TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 99 z 99 ]

66

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową
zonkil napisał/a:

Witajcie.
Ja mam nie lada problem ze swoją......odstąpiła nam mieszkanie ponieważ tułaliśmy sie po stancjach i takie tam....zaczeliśmy wykańczać mieszkanie i pokazała różki....bez rozmowy z nami stwierdziła że mamy oddać komuś naszego psa( bo mamy takie nasze szczęście) i nie było że może byśmy oddali czy nam sie podaoba czy nie...tylko mamy oddać i koniec....mi sie rozdziera serce.....nie wiem co robić ...mąż też sie wacha między decyzją a miedzy moimi prożbami....boje sie że wybierze oddanie psa i mieszkanie mamusi....ja chyba sie nie przeprowadze....to bedzie koniec naszego związku...boże nie wiem co mam robić........;(

Zdecydowanie wybierz psa. Zamieszkacie w psiej budzie. Będzie wspaniale.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

Jeżeli to miało być zabawne to raczej sie nie udało.......

68

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

Witajcie,

Z teściowymi nie jest łatwo... Widzę, że masa kobiet ma podobny problem. Z chęcią pogadałabym na ten temat, możecie się odezwać do mnie? Możemy potem przejść na gg...
Mój mail: "krakowianka26" na gmailu

Pozdrawiam,

Krakowianka

69 Ostatnio edytowany przez Delicious (2009-08-18 20:51:56)

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

Widze ze jednak wiekszosc ma takie tesciowe xD
ja jestem z chlopakiem 1,5 roku ona jest nieznosna wiele przez nia plakalam i nie cierpie jej...
ale wkoncu zrozumialam ze nie moge sie przejmowac nia..
i poprostu staram sie miec na nia
choc czasem jest naprawde masakrycznie to jednak pamietaj <<to ona urodzila Ci mezczyzne ktorego kochasz i jestes z nim szczesliwa>> tylko dla tego usmiechnij sie a nią nie przejmuj ;=*

Nie używaj wulgaryzmów!

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

A moja tesciowa mnie zawsze rozbrajala. Co prawda widzialam sie z nia raz na rok... ale i tak mialam dosc po 30 minutach. Nie zeby byla zla. Serce by oddala, ale.....
Moja tesciowa cale zycie narzeka. Ale na wszystko. Na to ze slonce swieci, ze pada snieg zima, ze do metra musi isc az 120 metrow. Ze jedzenie w najdroszym sklepie w Warszawie jest strasznie drogie, ze paznokiec jej sie zlamal u nogi, a takie ladne miala, ze w najlepszym sanatorium w Sopocie bylo niedobre jedzenie, ze ja boli, ze ja strzyka, ze ma mieszkanie na Zoliborzu i jest warte 750 tys zl i ze ja pewnie okradna, bo skoro jest tyle warte.... Itp itd.
Ja patrze optymistycznie na wszystko co mnie otacza. Ona wrecz przeciwnie i to mnie dobija.
Dobrze ze rzadko telefonujemy do siebie. big_smile

