Jestem dziewczyny
U mnie dzień super - pomijając, że na spacerze nagle z pięknego słońca lunęło totalnie - a ja szłam tylko do pobliskiej apteki i nie wzięłam ochronki na wózek
Takiego sprintu z wózkiem to niejeden profesjonalny sportowiec by mi zazdrościł
Na szczęście mam cały czas przypiętą i tylko wiszącą z przodu tę osłonkę cieplną
plus parasolka na słońce i budka - i w rezultacie ja byłam cała mokra a Teo suchutki.
Co do karmienia piersią i mm... Ja teoretycznie pokarm miałam a i tak czułam, że dziecko szczęśliwe nie jest. I ja tym bardziej nie byłam. Czułam się tak jak ty Kobra - minus chęć karmienia. Dlatego ja byłam pewna, że nie chcę się męczyć...
Jeśli zaś chodzi o łączenie mm z piersią - ja też uważam, że to nie jest dobre dla dziecka. Tak na logikę - skoro się mówi, że pokarm kobiecy dziecko trawi w 1h - 1,5h a mm w 2-3h to samo w sobie świadczy, że skład tych mlek jest zupełnie inny. Więc jak ma zareagować niedojrzały układ pokarmowy na ciągłe zmiany? Raz ma trawić tak, raz siak... Nic dziwnego, że wariuje. I też kolejny dowód, że to nie jest dobre jest taki, że sami lekarze mówią, że problemy trawienne mogą sie pojawić przy przejściu z cycka na mm bo musi się organizm dostosować. Także według mnie mieszanie to fundowanie niezłego roller coastera temu malutkiemu żołądkowi...
U nas dziś mija trzeci dzień na samym Bebiko. I Teo już zaczął normalnie kupy robić. Dziś były trzy. Faktycznie bardziej śmierdzące niż na cycku ale generalnie to jedyna różnica. Robi je bez bólu i bez problemu. Do tego póki co - od przedwczoraj i od tej masakry - zero kolek i krzyku. Dziecko głównie je i śpi. Czasem chce poleżeć na moich kolanach i sobie popatrzeć na świat. Bez porównania z cyckiem...
Faceci to według mnie w ogóle się nie powinni odzywać na temat karmienia... Mój na szczęście od samego początku mnie wspierał w przejściu na mm.
Moja mama na początku próbowała mnie przekonywać, że pierś lepsza ale sama jej powiedziałam "mamo, ty mnie karmiłaś tylko i wyłącznie mlekiem modyfikowanym - i to takim jakie było dostępne na rynku 26 lat temu a więc spoooro gorszym - a nie chorowałam W OGÓLE całe dzieciństwo". I przyznała mi rację.
A ja dziś dziewczyny pierwszy raz mam całkiem sama wieczór. Mąż w Kazimierzu na festiwalu filmowym bo ma pokazy filmu dokumentalnego o swoim zespole jazzowym (film "Miłość" - swoją drogą polecam
jest do obejrzenia w kinach studyjnych). Miałam jechać z nim bo dostaliśmy jakiś super hotel itd. i chcieliśmy zabrać młodego ale ostatecznie wyszło nam godzinowo tak, że pojedziemy i on na wywiady i pokazy a ja sama z Teo w hotelu więc stwierdziłam, że lepiej zostać. Ciekawe jak uda mi się strategicznie rozegrać przygotowanie mu kąpieli
Módlcie się za mnie 
Cyniczna - spokojnie, jeszcze może się okazać, że to nic. Trzymam kciuki i informuj nas na bierząco jak tylko będziesz po następnej wizycie.
Martyna - ja kupowałam spodnie w H&M (Selene - to te ode mnie masz?
) a co do reszty to szukałam w zwykłych sieciówkach takich ciuchów, które można było spokojnie nosić z brzuchem.
Sprawdź sobie na moim fb, mam sporo zdjęć z ciąży to zobaczysz.