Ania, ja mam owszem.. lekarz mi poradził kupić, bo teraz już np. caritas nie wypożycza.. sprawdza się super dla małego jak i dla nas.. wszystkie leki czy antybiotyki Olaś dostaje właśnie na inhalacje - najlepszy sposób podania dla takiego małego zwierza.. dla mnie rewelacja.
14 301 2013-09-23 10:54:27
Podobne tematy
14 302 2013-09-23 10:58:55
Dziewczyny z tym przetrzymywaniem ze spaniem to wy mnie chyba zle zrozumialyscie...
bo ja dziecka 6 tygodniowego nie przetrzymywalam...
ja do jakiegos 12 tygodnia chyba karmilam Majkę co 3 godziny a w nocy co 4 h... i nie wyobrazam sobie aby takie dziecko przesypialo mi noc...
tak naprawdę to gdzies ok 4 miesiąca zaczęło jej się zdarzać ładnie przesypiać noc i zaczęłam ją obserwować... i wyszlo mi że jak nie spi pomiedzy 17 a 21 to ladnie przesypia mi wtedy noc... a że ona juz się praktycznie nauczyla że wtedy nie spi... bo po prostu jej nie daje moj mąż jak wraca z pracy... szaleją oboje i wtedy ona nie spi... oczywiscie zdarza sie ze jedzemy na jakies zakupy wtedy i niestety wtedy to spi.... i w nocy ok 1-2 pobudka wtedy na jedzenie...
także nasza Majka się juz przyzwyczaiła że po prostu wtedy nie spi... przewaznie spi miedzy 16-17 i potem dopiero po 21... nam to pasuje jej chyba tez:) skoro wtedy nie marudzi tylko szaleje z tatkiem:)
14 303 2013-09-23 11:10:53
MM no tak rytm już Majka ma ![]()
Zielony Domek okres 10 dni? coś długo
Małgosia współczuję,nie zrobisz to źle,zrobisz też źle a zostaw kiedyś meza ze wszytkim jak będzie miał wolne i sobie zrób dzien wolny,zobaczymy co powie po tak całym dniu zapierdzielania
14 304 2013-09-23 11:13:16
Podobno ten pierwszy po połogu, ciąży może tyle trwać.
14 305 2013-09-23 11:13:32
Aniu to juz niedlugo;) ale zlecialo niedlugo same mamuski tu bede.
Jak tak was czytam to moje dziecko jest fenomenem ona nie spi calymi dniami. Jak zasnie w dzien chociasz na 2 godziny w nocy szaleje tak jak dzisiaj. Teraz przysypia a jak tylko sie rusze ryk, a chcialam prysznic wziasc:( penny trzymanie nad odkurzaczem uspokaja teo?
14 306 2013-09-23 11:17:02 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-09-23 11:20:55)
Cyniczna obiad fajny ,jednak sos grzybowy,no nie dla dzieci
mimo że jestem pewna grzybów jakie mam w domu wiem że lepiej ich dzieciom nie serwować
ale może kopytka i sosik na polędwicy?kurcze tylko tych kopytek robić się nie chce
Eeee, zamiast grzybów pieczarki ;00000
Mój pierwszy okres po porodzie trwał prawie 14 dni.
14 307 2013-09-23 11:18:27
e Cyniczna moje dzieci pieczarek nie lubią;)
będą mielone,ziemniaczki i buraczki ![]()
14 308 2013-09-23 11:26:18
Joasia_ana - mojemu Antosiowi też czasem spanie w dzień nie wychodzi, dla mnie najważniejsze jest to, że śpi w miarę regularnie w nocy.
Teraz np. śpi. A to dlatego, że o 7:30 wypił 120ml, a o 9:30 zażądał znowu jedzonka i dostał 60ml. I padł, jak się obudzi na jedzenie to po nim idziemy na spacer, zatem pewnie znowu padnie.
Ale nie powiedziane.
Na obiad mam domowe frytki, mąż dziś pomaga babci przy wyładunku węgla, to zje coś konkretnego u niej, a ja mam małe wymagania żywieniowe.
14 309 2013-09-23 11:26:43
Dużo dzieci nie lubi pieczarek, nie wiem, dlaczego.
Ja bym w takim razie zrobiła kotleciki ziemniaczane w sosie koperkowym, albo innym ;p
Bo ileż można jeść mięcho...
14 310 2013-09-23 11:30:51
FRAGOLA to znaczy ze bylas u lekarza skoro podajesz Olikowi aż dwie dawki witaminy d3??
Lena wyślesz i mi mielone i buraczki:) ależ bym zjadla ale nie mam czasu na gotowanie... w czwartek mam egzamin a nic nie umiem zamiast sie uczyc to siedze w necie... buuu
14 311 2013-09-23 11:36:13
Joasiu pytalas o odciąganie laktatorem... to na początku bylo tak ze najpierw przystawialam małą do cycka i do godziny po przystawieniu odciągałam metodą... 553322 ( mi w poradni laktacyjnej o takiej mowili)
a czasami jak nie przystawialam malej to odciągalam metodą tą dłuższą czyli 775533...
ogolnie ok 8 razy na dobę odciągałam a i tak mi pokarm zanikł... no ale to przez stres...
14 312 2013-09-23 11:45:01
Azizja dzieki ze pytasz tylko nie wiem co napisać bo jesli chodzi o niego i o mnie to sytuacja przypomina tani serial...On robi mi sieczke z głowy już sama nie wiem co mam myśleć.Nie mam w sobie tyle siły zeby wystawiać mu dziecko za drzwi i nie wpuszczać do mieszkania mimo wszystko wolalabym zachować ludzkie stosunki. Wniosek złożony i czekamy na termin sądowy. Ostatnio on sam z siebie poinformował mnie ze zamierza walczyć zapytałam o co a on ze o niskie alimenty...zagotowało się we mnie odpowiedziałam mu ze skoro tak mu zalezy to może nic nie płacić i bedzie miał z głowy. Następnego dnia zaczoł wypisywać smsy ze nas kocha i chce się do nas przenieś ze mu zależy.Rozumiecie cos z tego???To jakas tania gra?zaburzenia emocjonalne?Przeciez patrząc logicznie to chore ciąga mnie po sądach jak dziecko ma miesiąc czyli nawet nie sprobował aby wyszło a teraz takie sceny urządza.Odechciało mi się z nim gadać wyjasniać.
