Ja z reguły sobie radzę z paznokietkami - tylko wtedy wyjątkowo nie miałam czasu i się śpieszyłam... i ciachnęłam. Na szczęście nie aż tak mocno. Ale płacz był...i to było najgorsze.
14 106 2013-09-18 19:09:57
Podobne tematy
14 107 2013-09-18 19:18:01
Kobra :* :* Najważniejsze, że nic się nie stało. Ola po prostu się przestraszyła. Nie rób sobie wyrzutów. Nie zrobiłaś tego specjalnie. Rozumiem, że jesteś roztrzęsiona, pewnie każda z nas by była. Trzeba wziąć głęboki oddech i wziąć lekcję na przyszłość. Jesteś najlepszą mamusią dla swojego dziecka. NAJLEPSZĄ!!! :*
Ja jak miałam 4 lata i moja mam na chwilę wyszła do łazienki, to ja chciałam wziąć na rączki mojego nowo narodzonego brata. Wywaliłam cały wózek z młodym w środku. Ryczałam głośniej niż brat, bo tak się przestraszyłam. Ale żyjemy i mamy się dobrze
Kobra kochana, głowa do góry! :*
14 108 2013-09-18 19:31:31
Dziewczyny, przepraszam że tak nie w temacie, byłam na zakupach, potem nadrobię wasze posty.
Ale teraz pytanie czy któraś z dziewczyn ma ochotę kupić nowy nie używany biały becik ? Jeśli ktoś jest zainteresowany zdjęcia mogę wysłać na fb ![]()
14 109 2013-09-18 19:38:10 Ostatnio edytowany przez Ania9O (2013-09-18 19:40:02)
Ja tylko na chwilę takim pytaniem.
Jaki kupujecie rozmiar bucików na zimę dla swoich dzieci?
Kobra rozumiem Cie, sama bym chyba na zawał umarła
Jesteś tylko człowiekiem i masz prawo do błędów, ważne by wyciągnąć z tego lekcję. A mamą jesteś świetną
:**
14 110 2013-09-18 19:42:33 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-09-18 19:46:02)
Ania, ja nie kupuję bucików tylko takkie ala bambosze, kapciuchy.. Olik ma tak małą stopkę że żadnych chyba butów na niego nie będzie..
edit: Kobra nie martw się, myślisz że tobie pierwszej się to zdarzyło ? Moja siostra jak byłam mała a mamy nie było to kilka razy wywaliła wózek z mną, spadłam na główkę i żyje. Zresztą chwila nie uwagi i bammm.. każdemu się może zdarzyć.. a gdybyś była złą i wyrodną matką to nie miałabys teraz wyrzutów sumienia i nie martwiłabyś się tak o Olę
napewno nic jej nie jest i już dawno o tym zapomniała.
edit 2 : Co do paznokietków na początku to był mega hardkor, ale teraz obcinam mu je a on zafascynowany patrzy co mama robi
nie śpiąco nie da rady bo go to drażni i się budzi, szczególnie u nóżek ![]()
14 111 2013-09-18 19:43:31 Ostatnio edytowany przez Selene1 (2013-09-18 19:45:45)
Ania, ja rodze w listopadzie i ostatnio w smyku kupiłam papucie ocieplane rozmiar 56/62 - tak było napisane. Widziłam też inne już bardziej ocieplone butki na zimę i najmniejszy rozmiar był 16/17 bodajże.
Kobra przeczytałam własnie, co Ci sie przytrafiło i popieram dziewczyny. To nie Twoja wina, że tak sie stało, jeszcze nie raz pewnie trafisz na podobna sytuację. Mała sie wystraszyła, popłakała i juz zapomniała o tym także nie mysl już o tym co sie mogło stać. Najważniejsze, że z Ola wszystko w porzadku. Na drugi raz będziesz bardziej uważała i nie dopuścisz do takiej sytuacji.
14 112 2013-09-18 19:53:53
Ej, a trzeba miec jakies buciki? Myslalam, ze jak kupie kombinezon z zakrytymi stopami to sprawa zalatwiona...
14 113 2013-09-18 19:58:22
Ej, a trzeba miec jakies buciki? Myslalam, ze jak kupie kombinezon z zakrytymi stopami to sprawa zalatwiona...
Można ale nie trzeba, właśnie jak się ma kombinezon z nóżkami i łapkami to już nie trzeba bucików według mnie..
Ja mam właśnie taki z nóżkami a drugą opcję mam polarowy komplet i tam nie ma stópek więc do tego bamboszkowe buciki hehe ![]()
ps. dziś zaszalałam, kupiłam mega ładny kombinezonik dla Olka na jesień i kilka innych oczywiście dla moich panów TYLKO
, jakoś nic dla mnie nie było, hehe .
Apropo ten mój "becik" to nie tylko na chrzest, ale dobry jest na zimę do wózka dla takiego noworodka co to się rodzi jesień/zima, wtedy nie trzeba go wpychać w kombinezon tylko ma dużo miejscą w tym beciku ![]()
14 114 2013-09-18 20:50:47
Kobra dobrze, że Oli nic się nie stało, a mamą jesteś świetną. Fragola pokaż nam kombinezon ![]()
14 115 2013-09-18 20:58:29
Kobra, naprawdę nie powinnaś się obwiniać. Jak widzisz każda z mam miała co najmniej jedną taką historię. Moja mama na przykład jak miałam niecałe 2 lata robiła mi konika na łóżku, takiego wierzgającego konika i jak to na koniku przeleciałam przez konikową główkę nosem prosto na kant oparcia łóżka
Krew poszła, że hej a i guza miałam niezłego przez dłuższy czas
A jak zapytasz ile mam miało sytuację, że np. odłożyły dziecko na kanapę dosłownie na chwilę i dziecko właśnie ten moment postanowiło wybrać, żeby pokazać mamusi, że już umieją się przekręcać na boczek i robią popisowe lądowanie na ziemi - to się zdziwisz ![]()
Za to moja kumpela ma synka 7,5 miesiąca, który w ekspresowym tempie w ciągu ostatnich 3 tygodni zaczął jej najpierw raczkować, potem siadać a w końcu wstawać przytrzymując się stołu. No i co? Chwila nieuwagi i dziecie nabiło sobie popisowego guza na samym środku czoła bo jednak nogi nie są jeszcze mu do końca posłuszne a stół jakoś uparcie nie chciał się odsunąć
Także spokojnie - na pewno nie jesteś złą mamą. Jak każda z nas jesteś po prostu lekko roztrzepana co jest zupełnie zrozumiałe kiedy nagle w ciągu jednego dnia, ledwo 2 miesiące temu, przewrócił się Twój świat do góry nogami. Nie sypiasz, mało jesz, ciągle jesteś w biegu - to normalne, że wtedy można zapomnieć o czymś takim jak zaciągnięcie blokady w wózku.
