Właśnie mi przyszło ze szpitala takie coś, ze muszę wypełnić (do tego po norwesku:/) moje "życzenia na poród" np czy chce znieczulenie, jak tak to jakiego typu itd,itd. Ja jeszcze nie mam zielonego pojęcia, bo nie myślę o porodzie póki co
. Nie wiem jeszcze, czego potrzebuje
. Cos tam nabazgrolę
. Nie chce się tym przejmować, bo każda kobieta i tak ma inaczej, dla jednej to męka dla innej nic strasznego.
Desire1987, nie wiem czy do Polski przylecę, bo lot w moim przypadku jest niebezpieczny
. Z tego co opisujesz to i tak jesteś bardzo aktywna w ciąży, tez bym tak chciała...
mm, ja tez sobie zaczęłam robić listę zakupów dla malucha, wiem, ze to za wcześnie, ale mam teraz kupę wolnego czasu, wiec wole go jakoś wykorzystać. Swoja droga jak już będzie czas na kupowanie, to może podzielisz się ze mną co miałaś w swojej liście? może coś dopisze ciekawego?
. Czuje, ze to tez będzie dziewczynka
.
Tak z innej beczki kiedy Wasz brzuch zaczął być widoczny? bo ja już widzę mala różnice, wcześnie jakoś
. Chyba, ze mi się przytyło ![]()
1 756 2013-01-03 15:56:44
Podobne tematy
1 757 2013-01-03 16:03:01
Kobra no kolo 3 miesiaca juz zaczyna byc widoczny... choc moj wtedy byl wklesly... bo ja duzo wymiotowalam i schudlam... mi kolo 15 tygodnia sie pokazal...:)
a teraz z dnia na dzien coraz wiekszy... dzis nawet na badaniach jedna pani mi miejsca chciala ustapic do siedzenia, czyli juz widac ciaze:)
1 758 2013-01-03 16:11:26 Ostatnio edytowany przez Edyta88 (2013-01-03 16:13:53)
U mnie tak pod koniec 3 miesiąca coś było widać. To znaczy ja widziałam różnicę i mąż, bo inni to dopiero gdzieś pod koniec 4 się zorientowali
Ja też wymiotowałam na początku i nie miałam w ogóle apetytu.
Mm to miłe, że ktoś chciał Ci ustąpić miejsca. Powiem Ci, że teraz to ogólnie jakaś taka znieczulica panuje. Ja byłam w kościele przed świętami i strasznie dużo ludzi było. Prawie zemdlałam, a miejsca i tak nikt mi nie ustąpił.
1 759 2013-01-03 16:42:48
u mnie byo szybko widać oby dwie ciąże w 3 miesiącu miałam już dobrze widoczny brzuszek:)
Kobra fajnie że u ciebie wszystko dobrze:)
1 760 2013-01-03 19:09:37
Hej jestem i ja ;D w koncu udalo mi sie zalogowac
Kobra jak sie ciesze
super...w koncu bedziesz miala zapewniona opieke i znacznie mniej nerwow
Mm ja jakos niemam glowy do zakupów-ciagle choruje,masakra ;( dostalam od znajomej troche ubranek po malutkiej Hani i na tym koniec-do tego sa różowe a czuje ze bedzie chlopczyk
(Tak swoja droga dziwnie bede sie czula jak sie okaze ze to jednak dziołcha:P)
Małgosia zas sie masz z tym okresem ![]()
Lenka :*
Witam nowe ciezaróweczki
)
Byłam dzisiaj u rodzinnego z tymi zatokami i ehh...szkoda gadac,juz wiecej w ciazy do rodzinnego nie pojde,jedynie dostalam skierowanie do laryngologa i tyle,a głowa mi tak peka ze masaka,nawet w nocy jak spie ![]()
A maleństwo jak kopie słodko,z dnia na dzien czuje to coraz wyrazniej
) Wspaniale uczucie...
Troche sie martwie,bo nie czuje tego samego co w ciazy z Hanulka,wtedy euforia,radosc a teraz jakos jest inaczej-bez fajerwerek ;(
1 761 2013-01-03 19:54:28
Desire, no właśnie, ja z kolei w Warszawie myślę właśnie o Św. Zofii - póki co z opinii które zasłyszałam tam jest najlepiej. Nie wiem czy Solec się poprawił ale ja sie tam rodziłam (co prawda 25 lat temu
) ale z tego co słyszałam nadal tam jest słabo. Mnie nie zbadali w ogóle po porodzie i prawie sobie odeszłam na tamten świat bo miałam konflikt krwi w grupie głównej (grupa główna po ojcu co się rzadko zdarza).
Taka anegdotka
Ale to wiadomo, pewno w każdym szpitalu się znajdą i dobre historie i fatalne. Najlepiej mieć sprawdzonego ginekologa, który odbiera poród i decyduje o znieczuleniach i innych zabiegach, wtedy jest pewność, że będzie OK.
1 762 2013-01-03 20:39:47
Edyta88 - to Ty ,dawna smutmna ????CZY JAKOŚ TAK...
1 763 2013-01-03 21:50:19
Farmazonik a ciśnienie ci mierzyli? i jakie masz... bo jak ja lezalam w szpitalu wtedy w 11 tygodniu to byla dziewczyna ktora tez byla w 17 tygodniu i trafila do szpitala bo non stop ja glowa bolala... na żadne leki nie reagowala i w ogole nie przechodzila... no i u niej wyszlo ze miala wysokie cisnienie... jak je zbili to bol glowy troche przeszedl... wiec dostala jakies leki na to cisnienie chyba... nie pamietam dokladnie...
1 764 2013-01-03 22:48:25
witam Farmazonik :* :* .... a powiedz mi
w ktorym jestes miesiacu?? ![]()
1 765 2013-01-03 22:57:07
Farmazonik, fajnie, ze już czujesz ruchy, ja już nie mogę się doczekać. Ale może niebawem tez poczuje, tylko miesiąc różnicy miedzy naszymi ciążami, a coś wcześniej wspominałaś, ze czułaś ruchy. ![]()
Tez mam teraz częste bóle głowy, a przed ciąża prawie nigdy nie miałam.
