Jestem brzydka. (NETKAFEJKA) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 2 3 4 440 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 16,693 ]

39

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Masz na myśli "każda potwora znajdzie swojego amatora"?

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
vinnga napisał/a:

Masz na myśli "każda potwora znajdzie swojego amatora"?

Nic nie umknie kobiecej intuicji, jestem pod wrażeniem. Tak i naprawdę nie miałem nic złego na myśli, poza tym to jest fakt.

I feel the anger bleeding inside of me, I see your weakness growing more and more.
I share your insanity, I support your inner demons

41

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

W tym powiedzeniu nie ma nic złego - ot, taka mądrość ludowa :) No i faktycznie jest prawdziwa, o czym, w innych słowach, od x postów tłumaczymy autorce. Ale jeśli ona nie zechce w to uwierzyć to daremne strzępienie klawiatury...

42

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Powiedzenia ludowe maja to do siebie ze sa oklepane. Ja jestem tego najlepszym przykladem. Naprawde myslicie ze nie ma takich osob ktore sa przez cale zycie same ze wzgledu na swoja skrajna nieatrakcyjnosc?

43

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Osobiście nie znam ani jednej brzydkiej osoby, która byłaby sama z powodu swojego nieatrakcyjnego wyglądu (słowo!), znam natomiast takie, które są same, bo mają paskudny charakter.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

44

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja też nie znam nikogo, kto byłby sam z powodu wyglądu. I również znam osoby samotne ze względu na paskudny charakter. Znam też osoby samotne z powodu swoich paskudnych kompleksów. Słowo! :)

45 Ostatnio edytowany przez klarek (2012-10-27 22:52:16)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Zacznij się śmiać z siebie i postaraj się podobnie reagować na idiotyczne teksty. Czasami warto też publicznie zażartować z siebie. Albo nie reaguj na nie w ogóle. Dosłownie - w ogóle.
Koleżanki wystawiły tobie fajna ocenę jako osoby, więc zostaje wygląd. I do niego podejdź też sympatycznie.
A na pocieszenie. Mam, a właściwie miałem, przepiękną koleżankę. I co z tego, że była piękna, inteligentna, umiała się bawić skoro miała paskudny charakter. Ostatnie wieści jakie o niej słyszałem, to to że jest sama po 3 małżeństwach i nawet dzieci mają jej serdecznie dosyć.

46

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A moze poprostu nie wiesz jak wyeksponowac walory a zatuszowac niedoskonalosci, fryzura, makijaz. Wiem ze osoba znajaca techniki wizazu potrafi z kazdej kobiety zrobic piekna. Teraz Ci powiem ciekawostke: w kazdym miescie mamy takich miastowych macho, no i obijaly mi sie o uszy rozne ksywy, chociaz nie wszystkich znalam z widzenia. Byl taki gosciu X. Kiedys kupujac cos w kiosku , zaczepil mnie gostek , e lala i cos tam powiedzial. Patrze na goscia a on- bialy jak papier, caly piegowaty, rudy z zoltymi zebami, lekkim zezem i okularami. Rzucilam jakis tekst do niego, a tu nadeszla moja kumpela , super laska z reszta i do mnie Marika no co Ty przeciez to X.Pan X byl znany z tego ze sie bujal z najladniejszymi laskami, wszystkie babki na niego lecialy i on sie uwazal za conajmniej modela. Powiedz mi czemu? Przeciez ogolnie to byl brzydki. Nadal jest brzydki i idzie taki 140 cm z zonka dlugonoga blondyna o twarzy aniola i dwoma slicznymi rudymi brzdacami. On byl pewny siebie , mial dobra gadke, kupe przyjaciol i kompetnie nie uwazal sie za brzydkiego. Ja uwazam ze nie wszystko stracone musisz zaczac myslec pozytywnie zasiegnac porad odnosnie makijazu , jesli jestes zadbana dziewczyna  to uwazam , ze na pewno nie jestes brzydka. Brzydka pomyslalam kilka razy widzac zulerki w parku pijace jabole z zulami, brudne , smierdzace i pijane, nigdy tak nie pomyslalam o kobiecie czystej, z czystymi wlosami i ubranej czysto.

W bezsenna noc posylam ci motyla.....

