Dziewczyny ile brałyście paczek tych podkładów poporodowych do szpitala?
Kupiłam jedną i do tego te podpaski z belli maxi i się zastanawiam czy wystarczy. Nie wiem jak duże to krwawienie jest.
12 546 2013-08-26 17:15:48
Podobne tematy
12 547 2013-08-26 17:26:39
Kobra czyli wychodzi na to że wreszcie się dotarłyście z Olą i teraz będzie już tylko lepiej
Chyba to musi być fajne uczucie, bo już w pełni możesz cieszyć się Malutką
Penny i jak tam dzisiaj Teo? Chyba też już powoli się docieracie?
A u Ciebie jak tam Domku? Widziałam po fotkach że chyba całkiem nieźle
świetnie wyglądasz! A tak na marginesie Twój mąż jest fotografem? Fajne te fotki
Ewelina jak tam kregosłup dalej dokucza? Coraz częściej myślę że nasza godzina zero coraz bardziej się zbliża ![]()
12 548 2013-08-26 18:12:15
Martyna jesteś taka mloda przecież życie przed Toba!!!! Masz mgr super dziecko ci w tym nie przeszkodzi nikt ci nir każe kilka lat siedziec przy dziecku możesz sie rozwijać. Poimprezowac zdazysz spokojnie zycie sie nie konczy takimi kolezankami ktore maja CIe teraz gdzies bo jesteś w ciazy nie przejmowalabym sie.Dziecko to cud zobaczysz do wszystkiego jest potrzebny czas nie mozna tak szybko sie poddawac
12 549 2013-08-26 18:14:31
Ja wzielam paczke tych podkladek poporodowych ale u mnie byly w szpitalu wiec jak sie skonczyly bralam szpitalne.Mysle ze dwa opakowania ci powinny starczyc bo jedna to było malo przynajmniej w moim przypadku
12 550 2013-08-26 18:30:10
Martyna ja mam np coś takiego że za dziećmi nie przepadam, nie lubię jak "znajomych" dzieci wołają na mnie ciocia choć nią tak na prawdę nie jestem. Moja córkę kocham bardzo mocno i też będąc w ciąży zastanawiałam się czy się nadaję na matkę, czy będę dobra (a charakter mam dość nerwowy). Dziś widzę że dobrze wychowałam i wychowuję swoją córkę i ona mi okazuje mega duże uczucia. Wydaje mi się że włączy Ci się instynkt macierzyński tylko musisz zmienić swoje nastawienie do życia. Tak jak Ci pisały dziewczyny jesteś młoda i tak na prawdę zdążysz jeszcze imprezować, spełnić się w pracy itp. Mi się wydaje że masz chyba za dużo wolnego czasu i zbyt intensywnie o wszystkim myślisz i wybiegasz w przyszłość. Naucz się żyć z dnia na dzień i jak Ci coś nie pasuje w zachowaniu faceta to mu to powiedz wprost a nie duś w sobie. Koleżanki które piją do upadłego to nie koleżanki, rozumiem raz na jakiś czas zaszaleć ale bez przesady. Pomyśl pod tym kątem że nawet jak Ci nie wyjdzie z facetem to nigdy już nie będziesz sama tylko ze swoją Zosią która cię bedzie mocno kochała
12 551 2013-08-26 18:51:45
Sandra a ty cukier mierzylas po godz czy dwóch? I jakie normy kazali tobie przestrzegac? Bo ją już zglupiałam. Co innego mówi lekarz, co innego piszą w necie a tam to już każdy inne normy podaje.
12 552 2013-08-26 18:56:56
Mi kazali w polskim szpitalu co 2godz na czco do 90 a po posiłkach do 120.Niemiecka lekarz kazała co godzine i te same normy przez dwa tyg kazali mi zapisywać w tabelce codziennie mierzony cukier ns czco 2godz po śniadaniu po obiedzie i kolacji .W ciagu 2tyg zdarzylo.mi sie 5razy miec cukier na czco podsyzczony do ok 100 i raz po obiedzie mialam 126 mimo tego nie stwierdzili cukrzycy i kazali wycofac diete ta moja niemiecka lekarz
12 553 2013-08-26 18:57:19 Ostatnio edytowany przez mm83 (2013-08-26 18:59:46)
Selene wydaje mi sie że lekarzowi się cos pomylilo albo źle go zrozumialas...
w ciazy mierzy się na czczo i 1 godzinę po posilku... to dotyczy glumoterów... bo z krwi to wlasnie jest albo godzinę po albo dwie godziny... moze o to lekarzowi chodzilo...??
w kazdym razie normy w ciazy to na czczo do 90, a godzinę po posilku do 120...
zacznij tak badac i zobacz jak ci wychodzi...
tylko jak masz godzinę po posilku to oznacza ze przez tą godzinę nie mozesz nic zjesc.. bo wtedy wynik bedzie wiadomo wyższy...
a juz wiem o co chodzi z tymi dwoma godzinami po posilku... mam taką książeczkę i tam jest napisane ze 2 godziny po posilku mierzy sie przy duzej cukrzycy... tzn mierzy sie na czczo, godzinę po posilku i 2 godziny po posilku... bo wtedy trzeba bardziej wszystkiego pilnowac..
12 554 2013-08-26 18:58:09
Zabolało mnie to bo ja przyez tyle lat tyrałam na tych studiach, a teraz ja mogę dostać tylko łatwe sprawy, żeby ewentualnie szybko jakąś studentkę zatrudnić na moje miejsce bo nie wiadomo ile ja popracuję. Prawda jest taka, że jak ktoś siedzi w gównianych sprawach to już na zawsze w nich siedział będzie, bo nawet kolejny pracodawca nie będzie zainteresowany żeby ja się czegoś innego uczyła tylko żebym robiła to co robiłam skoro to umiem, a wierzcie mi robienie tego jest tak nudne mechaniczne, nieambitne i to mnie boli. Bo moja koleżanka nie jest nic lepsza ale nie jest w ciąży więc ona robi to co ambitniejsze a ja to co by średnio rozgarnięty student 4 roku zrobił. To boli. Nie piszcie mi, że wszystko się odmieni bo raczej średnio się odmieni. Na każdej rozmowie kwalifikacyjnej dostajesz pytania co Pani robiła wcześniej, aha świetnie to dalej będzie Pani to robić.Po co się było uczyć zdawać na 5 te najtrudniejsze przedmioty jak można było wybierać najłatwiejsze?