71

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

Moja teściowa była fajną babką przez wiele lat, ale jak się zaczęło psuć między nami, bo ja zła kobieta chciałam wychować faceta na partnera. No ale w skrócie... zaczęło się jakieś 2 lata temu może troszkę mniej...oboje pracujemy teraz, a ja początkowo przez pół roku szukałam nowej pracy, a on codziennie do pracy, a ja w domu zakupy, obiadki, pranie sprzątanie i takie tam domowe sprawy... obsesyjnie dbalam o szczegóły, a ze nudziłam się to rozpieszczałam faceta z miłości no i nudy... a jak poszłam do pracy to nie mogło się nic zmienić... wszystko trzeba było na czas i tak jak powinno być... ale w pewnym momencie byłam już tak zmęczona bo gdzieś zatraciliśmy ten romantyzm związku i na dodatek choróbsko mnie zmogło, ze miałam już dość... i zaczęłam od rozmowy, ze może trochę więcej zaangażowania w nasze codzienne sprawy... no bo jak poszłam do pracy to z pracy do roboty i tak na okrągło, tylko tyranie i nawet chwili spokoju i totalny brak sił na wyjścia co kiedyś było standardem... on oczywiście zaczął mieć pretensje, że ja wiecznie nie mogę się wyrobić na czas i że w końcu już mi sie nie bardzo chce wychodzić, bo przed wyjściem trzeba było naszykować dla niego i dla mnie... Aaaa... a on zadowolony z życia no ba... wszystko na gotowo. Eh...
I teraz o teściowej, no więc początkowo zaczęła mnie wspierać i "buntować" no to ja małą wojenkę wypowiedziałam mojemu "współlokatorowi" no i efekty nawet i były, nauczył się pralkę wstawić i pranie rozwiesić, sprzątać łazienkę i naczynia zmywać czasem oraz śmieci wynosić.... ja zakupy i gotowanie i prasowanie i inne No w każdym razie jakiś kompromis wypracowaliśmy, no prawie idealny układ... ale  jak zawsze jest ale... no i po pewnym czasie moje kochanie podniosło bunt i do mamusi na obiadki i śniadanka i żale ze mu źle bo on czasu na nic nie ma, na hobby i ze ja taka wymagająca, a obiadki nie takie jak u mamusi eh... jak słyszę nie gotuj ja już jadłem to mam ochotę go grrr... bo u mamusi był, no a co ze mną a ja to już obiadu nie potrzebuję, to pierdoły wiem ale muszę to wyrzucić z siebie...
No a mamusia teraz udaje że o niczym nie wie i nie pamięta... zresztą te nasze pogaduchy zawsze zostały miedzy nami... no ale jak to jest że teraz to oni się dogadują świetnie, mamusia nawet zaczęła mu pokazywać katalogi z meblami, płytkami i innymi rzeczami bo urządzamy nasze mieszkanie, i ciągle jakieś tam rady a mnie aż trzepie tyle lat dobrego układu, a teraz krach... nie chcę być nie miła ale najchętniej bym jej powiedziała że jest dwulicowa i inne takie... Ona nigdy na początku się do nas nie wtrącała, nie dzwoniła, nie odwiedzała bez zaproszenia, nawet początkowo jak nie mieliśmy gdzie mieszkać kazała nam wynająć sobie coś bo ona nie chce z nimi mieszkać, bo my młodzi i musimy mieć swój kąt... a teraz zmiana nie tyle frontu co postępowania... drażni mnie to ze jak rozmawia ze mną to mi przytakuje, a potem przekręca... nawet ostatnio się dowiedziałam ze ja muszę się nauczyć gotować i piec i jak być prawdziwą kobietą - "kurą domową" [wybaczcie nie chciałam tym nikogo obrazić] o zgrozo... ja to potrafię, ale ciężko się wyrobić na czas ze wszystkim, a poza tym nie mam zamiaru siedzieć tylko w domu i rozpieszczać go [bo co jemu biedakowi się z urzędu należy, przejście spod skrzydeł mamusi pod opiekę moją?] i zadowalać mamusię oraz udowadniać im że się nadaję? Obłęd. Jak będę siedzieć w domu z dziećmi to będę mamuśką na pełen etat i mogę się spełniać jako :kura domowa" ale w granicach jakiejś normy. Wkurza mnie to że teraz się "nie nadaję", a do jasnej anielki ja jestem młoda i jestem jego partnerką w tym związku a nie mamusią. Nie leżę całymi dniami tylko pracuje tak samo jak i on i nie zamierzam się dać wykorzystać, a szczególnie pod komendę "mamusi".
Najbardziej boli mnie fakt, że już jej nie ufam, a każdy przejaw dobrej woli z jej strony odbieram jako podstęp. i spodziewam się ciosów. Nawet jak rozmawiałyśmy o dzieciach to wydawało się że jest jakby przeciwna bo on nie dojżał, ale kurcze latka lecą a poza tym co mamy czekać do 40? I jest też oczywiście żal do faceta, ze teraz znowu wraca pod skrzydła mamusi, kiedy to od ponad 6 lat nie mieszka w domu rodzinnym. 
Jeżeli sie powtarzam to wybaczcie, ale się obawiałam że wybuchnę jak tego tu nie napiszę smile
Pozdrawiam smile

