Nie jesteś "chora" na punkcie mężczyzn, tylko na punkcie tego co z nimi robisz ![]()
Podobne tematy
67 2012-10-27 19:47:14 Ostatnio edytowany przez Agnieszka24l (2012-10-27 19:48:18)
Po co wchodzisz buciorami w czyjeś życie? Chciałabyś aby Ciebie ktoś tak potraktował? Jesteś egoistką i myślisz tylko o sobie, a pomyślałaś przez chwile ze on ma żone i dzieci? Zawsze będziesz na drugim planie, ona ma z nim dzieci i mają wiele ze sobą wspólnego, a Ty nie masz nic poza sexem. Satysfakcjonuje Cie to?
Nie szanuje takich "kobiet"
No ale ona nic więcej nie oczekiwała oprócz sexu. Obawiam się, ze Twój brak szacunku niewiele ja obchodzi...
jak ona może oczekiwać szacunku od kogoś,jak sama siebie nie szanuje
Ale jakbym sie na prawde nie szanowala to bym sie.puszczala na prawo i lewo. Ale tak nie jest
co za różnica,czy na prawo i lewo,czy z żonatym facetem który mysli tylko o bzykaniu
Nie oczekiwalam,ze bedzie mi milosc wyznawal,ze rozstanie sie z zona...
Tego nie chcialam i nie chce by tak kiedykolwiek bylo.
Czysty uklad... przyjemnosc i do domu,do swojego zycia.
Narazie jest on jedynym takim mezczyzna , z ktorym tak sledzam czas.
Co innego jakbym miala kilku takich i powiedzmy,ze w przeciagu tygodnia byloby ich pieciu...
Wtedy mozna by to bylo nazwac puszczaniem sie ...
tu nie chodzi o to czy się puszczasz,ale że weszłaś z butami w czyjeś życie,facet cię wykorzystuje tylko w jednym celu,a że gada o rozstaniu z żoną-coś musi powiedzieć abyś ty mu dała
wiesz za 10 lat może szybciej pójdziesz po rozum do głowy i powiesz sobie jaka ja byłam głupia,obyś tylko nie musiała patrzeć na owoc tej głupoty który być może się w tobie już wykluł
Do ewentualnego "wyklucia" jeszcze jakieś 9 miesięcy
Z poczatku mowil ze rozstanie sie z zona.
Ale uswiadomilam go,ze wiem,ze to sa stale gadki facetow. Na mnie to nie dziala.
Robie co chce i zadne argumenty mezczyzn nie przekonuja mnie do robienia badz tez nie robienia czegos...
Moja indywidualna sprawa a nie ich przemowy by "zaliczyc".
... mozliwe,ze kiedys zmenie swoje postepowanie, ze bede zalowac tego wszystkiego... mozliwe ze juz niedlugo..
Z jednej strony bym chciala ale z drugiej jakby to doszlo do mnie dopiero wtedy kiedy dziecko by sie pojawilo to juz by bylo niezbyt ciekawie...
76 2012-10-28 05:53:08 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2012-10-28 05:54:17)
Z poczatku mowil ze rozstanie sie z zona.
Ale uswiadomilam go,ze wiem,ze to sa stale gadki facetow. Na mnie to nie dziala.
Robie co chce i zadne argumenty mezczyzn nie przekonuja mnie do robienia badz tez nie robienia czegos...
Moja indywidualna sprawa a nie ich przemowy by "zaliczyc".
... mozliwe,ze kiedys zmenie swoje postepowanie, ze bede zalowac tego wszystkiego... mozliwe ze juz niedlugo..
Z jednej strony bym chciala ale z drugiej jakby to doszlo do mnie dopiero wtedy kiedy dziecko by sie pojawilo to juz by bylo niezbyt ciekawie...
Skoro wiesz, co zrobiłaś, nie żałujesz i prawdopodobnie zrobisz to znowu, to po co ten wątek?
Zrób w końcu test ciążowy, zaakceptuj wynik, zamknij wątek i przestań się żalić, bo sama sobie jesteś winna.
