tym, że pan sobie poszuka bardziej chętnej. I nawet specjalnie się nie zasmuci, że mu zniknęłaś z życia.

Nie masz w zwyczaju sypiać z kim popadnie a możesz sypiać z żonatym facetem? Przecież gdybyś nawet codziennie spała z innym to jest to lepiej widziane niż seks z żonatym! Więc ta filozofia jest strasznie pokręcona. Zresztą możesz sypiać z jednym - ale niech on nie będzie żonaty...

Poruszyłaś mój czuły punkt, "powinnam docenić siebie" nie narzekam na brak powodzenia, wręcz odwrotnie ale ktoś dawno temu bardzo mnie zranil i po Nim probowałam normalnych związków i oni się angażowali a ja nie i tak krzywdzialm ich a tego nie chce więc taki układ z żonatym miał byc bezpieczny on sie nie zakocha, ja tez bo ja juz nie umiem wiec jest ok.
No ale jednak nie jest.
sama jestem z rozbitej rodziny być może w moim życiu nie istnieje przykład 'normalnego' zdrowego związku i wzór 'dobrego' faceta.
Mam żal sama do siebie że tak się daje wykorzystywać dlatego chce to skończyć

53

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

on też bardzo dba i o bezpieczeństwo i o higiene, wręcz mało spotykane,

Bardzo ciekawe co może znaczyć to zdanie. Po prostu się myje, tak?

54

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

" poza tym on dla mnie też jest zabawką w tym sensie że daje mi przyjemność, ja lubie seks wiec to nie 'jednokierunkowa' problem jest w tym że mnie gdzies boli ze moge nie byc jedyna kochanka i tyle"

Widać, że nie rozumiesz o czym Ci piszemy, całe to zdanie wzajemnie się wyklucza pod względem logicznym. Twoje lubienie bądz nielubienie seksu nie ma tutaj nic do rzeczy.
Clue problemu polega na tym, że cały czas nie rozumiesz beznadziei i toksyczności sytuacji w ktorą sama weszłaś.
Co więcej, musisz mieć strasznie niskie poczucie własnej wartości, ponieważ boli Cię, że są inne kochanki ale nie boli Cię, że jest żona. Ba, nawet łaskawie przyznajesz, że przecież jesteś dobra, bo nie chcesz aby rozstał się z żoną! Ty nawet nie walczysz, bo z góry wiesz że jesteś przegrana - bo tu nie ma o kogo ani z kim walczyć. Więc jak bardzo niskie mniemanie o sobie musisz miec, skoro wchodzisz w taką beznadzieję i to tak potulnie? Nawet nie potrafisz się temu facetowi postawić i z nim zerwać - chociażby po to, aby mu pokazać że to Ty podejmujesz decyzje.

55

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Ona nie jest przegrana. Ona się z tego układu wyplącze. Wcześniej czy później. Tylko po co marnować czas na coś, co żadnego sensu nie ma?

Pedra, to, że nie masz wzorców nie znaczy, że nie możesz stworzyć normalnego związku. Ale w tym celu musisz szukać i próbować. A jak masz szukać i próbować, kiedy czekasz na telefon od pana i władcy Twojego losu?

56

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
vinnga napisał/a:

Ona nie jest przegrana. Ona się z tego układu wyplącze. Wcześniej czy później. Tylko po co marnować czas na coś, co żadnego sensu nie ma? ?

Fakt, masz rację - to, że założyła ten wątek dowodzi, że jednak coś jej doskwiera w tym ponoć czystym układzie.

57 Ostatnio edytowany przez Poprostu Daniel (2012-11-12 17:41:26)

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Tak miałem cos konkretnego napisać ale vinnga Nas wszystkich wyręczyła i jasno i czytelnie Ci odpowiedziała.

Ja tylko dodam że skoro lubisz gadać o problemach , chodzić po górach i ostro sie pierd-lić (Twoje słowa) to możesz to robic z normalnym facetem w normalnym zwiazku. Wtedy jeszcze dostaniesz to czego Ci brakuje , czyli zaangażowanie i wiernośc drugiej strony.

Jeżeli nie chcesz się pakować w związki to możesz gadać o problemach , chodzić po górach i ostro się pierd-lić z jakimś seks przyjacielem kory też jest wolny i będzie Wam pasował taki układ , wtedy nikogo nie krzywdzisz i nie masz wyrzutów sumienia.

Natomiast u niego ? Dlaczego rzadko się widujecie ? BO musi miec czas dla innych. Wymówka że żona dobrze wychowana albo że coś się psuje to standart. Dziwne że ne godziła się na przemoc  seks grupowy ?
Gośc jeden tydzień porucha Ciebie , w następnym tygodniu inną , potem jeszcze ze 2 naraz , potem żone a później znów zaczyna od Ciebie smile

Obudz się dziewczyno bo masz 27 lat , za chwile , 28 , 29 , 30 czas ucieka Ci przez palce , szkoda życia na takie krzywe relacje nieprawda ? Zwłaszcza że lepiej nie będzie nigdy a zapewne gorzej na pewno .