72

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

Moja tesciowa to ekstra kobieta, czasem chodzimy razem na zakupy wink

73

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

ja jeszcze nie mam tesciowej,ale planujemy slub...i tu zaczynaja sie schody.
On po slubie chce mieszkac z z rodzicami,w jego domu.Bedziemy mieszkac
tak jakby 'na polowce' domu,osobne wejscie,osobna lazienka,kuchnia itp.
Ale ja tak nie chce.Nie zebym nie lubila jego rodzicow,ale ja po prostu chce
miec swoj wlasny kat z moim mezczyzna.
Chce zamieszkac z nim przed slubem,zeby 'wyprobowac' jak to jest mieszkac razem,
i wiadomo,ze nie chce mieszkac u swojej potencjalnej tesciowej.I mysle,ze wtedy
wszystko sie okaze.Wiem,ze jezeli on bedzie sie upieral,ze chce mieszkac  z nia,to
go zostawie,bo wiem,ze ta kobieta ma niedobry wplyw na mojego faceta.

74

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

ehh... jakie to życie jest brutalne... moja przyszła teściowa to można by rzec biedna poszkodowana kobietka, której wredna dziewucha ukradła syna, takie mniemanie maja o mnie ludzie z jej otoczenia...
na początku było pięknie, aż za piękne, rozmowy, zwierzenia, a teraz, gdy pomieszkujemy sobie razem z moim Chłopakiem to potrafi 6 razy dziennie wydzwaniać i pytać:kiedy wracasz, co robisz, a dlaczego nie odbierasz telefonu, wziąłęś wypłatę, a ile pieniędzy, a na co wydałeś itp.kiedyś nawet rozliczyła mu wypłatę co do grosza... bardzo często miedzy mną a moim chłopakiem dochodzi do kłótni  na tym podłożu, wiele łez już wylałam, ale mój chłopak niestety nigdy nie widzi tego, co ja widzę i słyszę, i zawsze to ja wyolbrzymiam i sobie wymyślam bo rzekomo jestem uprzedzona do jego rodziny... Byłam zmuszona postawić mu warunek, żeby się zadeklarował, z kim chce spędzić życie: ze mną czy z nią...
ona cały czas chce ustawiać nasze życie, i powiedziałam już, że jeśli na to pozwoli, to niech jego życiem steruje, moim nie pozwolę, ale nie będę też na to, jak on zatraca swoja osobowość i nie ma nic do powiedzenia we własnym życiu, ja potrzebuję mężczyzny, który bedzie mnie wspierał, być może , jeśli się nie zmieni, będę zmuszona podjąć  ostateczna decyzje...

75

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

wszyscy mówicie że rozmowa i rozmowa a co jak tesciowa nie mówi.poradżcie

76

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową
Amelia* napisał/a:

ja jeszcze nie mam tesciowej,ale planujemy slub...i tu zaczynaja sie schody.
On po slubie chce mieszkac z z rodzicami,w jego domu.Bedziemy mieszkac
tak jakby 'na polowce' domu,osobne wejscie,osobna lazienka,kuchnia itp.
Ale ja tak nie chce.Nie zebym nie lubila jego rodzicow,ale ja po prostu chce
miec swoj wlasny kat z moim mezczyzna.
Chce zamieszkac z nim przed slubem,zeby 'wyprobowac' jak to jest mieszkac razem,
i wiadomo,ze nie chce mieszkac u swojej potencjalnej tesciowej.I mysle,ze wtedy
wszystko sie okaze.Wiem,ze jezeli on bedzie sie upieral,ze chce mieszkac  z nia,to
go zostawie,bo wiem,ze ta kobieta ma niedobry wplyw na mojego faceta.

Skąd ja to znam...

Tyle że moja przyszła teściowa może nie ma złego wpływu i moze na razie aż tak nie wnika...ale jak słysze ciągle ...moja mama najlepiej to robi najlepiej tamto...to po którymś razie już mnie to drażni...

77

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

rudzia, a może  pokaż, że jesteś osobą, która zasługuje na szacunek...

78

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

Ja nawet nie mogę pisać na ten temat bo mi niedobrze

79

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

Młode małżeństwo powinno mieszkać    t y l k o  i  w y ł ą c z n i e
oddzielnie!! Nie z mamusią czy tatusiem, ale u siebie.