1 766 2013-01-03 23:00:14
kobra w pierwszej ciązy ruchy wyczujesz byc może dopiero po 20 tygodniu,w drugiej ciąży czuć je szybciej ja już w 16 tygodniu czułam
1 767 2013-01-03 23:04:16
Aaaa, to jeszcze sobie poczekam... ![]()
1 768 2013-01-03 23:08:04
zleci szybko :)pod koniec lutego pewnie już cię dzidzia skopie ![]()
1 769 2013-01-04 00:26:59
Z tymi ruchami to różnie bywa...słyszałam, że przy pierwszym dziecku poprostu kobieta myli je z "ruchami w jelitach" (gazami). Ja nic nie wyczuwam, nigdy nie miałam takich jelitowych dolegliwości. Moja bratowa z kolei tak i ona o ruchach dziecka dowiedziała się dopiero jak mój brat już je czuł.
A poza tym jest też kwestia figury kobiety. Podobno jak jest się szczupłą to można szybciej poczuć.
Ja też się nie mogę doczekać kiedy poczuję Maluszka. Jak byłam wczoraj u lekarza nie miałam usg, ale przyłożyła mi coś do brzucha (głośnik?) i było słychać serduszko i jak Maluszek się przemieszczał. Takie "plum" i mówiła "o poruszyło się". Strasznie mi tam buszował, aż się gin śmiała. Powiedziała, że za miesiąc powinnam czuć ruchy. A kolejna wizyta za 3 tygodnie, może będzie wiadomo kto się tam chowa ![]()
A teraz jestem w 15 tygodniu.
1 770 2013-01-04 09:38:19
d25 to juz 4 miesiac
tak,kobra predzej czulam ale to bylo takie delikatne i ciezko bylo odroznic od pracy jelit a teraz czuje naprawde wyraznie
W pierwszej ciazy ruchy poczulam w 18 tygodniu
i tak uwazam ze jak na moje sadełko to bardzo wczesnie ;p
Mm mnie glowa boli od zatok,a cisnienie mam raczej za niskie ;/ Ale lekarka zbadala mnie tylko "wzrokiem" bo ciezarnym i tak lekow sie nie przepisuje ;p
Niespie dzisiaj chyba od 3
Okropny bedzie ten dzien cos czuje...normalnie to bym sie walnela i spala ale jakos skrepowana sie tu czuje...chyba Ty Lenka mialas racje ze u siebie to u siebie ;/ po 3 tygodniach wspolnego mieszkania z tesciami stwierdzam ze chce miec wlasny kat
Niby jest wsio ok ale nie czuje sie jak w domu ![]()
1 771 2013-01-04 09:58:36
hejo,
ja odebralam wyniki: mocz ok, morfologia praktycznie taka sama jak ostatnio, czyli trochę leukocyty podwyższone, hematokryt minimalnie obniżony i neutrofile troszkę podwyższone - ale ostatnio lekarz powiedzial że to są super wyniki więc zakładam że i teraz to samo powie:)
już się nie mogę doczekać poniedziałku żeby posłuchać serduszka Majki:)
Elfie ja też na wizytach mam tylko słuchanie tego serducha... gdzies tak od 15-16 tygodnia lekarz zaczął to robić i się zdziwił bo naprawdę było głośno je słychać...:)
ja dziś skonczylam 24 tydzień i jeśli chodzi o ruchy to są one coraz bardziej intensywne... na początku 20 tygodnia wlasnie zaczelam czuc takie głośne bulgotanie i przelewanie, teraz dodatkowo doszło takie muśnięcia jakby motyl w środku pływał... czasem sa one mocniejsze a czasem leciutkie... ja to nazywam lekkie kopniaki....
podobno regularne ruchy powinno się czuć po 28 tygodniu, wtedy trzeba je liczyć...
wtedy juz dziecko robi sie coraz większe i bardziej daje o sobie znać na razie ma dużo miejsca i jeszcze tak mocno się tego nie czuje...
1 772 2013-01-04 10:38:02
z tymi ruchami to kazda ma inaczej... ja w 16 tc poczułam bulgotanie a w 18 juz wyraznie wiedziałam ze TO jest TO:) teraz zaczynam 27 tydzien a mała tak kopie ze brzuch mi sie cały rusza:) i te takie mocne ruchy to mam juz od conajmniej 4 tygodni:) czasem jak sie obraca wypycha mi pleckami brzuch jest takii twardy i mozna wyczuc jak sie przeciąga...:) Znam juz jej rytm:) wiem kiedy mogę sie spodziewać większej aktywności:) Obawiam sie jedynie że jak juz sie urodzi to tak jak teraz będzie dokazywac o 22-23 bo o tej porze jest najbardziej aktywna - jak ja sie próbuje ułozyc do snu:)
1 773 2013-01-04 10:43:19
Desire to zazdroszcze tej 22-23 - moja szaleje od 21-1 w nocy... nie wiem co ona robi wtedy ale mam niesamowite jazdy w brzuchu:)
mi lekarz powiedzial ze na tym etapie ciazy nie bede czula regularnych ruchow bo takie dziecko powinno do 18-20h spać... ale im później to się zacznie:)
1 774 2013-01-04 11:31:34
Farmazonik, tez mieszkałam z teściami, to rozumiem Cie. Oni są spoko ale wspólne mieszkanie jest ciężkie....Coz, może z czasem znajdziecie jakieś rozwiązanie...
.
1 775 2013-01-04 11:43:41
Jabłonka, tak to ja.
Jeśli chodzi o ruchy, to ja w 17 tygodniu poczułam takie przelewanie, bulgotanie, a dwa tygodnie później delikatne kopnięcie.
