Penny na pewno masci maltan nie trzeba zmywac, z tego co wiem to bephanten trzeba.
10 271 2013-07-17 22:08:49
Podobne tematy
10 272 2013-07-17 22:51:27
Cyniczna kurcze a to miałaś przezycia na położniczym współczuje u mnie w szpitalu jak matka nie może karmić to dokarmiają a przynajmniej u mnie tak było a nawet pytali czy zabrac małą żebym mogła odpocząc itp ja na swój szpital nie moge narzekać
u mnie było tak że Dominika chyba zle trzymała brodawkę choc połozne mówiły że jest okej a mimo to mała płakała często a ja szybko sie poddałam bardzo szybko potem chciałam zaczać od początku bo pokarm jeszcze miałam ale mała wcale nie chciała ssać .
Dorotko oby wszytsko było okej u ciebie
A ja dzis byłam taka dumna z Kacperka zbieraliśmy sie na dwór a mówię do niego synek podaj buciki swoje a on po nie poszedł i przyniósł:) i sam próbuje ja nałożyć ah jak ten czas leci:)
Penny wysłałam ci zaproszenie na fb reszte chyba mam ![]()
10 273 2013-07-17 23:05:16 Ostatnio edytowany przez mm83 (2013-07-17 23:07:37)
Penny dokładnie masc maltan nie trzeba zmywac a bephanten tak...
brodawki nie bolął a samym początku poczekaj jeszcze z 2 tygodnie a na pewno poczujesz że są poranione:)
ale używaj profilaktycznie tej masci maltan może uda ci się uniknąć poranionych brodawek..
ja smarowałam tą maścią i miałam lekko poranione ale u mnie to dlatego ze ja mam wklęsłe brodawki i potem musiałam karmic przez nakładki to wtedy już nic mnie nie bolało... uważam to za swietne rozwiązanie:)
aha penny co do sciągania i przechowywania pokarmu...
bodajże w pokojowej temperaturze możesz go przechowywać do 6-8 h max...
ja slyszalam ze nie powinno się sciagać kilka razy do tego samego pojemnika, bo podobno inna temperatura w piersiach a inna to pokojowa... i jak się wymiesza to zachodzą jakies nieprawidłowe reakcje...
ale ile w tym prawdy to nie wiem....
10 274 2013-07-17 23:13:20
Penny mi położna mówiła że jak ściagam to tylko raz do jednego pojemniczka/butelki i jeśli jest w lodówce to musi być wykorzystany w ciągu 24 h jeśli zamrożony to kiedy chcesz, jeśli zaś stoi w pokoju to jak najszybciej bo mnożą się bakterie szczególnie w upalne/ciepłe dni..
10 275 2013-07-17 23:36:26
No to w takim razie póki co to co mi się nazbierało w laktatorze (ok 100ml) to wyleję do zlewu po prostu i potem się zabiorę na porządnie za mrożenie.
U mnie jedna brodawka - ta w tym prawym cycu - zaczyna wyglądać inaczej niż lewa
Jest ewidentnie zaczerwieniona i mniej "rozlana". Mimo, że nie boli. I mimo, że sam cycek twardy nie jest. Nie mam pojęcia od czego to
Jutro wyślę męża po maltan w takim razie.
Jezu, jak radziły sobie kobiety setki lat temu? Ja nie ogarniam tego - tu jakieś kikuty pępowin, tu poranione brodawki i specjalne maści... dajta spokój, nie powinno to wszystko być jakieś łatwiejsze?
U nas niestety doszło do sypialnianego rozwodu
Mąż się poddał, i to o dziwo nie dlatego, że mały budzi w nocy bo mój Tymi ma mocny sen, poza tym Teo budzi się 2-3 razy w ciągu nocy i raczej mało wtedy płacze, a bardziej kwili... Po prostu mąż stwierdził, że w sypialni jest za gorąco. A co ja poradzę - okna nie otworzę bo w nocy temperatura spada na zewnątrz do 17-18C, sypialnia nasza mega mała i w 5 min robi się lodówa. NIm ja się obudzę bym zamknąć to już mi małego przewieje. Masakra. Próbowałam dziś wywietrzyć porządnie przed snem, a po kąpieli (bo od tej balii ciepłej wody też chyba cieplej się tu robi) ale dupa, po 15 minutach jest znowu tak samo ciepło jak było
A poza tym zastanawiam się nad sensem nawilżacza powietrza... Kupiłam go specjalnie dla Teo, żeby powietrze w domu było dobre itd. ale jak go włączam to już w ogóle robi się taki mikroklimat, że mam wrażenie jakbym w lesie tropikalnym spała. A to najgorsze bo wszelkie bakterie i wirusy uwielbiają ciepło i wilgotno ![]()
10 276 2013-07-17 23:47:21 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-07-17 23:56:03)
U nas niestety doszło do sypialnianego rozwodu
Mąż się poddał, i to o dziwo nie dlatego, że mały budzi w nocy bo mój Tymi ma mocny sen, poza tym Teo budzi się 2-3 razy w ciągu nocy i raczej mało wtedy płacze, a bardziej kwili... Po prostu mąż stwierdził, że w sypialni jest za gorąco. A co ja poradzę - okna nie otworzę bo w nocy temperatura spada na zewnątrz do 17-18C, sypialnia nasza mega mała i w 5 min robi się lodówa. NIm ja się obudzę bym zamknąć to już mi małego przewieje. Masakra. Próbowałam dziś wywietrzyć porządnie przed snem, a po kąpieli (bo od tej balii ciepłej wody też chyba cieplej się tu robi) ale dupa, po 15 minutach jest znowu tak samo ciepło jak było
![]()
A poza tym zastanawiam się nad sensem nawilżacza powietrza... Kupiłam go specjalnie dla Teo, żeby powietrze w domu było dobre itd. ale jak go włączam to już w ogóle robi się taki mikroklimat, że mam wrażenie jakbym w lesie tropikalnym spała. A to najgorsze bo wszelkie bakterie i wirusy uwielbiają ciepło i wilgotno
Penny 18 stopni to nie tragedia, możesz mieć całą noc okno otwarte ale jak się boisz że mały Teo zmarznie ubierz go cieplej i tyle, nie dobrze by spał w zaduchu, lepiej służy świeże powietrze, lepiej dziecku się oddycha gdy chłodniej niż jak w piekarniku. Mój Olik śpi przy otwartym oknie całą noc, bez cieplejszego ubierania, ale jest starszy więc wiadomo..
