MM, spotkałam się z opinią, że po 20 tc leki typu luteina/duphaston nie maja już wpływu na utrzymanie ciąży, bo wszystko zależy od kondycji łożyska, dlatego nie spodziewałabym się od razu reakcji ze strony organizmu. Jednak jeśli po kilku dniach zacznie się taka akcja porodowa, to uznałabym to za powód do radości, że przebiega to naturalnie. Będziesz próbowała rodzić siłami natury, czy już postanowione, że tylko cc? Poza tym tak jak pisała Kobra: jesteś pod dobrą opieką i jeśli przez cały ten czas jesteś zadowolona z działań medycznych, ufasz tym lekarzom, to niech tak zostanie do końca
Dobrze, że urodzisz dziewczynkę, bo dla chłopców ten 8 miesiąc jest bardzo istotny, więc ważne aby był ukończony.
Jeśli chodzi o moje samopoczucie, to dziś jest nieznośne i sama ze sobą nie mogę wytrzymać. Mam mnóstwo jakieś negatywnej energii. Czuję, że puls mam wysoki i aż mi w głowie dudni (już piję meliskę). Jestem zła na cały świat, wszystko mnie wqrza do granic! Moment mam łzy w oczach i nie mogę sobie miejsca znaleźć. Zazwyczaj taki nastrój rozładowywałam sprzątaniem, a teraz sobie myślę, że to pewnie ten zryw przedporodowy... Stresuję się, ale akurat teraz to tym, że bym chciała, aby była już niedziela. Wiadome, że los lubi nam płatać figle, więc już czuję tę jego złośliwość w powietrzu, którą mnie zagoni na porodówkę np. w czwartek w nocy.
Edyta, zażywasz coś teraz przygotowującego do porodu/laktacji? Mam na myśli wiesiołek, napar z liści malin, czy witaminki dla karmiących?