Joasia - faktycznie dziwne, że przy takiej sytuacji nie wysłał Cię od razu do szpitala - przynajmniej na kontrolne KTG z zalecenim robienia go codziennie!!! Jestem w szoku
Współczuje Ci bólu i życzę cudu. Z seksu to faktycznie chyba już ciężko będzie wam korzystać skoro główka tak nisko - bo to chyba nawet nieprzyjemne by było
Więc polecam Ci metodę - jedną z tych, których ja próbowałam - stymulacja brodawek. Ja siedziałam przed TV i się macałam po 15-20 minut. Mąż nieźle się ze mnie śmiał - ale kto wie, może to pomogło?
No i w ostateczności wypij ten olej rycynowy. W najgorszym wypadku skończy się tylko sraczką
Zielony Domek - no tak, można wyprawkę skompletować w dzień porodu ale właśnie po pierwsze - jeśli masz większość rzeczy w szpitalu, a po drugie - jeśli masz meża, który Ci pomoże w jakiś tam sposób
Mój mąż jest super pomocny ale nie wyobrażam sobie go kompletującego wyprawkę
Zresztą - już o tym pisałam - ja chciałam mieć wszystko po swojemu.
A co do podkładków - zazdroszczę! Ja jeszcze na koniec pierwszego tygodnia musiałam z nimi pomykać - tak się ze mnie lało! Ale za to odchody poporodowe całkiem skończyły mi się już w zeszłym tygodniu - więc były obfite ale zamiast 6 tygodni lało się ze mnie tylko przez 3
Zawsze coś za coś
Polsza - gratuluję syneczka
Pisz jakby co pomożemy Ci wybrać imię 
Selene - oj hormony buzują widzę
Nic się nie przejmuj, to zupełnie normalne
Ania90 - no powiem szczerze, że dziś jest DUŻO lepiej. Ale wolę się nie nastawiać bo zauważyłam, że u Teo po każdej zmianie mleka była poprawa na dzień - dwa...
Kurcze ale powiem wam też, że mam takie podejrzenie, że u niego te wszystkie preparaty z simetikonem tylko pogarszały sprawę! Po espumisanie było źle, pamiętam - a teraz ta masakra to sie zrobiła po regularnym używaniu sab simplexu! Nie wiem czy to w ogóle możliwe, żeby to szkodziło ale mam wrażenie, że tak
Farmazonik - ja też planuję po połogu wybrać spiralę jako metodę antykoncepcji. Przy czym ja chcę tę mechaniczną czyli w ogóle bez hormonów. Ja żadnej antykoncepcji hormonalnej brać nie chcę już nigdy - kiedyś brałam tabletki, plastry i w końcu NuvaRing i po każdym z nich była masakra z moimi humorami.
Nie to żebym była jakąś walczącą przeciwniczką - są na pewno tacy, dla których hormony są super - ale według mnie i dla mnie to one zaburzają totalnie gospodarkę hormonalną w organizmie kobiety i robią po prostu klasyczną sieczkę z mózgu.