Na kolejne pocieszenie powiem Ci, że nawet nie wiem ile razy zdarzało mi sie zostawiać Teo na przewijaku i iść po coś do drugiego pokoju zamyślona i dopiero jak wracałam to orientowałam się co zrobiłam ![]()
14 116 2013-09-19 00:34:13
cześć dziewczyny. co do wypadków z maluchami, mogę się podzielić opowieścią, jak to moja mama wciągnęła spacerówkę na pół-piętro i w momencie otwierania drzwi do mieszkania, spacerówkę razem ze mną przeważyły zakupy w siatce (pamiętacie,kiedyś taka siatka jak na pomarańcze była do spacerówki przymocowana) spacerówka się przechyliła do tyłu i ja razem z zakupami zjechałam po 8 schodach. moja mama w szoku, zamiast pozbierać mnie, zaczęła zbierać zakupy, sąsiadka wyszła i musiała jej dać w pysk żeby się ogarnęła. mi się nic nie stało,ale moja mama do dziś ma łzy w oczach jak o tym wspomina. a ja za każdym razem kiedy widzę mamuśkę z zawalonym zakupami wózkiem (chodzi mi o tą cześć do trzymania wózka) to robi mi się gorąco, bo nieraz widziałam jak właśnie zakupy przeważają wagą dziecko w wózku. nie da się uchronić przed wszystkim,ale zawsze możemy wyciągnąć jakąś lekcję z porażki.przede mną na pewno też kilka takich sytuacji,ale te słyszane z opowieści już gdzieś tam w głowie siedzą,i zawsze to jakaś przestroga.
a tak z innej beczki, mam 8 dni do terminu, ale trochę nie radzę sobie z prasowaniem...tzn wyprasowałam wszystko,ale wydaje mi się że wyszło mi to beznadziejnie,i powinnam poprawić. chodzi o to,że strasznie ciężko prasować takie malutkie ciuszki normalnym żelazkiem. macie na to jakiś patent? wiem,że na pewno wprawy nabiorę z czasem, ale jak to jest...musi być dokładnie wyprasowane w każdym zakamarku,czy wystarczy jak w na tych większych obszarach i obok buźki?
czuję się przez to taka beznadziejna... wyprawkę mam już gotową od 2 miesięcy,wszystko dopięte na ostatni guzik, wszystko wyprane,torba spakowana, a to prasowanie nie daje mi spokoju
pomóżcie proszę...
14 117 2013-09-19 00:59:42
Cześć dziewczyny, w reszcie mam trochę czasu... Ostatni tydzień gościłam moich przyjaciół- przylecieli do mnie w odwiedziny- ja byłam w Polsce w maju na ich weselu, teraz oni się zjawili. Strasznie się ciesze, że mogliśmy się zobaczyć, bo dość ciężko o regularne kontakty kiedy mieszka się jakieś 2000 km od siebie. Teraz zobaczymy się pewnie dopiero latem...
Penny, czytając Twoje opowieści o Teo naprawdę szczerze Cię podziwiam... My też mieliśmy problemy z kolkami, o ile to w ogóle można nazwać problemem, bo trwało 5 nocy, potem kupiliśmy kropelki i jak ręką odjął. Wydawało mi się wtedy, że to jakiś koszmar- dziecko wyje przeraźliwie, a ja nic nie mogę zrobić. Tylko, że u nas to było dosłownie 5 nocy, a co gdyby trwało 5 miesięcy?
Dziewczyny, ja jestem w szoku, że tak świetnie dajecie sobie radę z problemowymi dziećmi...
Kobra, wiem, że jest Ci ciężko, ale musisz przestać nieustannie sobie to wypominać. Stało się i już tego nie zmienisz. Wózek się przewrócił, ale małej nic nie jest i to jest ważne. Wiadomo, że gdybyś się spodziewała, że może się przewrócić, to nie zostawiłabyś go bez hamulca- nie mogłaś tego przewidzieć.
Na pocieszenie dodam, że jak mała miała pół roku spadła mi na kuchenną podłogę z wysokiego krzesełka do karmienia. Dostałam to krzesełko dzień wcześniej od znajomej, małą posadziłam i odwróciłam się na moment sięgnąć po jej zupkę. Okazało się, że klamra od pasów była uszkodzona i bardzo łatwo się odpinała, a ja nie sprawdziłam tego, bo po prostu nie przyszło mi do głowy, że może być zepsuta. Mała przechyliła się do przodu, klamra puściła i..... Niby był "tylko" wrzask- żadnego guza, zadrapania, stłuczenia, ale bałam się o jakiś wstrząs mózgu więc wizyta w szpitalu i tłumaczenie wszystkim tym ludziom co zaszło... Na szczęście nic się nie stało, ale wyrzuty sumienia miałam jeszcze przez jakiś czas...
Jak tak czytam to forum to zaczynam mieć wrażenie, że nasze dzieci się zmówiły
U nas też masakra. Karola w ciągu dosłownie kilku dni opanowała do perfekcji wstawanie na nogi. Chwyta się wszystkiego- sofy, krzesła, szafki, moich nóg- dosłownie wszystkiego za co można chwycić- i wstaje. Bez przerwy, do znudzenia. Po jakimś czasie traci po prostu równowagę i trach. Normalnie boje się, że sobie głowę rozbije...