1 776 2013-01-04 13:01:14
oj dziewczyny,kopanie przez dziecko kiedy my kładziemy się spać to normalne
zamiast spać razem z nami to dopiero dokazuje ![]()
mm z tym liczeniem to różnie może być,ja nie liczyłam bo pewnie biegałbym do lekarza co chwilę,bo albo kopał za często albo za rzadko,na pewno należy zwrócić uwagę na to że jeśli kopie regularnie przez dłuższy czas,a któregoś dnia zacznie inaczej to lepiej to sprawdzić...,koleżanka nie sprawdziła i niestety dziecko udusiło się pępowiną w 7 miesiącu ![]()
farmazonik na swoim to na swoim,wiadomo czasami sie nie da,ale najlepiej zrobić wszystko aby nie wchodzić sobie w drogę,na szczęście mam osobne mieszkania z teściami więc jakoś się o siebie nie potykamy
nawet teraz jak na święta były teściowej córki to sie mnie spytały jak ja mogę wytrzymać z ich matką,bo one po 3 dniach mają dosyć
to im powiedziała że gdybym miała mieszkać z teściową w jednym mieszkaniu to juz dawno bym się wyprowadziła ![]()
1 777 2013-01-04 13:48:46
Ja to liczyłam iw końcu się pogubiłąm w tym liczeniu ;D najwaznijesze dla mnie było to że się ruszało ,ale warto jednak być czujnym tez znam przykła że kobieta nie zwracała uwagi na to czy dziecko się rusza i niestety:(
Ja to się cieszyłam jak moje brzdące kopały choć nieraz narzekałam to byłam szcześliwa a najbardziej lubiałam jak rączka czy nózka wyskoczyła z brzuszka hehehe:D
Oj co ja bym dała żeby mieszkać na swoim ale ja wyjścia nie mam ale kto ma to niech szuka swojego zawsze to swoej i jest się panem w swoim domu.
MM fajnie że wyniki okej:)
Kobra i jak u ciebie w końcu badali cię usg miałaś robione?:)
1 778 2013-01-04 13:54:13
Małgosiu jak tam z teściową?
1 779 2013-01-04 14:20:23
wiecie dziewczyny, ale tak naprawde co kobieta moze zrobic jak dziecko się owinie pępowiną i co lekarz może zrobić wtedy??
to jest chwila momentu jak może się udusić i żaden lekarz tu nie pomoże...
no a duzo lekarzy uważa że jak się owinęło to się i odwinie...
podobno rekordowe dziecko owinęło się pępowiną wokół szyi 4-5 razy... no i lekarze zobaczyli to dopiero jak jej cesarke robili...
ale dziecko bylo zdrowe bo one sie tak owijają... aby nie za mocno:)
w takim 7 miesiącu to nawet jakby porod chcieli wywolywac to musza podac lek na rozwoj płuc... wiec też trzeba czekać... i przez ten czas takie dziecko może się udusić...
1 780 2013-01-04 14:31:56
mm dziecko nie musi się wokół szyi owinąć aby się udusić,w przypadku mojej koleżanki gdzieś na nodze było zawinięte,ale na jakiej zasadzie takie uduszenie następuje to nie wiem
a lekarz wiadomo wszystkiego nie zauważy,dziecko może się zawinąć np.2 dni po wykonaniu USG gdzie wszystko wyglądało ok,tak miała moja druga koleżanka -dzień przed porodem była na ostatniej wizycie u lekarza i na USG nie było widać że jest owinięty maluszek,a przy porodzie juz był i też urodził się w ostatniej chwili,bo jeszcze trochę a udusiłby się,ona obwinia lekarza ale czasami lekarz jest nie winny
1 781 2013-01-04 15:07:18
lekarze da winni np w takiej sytuacji ... moja kolezanka pojechala po terminie do szpitala i powiedziala lekarzowi ze chce cesarke poniewaz pierwsze dziecko urodzilo sie przez cesarke .... odeszly jej wody i bolalo ja strasznie i krzyczala ze chce cesarke ... niestety lekarze chcieli pieniedzy za cesarke a ze ona nie dala to teraz niunia ma prawie 2lata i lezy w chospicjum dla dzieci w Rzeszowie ... ma niedotlenienie mozgu ... nie mowi nie rusza sie ... poprostu jak warzywko
![]()
po ok3 miesiacach jej stan pogorszyl sie szybkie chrzciny ... ale niunia walczy mocno
![]()
skarzyla szpital , lekarzy !! niestety oni sie nie przyznaja i mowia ze to wina matki ... tak wiec dala sobie spokoj z debilami ktorzy zrobili krzywde dziecku!!
1 782 2013-01-04 16:29:23
o kurcze ale ona w koncu miala tą cesarkę czy rodzila naturalnie? i powiedzieli jej wprost ze za cesarke chca kase??
ogolnie jak kobieta nie ma wskazań do cesarki to szpitale jej nie robią... bo cesarka to jak normalna operacja i trzeba miec do niej wskazania aby dostac zwrot kasy z NFZ...wiec moze o to lekarzom chodzilo... o tą kasę...?
no wiadomo że są takie przypadki że w trakcie porodu czy pobytu w szpitalu nastąpią zdarzenia ktore beda wskazywaly na konieczność cesarskiego ciecia... np odejda wody plodowe i bedzie ryzyko ze dziecko sie udusi...
ale niestety coraz wiecej jest kobiet ktore żądają od lekarzy cesarskiego cięcia, mimo że spokojnie mogą urodzić naturalnie...
u nas w Polsce nie ma przepisów mówiących o cesarce na życzenie... muszą być do tego wskazania...
ja rozumiem też że kobiety się boją i dlatego mogą chciec cesarskiego cięcia ale wtedy o tym powinny pomyśleć jeszcze w trakcie ciąży... i po prostu trzeba sie z danym lekarzem dogadać... jest naprawde wiele wskazan do cesarskiego ciecia i jestem pewna ze jak sie chodzi do swojego lekarza i opowie sie o obawach to w książece ciazy wpisze wskazania do cesarki...
niestety lekarze to też tylko ludzie... i mogą się mylić.. jak wszyscy:(
nie mamy na to wpływu..
taki ten świat... wiadomo można ich obarczać winą, ale co to da...
trzeba tez podejsc do tego w ten sposob ze oni musza miec mocną psychikę... bo ja bym wykitowala jakby przeze mnie jakiemus dziecku czy komukolwiek cos sie stalo... oni tez musza z tym zyc...
i uwazam ze dobrze ze są ludzie ktorzy chcą być i są lekarzami... bo inaczej to bysmy rodzily same w domu... bez niczyjej pomocy...