Nie oceniam ludzi jako lepszych i gorszych ale czasem myślę że dziewczynom które pracują w jakimś sklepie czy fabryce byłoby łatwiej, bo nie szukają pracy ambitnej tylko dochodowej
Staram się cieszyć z tego co mam, że mój ukochany mnie kocha to dla mnie teraz najważniejsze
12 555 2013-08-26 19:04:29
To już sama nie wiem. Lekarz mi powiedział że mam wprowadzić dietę i powtórzyć badanie. Jeśli znów wyjdzie glukoza poza norma to mam mierzyćcukier 2h po posiłku i w necię piszą różnie, raz tak a raz tak. No nic będę dalej dietetować ale na pewno po godz będę przekraczac te 120 co bym nie zjadła. Niby po godz ma nie przekraczac 140 a po dwóch 120, tak na większości stronach wyczytałam eh. Najlepiej to nic nie jeść.
12 556 2013-08-26 19:08:52
To już sama nie wiem. Lekarz mi powiedział że mam wprowadzić dietę i powtórzyć badanie. Jeśli znów wyjdzie glukoza poza norma to mam mierzyćcukier 2h po posiłku i w necię piszą różnie, raz tak a raz tak. No nic będę dalej dietetować ale na pewno po godz będę przekraczac te 120 co bym nie zjadła. Niby po godz ma nie przekraczac 140 a po dwóch 120, tak na większości stronach wyczytałam eh. Najlepiej to nic nie jeść.
Oj nie prawda ![]()
Musisz uważać co jesz oj weźmy przykład marchewki każda z nas do zupy dodaje, o ile surowa jest świetna to już gotowana w tym przypadku nie jest wskazana bo znacznie zmienia index glikemiczny ![]()
Może nie skupiaj się na jakiś durnych stronach które wzajemnie się wykluczają a na stronach jakiś ośrodków zdrowia czy ministerstwa zdrowia, tam to chociaż piszą lekarze w ostateczności idź do księgarni zrób kilka zdjęć telefonem czy poczytaj i już. Lekarz Ci powiedział co masz jeść, czy usłyszałaś tylko nie jeść słodyczy??
12 557 2013-08-26 19:12:23
Martyna ty masz dopiero 24 lata, weź się ogarnij... wiekszosc osob w twoim wieku to jeszcze w tym zawodzie wogole nie pracowalo i moze czasem jakies praktyki w kancelarii w wakacje robilo... przyklad moj brat... on zaczął pracę jako prawnik w wieku 26 lat... jeszcze rok po studiach sobie bimbał... nie mial żadnego doświadczenia, jest po prostu kumaty oczytany i studiach wykorzystal na zdobywanie wiedzy i wierz mi znalazl pracę bez żadnych koneksji... no i pracuje juz 1,5 roku a zarabia juz wiecej niz ja... (a ja mam staż już jakies 4 lata)...
ale niestety tak juz jest i ja z tego powodu nie biadolę... i nie narzekam... musisz sie spiąć w sobie, bo jak bedziesz tak narzekala to z tej pracy co masz to też Cię wywalą bo nikt nie lubi pracować z marudami...
mam nadzieje ze twoje podejscie do dziecka się zmieni... bo pamietaj dziecko to wyczuje i jak sie kiedys dowie że pokrzyżowalo ci plany zawodowe to bedzie mu napewno przykro...
zresztą o jakim pokrzyżowaniu planow my mowimy... nasza branza jest taka że w kazdym wieku możesz zrobic studia i aplikacje... ja teraz jestem na roku z ludzmi ktorzy mają ok 40 lat i robią sobie papierek..:)
a ogolnie ja tez zaraz po studiach sie na aplikacje nie dostalam i nie biadolilam... dostalam sie 2 lata pozniej, a rozpoczęlam ją jeszcze później i wierz mi wogole to nie zaważylo na mojej karierze... wrecz uwazam ze ty bedziesz miala lepiej bo urodzisz dziecko wychowasz i to bedzie plus dla pracodawcy i szybciej ci moze dac umowe o pracę niz osobie ktora nie ma dzieci a ma super doswiadczenie, bo przy takiej osobie bedzie sie obawial ze mu zaraz zaciąży i tylko bedzie ponosil koszta...
12 558 2013-08-26 19:12:29
Selen nie martw się tak tą glukozą. Pisałam już kiedys że ja miałam też ponad 140 i przy kolejnym badaniu wyszła już dobra. Jedyne co lekarz mi zalecił to lekką dietę. Czyli nie pić napojów słodkich, unikac słodyczy i niektórych owoców. Szkoda się stresować przy kolejnym badaniu może już być całkiem dobrze ![]()
12 559 2013-08-26 19:16:29
Ania, mam nadzieję bo słodyczy nie jem, owoców i soków też nie. Tylko tak na próbę spróbowałam kawałka ciasta bo byłam ciekawa jaki cukier wyjdzie. Chleb zamieniłam na inny ale i tak coś czuje że glukoza wyjdzie znów powyżej 140 mimo diety :-(
12 560 2013-08-26 19:20:18
Aniu ja na 4 doby miałam 2 i pół opakowania tych podpasek popordowych. położna pierwszy dzień dawała mi po dwie naraz.. wzdłuż a kolejne dni dawałam po jednej z tym że często wymieniałam bo nie chciałam.. by brzydko pachniało no i jak była nasiąknięta kleiła się do rany a ja nie chciałam potem odrywać z bólem.. swoją drogą później położna powiedziała że podpaskę można troszkę posmarować wazelina by się nie kleiła do rany, taka rada dla przyszłych rodzących.. ![]()
12 561 2013-08-26 19:22:41 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-08-26 19:22:58)
Martyna wiesz uważam podobnie jak Mm że mimo iż będziesz miała dziecko możesz się spełnić zawodowo, gdy się wykarzesz że dziecko w niczym ci nie rzeszkadza napewno da ci umowę
pracodawca woli już kobiety która ma "odchowane" dzieci np. przedszkole a nie bezdzietne która zaraz zaciąży .. pomyśl nad tym.. a ty masz dopiero 24 lata całeee życie przed tobą...
12 562 2013-08-26 19:25:01
mm83 dzięki za wsparcie, tylko cały czas mam przykład mojej koleżanki z pracy, spokojnie zrobi aplikację ślub, znajdzie pewnie jakąś bardzo dobrze płatną pracę a ja co całe życie będę klepać pozwy w nakazowym? Ileż można powoli mi się już płakać chce
Postaram się być bardziej optymistycznie nastawiona, ale kurcze jest mi ciężko myslałam że dziecko jak będę miała 27 28 lat a nie tak wcześnie.