47

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wydaje mi się, że przesadzasz. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że idąc galerią czy ulicą słyszysz okrzyki odrazy na swój widok. Może po prostu jesteś przewrażliwiona na punkcie swojego wyglądu i to wszystko siedzi w Twojej głowie.
A nawet jeśli jest tak jak mówisz, że nie jesteś urodziwa, to co z tego? Makijaż naprawdę potrafi wiele zdziałać. Na pewno masz przynajmniej jedną rzecz, którą w sobie lubisz. Może to włosy? Albo oczy...? A może usta? Wyeksponuj je w taki sposób, by przyciągały uwagę, a jednocześnie odwrócą uwagę od rzeczy, których w sobie nie lubisz lub które faktycznie są brzydkie.
Zresztą, widziałam wiele brzydkich osób, znam też takich nie mało... Większość z nich znalazła swoje drugie połówki, niektórzy z nich mają już swoje rodziny.
Każdy ma inne poczucie piękna. Poza tym w życiu nie liczy się sam wygląd. Pewne cechy charakteru, czy zachowanie potrafią dodać niesamowitego uroku.
Pamiętaj, że inni postrzegają Cię tak, jak sama siebie postrzegasz.

48 Ostatnio edytowany przez Anechoreta (2012-10-28 16:27:24)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dokładam swoje 2zł do wszystkiego, co napisali moi przedmówcy :)

A dopóki koleżanka nie da jakiegoś przykładu podobnej osoby spośród nieprzebranej masy fotografii w zasobach internetu, to dla mnie jest po prostu przeciętną dziewczyną, która przez zidiociałe środowisko zbyt głęboko wkręciła sobie, że coś jest z nią nie tak.

Poza tym masz cycki. Na cycki zawsze miło jest popatrzeć. Brzydcy faceci nie mają nawet tego. Kto chce oglądać faceta w legginsach, któremu na udzie pręży się jego "arsenał" ?? :)

...no chyba, że ma w spodniach coś pokroju bułki paryskiej, ale wtedy to i ja bym się gapił i jeszcze fotki strzelał :D

Asato ma sat Gamaya

49

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Lejdi_in_red napisał/a:

Wydaje mi się, że przesadzasz. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że idąc galerią czy ulicą słyszysz okrzyki odrazy na swój widok. Może po prostu jesteś przewrażliwiona na punkcie swojego wyglądu i to wszystko siedzi w Twojej głowie.
A nawet jeśli jest tak jak mówisz, że nie jesteś urodziwa, to co z tego? Makijaż naprawdę potrafi wiele zdziałać. Na pewno masz przynajmniej jedną rzecz, którą w sobie lubisz. Może to włosy? Albo oczy...? A może usta? Wyeksponuj je w taki sposób, by przyciągały uwagę, a jednocześnie odwrócą uwagę od rzeczy, których w sobie nie lubisz lub które faktycznie są brzydkie.
Zresztą, widziałam wiele brzydkich osób, znam też takich nie mało... Większość z nich znalazła swoje drugie połówki, niektórzy z nich mają już swoje rodziny.
Każdy ma inne poczucie piękna. Poza tym w życiu nie liczy się sam wygląd. Pewne cechy charakteru, czy zachowanie potrafią dodać niesamowitego uroku.
Pamiętaj, że inni postrzegają Cię tak, jak sama siebie postrzegasz.

Maluje sie i rzeczywiscie jest lepiej, ale nie na tyle zebym wygladala znośnie. Naprawde nie ma we mnie nic co by mi się podobało, nawet takiej błahostki jak uszy czy palce u stóp. Wlasnie dlatego tak trudno zmienic mi myslenie o sobie, skoro wiem, ze to nie sa nieuzasadnione kompleksy.

marika1313 napisał/a:

A moze poprostu nie wiesz jak wyeksponowac walory a zatuszowac niedoskonalosci, fryzura, makijaz. Wiem ze osoba znajaca techniki wizazu potrafi z kazdej kobiety zrobic piekna. Teraz Ci powiem ciekawostke: w kazdym miescie mamy takich miastowych macho, no i obijaly mi sie o uszy rozne ksywy, chociaz nie wszystkich znalam z widzenia. Byl taki gosciu X. Kiedys kupujac cos w kiosku , zaczepil mnie gostek , e lala i cos tam powiedzial. Patrze na goscia a on- bialy jak papier, caly piegowaty, rudy z zoltymi zebami, lekkim zezem i okularami. Rzucilam jakis tekst do niego, a tu nadeszla moja kumpela , super laska z reszta i do mnie Marika no co Ty przeciez to X.Pan X byl znany z tego ze sie bujal z najladniejszymi laskami, wszystkie babki na niego lecialy i on sie uwazal za conajmniej modela. Powiedz mi czemu? Przeciez ogolnie to byl brzydki. Nadal jest brzydki i idzie taki 140 cm z zonka dlugonoga blondyna o twarzy aniola i dwoma slicznymi rudymi brzdacami. On byl pewny siebie , mial dobra gadke, kupe przyjaciol i kompetnie nie uwazal sie za brzydkiego. Ja uwazam ze nie wszystko stracone musisz zaczac myslec pozytywnie zasiegnac porad odnosnie makijazu , jesli jestes zadbana dziewczyna  to uwazam , ze na pewno nie jestes brzydka. Brzydka pomyslalam kilka razy widzac zulerki w parku pijace jabole z zulami, brudne , smierdzace i pijane, nigdy tak nie pomyslalam o kobiecie czystej, z czystymi wlosami i ubranej czysto.

Trudno mi to sobie wyobrazic :D Ale chyba brzydki facet ma jednak łatwiej niz kobieta - dobra bajera i jedziem :P A co ma zrobic taka brzydka kobieta, do ktorej nikt nie podejdzie?

Anechoreta napisał/a:

Dokładam swoje 2zł do wszystkiego, co napisali moi przedmówcy :)

A dopóki koleżanka nie da jakiegoś przykładu podobnej osoby spośród nieprzebranej masy fotografii w zasobach internetu, to dla mnie jest po prostu przeciętną dziewczyną, która przez zidiociałe środowisko zbyt głęboko wkręciła sobie, że coś jest z nią nie tak.

Poza tym masz cycki. Na cycki zawsze miło jest popatrzeć. Brzydcy faceci nie mają nawet tego. Kto chce oglądać faceta w legginsach, któremu na udzie pręży się jego "arsenał" ?? :)

...no chyba, że ma w spodniach coś pokroju bułki paryskiej, ale wtedy to i ja bym się gapił i jeszcze fotki strzelał :D

Nigdy nie znalazlam w internecie kogos urodą zbliżonego do mnie.

A co do tych cycków to niestety, ale ich nie mam :D Wiec mnie nie pocieszyles.

50

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

ja też uważam jak inni że przesadzasz...jesteś przewrażliwiona i masz na tym punkcie bzika...to już przerodziło się w jakąś chorobę...nie myśl sobie że każdy dostaje komplementy. nawet ładne dziewczyny czasami ich nie dostają ...wiem że zazwyczaj jest tak że uroda jest uciążliwa....faceci widzą tylko w takiej seks a inne panny zagrożenie...przez to ładne dziewczyny często są samotne ponieważ nie mają prawdziwej przyjaciółki.trudno im poznać fajnego faceta bo każdy marzy tylko przelecieć taką piękność. ludzie starszego pokolenia uważają że jak ładna to nie nadaje się na żonę czy do pracy bo takie piękne rączki nic nie będą umiały zrobić.
kolejna sprawa to taka że każdy ma prawo do miłości...i ten ładniejszy i ten brzydszy...kwestia tylko charakteru.
jeżeli będziesz wszystkim dawać do zrozumienia że czujesz się brzydka to po pewnym czasie ludzie się odsuną od Ciebie...jeżeli ktoś raz Ci wytłumaczy że tak nie jest czy nawet że to mu nie przeszkadza a Ty nadal będziesz marudzić i użalać się to ludziom będzie odechciewać się kontaktu z Tobą....przynajmniej ja tak mam. czasami komuś coś tłumaczę że tak nie jest a on upiera się przy swoim...to naprawdę z ręką na sercu nie chce mi się już gadać z tą osobą .po prostu takie marudzenie odpycha.użalanie nic nie pomoże. jeżeli tak bardzo przeszkadza Ci Twój wygląd to zrób coś ze sobą! idź do fryzjera, zmień styl ubioru...kup nowe perfumy...uroda to nie wszystko. ważne być zadbanym. faceci lubią kobiety schludne i pachnące.

