Cyniczna a zamierzasz jeszcze mieć dzieci ?
NO WŁAŚNIE. Z tego też powodu się waham... Bo chciałabym może za parę lat... a podobno po plastyce pochwy to już nie jest taka łatwa sprawa...i w grę wchodzi już tylko cc...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Przebieg ciąży od 1 do 9 miesiąca
Strony Poprzednia 1 … 214 215 216 217 218 … 321 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Cyniczna a zamierzasz jeszcze mieć dzieci ?
NO WŁAŚNIE. Z tego też powodu się waham... Bo chciałabym może za parę lat... a podobno po plastyce pochwy to już nie jest taka łatwa sprawa...i w grę wchodzi już tylko cc...
Podobne tematy
właśnie dlatego pytałam ![]()
Jedno jest pewne, sama nic nie wymyślę, niech mnie zobaczy specjalista i zobaczymy, co zaproponuje.
Dałam radę 4 miesiące, to jeszcze wytrzymam.
U was tez tak leje?? mam zdezorganizowany dzień, spacery jakiś rytm dnia nadawały a tak kisimy się w domu od rana
.
Cyniczna, współczuje. Ja się pocieszam, ze mi ból przejdzie jak przestane karmić piersią....Ale gwarancji nie ma
.
Co tam u was, jakoś tak cicho dziś na forum....
Farmazonik, co u was?
Ania90, jak się czujesz?
Kobra no właśnie znowu taka mżawka u nas pada,wczoraj prawie cały dzien padało więc też kisiliśmy się w domu
ogólnie nudy,młody spi ,starszy w szkole
Hey
my dziś spaliśmy do 12 :] i się wyspaliśmy, u nas też ciemno, deszczowo, zimno.. ;/ i ogólnie do du** ;/
Co do szwów.. ja miałam mini nacięcie, chyba ze 2 szwy miałam tylko.. bolało pierwsze 4 dni, potem już tylko jak długo siedziałam dawało to dyskomfort i po tygodniu już było ok. Muszę powiedzieć że w 5 dobie po urodzeniu śmigałam już w jeans-ach po sklepie ![]()
U nas nie pada, ale jest brzydko, mokro, bo lało w nocy i nad ranem... Fatalna, pochmurna pogoda... Aż humor jakoś tak... nie dopisuje.
Wiecie co.. trochę jestem zmartwiona tym moim synkiem.. w sumie długo rano czasem śpi i daje pospać.. nie wstaje o 5, chociaż kilka razy mu się zdarzyło.. ale nie pokojące jest to co wyprawia w nocy.. czasem idzie spać koło 20,21 a o 23 już budzi się wyspany i za chiny nie da się go uspać.. i po dwóch godzinach dopiero chce iść spać.. albo tak jak wczoraj.. zasnął dopiero po 22 (pierwszy raz po kąpieli ;/) pospał z góra godzina i wstał i krzyczał, wył bo to płacz nie był.. zanosił się, dziwne dźwięki z siebie wydawał.. zachowywał się jak przy kolce tylko 6 razy większa panika i płacz.. i zdarza mu się to coraz częściej.. ząbki to napewno nie są.. miał strasznie twardy brzuch.;/
edit: Jak wspomniałam o tym ostatnio lekarce to powiedziała że ona nie widzi by się coś z nim działo, jest ok, i panikuję.. tylko jak ona go badała to był wyspany, najedzony, wesoły bo to było rano.. w nocy jej z nami nie ma - nie uwierzyła że on robi coś takiego..
Fragola co do spania,pomijając temat brzucha,kolezanki syn teraz na poczatku września skonczył 2 lata,do tej pory nie przespał nocy żadnej
wstaje np o 1 i do 4-5 się bawi,przecież to nie jest normalne, ja bym chyba zwariowała,a ta zamiast iść spać jak on idzie o tej 5 nad ranem to się bierze za sprzątanie i takie tam domowe sprawy bo przeciez wiecznie nie ma czasu,taka zabiegana a ma jedno dziecko,nie pracuje i tesciowa która ugotuje obiad,brak słów ale gadanie nie pomaga mimo że w dzien chodzi nie przytomna
Kobra dziękuję że pytasz. Fizycznie czuję się w miarę dobrze, gorzej psychicznie.
Fragola, może ma koszmary jakieś? Albo może na kolację mu coś podałaś co brzuszek nie toleruje?
Hej
Dziewczyny skad Wy macie tyle czasu na pisanie?? Ledwo nadążam za Wami ;P
Moje dzieci sie zmówily i chca mnie wykończyć chyba
Hania do 12 miala jakies urojenia,że ktoś trąbi pod bramą i to na pewno babcia(moja mama)tak trąbi bo chce nas obudzić heh okazało sie że z butelki uchodziło powietrze i stąd to rzekome trąbienie... A o 5 rano Dydus zrobił nam pobudke i niepomgło wpychanie cycków na zmiane,nakrywanie pieluchą ani groźby
A jak Młoda usłyszała ze Dyduś nie spi przyleciała do nas zeby sobie z nim pogadac... Skąd w nich tyle energii??
U nas z nowosći tyle ze podaje malemu an noc kleik ryżowy z mlekiem modyfikowanym ale to nic nie daje tak czy siak budzi sie w nocy...
dobra to tyle bo juz placze Bartusiek
Niemam czasu na nic! Niezapominajcie o mnie ![]()
Ania, Olik na kolacje je wyłącznie mleko - bez zageszczania.