Za głupotę się płaci, najczęściej majątek.
mam nadzieję kobieto,że nie jesteś w ciąży.bo już żal mi tego dzieciątka, które by miało taką matkę a dorośli niech płacą za swoje błędy''
Zrobiłaś już ten test ciążowy?
Czekamy na wynik ![]()
Życzę z całego serca żeby Cię ta sytuacja czegoś (dobrego) nauczyła. Układy typu "tylko sex" zawsze niosą za sobą konsekwencje
pamiętaj o tym i proszę zastanów się i nie wchodź w takie relacje. Wierzę, że uda Ci się zaprzestać tych praktyk.
Nie robilam jeszcze testu, bo mam miec okres za kilka dni ...
Ale powiem wam ze dziwnie sie czuje... moze to tylko przewrazliwienie i strach...
Mam bole krzyza, co akis czas oi mnie brzuch a po chwili przestaje... za pol hodz znow to samo... piersi mnie bola... ale mozliwe ze to przez to,ze okres mam miec...
Rety...Beata...chyba zaczynam twierdzić, że nie zrobiłaś testu żeby mieć o czym pisać na forum. Albo że to wszystko jedna wielka ściema, bo zamiast szybko sprawdzić czy jest się czym martwić, to ty klapiesz tylko na forum. To bardzo dziwne. Ja bym z nerwów nie wytrzymała i popędziła do apteki, a ty tylko piszesz jak to wszystko przezywasz i że nie chcesz zmarnować sobie życia...ale nie robisz nic oprócz pisania ...
Boje sie wyniku... moze dlatego tak to przeciagam...
Boje sie wyniku... moze dlatego tak to przeciagam...
Bzdura, co z tego że się boisz...? A nie boisz się czekać kilka dni, aż okres "nie przyjdzie"? A co jeśli okres ci się przesunie ze względu na stres? Będziesz dalej czekać w nieskończoność?
Jakbyś się bała, to już dawno pobiegłabyś do najbliższej apteki. Tylko wtedy temat na forum by się skończył, gdybyś nie była w ciąży. I trzeba by było zacząć myśleć co zrobić ze swoim życiem...
Nie wierze już w Twój problem...
Mysl sobie co chcesz...
Weszlam tu by opowiedziec o swoim problemie.
Nie mam z kim o tym porozmawiac.. tutaj mnie nikt nie zna i moge wydusic z siebie wszystko.
Bez zadnego wytykania palcem
Ale co Ci to gadanie daje, jak podstawowej informacji nie masz?????
Apteka, test, 5 minut i bedzie jasne, czy sie martwic czy nie.
85 2012-11-03 18:46:40 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-11-03 18:48:36)
Mysl sobie co chcesz...
Weszlam tu by opowiedziec o swoim problemie.
Nie mam z kim o tym porozmawiac.. tutaj mnie nikt nie zna i moge wydusic z siebie wszystko.
Bez zadnego wytykania palcem
Ja też Cię palcami nie wytykam...
Twierdze tylko, że Twoje zachowanie nie jest normalne...
Siedzisz piszesz...ludzie ci doradzają, a Ty nic nie robisz tylko dalej piszesz... gdzie w tym sens i logika...? Jeśli chce się rozwiązać jakiś swój problem, to pyta się o radę, a jak ktoś radzi to się do tych rad stosuje (o ile samemu nie zna się innego wyjścia z sytuacji)...
Być może w godzinkę rozwiązałby się Twój jeden problem... mogłabyś myślec nad rozwiązaniem kolejnego... a tak czekasz i czekasz...nie wiadomo na co...a i z tego czekania moze niewiele wyniknąć... (jak napisałam, w razie czego to okres może ci sie przesunąć nawet o kilka miesięcy, ja kiedyś 3 miesiące okresu nie miałam, a w ciąży nie byłam)
zrób test. To, że Cię brzuch boli wcale nie świadczy o nadchodzacym okresie. Mnie przez pierwszy miesiąc ciąży tak brzuch bolał
A te bole krzyza? Najczesciej wieczorem...
... we wtorek zrobie test...
Jutro praca takze nic nie zalatwie...