51

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Problem jest tylko i wyłącznie w Twojej głowie. Nie na głowie czy reszcie ciała, ale w mózgu.
Jesteś świecie przekonana, ze jesteś brzydka. Potrafisz znaleźć najbardziej bzdurne argumenty na potwierdzenie swojej brzydoty, a nie potrafisz wymienić nic pozytywnego (ani nawet normalnego) w swoim wyglądzie...

papciuszek napisał/a:

nigdy nikt się mną nie zainteresował? Nawet nie uśmiechnął na ulicy? Nawet nie mam okazji 'pokazać' swojego wnętrza, bo mezczyzni na moj widok dosłownie uciekają. Jak się przysiadam na ławce (bo nie am innej wolnej, nie jestem jakimś bluszczem) to często się odsuwają. I dbam o higienę, żeby nie było wątpliwości. Biorąc to wszystko pod uwagę naprawdę trudno mi uwierzyć w miłe słowa.

Do mnie też się nikt na ulicy nie uśmiecha. Do nikogo nikt się nie uśmiecha bez powodu. Taka ludzka mentalność. Ale jeśli idę z rozradowanym dziobem to podczas kilometrowego spaceru ruchliwą ulicą zgarniam z 10 uśmiechów. Tylko dlatego, że ja się uśmiecham. Ludzie bardzo rzadko uśmiechają się pierwsi do nieznajomych osób. Wniosek - brak uśmiechających sie ludzi na ulicy nie jest skutkiem Twojej brzydoty.

Ode mnie też się na ławce odsuwają. Od każdego się odsuwają i każdy się odsuwa. To naturalny ludzki odruch. Istnieje takie pojęcie jak "strefa intymności" - to jest, o ile dobrze pamiętam, jakieś 50 cm od ciała. Ta strefa jest zarezerwowana wyłącznie dla osób bliskich. Człowiek instynktownie broni tej strefy i dlatego się odsuwa jeśli osoba nieznajoma znajduje się zbyt blisko. Nie ma to żadnego związku z urodą lub jej brakiem obcego, który strefę intymności próbuje przekroczyć.

Dlaczego twierdzisz, że brzydkim mężczyznom jest łatwiej? To nie te czasy, kobieto. W średniowieczu musiałabyś być piękna i mieć długi warkocz, żeby go wypuścić przez okienko wieży czekając na swojego rycerza. Teraz nie musisz czekać. Sama możesz do rycerza wyjść. Możesz pierwsza przemówić! Możesz go zaczepić. Możesz pierwsza nawiązać kontakt. Ale Ty tego nie robisz, bo uważasz, że każdy chłopak od razu ucieknie na Twój widok. I zupełnie nie bierzesz pod uwagę, że niemal każdy chłopak by został gdyby miał okazję poznać fajną, uśmiechniętą, interesującą dziewczynę.

A wiesz, że w przypadku kobiet obowiązuje ta sama zasada, którą przytoczyłaś dla brzydkich mężczyzn? "Dobra bajera i jedziem"... Popracuj nad swoją bajerą to ruszysz z miejsca. Inaczej czeka Cię stanie przed lustrem i ubolewanie nad samotnością. Przed lustrem żadnego faceta nie poznasz - gwarantuję.

52

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Papciuszku, zapytałam dziś mojego męża czy zna naprawdę brzydką osobę, płeć obojętna. Mąż chwilę pomyślał i w końcu powiedział, że tak. Poprosiłam, żeby tę osobę opisał. Okazuje się, że facet razem z nim pracuje (to bardzo duży zakład pracy), rzeczywiście jest tak brzydki, że naprawdę ciężko z nim rozmawiać nie zwracając na tę brzydotę uwagi, ale on ma rozbieżnego zeza i zdeformowaną dolną część twarzy. A mimo to jest żonaty! I sądzę, że jest żonaty, bo ma wspaniały charakter, jest bowiem bardzo sympatycznym i serdecznym człowiekiem. To niestety (lub stety ;)), obala Twoją teorię brzydoty skazującej na samotność.

Proponuję, żebyś zrobiła mały eksperyment. Kiedy jutro będziesz szła ulicą, to uśmiechaj się do mijanych ludzi, gwarantuję (sprawdzone na sobie!), że większość z nich ten uśmiech odwzajemni. Spróbuj, proszę...