Lena - on jak się obudzi o tej pwoiedzmy 22,23 i nie śpi to potem jak zaśnie śpi do 9 rano albo jak dziś do 12 .. więc spałam z nim.
Ja właśnie czekam aż przyjdzie mi wypłata dziś/jutro i lece do pediatry ale prywatnie, bo już mam dość tych lekarzy na NFZ co mówią że jest ok, wszystko wporządku ... a to chyba normalnie nie jest?
Wczoraj nic nowego nie jadł, ani nie pił.. koszmary.. no nie wiem, nie powie mi.. chociaż może to to..
Słuchajcie jeszcze jedna sprawa.. w piątek przyjeżdża do nas nasz |M| hehe w niedziele mamy rocznicę, ale on w niedziele po obiedzie już do Niemiec wraca, więc chce coś w sobote zorganizować na tą rocznicę, tylko co ? macie jakieś pomysły? Kolacja w domu, wino i świece odpada.. bo jest Oli, mama i ojczym więc sami nie będziemy ;/ za restauracjami on nie zbyt przepada.. kiedyś w lecie zrobiliśmy sobie noc pod gwiazdami ale teraz za zimno.. macie jakieś propozycje? albo sprawdzone przez was pomysły? hm ![]()
fragola musisz go przetrzymac ze spaniem po poludniu... jemu sie poprzestawiala noc z dniem...moja kumpela tez tak miala ze swoim dzieckiem sypial do 14 czasem a w nocy im harce urządzał...ja od 17 gdzies do godziny 21 Majkę przetrzymuje... zabawiam ją z mężem i wygłupiamy sie przy niej i potem o 21 kąpiel, jedzenie odbitka i pada jak mucha.... przeważnie spi do 4-5 potem zje i pospi jeszcze do 7-8 potem znowu zje i z 30 minut jeszcze pospi... owszem zdarzają się noce że budzi sie jeszcze ok 2-3 na jedzenie ale to rzadko...
ale w nocy to ona wie ze jest noc i ja jej nie lulam klade ją do łóżeczka cos sobie pogaworzy jeszcze z 10 min i spi....
ja mam z nią gorzej w dzien.. jest strsznie towarzyska ktos caly czas musi przy niej siedziec... bo inaczej w ryk...
wczoraj bylismy w łazienkach królewskich ze znajomymi... ich synek spał non stop... młodszy ze 2 tyg a nasza zwiedzala łazienki na rękach, potem się darła bo usnąć nie mogła aż w końcu ją ululalam na rękach... no masakra jakas... rządzicielka jedna...:)
przewaznie to po kazdym karmieniu z pół godzinki do 2 nawet potrafila spac a teraz jak z pół godzinki pośpi to super...
z nią to najlpiej po centrach handlowych chodzic... wtedy albo sufity ogląda i jest zachwycona albo śpi:)))
po mamie ma chyba tą miłość do zakupów...:)
Jak on po kąpieli i jedzeniu nie pójdzie spać o 20 max o 21 to jest tragedia.. jest zmęczony, nie umie zasnąć, i totalna masakra.. co chwilkę się budzi i płącze; /
ja
jestem po prostu źle zszyta.z brzega rana się zrosła a tam w pochwie
wszystko się rozeszło i szczypie od wczoraj.w środę jadę do ginekologa.
czy wasze dzieci po porodzie po karmienit ciągle spały?nie wiem czy się martwić bo mała wzbudza się tylko na karmienia i usypia przy cycu.śpi 2.5h-3h i znowu karmienie i spanie.
No własnie ja malego tez chcialam tak przetrzymac-tzn od np 16 do 19 ale to jest masakra,przez ten czas musze go na rekach nosic bo placze ze zmeczenia...myslicie ze jeszcze jest za maly zeby 3 godziny ciagiem nieprzespac??
wierzcie mi że tragiczny jest tydzien czasu...
potem jest juz ok... bo dziecko sie przestawia...
zmienia rytm i zyje wedlug nowego rytmu...
lepiej poświęcić ten tydzień no może dwa i mieć lepszy komfort na kolejne miesiące:)))
mi moze łatwo mówić, bo kolo 18 wraca mąż z pracy i aż się rwie do Majki.. wygłupia się z nią, rozsmiesza i ona juz zna ten rytm i jak go widzi po pracy to juz na jego widok zaczyna piszczec:)))
a wczesniej bylo tak ze ona czesto miedzy 18-20 spala potem sie budzila na kąpiel jedzonko i spanie... no ale mój maż nie mógł się nią wtedy nacieszyć wiec postanowilismy ją przestawić... i dzieki temu lepiej nam spi w nocy i przesypia prawie całą...
wczoraj tylko obudzila sie o 2 na jedzenie, ale to dlatego wlasnie ze usnela nam wieczorkiem bo bylismy na zakupach....
Fragola ok niech idzie spac o 20 lub 21 to jest ok pora... ale niech nie spi np miedzy 16-19...
U nas dramat, Adaś co chwilę płacze. To nie brzuszek, bo jest miękki i rozlany po bokach. Stawiam na skok rozwojowy albo na ząbki.