1 783 2013-01-04 18:35:16
samo pierwsze cięcie jest wskazaniem do drugiego moi m zdanie lekarz w tej sytuacji zawina i tyle ja bym w życiu nie popuściła dziecku to zdrowia nie zwróci ale jak taki lekarz może wykonywać dalej swój zawód
jak dziecko ma dużo miejsca to owija się pępowiną i to pewnie nie raz ale jak jest już większe to trudniej mu się poruszać ,a to czy pępowoina owinie sie koło szyji czy nózki nie ma znaczenia bo gdzies powstaje ucisk i tlen nie dopływa do maluszka,sory że tak twardo pisze ale tak mi się wydaje że tak jest tzreba byc czujnym w ciąży:)
z teściowa narazie okej:) dziękuję że pytasz Lenka zobaczymy co będzie dalej bo już nieraz było dobrze a ona zawsze z czymś wyskoczy to tylko kwestia czasu:)
1 784 2013-01-04 18:42:10
przepraszam że zle pisze ale coś mi z kompem się dzieje jakis stary program tu mi się wkręciła a był windows jakis tam nowy chyba osiem a tera jakiś stary jest chyba z 10-15 lat
1 785 2013-01-04 22:54:02
ponoc jak pierwsza byla cesarka to i kolejne powinny byc ... tak slyszalam
rodzila naturalnie po jakims tam czasie po odejsciu wod ... niestety niunia zaczela sie dusic i za pozno wywolali jej porod ...
ale najgorsze jest w tym to ze : synowa nadzego rodzinnego doktora kilka min przed moja kolezanka ( przed wywolaniem porodu ) przyjechala z tesciem i od razu cesarka ....
kolezanka z nia rozmawiala i miala cesarke bo bala sie naturalnie rodzic ( wiec kasa wpadla lekarzowi )
kolezanka mowi ze jakby wiedziala ze tak sie skonczy to by wszystko co miala by mu oddala
1 786 2013-01-04 22:55:39
ja uwielbiam moja tesciowa
![]()
ale tescia po prostu nietrawie ![]()
1 787 2013-01-05 01:21:11
Dziewczyny, ja długo się zastanawiałam jak chciałabym urodzić. Jako, że tutaj w Anglii decyzja o cesarce albo naturalnym porodzie należała do mnie (no oczywiście jeśli nie ma przeciwwskazań do którejś opcji) to sporo czytałam na ten temat i pytałam wśród znajomych. Na początku pomyślałam sobie od razu- jasne, że chcę cesarkę, nie będzie bólu, wszystko odbędzie się szybko- idealnie. Potem dotarło do mnie, że to jest właściwie dość poważna operacja. No i wszyscy (także położna i lekarze) przekonywali mnie, że szybciej dojdę do siebie po naturalnym porodzie. Chyba to najbardziej do mnie trafiło- w końcu zbliżały się święta, chciałam już w miarę czuć się na siłach coś przygotować i w ogóle. Zdecydowałam się na naturalny poród, nie zgodziłam się jedynie na użycie kleszczy.
Po czasie mogę powiedzieć, że nie jestem pewna, czy była o słuszna decyzja. Trudno powiedzieć, jeśli nie ma się porównania (to był pierwszy poród). W każdym razie spodziewałam się, że będę się lepiej czuła... Fakt, że do domu wypisano nas szybciutko, bo "wszystko jest w porządku", ale gdybym była sama i nie mogła liczyć na niczyją pomoc, to byłoby mi bardzo ciężko. Miałam bardzo spuchnięte "słoniowe nogi", poruszałam się z trudem... Do dziś z resztą jeszcze bolą szwy i siadam bardzo ostrożnie. No i krwawienie będzie jeszcze przez dobrych kilka tygodni.
Druga rzecz- ja chciałam karmić małą piersią, więc po naturalnym porodzie miało to być łatwiejsze. Może i było, bo z ilością pokarmu nie miałam żadnego problemu. Miałam natomiast z jego "jakością", bo mała budziła się głodna co 40-50 min drugie tyle wisiała przy cycku. Wytrzymałam tak 4 dni, potem przestałam męczyć siebie i dziecko i przestawiłam na butelkę. Może i jestem złą matką, bo przecież pierś jest najlepsza dla dziecka, ale ja nie miałam siły tak dłużej. Teraz mała je co 4 godz i dobrze przybiera na wadze.
Wiem, że po cesarce jakość pokarmu byłaby taka sama, ale być może pokarmu nie wyprodukowałabym aż tyle, żeby mieć z tym problem później. No bo tutaj leków na zmniejszenie laktacji nie ma, więc pojawił się problem w postaci bolesnych, twardych piersi i gorączki. Borykam się z tym nadal ściągając odrobinkę pokarmu, na tyle, by poczuć ulgę i czekając aż pokarm zacznie zanikać.
1 788 2013-01-05 08:35:59
Ja byłam wczoraj na usg. Lekarz powiedział, że na 70% będzie dziewczynka. Dziecko jest ułozone poprzecznie i jeśli się nie obróci to czeka mnie cesarka, ale to dopiero początek 30 tygodnia, więc ma jeszcze trochę czasu.
