Witajcie po krótkiej przerwie. Jestem już po zabiegu, który był bardzo nieprzyjemny, ale mam nadzieję, że chociaż da oczekiwane efekty. Na szczęście okazało się, że wystarczy laserować tylko jedno oko.
Ewelina, u mnie również nie było widać zarodka i to w 6 tygodniu (co u niektórych już serduszko biło!) i też ciągle myślałam, co z tego będzie, bo już miałam za sobą jedną stratę, ale teraz drżę przed porodem
, więc i u Ciebie będzie wszystko ok
Cynicznahipo, nie chcę się tu wdawać w zbędne dyskusje, ale lekarze też są tylko ludźmi i po to nam Bóg dał rozum, aby go używać od czasu do czasu, do tego intuicję, której niekiedy też warto posłuchać. Nie zgodzę się z Tobą, że lekarzom trzeba bezgranicznie ufać, ponieważ w niektórych przypadkach warto skonsultować się z innych lekarzem tej samej specjalizacji, a otrzyma się inną diagnozę. Ja jeśli widzę, że lekarz nie jest pewny, co mi dolega oraz co do leczenia, to po prostu idę do innego. Ostatnio nawet miałam taką sytuację, gdy dostałam wysypki na brzuchu i plecach. Pani dermatolog spanikowała, kazała mi pilnować ruchów dziecka, a gdy ich nie poczuję, to jechać do szpitala, dodatkowo przepisała maści sterydowe (do brania co drugi dzień, bo nie była pewna, czy nie zaszkodzą) i próby wątrobowe robić. Kobieta byłą ciężko wystraszona, jakby pierwszy raz widziała kobietę w ciąży. Nie miała pojęcia co mi jest i co robić. Sama pytałam, czy to może być od tego i czy to pomoże. Na tej podstawie dostałam skierowania, ale nie wykupiłam leków. Jeszcze tego samego dnia pojechałam do ginekologa, który bez paniki, spokojnie i konkretnie wykluczył problemy z wątrobą (inne miejsca i rodzaj wysypki - a tego dermatolog nie wie?!), dał łagodną maść, bezpieczną dla kobiet w ciąży. Dla mnie lekarz nie jest "nadczłowiekiem". Skończył studia, tak jak i inni ludzie. Mógł się do nich przykładać lub nie. Pierwsza moja ciąża nie zakończyła się porodem i mógł być przyczyną podany niewłaściwy lek we wczesnej ciąży. Oczywiście był przepisany przez lekarza, który po jednym badaniu poziomu Bhcg wykluczył ciążę, w której de facto byłam. Same jesteśmy odpowiedzialne za siebie i swoje dzieci.