Normalnie je, usypia, ale w tak zwanym międzyczasie wrzask. Nie wiem, o co chodzi... Jestem zmęczona, bo wstał dzisiaj o 3:30 rano, ja nie mogłam spać, więc wstałam.. i klops. Ciężko jest. Teraz dałam go na dół, do teściowej, bo ja już nie mogę na niego patrzeć. Wstyd mi, ale naprawdę muszę odetchnąć.
Też próbuję go przetrzymywać od 17 do 21, żeby nie spał. Często się udaje, ale nie zawsze. Teraz będę konsekwentna, nawet, jeśli będę musiała go nosić do tej 21... Może to coś da.
moja też dzis marudna... pospala łącznie z 3 h ale co sie obudzi to płacze... zabawiam ją jak się da... a ona tak śpiewa że szok... a czasem aż krzyczy...:)
U nas też znowu masakra. Teraz mąż próbuje Teo uśpić bo ja od rana walczyłam i już po prostu mam ochote go zamordować...
Ja zadzwoniłam dziś do tego typa z TVNu - Paweł Zawitkowski, co jest fizjoterapeutą i jakimś magiem od dzieci itd., zagrałam nazwiskiem Tymona trochę i ma ten Zawitkowski do nas przyjść jakoś na dniach. Może on coś wymyśli bo jak nie to już nie wiem co zrobię...
Jeszcze straszą mnie na fb w takiej grupie dla mam, w której jestem, że ich dzieci tez tak miały i... nie minęło. I mają po 6,7,8,9 miesięcy czy więcej i nadal jest walka codzienna ze wszystkim ![]()
Super perspektywa ![]()
penny - Zawitkowski to ten co na youtubie dużo filmików nagrał z dzieciakami... jak nosic przewijac usypiac itp... mój mąż przed porodem go non stop oglądał:)))
ej dzisiaj chyba taki dzien...
ja mojej musialam włączyć TV... disco polo bo juz nie wyrabialam... no i siedzi i ogląda i śpiewa razem z nimi muszę ją nagrać... bo cyrk za darmo... discoolowe dziecko mi rosnie:)))
U nas ogólnie niezbyt dobrze się dzieje od chrzcin - było dużo ludzi u nas i od tamtej pory Adaś ma większe lub mniejsze problemy ze spaniem. Wczoraj położyłam go spać o 20 - bo od 16 czuwał i właściwie ryczał... obudził się po 21... Uśpiłam. O 23:30 powtórka z rozrywki... dałam jeść. Przebudził się o 3:30, gugając. Już sama nie wiem, co mu jest. I od rana marudzenie.
Współczuję Wam marudnych dzieciaczków. Mój Jaś dzisiaj nawet grzeczny. Ale teraz się trochę obraził, bo wytrzymał całe 4 minuty na brzuszku. Masakra z tym jego leżeniem na brzuszku. Pięknie podnosi główkę, ale generalnie nie lubi tak leżeć. Oooo właśnie próbuje gaworzyć do lampy ![]()
Cyniczna i jak z tym mlekiem? Ja ostatnio widziałam w tesco, realu i biedronce. Może lada chwila będzie dostawa u Ciebie. A jak nie to mogę Ci kupić i wysłać.
Agatko, dziękuję, Kochana...
Mąż był dzisiaj w Biedronce, nie było ani jednego opakowania, ale dostał w aptece. Pytał nawet, czy ktoś coś wie, dlaczego nie ma Bebiko, ale dowiedział się tylko, że są braki w hurtowniach. Nic więcej mu nie chcieli powiedzieć.
Postanowiliśmy, że poczekamy tydzień, a jak się nic nie zmieni, to przejdziemy na Hipp. Bo przecież nie będę jeździła 30 km po mleko...
Co do leżenia Jasia na brzusiu - mój Adaś też tego nie lubił i do tej pory nie przepada... Czasem sam się przewróci na brzuch, poleży kilka minut i się drze, żeby go przewrócić z powrotem na plecki.
Co do Reala - byliśmy przedwczoraj w Realu w Dąbrowie Górniczej i nie mieli ani jednego kartonika Bebiko 1. Za to Bebiko 2, 3 i innych całe półki.
Agatko - nie martw się mój Olik też kiedyś nie lubił na brzuchu leżeć.. ale od kąd sam potrafi to tylk o i wyłącznie leży i śpi na brzuchu ![]()
uffff... chwila spokoju, dopieru usnął.. ciekawe na jak długo.. ;/
Mm my mamy swój plan na dzień i noc, i nie ma z nim problemów.. wie co i jak o każdej porze, każdego dnia robimy to samo.. tylko od kilku dni jest tak inaczej, więc nie muszę go uczyć bo plan mamy od jakiś 4 miesięcy wprowadzony.