A te bole krzyza? Najczesciej wieczorem...
... we wtorek zrobie test...
Jutro praca takze nic nie zalatwie...
a co tu załatwiać? wstajesz i robisz test,nie mów że przez tyle czasu nie znalazłaś chwili aby go kupić
Beata, a ile czasu trzeba, żeby w drodze z pracy wstąpić do apteki? 10 minut? Chyba żadna z aptek nie jest czynna do 16-18stej. Bez przesady. Są takie, które mają dyżur nocny. Chyba, że mieszkasz na wsi, bo w mieście to problemu nie widzę. Potem poczekać do rana i poświęcić minute na zrobienie testu (do pracy się przez to nie spóźnisz) Ja coś czuje, że specjalnie odwlekasz zrobienie tego testu...tylko nie wiem dlaczego...
Zrób to jak najszybciej, nie czekaj bo nie ma na co. Dziewczyno...ocknij się...
A mi jak by tak maz odpierdzielal i zdradzal to bym po pierwsze jego za...ebala a potem ta dziewczyne ...
Urocza jesteś....
Zrób test i wrócimy do tematu co dalej...
A mi jak by tak maz odpierdzielal i zdradzal to bym po pierwsze jego za...ebala a potem ta dziewczyne ...
dobre,co zrobisz jak żona Twojego jakby to ująć faceta? przyjdzie Cię za.....? ![]()
Dobre pytanie... spale sie ze wstydu to po pierwsze. A co dalej by bylo? Nie wiem
...
Zamkla bym drzwi przed nosem...
O jasny gwint
Myślałam że mając ok. 20 lat ma sie trochę więcej szarych komórek.........cóż, myliłam się.
W związku z tym że dzieci niczemu nie są winne z całego serca życzę ci negatywnego wyniku testu
Siedzisz piszesz...ludzie ci doradzają, a Ty nic nie robisz tylko dalej piszesz... gdzie w tym sens i logika...?
Ano taka ,że ma panna ubaw puszczając w maliny większość tutaj piszących.
Nawet myślę czy to nie jaki beatekczarny ![]()
też myślę że to jakaś głupia siksa ma tu ubaw,bo inna na jej miejscu panikowałaby już choćby z powodu ciąży która mogła sie przytrafić
Zaden ubaw...
Ale zrobilam test w koncu...
Wynik - negatywny:)
Cale szczescie.
Moze czegos ta sytuacja mnie nauczy.
Zaden ubaw...
Ale zrobilam test w koncu...
Wynik - negatywny:)
Cale szczescie.
Moze czegos ta sytuacja mnie nauczy.
gratulacje i powodzenia
i nie pisz ze "moze" cie ta sytuacja czegos nauczyla. mysle ze jestes tego pewna.
popelnilas blad ale wyszlas z tego tylko troche emocjonalnie poobijana. znajdz sobie fajnego i wolnego faceta. ![]()
I zaloz watek pt "poznalam kawalera bez zobowiazan - co dalej?" ![]()
Moze czegos ta sytuacja mnie nauczy.
Niech lepiej nauczy, bo pamiętaj...płodząc dziecko z pierwszym lepszym palantem, który namiesza ci w głowie...stajesz się za nie odpowiedzialna, za życie swojego dziecka i jego szczęście w życiu. Myślisz, że było by szczęśliwe, gdyby mama na pytanie dziecka: "Gdzie jest mój tato?" musiała odpowiedzieć "Nie wiem kochanie, to był tylko jeden szybki numerek". Pomyśl nad tym...
Kurde,męźaty źonaty i dzieciaty.To dopiero styknięcie.
Chyba jesteś osobą o niskim poczuciu własnej wartości.
Jesteś jak myśliwy na łowach-pękasz z dumy kiedy upolujesz przystojniaka.Lubisz kusić-skutecznie zresztą więc wnioskuje źe zewnętrznie jesteś bardzqo atrakcyjna.Zresztą słowa faceta "pilnuj kalendarzyka" świadczą kim dla niego jesteś.Bardzo chętnie się będzie z tobą spinał tylko pilnuj kalendarzyka.