Poza tym pojawiła się problemy ze spaniem. Wieczorem zasypiała o 20 sama w swoim łóżeczku, a teraz nagle koniec. Wrzask nieziemski i oczywiście wstawanie. Dziś walczyłam z nią do 22- już ledwo na oczy widziała, padała ze zmęczenia, ale co ją położyłam to uparcie znów na nogi... Rany, ktoś mi musiał podmienić dziecko- z mojej kochanej uśmiechniętej dziewczynki zrobiła się mała furiatka. N wszystko reaguje płaczem- wystarczy, że czegoś nie pozwolę (nauczyła się np wyłączać telewizor- podchodzi do stolika, wstaje i naciska guziczek setki razy...) i zabiorę ją z miejsca, gdzie mogłaby sobie zrobić krzywdę, to tak krzyczy i wierzga nogami, jakbym ją ze skóry obdzierała... Zaczynam się zastanawiać gdzie popełniłam błąd, bo to się przecież nie wzięło z niczego... No i jak tu reagować? Kiedy mówię, że nie wolno ona patrzy na mnie uważnie, po czym z uśmiechem to robi- dosłownie jakby robiła na złość. Czy jest jakiś sposób, żeby 9 miesięcznemu dziecko jakoś wytłumaczyć/pokazać, że czegoś nie wolno? Odwracanie uwagi i zajęcie czymś innym nie działa, bo zaraz znowu leci robić to samo...
Jestem wykończona...
14 118 2013-09-19 05:23:16
Zasnął o 21, pobudka po 22, butla o 0:30, wstał o 4:40. Wiecie... Ja już nie wiem, co robię źle.
14 119 2013-09-19 07:45:00
To nie ma znaczenia, ze Wasze mamy, koleżanki czy ciotki popełniły podobny błąd. Bo to mój błąd i konsekwencje takiego błędu są niewybaczalne. Piszecie, ze to nie moja wina, ale czyja jak nie moja? Sąsiada? Jednak jak napisała Cyniczna, czasu nie cofnę i nie ma już co tego rozpamiętywać. Mam taka przypadłość, ze ja się wiecznie spieszę. Kiedy ktoś mnie zapyta gdzie się spieszę, to nie wiem gdzie - ale się spieszę. Dziewczyny się śmiały, ze jak mala wda się we mnie, to urodzi się z zegarkiem w reku. Dlatego muszę to zmienić, bo pospiech może któregoś dnia okazać się tragiczny w skutkach. Dziękuję Wam za słowa wsparcia, wiem, ze były szczere i bardzo to doceniam. Czuje się już lepiej. Ciesze się, ze trafiłam na to forum i na Was
.
Cyniczna, nic nie robisz źle. Po prostu Adaś się zmienia i może przez jakiś czas będzie budził się częściej w nocy. Nie wiem natomiast co zrobić, by to zmienić. Przetrzymywania dziecka nie polecałabym, bo dziecko tylko się rozdrażnia moim zdaniem. Moja Ola śpi cale noce z przerwa na jedno jedzenie. Nie wiem, czy tak po prostu ma, ja to trochę przepisuje tym długim spacerom w ciągu dnia, ale to tylko moje domysły. Oczywiście miałabym z nią super, ale jak po tej jednej pobudce na jedzenia ja już nie mogę usnąć do rana. Ironia losu.
14 120 2013-09-19 08:55:00
Karola28 ja prasuję tak, jak Ty mówisz. Nie bawię się w prasowanie na kant. I tak ubranka składam do szafy, wiec są zagięcia. Ale najważniejsze, ze ubranka są przeprasowane żelazkiem.
Kobra to nie spiesz się tak
Cyniczna a Adaś nie ma skoku rozwojowego?
14 121 2013-09-19 08:56:35
Polsza, ja mam kombinezon bez zakrytych stópek także ja kupiłam ale gdyby nie to, to tez bym nie brała tylko grubsze skarpetki ubrała.
14 122 2013-09-19 08:59:03 Ostatnio edytowany przez Edyta88 (2013-09-19 08:59:42)
Kobra, wiadomo, że czasu się nie cofnie. Najwazniejsze, że Oli się nic nie stało.
Mm, zapomniałam Ci odpisać odnośnie tego gaworzenia dzieci. Moja Kornelka tez ciągle gada po swojemu. I nawet jej już słowo "mama" wychodzi (oczywiście nieświadomie jeszcze). Najlepiej mówi, gdy dostaje gryzaczka. To wtedy jej się buzia nie zamyka taka jest zadowolona. Ale to pewnie przez ząbki. Czuję, że będzie jej niedługo drugi wychodził, bo ma takie rozpulchnione i białe dziąsło.
Cyniczna, na pewno to chwilowe te wczesne pobudki. A na długo wychodzisz z nim na spacer? My wczoraj nie byłyśmy wcale, bo padało cały dzień masakrycznie. I Kornelka też nie spała dobrze w nocy. A w ogóle w dzień to śpi dwa razy max 30 min. To normalne, że tak mało?
14 123 2013-09-19 09:07:07 Ostatnio edytowany przez mm83 (2013-09-19 09:13:01)
Ja jednak jestem zdania ze dziecko powinno się przetrzymywac ze spaniem... oczywiscie jesli sie wtedy nie drze... itp... moja spi miedzy 16-17 i potem do 21 nie spi... i potem mam nocke przespaną... ale ona miedzy tą 17-21 nie jest marudna... wrecz chetna do zabawy bo mąż wraca z pracy i więcej się dzieje... no ale jak pisalam to przestawianie trwalo u nas z tydzien moze 2 tygodnie i raz sie udalo a raz nie...
ale np wczoraj... ja mialam wychodne:) i po 20 juz chcialam wyjsc wiec małą wykąpaliśmy o 19.30 i butla i poszla spać.. efekt tego taki że ok 1 obudzila sie na jedzenie, potem z pół godzinki musialam ją lulać bo marudzila... i spala do ok.7..., zjadla gdzies z pół godzinki temu znowu usnęla...
mam tez kolezanke ktorej maly chodzi spac ok 22 codziennie... i też wtedy jakos miedzy 18-22 nie spi i przesypia im cale nocki... a jest od Majki o 2 tygodnie mlodszy....
mi moja mama kiedys powiedziala o tym przetrzymywaniu dziecka ze spaniem po poludniu... mowi że muszę to wprowadzic, bo np ja spalam kiedy chcialam i podobno prawie do 3 roku zycia budzilam sie w nocy albo na jedzenie albo na picie...
i wiece tak mi zostalo do teraz... ja odkąd pamietam budze sie w nocy aby pojsc sie napic albo cos przekąsić... hehehe
Kobra ale nie możesz się tak zadręczać... takie rzeczy niestety przytrafią się jeszcze nie raz... nie uchronisz przed wszystkim dziecka no niestety... a co jesli twojemu facetowi cos takiego się zdarzy... bedziesz na niego krzyczala??
moj mąż ostatnio tez mial wypadek z Majką... leżala w łóżeczku za bardzo nacisnął materac bo chcial jej dac buziaka i ona z calym materacem poleciala w dół i nie wiem czy głową w szczebelki nie walnęła... ryczala okropnie... no ale wiadomo ze nikt tego specjalnie nie robi... i nie mozna miec do siebie pretensji... jestesmy tylko ludzmi a nie cyborgami... i wiadomo ze wypadki sie zdarzają i w żaden sposób tego nie unikniesz... nie znam żadnych rodzicow... ktorym by się coś zlego z dzieckiem nie przytrafilo... po prostu takie rzeczy się zdarzają i trzeba tylko dziękować że nic się małej nie stalo i żyć dalej... być wspaniałą matką... bo wyrodna matka to by na pewno czym takim sie nie przejela...