14 313 2013-09-23 11:49:28
Azizja dzieki ze pytasz tylko nie wiem co napisać bo jesli chodzi o niego i o mnie to sytuacja przypomina tani serial...On robi mi sieczke z głowy już sama nie wiem co mam myśleć.Nie mam w sobie tyle siły zeby wystawiać mu dziecko za drzwi i nie wpuszczać do mieszkania mimo wszystko wolalabym zachować ludzkie stosunki. Wniosek złożony i czekamy na termin sądowy. Ostatnio on sam z siebie poinformował mnie ze zamierza walczyć zapytałam o co a on ze o niskie alimenty...zagotowało się we mnie odpowiedziałam mu ze skoro tak mu zalezy to może nic nie płacić i bedzie miał z głowy. Następnego dnia zaczoł wypisywać smsy ze nas kocha i chce się do nas przenieś ze mu zależy.Rozumiecie cos z tego???To jakas tania gra?zaburzenia emocjonalne?Przeciez patrząc logicznie to chore ciąga mnie po sądach jak dziecko ma miesiąc czyli nawet nie sprobował aby wyszło a teraz takie sceny urządza.Odechciało mi się z nim gadać wyjasniać.
Żadne zaburzenia... woli do Was wrócić i nie płacić nic, niż być sam i dawać alimenty.. To zwykły dupek.
Jak buzia małego?
14 314 2013-09-23 11:55:06
Naprawdę mam dość popadam w jakąś depresję. .
Buzia małego sama nie wiem brzydko wygląda i się łuszczy przestudiowalam mase książek bo wystraszylam się ze to może byc skaza ale raczej jest to ten tradzik bądź potowki.Wczoraj wykapalam go w sodzie i smaruje kremem oilatum...ale sama teraz nie wiem bo soda wysusza a krem natluszcza wiec chyba powinnam zrezygnować z kremu?
Bo dłuższej analizie stwierdzam że babcia go przegrzala i taki teraz tego efekt
14 315 2013-09-23 11:57:44
Cyniczna no u mnie akurat mięso rzadko się je
zresztą ja mam 2 odwrotowców co do jedzenia ,starszy jadłby jakies naleśniki,kopytka itp,młody znowu mieso normalnie nie dogodzisz,mielone akurat obydwoje jedzą ![]()
MM jak zrobię to wyślę Ekspresem żeby nie wystygło ![]()
14 316 2013-09-23 11:59:02
Dziękuję za wsparcie dziewczyny:*
Narobiłyście mi ochoty na mielone! Wstręciuchy jedne, no! A ja też nie mam czasu dziś na pichcenie. Poza tym mam obiad z soboty (makaron ze szpinakiem i łososiem) i niedzieli (spaghetti z cukinią i pomidorami) -> chyba widać, że lubię makaron;) Ochoty na frytki też nabrałam, bo je tez uwielbiam:D
MM, Ty masz naukę na czwartek, a ja na jutro! Teraz też siedzę w necie zamiast się uczyć jak synek drzemie. Jeszcze myślałam, że wieczorem nadrobię, a tu taka sytuacja: mąż miał mieć lunch firmowy, a ma kolację, bo na 18 i teraz nie wiem, co zrobić, bo jak mu powiem, aby wrócił, to przyjdzie, bo jednak ten egzamin jutro jest mega wazny i ja sama na jego miejscu wiem, że bym chciała wziąć udział w tym spotkaniu. Jednak jak spędzę cały dzień z synkiem i jeszcze 3 razy dziennie inhalacje, potem kąpiel itp, to padnę zaraz po nim. Też tak jakoś głupio mam, że jak mąz jest na takich imprezach, to ja jakaś poddenerwowana jestem i się nie moge skupić. Wszystko akurat dziś ![]()
Joasia, mi wszyscy doradcy laktacyjni, z którymi się spotkałam (chyba 4 kobiety) zalecały karmić po 10-15 min. z każdej piersi na każde karmienie (jesli dziecko chce tyle zjeść oczywiście), ale nie dłużej całe karmienie niż 40min., a potem metoda 7 min. pierś, którą podawałam jako drugą (lub w ogóle nie podawałam), 7 min. kolejna, potem 5 i 5, 3 i 3. Trwa to długo, ale mi pokarm nie zanikał wtedy. No i bardzo wazne jest picie 3l wody dziennie i jedzenie zawsze, gdy ma się ochotę, bo jeśli organizm kobiety zacznie oszczędzać, to najpierw przestanie produkować mleko. A jeśli chodzi o sen, to Antoś też mało spał w dzień przez pierwsze 3 mies., ale za to było ok w nocy. Nawet jak jadł, to zaraz potem zasypiał.
Cyniczna, podasz przepis na kotleciki ziemniaczane? Jadłam tylko na stołówce w podstawówce, a chętnie bym zrobiła w środę na obiad:) Tez nie lubię jeść ciągle mięsa.
Penny, coś Ty taka cicha? ![]()
14 317 2013-09-23 12:02:59
Mm dzieki sprobuje cos zadzialac;)
Sandra co za dupek z tego faceta, jak mozna nie chciec placic na wlasnego syna i robi ci takie jazdy. Co do buzi malego ja bym zrezygnowala z kremu.
Ja nadal w krainue usypiania trace wiare ze sie wykapie
14 318 2013-09-23 12:11:39
Sandra, ja nie wiem, nie oceniałabym Twojego expartnera i waszego związku tak na odległość, tym bardziej, że udzielasz się tu od niedawna i nie mam zupelnie obrazu waszej relacji wcześniej. musiało być przeciez kiedyś dobrze skoro macie synka;) Chciałabym Ci jakoś pomóc, ale nie wiem jak, bo nie jesteś z Wawy, prawda? Jakoś pisanie tutaj długiego wywodu nie wydaje mi sie wielce pomocne ani rzetelne, bo zupełnie was nie znam. Jednak sama miałam mega kryzys w malżeństwie jak Antoś miał 3 tygodnie i miałam odejść od męża. Usiadłam wtedy i się zastanowiłam, co będzie dobre w tej sytuacji dla Antosia, a potem dla mnie i wyszło mi, że lepiej zostać. Teraz tego nie żaluje, choć mimo obietnicy zmiany zachowania powtórzyła się ona po raz kolejny, gdy Antoś miał 4 miesiące. Wtedy znów miałam odejść, ale kolejny raz uzmysłowiłam sobie, że nie tędy droga. Obecnie mąż korzysta z pomocy specjalisty i mam nadzieję, że wszystko sie poukłada. Coś, co z pozoru wygląda np. na brak miłości, może wcale tym nie być. Tutaj też bym się zastanowiła, czy Twój były facet tak bardzo chciał tego rozstania, żałował wam kasy lub teraz chce chodzić po sądach. Faceci zachowują się inaczej niż my myślimy i niż byśmy tego chciały. Jak ja odkryłam kolejny raz złe zachowanie męża, to sam jako pierwszy proponował rozwód, mimo że jak potem się okazało wcale go nie chciał i nie chce. Jednak oni mają swoją dumę i czasem to naprawdę glupio wychodzi. Macie synka. Ja bym dała wam szanse, jeśli oboje byście tego chcieli. Warto się starać dla takiego maleństwa. Wierzę, że on Was kocha, a tylko tak głupio wyszło...
