Martyna ja peklam i mnie cieli mialam szycie 3 stopnia z 4 nozliwych i na drugi dzien siedzialan chodzilam i nic mi nie bylo. Jak cie chirurg dobrze zszyl to bedzie ok
19 306 2014-01-31 21:26:00
Podobne tematy
19 307 2014-01-31 21:37:39
Farmazonik, Teo też od kilku dni nic nie chce jeść ale on zachowuje się zupełnie normalnie więc ja nie panikuję.
A nie ma Bartuś gorączki przypadkiem? Może jakaś franca go dopadła? ![]()
19 308 2014-01-31 21:44:33
Nie,gorączki napewno niema... Jest troche bardziej marudny niz zwykle ale tylko jak sie nudzi,predzej zajmowal sie sam teraz cieszy sie tylko jak jest w centrum uwagi. Martwi mnie jednak ta jego sennosc najbardziej ;/ Może to od ząbków? A moze od syropu,lekarka zapisala mi Depakine dwa razy mu podalam i od tamtej pory tak sie dzieje..
19 309 2014-01-31 21:54:56
Farmazonik ale w ulotce tego syropu nie pisze czasem że może powodować senność?????
19 310 2014-01-31 21:59:01
Boze,diphergan a nie depakine ;/ Niemysle juz
Asia,tak,to jest syrop uspokajajacy ale ja go podalam dwa dni temu...na necie jednak czytalam ze podaje sie go dzieciom powyzej 2 lat,ze dziala na uklad nerwowy i teraz boje sie ze moze cos nie tak po nim..ale lekarka chyba wie co robi..niewiem juz co myslec
19 311 2014-01-31 22:17:51
Farmazonik lekarz kiedyś raz mi ten syrop przepisał chyba na wymioty,znajoma pielęgniarka powiedziała mi że po nim jest dużo skutków ubocznych od razu się go pozbyłam
i przede wszystkim pisze
Uwaga! Leku nie zaleca się podawać niemowlętom przed ukończeniem 1 roku życia.
19 312 2014-01-31 22:22:42 Ostatnio edytowany przez Joasia_ana (2014-01-31 22:24:04)
Martyna gratkiiiiiiiiiiiiiiiiiiii !!!!!!! no i ucałowania dla malutkiej Zosi.
heheheh ale dyskusja dzięki za wszystkie odpowiedzi bardzo mnie uspokoiły, ja po prostu się nad tym zastanawiałam. Peny nie to się nie zadziało po szczepieniu, teraz więcej piszczy może bardziej jej to odpowiada.
farmazonik ja tak lekarzom nie ufam ja kupiłam kiedyś lek w ciąży pisało że brać nie można i nie wzięłam
poprostu nie ufam do końca ale nie koniecznie może u ciebie nie ma to związku z tym syropem. i w ogóle to dziwne moja też spała dzisiaj ponad przeciętną też podaje bebiko. raz mi spała 3 godziny w ciągu i musiałam ja obudzić i mniej chętnie je.
19 313 2014-01-31 22:28:31 Ostatnio edytowany przez asia549 (2014-01-31 22:30:13)
Kurcze chyba miałam ten syrop dla Martyny ale ona go dostawała jak miała 4-5 lat i w sumie nie dawałam jej go długo bo kiedyś jak miała kilka miesięcy chyba ze 4 to przepisała nam syrop taki właśnie uspokajający (chyba to był inny ale nie pamiętam dokładnie) i cały czas po nim spała. W sumie dostała tylko 2 dawki i był moment że nie mogłam jej dobudzić - miałam ją kąpać i kilka razy musiałam nią potrząsnąć żeby wydała jakiekolwiek oznaki życia, a mieszkaliśmy wtedy sami i tak się wystraszyłam że coś się jej stanie i już więcej jej nie podałam tego syropu.
Nie dawaj tego syropu mu jutro skoro tak na niego działa.
19 314 2014-01-31 22:51:07
Farmazonik, ale na co ten syrop podawałaś ? Z tego co wiem to lek starej generacji o dużej szkodliwości(skutki uboczne). Podawany często na chorobę lokomocyjną.Nie czytałaś ulotki ?
19 315 2014-01-31 23:23:21
Martyna gratulacje ![]()
19 316 2014-01-31 23:37:59 Ostatnio edytowany przez Szczesciara19 (2014-01-31 23:40:32)
Martyna szybko Ci poszło
I nawet przeżyłaś
Ucałuj Zosię
Wytrwałości i spokoju Ci życzę!
Pewnie za chwilę Polsza napisze, że się "rozpakowała" ![]()
19 317 2014-02-01 02:48:38
Farmazonik tak cie czytam i masakra, patrze i nie wierze Depakine??? Przecież ja dostawałam ten lek na padaczkę, co on by robił u niemowlaka zdrowego neurologicznie.
A czytałam ten Twój post chyba z 5 razy, czy na pewno dobrze czytam a potem dopiero zauważyłam że sie pomyliłaś ![]()
Ale niestety nie pomogę - zielona w temacie.