1 789 2013-01-05 09:36:33
natalia24 ja co prawda też nie mam porównania,bo nigdy cesarki nie miałam-ale powiem Ci szczerze że jeśli już bym miała ją mieć to tylko z konieczności
znam opinie kobiet które rodziły naturalnie i przez cesarkę,wszystkie uważają że poród naturalny jest lepszy np.moja kuzynka chociaż juz minęło 10 lat od cesarki dalej odczuwa bóle w miejscu ciecia
co do karmienia...,nie jesteś zła matka,ja też po 3 tygodniach sie poddałam,miałam dosyć,mały wciąż na cycu a w domu jeszcze jest 2 dziecko którym trzeba było się zająć
edyta mała ma jeszcze czas sie odwrócić,może to nawet zrobić w dniu porodu,kolezankę lekarz straszył cesarką bo mały też był jakoś poprzecznie ułożony,odwrócił się dopiero w szpitalu,dzieki temu urodziła naturalnie ![]()
1 790 2013-01-05 12:12:39
Malgosiu, nie wiem kiedy mam badania, czekam na list ze szpitala. A wczoraj była u mnie koleżanka, poszłam ja odprowadzić na przystanek, dosłownie 5 minut i dziś już mam plamienia ![]()
1 791 2013-01-05 12:29:46 Ostatnio edytowany przez mm83 (2013-01-05 12:30:09)
Kobra - nie martw się leż... i odpoczywaj... może ty własnie tak będziesz miala że w ciąży będziesz miala lekkie plamienia... poki co lez i odpoczywaj...
to krew leci, czy brązowa wydzielina?
Edyta ile mała już waży i mierzy?:)
1 792 2013-01-05 13:01:11
brązowa wydzielina, tak wiec leżę dalej...
1 793 2013-01-05 13:17:48
dziewczyny czy ja jestem jakas nienormalna??? Czy któras z was tez miała straszną ochote na sex na tym etapie ciązy... ? czuje sie strasznie - mąz patrzy na mnie dziwnie i niby jest zadowolony ale chwilami mnie stopuje i odsuwa, mówi ze zastanawia sie czy ja to robie faktycznie bo mam taką ochote czy chce tylko go zadowolic i udaje... Sie wkurzyłam nie na żarty! powiedziałam mu ze jeszcze sam przyjdzie i bedzie o to prosił a wtedy bedzie juz za pózno... Bo normalnie to narzekał ze chciałby częsciej ze cos tam.... a kiedy ja moge codziennie i chodze za nim jak cien prowokując zblizenie on patrzy na mnie jak na wariatke... ehh dziwni sa faceci i tak zle i tak nie dobrze...
To pewnie wina hormonów... to ze ciągle chce sie przytulac pewnie tez...
1 794 2013-01-05 13:20:01 Ostatnio edytowany przez Edyta88 (2013-01-05 13:21:42)
Kobra wszystko będzie dobrze, wypoczywaj tylko dużo.
Mała waży 1,5 kg i ma 37 cm.
Desire, ja tam nie mam szczególnej ochoty od samego początku ciąży. Także cieszyć Wam się tylko pozostaje ![]()
1 795 2013-01-05 13:22:06
Desire1987, Nie jesteś nienormalna
. Duzo kobiet w ciąży ma o wiele większą ochotę na sex:) rzeczywiście dziwne podejście faceta...Zamiast się cieszyć, to szuka dziury w całym
. Tak, ja teraz tez mam większą ochotę od jakiegoś czasu, tylko nam niestety nie wolno
.
1 796 2013-01-05 13:27:51
gdybysmy wczesniej nie rozmawiali to pomyslałabym ze sie boji ze zrobi dziecku krzywde czy cos ale tu nie ma tego problemu - bo czasem wystarczy go tylko zachecic , przejsc sie w bieliznie przed nosem... nie miałzadnych oporów... ostatnio obudziłam go o 5 rano bo spac nie mogłam i piał z zachwytu... tylko jak on moze pomyslec ze ja udaje?! po co miałabym sie zmuszac ???
1 797 2013-01-05 13:33:48
mój mały w 30 tyg i 5 dniu ważył niby 1.97 kg co odpowiadało w/g USG 31 tyg i 6 dni
niestety długości nie mam podanej
a w 20 tyg i 5 dniu ważył 410 g co odpowiadało 21 tyg i 1 d ![]()
desire nie pamiętam w którym tygodniu jesteś ,ale na pewno w 2 trymestrze,więc ta ochota na seks jest normalna,niech facet korzysta bo za kilka tygodni już może Ci ta ochota przejść aż tak bardzo że nawet na niego patrzeć nie będziesz mogła ![]()
1 798 2013-01-05 14:29:27
oj tak.. Desire ja Cię rozumiem ja mam codzień sny erotyczne:)) ale kochać się boję:)... może ze 2-3 razy się kochaliśmy odkąd jestem w ciąży... ale ja non stop mam jakieś infekcje... teraz mam spokoj bo bralam globulki i ze 2 tygodnie bede miala ok, ale jak tylko byśmy się zaczeli kochać to znowu by ta infekcja wrocila szybcije... no i jakoś psychicznie nie mogę się przemóc...
jeszcze kilka miesięcy i sobie odbiję:)
1 799 2013-01-05 14:31:51
mm odbijesz sobie odbijesz
nie będzie ci sie chciało myśleć o seksie ze zmęczenia
nie no żartuję,chociaż różnie może być ![]()
1 800 2013-01-05 15:06:10
no zakładam że ze 2-3 miesiące po porodzie to może i jeszcze nie bede myslala o sexie... ale pół roku po porodzie to na bank wszystko mi wróci:)
ogólnie my się zawsze dużo kochamy:) więc myśle że wróci:)
1 801 2013-01-05 17:03:59
desire ja też mam taką ochotę, że jak tylko widze męża to się ślinię, aż mi głupio. Kochamy sie cześciej niż przed ciążą.
A w nocy śniło mi się że urodziłam. Nie wiem jakiej było płci chyba syn, ale pewności nie mam. Wiem, że trzymałam maleństwo na rękach i pisałam smsa do chyba koleżanki o treści " urodziłam 29.06.2013, o godz 15:35..." i tyle pamiętam ze snu.