Kochanienkie która to Anetka? ![]()
10 277 2013-07-18 06:31:14 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-07-18 07:53:04)
Eee, ja otwieram na noc okno, a w dzien chodzi nawilzacz, tez kupilam z mysla o Adasiu i jestem mega zadowolona. Odkad go uzywamy, maz przestal kaszlec - a od lat choruje na zatoki z powodu krzywej przegrody nosowej. Ma tez gronkowca zlocistego, ktorego nie da sie przez nia wyleczyc - operacja w 2014.
Edit: Moj maz pyta naszego synka: "Czy Ty sobie zdajesz sprawe, ile matka jajek wpieprzala, gdy nosila Cie w swym czarcim lonie?"
PADLAM.
10 278 2013-07-18 08:14:46
Hehe Cyniczna fajnego masz męża ![]()
A ja wczoraj przeżyłam mały szok. Mój synuś to taki duży egzemplarz. Wg USG może między 4 a 5 kg ważyć. Ale to jakieś mało fajne USG i odchyłka jest +/- 700g, więc równie dobrze może ważyć niecałe 4 kg. W każdym razie póki co Jaś się nie pcha na świat. Na ktg skurczy brak, mały obrażony i nie chciał kopać
Chyba niewygodnie mu było
Rozwarcie nadal na 2 cm. Ze względu na to, że miałam wcześniej poronienia to lekarz się upiera, żebym jutro (w dzień terminu porodu) zgłosiła się do szpitala. Mam nadzieję, że mnie przyjmą. W razie czego mam się z lekarzem kontaktować, poza tym jadę z mamą a ona nie da sobie w kaszę dmuchać ![]()
Trochę mnie stresuje to leżenie w szpitalu, bo pewnie się wynudzę na śmierć. Oby Jaś szybko zechciał się urodzić ![]()
Penny dziewczyny mają rację, lepiej ubierz Teo troszkę cieplej do spania. I tak w nocy do niego wstajesz to sprawdzisz, czy mu nie jest za zimno. Takie powietrze dobrze mu zrobi i będzie lepiej spał.
Co do karmienia piersią to te głupie położne myślą, ze to tak łatwo. Jedno dziecko bez problemu załapie a drugie ma problem. I co? Ta matka jest gorsza? Moja koleżanka, która urodziła 1,5 miesiąca temu synka w szpitalu, do którego ja się wybieram to miała duże szczęście. Bo trafiły się jej fajne babki. Same przyszły zapytać, czy umie przewijać synka, czy umie przystawić do piersi. I jak powiedziała, ze nie to jej wszystko na spokojnie pokazały. Obym ja też tak trafiła.
10 279 2013-07-18 08:36:11
to ja chyba trafiłam na fajne połozne,bo przy pierwszym dziecku (12 lat temu) przynosiły mi butelkę z mlekiem na każde zawołanie i nie gadały że małego cycem nie karmię
z drugim problemu nie było bo juz na porodówce załapał o co chodzi przy cycku i jak sie go ciągnie ![]()
Penny otwórz to okno,ja Ci powiem że urodziłam zimą,przy tęgich mrozach w mojej sypialni potrafi być 15 stopni i małemu nic nie było,myśle że się zahartował,więc rzadko choruje
a spać w zaduchu nie jest dobrze, a noworodkowi chyba tym bardziej
Agatka powodzenia w tym szpitalu i obyś tam długo nie musiała siedzieć ![]()
10 280 2013-07-18 08:41:35
Hej
Cyniczna
niezły mąż
Agatko daj znać co jutro powiedzą w szpitalu.
Penny a może chociaż rozszczelnić okna? Chociaż myślę tak jak dziewczyny, że jak ubierzesz małego cieplej to nic mu nie będzie. Poza tym przecież często do niego zaglądasz, więc będziesz kontrolować sytuację
A jak tam po dzisiejszej nocce?
Muszę jechać do laboratorium, atak mi się nie chce....
10 281 2013-07-18 09:04:33
Zadzwoniłam na IP i jutro mam się stawić o 7:30 na czczo. Niestety nie będę tam miała dostępu do internetu, więc jak któraś z Was napisze mi swój nr telefonu to będę na bieżąco informować ![]()
10 282 2013-07-18 09:11:11 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2013-07-18 09:12:08)
Hej, oczywiście nie zdążyłam nadrobić postów
. Chciałam tylko dać znać, ze żyjemy i mamy się dobrze. Tzn mamy mały maraton, ale dajemy rade. Mala przy tej żółtaczce zasypia mi przy cycu, jest osłabiona wiec trzeba ja ciągle wybudzać, bo musi jeść nie rzadziej niż co 3 godziny, ale cale szczęście w nocy wybudzała mi się częściej. Cyce bolą i mam beznadziejne te suty, ale dużo pokarmu wiec to najważniejsze. Nie jest lekko, ale ja się nie poddam, ni ch...
. Jak jestem już zmęczona to wystarczy, ze spojrzę na jej buźkę słodka i znowu mam powera
. A mój facet tak się wczuł w opiekę nad niunia, ze czasem nie chce mi jej oddać
. Biega, przewija, nawet pomaga przystawiać cyca, nawet wstaje ze mną za każdym razem w nocy. Jeszcze bardziej go doceniam
. Dzis idziemy na ważenie, mam nadzieje, ze mala przybiera ile trzeba....
Aaaa....martwiłam się, ze po ciąży nie powrócę do swojej wagi....A wiec posiadanie dziecka to dieta cud
. Chociaż jem normalnie (tylko zapominam czasami
) to i tak kg leca w dol.
Pozdrawiam Was wszystkie i sorry, ze tylko o sobie, jak ustabilizuje się u nas sytuacja to na pewno wszystko nadrobię ![]()
Właśnie kogoś przyjęłam na fb, chyba to Ty Fragola?