19 318 2014-02-01 08:14:02
Własnie Depakine dostawala moja Hania jak byla malutka bo miala dwa ataki padaczkowe i jakos siedzi mi w glowie ta nazwa.;)
Ulotke czytalam i tak jak pisalam jest to lek uspokajajacy wlasnie skuteczny na chorobe lokomocyjna,wymioty a my go dostalismy na spanie bo mlody po kapieli dwa dni tak sie darl ze masakra. Syrop pomogl ale juz nigdy wiecej mu go niedam! Nigdy! Jeszcze troche ii bedziemy musieli byc madrzejsi od lekarzy ;/
Uspokoilyscie mnie ze Wasze skarby tez takie niejadki sie zrobily
Dzisiaj pierwszy dzien szkoly
Nocka byla madakra niewiem jak przezyje ten dzien
Buziaki :*
19 319 2014-02-01 10:16:47
I bardzo dobrze Joasia, ze nie ufasz w pełni. Ja już tu kiedyś pisałam - nie ma co wierzyć ślepo lekarzom we wszystko co powiedzą. Naprawdę są tacy, którzy po zdiagnozowanej chorobie tyle co wklepią w komputer i przepisują co im wyskoczy (nie wiem jak w Pl ale widziałam, ze np w Irlandii tak robią), wala antybiotyki kiedy naprawdę nie jest to konieczne, namawiają do wszystkich szczepień mimo ze niektórzy sami swych dzieci nie szczepią itd itd i jak widać znajda się ewenementy które przepisują niemowlakowi syropy z poważnymi skutkami ubocznymi
paranoja jakaś.
Oczywiście nie twierdze, by leczyć na własną rękę, czy w ogóle chodzić z całkowicie nieufnym nastawieniem - bo nie mamy niewiadomo jakiej wiedzy medycznej, żeby same wiedzieć jak postępować, ale w razie wątpliwości jednak skonsultować się ewentualnie z innym lekarzem, interesować się co podają i dlaczego zalecają nam takie a nie inne rozwiązanie. Oni jak to mówią - maja prawo do błędów, a to my będziemy niestety ponosić tego konsekwencje.
Martyna, gratuluje!
,
Farmazonik, zdrówka dla Bartusia.
19 320 2014-02-01 11:16:44
Martyna gratuluję i ściskam was mocno:-)
Kobra śliczne zdjęcia wstawiłas Oli,jest już taka duża
Azizja jak sie czujesz?
Cyniczna widzę ze masz nowy avatar:-)
Joasia nie martw sie nic.!:-)
19 321 2014-02-01 11:35:43
Farmazonik ja bym na Twoim miejscu zrobiła AFERĘ i to taką konkretną tej lekarce...
W ogóle co to są za metody, żeby dziecku, które płacze (bo to przecież takie nienormalne u niemowlęcia...) przepisywać silne leki na uspokojenie... Może od razu mleka makowego nawarzyć... Masakra skąd Ci lekarze się biorą...
19 322 2014-02-01 11:37:56
Martyna gratulacje!!! Dużo zdrówka dla Zosi i Ciebie
Na temat niektórych lekarzy nie będę się wypowiadać bo nie wypada niecenzuralnych słów pisać. Oczywiście nie wszyscy są źli ale nie ma też co ślepo ufać.
A i dobre wieści. ZDROWIEJĘĘĘĘ
Nie jest jeszcze szałowo ale małymi kroczkami polepsza się !
Ciekawe jak Polsza ![]()
19 323 2014-02-01 11:50:42
Aniu tak się cieszę :-) Super na pewno będzie dobrze :-)
Peny wojna nic nie da. To tak samo jak niektóre "opiekunki" podają dziecku leki uspokajające aby miały święty spokój.
Dziś mam luźniejszy dzień bo brat zabrał mi Martynę wczoraj do figlo parku a potem do siebie, oczywiście w takim celu że ona ma bawić się z jego 4 letnią córką a on będzie pomagał naszej siostrze na budowie. Każdy każdemu pomaga jak może he he.
Mama ma dziś wolne więc też troszkę Lenkę pobawi.
Laski zastanawiam się nad zmianą koloru włosów ale zupełnie nie wiem na jaki. W sumie nie mam takiego fajnego fryzjera który rzeczywiście by mi dopasował kolor do mnie. Może macie jakiś fajny pomysł??????????
19 324 2014-02-01 11:59:03
Aniu to świetne wieści! Bardzo się cieszę
i trzymam kciuki za kolejne kroki do zdrowia ![]()
Asiu nie wiem czy awantura nic nie da... wszystko zależy od tego jakie powinno być postępowanie. Zawsze można znaleźć odpowiedni numer do osób kompetentnych i dopytać.
Moja koleżanka tak zrobiła po tym jak jej 6 miesiecznej córce podali szczepionke przeznaczona dla 12 miesięcznego dziecka. Pouczyli ją że może to zgłosić do sanepidu i izby lekarskiej i powiedzieli co może sie stać i jak ma reagować. Ona co prawda nigdzie tego niezgłosiła ale awanture w ośrodku zrobiła i zarządała zmiany lekarza prowadzącego.
19 325 2014-02-01 12:34:40
Asia to będziesz miała dzisiaj luzy
A jaki masz teraz kolor włosów? A ta w ogóle to masz fb bo ja Ciebie nie mam w znajomych
Malinowy_elfie jestem w szoku że można tak szczepionki pomylić. Myślałam że szczepienie to bardzo poważna sprawa. Nic temu dziecku nie było?