Chyba jakoś ckliwie mi to wyszło.
14 319 2013-09-23 12:30:17 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-09-23 12:31:37)
Azizja, proszę bardzo
)))
Potrzebujesz:
około 1/2 kg ugotowanych ziemniaków (ugniecionych lub przeciśniętych przez praskę)
1 cebulę
mąkę ziemniaczaną
jajko
sól i pieprz
bułka tarta
olej do smażenia
Pogniecione ziemniaki wkładasz najlepiej do garnka i wyrównujesz ich powierzchnię. Dzielisz na 4 części i 1/4 ziemniaków wyjmujesz, a na jej miejsce wsypujesz mąkę ziemniaczaną - to idealna proporcja
Dodajesz odłożoną wcześniej ćwiartkę ziemniaków, drobno posiekaną i podsmażoną cebulkę (zeszkloną), jajko, sól, pieprz. Ugniatasz masę. Z niej formujesz kotleciki. Najlepiej, by nie były okrągłe, tylko podłużne i niezbyt grube, wtedy lepiej się usmażą. Wrzucasz na rozgrzany olej i smażysz, aż się zezłocą. Do tego ulubiony sos. Mnie najbardziej smakują z sosem pieczarkowym/grzybowym.
Mała adnotacja - w większości przepisów jest napisane, by dodać zwykłej mąki, nie ziemniaczanej, ALE po zwykłej mące masa wychodzi mega delikatna, a kotlety się rozwalają... Więc ja dodaję ziemniaczanej.
Sandra, na Twoim miejscu zrezygnowałabym z sody, a nie z kremu. Ja smaruję Adasia tym kremem minimum 5 razy dziennie i jest mega poprawa, także do lekarza się nie wybieram.
14 320 2013-09-23 12:36:30
Azizja ja gotuje Hani szpinak z ziemniakiem i dodatkiem kaszy manny - w ramach glutenu, gotuje zupke warzywana taka jak Twoja tyle ze zamiast ryżu kasza bo gluten, królik zamiast kurczaka i por oraz kalarepy jeszcze jej nie dawałam. Do tego zestawu standardowego daje jeszcze pietruszkę, selera i buraczek. Nie miałam odwago podawac jej jeszcze kalafiora, brokuła i groszku co zalecane jest już w 4 miesiącu. Dzis ugotuje chyba kalafior i spróbujemy.... Pytałas czy gotujemy codziennie - ja czasem gotuje na 2 dni - zależy od apetytu Hani bo potrafi zjeść porcje przewidziana na 2 razy.
Studia? Jeśli o tym marzysz to trzeba do tego dązyc!:) \
MM a Ty jeszcze Majce nic nie wprowadziłaś????????? Gluten dodaje w postaci kaszy manny - po 1 lyzeczce do każdej zupki. Jak przejde na mleko 2 - mysle ze już może za tydzień jak mi sie skoncza zapasy 1 to zaczne sypać 2 łyżeczki kaszy.
14 321 2013-09-23 12:40:08
Ja dalam szansę przez cały okres ciąży wyprowadziłam się mial spokój ode mnie moich hormonów i humorow ale jak widać malo pomoglo.
Dobrze było owszem przed ciąża problem jego z pieniędzmi i chorym oszczędzaniem byl ale ludzilam się ze to mozna zmienić i przy mnie on się tego nauczy.
Ja nigdy nie twierdziłam i nie twierdzę ze on jest złym człowiekiem nie rozumiem tej chorej fobii na punkcie życia na pól rozliczania się co do zlotowki jak lokatorzy jeszcze majac dziecko? ?? Nie potrafię tego zrozumieć zrby jeszcze jego pieniądze szly na jakiś konkretny cel a tu poprostu jest to gromadzenie albo żebym ja mu dala powody do tego żeby mogl tak się zachowywać. Ja od 10lat pracuje i ostatnia rzeczą jaką można o.mnie stwierdzić to to że jestem chytra czy pazerna
14 322 2013-09-23 12:50:17
Eh, aż mi ślinka leci na te wasze pomysły kulinarne
. Ja bardzo lubię gotować, niestety obecnie rzadko robię jakieś pyszności bo jak wiecie odkąd byłam w ciąży mój mąż dostał fiola na punkcie zdrowego odżywiania i wszystko jest be
, a dla samej siebie nie chce mi się gotować, tak wiec jemy te jego zdrowe dania, które dość szybko się robi. Ogólnie w moim mężu od narodzin córki narodził się drugi Krzysio Ibisz, codziennie ćwiczy, wygina się i ciągle mnie pyta czy już widać mięśnie ;p. Na kryzys wieku średniego jeszcze trochę za wcześnie, ale w sumie sport to zdrowie, wiec niech tam sobie ćwiczy. Tyle, ze chudnie w oczach a ja nie lubię chudzielców
. Wracając do tej jego diety: Kawy mi pic nie wolno (no tu się zgodzę), herbaty tez nie bo zmniejsza przyswajalność magnezu. Cala ciążę do tej pory piłam sok z woda, a w ten weekend - rychło w czas - wynalazł jakiś glutaminian czegoś tam i oczywiście nie powinnam tego pic! Czasem już nie wiem, czy mam się śmiać czy płakać. Oczywiście i tak robię swoje, ale szkoda, ze nigdy w trójkę nie pójdziemy na głupiego hamburgera, czy nie zjemy pizzy bo mój mąż tylko ryby by wpieprzał.
14 323 2013-09-23 12:55:13
Ja dalam szansę przez cały okres ciąży wyprowadziłam się mial spokój ode mnie moich hormonów i humorow ale jak widać malo pomoglo.
Dobrze było owszem przed ciąża problem jego z pieniędzmi i chorym oszczędzaniem byl ale ludzilam się ze to mozna zmienić i przy mnie on się tego nauczy.