12 563 2013-08-26 19:42:40
Martyna - jak bedziesz miala 27 lub 28 lat to tez ciezko by ci bylo sie zdecydowac... a co gorzej nic sie nie da zaplanowac... ja mialam plan ze urodzę dziecko wlasnie 2 lata po studiach, i co dupa blada... mialam problemy i 2 lata mi zajelo zanim sie udalo...
wiec wcale nie jest powiedziane ze twoja kolezanka jak zrobi studia aplikacje i jak juz bedzie miala tą cudowną pracę to czy wtedy jej się uda zajsc w ciażę... ja w swoim srodowisku znam wiele par co wlasnie najpierw kariera, a potem rodzina i co skonczyli 30 lat i maja problemy podchodzą do kolejnego in vitro, a jakby wczesniej starali sie o dziecko to byly duze szanse... a tak stres i ta cala kariera do niczego im teraz nie potrzebna bo leczą si u psychologow i nie mogą miec dzieci... teraz oddali by wszystko za to aby miec dziecko nawet wtedy... no ale co za późno...
takze Martyna dziekuj Bogu że tak to zaplanowal pisalam juz raz i napiszę po raz kolejny karierę możesz robic i w wieku 40 lat, masz cale zycie aby pracowac jeszcze bedziesz miala dość... a niestety na rodzenie dzieci jest pewien czas i koniec... nie przeskoczymy natury...
12 564 2013-08-26 19:45:20
Zadko kiedy da sie wszystko tak zaplanować jak chcielybysmy...widocznie tak mialo byc Martyna nic sie nie dzieje bez przyczyny. ..moze skorzystaj z jakis wizyt psychoterapeuty zeby poprostu pogadać moze ci pomoże niektórzy to chwala ja nie korzystalam nigdy wiec nie wiem ale nie zaszkodzi spróbować
12 565 2013-08-26 19:48:29 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-08-26 19:51:06)
Pewnie zbyt idealizowałam życie, ja uważałam kariera do 30 po 30 rodzina po 40 święty spokój, a tu lipa. mm83 swoją drogą dziwne aplikację ok 40 można ją rozpocząć najpóźniej 8 lat po studiach, więc pewnie skończyli gdzieś zaocznie na jakiejś Wyższej Szkole Prawa żeby w takim wieku mogli jeszcze zaczynać
Postaram się podnieść chociaż nie jest mi łatwo bo jeszcze chciałam zwiedzać świat w różnych aspektach
Edit: Do psychoterapeuty się nie wybieram z czysto ekonomicznych przyczyn, dziecko kosztuje
Nie wiem czy tacy są chętni na matki, jak wiadomo przysługuje prawo do opieki, a dzieci często chorują
12 566 2013-08-26 20:00:43 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-08-26 20:01:30)
Martyno, nie każde dziecko CZĘSTO choruje, i w każdej pracy czy fizycznej jako kopacz rowu czy jako prawnik nie lubią jak ludzie idą na l4, zwolnienia, czy opieke ... wiadomo płacą za siedzenie w domu.. ale tak to już jest.. bo lepiej płacić za opiekę niż 9 miesiecy siedzenia w domu ciężarnej a potem rok macierzyńskiego np. Co do zwiedzania, gdzieś jest napisane że z dzieckiem to nie można? Ja np. się wybieram w przyszłym roku na małą podróż całą rodziną i co w tym złego.. uważam nawet że to łączy bardzo rodzinę, są przeżycia i wspólnie spędzone chwile.. no ale co kto lubi...
Martyno jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.. niestety ale tak w życiu jest.. no trudno.. a na pracę masz czas, i nawet będziesz miała jej dość bo jak wiadomo musisz do emerytury długooooo sobie popracować
dzisiejsze realnia niestety.. a tak w ogóle to jak myślisz że po 30 czas na rodzinę to gdybyś powiedzmy w wieku 35 lat dopiero zaszła myślisz że jako 40 latka miałabyś spokój? Czy twój wtedy 5 latek dałby ci spokój otóż nie kochana
bo problemy dopiero nastałby z wiekiem nastolatka ![]()
Swoją drogą moja mama sama przyznała że gdyby jej się tarfiło teraz dziecko to chyba by sobie palnęła w łeb.. po prostu nie dałaby rady codziennie w nocy do niego wstawać i cały dzień być na jego zawołanie... już nie teraz. Sama dużo wcześniej zaszła w ciążę, i poszłą spowrotem do pracy, potem druga ciążą i znowu do pracy i jakoś się spełniłą i jako matka i zawodowo a była zupełnie sama, bez mężczyzny, bez nikogo także wierzę że i tobie się uda ![]()
12 567 2013-08-26 20:03:18
Martyna, normalnie doradziłabym, ale w tym przypadku mi się nie chce. Po pierwsze, Ty wypuszczasz drugim uchem wszelkie rady. Po drugie, pokazałaś tu już na forum, ze jesteś osoba fałszywą, która lubi zwracać na siebie uwagę. Szkoda mi tego dziecka, które pewnie będzie obwiniane za wszelkie niepowodzenia mamusi. Szczerze, to nawet wątpię w Twoja karierę prawniczki. Prawnik, to osoba która nie tylko zna przepisy prawne - musi być także mądra, myśląca logicznie. Ty myślisz niemądrze i nielogicznie i nie chodzi mi o Twoje ostatnie posty, lecz o całokształt wszystkich wypowiedzi. Nie jest moim celem obrażanie Cie, ale dam Ci jedna rade, bez cienia sarkazmu: Idź do psychologa. Masz pewien problem, o którym nam nie pisałaś bo sama o nim nie wiesz. Jesteś osoba, która musi być w centrum uwagi, której trzeba współczuć, pocieszać, analizować (często wyimaginowane) problemy. Prawda jest taka, ze jeżeli dana osoba ma pretensje do całego świata, to problem tkwi w tej osobie a ona nawet być może nie zdaje sobie z tego sprawy. Dlatego odsuń choć na chwile myśl o SOBIE, zrób coś dla dziecka - a pierwszym krokiem może będzie wizyta u psychologa. Jedynym Twoim problemem jesteś Ty sama. Dopóki nie zmienisz trochę nastawienia Twoje dziecko będzie nieszczęśliwe. Jeżeli po narodzinach Twojej córki nadal będziesz czuła to wszystko co nam piszesz, rozważyłabym rade Fragoli....Moze jestem okrutna, ale nie współczuje Tobie - mi dziecka szkoda....Wiem, ze niepotrzebnie się wysilam bo Ty masz gdzieś wszelkie rady, ale gdzieś w głębi serca mam jeszcze nadzieje, ze coś do Ciebie dotrze....