19 326 2014-02-01 12:48:53
Aniu no tak szczepienie jest bardzo poważną sprawą. Owa koleżanka wykupuje wszystkie szczepionki jakie są możliwe wówczas chciała zaszczepić chyba na pneumokoki albo meningokoki (któreś z tych). Dostała recepte do wykupienie, ale u nich nie trzeba chodzić do apteki bo można wykupić szczepionkę w punkcie szczepień (czyli gabinet obok). Tak się cieszyła, że nie musi w kolejce siedzieć podała recepte zapłaciła, dziecko zaszczepiono i do domu. A że dostała ulotkę i zaczęła ją w domu czytać to sie doczytała że szczepionka jest dla dziecka pow 12 m-ca. Wystraszyła się, ośrodek był zamknięty już więc dzwoniła chyba do Krakowa (jakiś główny ośrodek szczepień, czy coś nie pamiętam dokładnie). No i potem nie spała całą noc. Stała nad łóżeczkiem bo sie bała że mała może źle zareagować. Na szczęście dziecku nic się nie stało. Ale strachu się najadła. W Krakowie powiedzieli jej że jeżeli przez 3 doby nic jej nie będzie to nie ma problemu.
19 327 2014-02-01 14:08:40
Lekarze... półgłówki i szarlatany ![]()
Farmazonik, spadkiem apetytu się nie martw. Adaś też miał okresy, że gardził jedzeniem.
Może też być to wina ząbków.
U nas po szczepieniu zero skutków ubocznych, no może poza tym, że moje dziecko spało ciurkiem od 19:30 do 23:30, a potem do 6:30 bez pobudek!!!!! Szok. Niech mi go codziennie szczepią...
19 328 2014-02-01 14:15:11
Zielony_Domek napisał/a:Martyna serdecznie gratuluję
Nie mam orientacji co do logopedy, ale to ciąganie dzieci po lekarzach uważam czasem za przesadne, nie piję do Ciebie Joasiu absolutnie, to tak bardzo ogólnie.
Czyżby do mnie ?? :>
Nie, no co Ty, skąd Ci to przyszło do głowy, zresztą napisałam na końcu - ogólnie miałam na myśli ![]()
19 329 2014-02-01 14:22:24
Moja Lenka ma skończone 7 miesięcy i w zasadzie jedzie na mleku
jak już coś uda mi sie przemycić obiadek, deserek czy cokolwiek to po 2 łyżeczkach jest koniec. Normalnie masakra.
Co do szczepienia u nas też bez skutków ubocznych na szczęście
a moja Lena uwielbia spać więc na to nie narzekam i jak jestem niewyspana to tylko z mojej winy (tylko chyba 3 nocki zarwałam z powodu Lenki raz jak marudziła coś, drugi raz jak miała gorączkę i trzeci raz jak mi zaczęła mocno wymiotować w nocy)
19 330 2014-02-01 14:46:11
Aniu tak mam fb szukaj mnie u innych Joanna Kruczek. Teraz mam mega bardzo jasne blond
Wlasnie siedze na lawce a Lenka spi w wozku. Na takich spacerach brak towarzystwa he he zawsze chodze z Martyna:)
Lenie chyba ida 4 jedynki na raz z tym ze te gorne dziaselka sa bardziej biale
19 331 2014-02-01 14:49:52
Dzieki Ewelina
.
Cyniczna, to dobrze ze Adas pospał i mogłaś odpocząć. Po takiej ilości toksyn to i koń by dłużej spal. I co najważniejsze dzięki Bogu, ze się obudził, niektóre dzieci po szczepionce nie maja takiego szczęścia.
19 332 2014-02-01 18:30:50
No właśnie chciałam to samo napisać. Jak oglądałam ostatnio Dzień Dobry TVN i był ten materiał o babce, która szczepiła w UK to mi zmroziło krew w żyłach.
W dużym skrócie po szczepieniu dziecko, które było raczej problemowe i kolkowe (to było szczepienie w 12 tygodniu) zasnęło na... 12 godzin. Jak się obudził to byl już innym dzieckiem - teraz ma porażenie mózgowe chyba. Straszne...
Ja po tym wszystkim czego się ostatnio nasłuchałam (6 miesięczna Basia z Kutna, ten chłopczyk z dd tvn, film Hear The Silence itd itd itd) dołączyłam do Kobry i więcej nie szczepię...
19 333 2014-02-01 19:24:16
Dla mnie to zwyczajne "zwalanie" winy na szczepionki bez jakichkolwiek argumentów .Bo kto udowodni, że to co się dzieje z dzieckiem jest spowodowane szczepieniem?! To na zasadzie "zapewne zawiniła szczepionka ";) Ja w to nie wierzę! Moja Lila od urodzenia jest spokojna i ładnie śpi a dopiero w 2 mż życia została po raz pierwszy zaszczepiona i akurat po nich spała krócej ![]()
Wiele matek "chroni" przed szczepionkami swoje dzieci a co jak dziecko zachoruje? Ja bym sobie nie wybaczyła tego! Więc to działa w dwie strony -tak zle i tak niedobrze ![]()
Ania, to super, że wracasz do zdrowia!!
19 334 2014-02-01 19:33:35
A my mamy szczepienie w przyszlym tygodniu... Tez ogladalam ten program i przerazilam sie bardzo. Powiem szczerze, ze nie wiem co zrobie. Poza tym to tutaj przed szczepieniem lekarz w ogole nie bada...
Jakbym nie miala dosc zmartwien, jeszcze i to...