Mówię Wam to jako TEŚCIOWA!! smile))))

Mogę pomóc, gdy jest potrzeba.
Zaprosić na obiad, gdy cos ciekawego ugotuję.
Dac w garnuszki na jutro, gdy mam więcej.
Wpaść na kawę - gdy zadzwonią lub ja wcześniej zadzwonię, czy są wolni - nigdy znienacka.

....to trzeba sobie zorganizować, ustalić! Budować ten układ z obcym w końcu w rodzinie człowiekiem.

Chciejcie - a uda się. To możliwe! smile)))

80

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

Zgadzam się z koma całkowice co mieszkania młodych oddzielnie "jak sobie pościelą tak się wyśpią"

Tez jaestem Teściową /mam zięcia i dobre z nim relacje traktuję go jak syna-podobno z synową trudniej ?
Ale Dziewczyny Teściowa też człowiek myślę,że trzeba ją zrozumieć rozmawiać...........i jeśli się da to zaakceptować...nie macie wyjścia to w końcu Mama waszego męża,narzeczonego czy chłopaka.
apropos ja mam staszną -teściową ale jaka matka taki syn
Dużo ciężkiej pracy "oswoić"  Teściową.Życzę Wam sił i zdrowia. Mój zięć nie mówil i nie mówi do mnie Mamo...  Ale ...mam za to śliczne Wnusiątka.

???*???*???*???*???*???*
Nie oczekuj od życia więcej,
niż może Ci dać.
Wszystko, co ma przyjść,
przyjdzie - we właściwym czasie.
Po prostu tańcz,
gdy masz ochotę tańczyć
i płacz, gdy nie możesz inaczej.
Jest tylko jedna historia
napisana specjalnie dla Ciebie:
TWOJE ŻYCIE.
???*???*???*???*???*???*
*.SERDECZNIE POZDRAWIAM*       Powodzenia ..............Wasza Julia

81

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową
koma5 napisał/a:

Młode małżeństwo powinno mieszkać    t y l k o  i  w y ł ą c z n i e
oddzielnie!! Nie z mamusią czy tatusiem, ale u siebie.

Mówię Wam to jako TEŚCIOWA!! smile))))

Mogę pomóc, gdy jest potrzeba.
Zaprosić na obiad, gdy cos ciekawego ugotuję.
Dac w garnuszki na jutro, gdy mam więcej.
Wpaść na kawę - gdy zadzwonią lub ja wcześniej zadzwonię, czy są wolni - nigdy znienacka.

....to trzeba sobie zorganizować, ustalić! Budować ten układ z obcym w końcu w rodzinie człowiekiem.

Chciejcie - a uda się. To możliwe! smile)))

koma,naprawde chcialabym miec taka tesciowa jak Ty!;)))
Moj facet chyba nie rozumie,ze mlodzi powinni mieszkac sami.
Z reszta to taki typ,ze o co mamusia poprosi to zrobi,raczej sie jej nie przeciwstawia.
Moze nie maminsynek,ale blisko mu do niego.

82

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

No a mój pojechał do mamusi mimo że to miał być tylko nasz czas...
Zastanawiam się nad tym, czy to ja coś źle robię czy co?  sad(((((

83

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

ja jestem po ślubie 4 lata i nie umiem sie przełamać i powiedzieć mama i tata na teściów, czy to normalne czy ja jestem dziwna, maja do mnie o to żal ale ja nie umiem inaczej, może dlatego że nie mam dobrego kontaktu z nimi, nie jestem zżytas, a mieszkamy razem juz rok, ale teraz to jest bezosobwo bądź babcia dziadek