W aptece moźna kupić przecieź test ciąźowy.
I obyś nie była w ciąźy bo szkoda by było tegp dziecka.
Zaden ubaw...
Ale zrobilam test w koncu...
Wynik - negatywny:)
Cale szczescie.
Moze czegos ta sytuacja mnie nauczy.
a czego nauczyła Cie do tej pory? dalej kręcisz z żonatym facetem?
W aptece moźna kupić przecieź test ciąźowy.
I obyś nie była w ciąźy bo szkoda by było tegp dziecka.
Daria, na poprzedniej stronie autorka podala wyniktestu ciazowego, wiec po co jej kolejny?
A...negatywny.To super.
negatywne tez się zdarzają ,a później jednak ciaza jest,oczywiście pisze tu ogólnie nie do tego przypadku akurat ![]()
Lepiej iść do ginekologa i przy okazji jakaš spiralka albo inna metoda anty... Bo ješli dla kogoś seks to sport albo oddskocznia od rzeczywistości.Bo przecieź
Niekochanym dzieciom zostaje tylko miś...
My kobiety musimy być bardziej odpowiedzialne.
Nie oszukujmy sie, seks jest dla nas sportem i metoda na leczenie kompleksow. Nie rozumiem, dlaczego tak czepiacie sie beaty.
Taaaaaaaaaaak, cale szczescie dla wszystkich.
Jestem tylko bardzo ciekawa w jakim kierunku pojdzie nauka?Czy w tym, ze wspolzyjac( jak to zalosnie w tej sytuacji brzmi)bez zabezpieczenia konsekwencje moga byc na cale zycie..........czy tez w tym ,ze z zajetymi facetami sie nie wspolzyje(rowniez zalosnie)....mysle, ze slowo MOZE w Twoim tekscie beataczarna20 jest kluczowe.Bo moze nie nauczy Cie niczego.Bywa
.. dlaczego sadzisz, ze to przez brak poczucia wlasnej wartosci??
... taa jest to sport, w sumie przyjemny ale bardzo niebezpieczny.
Teraz juz sie z nim nie spotykam.
Jak mial takie podejscie do tego kiedy mial nasrane w gaciach to dziekuje za takie cos.
Zaden hajtniety nie " zawrocil mi w glowie" ...
Takze juz mam nauczke...
Jak sie zycie potoczy dalej...to sie zobaczy.
Ale kojelny raz raczej takiej sytuacji nie bede miec.
110 2012-11-10 16:57:02 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2012-11-10 16:59:01)
beataczarna20 Witaj Powiem Ci tak ja nie mam zamiaru Ciebie tu krytykować nie mnie Ciebie oceniać nie znam Ciebie Ty mnie wcale masz dziewczyno 20lat i pomyśl w jaki durnowaty sposób zostałabyś matką wychowującą samotnie... dziecko co byś mu powiedziała jak dorośnie. Jestem na tym forum jakiś dobry już czas i wiem , że netkobietki nie lubią kobiet które się uganiają za żonatymi facetami musisz to zrozumieć ale nie jestś pierwsza i ostatnia ja też się spotykałam z żonatym facetem ale nie spaliśmy z sobą i nie mam zamiaru krzywdzić jego rodziny bo wiem , że to ja będę zaś ta najgorsza nie ważne co on by mówił o swojej żonie to i tak z nią będzie mało który jest na tyle silny by być z kochanką .
...Jestem na tym forum jakiś dobry już czas i wiem , że netkobietki nie lubią kobiet które się uganiają za żonatymi facetami...
mało który jest na tyle silny by być z kochanką .
Ręce opadają z hukiem.
Słyszałaś może kiedyś takie słowo: "etyczny/na/ne (np. zachowanie)"?