Ja nigdy nie twierdziłam i nie twierdzę ze on jest złym człowiekiem nie rozumiem tej chorej fobii na punkcie życia na pól rozliczania się co do zlotowki jak lokatorzy jeszcze majac dziecko? ?? Nie potrafię tego zrozumieć zrby jeszcze jego pieniądze szly na jakiś konkretny cel a tu poprostu jest to gromadzenie albo żebym ja mu dala powody do tego żeby mogl tak się zachowywać. Ja od 10lat pracuje i ostatnia rzeczą jaką można o.mnie stwierdzić to to że jestem chytra czy pazerna
14 324 2013-09-23 13:08:32
Azizja po analizie twojego wpisu stwierdzam ze u mnie chyba problem z jedzeniem przez diete jestem ciagle glodna, dzisiaj nie mam obiadu bo nie ma mi kto ugotowac. Maz i tesciu maja z wczoraj, no a ja nie dam rady gotowac, ciagle ja karmie, jak tylko odchodze np do lazienki wpada w mega histerie. Wode to pije, no a karmie od 6 rano z przerwami jak przysnie na 10 minut wiec chyba wystarczajaco rozbudza laktacje hm...
kobra uwielbiam czytac niusy co u ciebie;) maz rzeczywiscie szaleje;) bedziesz miec super wysportowanego faceta no a z dieta to kiepsko i tum sokiem. Ja snuje marzenia o kawce wiec z tego bym nie zrezygnowala;)
14 325 2013-09-23 13:13:52
Azizja po analizie twojego wpisu stwierdzam ze u mnie chyba problem z jedzeniem przez diete jestem ciagle glodna, dzisiaj nie mam obiadu bo nie ma mi kto ugotowac. Maz i tesciu maja z wczoraj, no a ja nie dam rady gotowac, ciagle ja karmie, jak tylko odchodze np do lazienki wpada w mega histerie. Wode to pije, no a karmie od 6 rano z przerwami jak przysnie na 10 minut wiec chyba wystarczajaco rozbudza laktacje hm...
kobra uwielbiam czytac niusy co u ciebie;) maz rzeczywiscie szaleje;) bedziesz miec super wysportowanego faceta no a z dieta to kiepsko i tum sokiem. Ja snuje marzenia o kawce wiec z tego bym nie zrezygnowala;)
I tutaj powinna się uaktywnić teściowa i zrobić Ci rosół z gotowanym mięskiem.
U nas od samego początku gotuje teściowa, albo teść, ja tylko czasami, jak się wyrobię, bo pracuję i zajmuję się małym jednocześnie.
14 326 2013-09-23 13:16:27
Joasia, mi tez się marzy kawa, marzy mi się piwsko i marzą mi się słodycze i chipsy
. Cos czuje, ze jak przestane karmić piersią i dorwę się do tego wszystkiego to mój mąż chyba zemdleje ze stresu, ze tak niezdrowo się prowadzę
.
A co do obiadów, to skoro teściowej tak zależy, żebyś karmiła piersią, to mogłaby Ci coś przygotować? To bardzo ważne, byś regularnie przyjmowała posiłki i jak pisze Azizja pila dużo płynów....
Nie martw się, moja Pysia tez non stop wisiała przy cycu, naprawdę niedługo będzie lepiej, zobaczysz ![]()
14 327 2013-09-23 13:39:25
Joasia ja to jestem czasami bezczelna
na początku jak mały się urodził to po prostu poszłam do teściowej i powiedziałam że obiad jemu dzisiaj u niej bo mały wisi na cycu więc nie mam jak zrobić,teraz też nieraz idę i pytam się co gotuje,bo ja np gotuję akurat coś czego któreś z dzieci nie lubi,więc coś tam zawsze z dołu przyniosę dla nich ![]()
Kobra Twój mąż to tak od dawna ma hopla na punkcie zdrowego odżywiania?
14 328 2013-09-23 13:44:16
Ania90 pytałaś o inhalator - u nas rzecz niezbedna gdy pojawił się katar i sapka ale tylko w zestawie ze smoczkiem - na allegro możesz dokupić oddzielnie smoczek http://allegro.pl/smoczek-do-inhalacji-zamiast-maseczki-inhalator-i3508666261.html - aseczki dołączone do inhalatorów moim zdaniem nie bardzo pasuja takim maluchom - sa zwyczajnie zbyt duże i niewygodne
14 329 2013-09-23 13:53:29 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2013-09-23 13:55:10)
Lena, odkąd zaszłam w ciążę. Wtedy zaczął ustalać mi dietę, dużo czytał na temat żywności i z czasem w to wsiąkł. Oczywiście ja jestem za, tez prowadziłam sportowy tryb życia i starałam się zdrowo odżywiać, ale we wszystkim powinien być jakiś umiar....On by ciągle o tym gadał
.
A najlepsze, ze teściowa jest święcie przekonana, ze przez to urodziłam małe dziecko i wszystkim w rodzinie rozpowiedziała, ze mój facet mnie w ciąży samym zielskiem karmił i przez to mam małe dziecko ![]()
14 330 2013-09-23 14:08:30
desire ja jeszcze glutenu nie wprowadzalam... lekarz kazal po 6 miesiącu
te wszystkie kaszki zupki deserki po 4 i 5 miesiącu są bezglutenowe..
czyli aby wprowadzic gluten musze dawac 1 łyżke kaszy ale jakiej?
14 331 2013-09-23 14:21:31
MM kup zwykła kasze manna może być błyskawiczna - w sklepach sa w foliowych bądź papierowych torebkach. Mi lekarka jak powiedziałam co Hania już jadła kazała wprowadzać gluten - to było jakiś miesiąc temu. I wprowadzam - zadnej reakcji nie widze - choć ja byłam bezglutenowa.
14 332 2013-09-23 14:21:42
Lena, kobra, cyniczna macie racje, oni maja z wczoraj o mnie nie pomyslala ma dniowke w pracy wiec zostaje bez obiadu:( nie dlugo maz wroci moze chwile sie nia zajmie to chociasz chleba zjem oczywiscie czerstwego, bo swiezy mam zakaz
cos mowila do mnie wczoraj ze na rosol wszystko jest no fajnie tylko kiedy? Kobra a karmiac piersia mozna wypic kawke;) pytalam sie poloznej, ja nie moge przez trzustke ale ty mozesz sie napic;) mi wszyscy mowia ze bedzie lepiej z karmieniem i tego sie trzymam jak umiem ruszac rekami to daje rade ale w nocy jest tragedia:( co ja zrobie jak maz wyjedzie i zostane sama to nie wiem.
14 333 2013-09-23 14:25:58
Joasia, kurcze jak Ty się męczyć musisz! Jeżeli mala nadal będzie wisiała ciągle przy cycu, nie będziesz miała co jeść i nikogo przy Tobie nie będzie, to trudno, przejdziesz na butle....Przecież tak się nie da na dłuższą metę....
14 334 2013-09-23 14:32:17
ja też jeszcze nie wprowadzalam glutenu z racji ryzyka alergii. pediatra kazała mi na razie zapomnieć o glutenie, ale ja jakoś nie jestem do końca tego pewna i jak już wprowadziłam mięso i wiekszość warzyw, to zamierzam zacząć z tym glutenem. podobno najlepiej zacząc od 2g kaszki manny do zupki.
14 335 2013-09-23 14:38:11
Joasia, dziwne, że masz zakaz jedzenia świeżego chleba, a możesz jeść rosół. wywar z mięsa jest ciężkostrawny i mi zabroniła jeść to jedna z pediatrów, gdy Antoś miał prawie 4 miesiące, ale był śluz w kupie. można jeść bulion warzywny + mięso, ale gotowane osobno, tak jak się robi dla niemowlaków. Mi też nikt obiadów nie gotował, więc na początku cale dnie jechałam na kanpkach (czasami robił mi mąż kilka kromek), a po pracy jedliśmy jakiś obiad, np.: ziemniaki, mięso z szybkowaru, tarta marchewka.