12 568 2013-08-26 20:05:04
Też staram się wierzyć w to że mi się uda, ale jednak znam reali na Seszele
z dzieckiem nie pojadę
W pracy hmm troszkę poznałam stanowisko pracodawców i nie są zbyt chętni na matki no chyba że takie z 20letnimi dziećmi
Wiem, że nie pytają ma Pani dzieci, ale podobno to widać po kobiecie
12 569 2013-08-26 20:07:57
Polsza, dziekuje, ze pytasz. u nas noc znow byla masakryczna, nie wiem czemu, ale w dzien juz ok.
Martynka a gdzie jest napisane, ze kobiety w ciazy to juz nigdzie nie moga wyjsc? nie mowie oczywiscie o imprezach z glosna muzyka, ale spacer lub kino. moze Twoj facet ma dosc ciaglego marudzenia i dlatego wychodzi bez Ciebie...
12 570 2013-08-26 20:12:09 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-08-26 20:33:22)
Kobra, uważam dokładnie jak ty.. ale nie chciałam tego pisać..
A co u Oli? Dalej tylko piersią karmisz? w sumie to zazdroszcze ci kochana
.
edit: Martyna ja w 5 miesiącu byłam na swojej ostatniej imprezie, na dyskotece.. był akurat koncert Hands'upowy a że brzuszka nie było widać w niczym to nie przeszkadzało.. w ciąży chodziłąm na spacery, do kina, na zakupy.. nawet zaawansowanej leginnsy, jakieś fajne butki, luzna bluzka, kurteczka ładne dodatkie, trochę make upu i zaraz humorek lepszy
byłam też u kosmetyczki i fryzjera, spotykałam się z koleżankami na piwku (one piwko, ja soczek, cola) plotkowałyśmy i nie koniecznie o dzieciach itp. w ciąży można naprawdę miło spędzić czas.. bywałam też na basenie czy jacuzzii
ty dodatkowo możesz wybrać się do zoo, ja w zimie nie bardzo mogłam
jest tyle opcji.. tylko że trzeba chcieć.. ale tak jak napisała Kobra ty niby to bierzesz do siebie co piszemy ale tylko na 5 minut i zaraz co innego jest
sama sobie nie pomagasz i innym nie pozwalasz więc myślę że krzywdzisz siebie sama i w tym będzie cierpiało dzieciątko.. przemyśl wszystkie opcje.. wiesz, a ta wizyta u psychologa to nic wstydliwego dużo osób korzysta i chwali, zawsze możesz zrezygnować no i nie każdy woła sobie od razu 1 000 zł za sesje :], po za tym mówiłaś że twój chłopak mega dużo zarabia.. więc w czym problem.. teraz jesteście rodziną więc chyba będzie chciał pomóc dla dobra dziecka? czy się mylę?
Co do wyjazdu na seszele.. hmmm nie tylko tam jest co zwiedzać :] a na seszele możesz pojechać jak dziecko będzie większe i w tym czasie pojedzie do dziadków na wakacje czy na jakiś obóz, czy coś .
12 571 2013-08-26 20:28:26
Zapomnialam,
Joasia - a ja w Ciebie wierze i w to, ze odnajdziesz się świetnie w nowej roli. Jesteś wprawdzie niecierpliwa, często chcesz coś TERAZ, JUŻ, tak samo jest w tym przypadku. Milosc do dziecka nie zawsze przychodzi od razu, jak na pstrykniecie palca. Tym bardziej, ze jeszcze buzują w Tobie hormony, jesteś pewnie przerażona i zmęczona cala sytuacja. To normalne, przecież dziecko przewraca nasze życie do góry nogami, z dnia na dzień....Nie każdy od razu sobie z tym radzi. Uwierz mi, ze ja tez miałam rożne myśli....W pewnym momencie uważałam, ze ja kompletnie się na matkę nie nadaje....Ale to rola, której trzeba się nauczyć, do której trzeba się przyzwyczaić. Bedzie dobrze, zobaczysz
.
Fragola, tak, póki co karmie piersią, a jak będzie czas pokaże
. A Ola właśnie się wybudza i wola swoje charakterystyczne "eja, eja!!" ![]()
12 572 2013-08-26 20:30:04
Kjersti to co napisalas to normalnie jakby to co teraz przechodze. Tez sie zastanaawialam i tak patszylam na nia ze to ona mnie kopala w brzuszku a teraz tu jest ale czy to na pewno ona. Mnie doluje to ze jestem w szpitalu tak dlugo, ze jestem z tym sama ze nawet nikt nie pomoze przewinac no nic, w domu to latwiej. Myslalam ze kolo srody wyjde ale brak szans:( rana niby lepiej, cos tam wycieka ale niby to dobrze, aby nie krew. Lekarz powiedzial ze za 2-3 dni pobiora dopiero crp ze musi antybiotyk dobrze zadzialac i rana sie zagoic. Ja nie mam juz naprawde sil, tak maze wyjsc mi sie wydaje ze to nigdy nie nastapi ze juz zawsze tu bede. Staram sie wziasc w garsc ale no nie umiem, co dzien wpadam w glebsza odchlan ropaczy. Tak bym chciala byc w domku. Maz tez slabo bo do konca wrzesnia ma umowe i chce wybrac ojcowski i 2 tygodnie opieki nademna a tego noe zrobi dopuki ja w szpitalu.
martyna ro jest zycie. Nasi znajomi po za 2 osobami tez nie maja dzieci i co mam sie pochlastac bo nie pojedziy z nimi juz pod namiot czy cos. Dziecko to nie koniec zycia. Co do pracy ja mam 25 tez skonczylam studia, mam male doswiadczenie, tez mialam plany. Wes sie w koncu troszke w garsc, chociasz troche. Chcesz wyjsc wyjdz do ludzi biez chlopa i idzcie do kina albo na koncert.
Penny chetnie bym poszla po gazete ale mnie uziemili:( ja chce do domu!