Dziewczyny, gdybym zniknela na jakis czas, to spokojnie- na pewno wroce. Potrzebuje sobie przemyslec pewne rzeczy, nabrac dystansu...
Spakowalam dzis siebie i mala i wynioslam sie do siostry. Nie wiem, czy to juz oststecznie koniec, ale na teraz uznalam, ze to jedyne wyjscie. Ulzylo mi... Nie musze juz patrzec na jego matke panoszaca sie po moim domu, jak u siebie...
19 335 2014-02-01 19:46:29
Kobra, chyba trochę przesadzasz. My też byłyśmy szczepione owymi szczepionkami, tak tylko przypominam.
Nie chcecie, to nie szczepcie. Ale jak Wasze dzieci złapią świnkę albo inne świństwo, to będziecie mogły mieć pretensje tylko do siebie.
Każdy robi, jak uważa.
19 336 2014-02-01 19:52:51 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2014-02-01 19:57:55)
Julia, a jak wytłumaczysz, ze jest bardzo wiele przypadków gdzie dziecko umiera BEZPOŚREDNIO po szczepieniu lub staje się warzywem? Ja tu nie będę tego tematu rozszerzać, bo wiem, ze dziewczyny mają wyrobione zdanie i nie będę na siłę o tym gadać. Jednak jakbyś chciała się dowiedzieć, to poczytaj, że dzieci sczepione chorują tak samo jak nieszczepione. Tyle, że to media sieją panikę, że jak nie zaszczepisz to dziecko zachoruje a koncerny zacierają ręce. Ja Cię rozumiem, bo ja też pewnie sczepiłabym, bo nie chciałam słyszeć innej wersji niż swoja własna bez prób dowiedzenia się więcej na ten temat. Dzis jestem mojemu facetowi wdzięczna, bo fakty, statystyki mówią swoje. Kto chce, dowie się więcej i sam wyciągnie wnioski. Jednak każdy robi jak uważa i na tym zakończę ten temat.
Cyniczna, i co z tego że zachoruje na świnkę. Przejdzie ją. Poza tym szczepione dzieci też chorują i co najlepsze wcale nie przechodzą lżej jak to jest trąbione. Oczywiście, że każdy robi jak uważa, dlatego tyle ode mnie w temacie.
Natalia, przecież mieli się wyprowadzić?
19 337 2014-02-01 19:59:32
Kobra, chyba trochę przesadzasz. My też byłyśmy szczepione owymi szczepionkami, tak tylko przypominam.
Nie chcecie, to nie szczepcie. Ale jak Wasze dzieci złapią świnkę albo inne świństwo, to będziecie mogły mieć pretensje tylko do siebie.
Każdy robi, jak uważa.
Ja - choć dziecko mam dopiero w drodze - też uważam, że to rzecz rozdmuchana. Wszyscy byliśmy szczepieni tymi szczepionkami. A ponieważ nie było internetu, to nie było w naszych rodzicach paranoi szczepionkowej. Większość szczepionek uchodziła za wielkie osiągnięcia medycyny iratunek dla ludzkości, a nie jakieś zagrożenie. I jakoś nie było w naszym pokoleniu, czy pokoleniach poprzednich epidemii epilepsji, autyzmów etc. O ile wiem nikt nie udowodnił korelacji między szczepionkami a jakimikolwiek chorobami, a ten lekarz, który ogłosił te rewelacje już lekarzem nie jest. Natomiast jest związek między szczepionkami a umieralnością i zapadalnością na niektóre choroby.
Natomiast nie zgadzam się, że to jest indywidualna sprawa. Mówiąc językiem mojej branży, nieszczepienie ma pewną szkodliwość społeczną, podobnie jak ma ją podawanie antybiotyków sobie czy dzieciom z byle powodu i na własną rękę. Tacy rodzice (i w ogóle tacy ludzie, bo mam tu na myśli też bezmyślną antybiotykoterapię) nie szkodzą tylko sobie, ale też otoczeniu. Mamy dzięki takiej nieodpowiedzialności antybiotykooporne bakterie, a nieszczepione dzieci nie tylko mogą stać się potencjalnym źródłem zakażenia dla innych dzieci, ale też źródłem potencjalnej mutacji chorób, na które aktualnie są szczepionki. Bo w przeciwieństwie do innych rzeczy związanych ze szczepieniami nikt nie wie co będzie się działo w populacji, w której tylko część osób jest zaszczepiona. O tym jak bardzo wdzięczne może być nieszczepiącym rodzicom dziecko, które przejdzie choroby, których można by mu oszczędzić, nie wspomnę. Przyznam, że cały ruch przeciw szczepienom wydaje mi się jednym z najbardziej fatalnych efektów powszechnego dostępu do internetu.
19 338 2014-02-01 20:01:27
Ja szczepiłam na nfz
Po ostatnim szczepieniu na 1,5 roku troche stracilam zaufnie do szczepien
Nastepne za jakies 2 lata,zobaczymy co bedzie
19 339 2014-02-01 20:08:20
Ja mam przykład z najbliższej rodziny - Dziewczynka teraz już 2 letnia szczepiona na wszystko co się tylko da szczepionkami niby najlepszymi tymi płatnymi - mnóstwo hajsu w to włozone i co? I gówno! bo dziecko w przeciągu ostatniego roku 6 razy ciężko chorowało na rotawirusa przeciwko któremu defakto była szczepiona! Ostatnio 2 tygodnie z chwilowymi przerwami - dziecko nikło w oczach ...i powiedzcie mi po co?! tyle kasy utopione a dziecko i tak choruje...i niech mi nikt nie mówi ze lżej znosi... ja mam zamiar wysłać Hanie do żłobka w najbliższym czasie i lekarka goraco namawia na pneumokoki i się poważnie zastanawiam czy faktycznie warto? z drugiej strony jeśli tfu tfu tfu by zachorowała chyba bym sobie tego nie wybaczyła...A szczepionki na grype swinke czy ospe to dla mnie porażka...