1 802 2013-01-05 17:09:22
ja już miesiąc po porodzie spróbowałam,ale to zależy jak każda się czuje i czy ma ochotę na seks ![]()
Elfiku być może to jest data narodzin Twojego dzidziusia,zobaczymy czy się sprawdzi ![]()
1 803 2013-01-05 17:14:52
Ja jestem po dwuch cesarkach i tak przy Dominice pokarm miałam okej bo po paru godzinach mi ją przynieśli i pokarm był a to że dziecko co chwile się budzi to chyba normalne na początku moja to troche spaŁA a nieraz się budziła co chwilę w domu był koszmar karmiłam i karmiłam a ta beczy i beczy mąz przyjechał z pracy kupił butelkę i mleko i nakarmiłam mała i zasneła jak suseł próbowałam dawac jej pierś ale ona ecale jej nie chwytała i tak zakończyłą sie moja kariera z karmieniem piersią juz po kilku dniach, z Kacperkiem to wcale go nie karmiłam(ale to inna historia) niewiem czy pokarmu nie miałam czy po prostu nie było go bo nie był odciągany przez dziecko ,pokarm pojawił się tydzien pózniej jak już byłam w innym szpitalu(mineło trochę czasu a mnie jeszcze trzyma smutek tamten:( ) odciągałam pokarm ręcznie bo nie miałąm nic przy sobie jak wróciłam do domu z małym to oczywiście zaczełąm karmić piersią ale i butelka byłą po kilku dniach pokarm zanikł i koniec .Co do operacji to nie jest to dla mnie jakiś wielki zabieg ,nic mnie bolało i nie boli po Dominice wstałąm po kilku godzinach i chodziłam normalnie choc troche bolał mnie brzuch ale szybko przeszło a z Kacperkiem znowu inna historia:)
Kobra lez spokojnie wiem że ci ciężko ale widocznie w twoim przypadku zalecany jest głównie odpoczynek:)
Ja dziś byłam na zakupach i kupiłam fotelik samochodow drugi dla Kacperka za 300zł i widziałm fajny wózek z tych nowszych za 800zł
kupię sobie taki jak trzeba będzie ![]()
1 804 2013-01-05 19:07:19
Kobra biedulinko ;** Ja to bym mogla lezec i lezec
W tamtym zyciu pewnie bylam leniwcem
Haha desire i ja tak mam...lekarz nam co prawda zabronil "przytulania" ale oj ciezko wytrzymac
Drugi co prawda pozwolil ale mam wrazenie ze dzidzius jest naprawde nisko,jak chodze czuje ucisk w dole brzucha a jak sie maleństwo porusza gdy stoje to takie dziwne wrazenie mam... A przeciez to dopiero 17 tydzien i jest malutkie a juz odczuwam dyskomfort-boje sie pomyslec co to bedzie jak podrosnie
Mi sie snilo dzisiaj ze chcialam jakiejs dziewczynie zajumac rozowy wozek,bo dowiedzialam se ze bede miala córcie
Umieram juz z ciekawosci co mi sie tam chowa...
Byłam wczoraj w ciucholandzie kupic mojej Hani stroj na bal karnawalowy (bedzie maly dzwoneczek ;D ) i byly tak piekne ubranka dla malenstw ze masakra az zal ze jeszcze nie moge poszalec
Pamietam ze jak chodzialm w ciazy z Hania to mialam parcie na nowki,wszystko musialo byc nowe i bylo-na szczescie wyroslam z tego ![]()
1 805 2013-01-05 19:51:03
mi jak coś się na szmatkach podobało to brałam,na początku jak jeszcze nie znałam płci to takie neutralne,a potem juz na chłopca - powiem szczerze że dla takiego malucha do pół roku to naprawdę można nakupić dużo fajnych ,nie zniszczonych i firmowych ciuszków
większość takich miałam ,nowe tylko do lekarza,na jakiś wypad,zresztą niektóre z ciuchlandów wygladają ja nowe ![]()
1 806 2013-01-05 21:36:05
ja póki co kupilam same nowe ubranka... ja nigdy nie umialam szukac w tych ciucholandach... za duzo tego wedlug mnie tam jest, i w ogole nieprzyjemny zapach, duszno i duzo ludzi... zawsze mnie to odstraszalo...
i nie wiem czemu ale odstrasza mnie to ze nie wiem po kim te ciuchy są, czy dane dziecko nie chorowalo, wymiotowalo itp.. ja wiem ze to prane ale jakos mnie to odstrasza... co innego wziac od kogos znajomego po jego dziecku z tym nie mam problemu bo znam tą osobe... a tak to nie wiem czy danym ciuszkiem jakas matka nie wycierala podlogi a potem go tak wyprali ze nic nie znac...
mam kolezanke ktora pracuje w ciuchu i te ubrania trafiaja do nich przed praniem i mowi ze niektore to naprawde przed praniem wygladaja tragicznie a po praniu zadnych plam... oni maja silne preparaty do zczyszczania tego wszystkiego...
dlatego ja na te pierwsze miesiace zycia dziecka jakos wole kupic nowe.. tym bardzie ze są wyprzedaze... i te ciuszki dla malych dzieci na przecenach sa naprawde tanie... skarpetki bo 3-4 zlote, body od 8-11 zl, półspiochy też jakoś kolo 10 zl... (a na allegro znalazlam jeszcze za 7 zl... wiec pewnie tam jeszcze kilka par kupie) jakis polarek za 20zl, spodnie dresowe kolo 10 zl...
a że na początek nie potrzeba tego duzo... to i duzo nie kupuje po kilka sztuk i bede prala...:)
1 807 2013-01-05 21:41:45
masz racje mm w niektórych ciuchlandach są naprawdę ścierki i śmierdzi nie miłosiernie,ja np kupuję w 3 sprawdzonych,wiem skąd odzież pochodzi i tam nie ma nawalone wszystkiego pełno ![]()
na allegro tez kupuje zazwyczaj z licytacji,bo często uda mi się wylicytować za grosze,dzisiaj np.za 20 zł wylicytowałam nowa kurtkę małemu na wiosnę z reserved,gdzie w sklepie ta sama kosztowała 80 zł,niestety za tą cenę bym jej nie kupiła bo za drogo jak na jeden,góra 2 sezony
1 808 2013-01-05 21:54:23
ja niemoge sie doczekac kiedy bede kupowac ciuszki dla dzidziusia
a tu jeszcze tyle czasu ... ale doczekac sie doczekam
![]()
1 809 2013-01-05 21:55:05
no pewnie ja tez lubie cos kupic na wyprzedazy i to za grosze... ciesze sie wtedy jak głupia:)
1 810 2013-01-05 22:41:24
Kobra, mam nadzieję, że to tylko plamienie i szybko się skończy. będzie dobrze ![]()
Desire, ja miałam takie "sexowe" zrywy
teraz mi jakoś już przeszło, a od lutego chyba już w ogóle będę się obawiała, aby nie przyspieszyć porodu...