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

53

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A może pomyśl tak
http://img542.imageshack.us/img542/2240/demotek.jpg

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

54 Ostatnio edytowany przez Anechoreta (2012-10-28 20:51:29)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
papciuszek napisał/a:

Nigdy nie znalazlam w internecie kogos urodą zbliżonego do mnie.

A co do tych cycków to niestety, ale ich nie mam :D Wiec mnie nie pocieszyles.

Jak to nie masz cycków...nawet ja mam cycki :D

Dobra, papciuszek, może już wcześniej pisałaś, ale nie zauważyłem - opisz się nieco - wzrost, waga, budowa ciała i koniecznie to, co czyni cię w swoich oczach brzydką, ok ??

Remi napisał/a:

A może pomyśl tak

Zły wybór Remi, ta jest wg mnie całkiem fajna ;)

Asato ma sat Gamaya

55

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Papciuszku, piszesz, że nikt na ulicy się do Ciebie nie uśmiecha... Vinnga dobrze mówi, że po prostu taka nasza natura (a szkoda). Mogę się założyć, że gdyby ktoś na ulicy do Ciebie się uśmiechnął, to pomyślałabyś, że może śmieje się z Twojej brzydoty lub, że jesteś brudna bądź rozmazana... To wszystko siedzi w Twojej głowie!!!

56

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Anechoreta - to był przykład żeby myśleć - inni mają gorzej.
Poza tym nie wiadomo jak wygląda autorka. W swoim życiu widziałem tylko 1 brzydką kobietę, ale to nie był jakiś koszmar. Może by autorka podesłała mi fotkę na maila - obiektywnie powiem jej prywatnie czy taka brzydka. Zawsze służę pomocą.
Pzdr.

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

57

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dawać zdjęcia, ocenię :)

58

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Weźmy jednak pod uwagę, że brzydota jest subiektywna.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

59

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A mnie ciekawi ile lat ma autorka. :) Jeśli nie chce zdradzać konkretnie to może niech poda chociaż zakres np: 20-30. ;) Ewentualnie mogłaby zdradzić na mailu ( szkoda że nie odpisałaś papciuszku na mojego :P ).

Gdy osiągasz coś czego pragnąłeś - jesteś w tym dobry. Jeśli udaje Ci się zrobić to samo gdy inni nie wierzyli że Ci się powiedzie - jesteś lepszy niż byłeś. Ale gdy zdobędziesz to o czym marzyłeś zaczynając od kompletnego zera i dna, gdy spełniają się rzeczy o których nawet nie marzyłeś - wtedy jesteś profesjonalistą.

60

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Anechoreta napisał/a:
papciuszek napisał/a:

Nigdy nie znalazlam w internecie kogos urodą zbliżonego do mnie.

A co do tych cycków to niestety, ale ich nie mam :D Wiec mnie nie pocieszyles.

Jak to nie masz cycków...nawet ja mam cycki :D

Dobra, papciuszek, może już wcześniej pisałaś, ale nie zauważyłem - opisz się nieco - wzrost, waga, budowa ciała i koniecznie to, co czyni cię w swoich oczach brzydką, ok ??

Remi napisał/a:

A może pomyśl tak

Zły wybór Remi, ta jest wg mnie całkiem fajna ;)

Nie bede siebie opisywac, ale naprawde wszystko we mnie jest brzydkie, doslownie wszystko.


Zdjęć żadnych nie będzie :P Jeszcze ktoś by mnie poznał i nigdy bym z domu nie wyszła ze wstydu.

Dzieki za slowa pocieszenia ale trudno mi w nie uwierzyc, tym bardziej ze nawet dzis uslyszalam ze wygladam paskudnie. Poza tym, mam juz trochę lat i nigdy się nikt mna nie zaintereswał - juz nawet rodzina przestala pytać "kiedy sobie męża znajdziesz?" bo widzą, że to nigdy nie nastąpi.

61

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A dlaczego nie spróbujesz mimo wszystkim i wszystkiemu choć raz się tak porządnie 'postawić', uwierzyć w siebie i pokazać że mimo ( wg Ciebie rzecz jasna ) niezbyt ładnej fizycznej otoczki zdobyć znajomych, przyjaciół lub okazać zainteresowanie jakiemuś chłopakowi? :) Oczywiście że nie byłoby to łatwe ani proste ale spróbować przecież można, czyż nie?