19 340 2014-02-01 20:14:49
ja jestem za szczepieniami ale tylko nfz, żadnych pneumokoków, rotawirusów ani meningokoków. Ale to moja decyzja i szanuje mamy które szczepia na wszystko i te które nieszczepia wcale również. Każda z nas podejmuje taką decyzję jaką uważa za słuszną i żadna nie chce zaszkodzić dziecku.
19 341 2014-02-01 20:44:46 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2014-02-01 20:48:57)
Justyna, co do epidemii i jak to dzieci nieszczepione są zagrożeniem dla szczepionych już pisałam, wiec nie będę sie powtarzać, jeżeli jesteś zainteresowana to możesz przeczytać z moich postach. To tez jest ciekawe http://prawdaxlxpl.wordpress.com/aktualnosci-2/profesor-maria-dorota-majewska-szkodliwosc-szczepien/ , w wolnej chwili polecam, chociaz jak juz mówiłam to temat rzeka.
Dziewczyny, ja kończę ten temat
. Idziemy kapać bobasa zaraz, wiec miłego wieczoru ![]()
19 342 2014-02-01 20:53:41 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-02-01 20:55:34)
Cyniczna, i co z tego że zachoruje na świnkę. Przejdzie ją. Poza tym szczepione dzieci też chorują i co najlepsze wcale nie przechodzą lżej jak to jest trąbione. Oczywiście, że każdy robi jak uważa, dlatego tyle ode mnie w temacie.
Natalia, przecież mieli się wyprowadzić?
A jak zachoruje na zapalenie wątroby? Ja bym sobie nie wybaczyła nigdy, gdybym się zdecydowała nie szczepić, a mały by się poważnie rozchorował. Cały czas bym miała wyrzuty sumienia, że może, gdybym zaszczepiła, to by nie zachorował...
Malinowy Elf - popieram w 100%.
I może faktycznie lepiej nie gadać o tym. Bo każda z nas ma tysiąc argumentów ;-)
A co do linków ze stronami mądrych profesorów - mogę znaleźć podobne, tylko świadczące o tym, iż dzieci szczepić należy.
Tylko nie chce mi się, szkoda na to czasu.
19 343 2014-02-01 21:00:00 Ostatnio edytowany przez Julia UK (2014-02-01 21:03:27)
Jak ja nie lubię takich gadanin, że dziecko szczepione a mimo tego chorowało itp ;/ Działa to na mnie jak płachta na byka
Albo pisanie, że ktoś tam nie szczepiony a mimo tego nie zachorował nigdy
wrrrr
Wystarczy myśleć racjonalnie! W niczym nie ma pewności! Znam 15 latkę, która zmarła z powodu powikłań pogrypowych:( zaszczepiona przeciw grypie może by nie zmarła? Takie gdybanie jest bez sensu
To że szczepionka nie uchroniła jakiegoś dziecka nie znaczy, że i mojego nie uchroni
A jak uchroni ?
Kobra, a jak wytłumaczysz nagłą śmierć niemowlaka? Wiadomo, że po szczepieniu można "zwalić" winę na powikłania poszczepienne ale jak nie było szczepione i zmarło to co?
Oby Ola nigdy nie zachorowała ale np. różyczka jest bardzo niebezpieczna w czasie ciąży...
edit. my też idziemy kąpać naszego bobaska
Miłej kąpieli
19 344 2014-02-01 21:07:42 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2014-02-01 21:10:20)
Cyniczna, oczywiście, ze możesz i pewnie znajdziesz
. Tylko odpowiedz sobie na pytanie która strona czerpie na tym zysk. Bo "moi" profesorkowie nie maja z tego nic ;p. Koncerny maja tez swoich profesorków, którzy ich promują, a niezależni nie czerpią z tego żadnych korzyści.
No dobra, bo temat mnie wciąga a dziecko się samie nie wykapie ;p
Julia, to są po prostu statystyki i fakty a nie moje gadanie ![]()
19 345 2014-02-01 21:22:25
Jakoś mnie nie przekonuje argumentowanie tym, że za zwolennikami szczepionek stoją koncerny medyczne. Szczególnie jeśli przyjrzeć się odkrywaniu szczepionek - tak historycznie. To jakby twierdzić, że za zwolennikami chemioterapii też stoją koncerny medyczne, podobnie jak za zwolennikami leków przeciwwirusowych. Większość lekarzy jest zwolennikami szczepionek, bo one są skuteczne a nie dlatego, że ktoś im płaci. Są w świecie medycyny także osoby twierdzące, że nie istnieje AIDS czy HIV, ale czy to znaczy, że taka choroba faktycznie nie istnieje? Zwolennicy nieistnienia AIDS też twierdzą, że resztę świata sponsoruja koncerny medyczne.