Cyniczna u nas też wszendzie jest bebiko 1, także nie wiem o co chodzi.. nawet w głupi lewiatanie
kupić ci i wyslać paczką? hehe
a tak serio to ja też miałam problem z bebilon pepti więc, musiałam na zwykły przejść po jakimś czasie.. bo już nawet 50 km jeździłam po mleko ;/
Fragola no ale moze dla niego to jest za duzo snu.. bo jak wy do 12 w dzien spicie?? toć to u półrocznego dziecka już norma dzienna spania wyrobiona... to co się dziwić że on nie chce spać w nocy... ja też bym nie chciala... przestawił się i tyle...
przeciez nie normalnym by bylo u takiego dziecka aby spal ci od 20- 12 w dzien... z przerwami na jedzenie... no helloł:))))
ja tak na studiach mialam.. spalam do poludnia a potem do 2 moglam siedziec i spac mi sie nie chcialo:)))
Mm ale on dziś pierwszy raz spał do 12 ... normalnie wstaje o 9, idzie spać koło 20,21 .. i ma pobudki w nocy na jedzenie, w dzień ma tylko dwie drzemki po około godzinie (czasem zdarzy się dwie godziny..) a dziś pewnie spał tak długo bo wczoraj do 2 w nocy nie spał bo płakał .. więc logiczne.. mi tu nie chodzi o spanie tylko o jego zachowanie.. że wwieku pół roku dziecko zachowuje się jakby miało kolki... więc to mnie martwi nie spanie.. chyba nie do końca doczytałaś, bo on tylko dziś wstał o 12.. bo wczoraj do 2 harcował..
no do 9 spać to też długo... ja tak uważam ale nie wiem specjalistą nie jestem...
a kolki mogą być... moja np teraz tak ryczała bo bąka nie mogła puścić i dopiero jak jej brzuch wymasowałam to poszly...
wiesz rozszerzamy diete wiec bóle brzucha jak najbardziej mogą być...
może teraz to juz nie są typowe kolki bo dziecko nie wyje non stop ale brzuszek je boli...
przynajmniej moją...
mm - on mało kiedy wstawał o 7, czy wcześniej.. zawsze to była 8 bądź 9 .. więc wydaje mi się że to nie długo.. bo nawet jako noworodek tak spał i tak zostało.
no to ja nie mam pojecia czemu on taki marudny w nocy jest..
najlepiej idź do lekarza niech go obejrzy, zważy ci go od razu bedziesz wiedziala czy przybiera, niech obejrzy to ciemiączko na głowie no i zapytaj się o to mleko że on tak mało go pije...
Cyniczna - a sprawdzałaś te kalendarze skoków rozwojowych? Nie pasuje aby któryś do Adasia wieku?
Jutro koło 18 Zawitkowski będzie u nas. Alleluja! Zdam od razu relację jak wyjdzie.
Btw. niezła sprawa, usypiałam dziecie, wychodze z pokoju a mąż mi zniknął
Pewno do sklepu poszedł i nie chciał przeszkadzać bo usypianie Teo jest jak rozbrajanie bomby, nie mniej jednak poczułam się głupio jak wylazłam z sypialni i coś gadam do niego, gadam... a tu pusto ![]()
Cyniczna - a sprawdzałaś te kalendarze skoków rozwojowych? Nie pasuje aby któryś do Adasia wieku?
Jutro koło 18 Zawitkowski będzie u nas. Alleluja! Zdam od razu relację jak wyjdzie.
Btw. niezła sprawa, usypiałam dziecie, wychodze z pokoju a mąż mi zniknął
Pewno do sklepu poszedł i nie chciał przeszkadzać bo usypianie Teo jest jak rozbrajanie bomby, nie mniej jednak poczułam się głupio jak wylazłam z sypialni i coś gadam do niego, gadam... a tu pusto
Penny, wychodziłoby, że teraz jest jeden z najgorszych... na początku 4 miesiąca.
hej dziewczyny
bardzo wam współczuje z sennymi problemami waszych maluszków ;(
a tak z innej beczki mam do was pytanie czy któraś z was spotkała się z tym że nie można mieć do porodu pomalowanych paznokci u rąk ?
z racji tego że zostało nam 14 dni do planowanego porodu bardzo mnie to zainteresowało bo nie ukrywam zawsze mam pomalowane i nie wiem czy brać to na poważnie...
cebulka podobno to prawda. Bo niby po paznokciach widac ze dzieje sie cos złego. A co u Ciebie?Jakies oznaki porodu? Ja mam termin za 9 dni ![]()
Dzięki Aniu za odpowiedz
Dziś wyprałam ostatnią pralkę z ciuszkami, torba spakowana... Jednej nocy miałam biegunkę i myślałam że coś się ruszy ale niestety przeliczyłam się bo od tamtej pory cisza...
A jak u Ciebie ? Wszystko gotowe na przygotowanie maluszka ?
Przechwaliłam dziecko. Antoś dziś taki marudny, że tylko na ręku chce być. Przypomniał mi się te pierwsze tygodnie z nim. Zrzucam winę dziś na jakieś brzuszkowe problemy, bo do tej pory nie ma kupy. Za to ładnie dziś spał w nocy, bo tylko mu raz wodę podałam i 2 razy smoka, a jadł dopiero 7:30:D. Nadal Antoś jest chory. Teraz ma kaszel, no i nadal katar. Kończy już antybiotyk, a ja jakoś nie widzę poprawy. Jutro idziemy już do naszego pediatry, więc mam nadzieję, że coś zaradzi. Obawiam się, aby nie było coś w płucach. Ja też mam ostatnie 3 tabletki, a nie czuję się zupełnie zdrowa. Mąż miał w zeszłym tygodniu opiekę nade mną, a teraz się zaraził od nas i poszło mu na zatoki, więc dziś z pracy wyszedł do lekarza i... na zwolnieniu jest do końca tygodnia. Chorujemy w trójeczkę;)
Cyniczna, rozumiem, że wam ciężko, bo jednak jak się człowiek wyśpi w nocy, to łatwiej przeżyć nawet najtrudniejszy dzień niż na odwrót. Mąż Ci pomaga z Adasiem troszkę?