Etyczny odmówi nadarzającej się okazji. Może dlatego nie "każda okazja" czyni złodziejem... ale do tego nie SIŁY a ROZUMU trzeba.
beataczarna20 Witaj Powiem Ci tak ja nie mam zamiaru Ciebie tu krytykować nie mnie Ciebie oceniać nie znam Ciebie Ty mnie wcale masz dziewczyno 20lat i pomyśl w jaki durnowaty sposób zostałabyś matką wychowującą samotnie... dziecko co byś mu powiedziała jak dorośnie. Jestem na tym forum jakiś dobry już czas i wiem , że netkobietki nie lubią kobiet które się uganiają za żonatymi facetami musisz to zrozumieć ale nie jestś pierwsza i ostatnia ja też się spotykałam z żonatym facetem ale nie spaliśmy z sobą i nie mam zamiaru krzywdzić jego rodziny bo wiem , że to ja będę zaś ta najgorsza nie ważne co on by mówił o swojej żonie to i tak z nią będzie mało który jest na tyle silny by być z kochanką .
Jak to netkobietki nie lubia kobiet które uganiają się za żonatymi facetami? ja takich kobiet nie lubiałam zanim zaczełam korzystać z forum,trudno pochwalać kobietę która rozbija czyjeś małżeństwo
flores18261 napisał/a:beataczarna20 Witaj Powiem Ci tak ja nie mam zamiaru Ciebie tu krytykować nie mnie Ciebie oceniać nie znam Ciebie Ty mnie wcale masz dziewczyno 20lat i pomyśl w jaki durnowaty sposób zostałabyś matką wychowującą samotnie... dziecko co byś mu powiedziała jak dorośnie. Jestem na tym forum jakiś dobry już czas i wiem , że netkobietki nie lubią kobiet które się uganiają za żonatymi facetami musisz to zrozumieć ale nie jestś pierwsza i ostatnia ja też się spotykałam z żonatym facetem ale nie spaliśmy z sobą i nie mam zamiaru krzywdzić jego rodziny bo wiem , że to ja będę zaś ta najgorsza nie ważne co on by mówił o swojej żonie to i tak z nią będzie mało który jest na tyle silny by być z kochanką .
Jak to netkobietki nie lubia kobiet które uganiają się za żonatymi facetami? ja takich kobiet nie lubiałam zanim zaczełam korzystać z forum,trudno pochwalać kobietę która rozbija czyjeś małżeństwo
Ja rozumiem moze napisałam zle kobiety nie lubia kobiet które uganiają się za jej mężem i nie musi tu nikt się logować na portal takie życie , ale czy to tylko wina kobiet może ten zonaty też nic nie wart skoro zdradza żonę.
Ja rozumiem moze napisałam zle kobiety nie lubia kobiet które uganiają się za jej mężem i nie musi tu nikt się logować na portal takie życie , ale czy to tylko wina kobiet może ten zonaty też nic nie wart skoro zdradza żonę.
Flores masz rację, możliwe że tan facet, też nie jest nic wart. Tylko dlaczego obca kobieta ma sprawdzać co jest wart mąż innej? Mamy się stosować w życiu do zasady... "Jak inni mogą...to czemu ja nie mogę...?" Czyli jak ktoś jest idiotą, to i ja mam nim zostać? Bo po co być mądrą osobą, jak wokół idioci...? Jak ktoś się puszcza, to puszcze się i ja...?
flores18261 napisał/a:Ja rozumiem moze napisałam zle kobiety nie lubia kobiet które uganiają się za jej mężem i nie musi tu nikt się logować na portal takie życie , ale czy to tylko wina kobiet może ten zonaty też nic nie wart skoro zdradza żonę.
Flores masz rację, możliwe że tan facet, też nie jest nic wart. Tylko dlaczego obca kobieta ma sprawdzać co jest wart mąż innej? Mamy się stosować w życiu do zasady... "Jak inni mogą...to czemu ja nie mogę...?" Czyli jak ktoś jest idiotą, to i ja mam nim zostać? Bo po co być mądrą osobą, jak wokół idioci...? Jak ktoś się puszcza, to puszcze się i ja...?