14 336 2013-09-23 15:12:53
Joasia, nie Amanda nie jest ewenementem
Teo zachowuje sie dokladnie tak samo, ze nie spi i marudzi jesli nie jest noszony po mieszkaniu a usypianie zajmuje mi 3/4 dnia
Ale powiem Ci ze z czasem czlowiek sie przyzwyczaja nawet do takiego rytmu a poza tym im dziecko starsze tym naprawde lepiej. Nie idealnie ale lepiej
Azizja, hehe tez planuje szkole terapii behawioralno-poznawczej
W tym roku w koncu koncze pedagogike i moze za dwa lata tez zaczne kolejne 4 lata zapierdzielu
Przy czym ja planuje byc terapeuta dzieciecym
No i oczyscie zycze Ci powodzenia
Sandra, heh, faceci i kasa to temat akurat bardzo mi bliski. Moj facet zarabia tyle, ze leb urywa a i tak on z kolei wiecznie jest bez kasy. Nie dosc ze wymyslil sobie, ze zrobi film, na ktory w ciagu roku wydal z wlasnej kasy ponad 150tys (!!!!!!!!!!!!!) bo jest nieogarem i nie umie nic porzadnie zaplanowac nie mowiac juz o tym ze kazdemu placi tyle ile ten ktos zarzada zamiast sie potargowac choc troche, to jeszcze wydaje na kazda pierdole jaka mu do glowy przyjdzie. Mnie krew zalewa bo np wczoraj zadzwonil ze zabral sie za malowanie mieszkania w gdansku. no super, fajnie, ze to robi ale 15.09 dostal wyplate (jakos z potrojna srednia krajowa jak nie lepiej) i co? najpierw kupil sobie kurrrrr kolejny kompsor do studia za 5 tys, potem powydawal na to na siamto zostal mu ostatni tysiak a ten dzwoni do mnie wczoraj ze w castoramie wydal 800zl na farby. No jak boga kocham, chyba te farby sa z drobinkami zlota bo nie widzialam bialej farby w takiej cenie. I tak jest ciagle a potem siedzi i ma dola ze nie ma kasy. Szkoda gadac, o wspolnych finansach to w ogole mozna zapomniec bo on jest tak dumny, ze babie nie pozwoli zagladac sobie do portfela ale w ogole nie ma odruchu zeby czasem choc troche zaoszczedzic tylko wszystko puszcza w doslownie kilka dni... Jak z dzieckiem serio...
14 337 2013-09-23 15:14:15
Adaś zjadł parę łyżeczek jabłuszka ze słoiczka. Szło opornie, większą część wypluł, nie był zachwycony, ja też nie.
On jeszcze nie siedzi, więc chyba sobie daruję takie eksperymenty.... namawiała mnie teściowa, ale to chyba nie był najlepszy pomysł.
14 338 2013-09-23 15:41:40
Dziewczyny powiedzcie mi czy inhalator to dobry wydatek? Fragola Ty chyba coś pisałaś że go masz, i jak sprawdza się? Jest teraz w lidlu na promocji i się zastanawiam czy kupić bo chyba do dziecka się przydaje.
Proszę o opinie
![]()
Kobra dziękuję że pytasz, Ty to zawsze o mnie pamiętasz :** U nas na razie cisza, spokojnie czekam aż zacznie się coś dziać, w środę termin. Zobaczymy czy się wyrobi
Ania, właśnie miałam pisać co u Ciebie... Byłam ciekawa czy wy jeszcze w dwupaku czy już po wszystkim... U nas tez cisza i jeszcze tydzień do terminu. Mój synek chyba czeka aż wszystko będzie dla niego gotowe bo wstyd się przyznać ale nie mamy dla niego jeszcze łóżeczka ;(
A co do inhalatora to gorąco Ci polecam ja tez mam bo moje młodsze rodzeństwo używa i bardzo sobie chwali
Jakby zaczęło coś się dziać daj znać
Trzymam kciuki!!!
14 339 2013-09-23 15:43:33
Penny, tez studiowałam pedagogikę, ale jednak psychologia bardziej mnie interesuje, więc z niej mam mgr, a potem zrobiłam tylko podyplomowe pedagogiczne studia kwalifikacyjne. Swojego synka kocham nad życie! Przez 2 lata byłam opiekunką dwójki maluchów (w wymiarze 10h dziennie + weekendy), dzieci ogólnie mnie uwielbiają, ale ja je trawię tylko przez krótki czas, więc jestem super ciocią na pół godziny i już;) Zawodowo nie mam cierpliwości do dzieci, więc się za to nie zabieram. Jednak Ty po doświadczeniach z Teo, to będziesz miała prawdziwa szkołę i mega cierpliwość
W takim razie, gdybyś potem chciała notatki... ![]()
Cyniczna, ja też zamierzałam rozszerzać dietę dopiero jak Antoś zacznie siedzieć, ale wydaje mi się, że tak długo to można czekać tylko gdy dziecko jest karmione piersią. Antoś tez jeszcze nie siedzi, a dziś kończy 6 mies:), wiec ile bym czekała? Na początku sadzałam go w leżaczku, a teraz w krzesełku do karmienia, ale w pozycji odchylonej do tyłu. Nie zadławił mi sie ani razu. Na początku nie podobalo mi się wszystko, co gotowałam (z wyjątkiem 2 razy, gdy zajadał się jabłkiem z kompotu) i go nie zmuszałam, ale codziennie, konsekwentnie próbowałam go częstować nowościami. Przyzwyczajałam go też do smaku jabłka podając kompocik do picia. Po jakiś 2 tygodniach rozszerzania diety polubił jedzenie łyżeczką. Spokojnie, powolutku sobie poradzicie, ale ja bym radziła podejmować takie próby w najbliższych tygodniach.
14 340 2013-09-23 15:54:55
Też myślę, że warto poczekać ze 2, 3 tygodnie.