Penny, na pewno dużo skorzystacie z tego spotkania. Jednak juz tylu metod próbowaliście, że chyba i tak najpewniej pomoże... czas;) Może to słabe pocieszenie, ale naprawdę będzie lepiej i to już niedługo!:)
Kobra, wspaniale to ujęłaś. zgadzam, się w 100% - dokładnie opisalaś moje macierzyństwo;)
Agatko, mój Antoś tez wcześniej krótko lezał na brzuchu. Lekarze zalecali 10 min. przed każdym karmieniem, a mi się udawało ledwo 5 i sie zastanawiałam, czy moje dziecko jest jakieś inne, że tego nie lubi;) Teraz bardzo dużo leży na brzuszku, więc potrzeba poczekać na ten moment i się nie martwić. Jeśli marudzi, to go nie męcz, a po prostu próbuj jak najcześciej choćby na chwilke go tak układać i zabawiać w tej pozycji.
MM, to Majka dziś ma podobny nastrój, co Antoś.
Fragola, jednak dziecko w wieku 6 mies. śpi mniej niż noworodek, więc takie spanie po 12h w nocy + drzemki w dzień to za dużo dla Olika. Antoś też pada wcześnie 20- 20:30, ale rano to najczęsciej 6:30 już do zabawy gotowy, a w dzień to ma 2-3 drzemki o łącznym czasie ok.2h.
Cebulka, po paznokciach najszybciej widać, że są problemy z krążeniem, więc do porodu trzeba mieć je zmyte. W niektórych szpitalach, to nawet na izpie przyjęć każą zmywać, mimo że masz bóle porodowe, także może lepiej to zrobić w domu?
Dzięki Aniu za odpowiedz
![]()
Dziś wyprałam ostatnią pralkę z ciuszkami, torba spakowana... Jednej nocy miałam biegunkę i myślałam że coś się ruszy ale niestety przeliczyłam się bo od tamtej pory cisza...
A jak u Ciebie ? Wszystko gotowe na przygotowanie maluszka ?
Też miałam biegunkę jakiś czas temu i tez myślałam ze cos ruszy. Wczoraj w nocy miałam bóle jak na okres, później kilka skurczów ( tak mi się wydaje że to skurcze), dzisiaj cisza.
A co przygotowałas na wybranie Dziecka? bo ja nie mam pojęcia co przygotować ![]()
Może dziewczyny cos doradzicie, w co ubieracie dzieci na spacer? Myślę że temperatura będzie tak między 10 a 20 stopni...
MM, u mnie to samo, tatuś się córką nacieszyć nie może
. Tyle, ze mój mąż lubi nosić ja na rekach i muszę go ciągle upominać, bo mi dziecko przyzwyczai i ja będę miała kłopot, bo on jest większość dnia w pracy
. Oczywiście ja tez ja biorę na ręce czasami, ale jak dziecko leży sobie spokojnie, to po co ja nosić?
Ania90, a co się stało, ze kiepsko psychicznie u Ciebie?
Agatka, moja tez nie lubi leżeć na brzuchu, zaraz się wkurza....
Byłyśmy na spacerze w deszcz, już nie mogłam wysiedzieć w domu....Po godzinie przestało, wiec połaziłyśmy jeszcze godzinę. Nie licząc pierwszych dni po porodzie, to nie zdarzyło się jeszcze, żebym odpuściła spacer. A ogólnie dzień minął ok, Ola grzeczna, czasem pomarudzi jak chce żeby z nią pogadać
.
Cebulka, po paznokciach najszybciej widać, że są problemy z krążeniem, więc do porodu trzeba mieć je zmyte. W niektórych szpitalach, to nawet na izpie przyjęć każą zmywać, mimo że masz bóle porodowe, także może lepiej to zrobić w domu?
moje paznokcie u rąk to chyba największy kompleks dlatego zawsze mam je pomalowane..
Także jak odejdą mi wody szybko muszę pamiętać żeby je zmyć... Dzięki za odpowiedź... Dużo zdrówka dla was : **
Też miałam biegunkę jakiś czas temu i tez myślałam ze cos ruszy. Wczoraj w nocy miałam bóle jak na okres, później kilka skurczów ( tak mi się wydaje że to skurcze), dzisiaj cisza.
A co przygotowałas na wybranie Dziecka? bo ja nie mam pojęcia co przygotowaćMoże dziewczyny cos doradzicie, w co ubieracie dzieci na spacer? Myślę że temperatura będzie tak między 10 a 20 stopni...
To u mnie było podobnie... też jakieś skurcze i bóle jak na okres ale teraz spokój...
przygotowałam taki kombinezon z polaru albo weluru dokładnie nie wiem jaki to materiał myśle że mi w tym nie zmarznie bo ostatnio pogoda nie rozpieszcza... Najwyżej przykryjemy go jeszcze jakimś kocykiem i szybko do domku ![]()
Ej dziewczyny co wy z tym spaniem?