Słodki Twój synek ![]()
10 283 2013-07-18 09:29:39 Ostatnio edytowany przez troche inna ja (2013-07-18 09:35:00)
Fragola Aneta to ja ![]()
Agatko czekamy zatem na info jak już będziecie w domku
Kobra jaki kochany ten Twój mąż ![]()
10 284 2013-07-18 09:58:47
Oj, ja sie tego własnie obawiam, że trafię na niefajny (w delikatnym tego słowa znaczeniu
) personel. Wiadomo, większość z nas urodziła/urodzi swoje pierwsze dziecko, więc trudno się spodziewać tego, że od samego początku będziemy alfą i omegą w każdej dziedzinie. Po to są w szpitalach połóżne, by pomagać, ale jak widać niektóre minęły się z powołaniem. Pewnie są już zmęczone tym wszystkim skoro dzien w dzień to samo ale to mogły wcześniej pomysleć o innym zawodzie
dla nich to oczywiste i takie proste przystawianie dziecka do piersi ale dla nas nowych matek już nie takie jasne. Czytałam mnóstwo opinii na temat szpitala, w którym zamierzam rodzić i wiem jedno - są dwie zmiany z czego jedna jest baaardzo ch***a więc jak na nią trafię, to będę miała po prostu pecha. Nie rajcuje mnie to całe karmienie piersią, choć wiem, że w szpitalu mogę być do tego zmuszona ale jak będę widziała, że to "nie dla mnie" to w domu od razu przechodze na butlę a inni niech myślą, co chcą. Nie będę meczyła i siebie i dziecka. Zresztą już przez te tabletki tak sie nastawiałam na butle od samego początku, ze na sama mysl, ze mogę spróbowac karmic piersią mnie odrzuca no ale, żebym nie wyszła na aż tak wyrodną matkę, to spróbuję
Agatka, w takim razie trzymaj się tam jutro i oby Jaś wyszedł bez wspomagania oksytocyną ![]()
10 285 2013-07-18 10:32:42
Jezu dziś chyba nie jest mój dzień.
Biorę te moje sikańce i wychodzę z domu. Trzeba je zawieźć do laboratorium. Fajna pogoda myślę, więc będzie dobry dzień. Ta... Idą na parking. Nie ma naszego samochodu. Mało nie padłam. Przecież pamietam, gdzie wczoraj zaparkowałam! Po kilku oddechach przypomniało mi się, że Mąż wieczorem jeździł. Szukam więc tego samochodu po całym parkingu. Znalazłam. Jakiś ch*j tak mnie zastawił, że ryczeć mi sie chciało. Gdybym miałą naklejkę karnego kuta*a to na pewno wlepiłabym mu na środku przedniej szyby. No nic. Trzeba jakoś wyjechać. Zajęło mi to ze 3-4 minuty. Do przodu, do tyło, do przodu, do tyło... Dosłownie posuwałam się o 1cm. Udało się. No myślę teraz już z górki. Stoję na światłach. Zapala sie zielone. Jakiś dziadzio chciał być chytry i przebiec na czerwonym dla pieszych. Potknął się i wyłożył przed moimi kołąmi. Okulary gdzieś się potoczyły, kapelusz też.... MASAKRA. Ale dziadzio szybko się pozbierał, wstał i udaje, ze nic się nie stało
Przestraszyłam sie bardzo. Całe szczęście, że dopiero ruszałam, więc nie miałam prędkości i zdążyłam wyhamować. Nie chcę nawet myśleć co by było, gdym nie musiała zatrzymać się na światłach ![]()
W laboratorium zdałam mocz, zrobiłam odczynnik Coombsa i chciałam odebrać zaległe wyniki. Okazało się, że laboratorium zgubiło moją grupę krwi i badanie HIV
Szag by to wszystko trafił.
Cieszę się, że nigdzie nie muszę już wychodzić, bo nei wiem jakby ten dzień się zakończył.
Agatko na FB napiszę Ci mój nr telefonu i jak będzie coś się działo to pisz ![]()
Kobra jak miło czyta się Twoje posty! :* Tatuś zakochany w Córuni
Super, że tak Cię rozpiera radość i duma
Selene ja mam podobne podejście do Ciebie w kwestii karmienia. Byłoby cudownie, gdybym mogła karmić piersią, ale jeśli się nie uda to tragedia się nei stanie.
10 286 2013-07-18 10:38:25
Polsza,
przepraszam, ale rozśmieszył mnie ten Twój post
zwłaszcza tekst o karnym fajfusie no i dziadzio wymiata
To skoro w labolatorium zgubili to powinni zrobić Ci jeszcze raz za darmo te badania, bo pewnie za nie już zapłaciłas. A co to za odczyn Coombsa? bo ja chyba czegos takiego nie miałam...
Ja tez nie spinam się z tym karmieniem. Jak się uda, to będę na pewno karmić piersią a jak nie to płakać i ubolewać nie będę.
10 287 2013-07-18 10:45:29 Ostatnio edytowany przez polsza (2013-07-18 10:56:21)
Szczerze? Ja nie wiem co to ten Coombs. teraz sprawdziłam http://portalwiedzy.onet.pl/31112,,,,odczyn_coombsa,haslo.html
Teraz i to mnie śmieszy ta sytuacja z dziadziem, ale wtedy nie było mi do śmiechu jak leżał mi prawie przed kołami. Ale dziadzio szybko się ogarnął! Zdążyłam tylko się zatrzymać, odpiąć pasy a on już stał razem z innymi pieszymi na chodniku jakby nic się nie stało. Widzę żyje, nie wygląda na połamanego więc pojechałam dalej.
10 288 2013-07-18 10:53:34
Hej.
Rozmawiałam dziś z mężem przez tel. Oczywiście jemu jest przykro, tęskni za nami itp itd, nie pije już od tygodnia i śpi w pracy i żal że ja się nie domyśliłam do niego zadzwonić. podobno zrozumiał że jesteśmy najważniejsze, że cały czas o nas myśli. 8 sierpnia wyjeżdża do Anglii (choć nie wiem czy pojedzie bo już taką wersję słyszałam kilka razy) że go nie będzie przy narodzinach i że chce abym z dziećmi do niego zjechała. Chciał się dziś spotkać oczywiście po swojej pracy czyli ok 1 w nocy (a wczoraj miał wolne) ale ja się nie będę szlajała w nocy z brzuchem.
Zostawiam to tak jak jest, niech śpi tam gdzie śpi. A z wyjazdem zobaczymy jak będzie choć dla niego to najlepsze rozwiązanie bo ma długi przez biznes który nie wypalił i komornik go szuka. Ja mam rozdzielność majątkową więc mnie to nie tyczy
Sory że tylko o sobie ale musiałam się wygadać bo moja mama to tylko że jestem głupia
10 289 2013-07-18 10:54:43
Polsza no to ciekawy miałaś poranek. Siedź lepiej teraz w domu i owiń się poduszkami, zeby Ci się niec nie stało
A swoją drogą to takie stare dziadki na drogach są najgorsi. Myślą, że są pępkiem świata i lecą przez ulicę, niekoniecznie przez pasy nie patrząc na innych ![]()
Co do karmienia to ja mam to samo zdanie, co Wy. Przecież jak nie będę mogła karmić Jasia to nie znaczy, ze mniej go kocham czy jestem gorszą matką.
Polsza zapisałam numer i będę pisać w razie czego ![]()
A narazie sprzątam dom, żeby mąż miał mniej do roboty. Chociaż on już marudzi, że będzie mu się nudziło beze mnie. ![]()
10 290 2013-07-18 10:56:32
A, i mój Mąż oszalał!