14 124 2013-09-19 09:35:27
Agatko, nie mam pojęcia, może to skok...
mm83, próbowałam Adasia przetrzymywać, ale się nie da - on potrafi spać od 15 do 17, a potem już o 19 znowu usypia... A mi ostatnie karmienie wypada na 21... Jak nie pozwalam mu usnąć, to się drze aż uśnie mi na rękach...
Edytka, od kilku dni nie byłam z małym na spacerze, bo u nas non-stop leje... Poza tym, wstyd przyznać, ale totalnie nie wiem, jak go ubierać w taką pogodę... Ja ubieram cieplejszą bluzę i jest ok, ale jak ubrać takie maleństwo? Jak Wy ubieracie swoje dzieciaki?
Znowu pojawiła się szorstka skóra na buzi i za uszami. Zaczynam mieć tego dość, a przecież nie będę go non stop smarowała tym kremem...
14 125 2013-09-19 09:51:11
Cyniczna ja mam tak samo,wlasnie przed chwila odeszlam od szafy-zastanawialm sie w co maleog ubrac na to cholerne szczepienie i doszlam do wniosku ze body,bluzeczka i sweterek bo to tylko do auta i z auta do osrodka...w wozku wiadomo ze przykryje sie jeszcze kolderka wiec maluch nie zmarznie...
Kobra...no zdarzylo sie...wazne ze Olci nic nie jest a Ty masz nauczke zeby troche przychamowac bo sie wykonczysz dziewczyno ![]()
Co nagle to po diable-sama widzisz;P
Ja Bartusia przetrzymalam od 17 do 19;30-kapiel i nynki
Spał do 2 pozniej go przenioslam do nas(bo jakbym miala nakarmic i do lozeczka odlozyc spowrotem to mialabym takie nocki jak Ty kobra,od razu bym sie rozbudzila i po spaniu) No i od tej 2 spal do 6
i teraz tez juz spi 2 godziny ![]()
Zauwazylam ze robie jeden podstawowy błąd-co maly zacznie marudzic to ja od razu siup i do spania a ze nie koniecznie marudzi bo jest zmeczony to i usypianie zajmuje mi z pol godziny ![]()
Ja nie prasuje wgl :PNiemam na to czasu ani checi;P Przeszlam nawet z proszkiem na zwykly,tylko plyn do plukania daje sensitive ;]
A tak jeszcze co do wypadków to pamietam ze mama zawsze kazala wozic mi mojego wowczas pol rocznego brata a ze mialam 6 lat wcale niemialam na to ochoty i nieraz niby to przypadkiem wypadl mi z wozka
dostalam w pierdziel i mialam spokoj od karakana
Teraz ma troszke nierowno pod czapeczka ale to juz niemoje zmartwienie ;D
Wnioskujac dzieciaki wcale nie sa takie "delikatne" jakby sie wydawalo ![]()
A ja pazurki obcinam jak maly nie spi i tez musze sporo energii w to wlozyc...jak spi to nierusz i nie tykaj bo zaraz sie budzi ![]()
Jejku jak ja chcialabym miec juz za soba to szczepienie ;(
14 126 2013-09-19 10:27:30
Cyniczna ja też czasem nie wiem jak ubrać Kornelkę. W taką pogodę jak teraz to ubieram body, dresik polarkowy, czapkę jesienną i do wózka pod kocyk. A jeśli nie do wózka to dałabym rajtuzki pod spodnie i kurtkę.
14 127 2013-09-19 10:36:41
Dziewczyny pomóżcie! Boli mnie brzuch jak na @. do terminu tydzień. Nie wiecie czy można na tym etapie wziąć jeszcze nospę? Jak coś wiecie to napiszcie bo boli i boli ![]()
14 128 2013-09-19 10:38:06
Ja Teo ubieram zazwyczaj w cienkiego pajaca i na to grubszego pajaca z kapturem + czapka. Na to ewentualnie jakiś kocyk i wio na spacer.
A po domu śmiga albo w bodziaku z długim rękawem, spodniach dresowych i skarpetach albo w pajacu. A śpi w pajacu + kocyk cieplejszy i ma w zasadzie całą noc uchylone okno (albo przynajmniej rozszczelnione).
14 129 2013-09-19 11:09:13
Ania mozna wziąć nospę. Jeśli przejdzie to ok, a jeśli nie to znaczy, ze cos się zaczyna dziać...
14 130 2013-09-19 11:24:50
Dzięki Edyta ![]()
14 131 2013-09-19 11:28:10
Dziewczyny, dopiero dziś zauważyłam, ze ta blokada jest schrzaniona - nie działa. Cały wieczór i pol nocy odtwarzałam wczorajsze zdarzenie i zachodziłam w głowę jak mogłam zapomnieć nacisnąć blokadę, skoro robiłam to odruchowo....
Zaraz was poczytam, bo niedawno wróciłam z ważenia.
14 132 2013-09-19 11:33:49
Kobra i jak Ola przybrała? Może jednak ją wcisnęłaś tylko skoro jest zepsuta to po prostu nie zadziałała.
Farmazonik jak Bartuś po szczepieniu?
14 133 2013-09-19 12:10:04
Ania90, powodzenia
, mnie w dniu porodu bolał brzuch jak na okres
. Z mężem już zgoda? Trzymaj się i pisz jak się sprawy maja.
Cyniczna, ja w taka pogodę ubieram mala w bodziaka, dresy, i bluzę z kapturem, przykrywam kocykiem.
Spróbuj z tymi długimi spacerami, może akurat wpłynie to lepiej na Adasia sen.