To ja was zdziwie moj młody jak mial pol roku spal od 20-21 do 6 rano potem o 8-9 znowu spał ok 2 godz,ok13 znowu z godzinke ,półtora i miedzy 16 a 17 tez z godzine
ja w tym nic normalnego nie widziałam,nawet jak miał półora roku to jeszcze 2 razy dziennie spał,teraz ma 2,5 ponad i tez jeszcze spi w dzien
fragola a starszy dla odmiany przesypial noce,o 6 rano dostawal butle na spiaco i spał nawet do 10
Wiecie to są dzieci one mają prawo spac kiedy im sie podoba ![]()
Kobra, hormony szaleją i ciche dni z mężem. Podobno to normalne
Miałam jeszcze pisać, że Ola przecudna na zdjęciach
Ja mam właśnie taki kombinezon ale to już na zimę bardziej i nie wiem co to zrobić, z chęcią bym go opatuliła we wszystko co mam
Ciekawe ile te bóle jak na okres wcześniej się pojawiają... Jakos jak w nocy m,nie to dopada to czuję mega strach a w dzień wszystko wygląda łagodniej ![]()
Kobra, hormony szaleją i ciche dni z mężem. Podobno to normalne
Miałam jeszcze pisać, że Ola przecudna na zdjęciach
![]()
Ja mam właśnie taki kombinezon ale to już na zimę bardziej i nie wiem co to zrobić, z chęcią bym go opatuliła we wszystko co mam
![]()
Ciekawe ile te bóle jak na okres wcześniej się pojawiają... Jakos jak w nocy m,nie to dopada to czuję mega strach a w dzień wszystko wygląda łagodniej
Mój kombinezon właśnie jest taki bardziej przejściowy- jesienny.. Na zimę będzie musiał dostać nowy więc myślę że na wyjście ze szpitala będzie idealny...
Z tymi bólami też tak mam w dzień nawet nie informuje nikogo że coś tam mnie boli a w nocy mam ochotę obudzić cały dom ;p
Azizja, mąż bardzo mi pomaga, bez niego nie dałabym rady.
mm83, próbowałam przetrzymać Adasia tak, jak radziłaś... efekt był taki, że darł się non stop, po czym w końcu usnął mi na rękach i śpi już 20 minut...
haha i ja mam to samo,próbowalam przetrzymac Bartka i zabralam go na zakupy coby czas predzej zlecial i efekt tego ze zasnoł w aucie,przy rozwalonym radiu(w granicach rozsadku) na dosłownie 2 minuty bo akurat dojezdzalam do domu,szybka kapiel,mleczko i... dziecko lezy i gaworzy...skad ja sie pytam,dzieciaki maja tyle energii??
Cebulka jak Ci odejda wody to napewno bedziesz myłsala o paznokciach ![]()
haha i ja mam to samo,próbowalam przetrzymac Bartka i zabralam go na zakupy coby czas predzej zlecial i efekt tego ze zasnoł w aucie,przy rozwalonym radiu(w granicach rozsadku) na dosłownie 2 minuty bo akurat dojezdzalam do domu,szybka kapiel,mleczko i... dziecko lezy i gaworzy...skad ja sie pytam,dzieciaki maja tyle energii??
Cebulka jak Ci odejda wody to napewno bedziesz myłsala o paznokciach
no właśnie ze stresu myślę że zapomnę... ale w końcu sama jechać nie będę więc ktoś będzie pamiętał ;p
Azizja on tylko dziś do 12 spał.. ja nic w tym dziwnego nie widzę, zawsze sypia do 9 i w dzień ma drzemki i zawsze pada do 21 , i napewno rano nie będę go budziła, śpi do której mu pasuje i tyle, muszę go pochawlić, je teraz 4 butle dziennie 2x 180ml + 6 łyzeczek młeka i 2x dziennie 150 ml + 5 łyżeczek mleka, do tego obiadek, deserek i rano śniadanie.
Lekarz mi powiedział że jak dziecko śpi to rośnie.. jedne potrzebują 10 godzin snu w dobie inne 15 godzin, nie mam się kierować książkami.
cebulka- podobno trzeba mieć zmyte paznokcie bo jak zrobi się sine pod paznokciem to muszą to wiedzieć ..
Fragola, właśnie o to mi też chodzi, że niemowlęta same sobie regulują liczbę snu, a my mamy im to tylko umożliwiać, czyli nie złościć się, że nie śpi i też nie przetrzymywać na siłę. Ja Antosia przetrzymuję do min. 19:30 z kąpielą, choć zdarzyło nam się już o 19 go kąpać jak naprawdę tarł oczy i krzyczał. Nie wyobrażam sobie go trzymac do 21. Teraz śpi już od 15 minut i jeśli wstanie o 6 to trudno. On lubi pobawić się rano i drzemać znów ok. 10, też go nie trzymam wtedy siłą w łóżeczku, aby samej dosypiać.
Cyniczna, mam nadzieję, że dzisiejsza noc będzie u was lepsza.
