Kochane mamuśki!!
Wracam do was po przeszło 2 tyg nieobecności:) Byłam na wakacjach na mazurach:)
Na początku gratuluje Penny i Kobrze :** Nie wiem czy któras jeszcze się rozsypała?? - wybaczcie, piszecie w takim tempie ze nie byłam w stanie nadrobić.
Rozumiem wasze wątpliwości co do karmienia...ja tez chyba już bym wolała przejść na butle. Mam dość... Hania pręży się i drze przy co drugim karmieniu...no i się nie najada. Jak daje jej butle to chociaż widze ile zje - zwykle jest to 100ml. Karmie co 2 godziny. Na wakacjach często dawałam jej mieszankę bo traciłam cierpliwość jak się darła przy cycku...przy butli tez się prezyła ale mniej... Nasłuchałam się oczywiście tysiąca cudownych rad odnośnie karmienia od teściowej i szwagierki...ze jak się drze przy cycku to na pewno już go nie chce ze to przez butelke itp. - tylko dlaczego do cholery ładnie ssie i po 5 minutach ssania zaczyna się drzec?? gdyby nie chciała cycka to by go w ogóle nie chwyciła?!! Co dzień o 18-19 jest masakra... zarówno cyrk z karmieniem i jej zachowaniem - jest bardzo marudna. W kąpieli zadowolona a na przewijaku gdy ja ubieram znów histeria;/ Boje się ze jak przestane ja karmic piersią to mnie rodzina zje zywcem... ze mam tyle mleka i nie chce karmic;/ wiem to głupie.
Ogólnie to zrobiła się straszna gaduła - od 6 rano już sobie guga . Dałam jej tez ostatnio banana troszkę na łyżeczce....wiem ze to za wcześnie ale postanowiłam spróbować jej troszkę dac i sprawdzić reakcje - była wniebowzięta i bardzo jej smakowało:)
Pytacie o karmienie przed czy po kapieli - ja zwykle daje po ale ona już jest taka głodna ze drze się na przewijaku.
Schudłam strasznie- waze mniej niż przed ciaża...łapie się na tym ze zapominam zjeść...albo zwyczajnie tak jak dziś nie mam czasu:(wiem ze to zle - musze cos z tym zrobić.
W niedziele mamy chrzciny - masakra. Jutro jade ubrać Hanie i siebie...bo moje wielkie cyce nie mieszczą się w zadną sukienke;/ Jestem przerazona tym co czeka mnie w tym tyg - sami robimy impreze w ogródku - rodzina obiecała pomóc w robieniu cista itp. ale ja musze i tak ogarnąć zakupy i przygotować wszystko...