Nie ma statystyk longituidalnych na temat szczepionek. Nie trzeba do tego zresztą statystyk, wystarczy spojrzeć po naszym pokoleniu.
Julia, a jeśli chodzi o szczpeionkę przeciwko grypie, to akurat w jej skuteczność nie wierzę i nie wierzę, że uratowała kogokolwiek. Robi się ją z wirusów atakujących sezon wcześniej, podzas gdy one nie powtarzają się nigdy w kolejnym roku. Ja osobiście zresztą nigdy nie spotkałam lekarza, który szczepienie przeciw grypie polecił. A spotkałam w życiu ogromną ilość lekarzy i mimo że dla mnie infekcje są dużo bardziej obciążające niż dla innych ludzi. A mimo to żaden specjalista nigdy szczeponki przeciw grypie mi nie polecił.
19 346 2014-02-01 21:28:55
Cyniczna, oczywiście, ze możesz i pewnie znajdziesz
. Tylko odpowiedz sobie na pytanie która strona czerpie na tym zysk. Bo "moi" profesorkowie nie maja z tego nic ;p. Koncerny maja tez swoich profesorków, którzy ich promują, a niezależni nie czerpią z tego żadnych korzyści.
No dobra, bo temat mnie wciąga a dziecko się samie nie wykapie ;p
Julia, to są po prostu statystyki i fakty a nie moje gadanie
Akurat argument kasy jakoś mnie nie przekonuje. Mogę też znaleźć takich specjalistów, którzy popierają szczepienia, a nie mają z tego nic.
Tutaj ładnie wszystko opisane, wyjaśnione.
http://www.edziecko.pl/zdrowie_dziecka/1,79372,14215558,_Najczesciej_nie_szczepia_dzieci_dziennikarki_i_piosenkarki_.html
19 347 2014-02-01 21:29:12
Julia tak tylko dodam, że szczepionka na różyczkę jest "ważna" ok 10 lat. Więc jeśli roczne dziecko zostanie nią zaszczepione to i tak przestanie działać zanim ta dziewczynka zajdzie w ciążę.
Ja tam się już więcej nie wypowiadam na temat szczepień. Kiedyś pisałam, że moje dziecko po drugiej dawce wzwb + hib + DTP przestało gaworzyć na ponad miesiąc. W dodatku lekarka mnie olała i nie przyjęła mojego zgłoszenia do sanepidu o NOP, bo to nic nie da. Mi by dało. Satysfakcję, że ktoś w końcu zajmie się tym co trzeba, a nie pustym nabijaniem kasy firmom farmaceutycznym. A od tamtej lekarki opd razu wypisałam całą naszą trójkę, bo nawiasem mówiąc nie była pediatrą tylko lekarzem z naszej przychodni, do której miałam dwa kroki. Każdy robi jak uważa i ma do tego święte prawo. Ot tyle na ten temat.
Aniu cieszę się, że lepiej ze zdrówkiem ![]()
Miłego wieczoru!
19 348 2014-02-01 21:37:49
Edyta, sorry, ale... skąd wiesz, że to wina szczepionki? Nie masz takiej pewności.
19 349 2014-02-01 21:40:41
A ja jestem przeciwna szczepionkom płatnym
Przede wszystkim na rotawirusy
Niech będzie milion pochwal na ich temat a i tak nie zaszczepiłabym nimi dziecka
To samo ze szczepionkami na grype,nie szczepie,nie zaszczepię nie maja zadnego poparcia u mnie
19 350 2014-02-01 21:44:47
No rotawirusy to nic innego jak sraczka... Każde dziecko prędzej czy później sraczki dostanie. I tyle.
Jedyne, co jest straszne w zachorowaniu na rotawirusy, to to, że jeśli dziecko się odwodni, to spędzi tydzień pod kroplówką w szpitalu.
Ale to są chyba odosobnione przypadki.
19 351 2014-02-01 22:06:53
Cyniczna, bo to się stało kilka godzin ok 4-5 po podaniu szczepionki. Nagle całkiem przestała gaworzyć, a wcześniej gaworzyła bardzo ładanie i coraz więcej. Nie wierzę w takie przypadki. To, że Adasiowi nic nie jest to super. Oby tak zawsze było. Ja szczepień się boję. Zaszczepię ją pewnie, ale jak trochę podrośnie. Poza tym lekarka powiedziała, że to jest możliwe, bo do mózgu dostają się toksyny ze szczepionki. Ale zgłoszenia nie przyjęła.
19 352 2014-02-01 22:11:38
Szkoda, że nie przyjęła tego zgłoszenia.
Jak Kornelka? Jak Wasze noce?
19 353 2014-02-01 22:18:58
Edyta to się zgłasza do sanepidu nie do lekarza
ja jestem przekonana w 100 % że paraliż nóżek u mojego syna który był szczepiony na DTP, Polio i Hib był spowodowany szczepionkami
19 354 2014-02-01 22:24:43
Noce różne, ostatnio Kornelka miała katar i ogólnie choróbsko więc nie za dobrze spała. Rośnie nam dolna dwójka druga, więc to też pewnie swoje robi.
Lenka, mi powiedzieli, że u lekarza który zlecił szczepienie. Paraliż nóżek - a długo trwał? Masakra z tymi powikłaniami poszczepiennymi.