14 341 2013-09-23 16:51:30
Cyniczna, dziękuję za przepis. Przymierzam się do zrobieni takiego obiadu w środę;)
14 342 2013-09-23 16:56:03
moja Majka zaczęła jeść łyżeczką ok 4 miesiąca (jakoś chyba z tydzień przed) zaczęłam jej dawać te słoiczki i ona uwielbia jesc łyżką... od samego początku ale może to dlatego że jej od jakiegos 4 czy 5 tygodnia leki podaję łyżeczką i chyba dzięki temu się nauczyła...
ostatnio bylam z kolezanką na spacerze ktora ma synka w podobnym wieku i dawalam Majce sloik i ona byla w szoku... bo jej nawet śliniak nie potrzebny:)))
chyba że tak jak dzisiaj zamiast jeść to cały czas się śmiala i jej z buzi wypadało... hahah a ja durna się śmialam razem z nią zamiast ją ogarnąć:)
14 343 2013-09-23 17:00:03
Cebulka a zamierzacie kupować łóżeczko czy po prostu macie nie przygotowane? Ale nie martw się jeśli masz wózek to i na początku może w wózku spać, gdyby szybciej chciał wyjść
Mnie od wczoraj męczy zapalenie pęcherza, a mój lekarz jest 2 tygodnie na urlopie. Domowe sposoby zawodzą
A masz robione ktg już?
Dzięki za odpowiedzi o inhalatorze
Postanowiliśmy że nie będziemy na razie kupować tego w lidlu. A jak tylko będzie potrzebny to kupimy w aptece bo jest tylko 10 zl droższy
Widzę że nie jestem tu sama po pedagogice ![]()
14 344 2013-09-23 17:00:54
Mój Olek je łyżeczką od około 3 miesiąca.. je chętnie i otwierał buzię od razu.. jedyne co mu nie smakuje to banany i jagody - narazie.. więc spróbóję za jakiś czas znowu mu dać..
Cyniczna- noto zazdroszczę ja muszę sama gotować obiadu.. a nie daj boże by nie było to tylko słysze że spałam do 12, że jestem leń nic nie robię.. a najlepsza jest troska jak zajmę się maluszkiem - to myślę ok, odsapnę a tu zaraz a ty posprzątaj, naczynia umyj itp.. a jak już wszystko w domu zrobie to da mi małego sama nie położy.. śmieszne.. od dwóch dni w domu wojna bo już wczoraj nie wytrzymałam i wykrzyczałam conieco.. bo kuźwa ile można.. jestem tu sama, musze wszystko sama ogarniać i jeszcze sprzątać gotować prasować prać.. i najlepiej nie spać w nocy tylko ciągle coś robić... ale jestem wkurwio**..
14 345 2013-09-23 17:23:15
Cyniczna dzieci maja taki odruch ze wypychają językiem wszystko co się wkłada wiec spokojnie, powoli nauczy się... i to ze wypycha to nie koniecznie musi znaczyc ze mu nie smakuje. Jak nie jabłko to próbuj dac mu cos innego. Moja Hania cała się trzęsie jak widzi nektarynke - niby nie powinno sie ich dawac jeszcze ale ja od 4 miesiąca jej czasem daje possać przy samej pestce albo tarkuje. i NIE BÓJ SIE DŁAWIENIA! jak masz odpowiednią konsystencje to nic nie powinno się dziac....Hania je w krzesełku do karmienia w pozycji pół leżącej.
14 346 2013-09-23 17:32:22
Penny, gdyby naszych facetów "zmixowac", to by wyszedł jeden idealny, bo mój znowu trzymałby kasę w skarpecie i na nic nie wydawał najchętniej
.
Bylysmy na spacerku, ale u nas piękna jesień
.
14 347 2013-09-23 17:34:10
Dzięki za rady!
Zmienię pozycję w krzesełku do karmienia na półleżącą.
No i w przyszłym tygodniu spróbuję dać mu coś innego. Zastanawiam się nad marchewką ;p
14 348 2013-09-23 17:57:29
Cebulka a zamierzacie kupować łóżeczko czy po prostu macie nie przygotowane? Ale nie martw się jeśli masz wózek to i na początku może w wózku spać, gdyby szybciej chciał wyjść
![]()
Mnie od wczoraj męczy zapalenie pęcherza, a mój lekarz jest 2 tygodnie na urlopie. Domowe sposoby zawodzą
![]()
A masz robione ktg już?
Zamierzamy kupować... Znaczy się mam już wybrane tylko trzeba przywieźć je do domu i skręcić. Małego tatuś pracuje do pozna a sklep czynny do 17. Dziś miałam jechać z mama rano ale coś jej wypadło, może jutro się uda.. Sama bym pojechała ale teraz na samej końcówce to się boje ;/ na wózek tez czekamy bo przez neta zamawialismy i miał być w zeszłym tygodniu...
A mnie od południa bolą plecy więc może coś jest już na rzeczy..
Co do ktg to miałam robione jak lezalam w szpitalu czyli ponad miesiąc temu... Ale teraz jak byłam w czwartek u lakarza to tez podłączyl mnie na 20 min ale mały wtedy spał więc za dużo to się nie dowiedzieliśmy ;p
A ty miałas już robione ?
Współczuje problemów z pęcherzem ;/
14 349 2013-09-23 18:03:33
hej
nie nadrobię Was bo nie jestem w stanie.
Mi gotuje mama i w sumie wpadłyśmy na pomysł że zamiast się bawić i stać przy garach to wykorzystamy parowar i będę sobie co jakiś czas do niego wrzucała kawałek mięska, ziemniaczka plus jakieś warzywka :-)
Laseczki które karmią piersią mam do was pytanie używacie może wkładek laktacyjnych takich wielorazowych bo chciałabym takie zakupić ale znalazłam tylko z aventu za ok 30zł i są o nich różne opinie także proszę o wypowiedzenie się Was w tej sprawie :-)
My mamy taki sobie dzień mała nie chciała zasnąć do południa moja siostra ją lulała ponad godz i nic. Teraz śpi już ponad 2 godz zrobiła tylko małą przerwę na cyca. W nocy karmię ją 4 razy i w sumie budzi się na mleczko i po ostatnim karmieniu wstajemy o 7więc nie jest źle jak na razie.
14 350 2013-09-23 18:49:42 Ostatnio edytowany przez pennylane (2013-09-23 18:53:35)
Kobra, hahah
))
Dziewczyny, bardzo mi przykro ze to powiem ale Teo wlasnie lezy obok mnie na macie i niestety z cala pewnoscia jest najpiekniejszym dzidziusiem na swiecie
![]()
edit:
Ania - o kurcze to moze faktycznie zepnij sie jutro z tym lozeczkiem bo jak wozek nie dojdzie ( a wiadomo ze z poczta to moze roznie byc) to mozecie miec problem jesli maluch zechce wczesniej sie pojawic
asia - ja uzywalam wkladek ale nie wielorazowych tylko takich zwyklych, nawet nie wiedzialam ze sa wielorazowe. i co, pierze sie je czy jak?
Fajnie ze mala grzeczna jest
A jak Martynka bo juz o to pytalam ale chyba nie odpowiedzialas - pogodzila sie z tym, ze juz nie jest jedynaczka?