Gdy osiągasz coś czego pragnąłeś - jesteś w tym dobry. Jeśli udaje Ci się zrobić to samo gdy inni nie wierzyli że Ci się powiedzie - jesteś lepszy niż byłeś. Ale gdy zdobędziesz to o czym marzyłeś zaczynając od kompletnego zera i dna, gdy spełniają się rzeczy o których nawet nie marzyłeś - wtedy jesteś profesjonalistą.

62

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Ciemnooki napisał/a:

A dlaczego nie spróbujesz mimo wszystkim i wszystkiemu choć raz się tak porządnie 'postawić', uwierzyć w siebie i pokazać że mimo ( wg Ciebie rzecz jasna ) niezbyt ładnej fizycznej otoczki zdobyć znajomych, przyjaciół lub okazać zainteresowanie jakiemuś chłopakowi? :) Oczywiście że nie byłoby to łatwe ani proste ale spróbować przecież można, czyż nie?

Juz kiedys usłyszałam "naprawde myslisz ze masz u mnie szanse krzywa mordo?" więc odpuszczę robienie sobie wstydu; zresztą się nie dziwię, bo jakby ktoś tak paskudny okazywał mi swoje zainteresowanie to też bym się przeraziła.

Kilku znajomych mam, wiec nie jest ze mną tak źle.

63 Ostatnio edytowany przez Ciemnooki (2012-10-30 19:18:08)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Staram się zrozumieć Twoje podejście i Twoją sytuację ale sama na pewno dobrze wiesz że chyba każdy z nas kiedyś usłyszał w mniejszej lub większej ilości jakieś niemiłe słowo na swój temat - czy przez zachowanie, charakter, wygląd czy cokolwiek innego. Jeżeli uważasz się za osobę inteligentną, wartościową i tak dalej to nie możesz dać wmawiać innym że jesteś gorsza bo niby jesteś mniej urodziwa niż ktoś inny. Zauważ że swoje zdanie o sobie wystawiasz poprzez oceny innych, powinnaś sama wiedzieć i znać swoją wartość mimo tej 'krzywej mordy' którą chcesz tak wszystkich 'straszyć'. :) A może wcale nie jest tak źle tylko uznałaś że skoro oni tak mówią to na pewno tak jest - a właśnie nie, tak nie jest, ludzie często dogryzają innym / lepszym / słabszym żeby się dowartościować lub dlatego że zwyczajnie są idiotami.

Gdy osiągasz coś czego pragnąłeś - jesteś w tym dobry. Jeśli udaje Ci się zrobić to samo gdy inni nie wierzyli że Ci się powiedzie - jesteś lepszy niż byłeś. Ale gdy zdobędziesz to o czym marzyłeś zaczynając od kompletnego zera i dna, gdy spełniają się rzeczy o których nawet nie marzyłeś - wtedy jesteś profesjonalistą.

64

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Papciuszku- kazdy Ci tu prubuje pomoc jak moze, a Ty sie zaparlas jak osiol , jestem brzydka i tyle, wszystko na nie. Nic nie chcesz o sobie napisac, co Ci sie najbardziej nie podoba, co najbardziej przeszkadza Ci w Twoim wygladzie. Naprawde chcemy Ci pomoc tylko Ty musisz chciec. Moglabys np pojsc do kosmetyczki i zrobic se profesjonalny makijaz, profesjonalistki wiedza jak pomalowac np by powiekszyc oczy, zmniejszyc nos , do tego fryzjer fajna fryzura. Musisz isc do przodu. Nie zalamuj sie tylko postaraj sie cos zmienic.

W bezsenna noc posylam ci motyla.....

65

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Samym pisaniem tu na forum niczego niestety nie zmienisz, zastanów sie kilka razy czy aby na pewno nie ma sposobu jakoś wyjść z tego. Wg mnie najlepszą metodą zwalczania kompleksów i podwyższenia samooceny jest chociaż częściowe pozbycie sie źródła problemu. Nie wiem na czym dokładnie polega ta jak Ty to określasz 'brzydota' bo nie wiem jak wyglądasz, ale zastanów sie czy jest sposób na poprawienie wyglądu np. operacją plastyczną, wycięciem defektów skórnych czy poprawieniem czegokolwiek innego. Tak rzucam przykładami, bo nie mam pojęcia jakie jest źródło twojego problemu. Może nawet ten problem nie jest taki duży jak może sie wydawać tylko Ty po prostu go wyolbrzymiasz, albo trafiasz na nieodpowiednich ludzi. Na twoim miejscu przeszedłbym sie do psychologa. Kto wie, może wspólnie wymyślicie rozwiazanie problemu na które sama by nie wpadłaś? Czemu by nie spróbować?

