penny - pani w przedszkolu nie widzi podobno żadnych problemów, uważa że jest spokojnym dzieckiem dlatego nie mówi, w dzień zdarza mu się zrobić kupę czy siku w majtki bo po prostu nie chce mówić że musi, nie wiem czy się boi czy co.. po prostu idzie w kąt czy gdzie indziej do pokoju i robi w spodnie.. co do ubierania, dziecko nie potrafi założyć sobie majteczek czy spodni, po prostu się ubrać, o butach nie wspomnę.. tylko jak pomóc dziecku którego matka nie pozwala? Przecież on sam nie może zadecydować, ja jej nie mogę zmusić, ani nie mogę go wziąść na siłę.. a co do bajek, to właśnie tak jest że dziecko przychodząc z przedszkola aż do wieczora zajmuję się sobą, bądź ogląda bajki. No i jeść powiem szczerze sztućcami też nie zbyt potrafi. Wszystko mu spada, nie trafia do buzi itp.. u nas w domu daje mu mniejsze sztućce żeby się chociaż nauczył ale to nic nie daje, ja nie wiem jak on je w przedszkolu.. chyba palcami.. a co do jedzenia to też nie chce zbyt jeść tylko ma nawyk jedzenia mleka z kaszka, rano i wieczór i mnóstwa słodyczy i chipsów, bo przecież łatwiej kupić i niech sobie je. Jak był młodszy jadł owoce i jogurty bynajmniej u nas a teraz nie chce, i płaczę gdy prosimy go żeby chociaż zjadł obiad.. no i zasypia z smoczkiem, inaczej nie zaśnie. Już nie wiem co robić, ewidentnie widać że dziecko potrzebuje pomocy.. a ja tylko mogę patrzeć i nic nie mogę zrobić..
lena- na całe szczęście nie mam nic wspólnego z tą kobietą, to żadna moja rodzina, gdyby była kimś z rodziny to nie pytałabym jej i zabrała malca do lekarza, i jakby widziała diagnozę może otworzyły by się jej oczy.
Edyta,Azizja - ja też ciągle płaczę! Wy jeszcze możecie chociaż zasypiać przy ukochanym, ja nie. Mój |M| jest zagranicą, widzimy się tylko codziennie chwilkę na skype, i chce widzieć małego albo mówi ucałuj synusia od taty to ja od razu w płacz, tak mi ciężko że go tu nie ma, nie widzi jak mały rośnie, przybiera, śmieje się itp i ja zanim tak bardzo tęsknię, brakuje mi tego by się przytulić do kogoś wieczorem, czy wypić kawę rano jak to zwykle jest gdy ma urlop..
Azizja - mój mały je co 2,5-3 godz. i różnie ale około 90-120 ml zdarza się jednak że wypiję 60 ml bądź 30 ml i wtedy budzi się po godzince, czy półtora i chce jeść. A gdy odciągnę to z jednej piersi mam około 150 ml ale to i tak jeszcze nie do końca pierś ściągnięta, ale mały mojego mleka nie toleruje więc już cały czas karmimy się Bebikiem.
edit: Azizja powiem Ci że położna i lekarka powiedziały że mam karmić sztucznym na żądanie, jest mały i musi nadgonić troszkę oczywiście bez przesady nie żeby ciągle wisiał na butli, zdarza się że wypije 120 ml i po godzinie budzi się wypije 30 ml albo mniej czyli dopije i śpi ze 3-4 godz. A czasem wypije 60 ml i po dwóch godzinkach kolejne 60 ml . Więc różnie, jak daje mu jeść to zawsze robię te 120 ml i ile wypije tyle ile będzie chciał, jednak jak wypiję na raz te 120 ml i widzę że jeszcze szuka to nie dorabiam, tylko daje smoka i usypiam, lekarka tak kazała, lepiej by się obudził znowu za jakiś czas niż żeby zjadł tyle na raz..