Chcesz się ostro ? Ja ja już dostanę pozew to możemy i po górach chodzic i nad morze jechać.. smile

58

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

@Daniel: dosadnie, ale z sensem big_smile Dawno się tak nie uśmiałam smile

59

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
batszeba napisał/a:

@Daniel: dosadnie, ale z sensem big_smile Dawno się tak nie uśmiałam smile

popieram:)

60

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
vinnga napisał/a:

Ona nie jest przegrana. Ona się z tego układu wyplącze. Wcześniej czy później. Tylko po co marnować czas na coś, co żadnego sensu nie ma?

Pedra, to, że nie masz wzorców nie znaczy, że nie możesz stworzyć normalnego związku. Ale w tym celu musisz szukać i próbować. A jak masz szukać i próbować, kiedy czekasz na telefon od pana i władcy Twojego losu?

Vinnga Ty chyba siedzisz w mojej głowie:) a powaznie dokłądnie tak jest, poznaje fajnego wolnego faceta po czym sms od NIEGO i juz ten poprzedni facet nie ma znaczenia chociażby nie wiem co robił.

Nie wiem dlaczego tak jest, totalnie mnie oplątał sobie wokół palca, nawet nie wiem kiedy a co dziwne nie mam charakteru potulnego baranka a wręcz odwrotnie. A może właśnie to mi się podoba że potrafi mieć nade mną włądze bo nie wielu facetom się to udaje

61

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Bo nie wielu facetów a właściwie żadnego do siebie dopuszczasz. uzależnił Cię od tej relacji. Jemu jest fajnie , ciekawe co będzie za rok dwa trzy jak będzie nowa zabawka i na którąś zabraknie czasu i bedzie trzeba zotawić.. wtedy rozpacz , będziesz sobie mówiła jaka naiwna byłaś a czas i słowa to 2 rzeczy których sie nigdy nie cofnie.
Szkoda bo młoda z Ciebie kobieta a niszczysz już sobie życie. Przeciez wszystkie te rzeczy które opisujesz to spokojnie zapewni Ci nie jeden facet i jeszcze da Ci uczucie.

Zresztą przeczytaj mnie wyżej jeszcze raz i vinnge tez , generalnie usiąc i poczytaj swój wątek. I przestań przytakiwać tylko oderwij się od dziada.

62

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
Poprostu Daniel napisał/a:

Bo nie wielu facetów a właściwie żadnego do siebie dopuszczasz. uzależnił Cię od tej relacji. Jemu jest fajnie , ciekawe co będzie za rok dwa trzy jak będzie nowa zabawka i na którąś zabraknie czasu i bedzie trzeba zotawić.. wtedy rozpacz , będziesz sobie mówiła jaka naiwna byłaś a czas i słowa to 2 rzeczy których sie nigdy nie cofnie.
Szkoda bo młoda z Ciebie kobieta a niszczysz już sobie życie. Przeciez wszystkie te rzeczy które opisujesz to spokojnie zapewni Ci nie jeden facet i jeszcze da Ci uczucie.

Zresztą przeczytaj mnie wyżej jeszcze raz i vinnge tez , generalnie usiąc i poczytaj swój wątek. I przestań przytakiwać tylko oderwij się od dziada.

Słuszna uwaga, że nie dopuszczam żadnego faceta.... czytam wciąż.. dziś w pracy korciło mnie żeby coś napisać, powiedzieć innego przez telefon tzn innego niż nasze codzienne rozmowy zawodowe ale nie zrobiłąm tego, mało tego w którymś momencie jak zadzwonil (po zalatwieniu spraw firm) zacząl 'czarować' jak to ON potrafi i powiedzialam mu że nie mam na to ochoty i żeby dał spokój i się rozlączyłam. i powiem Wam że dla mnie to bardzo dużo!! że ja sie pierwsza rypłam słuchawką de facto uraziło go to że się rozłączyłam w trakcie rozmowy

63

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
pedra85 napisał/a:

że ja sie pierwsza rypłam słuchawką de facto uraziło go to że się rozłączyłam w trakcie rozmowy

No i bardzo dobrze że go uraziło. Tylko nie daj się teraz wciągnąć w głupie gierki pt. gonienie uciekającej zwierzyny.

64

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
Poprostu Daniel napisał/a:

... uzależnił Cię od tej relacji.

Daniel: bo takie "krzywe" relacje z reguły są strasznie toksyczne i ciężko się z nich wyplątać.

65

Odp: NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(
batszeba napisał/a:
Poprostu Daniel napisał/a:

... uzależnił Cię od tej relacji.

Daniel: bo takie "krzywe" relacje z reguły są strasznie toksyczne i ciężko się z nich wyplątać.

Ja sama na początku tego postu nazwałąm to 'uzależnieniem' bo to nie jest miłość z mojej strony. Ja go nie kocham, tylko właśnie się uzależniłam, ne wiem właściwie od czego:(

Posty [ 1 do 65 z 155 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » NIE JESTEM TĄ DRUGĄ, JESTEM KTÓRĄŚ Z KOLEI:(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026