Selene, jak się czujesz? ![]()
Edyta, Ola przybrała 135, położne mówią, ze w normie jak na tydzień. Jednak szczerze to spodziewałam się trochę więcej. Ona ładnie teraz je, po karmieniu jest spokojna, ładnie jej się odbija. Ostatnio trochę ulewała. Położne mówią, ze przybiera i jest ok i żebym się zrelaksowała i przyszła na ważenie przy okazji szczepienia w październiku, chyba maja mnie dość ;p ![]()
Farmazonik, miałam pytać i ciągle zapominałam, co z tym paznokciem Twojej Hani? bo pamiętam, ze się martwiłaś i zastanawiałaś się, czy nie iść z tym do lekarza.
14 134 2013-09-19 12:13:16
Cyniczna to przetrzymywanie nie wyjdzie ci od razu.. Cierpliwości.. Jednego dnia się uda drugiego nie... Ale myślę ze w końcu Adaś załapie... Oczywiście jak pisałam jak się drze i nie jest chętny na zabawę to niestety nie uda się tym razem...tym bardziej ze teraz taka pogoda senna sama bym cały dzień spala...buuu
Co do ubierania to na dwór ja swojej nakładam jak jest ok 15 stopni to body rajstopy pajaca i dostałam taki kombinezon polarkowy z kapturem... Jest rewelacyjny.. Bo całościowy i nie martwię się ze Majke przewieje bo tu się nic nie podwinie... Do tego czapka jesienna na uszy wiązana pod szyją niestety u nas teraz spacery często są takie ze muszę ją nosić wiec musi być tak ubrana aby jej żadna część ciała nie wystawala;) ale wygląda słodko każdy nas zaczepia bo ten kombinezonik to taki mieciutki ze dziecko jak zajączek wygląda... W domu to ją trzymam w body i rajstopach;) bo juz zaczęli u nas grzac;)
14 135 2013-09-19 12:17:01
Czapki i skarpetek nie napisałam, ale oczywiście tez
.
mm, jak tam nauka? kiedy masz egzaminy?
14 136 2013-09-19 12:21:23
Kobra a wracając jeszcze do wczorajszego incydentu to wydaje mi się że Ty ta blokadę zaciągnęłaś, bo takie rzeczy robi sie odruchowo, jak np zamykanie domu a później i tak się myśli czy na pewno dom zamknięty bo się takich rzeczy mechanicznie wykonywanych nie pamięta. A Ty od razu zwaliłaś na siebie, co mnie w ogóle nie dziwi.
A tak w ogóle to kupowaliście nowy wózek czy używkę? Bo może macie gwarancję ?
A z mężem juz jest dobrze
Wczoraj byłam u lekarza i mówił że wszystko pozamykane i się zdziwiłam że dzisiaj nagle taki silny ból. Ale wzięłam 2 nospy i przechodzi
więc to był alarm fałszywy.
14 137 2013-09-19 12:30:41
U nas Oli też baba, mama mówi tam po swojemu, jeszcze nie świadomie ale najbardziej wychodzi mu NIEEE
haha.
Mój Olaś biega po domu body długi, rajtuzki i na to śpiochy, bądź spodenki, jak ma spodenki to jeszcze skarpety bo on wiecznie ma zimne stópki. Na dwór na to zakładałam mu taki cieplejszy komplet góra i dół, bo to jednak spacerówka a on się rozkopuje teraz nie muszę bo wczoraj sobie ten ala kombinezonik z "misia" kupiłam, tzn. się jemu :] do tego czapka, kupiłam wczoraj też taka sztrikowaną. Olik musi być zawsze ubrany tak aby nic mu się nie podwinęło nic nie wyszło.. bo on tak się rusza czy to w domu czy na dworzu że musi być "szczelnie" zamknięty hehe.
Mm u nas z przetrzymaniem nie ma mowy, wczoraj byłam na zakupach i Olek spał raz nie miał tej drugiej drzemki więc był krzyk, ryk i wszytsko naraz, w rezultacie musiałam go wykąpać o 18:30 i o 19 już z butlą spał. I w nocy budził się często, więc więcej go nie przetrzymuję..
14 138 2013-09-19 12:51:36
Ania90, to był nowy wózek z Tako, kolega przywiózł nam z Polski....
To super, ze z mężem zgoda. Odpoczywaj i korzystaj z ostatnich chwil wolności
.
Joasia, a co tam u Ciebie?
Desire coś się wcale nie odzywa....
Moja mala śpi, wiec biorę się za prasowanie
.
14 139 2013-09-19 12:56:26
Fragola dlatego ja swoja też w ten kombinezon ubieram bo ona tak macha nogami ze żadne skarpety się jej nie 3mają..;) Wiec dlatego nawet w domu 3 mam ją w rajstopach samych;)
Ej z tym przetrzymywaniem wam pisałam ze nie zawsze się da... My jak jedziemy na zakupy po 17 to Majka też nam wtedy śpi.. I konsekwencja tego jest to ze w nocy budzi się na jedzenie no i dłużej niż do 5-6 nie pospi... Wiadomo ze to przetrzymywanie ma jedynie na celu to aby dziecko przesypialo całą noc bez pobudki na jedzenie... Ale jak wam nie przeszkadza to ze musicie wstawać w nocy i karmić dziecko to po co próbować je przestawiać? Ja to zrobiłam dla swojej wygody no i dla męża bo on narzekał ze jak wraca z pracy to Majka często spala potem ją tylko chwile wykąpal zjadła i znowu szła spać... Stad u nas ta zmiana Majka zawsze mi śpi miedzy 16-17 i potem wyglupia się z moim mężem do wieczora;)..
U nas juz jest wypracowana pewna regula która powtarza się praktycznie codziennie i Majka juz ją zna;)
W ciągu dnia ma 3 drzemki, jedna rano jakoś miedzy 8-9.30 w tym czasie śpi ok 30 minut, potem koło 12 jest spacer i różnie wtedy śpi od 30 mon do 2 godzin, i potem właśnie ta drzemka miedzy 16-17...
Kobra nic mi nie mów... Nauka masakra a egzamin za tydzień.... Eh po mały zaczynam się poddawac:(
14 140 2013-09-19 13:10:29
Mm ja już tyle razy próbowałam go przetrzymać że wiem że to nei dla niego, dlatego teraz idzie spać kiedy ma ochotę, ja też nie lubię jak ktoś mi na siłę nie pozwala iść spać hehe.