84 Ostatnio edytowany przez karol_cia_s (2009-11-18 15:55:06)

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

Wszystkie żalicie się na teściowe a ja muszę się pożalić na przyszłą teściową mojego R (czyli moją matkę). Codziennie rano (patrz jak wstanę) to muszę jej puścić sygnał z kom że żyję. Po zajęciach również (jeśli idę się uczyć do kogoś to natychmiast słyszę tyradę nt jak niebiezpiecznie jest w nocy w mieście, że nie mogę siedzieć za długo, żeby mnie ten ktoś odwiózł - nawet jak jestem 2 ulice dalej itd.)muszę dać znać że dotarłam. Codziennie mam telefon i pytania typu: co jadłam i o której, dlaczego nie zjadłam jogurtu/jabłka/słodkiej bułki, czego się będę uczyć i na kiedy, jakie mam jutro zajęcia;/. Do tego w weekend są co najmniej 3 tel dziennie z pytaniami z tego samego repertuaru. Tak na prawdę to ja już się przyzwyczaiłam ale zastanawiam się jak mój R to wytrzymuje. Bo tak na prawdę to jest strasznie uciążliwe, a niestety nic do mojej mamy nie dociera (mimo że nie siedzi sama w domu bo mam 2 młodszego rodzeństwa którym trzeba się zajmować). Tak więc Kobietki popatrzcie też na 2 stronę. Może Wasze mamy też działają Waszym mężczyzną na nerwy, a Wy tego nie widzicie/nie chcecie widzieć?

Do tego zwróccie uwagę czy Wasze mamy używają zwrotu "Ty" czy "Wy". Wiem że R strasznie boli to że u mnie nie usłyszał jeszcze ani razu tego zwrotu, zawsze słyszy pytania skierowane do mnie a nie do nas. Po 4 latach ciągłych odwiedzin u mnie usłyszałam żebym przestała ciągle poprawiać matkę (z ty na MY) bo jemu się robi przykro a do niej to i tak nie dotrze....

85

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

Karolcia- świetnie Cię rozumiem. Moja mama również najlepiej wszystko chciałaby mieć pod kontrolą. Dłuuuugo musiałam spowiadać się z każdej chwili spędzonej poza domem, tłumaczyć z kim, po co i wysłuchiwać jakich to mam znajomych nie  bardzo, jak to marnuję czas, pocieszam koleżanki i nie zajmuję sie organizowaniem sobie życia. Jak tylko zaczęłam spotykać się z moim facetem i organizować sobie owo życie- wydzwaniała, pisała smsy, obrażała się... W końcu powiedziałam jej, że robi mi obciach, tata też stanął po mojej stronie i efekt jest taki, że mama się obraziła - w ogóle do mnie nie dzwoni. Ja mam spokój, ale co z tego jak i tak świadomość jej fochów wpływa na mój dyskomfort psychiczny...Mam nadzieję, że jej przejdzie w końcu, choć przyznam szczerze- nie wyobrażam sobie mieszkania z nią już zawsze. Zwłaszcza, że przy każdej możliwej okazji próbuje mnie przekonać, żebym rzuciła mojego chłopaka, bo to, bo tamto, bo siamto... mam już dość wysłuchiwania tego, żebym sobie znalazła kogoś innego...

86

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

A ja mam dobry kontakt z matka i w sumie to ojca moge podejrzewac
o to,ze nie lubi mojego Wybranka.Moze nie tak,ze nie lubi,ale to on
moze byc 'zołzą tesciem':)
Ogolnie to mama nie wtraca sie,tylko czasami zlosci mnie jak mowi,ze
stac mnie na kogos innego,mlodszego(bo Moj starszy jest 12 lat ode mnie).
Czasem to boli,ale wiem,ze wolalabym mieszkac  z moja matka po
slubie,bo nie uprzykrzalaby nam tak zycia,jak matka mojego faceta.

87

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

Niepokorna zazdroszczę Ci że choć jedna osoba stanęła murem za Tobą. Ja niestety nie mogę na to liczyć bo mój tato po latach pokazywania mu jak ma myśleć, myśli tak jak matka (choć bardzo rzadko się odzywa). Ja ostatnio zaczynam być przekonywana "że z tobołami to mój R może latać i 15 razy a ja mam wyjść z domu tylko z torebką" - nie ważne jest tu że to są MOJE toboły, "to co że on był cały dzień w pracy, ma do Ciebie przyjechać bo kończysz o 21 i ma czekać z kolacyjką mimo że wyszłam z domu tylko na 2h". Sytuacji jest wiele, a tłumaczenie że to jest obciach nie docierają. Obrażanie jej męczy mnie tylko psychicznie bo po każdym jej fochu ja chodzę poddenerwowana, miotam się z kąta w kąt i nie mogę zasnąć i zazwyczaj prowadzi to do tego że muszę wypić piwko ( a piwko pijam jak mnie najdzie ochota- raz na 2-3 miesiące)