12 573 2013-08-26 20:40:42
Martyna dziewczyny maja racje przesadzasz i wymyslasz na poczatku piszesz ze dziecko bedzie Ci przeszkadzac w pracy pozniej ze w rozrywkach teraz ze w podróżach wiec generalnie we wszystkim.Problem tkwi w tobie twoim podejsciu nie w dziecku
12 574 2013-08-26 20:49:04
Hej Dziewczyny.
Nie wiem czy mnie pamiętacie, na początku tego wątku trochę sie udzielałam, potem zamilkłam, ale czytam Was regularnie.
Gratuluje wszystkim Mamusiom
życzę wytrwałości i dużo cierpliwości.
Mm, mam pytanie, pisałaś kiedyś o płynie linomag. Chodzi dokładnie o płyn, bo jest jeszcze oliwka i żel. Chciałam wypróbować, bo Córka ma ostatnio troche suchą skórę.
odezwałam się głownie ze względu na pytanie do Mm, ale ejśli pozwolicie to chetnie sie wtrące raz na jakiś czas.
PS.
Martynka, strasznie przykro czyta się Twoje posty. Tyle złych emocji w Tobie. Dziewczyny mają rację, jesteś młodziutka. Bedziesz jeszcze miała czas na karierę. Prawnikiem nie ejstem, ale nie wierze, w to co piszesz, że w tym zawodzie kobieta z dzieckiem nie ma szans...
Gdybym ja myslała tak jak Ty, to pozostałoby mi połozyc się i plakać. Mam dwójkę dzieci.. i jestem starsza od Ciebie o 6 lat!! Ty w moim wieku będziesz, już miała odchowane dziecko, i bedziesz mogła realizować się zawodowo.
Ja jeszcze 4 lata temu nigdy bym nie pomyślała, że nie będę pracowała tyle czasu, a tymczasem mija już 2,5 roku. Wiem, że pewnie nie bede miała gdzie wracać. Prawdopodobnie straciłam prace, ale zyskałam dwójke wspaniałych dzieci.
12 575 2013-08-26 20:57:27 Ostatnio edytowany przez pennylane (2013-08-26 21:03:23)
Joasia - nie martw sie zupełnie, takie stany są całkowicie normalne. Poczytaj sobie w internecie o tzw. syndromie baby blues. Dotyka on 80% kobiet po porodzie! I bardzo często nawet z tak "błachych" powodów jak to, że są rozczarowane... wyglądem dziecka!
I powiem Ci, że ja, jak Teo mi czasem tak wyje, to w płaczu mówię naprawdę różne rzeczy i wiem, że to też jest spowodowane hormonami i zmęczeniem. Zdarzyło mi się, co nie jest powodem do dumy, powiedzieć nawet, że go nie kocham, że go nie chce i żeby ktoś go zabrał.
A co do tego jak z Teo dzisiaj... hm... koło 11 musiałam zadzwonić do mamy, z płaczem zresztą, żeby przyjechała i mi pomogła bo miałam ochotę go wyrzucić przez okno. Wyje i wyje i marudzi i nie śpi i znowu wyje i tak w kółko. Powoli odliczam już dni do końca tych piekielnych 3 miesięcy - ale co, ja nie dam rady? Pewno, że dam. Choć dzisiaj mówiłam, że wolałabym jeszcze ze trzy porody przeżyć kosztem tego koszmaru, który się dzieje teraz
Dzisiaj próbuję nowej taktyki - karmię go tyle, ile karze producent Nutramigenu na opakowaniu. Wyczytałam w necie, że to mleko jest dużo mniej kaloryczne i może kurde belka on po prostu głodny chodzi? Bo jak mu zrobiłam tę dawkę przepisaną czyli 150ml + 5 miarek mleka to wciągnął az mu się uszy trzęsły o 15.30 i chyba pierwszy raz spał tak długo bo aż do 19.15... Co prawda ze dwa razy troszkę marudził ale wystarczyło go podnieść żeby mu się odbiło i spał dalej... I teraz o 19.30 znowu zeżarł taką dawkę i śpi jak zabity. Kto wie, może ja po prostu głodziłam dziecko
No i dzisiaj na noc nie dałam mu Viburcolu - ostatnie dwie noce spał bardzo ładnie bo budził się tylko na jedzenie - zobaczymy czy to była zasługa tych czopków czy nie.
Heh, no powiem wam, że nie ma lekko
A dla tych co nie mogą iść do kiosku - Joasia
- wklejam zdjęcie... Coby się trochę pochwalić jak wyglądamy jako rodzinka

i jeszcze mąż z małym krzykaczem:
12 576 2013-08-26 21:06:45
Penny, super wyszliscie na zdjeciach :-) moze rzeczywiscie Teo byl glodny i dlatego plakal caly czas...
12 577 2013-08-26 21:07:47
Piękne zdjecia;)
12 578 2013-08-26 21:08:53 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-08-26 21:12:10)
Penny - no ślicznie wyszłaś
tak naturalnie, mam wrażenie
.
Joasia, ja też uważam że ty i Martyna to bez porównania.. myślę że po prostu przytłacza Cię to że tak długo cię trzymają w szpitalu, a w domu miałabyś wsparcie męża, własne łóżko i to co innego, ja tobię kibicuje i pamiętaj możesz zawsze na nas liczyć kochana, te wątpliwości miną
jak tylko troszkę wypoczniesz od razu zmienisz myślenie ![]()
Penny- ty wyrodna matko ! głodziłaś dziecko . haha żarcik
może widocznie potrzebuje więcej
hehe
12 579 2013-08-26 21:34:30
Kjersti to co napisalas to normalnie jakby to co teraz przechodze. Tez sie zastanaawialam i tak patszylam na nia ze to ona mnie kopala w brzuszku a teraz tu jest ale czy to na pewno ona. Mnie doluje to ze jestem w szpitalu tak dlugo, ze jestem z tym sama ze nawet nikt nie pomoze przewinac no nic, w domu to latwiej. Myslalam ze kolo srody wyjde ale brak szans:( rana niby lepiej, cos tam wycieka ale niby to dobrze, aby nie krew. Lekarz powiedzial ze za 2-3 dni pobiora dopiero crp ze musi antybiotyk dobrze zadzialac i rana sie zagoic. Ja nie mam juz naprawde sil, tak maze wyjsc mi sie wydaje ze to nigdy nie nastapi ze juz zawsze tu bede. Staram sie wziasc w garsc ale no nie umiem, co dzien wpadam w glebsza odchlan ropaczy. Tak bym chciala byc w domku. Maz tez slabo bo do konca wrzesnia ma umowe i chce wybrac ojcowski i 2 tygodnie opieki nademna a tego noe zrobi dopuki ja w szpitalu.
martyna ro jest zycie. Nasi znajomi po za 2 osobami tez nie maja dzieci i co mam sie pochlastac bo nie pojedziy z nimi juz pod namiot czy cos. Dziecko to nie koniec zycia. Co do pracy ja mam 25 tez skonczylam studia, mam male doswiadczenie, tez mialam plany. Wes sie w koncu troszke w garsc, chociasz troche. Chcesz wyjsc wyjdz do ludzi biez chlopa i idzcie do kina albo na koncert.