Syna chce nazwać Cyryl!
Bardzo kojarzy mi się z Rosją, którą kocham i uwielbiam miłością neiskończoną, ale bez przesady
Brakuje jeszcze na drugie Metodego
Inna jego propozycja to Artur. tu jestem w stanie sie zastanowić, ale jakoś mnie nei przekonuje do końca to imię.
10 291 2013-07-18 11:05:34
Haha polsza mój chłop też wyskoczył ostatnio z Arturem :-D ale nie podoba mi się to imię a ze jestem uparta to zostanie Igor i koniec :-)
10 292 2013-07-18 11:33:16
Cyryl? Matko święta
Rzeczywiście Twój mąż oszalał ![]()
A z wyborem imienia to faktycznie jest problem. Przecież to na całe życie i ja uważam, ze nie ma co krzywdzić dziecka jakimś dziwnym imieniem. Każdy ma oczywiscie swoje gusta i nie ma co o nich dyskutować. Byle nie żałować wyboru ![]()
10 293 2013-07-18 11:47:08
Polsza ciekawie zaczęty dzień
A imię Cyry dość oryginalne
Może będzie dziewczynka i problem z głowy ![]()
Asia może coś powoli dociera do męża, może wszystko się jeszcze ułoży, oczywiście BEZ alkoholu
A mam takie pytanie. Jak to jest z depilacją miejsc intymnych przed porodem, samemu trzba czy połozna to robi? Wie ktoś coś o tym ? ![]()
10 294 2013-07-18 11:59:21
Jak ja rodziłam Martynkę to sama się depilowałam ale na porodówce jak robią lewatywę to wiem że wtedy położna w razie czego ma maszynkę i goli (przynajmniej tak było te 7 lat temu). Teraz też sama się golę tak aby nie było buszu w razie czego poprawią bo wiadomo że nie wiesz kiedy na 100% będziesz rodziła a włoski rosną i nie depiluje się ich co 2-3 dni.
10 295 2013-07-18 12:03:51
ahaa czyli trzeba się mieć na baczności bo nigdy nie wiadomo kiedy się zacznie, a chyba lepiej zrobić to w domku ![]()
10 296 2013-07-18 12:06:38
Trochę inna ja ja sama depiluję. A, jak pisze Asia, coś się zacznie dziać to położna sama ewentualnie poprawi ![]()
Asia zobaczymy, czy obietnice męża się spełnią. Oby. Może w końcu coś do niego dotarło?
10 297 2013-07-18 12:16:19 Ostatnio edytowany przez Farmazonik (2013-07-18 12:17:27)
Hej
Ja sie nie depilowalam jakos od 4 tygodni przrd porodem i polozne tez mnie nie depilowaly-w dekalogu szpitala bylo wyraznie napisane ze jak ktos sobie tego niezyczy to niegola
Lewtywy tez nie bylo;P W sumie nawet by nie zdazyly mi zrobic...
Ale niewiem czy to ze nie bylam wydepilowana nie mialo wplywu na szycie po porodzie-bo zszyla mnie fatalnie
Szlag by ja trafił za to ![]()
Agatka obys dlugo nie zagoscila w tym szpitalu ![]()
10 298 2013-07-18 12:17:21 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-07-18 12:18:46)
Dziewczyny, wreszcie obkupilam Adasia.
Lumpeks super, wiekszosc ubranek nowych, z metkami, ceny od 4 do 7 zl za sztuke.
W ten sposob stalam sie szczesliwa wlascicielka 6 par rampersow od Next, 4 pajacykow od Disney'a, 7 par bodziakow od H&M i sporej ilosci czapeczek i skarpetusiek.
Wreszcie bede miala w co ubierac moje biedne dziecko. Kaftanikow nie kupowalam, bo mam, a nie lubie za bardzo ubierac malego w kaftanik i spiochy, zreszta i tak jest na to za goraco.
Co do prac ogrodkowo-lonowych ;p Ja sie cala ciaze sama depilowalam i jak sie dowiedzialam, ze ide do szpitala, to sie w domu dokladnie ogolilam. A lewatywe mialam robiona i bardzo sie ciesze z tego powodu, bez niej mogloby byc ciezko...
10 299 2013-07-18 12:23:49
Ha Cyniczna ja tak we wtorek poszalalam
Bodziaków chyba z 10 kupilam malemu,spodenki ,bluzy i wszystko jak nowe ;D
Wczoraj pierwsze wietrzenie szafy zrobilam bo maly juz wyrosl z 56...a przeciez przed chwila sie urodzil ![]()
Wgl teraz w tych lupemksach sa tak fajne rzeczy za niewielka cene ;D
10 300 2013-07-18 12:35:49
Ja nie kupowalam za duzo, bo Adas tak szybko rosnie, ze nie ma sensu... Za 2 miesiace znowu pojade. ![]()
10 301 2013-07-18 12:58:19
Polsza mnie też rozśmieszył twój post, no zły dzień masz. nie wiem co to ten odczyn combsa czy jak się to zwie ale miałam to robione w ciąży 2 razy
co do golenia hmmm, ja od początku golę się sama, od 3 miesięcy na czuja, czasem mąż się śmieje bo pozostawiam kępki ale ja nie widzę ;( położna jak coś dogoli
lewatywe też chce mieć robioną zaraz jak wejdę do szpitala mówię ja chcę mieć znieczulenie i marzę o lewatywie ![]()
moja dzidzia dzisiaj ma dzień ćwiczeń ciągle się rusza ![]()
10 302 2013-07-18 13:11:27
trochę inna ja, ja się na razie sama depiluje, nie wiem jak bedzie potem przy większym brzuchu, ale jak coś to chłop mi pomoże
a przed porodem na pewno się wydepiluje, nie chce by mi w szpitalu dali jakąś jednorazowa ciulowata maszynkę, która się pozacinam albo żeby położna mnie goliła, Zresztą ja raczej regularnie co 3-4dni się depiluje, wiec nie powinnam zarosnąc nawet jak 3 dni przed porodem nie użyje maszynki ![]()
Cyniczna, ja też mam tutaj swojego lumpka, w którym sa fajne rzeczy, nie jakieś szmatki tylko ładniejsze i w przystępnej cenie ![]()
10 303 2013-07-18 13:45:17
Wpadłam się pochwalić, ze byłam na ważeniu i mala pięknie przybiera
. Az z tej radości nie zwracam uwagi na ból cyców
, karmienie ostatnie poszło całkiem sprawnie
. Oby tak dalej
. Stresujące są te początki ale za to jaka satysfakcja gdy są efekty
.