88 Ostatnio edytowany przez Liwia30 (2009-12-14 02:24:57)

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

Jest takie powiedzenie -  teściowa i odległość to najlepsza kombinacja smile

89

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową
kasia26 napisał/a:

ja jestem po ślubie 4 lata i nie umiem sie przełamać i powiedzieć mama i tata na teściów, czy to normalne czy ja jestem dziwna, maja do mnie o to żal ale ja nie umiem inaczej, może dlatego że nie mam dobrego kontaktu z nimi, nie jestem zżytas, a mieszkamy razem juz rok, ale teraz to jest bezosobwo bądź babcia dziadek

Kasiu, ja Ciebie rozumiem doskonale ... ja jestem 6 lat po slubie i ani ja ani moj maz nie zwracamy sie do swoich tesciow "mamo, tato"... jakos mi to przez gardlo nie chce przejść.
Dodam, że  mamy dobre kontakty z tesciami (pomijam pojego teścia - ale to ewenemet na skale swiatowa), kazde z nas ze swoimi rodzicami rowniez, ale jakos tak mam zakorzenione, ze mama jest tylko ta jedna jedyna smile

90

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

TESCIOWA- zaczne od poczatku moj maz a wtedy chlopak mial bardzo duzo kilometrow do mnie 200km ,pracowal w swojej miejscowosci przyjezdzal co jakis czas bo wiadmomo pracowal ,byl na pare dni i jechal spowrotem .Pewnego dnia rozmawialismy z rodzicami czy by nie mogl sie przeprowadzic do nas bo to jest koszt jezdzenia ,rodzice sie zgodzili znalazl prace i skladal sie na oplaty i jedzenie .Tesciowa powiedziala mu wtedy ze gdzie tak daleko jedzi ze by w ich miejscowosci sobie wzial dziewczyne ,na dodatek mniej kasy im dawal bo do mnie jedzil to powiedziala mu ze tam gdzie jezdzi to niech tam mieszka jak tam daje kase a on kasy wtedy nam nie dawal tylko to byl koszt samego przyjazdu .Pozniej chlopak wzial mnie przedstawic swojej mamie i rodzinie .Byla mila rozmawiala ze mna ,pozniej zamieszkalismy spowrotem z tesciowa nie bylo klotni , wtedy zaszlam w ciaze cieszyla sie ze zostanie babcia .Pieknie z ze mna rozmawiala a za plecami obgadywala ze nie umiem sprzatac, gotowac , ze jaka synowa ona ma jak i jedna tak i druga panusie ze nic nie umiemy .Maz sie dowiedzial i poklocil sie z nia powiedzial ze jak nic nie umiem robic to niech ona to robi a nie ja ,wypierala sie ze nic takiego nie mowila .Maz zaczol jedzdzic zagranice ,to sie wtedy zaczeklo tesciowa chodzila do narzeczonego swojego w niedziele szla to przychodzila we czwartek bo w piatek i sobote chodzila do pracy, a ja sama z dzieckiem i babka zostalam w domu wszystko ja robilam ,pralam gotowalam ,sprzatalam .A jak przyszla to babka gadala co bylo na obiad mowila ze obiadu nie jadla a wszystko zjadla i mowila do mnie jaki dobry ze tesciowa gotowac nie umie itd,,mowila babke jej gdzie bylam ,kto u mnie byl.Jak tesciowa byla w domu to wnuczkiem sie zajela ,przebierala go ze mna siedziala i gadala a babka wytrzymac nie umiala bo ze zajmuje sie naszym dzieckiem , bo ona chciala zdac relacje z calego tygodnia .Maz sie wkurzyl i zabral mnie razem z dzieckiem zagranice i mam spokoj od oby dwoch .TO powiedziala ze ja jestem buntowniczka ze zabraniam mezowi pomagac im. A maz powiedzial ze on ma swoja rodzine i on sam pracuje i musi utrzymac rodzine a oni nie umia .