Ja Ci na te Twoje pytania nie odpowiem ale powiem kobiety są egoistkami skoro świadomie się pakują w taki związek najbardziej mi szkoda dzieci one cierpią najwięcej.
flores oczywiście że winę ponosi też facet który zdradza swoją żonę,dopiero potem należy miec pretensje do owej kochanki
117 2012-11-11 17:00:38 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-11-11 17:03:42)
Ja Ci na te Twoje pytania nie odpowiem ale powiem kobiety są egoistkami skoro świadomie się pakują w taki związek najbardziej mi szkoda dzieci one cierpią najwięcej.
Owszem, z tym też się zgodzę. Kobiety często są egoistkami (jak i faceci zresztą)...myślą jedynie "JA...tu i teraz"...co będzie potem...to okazuje się dopiero potem. A potem są płacze i lamenty "mówił że kocha", " boję się wyniku testu ciążowego", "nikt mnie nie rozumie" i ulubiony mój cytat "zakpił ze mnie los" ![]()
oczywiście że winę ponosi też facet który zdradza swoją żonę,dopiero potem należy miec pretensje do owej kochanki
Lena, winni są obydwoje. On wobec żony, a kobieta wobec samej siebie, że jest głupia i świadomie ładuje się w g... Więc potem nie powinna płakać na forum, jaka to z niej nieszczęśliwa, skrzywdzona "kochanka" i mieć pretensji do innych za słowa krytyki.
przeciez napisałam że winę ponosi "też" facet czyli = się wina obojga
Nie mam pretensji o slowa krytyki . Chce tylko by niektore slowa uzasadnic,zaargumentowac...
Pozatym zazwyczaj jest tak,ze wszelkie zale wylewa sie do owej " kochanki" i to ja sie wyzywa od najgorszych.
Dopiero potem po dluzszym zastanowieniu stwierdza sie, ze to tez i meza wina.
Skoro bral slub to on sam powinien co robic a czego nie, by nie zdradzac zony
Nie mam pretensji o slowa krytyki . Chce tylko by niektore slowa uzasadnic,zaargumentowac...
Pozatym zazwyczaj jest tak,ze wszelkie zale wylewa sie do owej " kochanki" i to ja sie wyzywa od najgorszych.
Dopiero potem po dluzszym zastanowieniu stwierdza sie, ze to tez i meza wina.
Skoro bral slub to on sam powinien co robic a czego nie, by nie zdradzac zony
niby tak,ale Ty nie powinnaś sie pakować do wyra żonatemu facetowi,być może usprawiedliwieniem mogłoby byc to że na poczatku nie wiedziałaś o istnieniu żony,w co wątpię ![]()
Problem w tym, ze wiedzialam,ze ma zone.
Takze sciemniac tu nie bede, ze nie wiedzialam , bo bylo inaczej...
to mnie kiedys siostra zapoznala z jednym kolega z ktorym zaczelam sie spotykac po jakims czasie wyszlo na jaw ze on ma zone i dzieci od razu z nim skonczylam nie chcialam miec na sumieniu rozpadu malzenstwa ciezko bylo ale dalam rade. Nie byla to wina siostry bo tak kolezensko nas zapoznała na domowce nie informując o jego alzenstwie.
A ty skoro taka kokietka jestes bierz sie za kawalerow bo kiedys jak jakas zdradzona zona dopadnie to bedziesz pamietala do konca zycia
Jeśli będziesz w ciąży to moim zdaniem powinnaś mu o Tym powiedzieć. To będzie jednak także jego dziecko.
Jeśli będziesz w ciąży to moim zdaniem powinnaś mu o Tym powiedzieć. To będzie jednak także jego dziecko.
Czytaj wszystkie posty, a nie tylko pierwszy... ![]()
Nie jestem w ciazy , robilam test:p
... teraz jest tak , ze on caly czas nalega na spotkanie...
Nalega jak nalega... mowi , ze teskni, ze fajnie bylo i ze trza by bylo sie ustawic.ponownie.
Co chwile daje mu jakies wymowki ale co dalej... tak prosto z mostu nie chce powiedziec NIE. Nie potrafie..
Obawiam sie, ze on poleci ze zloscia do mojego szefa i powie co z nim mnie laczylo...
