pennylane - opowiem Ci jak jest u mnie, sama pamiętasz, mój Antoś jadła na początku mało, a często, nie idzie go oszukać ani herbatką ani wodą - orientuje się po kilku łykach i drze się jak się darł. Nie idzie i już.
Słucham siebie - pamiętam też słowa, mojej mamy, która karmiła nas na żądanie mlekiem w proszku (31 lat temu, nas tj. mnie i mojego brata bliźniaka), nie chcieliśmy piersi, przy takim systemie, a chyba nie muszę mówić o różnicach tamtego mleka do ówczesnego nic nam nie było, aczkolwiek jedliśmy mało.
Pilnuje by było to minimum co 2,5h - jak jest 3 lub więcej tym lepiej, ale zdarza się, że Antoś dostanie 120 i po 1,5h się dopomina, no to co, pobawię się z nim na przewijaku (jego ulubione miejsce), robimy wycieczkę po mieszkaniu, dłużej go przewijam, masażyk brzuszka i czasem te 20 minut wywalczę, jak zbliża się trzecia godzina nawet nie oszukuje herbatką czy wodą bo tak jak mówię, nic to nie daje.
I jak się dopomina dostaje 40-60ml. I jak wybija trzecia godzina znowu potrafi wypić 120, a po kąpieli wypija 50ml i śpi do 23 - od 19. Tak już ma, nie ma co głodzić dziecka.
Trzymam się reguły - nie może wypijać więcej niż 900-1000ml na dobę do 4 miesiąca życia. Rytm sam się wypracowuje.
Dla mnie papierkiem lakmusowym jest samopoczucie dziecka, jego zdrowie i to czy przybiera na wadze. Ot co.
I faktem jest, że jak dziecko nie chce jeść to nie chce i jasno to komunikuje. Także też marna szansa na przekarmienie.
Zaznaczam jednak, iż są to moje obserwacje i moje doświadczenie.
Każde dziecko jest inne.
I wiele razy słyszałam, choćby od tej pani co mi masowała piersi przy nawale (wychowała 5 dzieci), że jak dokarmisz mm nic dziecku nie będzie.
Ja swoją drogą też tak robiłam, zero negatywnych skutków. - to do Joasi
Kobra99 - nie martw się na zapas, po prostu sprawdź wagę. Wierzę, że wszystko jest ok.
Czytam właśnie, że używasz wkładek, mam cały kartonik TT i nie przydadzą mi się, może Ci je podesłać, lub ktokolwiek kto potrzebuje?
Co do karmienia piersią, mój ulubiony temat swoją drogą.
Ja po wymasowaniu piersi miałam pokarmu jak dla pułku i co? I nic. Antoś wisiał całą noc i wiecznie głodny, a mąż dał - dosłownie 30ml i zasnął nomen omen jak niemowlę 
To znak naszych czasów czy co, że to nasze mleko takie se?