Azizja zdrowka dla Was. Ja mam takie samo zdanie jak Ty. Kornelka w dzien spi lacznie ok 1,5 godz. Kapiel jest miedzy 19 a 20 i zasypia 20.30- 21. spi w nocy roznie. Teraz przez ten zabek gorzej spala, ale wczoraj juz ok. dzisiaj jak przygryzla smoczek od butelki to myslalam, ze nie pusci :-)
Dziewczyny melduje swój powrót do domu, narazie na tydzień a po kolejnej wizycie się zobaczy czy jeszcze mnie położy do szpitala, szyjka skrócona, rozwarcie na opuszek, dziecko ułożone narazie miednicowo czyli jak nic sie nie zmieni czeka mnie cesarka, teraz musze poleze dwa tygodnie w dwupaku i bedzie ok tak mowi lekarz, lece nadrobic to co napisałyscie ![]()
Azizja - ja nigdy Olka nie przetrzymuję, chce spać to śpi, chce jeść to je, chce wstać to wstajemy i tyle. Ja wiem że jakbym go z czymś przetrzymała to było by jeszcze gorzej. On zawsze ma co chce w kwesti tego co robimy, nie chce go zmuszać że ma wstać bo już za długo śpi.. albo ma iść spać bo ja tak chce.. nie nie.
Fragola i dobrze ![]()
Fragola mi tylko chodzilo o to że pisalas ze Olik po prostu sie drze w nocy... i potrafi nie spac do 2 czy jakos tak - dlatego napisalam że to moze dla niego oznaczać to że się wysypia w dzien i mu sie poprzestawial dzień z nocą...
i dlatego zaproponowalam aby go przestawić i probowac aby nie spal miedzy 17 a 20... wtedy dzieci lepiej śpią w nocy...
przynajmniej u mnie ta teoria sie sprawdzila..
Cyniczna - no u mnie pierwszy tydzien tez tak bylo... ale z kazdym dniem udawalo sie ją przetrzymać o glupie 15 minut...
teraz to jest rewelacja ja z nią wieczorami problemu nie mam...
ogolnie dzis spala mi od 16-1.,15 przyszedl moj mąż, i zaczelismy się z nią bawić... ok 20 już tarła oczy i miala nas dość:) ale jeszcze się udalo... kolo 20.30 zrobilismy kąpiel taką dłuższą, potem o 21 jedzonko i spi nieruchomo:))
Framazonik... no niestety nasza Majka jak wychodzimy gdzies wieczorem po pracy męża na glupie zakupy czy gdzies to tez zawsze usnie... to jest ten minus...
a ja jakies pol godzinki temu wrocilam z zumby bylo bosko...:)
tylko nie moge ruszyc nogą ani ręką:)))
Adaś spał od 21 do 22:15, uśpiłam go, spał do 1:40, dostał jeść i spał do 6:09 ![]()
Także jestem zadowolona i wyspana.
Agata, to teraz musisz dbać o siebie ;p
Zalegaj i korzystaj z przywilejów, bo jak się dzidziuś pojawi na świecie... to już będzie koniec wolności ![]()
A u nas jak zwykle, niunia obudziła się raz w nocy i po jedzeniu spala do rana. Szkoda tylko, ze jak ja już się przebudzę o tej 2,3 to już drugi raz nie zasnę. Tak wiec moje dziecko śpi, a ja i tak nie śpię. Wiecie, jak przestane karmić to już poważnie zaczynam myśleć nad jakimiś prochami na sen. Próbowałam już wszystkiego przez te wszystkie lata na moja bezsenność i nic nie pomaga.
Dzis nie pada wiec idziemy na długi spacer
.
Milego dnia! ![]()
kurcze Agatko super że wypuścili Cię ze szpitala..
ale ze skróconą szyjką i rozwarciem??
dziwne...
tym bardziej ze dobrze by bylo sbys jeszcze z 2 tygodnie wytrzymala....
oszczędzaj się
))
Cyniczna super ze Adaś dał ci odpocząć... moja Majka spała od 21.30 do 7.15 szok...:))
a teraz śpiewa od rana:) hihihih
jejciu kobra zazdroszcze pogody u nas masakra...
moze teraz nie pada ale pochmurno i na deszcz sie zanosi... buuu
musze Majce kupic jakies cieple ubrania...
widzialyscie gdzies jakieś body polarowe albo welurowe:))))??
Kobra ja to teraz mam takie spanie, jak nigdy. Potrafię w sekundę zasnąć i nawet jak mąż wstaje do pracy to nic nie słyszę. Ale Jasia słyszę zawsze. Jakiś czujnik mam chyba ![]()
Mój synuś już drugą noc miał tylko 1 pobudkę na jedzenie. Zjadł o 20 a potem zasnął o 22. W miedzyczasie trochę był grzeczny a troszkę marudził, co mu się raczej o tej porze nie zdarza. W nocy pobudka była o 2 i od razu po jedzeniu zasnął. A przed 7 sama go obudziłam na jedzonko. Zjadł, pobawiliśmy się i teraz śpi.
Kobra zazdroszczę ładnej pogody. U nas leje od rana
Mam nadzieję, że chociaż na chwilę przestanie padać to jakiś mały spacer zaliczymy.
