Zuzia - heh, nie wiem czy czytałaś wszystkie moje posty czy tylko ostatnie bo jeśli tylko ostatnie to może stąd ta wypowiedź... Moje dziecko nie ma żadnych zaburzeń, zbadało go milaird już chybalekarzy, neurologiczne jest wszystko OK, USG przezciemiączkowe były, badania odruchów, wszystko... Więc to nie kwestia sensoryzmów, które są konkretnym zaburzeniem...
I ten komentarz a propos mleka - nie wiem czy jesteś pediatrą ale zakładam, że nie więc raczej będę się słuchać mojego lekarza, który - i słusznie - kazał mi zmieniać mleka aż trafię na takie, po którym dziecko nie będzie cierpiało ze względu na ból brzucha.
Co więcej Teo nie ma jakiejś niewyobrażalnej ilości bodźców... Cały dzień dbam właśnie, żeby było spokojnie bo i tak jest nadwrażliwy, dbam o rutynę co jest niemal niemożliwe bo jak karmić czy wychodzić na spacery o określonych godzinach kiedy Ci dziecko wyje non stop??? Tyle co mi sie udało to to, że codziennie między 7 a 8 rano robimy poranną toaletę a o 19-20 kąpiel.
Poza tym tak samo jak Fragola przy akcjach Teo robiłam już wszystko żeby chociaż trochę pospał - stąd niania i cisza w domu bo inaczej to chyba w ogóle by oka nie zmrużył. Nawet na spacerach wygląda to tak, że ziewa i już podsypia a wystarczy, że przejdzie obok wózka jakiś inny człowiek, który coś gada, albo głośniej przejedzie samochód i po spaniu...
Rozumiem Zuzia, że masz jakiś lepszy sposób - ja sie nie obrażam i z chęcią go wysłucham tyle, że ja już - uwierz - próbowałam wszystkiego.
A sugerowanie mi, że moje dziecko ma zaburzenia rozwoju bez poznania jego przypadku jest dosyć nie na miejscu według mnie...
Na początku Teo też w ciągu dnia spał w wózku w dużym pokoju przy ludziach i przy telewizorze ale niestety wraz z początkiem 3 tygodnia życia i jazdą kolkową taka opcja odeszła do lamusa.
Zresztą dowodem na to, że z nim po prostu tak jest, że musi mieć spokój jak śpi jest to, że usypia tylko z głową wtuloną albo we mnie - albo jak odkładam do łóżeczka to w swoją przytulankę albo pieluchę tetrową.
Edyta - tak, my zagęszczamy Nutritonem bo Teo ma refluks utajony tzn. ulewało mu się ale tylko do buzi i połykał znowu - poza tym bez Nutritonu nawet na najmniejszych smoczkach we wszystkich butelkach jakie są dostępne w tym kraju (lol) jadł zbyt łapczywie a z nutritonem mleko jest gęstsze i mu wolniej płynie przez co łyka mniej powietrza.
Ostatnio nawet zrobiłam próbę na Nutramigenie bez nutritonu i po 5 minutach już żałowałam bo dziecko niemal mi się zadławiło...
Agatko trzymaj się, będzie dobrze na pewno!