Hej dziewczyny, my właśnie po raz drugi wróciliśmy ze szpitala. Arghhhhh....
Po kąpieli Teo zaczął wydawać z siebie takie odgłosy jakby się dusił! Coś jak czkawka albo jak pianie koguta tak na wdechu. Oczywiście od razu Internet w ruch i opcja - albo wiotkość krtani albo zapalenie krtani. Obserwowaliśmy go prawie godzine i cały czas te odgłosy były więc do samochodu i szpital... Na szczęście się okazało, ze to wiotkość...
Normalnie jak nie urok to sraczka...
Od razu spytałam babki czy to normalne, że dziecko mi się tak zachowuje - bo słuchajcie, on mi dzisiaj od 6 rano spał do teraz łącznie może z 3,5 godziny!!!!!!!!!!! Myślałam, że zwariujemy dziś oboje z mężem...
A młody ewidentnie zmęczony tym, że nie spał
I lekarka powiedziała, że to od upałów i że teraz mnóstwo ma takich przypadków, że rodzice przyjeżdżają z niemowlakami, które nie śpią i są rozdrażnione 
Ja już mu dziś czopek z paracetamolu dałam bo widziałam, że ewidentnie coś go męczy i na jutro na 8.40 mamy wizytę u pediatry...
Serio, zaczyna mi brakować pomysłów o co chodzi!!! Czy to po prostu takie dziecko problemowe mi się trafiło... Mówię wam, to równowaga w przyrodzie - za karę za tę bezproblemową ciąże moją idealną... O ironio...
Jeszcze lekarka powiedziała, że jest opcja, że Teo ma refluks i że go męczy treść pokarmowa wracająca, dlatego objawy z układuy pokarmowego ale bez gazów... Więc mu zrobiłam teraz tak, że pod materac z jednej strony włożyłam złożoną kołderkę żeby spał pod kątem 45 stopni...
I jeszcze jutro oddaję rano jego mocz do posiewu - jedna z ostatnich opcji, że ma bakterie w moczu i go piecze.
Jeśli wszystko wyjdzie OK to oficjalnie się poddaje i odpalam kalendarz - będę skreślać dni do końca pierwszych 3 miesięcy. A jeśli te 3 miesiące przeżyję to poproszę jakiś medal albo order bo to naprawdę się chyba mi należy za cierpliwość do tego szkodnika
Gdybym go tak nie kochała to chyba bym go udusiła poduszką, przysięgam
Ah, jeden plus ostatnich dni - Teo przynajmniej zaczął mi wpierniczać mleko już z każdej butelki. To całkiem spoko bo z czasów kiedy żadnej nie chciał mam pokaźną kolekcję
Dzisiaj normalnie zjadł nawet z Aventu, którym absolutnie gardził na początku.
Przy okazji też zaczął ciumkać smoczki - również wszelkie możliwe... Tylko, że oczywiście teraz jest faza pt. mamo, dawaj smoka bo nie zasnę. A jak zasnę to mi wypadnie i się obudzę. Też fajnie, co? ...
Kobra - no i bardzo dobrą decyzję podjęłaś. A co do cyrków przy karmieniu - witaj w klubie
Spróbuj może tego co mi doradziła dziś lekarka żeby często przerywać karmienie i odbijać Olę w trakcie. U nas czasem pomaga. Czasem...
Martyna - a jest jakieś logiczne wytłumaczenie, że niby z córką nie można grać w piłkę ani w Fifę?
Joasia - oooo super! W takim razie lada dzień poznamy Amandę
Co do palenia - tak, ja wróciłam do palenia. Ale nie dziwcie mi się, mam tyle stresu z tym dzieckiem nieszczęsnym, że to jedna z moich ostatnich przyjemności obecnie - oraz metod na odstresowanie... I to palę duuużo... Czasem jak już z sił opadam to potrafię i 3 jeden po drugim wypalić...
Mój mąż nie pali i nie lubi tego bardzo ale mówi, że mnie rozumie i w takiej sytuacji totalnie się nie sprzeciwia mojemu jaraniu...