Penny chetnie bym poszla po gazete ale mnie uziemili:( ja chce do domu!
Joasiu, to wszystko minie, organizm się otrząśnie po szoku, wrócisz do domu, wdrożysz się w codzienność z dzieckiem i wreszcie poczujesz w pełni mamą. Wówczas też i emocje się unormują. Ciężko będzie jeszcze nie raz, zresztą nie muszę mówić, to dziewczyny tutaj opisują na co dzień. Ale dziecko wynagradza wszystko, każdy dzień, miesiąc, rok to coś nowego i pięknego ![]()
12 580 2013-08-26 21:39:57
pennylane ja gazetkę mam ![]()
Jutro także odniosę się do postów bo jak na złość popsuł nam się dziś laptop...
A na telefonie ciężko ![]()
12 581 2013-08-26 21:58:02
he he he i znów prawie całe dzisiejsze zapiski poświęcone Martynie czytam i czytam i doszłam do wniosku że już nie skomentuję ani jednego jej wpisu bo to bez sensu. W kółko to samo albo jak nie urok to sraczka :-)
Joasia oby Ci się ta rana dobrze zagoiła, wiem że czujesz się w szpitalu samotna ale musisz być silna bo to dla Twojego dobra. Jeszcze się będziesz cieszyła z Amandy.
A d 25 czemu się nie odzywa wie może ktoś coś na ten temat?
Ewelina czemu się nie odzywasz??
Ania 90 ja biorę jedno opakowanie podkładów jak braknie to zawsze mi ktoś dowiezie.
12 582 2013-08-26 22:02:16 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-08-26 22:16:56)
Asiu, ja tez miałam jedną paczkę i przy porodzie od razu położna powiedziała mojej mamie żeby dokupiła, i kupiła jeszcze dwie paczki, w szpitalu zużyłam dwie i pół paczki a w domu jeszcze połówkę.
Co do Doroty pisałam do niej na fb bo była dostępna ale nie odpisała nic.
12 583 2013-08-26 22:20:49
Penny fajne fotki,jutro chyba kupie tą galę ![]()
Martyna weź że się za siebie wkońcu bo póki co użalasz się nad sobą cały czas
Selene norma to 120 po godzinie po jedzeniu,mi cukrzyce ciazowa prowadzil diabetolog nie ginekolog wiec wie jakie są normy,owszem po wypiciu glukozy to 2 godziny ale potem juz120 po godzinie nie mozesz przekroczyc gdybym to przekroczyła to musiałabym brac insulinę
jak zrobisz glukoze i wynik znowu bedzie nieciekawy to radze poszukac dobrego diabetologa
sorki za błedy i literowke ale pisanie z tekefonu jest męczące
12 584 2013-08-26 23:38:55
Kochane.. Dorotka napisała że ma się coraz lepiej, z Dawidkiem wszytsko ok, je i śpi, śpi i je czyli grzeczniutki aniołek
i prawdopodobnie wróca do domku do weekendu. ![]()
12 585 2013-08-27 00:17:14
staram się coś tu napisać ale od kilku dni nie mogę.chyba laptop mi siada.:(
joasiu bądź silna
penny super zdjęcia
co do mnie,kręgosłup nadal boli:(
całą resztę pozdrawiam i ściskam
12 586 2013-08-27 03:17:05
Ewelina dobrze że się odezwałaś bo myślałam że coś się stało.
Może d25 po prostu nie ma czasu zajrzeć do nas
12 587 2013-08-27 07:57:36
Fragola, asiu i w ogole wszystkim dziekuje z calego serduszka;) ja wiem ze strasznie tu marudze ale mi tak ciezko. Jak maz przychodzi to zawsze sie rozplacze, ja i tak jestem pod wrazeniem ze jeszcze sie trzymam robie to dla niej. U nas noc slaba, w pokoju mam dziewczyne z dzieckiem i jak tylko jej synek placze amanda sie budzi i tym sposobem spalam znowu z poltora godziny:( jestem wykonczona ja juz od tygodnia nie sypiam, najpierw nerwy teraz mala:( cisnienie mam 145 na 90 caly czas co ja poradze ze sie denerwuje. Byl obchod lekarz zadowolony mowi ze co raz lepiej to wyglada, obrzel co raz mniejszy, ja czuje ze lepiej bo jal wstaje z lozka nie skamlam juz z bolu tylko jestem wstanie to przetrwac. Powiedzial ze do konca tygodnia wyjde zawsze to jakies pocieszenie.dzisiaj jest 8 dzien mojego pobytu modle sie zeby w czwartek wyjsc moje takie marzenie;)
Martyna ja troche nie rozumiem czego sie boisz ze stracisz prace,ze nie masz znajomych, ale dziecko chcesz a z drogiej strony nie chcesz. Nikt nie wie co bedzie w przyszlosci jak to wszystko sie pouklada ale ja zyje np nadzieja ze stad wyjde, ze maz bedzie czesto z niemiec przyjezdzal. Zawsze trzeba wierzyc ze cos sie zmieni na lepsze bo ja bez tego to bym lezala i plakala tylko a mala by lezala na noworodkach sama jak palec myslac ze ja opuscilam.
Penny fajne zdjecie takie inne niz te co sie oglada w gazetach;) ty masz tez przeboje z teo, najgorszy jest ryk dziecka, moja jak wodze ze sie wybudza wpadam w otchlan z ktorej powoli wychodze.
Selena niepotszebnie tak sie martwisz ta glukoza mysle ze przy nastepnym badaniu napewno bedzie lepszy wynik.
Ktos pytal o podklady, ja glupia posluchalam babki ze szkoly rodzenia i kupilam 5 paczek, a zuzylam 2 i to tylko dlatego ze bardzo czesto je zmienialam. Tak to by mi paczka wystarczyla. Tak wiec mam 3 paczki do oddania;) ale podobno po cc jest mniejsze krwawiwnie moze dlatego.