66

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
papciuszek napisał/a:

Dzieki za slowa pocieszenia ale trudno mi w nie uwierzyc, tym bardziej ze nawet dzis uslyszalam ze wygladam paskudnie.

Jakie to były słowa, ktoś wprost powiedział, że wyglądasz paskudnie? To była obca czy znajoma osoba? Pytam, bo może to wcale nie tak, może to Ty sama - tak przewrażliwiona na wszelkie komunikaty padające pod Twoim adresem - w jakiś przekłamany sposób to zinterpretowałaś.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

67

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja mam dużo piegów co zawsze było wyśmiewane w szkole. Teraz obecny chłopak nauczył mnie że nie jest ważne jak wyglądam tylko to co mogę zaoferować drugiej osobie

68

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Kochany Papciuszki ja też miałam kompleksy że jestem brzydka, i też słyszałam to od niektórych. Ale po którymś razie koleżanka powiedziała daj luz w końcu nie jesteś brzydka. Codziennie dzwoniłyśmy do siebie i powtarzałyśmy że jesteśmy śliczne hihihi nasza terapia to była :) Śmiechu co nie miara ale przestałam tak myśleć.
A i jeszcze jedno, jak dla mnie jeśli chodzi o kogoś na całe życie nie liczy się wzrost, wygląd liczy się to jaki ten ktoś jest, czy mogę mu ufać, co ma w środku.

-------------------------------------------------------------------------------
Moja obojętność? Pracuję nad nią już bardzo długo...

69

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Sa trzy mozliwosci:
1. Towarzystwo autorki watku jest wyjatkowego dolka zulernia ktora tylko tak umie okreslic osobe.
2. Rodzice sa wyjatkowego dolka zulernia.
3. Jest to prowokacja.

Swego czasu poznawalam rozne srodowiska i mialam do czynienia z roznymi ludzmi, ale nigdy nigdy w zyciu nie slyszalam zeby ktos tak drugiej osobie wywalil.. "naprawde myslisz ze masz u mnie szanse krzywa mordo".
Nawet najgorsze elementy z ktorymi mialam nieprzyjemnosc sie zadawac nie odzywaly sie w ten sposob do kobiety.

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

70

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
marika1313 napisał/a:

Papciuszku- kazdy Ci tu prubuje pomoc jak moze, a Ty sie zaparlas jak osiol , jestem brzydka i tyle, wszystko na nie. Nic nie chcesz o sobie napisac, co Ci sie najbardziej nie podoba, co najbardziej przeszkadza Ci w Twoim wygladzie. Naprawde chcemy Ci pomoc tylko Ty musisz chciec. Moglabys np pojsc do kosmetyczki i zrobic se profesjonalny makijaz, profesjonalistki wiedza jak pomalowac np by powiekszyc oczy, zmniejszyc nos , do tego fryzjer fajna fryzura. Musisz isc do przodu. Nie zalamuj sie tylko postaraj sie cos zmienic.

Ok, jeśli to coś zmieni to napiszę. Zaczynając od góry: mam bardzo wysokie czoło (nosze grzywkę ale i tak widać, że proporcje są zaburzone), bardzo rzadkie, wypadające włosy o niepasującym kolorze, mam nieregularne brwi, nawet kosmetyczka nie może ich 'wyprostować' bo z natury tak 'dziko' rosną; mam krótkie i rzadkie rzęsy, małe, okrągłe oczy, duży, wręcz kartoflany nos, wąskie usta, progenię (ale na tyle mało zaawansowaną, że nie łapię się na refundowaną operację), krzywe zęby, odstające uszy, nie mam w ogole biustu (roznica może 2 cm), nie mam wcięcia w talii, mam nieproporcjonalnie grube łydki (szerokości ud), do tego 180 cm wzrostu i nienaturalnie krótkie nogi (mierzylam - 85 cm, wyobraź sobie jak to komicznie wygląda). Tutaj ładna fryzura nie pomoże.


krzysiek93 napisał/a:

Samym pisaniem tu na forum niczego niestety nie zmienisz, zastanów sie kilka razy czy aby na pewno nie ma sposobu jakoś wyjść z tego. Wg mnie najlepszą metodą zwalczania kompleksów i podwyższenia samooceny jest chociaż częściowe pozbycie sie źródła problemu. Nie wiem na czym dokładnie polega ta jak Ty to określasz 'brzydota' bo nie wiem jak wyglądasz, ale zastanów sie czy jest sposób na poprawienie wyglądu np. operacją plastyczną, wycięciem defektów skórnych czy poprawieniem czegokolwiek innego. Tak rzucam przykładami, bo nie mam pojęcia jakie jest źródło twojego problemu. Może nawet ten problem nie jest taki duży jak może sie wydawać tylko Ty po prostu go wyolbrzymiasz, albo trafiasz na nieodpowiednich ludzi. Na twoim miejscu przeszedłbym sie do psychologa. Kto wie, może wspólnie wymyślicie rozwiazanie problemu na które sama by nie wpadłaś? Czemu by nie spróbować?

Nie stać mnie na tyle operacji. Nie sądzę żebym to wyolbrzymiała - po pierwsze, mam lustro w domu, a po drugie - widzę, jak ludzie mnie odbierają.

Olinka napisał/a:
papciuszek napisał/a:

Dzieki za slowa pocieszenia ale trudno mi w nie uwierzyc, tym bardziej ze nawet dzis uslyszalam ze wygladam paskudnie.

Jakie to były słowa, ktoś wprost powiedział, że wyglądasz paskudnie? To była obca czy znajoma osoba? Pytam, bo może to wcale nie tak, może to Ty sama - tak przewrażliwiona na wszelkie komunikaty padające pod Twoim adresem - w jakiś przekłamany sposób to zinterpretowałaś.

Powiedziała mi to znajoma... powiedziała dokładnie "i po co wcześniej wstajesz, skoro i tak wyglądasz paskudnie?" więc nie sądzę, że to była nainterpretacja z mojej strony :)

71

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

papciuszku,
masz dwa wyjścia:
1. zaakceptować swą fizyczność, skupić się na rozwijaniu swych zalet i pracą nad swym rozwojem
2. koncentrować się na swej fizyczności, skupiać się na swych wadach, ukrywać i umniejszać swe zalety.
KAŻDY wybór ma swe wady.
KAŻDY wybór ma swe zalety.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

72

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Postawiłam na naukę i rozwijanie swojej osobowości, ale mimo wszystko przykro mi, że inni się ze mnie śmieją i że zawsze będę sama...

73

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
papciuszek napisał/a:

Postawiłam na naukę i rozwijanie swojej osobowości, ale mimo wszystko przykro mi, że inni się ze mnie śmieją i że zawsze będę sama...

Twierdzisz, że na podstawie tego, że jesteś brzydka, inni się śmieją to będziesz sama zawsze.
Uogólniasz swoje twierdzenie bazujące na ludziach których spotkałaś dotąd. To błąd
Bo możesz być brzydka, inni śmiać z ciebie, a nie być sama. Jest to możliwe? Jest.

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

74

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Zyje w zamknietym srodowisku, nie mam okazji poznawac nowych ludzi, takze nie sadze zebym nagle trafila na kogos, kogo interesowaloby moje wnetrze (ktore, swoja droga, tez pozostawia wiele do zyczenia)

75

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
papciuszek napisał/a:

Zyje w zamknietym srodowisku, nie mam okazji poznawac nowych ludzi, takze nie sadze zebym nagle trafila na kogos, kogo interesowaloby moje wnetrze (ktore, swoja droga, tez pozostawia wiele do zyczenia)

Na forum potrafisz zainteresować tematem i sobą wiele osób, pisać potrafisz, to nie tak źle z tobą :)

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

76

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Remi napisał/a:
papciuszek napisał/a:

Zyje w zamknietym srodowisku, nie mam okazji poznawac nowych ludzi, takze nie sadze zebym nagle trafila na kogos, kogo interesowaloby moje wnetrze (ktore, swoja droga, tez pozostawia wiele do zyczenia)

Na forum potrafisz zainteresować tematem i sobą wiele osób, pisać potrafisz, to nie tak źle z tobą :)

No przynajmniej to mi się udało :P Ale to jednak za mało, żeby uznać, że jestem interesująca :P

Posty [ 39 do 76 z 16,693 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 440 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018