No Olik jak pali się w piecu to tylko body z długim i rajtuzki bądź półśpiochy, albo śpiochy.. Ale najwygodniej i najbardziej lubi w rajtuzkach, a jak się nie pali to na ten zestaw idzie pajacyk ![]()
No u nas Olik w spacerówce więc musi mieć kombinezon bo on się tak wierci że szok ![]()
14 141 2013-09-19 13:16:49
Uff jakos poszlo...spocilam sie cala tylko,do tej pory mam wypieki
Bartus bardziej plakal przy ubieraniu niz przy kłóciu
Nie cierpi sie ubierac ![]()
Waży 7300 i 67 cm ma ![]()
Kobra fajnie ze pamietasz-wszyscy stwierdzili ze to sie rozrasta i paznokietek odpadnie wiec czekam...zrobilo sie na tym czarnym taka biala linia jak przy niedoborze witamin i niby to jest znak ze odpadnie... Mam ta wade ze jak jestem przemeczona to wszystko wyolbrzymiam i jak sie czegos uczepie to niema zmiluj i tak sie tez czepilam tego paznokietka ...
Mm a z czego masz egzamin ??
14 142 2013-09-19 13:32:13
farmazonik dobrze ze juz po szczepieniu...
Ładną wagę ma Bartuś chyba taka w sam raz nie?
Co do egzaminu to mam z postępowania cywilnego do napisania apelacja... I tak wam to pewnie nic nie mówi...;) Pierwszy termin był 12 września ale nie poszłam... Zalatwilam zwolnienie i wyznaczyli mi kolejny termin na za tydzień...buuu
Ogólnie to jakas masakra... Kazus który wymyślili na pierwszy termin miał 12 stron... Do tego trzeba napisać tą apelacje na jakieś 4-5 stron i to wszystko w 3 godziny... Ludzie pisali ze przeczytanie tego kazusa zajmowało ok 40 min... Ale w poprzednich latach w pierwszych terminach zdaje ok 10%... Wiec juz szykuje się na poprawkę pod koniec listopada:(
14 143 2013-09-19 14:22:34
Farmazoni - Bartuś super waży i mierzy
aż zazdroszczę, bo on to już Olka dawnoo przegonił ;( moje dziecko to chyba zawsze będzie takie małe..
14 144 2013-09-19 15:32:55
Penny widziałam w gazecie Mam Dziecko, że są tam jakies nietypowe sposoby na kolkę i tak pomyślałam, że napisze o tej gazecie. Może się przyda.
14 145 2013-09-19 16:34:53
MM no jak patrzylam na siatce centylowej to jest w górnej granicy normy...Wgl ze wszystkich dzieci w poczekalni byl najwiekszy ![]()
Fragola niektóre dzieci sa poprostu mniejsze,nie martw sie-wszystko zalezy od genów;) Ty chociaz masz mniej do dzwigania:P Ja jeszcze troche i garba dostane
Grzbiet mnie tak boli ze zyc sie nie chce....
Maly dzisiaj tak sie darl przez godzine ze ja pierdziu
Niespal 2,5 godziny i ciagle marudzil a pozniej przeszlo to w ryk... Masakra totalna,nawet butelka nie pomagala...teraz w koncu zasnol a ja nawet niemam sily sprzatac;( Niechce wiecej dzieci:P
14 146 2013-09-19 17:38:45
kobra to zepsuta jest ta blokada? jejku jak przeczytałam co się zdarzyło dreszcze mnie przeszły, dobrze że wszystko ok. kurcze a może oddać do serwisu jakiegoś do naprawy bo wysyłać do polski to do kitu zostaniecie bez wózka ;(
a kobra dziękuję że pytasz
ja się mało udzielam bo nie umiem zbytnio rękami ruszać od wczoraj. dłonie spuchły piekielnie bolą do tego bark i prawa noga, nie wiadomo co się dzieje. staram się myśleć pozytywnie że to może po wkłuciach ale malutkiej nie umiem podnieść mąż przystawia mi do piersi ;( nie umiem sama się wysikać bo nie podciągnę majtek, teściowa jak wróci zmierzy cukier czy to nie cukrzyca bo może dawać takie objawy ;( odezwę się jak będzie lepiej bo tego posta piszę od 3 godzin ;(
aniu trzymam za ciebie kciuki
14 147 2013-09-19 17:56:23
Hehe, Farmazonik ja tak mam z Teo dzień w dzień, cały dzień
Ciągły ryk z niewyspania i zero możliwości uśpienia go. W chuście czasem trochę pośpi ale cały czas muszę chodzić - więc wyobraź sobie moje zmęczenie.
Pierdziele to wszystko i zostawiam młodego Tymonowi dziś a sama idę na imprezę. O!
Kobra - koniecznie oddaj wózek do naprawy, blokada to na maksa ważna rzecz przecież.
14 148 2013-09-19 17:59:18
Joasia za duzo cos to nie problem z żyłami czasem?
Kobra nie obwiniaj sie,nawet najlepszej matce moglo sie cos tskiego przytrafic,i niegadaj że takie jak Ty nie powinny byc matkami,bo ja chociaz przy 2 dzieci przerobiłam juz sporo wypadkow czy przypadkow to nigdy nie pomyslałam o sobie ze jestem złą mamą
farmazonik no waga ładna,moj tyle na pol roku ważyłsorki za błędy,pisze z tel.potem skrobne wiecej coś
14 149 2013-09-19 18:55:20
Hej dziewczyny
melduję się jeszcze w dwupaku
dziś byłam chyba na ostatniej wizycie u mojego gin... Mały waży 3280 g
i pan doktor powiedział ze mam zielone światło do pordu. Zostało nam jeszcze 10 dni do terminu ale wg mojego lekarza wszystko może się wydarzyć wcześniej...