12 588 2013-08-27 08:18:38
Asiu, kochana myślę że przy sn potrzeba więcej choćby z swojego przykładu.. bo i rana krwawi i z środka leci.. i jeszcze jak się często zmienia, i to idzie ![]()
12 589 2013-08-27 08:47:55
Hej moj maly od 48godzin ma zaparcia nie wiem dlaczego czy macie jakies domowe sposoby na pozbycie sie ich? Podalam herbatkę ziolowa dla dzieci na brzuszek i nic.W aptece nie chca mi nic sprzedac bo twierdza ze jest za maly.Ma twardy brzuszek
12 590 2013-08-27 09:12:14
Asiu ja przez 2 tygodnie od porodu dziennie płakałam. A to ze zmęczenia, a to ze złości, ze nie wiem, co jest Jasiowi a to ze wzruszenia, ze mam takie cudowne dziecko. Więc nie jesteś sama kochana. Powolutku wszystko się unormuje :*
Penny boskie zdjęcia i fajną jesteście rodzinką
No i widzisz, jak Teo dostał porządną dawkę mleka to od razu był spokój. Ale nie martw się, ja sama dziennie odkrywam coś nowego w opiece nad Jasiem. Ostatnio odkryliśmy, ze lubi leżeć okryty kocykiem jak w kokonie. Od razu się uspokaja. Albo odkryliśmy, ze podczas kąpieli darł się, bo miał zimną gąbkę, na której leżał. I teraz jest lepiej
Tak więc opieka nad dzieckiem to nieustanna nauka ![]()
U nas nocka dzisiaj super. Jaś Obudził się na jedzonko o 2 i o 6. Po jedzeniu ładnie zasnął w łóżeczku.
A ja się wyspałam ![]()
Martyna ja już za dużo nie będę pisać na Twój temat. Mam tylko nadzieję, ze to, co piszesz to wina szalejących hormonów.
12 591 2013-08-27 09:40:17
Sandra jesli karmisz piersia to synek moze nawet tydzien kupy nie robic i to norma. no chyba, ze sie prezy i steka to wypij herbaty koperkowej.
12 592 2013-08-27 09:43:35
Sandra ja corce robilam w ten sposb ze kroilam kawalek jej mydelka i z jednej strony tak zaokraglalam moczylam w wodzie i wkladalam na chwilke do pupy no taka lewatywa domowa nietkorzy wkladaja termometr wczesniej nasmarowany chyba kremem albo wazelina
12 593 2013-08-27 11:03:48
Sandra , możesz pomasować brzuszek, położyć go na brzuszku lub na pleckach i podkurczać mu nóżki. Możesz także spróbować z termometrem.
12 594 2013-08-27 11:40:55
Hej ![]()
Penny, super zdjęcia
i Teo jaki przystojny ![]()
Asia, dobrze, że już rana się tak nie babra i Ty się czujesz lepiej. Może przed weekendem jeszcze Was puszczą do domu. Wierzę w to, że jest Ci ciężko w szpitalu, wiadomo w domu najlepiej się człowiek czuje. Przynajmniej jak będziesz już wychodziła, to będziesz spokojniejsza, że wszystko jest OK, bo jestes pod stałą kontrolą lekarzy.
Lena, no widzisz każdy mówi i pisze co innego i ja już zgłupiałam. Poszłam za większością. Dzis jakąś załamke złapałam i przeryczałam cały ranek przez tą glukozę
mam nadzieje, że teraz po wypiciu tej glukozy cukier wyjdzie w normie, bo z 3tyg już będę dietetować.
Cyniczna, jak tam po chrzcinach?
12 595 2013-08-27 11:45:59
Selene nie przejmuj sie tak ta glukoza ja tez przezywalam i panikowalam az doszlo ze chodziłam glodna bo balam sie cokolwiek jeść. ..bo w tych szpitalach nastraszyli mnie i juz czarne scenariusze pisali a okazalo sie ze wszystko ok
12 596 2013-08-27 12:05:38
sandra, ja też cały czas prawie chodzę głodna i boje się cokolwiek jeść. Gdyby to chodziło o mnie to miałabym to gdzies, ale boję sie o małego
niby na każdym usg wszystko jest ok i też duzo tej normy nie przekroczyłam z ta glukozą ale sama świadomośc tego, że coś moze byc nie tak już mnie przytłacza i dobija ![]()
12 597 2013-08-27 12:20:37
Selene nie możesz być glodna bo wtedy glodzisz też dziecko...
Mierzylas jeszcze raz cukier glukometrem? Na czczo i godzinę po jedzeniu?
Kiedy idziesz jeszcze raz na glukozę?
I nie martw się tą cukrzyca możesz mieć lekką nietolerancje glukozy przejdziesz na dietę i będzie ok.. I pray cukrzycy wcale nie chodzi o slodycze I slodkie rzeczy mozna tego nie jesc a I tak mieć cukrzyce to uwarunkowania genetyczne a w ciąży wina hormonów...
12 598 2013-08-27 12:25:29
mm83, na czczo dziś nie mierzyłam bo już mi pasków brakuje, dostałam tylko 10 wiec poczekam na ta glukozę i co gin powie. Wtedy jakoś cos dokupie paski i nakłuwacze. Dziś mierzyłam godzinę po sniadaniu i miałam 123 czyli przekroczylo a zjadłam dwie małe kromki chleba pełnoziarnistego z serkiem, sałatą i pomidorem, do tego pół szklanki herbaty owocowej. Czytałam, ze nie mozna jesc na sniadanie nabiału, bo to podnosi cukier, moze dlatego mi wyskoczyło więcej.
12 599 2013-08-27 13:43:11 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-08-27 13:44:11)
Cześć.
Joasiu - nie mnie Ciebie osądzać. Najtrafniejsze świadectwo o Tobie jako matce wystawi Twoja córka.
Każda z nas przechodziła te ciężkie chwile. Ja też leżałam długo na oddziale po porodzie.
Aha, mnie też nikt nie pomagał w przewijaniu. Nie chce mi się odnosić do reszty.
Martynko - ja Ci kiedyś napisałam w Twoim wątku, że nie powinnaś była zajść w ciążę, bo najzwyczajniej matką być nie chcesz. Nie interesują Cię tematy dla młodych matek, nie cieszy Cię składanie wyprawki. Myślę, że po porodzie będzie jeszcze gorzej, nie lepiej.