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

Teściowa stanowi naprawdę sprawę zagadkową...ja akurat na swoją nie narzekam, ALE moja najepsza przyjaciółka nie miała ze swoją łatwego życia...starali się z mężem przez długi czas o dziecko i co się okazało - że kiedy zrobił badania okazało się, że jest całkowicie bezpłodny. Teściowa zamiast ich w tym wszystkim wspomagać stwierdziła, że to z pewnością NIE jest wina syna tylko jej i powinien się z nią koniecznie rozwieźć bo to "jej biologia nie pasuje do biologii syna"...po długich walkach w końcu odważyli się iść na terapię. Dzisiaj jakoś się dogadują, ale mi i tak ciężko by było zapomnieć...psycholocy sami przyznają, że o taką "dobrą" relację z teściową jest trudno http://tnij.org/fo2n mnie to też sporo nerów kosztowało.

92

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

Moja  teściowa to wredne babsko i nigdy zdania nie zmienię na jej temat po tym co zrobiła mi i mojemu synkowi .Gdy się tu wprowadzilismy ja i mój synek do mojego K. to teściowa udawała dobrą osobę a dopiero po jakimś czasie pokazał swoje prawdziwe oblicze co mój K nie mógł w to uwierzyć i dopiero teraz zobaczył do czego jest zdolna jego ukochana mamusia.Ona od zawsze chodzi do kościoła i sie modli jak ta modliszka a poza kościołem to prawdziwa wiedzma . Mojego synka traktowała jak śmiecia wyzywała go od bachorów i tym podobne i że nas wymelduje bo jej nie pasujemy do rodziny ponieważ mój synek nie jest jej wnukiem tylko obcym dzieckiem mimo iż mój K kocha go jak swoje . Nasz synek jest chory i ma zachowania bardzo impulsywne a ona udaje że tego nie rozumie tylko ciągle każe mi go bić bo go zle wychowuję jej zdaniem a gdyby to jej wnuk był chory to by go inaczej traktowała . Wszystkiego się czepia :że nasz synek robi to i tamto, że cudzego kota wrzucił do wody ,że biega po drodze i śpiewa to wszystko jej przeszkadza i przez niego mamy wojnę z nią a ja tak nie uważam że przez naszego synka tylko teściowa sama sobie problem stwarza z nudów i dlatego się wyżywa na naszym synku Adrianku i na mnie też . Mój K. oczywiście wiele razy jej robił wojnę o te jej zachowania i sie wtedy nie odzywała w ogóle dopóki jej nie odbije całkiem.Ona szuka dziury w całym i nie mam zamiaru stać i na to patrzeć jakby nic się nie stało bo już 4 wytrzymałam w milczeniu i ciągle płakałam przez nią ale już dosyć tego . Nigdy jej nie zaakceptuje b ona nas nie akceptuje i nie szanuje wcale .

93

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

Moja  teściowa to wredne babsko i nigdy zdania nie zmienię na jej temat po tym co zrobiła mi i mojemu synkowi .Gdy się tu wprowadziliśmy-ja i mój synek do mojego K. to teściowa udawała dobrą osobę a dopiero po jakimś czasie pokazał swoje prawdziwe oblicze co mój K nie mógł w to uwierzyć i dopiero teraz zobaczył do czego jest zdolna jego ukochana mamusia.Ona od zawsze chodzi do kościoła i sie modli jak ta modliszka a poza kościołem to prawdziwa wiedzma . Mojego synka traktowała jak śmiecia wyzywała go od bachorów i tym podobne i że nas wymelduje bo jej nie pasujemy do rodziny ponieważ mój synek nie jest jej wnukiem tylko obcym dzieckiem mimo iż mój K kocha go jak swoje . Nasz synek jest chory i ma zachowania bardzo impulsywne a ona udaje że tego nie rozumie tylko ciągle każe mi go bić bo go zle wychowuję jej zdaniem a gdyby to jej wnuk był chory to by go inaczej traktowała . Wszystkiego się czepia :że nasz synek robi to i tamto, że cudzego kota wrzucił do wody ,że biega po drodze i śpiewa to wszystko jej przeszkadza i przez niego mamy wojnę z nią a ja tak nie uważam że przez naszego synka tylko teściowa sama sobie problem stwarza z nudów i dlatego się wyżywa na naszym synku Adrianku i na mnie też . Mój K. oczywiście wiele razy jej robił wojnę o te jej zachowania i sie wtedy nie odzywała w ogóle dopóki jej nie odbije całkiem.Ona szuka dziury w całym i nie mam zamiaru stać i na to patrzeć jakby nic się nie stało bo już 4 lata wytrzymałam w milczeniu i ciągle płakałam przez nią ale już dosyć tego . Nigdy jej nie zaakceptuje bo ona nas nie akceptuje i nie szanuje wcale .