Ja mam dużo używanych ciuszków dla malucha, które dostała moja mama od znajomych po ich dzieciach. Dodatkowo chętnie licytowałam na allegro i jestem z nich bardzo zadowolona: wyglądają jak nowe, bardzo dobra jakość za niską cenę i dzięki temu mogę mieć ich więcej. Tradycyjne ciucholandy też mnie odstraszają. Weszłam raz w ciąży, zobaczyłam bardzo zniszczone rzeczy i zemdliło mnie od tego zapachu, a skojarzenie z grasującymi tam bakteriami szybko mnie z niego wyprowadziło
Nową mam potrojoną wyprawkę do szpitala i bieliznę do rozmiaru 74. Oczywiście sama kupuję na wyprzedażach, a moja mama też bez nich. Wolę mieć więcej tych rzeczy, mimo że maluch wyrośnie, bo nie wyobrażam sobie co 2 dni robić prania i prasowania.
Szczęśliwego Nowego Roku życzę wszystkich forumowiczkom i ich pociechom ![]()
1 811 2013-01-05 22:49:00
powiem wam że przy takim brzdącu jest pranie codziennie,miałam też mnóstwo tych body,spiochów ,pajacyków a pralka i tak chodziła codziennie
wiadomo,tu przecieknie,tam sie uleje a wyprać trzeba od razu bo nie bedzie kisło w koszu,i jeszcze to nieszczęsne prasowanie
prasowałam pierwszy miesiąc,potem prałam tak i wieszałam aby było jak najmniej wygniecione
a dziewczyny przyzwyczajajcie swoje maluchy jak najszybciej do prania ubranek w zwykłych proszkach a nie tych drogich dla dzieci ![]()
1 812 2013-01-06 09:23:11
Z tym praniem to serio koszmar... Mi się też wydawało, że ubranek mam mnóstwo, że mała nie zdąży wynosić wszystkiego. Jasne, zdarza mi się, że w ciągu dnia zmieniam jej body ze 3 razy, bo albo się uleje, albo herbatka po brodzie pocieknie. Kocyki, ręczniki też ciągle do prania, bo jakoś zawsze zachciewa jej się siusiu jak ją wyjmę z wanny... No i w rezultacie pralka też chodzi dzień w dzień. Prasować nie prasuję, musiałabym to robić kosztem czegoś innego, a w końcu jeść coś trzeba ![]()
Ja też miałam większość nowych ubranek, tylko parę sztuk dostałam od kogoś w spadku. W ogóle jak się okazało, że jestem w ciąży, to mi wszyscy ubranka obiecywali. Potem, jak już było wiadomo, że dziewczynka, to mówili, że nic nie kupować, bo tyyyyle dostanę. I na miesiąc przed terminem zaczęłam kompletować wyprawkę, bo jakoś mało kto o tym pamiętał, a ja nie dzwoniłam po ludziach pytając, czy mogliby mi wysłać te obiecane ciuszki ;/
I raczej kupowałam nowe, tutaj ubranka można kupić tanio, więc takie pierwsze rozmiary były nowe. Mam też kilka większych, wynalezionych przez moją mamę w lumpeksie. Nie odstraszają mnie takie miejsca, ale nie wiele tam znalazłam, pomimo kilku prób. Chyba trzeba umieć szukać, albo mieć szczęście...
Żeby było zabawniej jakoś na dniach będę musiała się wybrać na zakupy. Młoda już wyrosła w wielu rzeczy, to znaczy nie tyle "wyrosła", co chyba nogi ma za długie, bo w pajacykach nie może ich już wyprostować do końca, a śpiochy się odpinają na ramionkach
Rękawy wciąż dobre, tylko te nieszczęsne nogawki... A nie będę przecież dziecka męczyć w za małym ubranku.
Pewnie się zastanawiacie czy ja czasem jakiejś depresji poporodowej nie mam, skoro cierpię na bezsenność
Już wyjaśniam- weszłam tutaj o tak wczesnej porze, bo cały wczorajszy dzień i noc mała miała tragiczne. Nie wiem jak to możliwe, że przez cały dzień i pół nocy (tak do 3 nad ranem) przespała może z 1,5 h w sumie... No i dopiero o 3 się położyłam, a o 4 mój mężczyzna wstawający do pracy znów małą obudził... No i właśnie udało mi się ją ponownie położyć ![]()
1 813 2013-01-06 12:15:16
kurcze jak to jest z tym prasowaniem??? czy naprawde wszystko musi byc uprasowane zaraz po praniu? Ja wiem ze to zabija bakterie itp ale to pochłania faktycznie strasznie duzo czasu... a kiedy dziecko spi mozna te krótkie chwile wykorzystac na cos innego... moja mama całe zycie prasuje wszystko po praniu... raz w tygodniu poswieca kilka godzin na prasowanie prania z całego tygodnia - mnie kiedys tez do tego zmuszała... ja tego nie praktykuje bo stwierdziłam ze przed nałozeniem i tak musze ciuchy prasowac drugi raz... szkoda czasu i mojej pracy. Poszukam info o tym na necie... tak samo któras z was wspomniała o przyzwyczajaniu dziecka do zwykłego proszku do prania... kiedy waszym zdaniem powinno sie juz prac normalnie? przypuszczam ze przez pierwsze 2 miesiace bede prała w tych dziecinnych... dla spokojnosci sumienia bo rozumiem ze chodzi o wrazliwa skóre uczulenia na chemie itp, chwilami jestem przerazona ilością informacji które trzeba zapamiętac...mam tyle pytan i wątpliwości...