Macierzyństwo po prostu nie jest dla Ciebie. Szkoda tylko, że nie chcesz dać szansy dziecku na normalną rodzinę.
Miałam na początku nadzieję, że może Cię oświeci po porodzie, ale teraz już jestem prawie pewna, że żadnego przełomu nie będzie. Żal tego maleństwa...
U mnie już po chrzcinach. Adaś był bardzo grzeczny zarówno w kościele jak i w restauracji. W ogóle nie płakał.
Ja natomiast całą imprezę i najazd krewnych przypłaciłam załamaniem nerwowym. Nie będę o tym pisała, bo to raczej przykry i nudny temat, wolę raczej poczytać o szczęśliwych mamusiach.
Całuję Was wszystkie bez wyjątku.
A.
12 600 2013-08-27 13:46:21
Cyniczna.. mogę się tylko domyślić.. sama nie jestem fanką wielkich spotkań rodzinnych ...
12 601 2013-08-27 13:57:34 Ostatnio edytowany przez mm83 (2013-08-27 14:00:12)
Selene to rzeczywiscie sniadanie zjadlas takie jak dla cukrzykow... bo odrobina serka na kanapkę to nie zaszkodzi... jedno jest pewne po takim śniadaniu nie powinnaś mieć cukru... bo to śniadanie typowe dla cukrzykow... ja jak takie sniadanie zjadalam to mialam ok 105-110 cukru, jak sobie pofolgowalam i najadlam sie nabialu wlasnie na pierwsze sniadanie to mialam przekroczone 120... dlatego po prostu musisz wiedziec co mozesz jesc a co nie..bo po prostu niektore produkty mogą ci podnosic cukier... ja np nie moglam jesc na noc owocow żadnych bo wyższy cukier gwarantowany mialam...
koniecznie kup sobie paski bo nawet jak teraz glukoza by ci wyszla ok lub na granicy to i tak pewnie bedziesz musiala od czasu do czasu sprawdzac sobie ten cukier... ja tak mialam profilaktycznie musialam go badac...
a Martyna zapomnialam odpisać... nie każdy robi studia zaraz po maturze... co ty sie z choinki urwalas...??? juz ci pisalam ze dla niektorych wazniejsza jest rodzina a potem studia...
moj ojciec ma kolege ktory poszedl robic prawo na uw jak mial 57 lat... ot tak mu sie zachcialo...nigdzie nie masz powiedziane do jakiego momentu musisz zrobic studia... stąd na aplikacji są ludzie naprawdę w różnym wieku...
12 602 2013-08-27 14:31:09
Cyniczna ja tez nie lubie takich spotkan rodzinnych, no ale trzeba jakos przezyc. trzymaj sie dzielnie i nie przejmuj sie. nie wiem co sie stało, ale jesli bedziesz potrzebowala pogadac to pisz tutaj albo na fb
12 603 2013-08-27 14:44:58
Błyskotko przepraszam że dopiero teraz ale zapomnialam odpisać.. zakecona jestem bo od kilku dni boli mnie ząb i chodzę od stomatologa do stomatologa każdy mowi że powinno być lepiej i dupa blada... ząb dalej boli:(((
co do linomagu to ja mam ten olejek do kąpieli... on bardzo nawilza... nie trzeba juz potem oliwkowac dziecka..:)
12 604 2013-08-27 15:00:40
Ja kupiłam żel z linomagu i tez jest super, wydajny i fajnie natluszcza.
12 605 2013-08-27 15:02:29
Selene ciezko jest się przyzwyczaic do mnieszych posiłków,ja na początku też chodziłam głodna,ale z czasem sie przyzwyczaiłam i bylo lepiej
123 po sniadaniu to sporo ale nie tragicznie,zle byloby gdybys te 120 przekraczala cały czas
Jak naprawia mi komputer to moge ci wyslac skan trego co jadlam przy tej cukrzycy ciazowej,przerazisz sie ale uwierz da sie tak jesc;)
co do paskow, nie znasz nikogo kto mógłby ci zalatwic recepte na nie? Wiadomo bez recepty sa drogie,ja na recepte kupowałam za 1 grosz lub za 3 zl zalezy jaka apteka
Moj maly urodzil sie z waga 3,5 kg wiec dobrze zwazywszy na diete jaka mialam i na to ze chudlam,miał tez cukier badany zaraz po porodzie i miał dobry
tak więc doradzę ci tyle ze lepiej byc chwile na diecie niz potem miec problemy z dzieckiem itp
sorki za bledy ale to uroki telefonu
12 606 2013-08-27 15:10:58
Dziewczyny...
Nie pisałam tu wcześniej, ale czytam Was od dawien dawna. Chciałam się zapytać, czy mogę się dołączyć do Waszego grona?
z zewnątrz widać, że panuje tutaj przyjazna "rodzinna" atmosfera ![]()
Przygarniecie "kropka"? ![]()
12 607 2013-08-27 15:11:54
mm83, a też miałas podwyższoną glukoze po obciążeniu? wyczytałam, że nabiału na śniadanie jeśc nie można ale mój mi już zrobił kanapki, to zjadłam.
lena, będę wdzięczna jeśli mi wyślesz swoją listę produktów
ja juz przewertowałam chyba cały internet odnośnie tej cukrzycy i jem to co każą, z owoców tylko jabłka i chyba grejpfruty sobie jeszcze kupię. Niestety nie znam kto miałby te paski, glukometr teściowa mi załatwiła od swojej znajomej ale po wizycie u gina pójdę do rodzinnego, żeby mi wypisał receptę na te paski. Tak czy siak, nawet jak wyjdzie ok glukoza to tez dla samej siebie będę mierzyć od czasu do czasu cukier. Niby nic takiego, ale normalnie załamkę złapałam.
12 608 2013-08-27 15:14:02
Ona no jasne ze przygarniemy
napisz cos o sobie, który tydzień ? ![]()
12 609 2013-08-27 15:17:46
No sens w tym, że nie jestem w chwili obecnej w ciąży... Ale mam, 14-sto miesięczną pociechę... ![]()
12 610 2013-08-27 15:23:05
Ona witamy w naszym gronie ![]()
Spokojnie, tutaj nie każda jest ciężaróweczką
niektóre mają to już za sobą także nie będziesz jedyną mamusią na forum
a skąd jesteś i ile masz lat?