94

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

Dziś rozmawiałam z moja mamą. Opowiedziała mi o mojej kuzynce, a dokładnie o jej teściowej. Wzięła ona ślub w styczniu i podejrzewam, że wiedziała na co się zanosi. Na razie mają tylko ślub cywilny, ale w sierpniu odbędzie się ślub kościelny. Dostali także kredyt na mieszkanie, więc teraz każdy grosz się liczy, bo kupili lokum w stanie surowym i trzeba wyremontować. Ale teściowa ubzdurała sobie, że wesele ma być wielkie i huczne, bo jej jedyny syn się żeni. Młodzi, nie chcąc się kłócić wywalą dwadzieścia tysięcy od siebie z reszty kredytu, by zaspokoić ambicje mamusi. Rodzice z obu stron dadzą po dziesięć. Teściowa zażyczyła sobie, że na weselu ma być ponad sto osób i nawet wybrała miejsce, gdzie ma się odbyć. Jest to jakiś zameczek. A młodzi się zgadzają. Na moje to kuzynka wdepnęła w niezłe g...no.
Całe szczęście moja teściowa jest równa babka big_smile

95

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

Mój facet NA SZCZĘŚCIE nie jest typem maminsynka i umie postawic na swoim. Z moją "teściową" dogaduje się świetnie, lubię chodzic do niej na herbatkę i ploteczki. Umie słuchac, doradzac, ale nigdy nie narzuca mi swojego zdania;) Zobaczymy jak będzie po ślubie;D

96

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

a ja żyłam ze swoją teściową dobrze i teraz gdy już jest moją  byłą teściową też żyję z nią dobrze smile A tak szczerze to toksycznych matek nic nie nauczy jeśli mamusia kocha swego synka to żadna kobieta nie będzie dla niego dobra.

97

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

moja była teściowa decydowała o wszystkim co dotyczyło eks męża, ona decydowała co on zje, nie dała mi ugotować, ona decydowała jakie koszule mu kupić, ona miała dostęp do jego kąta, jakie perfumy mu kupić. Ona decydowała o wszystkim a on się temu podporządkowywał jakby miał 5 lat. Nie życzę nikomu takiej francy, która na domiar złego napuszczała eksa że wszystkie jego niepowodzenia są przeze mnie.

98

Odp: TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

Tak czytam i czytam i muszę stwierdzić, że moja teściowa jaka jest taka jest( lubi się wtrącać) ale nie jest najgorsza, nie zgodziłam się na mieszkanie z nią i na parę innych rzeczy co należały do mojego psychicznego bezpieczeństwa postanowiłam na swoim i jest super, Zależy zawsze nastawienie od nas samych. Naprawdę przecież nie wszystkich musimy lubić, ani nie wszyscy muszą lubieć nas. Mam swoje zdanie to je bronie i od mojego życia wara!. Pracowałam długo nad tym ale się udało. A były już mocne zgrzyty i wiem że napewno dużo ich przede mną( jak pojawią się wnuki-pewnie oszaleje:) ). Ważne żeby z opanowaniem postanowić na swoim i głośno wypowiedzieć swoje zdanie! NA MOIM PODWÓRKU JA RZĄDZĘ,  oczywiście nie wtrącać się i nie podważać teściowej. A co do mówienia-Mamo po ślubie to sama nie wiem, jeśli będę czuła taką potrzebę to jasne, ale nic przeciwko sobie, bo potem człowiek czuje że robi wbrew sobie i jest zły na siebie. A co do maminsynków dziewczyny nie rozkazujcie im nie uczcie ich. przecież chcecie mieć facetów! a nie Żono-synków!!

Posty [ 66 do 99 z 99 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » TESCIOWA z mrocznych kawałów czyli toksyczne relacje z teściową

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024