Hej:)
Dorka, ja miałam podobnie. w sobotę byliśmy u teściów, więc cały dzień jedliśmy i odpoczywaliśmy:):) a w niedzielę wybraliśmy się również na rowery. My pojechaliśmy za Wrocław, trochę pozwiedzaliśmy i bardzo odpoczęliśmy. ale bardzo Wam zazdroszczę Odry i tych ścieżek rowerowych. Ja mieszkałam przez 23 lata na Zaciszu i tam to jezdziliśmy wzdłuż Odry a teraz przeprowadziliśmy się i możemy tylko wzdłuż ulicy ale na szczęście nie było zbytniego ruchu. Bardzo się opaliliśmy bo słońce grzało niesamowicie ![]()
Dzisiaj też jest tak ładnie, że moje myśli są tylko skierowane w stronę Grecji:):) A czekanie do września na urlop to faktycznie kawałek czasu ale pomyśl ja będę wtedy siedziała w pracy i pewnie w pół deszczowym Wrocławiu a Ty będziesz czerpała jak najwięcej ze słońca:)
A jak tam dziewczyny udało się u Was rozdanie dyplomów?
A co do jazdy na rowerze i straży miejskiej, to faktycznie stoją kilka razy w tygodniu koło dworca PKS lub Arkad i wlepiają mandaty za jazdę po chodniku. Jak jeżdżę rano do pracy to widziałam ich kilka razy.