Wczoraj odebraliśmy paszporty. Ale Jaś śmiesznie wyszedł na zdjęciu
Taki niepodobny do siebie hehe. Dla niego paszport jest ważny 5 lat, Ciekawe to, bo przecież już za chwilę nie będzie w ogóle do siebie podobny ![]()
Agatko odpoczywaj, ile się da ![]()
Mm super, że zumba Ci się podoba. ![]()
mm83... zazdroszczę, że Majka Ci tak pięknie śpi ;p
Idę zaraz na też w poszukiwaniu ciepłych bodziaków i pajaców, bo Adaś ma takich rzeczy b. mało... Mega szybko rośnie i nie nadążam z kupowaniem nowych ubranek...
Agatka, w domu najlepiej także odpoczywaj póki możesz
oby mała jeszcze wytrzymała w brzuchu i nie spieszyła sie jeszcze do wychodzenia.
mm, w H&M widziałam całkiem fajne polarowe pajace
a u nas masakry część dalsza, dziecko darło się jak obdzierane ze skóry (kolkowo na maksa) od kąpieli czyli od 19 do ... 22.30. I nie szło go uśpić nijak. Ale żeby było zabawniej o tej 22.30 jak padł to spał... do 4.30. 6 godzin. i potem jeszcze do 7.30... no ja tego nie kumam, w nocy odkładam go nie śpiącego po jedzeniu do wyra, powierci się i zgon - a w dzień żebym go najdelikatniej na świecie odkładała, żebym wyczyniała cuda na kiju to nie ma bata by usnął sam, a jak uśnie mi na rękach i odłożę to najdłużej pośpi 40 min. (a zazwyczaj 10-15min ) i budzi się z rykiem, ziewając i będąc ewidentnie niewyspanym
dziś ten zawitkowski będzie ale i tak umawiam się na już do alergologa i zmeiniam to mleko, bo wg. mnie znowu ma kolki, których na pepti już nie miał (za to na pepti miał rozwolnienie i objawy skórne alergii... jeah...) . więc żebym miała się tam krzyżem położyć to będę błagać o recepte na neocate z refundacją. i o.
hej my nadal w szpitalu mala ma jakas bakterie w moczu zistajemy do konca tygodnia. Lenka wyglada jakby z wojny wrocila ma zlamany obojczyk, belfron w glowce i plastry na raczkach po pobieraniu krwi. wiem ze musimy tu byc dla jej dobra. Wazy juz 4,45kg a tylko cyca jej daje i smoczek. karmie ja co 2,5 godziny choc nie wiem czy to nie zaczesto ale z drugiej strony ma dopiero 5dni. Nadrobie wasze wpisy jak bede w domj
Penny, moim zdaniem niczym nie da się zlikwidować kolek i kolejna zmiana mleka to tylko zamieszanie dla dziecka, a jego układ pokarmowy potrzebuje po prostu czasu, aby dojrzeć. Kolki mogą być nawet do roku.
Mm byłam wczoraj na rozmowie u mojego lekarza i powiedział że nie jest tak zle czyli chyba jakoś w domu mogę funkcjonować nawet pozwolił mi chodzić tylko wiadomo nie na jakieś maratony i poza tym nie robić ciężkich czynności typu sprzątanie mycie okien itd.
Muszę się pochwalić że po tym pobycie w szpitalu wydaje mi się że są bardzo dobre warunki czysto sterylnie sprzątanie kilka razy dziennie, wszędzie niezbędne środki czystości jak zabraknie dokładane i dolewane a nie jak niekiedy pojemniki stoją puste, a po papierze została tylko rolka, i przede wszystkim bardzo miły personel trafiła się tylko jedna pielęgniarka uniwersalna w sumie nic takiego nie mówiła nie marudziła, reszta bardzo miła lekarze też niczego sobie, jestem mega zadowolona i odpoczywam.
Chciałam się jeszcze Was zapytać mam kombinezon w rozmiarze 76 i zamierzam w tym wybrać dziecko bo muszę je w fotelik włożyć inaczej dziecka nie wydadzą w szpitalu, a nie chce kupować drugiego mniejszego kombinezonu bo myśle że i tak nie będę nigdzie wychodziłą tak często, tylko obawiam się czy ten kombinezon nie będzie za olbrzymi dla takiego malucha? Kiedy Wasze maluchy zaczeły chodzić w rozmiarze 76? Z tym ze trzeba doliczyć sobie grubsze ubranie pod nim jakiś sweterek śpiochy.
Kiedy Wasze maluchy zaczeły chodzić w rozmiarze 76? Z tym ze trzeba doliczyć sobie grubsze ubranie pod nim jakiś sweterek śpiochy.
Adaś nosi 74, ale ma 4 miesiące... No i ma wymiary ponad półrocznego dziecka.
Uważam, że dziecko Ci w tym zniknie.
Agatki to dobrze ze lepiej w końcu lekarze wiedza co robią...
co do kombinezonu to moja ma 5 miesięcy i jest bardzo dluga jak na ten wiek ma 67 cm ale kombinezon zimowy kupiłam jej na 68... I w nim póki co pływa.... Ale wzięłam większy bo wiadomo można popodwijac...
Jeśli kombinezon jest zimowy to podobno maja zaniżona rozmiarowke... Bo moja Majka ubrania teraz nosi na 74 lub 68... a w kombinezonie 68 pływa... Także myślę ze noworodek to kombinezon max 62... A i tak pewnie będzie za duży...
Strony Poprzednia 1 … 214 215 216 217 218 … 321 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Przebieg ciąży od 1 do 9 miesiąca
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026