Cyniczna - jezu, Adas ledwo co sie urodzil a juz je sloiczki. aaaaaaa, jak ten czas leci!!!!!!!!!!
edit nr2 - aha, dziewczyny, mam problem z lista bo mialam ja zawsze zapisana w roboczych mailach na moim kompie ktory zdechl
postaram sie go dzis odpalic na chwile to moze uda mi sie ja przeslac sobie na maila zewnetrznego normalnie ![]()
14 351 2013-09-23 19:31:12
Jejku, mam to samo co Ty pennylane, niebezpiecznie zakochałam się we własnym dziecku, robię to czego nigdy nie mogłam zrozumieć u innych, wstawiam fotki na FB, robię mu ich mnóstwo dziennie, zwariowałam nooooo
Kocham go nad życie!
14 352 2013-09-23 19:55:48
Wiecie co dziewczyny.. ja też w moim synusiu zakochałam się na zabój.. pół mojego miejsca na kompie zajmują jego zdjęcia i filmiki z nim hehe słodziak jest.. także przykro mi bardzo ale to on jest najukochanszy, najsłodszy i wszystko naj naj naj ... hehe a tak swoją drogą to myślę że każda mama myśli że jej dziecko jest naj.. bo po prostu tak go kocha i tyle ![]()
14 353 2013-09-23 20:27:16
Ja starałam się być obiektywna... i w szpitalu faktycznie z mężem sobie współczuliśmy, że taki brzydal się urodził...
Teraz jest inaczej... wiadomo, każda mama uważa swoje dziecko za najpiękniejsze... ale nasz Adaś naprawdę jest śliczniutki!
Na szczepieniu była kobieta...z dziewczynką. Strasznie wyglądało to dziecko. Czerwone, oczy wyłupiaste, czarne kudły, ogromny nochal... Bleh. Serio. Mały alien.
14 354 2013-09-23 21:37:17
ej dziewczyny ale wiecie że to tak jest...
dla każdej z nas jej wlasne dziecko to jest najpiękniejsze... a jak patrzy na inne to zawsze stwierdzi że a to ma dużą głowę, a to grube, a to odstające uszy hihi można by wymieniać w nieskończoność:))...
ale oczywiście nasze własne dzieci to są jak odrysowane i najpiękniejsze i to jest prawidłowe...
bo nie wyobrażam sobie abym myślala że moje dziecko jest brzydkie:)))
14 355 2013-09-23 22:03:59
hehe, nieprawda bo moje jest najladniejsze
![]()
Cyniczna - haha, no co ty??? jak tak mozesz? Adas kiedys to przeczyta ![]()
a co do ladnych i nieladnych dzieci moja przyjaciolka pokazywala mi kiedys swoje zdjecia z dziecinstwa i sama powiedziala, ze byla absolutnie najpaskudniejszym dzieckiem swiata. no i faktycznie nie byla zbyt piekna - za to teraz jest MEGAAAA laska ![]()
14 356 2013-09-23 22:08:50
U nas to samo: najpiękniejszy, najmądrzejszy itd.;) Jednak na potwierdzenie swojej opinii mam słowa lekarzy i pielęgniarek:P Otóż zaraz po porodzie nie miałam aż takich myśli, że on jest najpiękniejszy itp., ale byliśmy na badaniach, gdzie wstawiało się to łóżeczko z dzieckiem do pomieszczenia i zostawało na zewnątrz. Na raz było kilkanaście maluchów, a potem kolejno, partiami oddawali. Czekaliśmy z mężem pod drzwiami, a ciagle nam Antosia nie oddawali. W końcu został już tylko on w pokoju. Zaniepokojeni już przydreptaliśmy najbliżej jak się dało i przez uchylone drzwi słyszymy: "no zobacz jaki on jest śliczniutki, najpiękniejszy jakiego tu widziałam! no chyba go odkupie:)" na co druga pielęgniarka odpowiada: "jak by był na sprzedanie, to już by był mój, jest słodziutki! nie oddamy go":) Wtedy już nie wytrzymaliśmy i wejrzeliśmy do srodka, aby upewnić się, czy to o naszym dziecku mowa. Wiecie, że mimo iż oczywiste bylo to, że żartują, to jakoś miałam ochotę im wyrwać Antosia i uciekać? hehe:) Jednak te pielęgniarki codziennie widziały kilkadziesiąt noworodków, a w moim się zakochały
Każda wizyta lekarza u nas w sali i w przychodni łaczyła sie z pochwałą jego "mądrych oczu" i siły, więc nieskromnie wam tez się tym chwalę i wybaczcie, ale to mój syn jest NAJPIĘKNIEJSZY ![]()
14 357 2013-09-23 22:23:42
Peny ja też nie wiedziałam że takie istnieją ale w szpitalu jedna laska miała i od niej się dowiedziałam że są. One są bawełniane i pierzesz je normalnie w rękach.
Jak byłam w szpitalu te 2 tyg to ciężko było mi się przyzwyczaić że mam 2 dzieci, do Lenki mówiłam Martynka (czułam się tak jakby się czas cofnął) a jak przychodziła Martyna to miałam takie głupie uczucie :-) w ogóle jak patrzę na małą a na Martynę to mi się wydaje jaka to Martyna się nagle duża zrobiła :-) Jest zazdrosna strasznie i czasem ciężko mi nerwy powstrzymać i na nią nakrzyczę a potem mam wyrzuty sumienia. Musimy się jakoś dogadać bo w sumie Martynie też nie jest łatwo i zapomina że siostrzyczka potrzebuje więcej uwagi.
Dodam że Lenka raczej będzie podobna do mnie bo włosy ma koloru kasztanowego (może będzie ruda jak moja babcia i bratanica :-) kształt oczów ma też mój a Martynka to cały M nie wyparłby się jej i nawet testów dna sąd by nie zlecił gdyby ich razem zobaczył. A właśnie dziś po raz pierwszy M zobaczył malutką na skaypie i niby ma przylecieć 14.10 a potem dopiero w kwietniu-maju i wtedy chce chrzciny zrobić bo teraz będzie aż na 3 dni.
No jeśli chodzi o dzieci to ja nie toleruję innych dzieci, jakoś tak mam że istnieją dla mnie tylko moje może dlatego że ja nie jestem aż tak bardzo uczuciowa.