Co do golenia, to ja to zrobiłam w domu jak już miałam regularne skurcze
. Ale jakoś dałam rade. Co do lewatywy, to tez nie miałam, bo jak wspomniałam moja "lista życzeń" została zignorowana.
U nas piękna pogoda tak wiec po obiedzie idziemy z Ola na dłuższy spacer.
Milego popołudnia! ![]()
10 304 2013-07-18 13:53:24
Kobra, super, ciesze się, że Oleńka przybiera na wadze
korzystajcie ze słoneczka i na spacer uciekajcie
ahh już sie nie moge doczekac, kiedy na wyjde ze swoim brzdącem na spacer, a tu jeszcze tyle miesiecy ![]()
10 305 2013-07-18 14:12:35 Ostatnio edytowany przez pennylane (2013-07-18 14:21:13)
No no, dziewczyny - tylko się nie przeliczcie z tymi goleniami i lewatywami
Ja też chciałam - tzn. lewatywę bo przez moje ropnie nie wolno mi się golić - ale nie było takiej opcji nawet bo nie zdąrzyła by położna
I chyba cosik mi tam poleciało
Ale mąż mówi, że nie widział a to najważniejsze - bo położne to niejedno widziały ![]()
A swoją drogą ja przed terminem porodu ogoliłam się tzn. skróciłam włosy trymerem tak jak to zwykle robię i taka dumna z siebie byłam bo zrobiłam to za pomocą lusterka a jak już urodziłam i brałam pierwszy prysznic to przeżyłam szok
Wszędzie kępki włosów haha, wyglądało to co najmniej dziiiwnie.
U nas dzisiaj jest troszkę gorzej - Teo marudzi. Oczywiście mam już paranoję, że to przez coś co zjadłam - chyba przeginam z nabiałem bo w sumie żarłam cały czas pieczywo z serkiem takim do smarowania Tartare. Albo po prostu już zmienia się syneczkowi temperament
W nocy były pobudki co 1,5h, dopiero o 5 porządnie zasnął i spał do 7 kiedy to przyssał sie do cycka i chwilę później jeszcze pospaliśmy do 8. Ale potem rano marudzenia, że hej. I sen maksymalnie 45 min. a potem powtórka z rozrywki. I darł się jakby zażynali biedne dziecko.
Uspokajał się na rękach - a tylko go odłożyłam to ryk. Potrzeba atencji czy jednak brzuch? Oto jest pytanie.
Grunt, że w końcu koło 13.30 usnął i póki co śpi, może uda się by ten piękny stan potrwał jeszcze z godzinę co najmniej
Dumna jestem z męża mego bo wczoraj pojechał i zarejestrował ssaka do przychodni. Uf! Jeszcze na jutro został nam urząd stanu cywilnego i papierkowe tematy mamy z czapki. Alleluja!
Btw. dziewczyny, które już urodziły - przez ile po porodzie śmigałyście z tymi podkładami poporodowymi a kiedy przeszłyście na podpaski? Bo u mnie to już 5 dni, podkłady cały czas w ruchu bo się boję, że w podpaskę się to nie wchłonie - ale zaczynam się czuć jak babcia z demencją, która musi z pieluchą chodzić
Poza tym tyłek mi się odparza - może sobie Linomag pożyczę od Teo ![]()
Edit: Ah, zapomniałabym - dzięki za wszytkie rady odnośnie okna
Tak właśnie dziś zrobię - założę mu bodziaka z długim rękawem plus skarpety i do tego zawinę go w rożek, który jest mega ciepły. Ja się po prostu bardziej bałam, że to wieje trochę ale faktycznie - trzeba młodego przyzwyczajać.
A propos dziś on w samym bodziaku z krótkim rękawem i w skarpetach. W wózku kima obok mnie to go okryłam pieluchą tetrową.
Edit nr 2
- Kobra, cieszę się, że udaje się karmienie
I trzymam kciuki za to żeby szło coraz sprawniej!
Proszę też pozdrowić piękną Olę od kawalera Teo
Agatka - dawaj koniecznie znać co i jak! Miejmy nadzieję, że Jaś zaraz dołączy do forumowego grona brzdący ![]()
10 306 2013-07-18 14:23:04
Penny ja podkłady nosiłam przez 5 dni, potem duże podpaski przez kolejne 3, a potem już te co zwykle podczas @.
10 307 2013-07-18 15:02:35
z tym goleniem przez polozną to jest tak że wlaściwie tylko podgala i to w trakcie kiedy już zaczynają się parte bóle,uwierzie że wtedy najmniej sie myśli o tym ze ktoś coś ci goli
lewatywa jak już pisałam powinna być nawet obowiązkowa,nawet mimo tego że i tak po niej coś tam w trakcie porodu polecijest to normalne przecież ![]()
a co dopodkladów to naprawdę musi z was lecieć skoro 5 dnia po porodzie jeszcze ich uzywacie
ja już drugiego dnia nakładalam podpskę
10 308 2013-07-18 15:10:16 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2013-07-18 15:11:44)
Penny, Ola dziękuję i tez pozdrawia kawalera Teo
. Co do podkładów, to ja od wtorku śmigam w podpaskach zwykłych.
Agatka, powodzenia
. To co mogę polecić, to ruch podczas skurczy, szybciej pójdzie
.
10 309 2013-07-18 15:18:25
No ze mnie czasem leci już jak na podpaske - ale raz na kilka podkładów jest taki zafajdany, że boję się, że by mi to przeciekło
Poza tym mrok, jak to śmieeeeerdzi bleeeee
Młody w końcu porządnie usnął - już 2 godziny spokoju jest. może jeszcze z jedną godzinę się uda ![]()
10 310 2013-07-18 15:35:03
Penny, może coś w powietrzu?;) Antoś dziś tak samo marudzi! Tylko tyle nie śpi:p o 11:40 drzemka 40min i teraz przed chwilą zasnął, a jesteśmy już godzine na spacerze. Jeszcze jak o 18 go zaszczepie, to boje sie nocy. Aż mu dawałam butle 2x90, bo myślałam, że głodny.
Ja przez 5 dni miałam podkłady, a potem podpaski. W dniu, gdy postanowiłam rodzić, depilowałam się kremem, wiec dokladnie i bez zacięć;) Lewatywy nie miałam i nic mi nie wyleciało, więc w przeciwieństwie do Leny, jestem zdecydowanie za jej wycofaniem ze wszystkich szpitali. Ogólnie już w większości jej na szczęście nie robią.
