Co do szczepionek - ja mam takie samo zdanie jak Edyta.
Sandra, niepotrzebnie żałujesz, ze dałaś mu szanse. Przynajmniej masz poczucie, ze starałaś się, by stworzyć pełną rodzinę. Niestety przekonałaś się, ze nie jest odpowiedzialnym facetem i nie pasuje Ci jego podejście do życia. To nie fair, ze w pełni obciąża Cie utrzymaniem domu. Nie znam dokładnie Waszej sytuacji, to Twój pierwszy post na temat życia osobistego, ale jeżeli nie czujesz się szczęśliwa w tym związku i nie masz w nim oparcia emocjonalnego ani finansowego, to będziesz musiala inaczej załatwić ta sprawę. Moze akurat przyda mu się kubeł zimnej wody i zmieni nastawienie?
Doczytałam właśnie ile Ci proponuje alimentów, to się chłopina rozczaruje
.
Penny, najważniejsze, ze wiesz w czym tkwi problem. Ten lekarz nauczy Cie jak to robić i może będzie już ok. Widocznie wcale to nie jest takie proste. Głowa do góry
. Trzymam kciuki by wszystko się ułożyło i abyś w końcu odpoczęła.
Ania90, moja Ola do tej pory nosi 1
. Co do wyprawki, ja miałam wszystko skończone ok 30 tygodnia, potem tylko dokupowałam jakieś drobnostki. Ubranek mam zdecydowanie za dożo - uważam, ze ważne by mieć dużo pajaców i body z długim rękawkiem, a resztę z umiarem
. Ja większości nawet Oli nie założyłam. Kaftaniki, sweterki, rajstopki leżą nienaruszone
. Ktoś pisał o smoczku, ja tez miałam postanowienie, ze nie będę dawać, ale po trzech tygodniach zmieniłam zdanie i powiem, ze bardzo ułatwia życie
. Na początku nie dawałam, bo bałam się, ze to zaburzy technikę ssania, ale niepotrzebnie.
Wracając do kasy - mój tez jest czasami sknerowaty
. Najgorzej, ze zaczął się mnie czepiać na co wydaje swoje - ciężko zarobione pieniądze
. Gdybym była na jego utrzymaniu to tez nie byłoby kolorowo, bo jego zdaniem wydaje pieniądze na głupoty, a tak nie jest - bo nie jestem jakoś specjalnie rozrzutna. Kiedyś jak byłam jeszcze młoda
, to wydawałam dużo na ciuchy i buty, teraz nawet na to dużo nie wydaje. Obecnie trwa spor o mate edukacyjna, bo On uważa, ze to wcale dziecku niepotrzebne. Jednak jeszcze się taki nie narodził, co będzie mi dyktował na co mam swoja kasę wydawać
. Dobrze, ze się nie zgodziłam na wspólne konto po ślubie
.
Ona, potem wyślę Ci dane na fb
.