14 358 2013-09-23 22:29:43
Asia ale nie przejmuj się ja cudze dzieci lubię tak do roku,półtora potem już na nerwy mi działają ![]()
moimi dziecmi też się zachwycali w szpitalu,bo miały długie włosy,długie rzęsy i duze niebieskie oczy;)do dzisiaj nikt nie moze przeżyc tego że chopaki a mają takie rzęsy dlugie ,aż wywijają się,a ja mam krótkie buu...
brzydkie dzieci niestety są,pierwsze dziecko jak urodziłam to ta ze mną co leżała na sali miała paskudne dziecko,łyse,blade dosłownie białe,dziwne takie
14 359 2013-09-23 22:31:29
Wstyd sie przyznac ale ja na przykład nieraz sie zastanawiam jak moje dziecko bedzie wyglądało i niekiedy się obawiam czy czasem jakiegoś brzydala nie urodzę
w ogóle teraz to jakoś psychika mi chyba siada nie mogę pojąć jak z takiego brzucha wyjdzie takie małe coś, jak się zająć takim człowieczkiem nachodzą mnie myśli że nie dam rady po prostu, mam nadzieje że jak je zobaczę to zakocham się w nim jak Wy i jakoś to będzie ![]()
14 360 2013-09-23 23:00:31
Asia, ja używałam tylko jednorazowych wkładek laktacyjnych i to głównie wychodząc z domu, bo mi miedzy karmieniami z piersi nie leciało, a tylko, gdy Antos jadl drugiej piersi. Wtedy podkladalam po prostu pieluche tetrową i to były moje wkładki wielorazowe, hehe.
Nie wiem jak u Ciebie, ale ja w domu robię pranie jasne np. raz w tygodniu, więc bym musiała wtedy mieć kilka par tych wkładek wielorazowych. Nie wiem, czy to taka opłacalna sprawa. I jak się je "przykleja"?
Agata, jak mi połozono Antosia na brzuchu, to sie dziwilam jak "takie duże coś" mieszkało w moim brzuchu, gdzie się pomieścił i jakim cudem przeszedł mi przez krocze:p Przypomnę, że on mierzył jedynie 51 cm, 3450g, ale jak dla mnie byl wieeeelki ![]()
14 361 2013-09-24 04:05:51
Azizja mi lekarz kazal czerstwy chleb i rosol moge ale z makaronem ryzowym zreszta niewazne bylam o 17 pobrac krew na badania bo tesciowa sie uparla ze trzeba i koniecznie morfologie jeszcze raz. I wyniki dobre, melanina w normie tez;) w srode oddam mocz jak melanina spadla bede mogla rozszezyc diete;) jedynie crp 19 ale to pewnie od zyl i bolu gardla.
Asiu ja uzywam jednorazowych wkladek takze nie wiem
U mnie prze zajebiscie od 2 karmie mala zaraz mnie trafi szlak druga noc nie przespana w dzien nie spala myslalam ze ja noc ruszy ale nie. W ogole sie martwie zachowalam sie jak idiotka i wyszlam wczoraj wyzucic kosz z pieluchami w samej koszuli nocnej jeszcze niezapietej po bokach i wialo no chwile to trwalo i nie wien czy cyckow sobie nie przeziebilam. Boze jaka jestem glupia
14 362 2013-09-24 07:54:58
U nas dzisiaj 20-23:15-4-7:30. Padam na twarz...
14 363 2013-09-24 08:00:57
Głupia gadałam do 1:30 z mężem. Potem nie mogłam zasnąć. Po 2 Antoś chciał jeść. O 5:50 kolejna butla i dzień rozpoczęty. Zaraz zaczynam jazdę na kawie. O 16 mam ten egzamin, wiec po 15 mężowi podrzucam do pracy synka:)
14 364 2013-09-24 08:43:22
Haha Asia u mnie było tak samo z Hania
Ciągle wydawała sie taka malutka,jeszcze nim urodziłam Dydusia,całowałam jej stópki i wgl a niedawno bawilismy sie w trójke,łaskotalam dzieciaki całuje malego w ta tycia stópinke a tu raptem Hania swoje wielkie kopyto mi podsuwa hahaha
W sobote mielismy swieto pieczonego ziemniaka,zabralam dzieciaki i poszlam z nimi na boisko ale ze halas byl mega wróciłam z Bartusiem do domu a Hania zostala. Tak mi jej żal bylo ze jest tam sama(wojtek oczywiscie pomagal ojcu w polu)ze siadlam i plakalam,dzwonie do mamy z rykiem zeby przyjechala do malego bo ja chce isc do Hani. Mama przyjechala opatulila mi malego i mówi "idziemy,to ze masz dziecko nieznaczy ze masz sie zamknąć w czterech scianach" no i poszłyśmy. My wchodzimy na boisko a Hania do mnie "Mama po co tu przyszłas,ja sie dobrze bawie,idź do domu". I tak mi to moje dziecię "wydoroślało ![]()
Swoja droga posiedzialam tam z godzine a maly nawet sie nie wzruszyl ze halas
Spal w najlepsze ![]()
Wszytskie mamy śliczne dzieciaczki,ja z moich jestem tak dumna ze az próżna
I nieraz sie nadziwic niemoge ze to ja takie cudenka wydałam na swiat
Obym za 8 miesiecy niewydala kolejnego hahah gdzie ten okres:(:(
Joasia ja za bardzo nie dbalam o diete,pilam i jadłam wszystko,a ze niejestem wymagajaca jesli chodzi o jedzenie to moja dieta nie byla zbyt urozmaicona,nieraz zapomnialam zjesc,malo pilam i w efekcie wczoraj z dwóch cycków sciagłam tylko 40 ml mleka! Niedziwota ze moj Misio sie nie najada bo czym? Teraz troche sie pilnuje,choc maly i tak woli butle ale to co sciagam podaje mu w butelce.
Swoja droga niezle wyglada jak na glodujace dziecko ;p mowie wam ja juz nic nie kumam;p
Kto tu jeszcze karmi piersia,ze starszaczkow ? Desire?
Bartus z dnia na dzien jest coraz kochanszy,prawie nie placze,ciagle gaworzy i tak przecudownie smieje sie w glos! Doczekalam sie w koncu ;]
Wy lasencje studiujecie a ja od lutego ide na opiekuna medycznego,z moim sklepem nie wypali,kazdy mi odradza wiec choc raz sie poslucham ;p
14 365 2013-09-24 08:51:18
Farmazonik no ja Ci sklep na wsi odradzałam,bo wiadomo z czasem byłoby daj na krechę,a jak byś nie dała to klientów by nie było
a latac za ludzmi żeby długi oddali to masakra,sama się zastanawiałam nad otworzeniem takiego spozywczaka kiedyś,ale chodząc do wiejskiego sklepu u nas stwierdzam że to się zupełnie nie opłaca,zarobiłabym może na zus i paliwo aby po towar jechać
zresztą nie oszukujmy sie ,jak mam kupic cukier po 5 zł to wolę jechać 4 km i kupic za 3,wiadomo że po jedną rzecz się nie opłaca,ale powiem wam szczerze że u nas ludzie tak jeżdżą,ten kto ma samochód to wsiada i jedzie,my nieraz i z 5 razy dziennie kursujemy jak czegoś się zapomni
Farmazonik Twoja mama ma rację,do ludzi do ludzi a nie w 4 scianach siedzieć ![]()