Martyna grtulacje 
Cyniczna, moja tez wstawala na nogi wczesnie- jakos od 7 miesiaca. Pediatra nie mowila, zeby nie pozwalac, jedynie zeby nie zachecac i nie pomagac przy tego typu zabawach.. Podobno dziecko wie kiedy jest gotowe i jezeli zaczelo samo to nie jest to szkodliwe. Cale szczescie, bo ja chyba musilabym ja wtedy zwiazac
zaczela chodzic przy meblach jak miala 10 miesiecy, a samodzielnie jak skonczyla 11. Nie ma na dzien dzisiejszy problemow z kregoslupem (no chyba ze pozniej wyjdzie- odpukac) ani z krzywymi nogami.
Powiem szczerze, to ja moja sadzalam jak miala ok 5 miesiecy. Nie ze sama, ale mialysmy takie specjalne oparcie, ktore zapobiegalo przewracaniu sie dziecka na boki i do tylu. Siedziala w takim oparciu. Na opakowaniu bylo, ze od 5 miesiecy wlasnie, wiec nie sadzilam, ze moge tym zaszkodzic.
Co do logopedy to nie mialabym pojecia w jakim celu ciagnac tam niemowlaka, no ale u dentysty mam z mala wizyte zaliczona. Miala 4 miesiace i zebow sztuk poltora
nie zartuje... Nie jestem nadgorliwa, tutaj w Uk to podobno normalne. Stomatolog zajrzal do buzi, stwierdzil ze te wychodzace zeby sa w dobrym miejscu i zalecil kontrole za rok. Zabawne to bylo, nie powiem...