MM, Błyskotka dziękujemy za pozdrowienia.
Zupa smakowała:) nie było wielkiego entuzjazmu, ale też nie odmówił po pierwszej łyżeczce. Zachęciło mnie to do gotowania dla niego:) Teraz tylko będe zastanawiała się, co mu pichcić;) Dziś była to zupka (dość gęsta, zblenderowana) z warzyw: marchew, pietruszka, kalarepa, por, ziemniak, łyżka ryżu i kawałek indyka (gotowany osobno). Kolor miała morelowy, ma jeszcze na jutro sporą porcję w lodówce i 2 słoiczki (po 2 porcje) zapasteryzowałam.
Mam pytanie do mam, które gotują lub gotowały niemowlakom: co gotujecie? codziennie świeże, czy też wekujecie/mrozicie?
Kobra, mam przeczucie, że uda wam się to szybciej niż myślicie;) Ja chętnie potem się przyłacze, bo też wolałabym odchować dwojkę niz potem do tego wracac. Człowiek się starzeje, rozleniwia. Mam wrazenie, że nawet na studiach by mi było łatwiej z maluchem niz teraz, bo wtedy mniej snu potrzebowałam;)
Jak już jesteśmy przy studiach... Nie mówiłam wam jeszcze... We wtorek mam egzamin wstępny na studia psychoterapii poznawczo - behawioralnej. Podjęłam decyzję bardzo spontanicznie, mąż podchwycił i mnie dopilnowal, aby na gadaniu się nie skończyło;) Mam wrażenie, że zwariowałam: studiowałam 6 lat (2 kierunki), potem studia podyplomowe i wzięlo mnie jeszcze na te psychoterapie, a to kolejne 4 lata! Do tego koszt 40 tys. zł, ale mam nadzieję, że już po 2 roku otworzę swój gabinet i jakoś mi to sie zacznie zwracać. W Warszawie wizyta u psychoterapeuty to 100-150zł/h. do tego chciałabym 2 razy w miesiącu przyjmowac w mojej rodzinnej miejscowości. No zobaczymy, bo poniosły mnie marzenia;) Tylko żebym potem miała odwagę na tę swoją działalność i miała pacjentów;)
Małgosiu, przykro mi, że nikt z Twojego otoczenia nie docenia Twojej pracy i zaangażowania. Podziwiam Cię, że mimo to masz w sobie takie poczucie obowiązku i nadal wszystko robisz, bo ja to chyba bym im już pokazała jak się zachowuje leniwa osoba i by zobaczyli różnicę. Twoja teściowa ma ogromne szczęście, że ma taką synową, bo ze mną to by tak lekko nie miała po takim zachowaniu wobec mnie. Do tego jesteś wspaniałą mamą... Mam nadzieję, że Twoje skarby będą zdrowiutkie w tym czasie jesienno - zimowym i będziesz miała wiele pociechy z nich.
Malinowy, ja bym robiła więcej mleka na jedną porcję, a dawała co 3h. Jeśli wypija całe 120, to rób 150 i zobaczysz ile zostawia. Też na początku jak przestawiałam Antosia z piersi na butelkę, to chcial jeśc częściej, ale zaczynał od 60ml co 2h. Teraz je 4-5 razy po 150 ml(tyle robię, ale nie zawsze zjada. zostawia czasem 30-40ml), czyi co 4-4,5h + obiad, deserek i soczek/kompot.
Sanda, jak sprawy z (ex)partnerem? Jak Samuel?
Edytko, a jak u was z jedzeniem? Co z mężem? Lepiej się dogadujecie?