1 814 2013-01-06 12:46:10
Dla moich dzieci kupuję w większości wszystko nowe od urodzenia do tera i nie kupowałam w ciucholandzie bo mi było głupio ale zdanie zmieniłam co prawda nie kupuję tam dużo ale wczoraj np Kacperkowi kupiłam dwa body jeden taki futbolowy czarny a drugi chyba nówka bo taki bialutki i firmowy a małej to golfik z NEXTU i cweterek taki sliczny i sobie kieckie kupiłam i ładne bluzki jak nowe,więc nie są lumpeksy take straszne choć w niektóych naprade śmierdzi i nic nie można kupić. co do prania to fakt przyzwyczajcie dzieci do normalnych proszków choć może na początku po trochu dodawac do tych dla dzieci normalnego moim dziecio nic nie było, jak kupiłam ubranka to też je wyprałam w proszku dla dzieci i potem przez pierwsze dwa miesiące prałam w tym proszku a potem przeszłam na normalny i na szczęście nic dzieciakom nie było.
1 815 2013-01-06 12:57:58
ja jak kupiłam nowe (jak dzieci jeszcze w brzuszku były) i wyprałam to wyprasowałam ale nie robie tego za każdym razem bo jak ty Desire prasuje zanim coś założę dzieciakom czy sobie
1 816 2013-01-06 13:19:02
Wprawdzie to moje pierwsze dziecko, ale byłam opiekunka i z tym prasowaniem to racja, codziennie stertę ciuszków miałam do prasowania
. Ogólnie jak pilnowałam dzidziusia 10 godzin, wracałam do domu wykończona, a prasowałam jak spal, wiec wiem co mnie czeka ![]()
Wczoraj rozmawiałam ze znajoma, ona już jest w Norwegii ok 7 lat i wychowuje tu córkę. Trochę mnie przeraziła
. Mówiła, ze tutaj gdy dziecko ma np gorączkę to do 40 stopni oni nawet antybiotyków nie przypisuj bo twierdza, ze dziecka organizm jest w stanie sam się z tym uporać...sorry za wulgaryzm, ale chyba stad spier...am
.
1 817 2013-01-06 16:35:57
jejq ja bym chyba zwiewała z tamtąd gdybym mogła. Taka "selekcja naturalna" mnie osobiście przeraża.
1 818 2013-01-06 18:06:14
tak,tak Kobra tak jest w tych krajach,w Anglii to samo,koleżanka jak dzieciom nie chcieli pomóc to pakowała się w samolot,2 godziny i była u lekarza w Polsce tylo po to aby w końcu wypisał antybiotyk i wyleczył dziecko,to samo z wynikami krwi itp,
co do ubranek,nowe te zanim załozyłam to prałam,prasowałam do 2 miesiaca zycia i od 2 czy 3 miesiąca zaczęłam prac w zwykłym proszku,na początku mieszałam oba
1 819 2013-01-06 18:38:27
Ja szczerze przyznam, że nie prasuję ubranek. Wyprasowałam te pierwsze, jeszcze do szpitala, potem już nie. Piorę w proszku dla dzieci i używam płynu do płukania (też dla dzieci). No i mam pralkę z suszarką od razu, więc suszę w 90 stopniach i wmawiam sobie, że to suszenie zabija te wszystkie bakterie... Swoich ubrań też nie prasuję zaraz po praniu, nerwicy bym dostała robiąc to samo 2 razy, bo przecież z szafy i tak wyciągnę takie, że będzie się nadawało znów do prasowania...
Kurcze, kupiłam dziś inne pieluchy dla małej, bo byłam tylko w pobliskim sklepie, nie jechałam do tesco jak zwykle, bo mężczyzna w pracy, a autem boje się jeszcze sama jeździć (dopiero jeżdżę w tym kraju od 2 miesięcy i nigdy sama). No i kupiłam jakąś małą paczkę nieznanej firmy i po użyciu 2 mała już ma wysypkę ;/ Zastanawiam się, czy jeszcze eksperymentować z jakimiś jeszcze, czy będę już zawsze musiała przepłacać za pampersy, bo wszystko inne będzie uczulało...
1 820 2013-01-06 18:50:06
Kobra, ja tez bym uciekala stamtad. Masakra, dziecko ma taka goraczke a dla nich to nic
to ja dziekuje za taka OPIEKĘ medyczną.
Co do prasowania, to ja sie zastanawiam, jak w przyzlosci prac, czy ciuszki dziecka osobno i nasze osobne, czy wszystko razem? jak wy pierzecie? bo na poczatku tez bede albo tylko uzzywala proszku i płynu do prania dla dzieci albo bede mieszac, a potem przejde juz na normalny proszek. Bo w sumie nigdy nie uzbiera sie chyba tyle ciuszków dzicka (sa malutkie), zeby cala pralke zapełnic, tak mi sie wydaje
My na razie prasujemy po ktoyms praniu z rzedu, jak juz jest pełen kosz
ale potem 2 raz nie prasujemy tego samego no chyba, ze naprawde jest mega pogniecione.
Natalia, ja bym juz tych pampersów nie uzywala i tez nie wiem czy jest sens kombinowania z innymi, bo moze byc tak samo jak z tymi i przepłacisz tylko
nie macie tam pieluch DADA z biedronki? bo znam juz kilkoro dzieci, ktore nosza te pampersy i nie maja zadnego uczlenia, ale to jak widac, zalzy od dziecka, wiec moze lepiej kupowac te sprawdzony, chocby byly drozsze, bo co kupi sie tansze, inne, a potem i tak do wyrzucenia pojda.