19 355 2014-02-01 22:28:26 Ostatnio edytowany przez lena812 (2014-02-01 22:29:24)
Edyta zaczęło się jakieś 2 -3 godziny po szczepieniu,młody nie mógł nawet na bok się obrócić,nie mówiąc o siedzeniu czy chodzeniu bo miał 1,5 roku wtedy
w sumie następnego dnia zaczęło puszczać powoli,nie bylo gorączki ani nic innego tyle ten paraliż i ból bo się nie dał dotknąc nawet
wiem że do sanepidu się zgłasza,bo kolezanki dziecko po pierwszym szczepieniu prawie nie zeszło,napisała podanie do sanepidu i przestała szczepić
dzięki Bogu to było ostatnie szczepienie nie wiem jaką decyzję podejmę za 2 lata,starszy przechodził bez problemu
19 356 2014-02-01 22:36:55
Lenka to pewnie strachu się najadłaś strasznie. No więc niech nikt nie mówi, że szczepienia są bezpieczne.
19 357 2014-02-01 22:38:44
Cyniczna, ale człowiek który się wypowiada (w tym linku który podałam) nie jest przeciwnikiem szczepień. A wiec na sprawę patrzy obiektywnie. Warto przeczytać, wiem ze długie - ale możecie zacząć od "Szczepienia w Polsce"- tam niżej. Nawet z tych danych które podaje można wyciągnąć logiczne wnioski.Zachęcam do przeczytania chociaz od tego momentu. Poza tym pytania skąd wiadomo ze te powikłania są na pewno po szczepionce mnie trochę dziwią. Skoro wcześniej całkowicie zdrowe, silne dziecko nagle bezpośrednio po szczepionce ma bardzo poważne uszczerbki na zdrowiu, to chyba wnioski nasuwają się same. Po prostu organizm nie wytrzymuje. Ale co sie dziwić jak: " Nawet zdrowe organizmy żołnierzy amerykańskich nie wytrzymały zmasowanych szczepień i zostały trwale okaleczone chorobą autoimmunologiczną zwaną Syndromem Wojny Zatokowej (Hotopf M et al. BMJ. 2000, 320:1363-1367. Raport komisji ekspertów Kongresu USA z 17 listopada 2008 (http://sph.bu.edu/insider/images/stories/resources/annual_reports/GWI%20and%20Health%20of%20GW%20Veterans_RAC-GWVI%20Report_2008.pdf) konkluduje, że syndrom ten jest realną chorobą i jest skutkiem wystawienia żołnierzy na działanie czynników chemicznych i szczepień przeciw gazom porażającym system nerwowy. Zatem liczenie, że duża kondensacja i to bardzo wczesnych szczepień będzie bezpieczna dla małych dzieci przeczy logice i doświadczeniom medycyny."
Zreszta jak widać z tego co piszą dziewczyny - daleko szukać nie trzeba.
Zgadzam sie oczywiscie z wami - kazdy robi jak uwaza dlatego zmieniajac temat, co u waszych dzieci?
19 358 2014-02-01 22:40:01
tak edytka ,najadłam się strachu...tyle że nie jestem panikarą
jednak ten starch to taki sam jak przy każdej chorobie ktora towarzyszy dziecku
niestety mamy wpisane to w rolę matki ![]()
19 359 2014-02-01 22:43:08 Ostatnio edytowany przez lena812 (2014-02-01 22:43:28)
kobra co u naszych dzieci? hmmm starszy za pół roku skonczy podstawówkę,zleciał raz dwa ,dopiero do zerówki go prowadziłam
młody skonczył 13 stego 3 lata,czasem żałuję że ten czas tak szybko leci,ogólnie nie mam problemów z dziecmi,choroby odpukać omijają nas z daleka od dawna ![]()
19 360 2014-02-01 22:47:29
Jejku jak was czytam to jestem przerazona. Moja odpukac ladnie przechodzi szczepienia, w marcu chcialam pierwszy raz szczepic na pneumokoki ale strasznie sie boje tej szczepionki. Mojej nic nie jest, po pierszej byla tylko placzliwa ale to przez klucia. Kobra a sa jakies artykuly o szczepionce na pneumokoki? Czy oprucz juli ktos na to szczepil?
Ania super ze zdrowiejesz
oby tak dalej!
19 361 2014-02-01 22:49:27
joasia ja na pneumokoki nie szczepiłam młodego,raz starszego zaszczepiłam jak miał 5 lat i ta nagonka o sepsie w tv była,ale więcej już tych szczepien nie kontynuowałam,i nie zamierzam
19 362 2014-02-01 22:50:31
Edyta, a gdzie wyczytałaś, że szczepionka jest "ważna" 10 lat ? Podaje się dzieciom 2 dawki, która chroni całe życie.
Z tą zachorowalnością po szczepionkach to jest tak, że jedna dawka nie chroni przed chorobami a co ciekawe dopiero po 3 tygodniach zaczyna działać (ochraniać) MMR więc jak najbardziej można nawet zaszczepionym zachorować...
Piszcie co chcecie ale akurat Świnka, Odra, Różyczka to niebezpieczne choroby, którymi w łatwy sposób można się zarazić więc z dwojga złego wolę zaszczepić bo nawet jak istnieje ryzyko powikłania poszczepiennego to skutki niezaszczepienia uważam za tak samo ryzykowne! Miałam nie podawać przykładów bo to bez sensu ale niech będzie ![]()
-Moja kuzynka przeszła świnkę jako dziecko i żyje ale... jednym z powikłań było zapalenie opon mózgowych
Trafiła na wiele dni do szpitala i przeszła bolesne i baaaardzo niebezpieczne pobranie płynu mózgowo-rdzeniowego.Po tej chorobie zaczęła mieć ogromne trudności w nauce. Więc czy tylko powikłania poszczepienne są takie niebezpieczne ??