Buziaki dla mamusiek i waszych kochanych pociech ;*
14 150 2013-09-19 19:50:07
Cebulka, ja mam termin za tydzień, i z ciekawości chciałam zapytać czy opadł Ci już brzuch? bo mi jeszcze nie, generalnie wygląda to wszystko tak, jakbym jeszcze miała chodzić w ciąży dwa miesiące, nie mam żadnych objawów, żadnych skurczy, bólu, na wkładce czysto, kompletnie nic się nie dzieje ![]()
14 151 2013-09-19 19:50:11 Ostatnio edytowany przez pennylane (2013-09-19 19:52:22)
Cebulka, no to trzymamy kciuki za jak najszybszy i bezproblemowy poród
Lena - ja myślę, że Teo będzie podobnie ważył jak będzie w wieku Bartka
Forumowe spaślaki, nie ma co!
edit: Karola, dopiero zobaczyłam Twojego posta - w takim razie za Ciebie też trzymam kciuki
A co do objawów - nic się nie martw, z dnia na dzień może wystąpić wszystko naraz ![]()
14 152 2013-09-19 20:01:42
Cebulka, ja mam termin za tydzień, i z ciekawości chciałam zapytać czy opadł Ci już brzuch? bo mi jeszcze nie, generalnie wygląda to wszystko tak, jakbym jeszcze miała chodzić w ciąży dwa miesiące, nie mam żadnych objawów, żadnych skurczy, bólu, na wkładce czysto, kompletnie nic się nie dzieje
U mnie generalnie tez żadnych objaw... Brzuch tez uważam ze jest bez zmian. Więc nie pozostaje mi nic innego jak ufać swojemu lekarzowi
A tak z ciekawości ile twoje dzieciatko waży ?
14 153 2013-09-19 20:33:58 Ostatnio edytowany przez Edyta88 (2013-09-19 20:34:16)
Cyniczna jak tam Adaś?
Azizja, jak się Antoś czuje? Mam nadzieję, że lepiej.
Desire, wszystko u Was w porządku?
14 154 2013-09-19 20:38:35
Dziewczyny niech któraś przed porodem odda mi swoją szyjkę jak ma całą ;( nie chce leżeć boli mnie już od tego kręgosłup jak byłam na chodzie wszystko było ok po szpitalu nabawiłam się zapalenia pęcherza i jeszcze w dodatku boli mnie gardło. Mm naprawdę wielki szacunek dla Ciebie jak Ty przeleżałaś plackiem tyle tygodni ja mogę spacerować mimo tego mnie trafia, wszyscy mi powtarzają że to dla dziecka ja rozumię ale to jest taka niemoc że aż mi się płacze mam dzisiaj jakiś kryzys chyba także przepraszam że Wam marudzę ![]()
14 155 2013-09-19 21:03:39 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-09-19 21:04:49)
Cyniczna jak tam Adaś?
Dzięki, że pytasz - tragicznie. Aktualnie marudzi w łóżeczku, wcześniej się darł... a jeszcze wcześniej marudził.
Mam dość usypiania go na rękach... jeszcze 3 tygodnie temu pięknie zasypiał sam... Chyba mi dziecko podmienili.
Taki był zmęczony, a teraz nie śpi. WTF?!
agatka, cierpliwości... musisz dać radę.
Co jest z tymi szpitalami, że nikt nie wytrzymuje leżenia tam?
14 156 2013-09-19 21:04:37
Kobra , Edytka jak zawsze o wszystkich pamiętacie:) Ja Was cały czas czytam tylko albo nie mam czasu odpisac albo weny....zwykle jak miałam cos pisać to Hania się budziła itp. i potem zapomniałam....ale czytam regularnie.
Kobra kochana wyobrażam sobie co czułas ale na szczęście Oli się nic nie stało i to wina tego wózka w takim razie a nie Twoja!Pięknie przybiera Oleńka!
Cyniczna ja ubieram Hanie tak jak siebie- skoro ja nakładam bluzke z długim i kurtke i mi goraco to i jej tez wiec nakładam jej długie body i np. polarowa bluze a dziś chodziła w sukieneczce, rajstopach i nałożyłam kurtke.
Farmazonik kawał chłopa już z Bartusia:)
Azizja zdrówka zycze:*
Cebulka, Ania90 szybkiego i bezproblemowego porodu zycze:)
Penny pewnie, idz rozerwij się:)
Co u nas? hmm moje dziecko odpukać to anioł - już nawet nie ma wieczornego marudzenia jednak pojawił się problem z usypianiem na noc...jakby się rozregulowała - tydzień byłam u rodziców i niby wszystko robiłam jak zawsze ale od kad wróciłam do domu jest problem bo kłade Hanie po kąpieli i jedzeniu czyli gdzies po 20 spac i zwykle po pół godziny, godzinie ona się budziła bo np. wypadł smoczek - dałam smoczek i dalej spała a teraz budzi się z płaczem i musze ją przytulać, ponosić i ona już nie chce spac! Potrafi tak lezec i marudzić do 22-23,30. Zaczyna się przewracać na brzuch sama - trochę leniuch jest i musze ją prowokować- naukładam jej zabawek nad głowa żeby nie sięgała i się przewraca choć trochę jej to zajmuje zanim się namysli. W ciągu dnia jest bardzo pogodna i spokojna.
14 157 2013-09-19 21:06:57
Desire, no tak, to przecież proste... Tylko, że ja od porodu jestem NON STOP spocona i jest mi gorąco nawet, jak na dworze jest 6 stopni...
14 158 2013-09-19 21:11:19
Cyniczna, a na pewno dziąsła ma Adaś niezmienione? Bo zachowanie to wypisz wymaluj ma takie jak Kornelka. A u niej to zwiastowało zęby. Nie wiem co Ci doradzić. Jeśli jego zachowanie zmieniło się od chrzcin, to wiem, że to głupie, ale może rzeczywiście go ktoś zaczarował?
Desire, fajnie, że się odezwałaś, bo zaczynałam się martwić. Super, że u Was wszystko dobrze ![]()
14 159 2013-09-19 21:18:50
Usnął... zmęczył się pół płaczem, a pół marudzeniem...
Wiesz..jestem już tak zmęczona i zdesperowana, że jestem skłonna uwierzyć w to zauroczenie... zaczarowanie, kij z tym.
Co trzeba zrobić? Opluć mu czoło? Nasikać na stopy? Zrobię wszystko, bez wahania, byle wróciło moje grzeczne dziecko...
Dziąsła nie są zmienione, pediatra sprawdzała 2 razy...
14 160 2013-09-19 21:21:04
Ja się nie znam na odczarowywaniu... Ale tak mi przyszło do głowy, że może coś w tym jest skoro zmienił się akurat od tych chrzcin. Trzymajcie się dzielnie!