Niestety, nie zawsze można być w ruchu podczas skurczy. U mnie Antoś był za nisko, napierał główką, gdy nie było rozwarcia, więc uratowała mnie wanna z wodą, ale tam znów rozwarcie nie postępowało itd.:/
Kobra, gratuluję karmieniowych sukcesów!:)
Agatko, życzę powodzenia! Niech Jaś się szybciutko pojawia:)
10 311 2013-07-18 15:52:34
mam pytanie czy dzieci przed porodem stają się bardziej ruchliwe? moja od 8 daje czadu w brzuchu jak to możliwe że tyle godzin nie spała? ma już 5 raz czkawkę, kopie i wierci się zaczynam myśleć że może ją coś boli
10 312 2013-07-18 16:10:47
Joasia, mi sie wydaje, ze raczej staja sie mniej ruchliwe przed porodem.
Cyniczna, gratuluję udanych zakupów. Też chętnie bym sie w takich sklepach zaopatrywała, ale nie wiem, gdzie je znaleźć. Weszłam kilka razy do lumpka przy JP II, to strasznie drogo było, ok.20zł szt, 70zł kg:/ To za tyle mam na przecenach nowe.
Polsza, ale miałaś poranek... kawy pić nie trzeba;)
MM, oczywiście chętnie bym się wybrała na piknik z maluchami, ale kiedy? my od przyszłego weekendu wyjezdzamy na 3tygodnie. Zapraszam do parku przed Teatrem Rampa:D
10 313 2013-07-18 17:08:43
Azizja, w Wawie ciężko z takimi tanimi lumpeksami. Najlepiej szukać gdzieś pod miastem albo jak jesteś na wakacjach. Ja miałam jeden ulubiony lump właśnie przy al. Jana Pawła II bo tam mieszkałam wcześniej (na Nowolipkach) i fajne rzeczy były ale drogo nieporównywalnie. Czasem jak jestem w Legionowie to zachodzę tam i szukam.
A co do maluchów to dzidek mojej kumpeli też dzisiaj dawał w kość więc może faktycznie
Teraz Teo już znowu śpi, wyciszył się jakoś więc fajnie
I leży w wózku w ogródku z tatą i babcią
A mama ma chwilę dla siebie uiiiii
Joasia - przed porodem stają się mniej ruchliwe. Nie pamietam już dlaczego ale u mnie to się sprawdziło bo na jakiś tydzień przed porodem miałam jak pamiętacie fazę z liczeniem ruchów tak mało się Teo ruszał ![]()
10 314 2013-07-18 17:24:40
Właśnie wróciłam od gin i tak:
waga mamy 76,30 czyli +18
waga dzidzi 2,5kg ułożona główką do dołu hehe więc kto wie może Martynak dostanie na urodziny siostrę
34 tc
Poza tym badania są w miarę dobre za 10 dni znowu idę i ma mi zrobić posiew z pochwy cena 50zł (nie miałam tego badania przy Martynce)
Joasia moja się strasznie dużo rusza najwięcej w nocy i czasem daje takie kopniaki, że mam ochotę jej dać klapsa w pupe
Jeśli chodzi o podpaski to nie pamiętam kiedy je założyłam bo w szpitalu kazali jak najwięcej wietrzyć, a że mama po porodzie mnie zabrała do siebie to dużo odpoczywałam, no teraz tak nie będzie
10 315 2013-07-18 17:27:02
Azizja a gdzie ten teatr rampa? jaka to dzielnica??
skoro ty wyjezdzasz teraz, ja wyjezdzam za 2 tygodnie, to spotkamy się już może po 15 sierpnia to i penny się już ogarnie...
wybierzemy jakies miejsce po srodku aby kazda mogla dojechać
co wy na to?
co do podkladow ja tylko pierwsza dobe po porodzie uzywalam, potem już podpaski, a po tygodniu już wkładki... duzo ze mnie nie leciało ale to chyba dlatego ze mnie tam dobrze oczyścili przy cesarce i az tak mocno się nie krwawi...
a my dziś zlot dzieciakow mielismy...
spotkałam się z dziewczynami z którymi lezalam na patologii ciąży... i ich dzieciaczkami ale było fajnie:)
wszystkie się nadziwić nie mogą że moja Majka ma tyle włosów:)
10 316 2013-07-18 18:08:15
Dziewczyny, ta witaminę K+D podawać OD drugiego tygodnia życia? Bo jeżeli tak to powinnam zacząć od jutra....Pytam, bo tutaj mi powiedzieli, ze od 4 tygodnia tylko K i nie wiem w końcu. Będę wdzięczna za odpowiedz ![]()
10 317 2013-07-18 18:57:16
MM, targówek:)
Kobra, my podawaliśmy od razu po wyjściu ze szpitala D3+K, jeśli się karmi piersią, to ten zestaw do końca 3 mies. Podawaj D, bo w Norwegii, to za dużo słońca nie ma.
10 318 2013-07-18 19:06:45
Kobra ja podaje od 3 tygodnia k+d i to co drugi dzien-czyli maly dostal dopiero dwa razy-ale krzywil buziuchne ![]()
Dzisiaj poszla zielona kupka
Ale podalam Smyczkowi herbatke koperkowa(pierwszy raz pil z butli-mina bezccena) i kolejna kupka juz ladna zolciutka :)Niewiem czy to zasluga herbatki wazne ze przeszlo;D
I smoczka w koncu zassalismy
Tak wiec-caly czas do przodu ;D
Podpaski zakladalam juz tego samego dnia po porodzie tyle ze te wielkie bella-niewiem czy to sie liczy hehe bo na te cienkie kiedy przeszlam niepamietam ;P
Wgl strasznie rozkojarzona jestem-cos mowie i zaraz niepamietam co mowilam,ktos cos do mnie mowi to nieodciera do mnie-zero skupienia;( meczy mnie to strasznie-mam nadzieje ze to efekt niedoboru witamin badz zmeczenia-choc z nog nie padam jeszcze ![]()
10 319 2013-07-18 19:09:06
Ja też miałam robiony odczyn Coombsa, tego NFZ chyba nie refunduje, więc pewnie dlatego tylko prywatnie robią bo moja kuzynka tego nie miała, a ja od razu rutynowo miałam.
Ogólnie takie badania są drogie, bo ja do tego USG genetycznego za badanie krwi (dane pani dr wpisze do komputera) zapłaciłam 200 zł, więc tanio nie jest
no ale przecież na dziecku się nie oszczędza.