W sumie z Kamilem- szefem tez mialam romans, ktory nadal trwa. Rzadziej bo rzadziej z powodow zawodowych ale nadal jest. Juz dlugi czas.
Rafal jest klijentem u nas i zna Kamila. Wiec jakby wszystko wyszlo to jest po mnie. Chociaz z drugiej strony sadze , ze bal by sie mowic o tym , wiedzac ze moze.rozpasc sie jego malzenstqo. Bo jak
...tak prosto z mostu nie chce powiedziec NIE. Nie potrafie..
Obawiam sie, ze on poleci ze zloscia do mojego szefa i powie co z nim mnie laczylo...
W sumie z Kamilem- szefem tez mialam romans, ktory nadal trwa.
Kpisz czy o drogę pytasz?
NIE chcesz powiedzieć NIE... NIE POTRAFISZ
Biedne, subtelne i delikatne maleństwo...
Nie jestem w ciazy , robilam test:p
... teraz jest tak , ze on caly czas nalega na spotkanie...
Nalega jak nalega... mowi , ze teskni, ze fajnie bylo i ze trza by bylo sie ustawic.ponownie.
Co chwile daje mu jakies wymowki ale co dalej... tak prosto z mostu nie chce powiedziec NIE. Nie potrafie..Obawiam sie, ze on poleci ze zloscia do mojego szefa i powie co z nim mnie laczylo...
W sumie z Kamilem- szefem tez mialam romans, ktory nadal trwa. Rzadziej bo rzadziej z powodow zawodowych ale nadal jest. Juz dlugi czas.
Rafal jest klijentem u nas i zna Kamila. Wiec jakby wszystko wyszlo to jest po mnie. Chociaz z drugiej strony sadze , ze bal by sie mowic o tym , wiedzac ze moze.rozpasc sie jego malzenstqo. Bo jak
nie wiem czy śmiać się czy płakać
ciągniesz dwie sroki za ogon,tylko nie te co trzeba
widzę że wniosków jednak żadnych z tej historii nie wyciągnęłaś ![]()
Nie jestem w ciazy , robilam test:p
... teraz jest tak , ze on caly czas nalega na spotkanie...
Nalega jak nalega... mowi , ze teskni, ze fajnie bylo i ze trza by bylo sie ustawic.ponownie.
Co chwile daje mu jakies wymowki ale co dalej... tak prosto z mostu nie chce powiedziec NIE. Nie potrafie..Obawiam sie, ze on poleci ze zloscia do mojego szefa i powie co z nim mnie laczylo...
W sumie z Kamilem- szefem tez mialam romans, ktory nadal trwa. Rzadziej bo rzadziej z powodow zawodowych ale nadal jest. Juz dlugi czas.
Rafal jest klijentem u nas i zna Kamila. Wiec jakby wszystko wyszlo to jest po mnie. Chociaz z drugiej strony sadze , ze bal by sie mowic o tym , wiedzac ze moze.rozpasc sie jego malzenstqo. Bo jak
Czytam i oczom nie wierze... Beata...może Ty powinnaś zmienić po prostu pracę? Są takie "firmy", gdzie nie trzeba się czaić żeby robić "to co się lubi", a jak widzę Ty lubisz pomiatać sobą jak brudną szmatą... Soryyy...za dosadne sformułowanie, ale jak można nazwać piep.... się z każdym, kto się napatoczy po drodze... Dziewczyno ... jeśli to nie prowokacja i faktycznie tak mało znaczy dla Ciebie własna godność i szacunek do samej siebie... to umów się jak najszybciej na wizytę u psychiatry, "trza by było" coś zrobić ze swoim życiem...
beataczarna-romans miałaś z tym z tamtym,a może jesteś w ciązy a może nie???? widze że piszesz niezłą telenowelę................
Tak sie zycie potoczylo i nie mowie ze to dobre , bo tak nie jest.
Wy nie mialyscie romansow ? Jakichs skokow ?
Znajac zycie nie tylko ja jedna spotykam sie wiecej niz z jednym mezczyzna.
Takze nie mowcie , ze moje zachowanie jest rowne "brudnej szmacie" jak tu kto okreslil...