19 363 2014-02-01 22:56:48
ale wszystko niesie za sobą jakieś ryzyko
ja chorowałam na zapalenie opon mózgowych jak miałam rok i nie wiadomo skąd się to wzieło,na szczęście trafiłam do dobrego lekarza który od razu wiedział co mi jest więc ostałam uratowana
świnkę przeszłam w wieku 8 lat,u mojego wujka po śwince powikłanie jest takie że nie mógł mieć dzieci
zawsze bedzie za i przeciw
dużo też zależy od odpornosci organizmu
19 364 2014-02-01 22:59:33
Lenka dobrze, że ten paraliż ustąpił i synek jest zdrowy. a swoją drogą to ja tez jestem panikara i teraz jak moja córcia w sumie pierwszy raz się rozchorowala to normalnie ciągle tylko jej sprawdzałam główkę czy nie ma czasem temperatury itd... Normalnie przewrażliwiona mamuśka ze mnie. No ale nic na to nie poradzę....
Julia ginekolog mi powiedział na moim przykładzie jak byłam w ciąży i zastanawiałam się czy mam robić badanie na przeciwciała czy nie. Ok, może dawniej było inaczej z tą "waznością" szczepionek. Nie będe się o to kłócić, bo nie mam na ten temat więcej informacji. Wyłączam sie już z tej szczepionkowej dyskusji, bo to do niczego nie prowadzi, a jedynie zaraz się tu wszystkie pokłócimy.
19 365 2014-02-01 23:04:26
szczepionka na pneumokoki krtórąmiał mój syn jest ważna 3 lata,poetm się powtarza szczepienia
Edyta normalne takie przewrażliwienie jak dziecko choruje,mi wtedy nic nie idzie,ale to normalne raczej ![]()
19 366 2014-02-01 23:53:31
dziewczyny ja powiem tak,mama mnie i moje rodzeństwo szczepila na wszystko a siostra mimo to zachorowała na różyczke,świnkę i ospę.ja też przeszłam świnkę i ospę,moja koleżanka zachorowała na gruźlicę i całą nasza klasa musiała mieć powtórzone szczepienie na nią bo ona już prątkowała.na szczęście wyzdrowiala.leżała miesiąc w izolatce na zakaźnym.
Nie wiem już co mam robic.mała ma okropne zaparcia:-(kupa jest twardą i nie chce wyjść.dzia mała tak płakała:-(aż jej trochę tam sie naderwało i kropka krwi była na chusteczce.zrobiła takiego długiego twardego bobka.dzwoniłam do rodzinnego mam dawać jej suszone0śliwki ale ja to robię już dawno i nic poprawy:-(pomóżcie może wiecie jak promoc w takim przypadku.
19 367 2014-02-02 00:15:34
Hey, dawno mnie nie było co u was? ![]()
Asia ja szczepie na pneumokoki, jak narazie (na szczęście) nie było powikłań, ale ja za nie nic nie płaciłam ![]()
Ewelina, ja małemu na zaparcia dawałam słoiczki z suszonych śliwek, starte jabłko (ewentualnie w słoiku) i sok marchwiowy - ja zawsze sama robiłam to kupa była raz dwa.. jak było bardzo źle (zdażyło się z 3 razy ) dałam mu czopek dla dzieci glicerolowy (czy jakoś tak) bo dziecko się męczyło.. a nic nie pomagało..
Cyniczna co u ciebie?
Wiecie nie mogę uwierzyć że jeszcze MIESIĄC i moje maleńtwo będzie miało ROCZEK - szok... kiedy to zleciało ?!
19 368 2014-02-02 00:27:19
Wow Fragola...już roczek. Masakra faktycznie czas leci jak oszalały. Pamiętam te emocje jak się pojawiały w tym wątku pierwsze dzieciaczki, Twój Olik był pierwszy jeśli się nie mylę.
Ja wtedy w ciąży byłam i tak czekałam, na relacje z porodów itd.
A teraz Twój synek już Roczek będzie miał, moja córa skończyła 7 miesięcy nawet nie wiem kiedy. Ostatnio tak leżała sobie i wyprostowała nóżki a ja tak się patrzę i myślę....przecież ty byłaś taka malutka a teraz taka wielka sie wydaje.
19 369 2014-02-02 03:52:26
Ewelinka a probowalas tarte jablko? U nas tez działa rozluzniająo kaszka owsianka. Ale nie wiem czy to nie za wczesnie dla Twojej corci. Dawaj jej duzo pic wody. Kornelka tak miala po Bebiko.
19 370 2014-02-02 08:24:59
Fragolcia, a jakoś żyję. Dobrze, że się odezwałaś!
Ewelinko, nie podawaj ziemniaków! Dopajaj dużo, jeśli maleństwo chce pić. Do tego tarte jabłuszko. Może być ze słoika, chociaż ja Adasiowi ''skrobię'' łyżeczką nasze jabłka z sadu. No i oczywiście śliwki... są takie w słoiczku.
Możesz też dać czopek, ale to nie jest rozwiązanie na dłuższą metę.