Od dziś pracuję z domu, 2 razy dziennie melduję się w szpitalu, w zamian za nieleżenie tam bo nie byłam w stanie tam wytrzymać, każdą rzecz do jaką dali do jedzenia zwróciłam i było mi stale duszo, a że nie ma aż takiego dramatu to się zgodzili ![]()
10 320 2013-07-18 19:20:00
Dziewczynki trzymajcie jutro kciuki. Mam numery telefonu do Polszy i Cynicznej i napiszę, jak coś będę wiedzieć ![]()
10 321 2013-07-18 19:27:15
Witam Was kobitki dziękuję za rady , z tego co wyczytałam od Was to renni jest bezpieczne w ciąży więc może od czasu do czasu pokuszę się na tabletkę , z tymi migdałami muszę wypróbować . Dzisiaj leżę plackiem w nocy dostałam brązowych plamień ;/ , tydzień temu również miałam plamienia i poszłam z tym do szpitala , porobili badania beta rośnie dobrze , usg również wyszło ok , badania moczu ok , lekarze nie wiedzą co jest przyczyną plamień , od 4 tyg ciąży jestem na luteinie 50 2x dopochwowo , plamienia wyglądają jak stara zaległa krew , do szpitala nie idę bo tam tylko leżę i nikt się mną nie interesuje , kazali brać nawet swoje tabletki i to wszystko leżeć , leżeć...
Wczoraj byłam u swojego lekarza prowadzącego na badaniu usg powiedział , że wszystko jest ok serduszko bije, ciąża żywa . Dodam , że mam straszne wzdęcia . Zastanawiam się czy przez te usg dopochwowe czegoś nie podrażniło ehh ....
10 322 2013-07-18 19:27:26
Trzymamy mocno kciuki ![]()
10 323 2013-07-18 20:30:02
Martyna ja chodzę na NFZ i 2 razy miałam robione to badanie, więc jest refundowane.
Karla poproś lekarza u duphaston jest lepszy od luteiny. ja brałam do 13 tygodnia 3 razy dziennie bo tez miałam plamienia i krwawienia, jest droższy ale lepiej przyswajalny.
Farmazonik to do przodu widzę z maleństwem, niedługo to będziesz pisać że stawia pierwsze kroki
jak ten czas leci.
moja nadal aktywna bardzo, nie chcę panikować ale może pępowiną jest owinięta? lekarz na usg by to zobaczył? jak tylko coś robię z całej siły nogami wypycha mi brzuch z bólu od razu kucam, mała złośnica po mamusi
idę pod szybki prysznic i idę leżeć bo umyłam przed chwilą wielką stertę naczyń, oczywiście teściu nawet nie pomyślał aby mi pomóc, wziął sok z lodówki i poszedł odpoczywać bo stwierdził że duchota i nie da się wytrzymać, no ale jak widać kobiet w 9 miesiącu duchota nie dotyka. kiedyś im wszystkim wygarnę ![]()
10 324 2013-07-18 21:47:52
A ja nie miałam odczynu Coombsa, za to Teo miał robione w szpitalu po porodzie.
Kobra - ja mam podane tak, że D3 od razu, 1 kropla dziennie tj. 400j (jedna kapsułka) a K od 8 dnia życia do końca 3 miesiąca życia - przy karmieniu piersią. Przy mieszance bez K.
mm, Azizja - OK, dla mnie plan idealny
Porozmawiamy sobie o kupach
A ja będę w najbardziej komfortowej sytuacji bo kawaler Teo najmłodszy więc się od was wszystkiego dowiem
Sasasasaaaaa... ![]()
U nas dziś do jakiejś 15 była masakra. Teo wył w pewnym momencie jak obdzierany ze skóry, do tego czerwony cały i prężył się - werdykt - brzuch. Szybka weryfikacja co jadłam i chyba za dużo nabiału. Eliminować go całkiem nie zamierzam ale na pewno muszę zmienić proporcje i więcej wciągać jednak wędliny i warzyw. Zresztą i przed ciążą to dużo lepiej mi służyło i się lepiej czułam.
Ale jak potem zasnął mały ssak, tak resztę dnia znowu złote dziecko. Na spacer nie udało nam się wyjść ale spał sobie w wózku w ogródku ładne 2h więc myślę, że można to spokojnie zaliczyć
Ah, no i kąpiel - użyłam dziś patentu pt. SUSZARKA. Jezu, inne dziecko! W ogóle nie zapłakało nawet
Szok!
No i też dziś przeszłam już na podpaski i nagle okazało się, że tak naprawdę bardzo mało już mam tej krwi. Nie wiem po co łaziłam z tymi podkładami cały czas, jakoś wydawało mi się, że dużo tego leci. Ale swoją drogą też mi wypadł jakiś skrzep dziwaczy, Kobra, chociaż u mnie to chyba jednak nie był gazik. Cóż, zmacałam i wyglądało jak kawał takiej zbitej flegmy z nosa w kolorze krwi. Nie będę się jednak przejmować bo to bez sensu.
Trzymajcie kciuki żebym się dziś wyspała bardziej niż wczoraj! ![]()
10 325 2013-07-18 22:07:03
dziewczyny co do witaminy k i d3 to ja temat bardzo przestudiowałam wiec już wam pisze jak to jest:)
jeśli się karmi piersią (choć trochę) to podaje się witamine K do 3 miesiąca a D3 do skończonego 1 roku, chyba że lekarz zaleci inaczej
jeśli się karmi sztucznym to tylko D3 się podaje tez do skończonego 1 roku
czasem każą lekarze wcześniej odstawić d3 - np. jak ciemiączko zaczyna za szybko zarastać... moja Majka ma male ciemiączko i robiłam badania aby sprawdzić czy jest ok, wyszlo ok wiec mam dalej witamine d3 podawac...
Penny - to na pewno wina nabialu on jest ciężkostrawny moja tez miała bole brzucha po nabiale... jestem tego pewna...
a suszarka, odkurzacz, i okap to najlepsi przyjaciele Majki...:) do tej pory czasem jej okap włączam jak mi drzemie w ciągu dnia i się wierci a ja muszę coś zrobić:)
ale ogolnie kupiłam plytę "dobry sen"... tam wlasnie są takie dzwięki i naprawdę u nas się sprawdzila:)
10 326 2013-07-19 07:42:21
Hahaha Penny Ty to wszystko musisz zmacac
To sa skrzepy-tyle ze niemoga byc za duze bo wtedy niby jest cos nie tak :)Za duze tzn wielkosci cytryny-tak mi tlumaczyla polozna ![]()
Musze naskarzyc na mojego synka-wczoraj pierwszy raz doprowadzil mnie do lez----- Tak jak pisalam podalam mu butelke z herbatka i smocia sobie ciagnal i tak wszytsko dobrze az go wykapalam-przystawiam do piersi a on niechce! prezy sie odwraca główke i placz,kilka prób i nic poddalam sie - podalam butelke-pije!
