Nooo... to można tylko pogratulować tym z Was, którzy żyją w tak idealnych, powaznych, dojrzałych związkach, w których wszystko potrafią załatwic dojrzałą rozmową ;-)
Z moich doświadczeń jednak wynika, że większośc ludzi nie jest idealnych, nie mają idealnych partnerów i idealnych związków (do takich osób zaliczam się i ja). Mają za to wiele problemów w komunikacji, a to dlatego, że się różnią. No i super, że tak jest, bo umarłabym z nudów, gdybym musiała być w związku z osoba, która zawsze ma takie samo zdanie na każdy temat i wszystko robi dokładnie, jak ja. Na szczęście jestem realistką i wiem, że to jest niemożliwe. Konflikty są zawsze, bo ludzie są różni. Widać to też w tej dyskusji. Ale co innego się różnić, a co innego oceniać innych i narzucac im swój styl życia.
Fajnie, że są tu też dziewczyny (Teo i Fairytale), które też nie sa ideałami i nie mają z tym problemu. Kamien spadl mi z serca ufff, że nie tylko ja jedna jestem taka nieidealna ;-)
Ja uważam, że związek to gra. Nie ma gry, nie ma emocji, nie ma ognia, jest nuda. Mnie to odpowiada i związek bez gry mnie nie kręci.
Niektóre osoby próbuja przekonać innych, że ich punkt widzenia jest jedynie słuszny, a związek niezgodny z ich przekonananiami jest niedojrzały, gorszy, czy niepelnowartościowy (na marginesie, jakoś takie zachowania narzucania swojego zdania ani trochę nie kojarza mi się z partnerstwem i dojrzałością, no ale może się nie znam ;-)) Myślę, że skoro ludzie sa ze sobą szczęsliwi , to nie innym oceniać jakość czyichs związków, czy tez ich słuszność istnienia ;-)
Proponuję niektórym więcej dystansu do tematu i poluzowanie gumki ;-)