14 161 2013-09-19 21:37:44
Cyniczna jest w kościele jakies święto chyba Matki Boskiej Zielnej gdzie się święci wianuszki i tymi wianuszkami można okadzić dziecko - tzn podpalić wianuszek i dymem kadzic i chyba modlic się - dokładnie nie wiem... moja mama chciała to zrobić Hani ale powiedziałam ze się nie zgadzam na jakies czarne magie a teraz załuje bo mogłaby to zrobić może Hania by lepiej spała...choć ja nie wiem czy w to wierze?
14 162 2013-09-19 21:48:33
a ja wlasnie w taxie jade i czytam was i wspolczuje calym sercem bo uwierzcie ze wiem co to znaczy marudzace i nie chcace spac dziecko ![]()
i tak mysle ze w najgorszych chwilach pocieszajcie sie ze przynajmniej przez dlugi czas bylo u was okej i bezproblemowo
zreszta to tez oznacza ze to przejsciowe -
skoki rozwojowe, zeby itd to wszystko ma wplyw na zachowanie a mija.
przynajmniej teraz mnie rozumiesz cyniczna ze ja juz jedna noga w tworkach jestem ![]()
14 163 2013-09-19 21:51:58
Penny baw się dobrze kochana:)
14 164 2013-09-19 22:04:11
hejo mamcie wieki mnie tu nie było wrr nie nadrobię Was niestety:(( mamy tyle załatwiania przed ślubem , że mózg mi już paruje:) ....
...z malutkim wszystko dobrze...dalej złote dziecko:) nocki pięknie przesypia :* karmimy się mieszanie , ale już bardziej nastawieni na butelkę...pokarm zanika...nie wiem czy to przez stres przed ślubny , ale ciańko już z mleczkiem a szkoda:( ....jak daję cycka małemu to on piję 5min i potem zaczyna walczyć przy nim ...rzuca się jakby go coś poparzyło i potem ryk nieziemski ...więc dostaje butle i dziecka nie ma!!! w nocy natomiast po 5min przy cycu zasypia i budzi mi się co 30min lub co godzinkę więc od kilku dni w nocy tylko butelka i śpi mi ciągiem 3-4h....
...mam nadzieję , że po ślubie bd miała więcej czasu dla Was:) a tymczasem pozdrowionka dla Was mamusie i całuski dla dzieciaczków niech rosną zdrowo:)
P.S nie byliśmy jeszcze na pierwszym szczepieniu a mały w poniedziałek kończy 8tygodni jak myślicie ochrzanią mnie w przychodni?:) < nie szliśmy szczepić bo mały miał katarek a teraz nie wiem czy przed ślubem znajdziemy na to czas wrrr>
buziaki:*
14 165 2013-09-19 22:30:42
Karola28 napisał/a:Cebulka, ja mam termin za tydzień, i z ciekawości chciałam zapytać czy opadł Ci już brzuch? bo mi jeszcze nie, generalnie wygląda to wszystko tak, jakbym jeszcze miała chodzić w ciąży dwa miesiące, nie mam żadnych objawów, żadnych skurczy, bólu, na wkładce czysto, kompletnie nic się nie dzieje
U mnie generalnie tez żadnych objaw... Brzuch tez uważam ze jest bez zmian. Więc nie pozostaje mi nic innego jak ufać swojemu lekarzowi
![]()
A tak z ciekawości ile twoje dzieciatko waży ?
Tego Ci nie powiem, bo w UK nie sprawdzają wagi dziecka, tylko na każdej wizycie u położnej mierzy brzuch od mostka do kości łonowej i na tej podstawie wiem,że mój brzuch jest akurat, w samym środku normy,ale nic więcej nie wiem. ja miałam 4.800kg jak się urodziłam, ale mam nadzieję że moja mała nie bedzie taka wielka ![]()
14 166 2013-09-20 09:07:01
Penny no ja chyle czola ze po takiej jezdzie z Teo,masz sily na impreze
Ja wczoraj padlam,jak tylko maly zasnol-ogarnelam Hanie,wykapalam sie i SPAC
0 21 juz mnie nie bylo
Okropny byl ten dzien-non stop ryk jedyne co pomagalo to rozebranie go do golego tylka,wtedy cisza i spokój
A dzisiaj obudzil sie z takimi zapuchnietymi oczkami ze masakra ;(
Nawet Hania wczoraj przyszla i mowi "Mamusiu idź odpocznij chwile ja sie nim zajme"-moja kochana pomocnica ![]()
A najlepszy jest W...tu niby rozumie ze zmeczona,ze caly dzień z brzdacem na rekach,że kręgosłup boli ale wieczorem to jemu sie wydaje ze niemarze o niczym innym jak tylko o bzykaniu... Wkurza to na maksa...nierozumiem nieraz facetów ![]()
Cyniczna-obiż czółko i splunij za siebie
Niby pomaga ![]()
Alewin zadzwon do przychodni i zapytaj-swoja droga u mnie to w przychodni pilnuja terminów i sami wołają na szczepienie ![]()
Penny jak tam po imprezce??
14 167 2013-09-20 09:14:39
Farmazonik a moze Bartusia bolały nózki w miejscu ukłucia. moja to sie w jedna nóżkę nie dała tknąć.
14 168 2013-09-20 09:21:20
Niemam pojęcia Edyta,bardziej reagowal placzem jak mu masowalam brzuszek... Wlasnie czy brzuszek boli tylko wtedy jak jest twardy??
14 169 2013-09-20 09:23:17 Ostatnio edytowany przez Edyta88 (2013-09-20 09:45:10)
Farmazonik no wtedy to raczej boli. Kornelkę gdy miała miękki to nie bolał. Ale wiesz, każde dziecko jest inne.
Cyniczna jak noc minęła? Adaś pospał trochę więcej?
14 170 2013-09-20 09:52:18
cebulka13 napisał/a:U mnie generalnie tez żadnych objaw... Brzuch tez uważam ze jest bez zmian. Więc nie pozostaje mi nic innego jak ufać swojemu lekarzowi
![]()
A tak z ciekawości ile twoje dzieciatko waży ?Tego Ci nie powiem, bo w UK nie sprawdzają wagi dziecka, tylko na każdej wizycie u położnej mierzy brzuch od mostka do kości łonowej i na tej podstawie wiem,że mój brzuch jest akurat, w samym środku normy,ale nic więcej nie wiem. ja miałam 4.800kg jak się urodziłam, ale mam nadzieję że moja mała nie bedzie taka wielka
Oj to szkoda ze nie mówią... To życzę Ci żeby twoja córeczka była mniejsza od Ciebie bo możesz mieć ciężki poród...