Matko jak ja sie czulam
Jakie to jest glupie uczucie odrzucenia przez dziecko-przeciez niby wiem ze dalej mnie potrzebuje a jednak okropnie sie czulam ;( Wojtek oczywiscie byl swiecie przekonany ze jak Bartus zglodnieje to bedzie pil mleczko z cyca i...mial racje;D Kamien z serca ! Przez najblizsze pol roku nie podam malemu butelki! I juz nigdy nie bede narzekac ze ciagle wisi na piersi ![]()
A po nocy znowu niechce smoczka-nauka posza w las-trza zaczac od nowa ![]()
Milego dzionka Dziewczyny ![]()
10 327 2013-07-19 08:16:41
Farmazoniku wiadomo z butli szybciej leci ![]()
Co do lumpeksów zapraszam do mnie,od koloru do wyboru,obok w mieście mam chyba z 20 lumpków jak nie więcej,do innego pojadę to też na każdym kroku lumpek,ale mieszkam na zachodzie tutaj dużo ludzi się z tego utrzymuje i ceny są niskie nie tam jak u was 70 zł za kg ![]()
10 328 2013-07-19 08:38:21
U mnie w lumpkach tez mozna kupic za grosze. Ostatnio kupilam sobie za 1 zl nowe z metka markowe jeansy :-)
10 329 2013-07-19 08:44:37
U mnie ciąg dalszy boleści brzucha. Mam takie wzdęcia, że w nocy płakałam z bólu, nic ten espumisan nie pomaga, już sama nie wiem co z tym zrobić
10 330 2013-07-19 08:59:58
Hej ![]()
Agatko oczywiście kciuki zaciśnięte! W ogóle w nocy padł mi telefon i przez to śniło mi się, że urodziłaś, a ja nie poinformowałam dziewczyn na forum, bo o tym nie wiedziałam
No ale jak Cyniczna też będzie wtajemniczona, to jestem spokojniejsza
Jasiu na pewno nam nie umknie
Karla podobno brązowe plamienia nie są groźne, ale wiadomo, że każda z nas martwiła by się tym. Najważniejsze, że dzidziuś ma serduszko i rozwija się dobrze
Pisałaś już nam na kiedy masz termin? Jeśli tak to mi umknęło ![]()
Ja biorę duphaston od 7tc ze względu na bóle brzucha.
Joasiu jak czytam Twoje posty to budzi się we mnei nadzieja, że w końcu będę mogła odstawić duphaston i wrócić do aktywności seksualnej, bo coraz bardziej mi tego brakuje
No jeszcze tylko kilka tygodni
Podziwiam Cię, ze dajesz radę zmywać. Ostatnio myłam kilka garnków i noży i później plecy bolały mnie niemiłosiernie
Od tego momentu mam zakaz Mężowy zmywania. Mogę jedynie obsługiwać zmywarkę
Penny jak ja Wam zazdroszczę ogrodu!! Teo na pewno się dotlenił
A jak po dzisiejszej nocce?
Mam nadzieję, że za jakiś tydzień będe mogła być bardziej aktywna i wtedy zwiedzę okoliczne SH w poszukiwaniu cudeniek dla naszego Dzieciocha
Miłego dnia!
10 331 2013-07-19 09:25:48 Ostatnio edytowany przez pennylane (2013-07-19 09:27:20)
Cześć dziewczynki
U nas wspaniała noc! Otwarte okno albo rezygnacja z tego nabiału, albo tatuś w łóżku - albo wszystko naraz - sprawiło, że ssak spał najsłodziej na świecie. Króciutkie przerwy pomiędzy, tylko na amciu i kupę i dalej w kimkę. O 4 mąż poszedł jeszcze dospać do rana na kanapie bo mu było duszno i tak (no niestety mamy malutką sypialnię) więc się położyłam razem z Teo w wyrku i sobie do 7 pięknie pospaliśmy.
A dziś wycieczka do USC! Trzymajcie kciuki, żeby Teo był Teo
Ciekawe jak tam Agatka. Kto wie, może już rodzi pomału ![]()
Ah, dziewczyny, co już urodziły - a powiedzcie mi jak przewijacie maluchy? Tzn. używacie mokrych chusteczek czy jednak miska i woda z mydłem? I jeśli miska to jak, biegacie za każdym razem przed zmianą pieluchy bo nową wodę?
I czym potem smarujecie? Mi położna w szpitalu powiedziała, że wilgotne chusteczki + linomag. Ale ten linomag to idzie mi w takim tempie, że chyba będę musiała do jakiejś hurtowni pojechać jak tak dalej pójdzie
Zresztą, chusteczki podobnie ![]()
10 332 2013-07-19 09:44:00
Penny, wydaje mi się, ze to otwarte okno tak zadziałało na Teo, w koncu od razu inne potwierze
my też spaliśmy przy zamknietym przez te durnowate komary ale budzilismy sie cali spoceni i od paru dni spimy przy otwarty i jest bosko ![]()
Co do przewijania, to ja na pewno bede chusteczkami wycierac i nie wiem jeszcze czy sudocremem potem czy linomagiem.
Agatka, trzymamy kciuki za Ciebie i Jasia! ![]()
Co do lumpków, to u nas ceny są różne. Jeśli na kg to najczesciej od 53zł do 15zł za kg
rzadko kiedy są już wycenione ciuszki. Wczoraj małemu kupiłam rajtuzki na zimę za 10gr
tylko nigdzie nie mogę znależć skarpetek no i własnie rajstop tez jest bardzo mało ![]()
10 333 2013-07-19 10:49:12
Penny ja przez pierwsze 2 tyg. używałam tylko przegotowanej wody bez mydła i linomagu. Potem już mokre chusteczki i też linomag. Idzie w strasznym tempie, ale warto, bo mała od urodzenia nie miała ani razu odparzonej pupy. Ale ja też dość często zmieniam pieluchę.
10 334 2013-07-19 11:23:07
SMS od Agatki:
"Hej, jestem w szpitalu, robiły mi usg 3 studentki i lekarz. Mały ma ok 4200g. Póki co czekają na decyzję lekarza ale będą mnie szykować do cesarki. Czekam na kolejne badania. Jak coś będę więcej wiedzieć to dam znać"
aaaa, może jeszcze dziś Jasiu będzie z nami ![]()
10 335 2013-07-19 11:23:45 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-07-19 11:24:22)
Dziewczyny, Agatka miala robione USG i wychodzi, ze maluch ma ok 4200g.
Beda ja szykowac do cesarki, czekaja tylko na pozwolenie od lekarza.
Dam znac, jak bede wiedziala cos wiecej ;-)
Edit: Hahaha, tosmy sie z polsza zgraly ;p